25

Pięć godzin – tyle czasu wpatrujemy się w ekran smartfonu każdego dnia. Dużo?

Na smartfon patrzymy przez 1/3 dnia, mniej więcej przez pięć godzin (to przy założeniu, że śpimy osiem-dziewięć godzin, dla niektórych jest to pewnie 1/4 dnia). Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez brytyjskich akademików. Brzmi prawie jak „amerykańscy naukowcy”, ale prawie robi różnicę – tu metodologia badań i ich cel są proste. Jedna aplikacja mierząca czas, jaki użytkownik spędza na korzystaniu z inteligentnego telefonu, […]

Na smartfon patrzymy przez 1/3 dnia, mniej więcej przez pięć godzin (to przy założeniu, że śpimy osiem-dziewięć godzin, dla niektórych jest to pewnie 1/4 dnia). Takie są wyniki badań przeprowadzonych przez brytyjskich akademików. Brzmi prawie jak „amerykańscy naukowcy”, ale prawie robi różnicę – tu metodologia badań i ich cel są proste. Jedna aplikacja mierząca czas, jaki użytkownik spędza na korzystaniu z inteligentnego telefonu, wyniki, które można uśrednić. Efekt niby porażający, ale czy faktycznie powinien dziwić, a tym bardziej oburzać?

Ileż można gapić się w ekran telefonu?

Pisałem już na AW, że ludzie przesadzają z czasem poświęcanym smartfonowi. Nie twierdzę, że dotyczy to wszystkich, ale poznałem sporo osób, które wpatrują się w niego naprawdę intensywnie. W różnych okolicznościach przyrody: w komunikacji miejskiej, w parku, na imprezie, przy stole w kuchni, w kinie, na uczelni… Wszędzie, gdzie tylko się da. A czasem także tam, gdzie się nie da. Przynajmniej w teorii. Nie ma znaczenia czy siedzą sami czy w grupie składającej się z członków rodziny albo znajomych – patrzą w ekran.

Trochę mnie to zastanawia, trochę śmieszy, jest też lekkie przerażenie i zniesmaczenie. Bo nie wiem po co przychodzić na spotkanie ze znajomymi i wyciągać smartfon, w którym będzie się… No właśnie – co ci ludzie robią? Rozmawiają z innymi znajomymi w sieciach społecznościowych? A teraz mam jeszcze potwierdzenie, że sprawy zaszły naprawdę daleko: 5 godzin z oczami wlepionymi w wyświetlacz. Ludzie sprawdzają sprzęt klikając go raz na 10 minut, robią to ponad 80 razy w ciągu dnia. Większość tych klików szybko się kończy, to rutynowe sprawdzanie. Ale reszta przeradza się w godziny spędzone z elektronicznym urządzeniem.

road-people-street-smartphone

Najciekawsze jest to, że ludzie podobno nie zdają sobie sprawy, że tyle czasu patrzą w ekran – wydaje im się, że trwa to znacznie krócej. Zaczynam się zastanawiać, ile czasu w ciągu doby wpatruję się w ekran komórki. Może też jestem we wspomnianej grupie? Narzekam na innych, a sam nie jestem lepszy? A jeśli nie, to możliwe, że ratuje mnie siedzenie przed komputerem – gdyby nie jego ekran, wpatrywałbym się w ten smartfonowy. Ciężka sprawa. Nawet dla zdrowia: oczu, kręgów szyjnych itd. A wszystko przez social media…

Przecież to urządzenie wielofunkcyjne

Zastanawiałem się, czy faktycznie używamy tego sprzętu tylko do głupot, do oglądania kotów, jak drwią niektórzy. Część zastosowań pewnie do tego się właśnie sprowadza. Ale są też czynności pożyteczne, smartfon to narzędzie do pracy i spora część z tych pięciu godzin nie powinna dziwić. Patrzymy na smartfon, bo coraz rzadziej nosimy zegarek, o czasie informuje inteligenty telefon. To także kalendarz, terminarz, notatnik – niech każdy dobierze odpowiednią nazwę. Może służyć jako nawigacja samochodowa/mapa, można z jego pomocą zrobić zakupy, przeczytać gazetę czy fragment książki w tramwaju. Są filmy i gry, które umilają czas, są aplikacje przydatne w trakcie uprawiania sportu, wykonywania obowiązków zawodowych. Zacznijmy to dodawać, zliczać minuty i może się okazać, że pięć godzi nie jest przesadzone, a spora część z tego czau upływa dość produktywnie.

bench-people-smartphone-sun

Musimy pamiętać, że smartfon to najbliższy człowiekowi asystent, sprzęt, przed którym stawiamy wiele zadań i który zastępuje różne „relikty przeszłości”. Zarówno tej bliższej, jak i dalszej. Nie będę zatem potępiał, i stwierdzał, że ludziom odbiło skoro przez pięć godzin wpatrują się w szkiełko. Jednocześnie podkreślę, że powinni to ograniczać. Spoglądanie na wyświetlacz co kilka minut jest zbędne. Naprawdę.

  • Arkadiusz Dalka

    Ojejku

  • Marcin Popko

    To e-smycz cholernie uzależnia, oglądamy na niej coraz więcej pierdół nie mających jakiekolwiek wpływu na nasz żywot. Staram się ją ograniczać, przede wszystkim wyłączam powiadomienia bo zaczynam odnosić wrażenie że to ja jestem telefonowi na zawołanie a nie na odwrót. Jak się pali to zadzwonią, a tak to nikt nie zginie jak sam sprawdzę tego facebooka czy maila potem.

    • Apocalypse

      Na kilka tygodni wróciłem do klawiaturowego telefonu i na odwyku. Polecam. Cudowne uczucie, gdy kładąc się na noc nie gapisz się w telefon tylko kładziesz na stoliku obok i po prostu idziesz spać :-).

    • Marcin Popko

      Chyba sobie takie coś zafunduje, zwłaszcza że parę klasycznych komórek wciąż zalega u mnie w szufladzie ;)

    • Monika Stępień

      Wystarczy windows phone :P to samo uczucie

    • Marx

      Smartfon po prostu koncentruje inne media. Kiedyś ludzie godzinami czytali książki, gazety, gapili sie w TV, grali na komputerze czy konsoli, gadali przez stacjonarny telefon.
      Czy to było lepsze? Było mniej zauważalne i trudniejsze do zmierzenia, ale czasu „traciliśmy” tyle samo, bo doba od zawsze ma 24h. Teraz wiele aktywności można przenieść na smartfon, a do tego doszły nowe, których w świecie „analogowym” po prostu nie było.
      Powiem jedno: jak ktoś pisze, że „dawniej było lepiej”, to znaczy że się starzeje. Dawniej było inaczej, ale nie zawsze lepiej. Czy naprawdę wizyta w zadymionym pubie i spędzanie czasu na chlaniu piwa jest lepsza od chata na Skypie? A np nagranie utworu ze znajomymi przez internet jest gorsze od strzelania karbidem na podwórku? Odpowiedzi nie dla każdego są jednoznaczne, tak jak nie ma jednej uniwersalnej prawdy.
      Smartfon to tylko narzędzie, za to niezwykle uniwersalne. Osobiście wolę 5h czytać książkę na smartfonie niż 5h oglądać TV, albo 5h wspinać się na jakiś szczyt w środku zimy, ale nie odważę się napisać że któraś aktywność jest „lepsza”.
      Dlatego mierzenie czasu spędzonego ze smartfonem nie mówi nic. Takie mierzenie jest bez sensu i robienie z tego artykułu też.

    • Magnum44pl

      „Czy naprawdę wizyta w zadymionym pubie i spędzanie czasu na chlaniu piwa jest lepsza od chata na Skypie?”

      Kwestia gustu, ja wole to pierwsze :)

    • Paweł K

      Dawno nie byłeś w pubie. Tam nie jest zadymione bo od kilku lat obowiązuje zakaz palenia petów w środku. Całkiem słusznie zresztą.

    • Marcin Popko

      Prawda, skupia wszystko w jednym małym prostopadłościanie. Zapewne jeśli byłaby możliwość jedzenia przez smartphone, też byśmy przez niego się żywili. Wszystko jest fajnie, dopóki nie okazuje się, że jesteś telefonowi na zawołanie, bo to facebook, bo to mail coraz się odzywa. Większość smartphonowych aktywności to po prostu bezcelowe stracenie czasu, który można spędzić nieco produktywniej, chociażby tak…
      Ja tam zamiast 5h czytać z 4 calowej wirtualnej kartki wolę wziąć żywą książkę, co po trochu wcielam do swojego życia. Zauważyłem już jeden profit: Czytając mogę sobie bez skrupółów posiedzieć w autobusie bez chamskich docinek starszych pań. Pykając w smartphona momentalnie zostałbym zjechany, że jestem niekulturalny i nie mam szacunku do starszych :V

  • zakius

    dla mnie to przede wszystkim urządzenie do komunikacji, do tego że ludzie mają włączony komputer cały dzień bo ktoś na gg, a teraz na messengerze może napisać się jakiś czas temu przyzwyczailiśmy, a jak ktoś to samo robi ze smartfonem to wielki krzyk…
    i nie chce mi się wstawać do kompa żeby coś obejrzeć, chociaż przyznam, że tablet by był do tego lepszy
    jasne, pewnie gapię się więcej niż powinienem, ale jak nie w ten to gapiłbym się w inny ekran, więc chyba lepsze to, że wybrałem ten zużywający mniej energii

    • kofeina

      nie no – odnośnie kompa było i jest to samo ;)

    • Andrzej

      To juz nie kwestia tego ile w co sie gapisz tylko kiedy:
      Przykład: jest piękna pogoda nie bylo przenośnego internetu młodzież wychodziła Piła paliła jakos tak wspólnie spędzała czas:-)
      Teraz jest piękna pogoda ty na ławce siedzisz i skrolujesz fejsa bo to bardziej interesujące niz piękno otaczającego Cie swiata.
      Komputer był w domu w jednym miejscu i to była jego zaleta. Telefon masz zawsze przy sobie i to jest jego wada bo odbiera ci cenne chwile szczęścia i relaksu który masz pierwotnie w sobie wbudowany.

    • zakius

      niestety dziś również pija i palą, i puszczają coś, co być może nawet jest muzyką, ale tak nie brzmi wydobywając się z ich smartfonów…

  • Andrzej

    Moim skromnym zdaniem. Smartfon to marnowanie życia. Patrzę i obserwuję ludzi zwłaszcza młodych ci to już chyba żyją tylko przez internet. Nie wiem ale patrząc na nich ma się wrażenie że oni nic poza ekranem telefona nie widzą. Kultura masowa wpoiła im takie zachowanie więc ich nie obwiniam. Podobno głópszymi ludźmi łatwiej manipulować cos w tym jest. Jestem ciekaw jak życie w sieci wpłynie na ludzi w przyszłości i na gospodarkę. Niestety nie umiem tego ogarnąć…

    • kofeina

      Różnie przecież można używać smartfona. Podane tutaj 5 godzin to tylko średnia.

  • Andrzej

    A tak pozatym. Jak 5h średnio tel używali to jak jeden 1h to drugi 9h… Bo to tylko statystyka. Ciekaw jestem ile osob znalazło sie w jakiej grupie 1,2,3h…

  • pakierhakierxd

    5h trochę dużo :) ,ja staram się ograniczać,były czasy gdy było 3-4 h na dzień (aż do końca baterii) ale teraz już mniej używam czasem ledwie 1 i pół godziny …

  • _TB_TB_

    5h Screen-on-time?

  • Reaver

    Smartfon jako ze jest pod reka jak zadne inne urzadzenie ulatwia ucieczke do stanu nieswiadomosci- od danego miejsca, ludzi wokol, swoich mysli. Patrze na ludzi w komunikacji – 90% wrzuca sobie do glowy smietnik informacji ktorych nijak niepotrzebuja, bo latwiej jest robic cokolwiek mimo ze nie ma to sensu niz oddac sie swiadomie przemysleniom czy doswiadczyc chwili.
    Siedzialem w tym po uszu, sledzilem te wszystkie nowe modele, obietnice ze tego potrzebujemy, tego nam wlasnie brakowalo – kiedy od lat kazdy kolejny telefon jest maksymalnie banalny i nie wnosi praktycznie nic w nasze zycie.

  • Rafał Małek

    Dlatego ja sobie kupiłem z 4-calowym ekranem, by nie kusiło patrzeć na niego. No i bateria wtedy wystarcza na minimum 2 dni.

  • Konrad Uroda-Darłak

    Kurczę, nie wyrabiam normy :s

  • Samuraj

    A podobno 4h na wyświetlaczu to już jest mega dużo dla baterii, która jest uznawana za super.
    Hmm…a tutaj średnio 5h na ekranie.
    Po prostu w nie nie wierzę. Chyba, że do średniej byli brani kierowcy, którzy mają odpaloną nawigację 12h /dobę :)

  • Krzysztof Żydzik

    Takie dwie uwagi mi się nasunęły gdy czytam te komentarze. Czy potraficie sobie wyobrazić Smartfona bez aplikacji facebook ,snapchat ,twiter itp.A druga z innej bajki, ile mianowicie czasu przetrwa dzisiejszy nastolatek w świecie bez internetu – dzień, tydzień? .Bo bez prądu naszą dumna cywilizacja skończy się bardzo szybko niezależnie od wieku odbiorcy.