62

Jak skorzystać z zalet abonamentu bez wad abonamentu

Tak, to dalsza część mojej krucjaty na rzecz najlepszej w moim odczuciu oferty wśród polskich operatorów, czyli Nju mobile. Rok temu wybrałem opcję z rachunkiem, z miesięcznym okresem wypowiedzenia u tego operatora i do tej pory nie znalazłem lepszej oferty.

Wiem, że zaraz posypią się propozycje od „karciarzy” ze swoimi wyliczeniami równie atrakcyjnie wyglądających pakietów, osobiście jednak nie potrafię się przekonać do tej opcji. Wolę wybrać raz jeden pakiet w rozsądnej cenie i nie martwić się już później niczym, prócz przelewu na koniec każdego miesiąca. I do tego brak łańcucha w postaci 24 miesięcznego zobowiązania i nic więcej mi nie trzeba.

Tak mam w Nju mobile. Skorzystałem z najdroższej opcji Więcej internetu za 67 zł + Numer dodatkowy – 9 zł, za którą w zasadzie powinienem płacić 76 zł, a w rzeczywistości wychodzi średnio 67 zł, czyli drugi numer z pełnym no limit mam praktycznie za darmo.

To jest właśnie podstawowa zaleta tego „abonamentu”. Jak wiemy, u operatorów płacimy z góry za abonament, niezależnie czy tylko dzwonimy na komórkowe, czy tylko wysyłamy wiadomości, czy w ogóle nie korzystamy – płacimy zawsze jedną ustaloną cenę.

W Nju możemy rozbić poszczególne opcje i płacić tylko za te, z których korzystamy lub nie płacić nic, całe 0 zł, jeśli wyjechaliśmy na przykład za granicę, a tam korzystaliśmy tylko z lokalnych kart SIM.

Kolejna rzecz, będąc w trakcie długoterminowej umowy możemy zapomnieć o wszelakich promocjach, przygotowywanych zwykle dla nowych klientów czy przenoszących numer. W Nju, żadna promocja Was nie ominie, co więcej zostaniecie nagrodzeni za lojalność dodatkowymi GB na zawsze. Co w dobie różnego rodzaju streamingów muzycznych czy filmowych jest nie do przecenienia.

W mojej opcji po 24 miesiącach będę miał 30 GB, czyli 15 GB na głowę. Jednak nie każdy ma chęć czy możliwość doboru osoby do tego zestawu. Więc w swoim porównaniu cenowym z abonamentami innych operatorów skorzystam z innej opcji w Nju – Jeden na wszystko za 39 zł w tym pełen no limit+5 GB transferu danych (standardowo, obecnie jest 13 GB w promocji do końca września).

Co do operatorów, wybrałem opcje z pełnym no limit i 10 GB transferem danych. Dlatego, że raz z uwagi na aktualną promocję 13 GB, dwa, że te 13 GB przyznawane jest na 6 kolejnych okresów rozliczeniowych, a więc po tym pół roku i tak wskoczy Wam 10 GB, tyle, co u innych porównywanych operatorów.

Zaczynamy alfabetycznie, czyli Orange – 79,99 zł:

Play – 49,99 zł:

Plus – 79,99 zł:

Z T-Mobile miałem problem ze znalezieniem oferty bez telefonu z taką paczką danych:

Skorzystam więc z tabelki, którą udostępnili przy okazji ostatniej zmiany taryf – 79,99 zł

Teraz przydałoby się to wrzucić w jakiś wykres:

Wprawdzie porównywana opcja w Nju mobile, czyli Jeden na wszystko, pozbawiona jest zalety, którą opisywałem w przypadku mojej usługi Więcej internetu, czyli możliwości rozbicia, komórkowych, stacjonarnych i wiadomości – za całość płacimy 39 zł, ale przy takiej cenie to już chyba bez znaczenia, a i tak wychodzi korzystniej od pozostałych opcji abonamentowych. Jedynie Play wydaje się tu w miarę korzystną ceną, ale pamiętajmy, że często przy wyborze nowej oferty myślimy też o nowym telefonie, a za ten dodatkowo musimy płacić u operatorów, z Nju macie czystą oszczędność. Począwszy od Playa w wysokości 263,76 zł i kończąc na pozostałej trójce w wysokości 983,76 zł. To jet kwota, którą możecie wydać w gotówce bądź na raty w sklepach na nowy telefon w tej cenie, bądź dołożyć do innego droższego modelu.

Wracając jeszcze na koniec do miłośników ofert na kartę, w Nju na kartę panują podobne zasady płatności za poszczególne usługi oraz nagradzanie za lojalność dodatkowymi gigabajtami.

Foto Pretty young woman using mobile phone via Shutterstock.