21

Twórcy Pokemon GO tłumaczą się z negatywnie odebranych przez graczy zmian. I niczego nie wyjaśniają

Kilka dni temu pisałem o zmianach w Pokemon Go - część z Was uznała je za dobre, część za złe. Ogólne nastroje graczy są jednak negatywne. A skoro ogromna społeczność jest niezadowolona, głos w sprawie ostatniej aktualizacji musieli wreszcie zabrać sami twórcy.

Niedawna aktualizacja do Pokemon GO naprawiła kilka elementów, jeden natomiast popsuła. Mowa o radarze, który sugerował jak daleko od trenera znajdują się biegające na wolności pokemony. Zrezygnowano z łapek sugerujących bliskość danego stworka – element nie działał ostatnio zbyt dobrze i zamiast go naprawić, Niantic postanowiło całkowicie z niego zrezygnować. Jakby tego było mało, twórcy postanowili zamknąć lub zablokować strony, które pomagają wirtualnym trenerom polować na specyficzne rodzaje pokemonów. Innymi słowy – nie mamy już żadnych podpowiedzi.

Trenerzy zwyczajnie się wkurzyli. Szczególnie osoby, które zainwestowały w grę realne pieniądze, choć patrząc na popularność aplikacji i stopień zaangażowania niektórych znajomych, uzależnienie od Pokemon GO nie musi wiązać się z finansową inwestycją, wystarczy, że ludzie spędzają z grą absurdalną ilość czasu. A jak to w takich przypadkach bywa, wszelkie niekorzystne zmiany powodują frustrację. Wiem, że brzmi to idiotycznie, ale jeśli kiedykolwiek wkręciliście się naprawdę mocno w jakąkolwiek grę, zrozumiecie.

W sieci zawrzało, pojawiła się cała masa negatywnych komentarzy i opinii na temat gry zarówno na AppStorze, jak i Google Play. Co więcej, rozważany jest pozew, a osoby które zainwestowały w grę prawdziwe pieniądze, domagają się refundacji. Nie pomogła kolejna aktualizacja, która najwyraźniej miała ich udobruchać – radar nie wrócił i nic nie zapowiada, by miał się w najbliższym czasie pojawić.

Po kilku dniach producenci postanowili jednak zabrać głos w sprawie:

Trenerzy,

Jak zapewne wielu z Was wie, niedawno wprowadziliśmy do Pokemon GO kilka zmian.
Usunęliśmy kroki, by ulepszyć design gry. Pierwotna funkcja, lubiana przez wielu graczy, wprowadzała jednak w błąd i nie pokrywała się z naszymi celami. Będziemy Was informować o naszych staraniach związanych z jej ulepszeniem. Ograniczyliśmy dostęp zewnętrznych serwisów, które kłóciły się z zachowaniem przez nas jakości usługi i dostarczania Pokemon GO graczom na całym świecie. Wielu graczy na całym świecie traktowało Pokemon GO jako…interesujące wyzwanie. A my jeszcze nie skończyliśmy! Tak, Brazylio, chcemy wprowadzić grę również u Was (i w wielu innych krajach, gdzie nie jest ona jeszcze dostępna).

Czytaliśmy Wasze posty i emaile – widzimy frustrację płynącą z miejsc, gdzie gra nie jest jeszcze dostępna. Chcemy byście wiedzieli, że pracujemy jak szaleni by gra sprawnie działa i dokładamy starań, by była dostępna na całym świecie. Jeśli nie widzieliście naszych tweetów oznacza to, że cały czas ciężko pracujemy nad grą. Ale zrobimy wszystko co w naszej mocy, by informować Was o wszystkich nowościach.

Zachowajcie ostrożność, bądźcie mili dla innych trenerów i eksplorujcie dalej.

Ekipa Pokemon GO

Nie jestem pewien, czy takiej wypowiedzi oczekiwali wirtualni trenerzy Pokemon GO. W temacie usuniętego radaru niczego nie wyjaśniono, niczego nie obiecano i za nic tak naprawdę nie przeproszono. A ludzie pieklą się nie o brak dostępności we wszystkich krajach, ale właśnie o niekorzystną zmianę w grze. Mam wrażenie, że tak naprawdę nikt nie radzi sobie z popularnością aplikacji – mówię tu zarówno o twórcach, jak i graczach. Fenomen Pokemon GO przerósł chyba wszystkich i niezależnie od tego, co znajdziemy w następnych aktualizacjach, ktoś będzie niezadowolony. Aż do momentu, gdy szał na Pokemon GO minie, a patrząc na to, co dzieje się na całym świecie, nie wydaje mi się, by w najbliższych tygodniach miało to nastąpić.

źródło: 1, 2

  • Jak ja lubię takie gry i aplikacje gdzie ktoś wszystkich wali w Ch** i zbiera dane aby jeszcze z tego mieć użytek w przyszłości .
    Gamonie to instalują i się jarają bo łosie a deweloper na tym jeszcze kasę trzaska

    • Za Ingressa w ch.. nie robili – dane zbierali i wykorzystali w Pokemon GO :p

    • 99% tych aplikacji to niezły przekręt i Trojany , dzięki bogu do frajerów już nie należę i takich śmieci nie instaluję nawet z ciekawości bo potem problem to wywalić z korzeniami z systemu i tylko reset do fabrycznych może pomóc aby się g*wna pozbyć z rejestru albo czysta instalacja z formatem :)

    • Tentaki

      Android ani iOS nie ma rejestru.

    • ja

      a skad on moze o tym wiedzieć :) dla niego najważniejsi są gimnazjaliści, piracaiarze i trojany, a one na pewno mają jakis rejestr :)

    • Matt Damnati

      Masz system Google, więc chcesz czy nie Twoje dane lecą w świat.

    • Mam Android i MS ale staram się tylko korzystać z tego co jest niezbędne do pracy i przeczytania informacji

    • Matt Damnati

      To po to ci jest potrzebne S7?

    • Głupoty piszesz – zmień to, pisz mądrze ;)

    • Tomasz

      to ty chyba nie żyjesz ja takie rzeczy traktuje jako fajna zabawa bez sensu tak sie spinać i odmawiać sobie wszystkiego raz sie żyje, ja tam instaluje wszystko wszystko pobieram nigdy trojana nie miałem

    • Twój smartfon a ja wolę moje konto w banku i swój smartfon bez syfu śmieci

    • Paweł Winiarski

      Tam na dole trochę Ci w punkt odpowiedzieli – Google i tak zbiera dane z Androida, więc większej krzywdy sobie nie zrobisz:)

    • To że zbiera Google czy Mozilla to o tym wiem ale aplikacje to dopiero prawdziwe 100% Trojany i jeszcze w tle działają non-stop
      Wolę unikać zbytecznego syfu i nie zamulać go zbędnymi aplikacjami

    • dragonbabel

      Póki co to ty jesteś największym trojanem, wszędzie trujesz dupę zakompleksiony człowieczku. Przykro mi, że nie możesz sobie zainstalować tej aplikacji na swoim Samsungu wyciętym z kartonu

    • Tekk

      wylazl z killfile i teraz go znow pelno z durnymi komentarzami… zrobcie z nim znow cos

    • Tak, bo zdjęcia miejsc publicznych to ściśle tajne dane.

    • Sporo tego jest jako zastrzeżone i zakaz nawet fotografowania i wchodzenia :)

    • Jeder

      A może trzyma na tym swoim s7 jakieś sprośne rzeczy i nie chcę by ktoś mu się do tego dobrał xD

  • Tentaki

    Wasze tłumaczenie różni się nieco od tego co napisał Niantic.

    „- We have removed the ‘3-step’ display in order to improve upon the underlying design. The original feature, although enjoyed by many, was also confusing and did not meet our underlying product goals.”
    Usuneliśmy 3-krokowy radar żeby wnieść poprawki w mechanizmach, które za niego odpowiadają. Pierwotna funkcjonalność mimo, że była lubiana była nieco myląca, a także nie spełniała naszych założeń.

    Problemem mechanizmu jest to, że jest zbyt obciążający dla serwera, z waszego tekstu brzmi jakby usuneli to dla własnego kaprysu. To taka tylko moja mała uwaga.

    https://www.facebook.com/PokemonGO/posts/940141879465704

    • hhhhhh

      a druga sprawa że jednak prawie 21 tys osób pozytywnie odbiera ten wpis a tylko 4 tys jest oburzonych :)

  • The_Ecki

    Dobrze, że ja z tego nie korzystam. Dla niektórych to całe życie i ten niepotrzebny hype. :D