żołnierz, dzieci i pies
39

Ludzka naiwność w sieci cd. – „Amerykański generał” wyłudził od Polki 65 tysięcy zł i przepadł

Co jakiś czas przeglądam policyjne kroniki w poszukiwaniu nowych oszustw dokonywanych w sieci, niektóre już mnie nie dziwią, przy niektórych nadal łapię się za głowę. Wczoraj pojawił się wpis z nowym oszustwem na „generała”.

Pewna lublinianka poznała w internecie oszusta, który przedstawił się jako amerykański generał, przebywającym właśnie na misji w Afganistanie. Wirtualna znajomość trwała przez dwa miesiące, w tym czasie „generałowi” udało się na tyle wzbudzić zaufanie Polki, że skłonił ją do przelania mu kilka razy znacznych kwot pieniędzy.

A wszystko to, by móc wcześniej wrócić z misji i przyjechać do niej w odwiedziny do Polski. Warunkiem było uzyskanie zgody samego szefa sztabu generalnego amerykańskiej armii, a ta wymagała wpłaty określonej sumy pieniędzy, której „generał” nie posiadał.

Kobieta wpłaciła je na wskazane konto i już od „szefa sztabu” otrzymała listę samolotów, którymi „generał„ mógłby do niej przylecieć. Za wybór odpowiedniego samolotu również musiała zapłacić.

Z chwilą gdy termin odwiedzin się już zbliżał, nagle okazało się, że nasz „generał” musiał udać się na tajną misję i nie będzie mógł przylecieć. Wtedy pojawiła się szansa, że ktoś go zastąpi, ale to również wiązało się z przelaniem pieniędzy, co kobieta ponownie uczyniła. Łącznie przelała 65 tysięcy złotych, po czym „generał” przepadł.

To tylko jeden z przykładów z wielu, które pojawiają się co jakiś czas i nie mówię tu przekrętach na „wnuczka„ czy ”policjanta„, gdzie wykorzystywane są osoby starsze, mniej zaznajomione z oszustwami.

Systematycznie od wielu lat oszustom udaje się wkręcić rzesze polskich internautów, głównie na Facebooku, gdzie organizowane są różnego rodzaju „konkursy” z darmowym iPhonem bez folii czy tysiącami sprzętów rtv, za komentarz czy lajka, które zbierają tysiące reakcji ludzi, którzy zwietrzyli okazję na „darmoszkę”. Do tego dochodzą fałszywe sklepy internetowe sprzedające markowe ciuchy na połowę ceny, przekręty nigeryjskie czy inne pomysły, które wykorzystują naiwność ludzi w sieci. Niestety to cały czas działa, powstają nowe i kręci się to od lat, a końca tego nie widać. Szczerze powiedziawszy nadal tego nie potrafię zrozumieć.

Tutaj wykorzystana została naiwność i pewnie uczuciowość kobiety, ale to cały czas była wirtualna znajomość, skąd się bierze taki brak czujności i brak chęci głębszego sprawdzenia delikwenta (zwłaszcza, że dobrze znała angielski) u dorosłych osób, korzystających na co dzień z sieci i nowych technologii. I co tutaj nie zadziałało, że nie powstrzymała się, nie zapaliła się jakaś lampka, podejrzenie przed wysłaniem tak dużej kwoty cały czas nieznajomej tak naprawdę osobie?

Powiecie pewnie, że dobrze jej tak, że nie żal Wam,  że za głupotę się płaci, ale w ten sposób nigdy to się nie skończy, aż wpadnie w sidła ktoś z Waszych bliskich znajomych czy z rodziny. Mam nadzieję, że ciągłe pisanie o takich rzeczach z czasem pomoże wielu ludziom ustrzec się przed podobnymi oszustwami. Pomogą też rozmowy bezpośrednio ze znajomymi czy z rodziną. Niestety, póki takie osoby pozostaną nieświadome, póty takie przekręty będą się pojawiały.

Źródło: Policja.pl

  • Mariner

    Łatwowierność „matrymonialna” kobiet jest często wykorzystywana przez różnej maści oszustów. Gdyby Kalibabka miał internet, to liczba poszkodowanych byłaby o rząd większa.

    • Ale to są ogromne sumy, ja bym za cholerę nie wysłał 100 zł obcej osobie

    • Mariner

      Być może pani chciała zostać generałową za każdą cenę

    • Ja bym się zastanawiał czy bratu pożyczyć..

    • abradab

      krakusik sknerusik i wszystko jasne.

    • Kamienna Gęba

      Jakiej obcej? Przecież to ukochany mężczyzna z sieci.

    • abradab

      wyslaleś obcej wiele razy. WOSP oraz sex czaty z interii.

  • Szymon L

    General Alex Madafaka here, gib moni pliz!

  • Marecki

    Może trzeba w szkole edukować dzieci aby nie stawały się takimi tepymi naiwniakami. Może zamiast 2 lekcji religii więcej informatyki i nie chodzi mi o wykuwanie na pamięć gdzie co jest w Wordzie ale jak oddzielać prawdę od plew i weryfikować.

    • Kamienna Gęba

      Czyli nie informatyki a technologii informacyjnej.

    • Koteu Kottowsky

      Co ma naiwność i łatwowierność do informatyki?

    • steveminion

      Nic ale religia zabija umiejętność samodzielnego myślenia (poza tym niczego pozytywnego nie wnosi do systemu nauczania).

    • Koteu Kottowsky

      Właśnie widzę, że lekcje języka polskiego też nic nie wnoszą pozytywnego…
      Tak tylko przypomnę, że religia nie jest przedmiotem obowiązkowym.

    • Lard Vader

      Jest jest. De facto, nie de iure.

    • steveminion

      Zabrakło argumentów? Gdzie widzisz problem poza brakiem przecinka?
      Nieobowiązkowość religii to kwestia sporna…

    • Koteu Kottowsky

      Sporna? Prawo gwarantuje ci wolność wyznania. Na początku roku szkolnego, każdy się deklaruje czy będzie uczestniczył w lekcjach religii. No chyba, że mama każe chodzić, to może być to kwestia sporna xD
      Na argumenty tego typu nie będę odpowiadał, bo to nie ma sensu. Zresztą twoje „argumenty” są napisane w taki sposób, by wywołać gówno-burze. Sprawa religi jest kwestią indywidualną. Nie odpowiadam się po żadnej ze stron. Zupełnie mnie nie interesuje co wyznajesz, czy jak się ubierasz. Żyj i daj żyć innym. Potrafię uszanować poglądy innych, bo każdy jest inny. I nie chodzi tu tylko o religie, ale ogólnie o styl bycia.
      Artykuł jest naiwności ludzi, a ktoś za wszelką cenę musi wplątać w to religie. Jeszcze brakuje takich chwytliwych tematów jak polityka i uchodźcy…

    • Roman Rarog

      Prawo też gwarantuje ci nietykalność a mimo to można dostać w ryj

    • Koteu Kottowsky

      Prawo gwarantuje ci edukację, a mimo to robisz podstawie błędy…

    • Roman Rarog

      DNA gwarantuje ci muzg a mimo to czasami nie wyrośnie

    • steveminion

      Prawo gwarantuje także opiekę zdrowotną. Tymczasem minister zdrowia, katolik, popierający klauzulę sumienia (i religię w szkołach) skazał na śmierć człowieka bo leczenie było za drogie…
      p.s. Dowiem się w końcu jakie błędy popełniłem w swoim wpisie do którego w taki „uprzejmy” sposób się odniosłeś?

    • Marecki

      taaa jasne, a rozpoczęcie roku szkolnego zaczyna się od mszy w kościele…

    • Koteu Kottowsky

      I co sprawdzają obecność? Jak nie przyjdziesz, to masz jedynkę w dzienniku? xD

    • raptor72

      I co w tym złego?

    • Mariner

      Czy będąc niewierzącym skazałbyś bez wahania swoje dziecko na klasowy ostracyzm, chciałbyś żeby nie uczestniczyło w zajęciach w których bierze udział reszta klasy. Myślę, że epitety w rodzaju ateista, innowierca i być może inne gorsze (w zależności od poziomu intelektualnego rodziców) byłyby na porządku dziennym.
      Wykluczenie z grupy mogłoby dziecku bardziej zaszkodzić niż schizofreniczny system nauki religii w szkołach w którym młody człowiek dowiaduje się na religii o kreacjonizmie po to, żeby na następnej lekcji biologii zderzyć się z ewolucjonizmem. Kiedyś religii nauczano w salkach katechetycznych i ani dzieciom, ani ich rodzicom takie rozwiązanie nie przeszkadzało.

    • Koteu Kottowsky

      Czyli mam robić to co wszyscy, bo ktoś coś powie? Nie rusza mnie to. Ludzie zawsze będą gadać.

    • Mariner

      Nie chodzi o ciebie (ty jak widzę dałbyś sobie radę), tylko o dziecko, które pragnie akceptacji w gronie rówieśników. Nie decydując się na jego udział w lekcjach religii na pewno byś mu w tym nie pomógł. Mam oczywiście na myśli początkowe klasy podstawówki, kiedy dzieci wypracowują sobie pozycję w grupie.

    • Kamienna Gęba

      Prędzej: kurwa, a mi starzy każą chodzić…. Takie dziecko usłyszy niż wyzwiska od „innowierców”.

    • Mariner

      Presja jest tym większa im mniejsza jest społeczność. W dużych miastach rzeczywiście może być tak jak piszesz.

    • Kamienna Gęba

      W małych wioskach też tak jest. Jakie dziecko lubi lekcje religii? To strata czasu. Jak chodziłem do szkoły to nawet ksiądz nie lubił lekcji religii więc zamiast niej robił nam pogadanki o alkoholu, pedofilach, narkotykach i tym podobnych zagrożeniach. Niestety mieliśmy z nim tylko 3 lata więc większość czasu męczyliśmy się z katechetką. A to były lata 90-te.

    • steveminion

      „Zupełnie mnie nie interesuje co wyznajesz, czy jak się ubierasz. Żyj i daj żyć innym. Potrafię uszanować poglądy innych”
      Problem w tym, ze katolicy w Polsce tak nie myślą. Narzucają zawsze i wszędzie swoją religię (patrz partia rządząca i oczywiście KK).
      Konstytucja zawiera kilka wpisów dotyczących wyznania, w praktyce jednak są one niewiele warte. Podobnie jest z prawem (obraza uczuć religijnych nie dotyczy obrażania innych przez katolików).

      Jak wyglądają realia w kwestii nieobowiązkowej religii i wolności wyznania?
      Ustawodawca zobowiązał szkoły do prowadzenia lekcji etyki dla nie uczestniczących w religii, szkoły się z tego nie wywiązują.
      Lekcje religii nie powinny zakłócać planu lekcji ale są organizowane w środku dnia (zamiast na początku lub końcu).
      Wiele szkół uważa, ze religia jest obowiązkowa i zamiast deklarować chęć uczestniczenia musisz deklarować, ze nie chcesz.
      W wielu szkołach powszechna jest modlitwa na rozpoczęcie zajęć. Modlitwy podczas apeli etc też nie są rzadkością.
      O podsycaniu niechęci przez katechetów wobec uczniów nieuczęszczających na religię oraz prześladowaniu nauczycieli i naciskach społecznych nie wspominając.
      A propos uchodźców i polityki, na lekcjach religii uczą nietolerancji i niechęci do obcych (o gejach i właściwie każdym kto nie wyznaje ich ideologii nie wspominając).

    • raptor72

      Są trzy filary każdej społeczności; Prawo, Etyka i Religia.Sam pomyśl dlaczego tak jest, jeśli oczywiście potrafisz myśleć samodzielnie.

    • steveminion

      Jak zwykle brak argmentów i zaczynają się przytyki osobiste. Czyżby katolik?
      Tak prawo, etyka i religia to fundamenty. Problem w tym, ze religia łamie prawo a jej normy etyczne zakładają głownie eliminację każdego kto nie zgadza się z ich chorą ideologią. Nie potrzebuję religii aby wiedzieć co jest złe. Mało tego, to własnie religia jest źródłem nienawiści (i tego m.in. „uczy” się na lekcjach religii w szkołach).

    • raptor72

      Po pierwsze przyjrzyj się mojemu awatarowi. Po drugie, gdzie użyłem osobistych przytyków?Po trzecie skoro nie znasz tych filarów to najwyraźniej nie było cię na niektórych wykładach z filozofii.

  • ᗪ ᒍ ᗩ K ᗪ E K I E ᒪ

    Jestę szejkę! Mam horom curke ale jak tylko wyzdrowieje to odesle wam podpisane przez nio czeki!

  • A wystarczy przyswoić sobie jedną prostą zasadę „Nie ma nic za darmo” i nagle szansa, ze zostaniemy wydymani drastycznie spada..

  • Alot

    A co zmienia wpadka znajomego lub kogoś z rodziny?

    Czy stają się przez to mniej głupi?
    A może o kimś głupim z rodziny nie wypada powiedzieć, że jest głupi?

  • jamirq!

    Dlaczego nie ma „” w tytule na glownej?

  • stefan

    SKĄD taka skrajnie głupia osoba posiada znaczną sumę pieniędzy, do której to posiadania należy mieć jednak odrobinę rozumu?

    To niebywałe, ale biedniejsi ludzie chyba są mądrzejsi i bardziej szanują pieniądze.