Intel Core i7-8700K - socket LGA 1151
31

Intel Core i7-8700K odpowiedzią na Ryzena – recenzja

Niespełna 2 tygodnie temu nowe procesory Intela o kodowej nazwie Coffee Lake zadebiutowały na rynku. Można się pokusić nawet o stwierdzenie, że zadebiutowały i słuch o nich zaginął, bo pierwsze dostawy wyprzedały się wszędzie w ciągu jednego dnia, a o nowych nic nie wiadomo. Nam jednak udało się zdobyć całą gamę procesorów do testów, począwszy od modelu Core i7-8700K, poprzez Core i5-8400, a na Core i3-8100 skończywszy.

Dzisiaj prezentujemy wam test najmocniejszego modelu procesora w nowej ofercie Intela, którym jest Core i7-8700K wyposażony w 6 rdzeni i obsługę aż 12 wątków. Do tej pory najwydajniejsze układy Intela dla standardowej konsumenckiej platformy oferowały 4 rdzenie/8 watków, więc skok jest znaczący. Nie sposób nie wspomnieć przy tej okazji o procesorach AMD Ryzen, którym to prawdopodobnie możemy zawdzięczać ten ruch Chipzilli. Obawiam się, że gdyby konkurencja nie zaoferowała większej liczby rdzeni w atrakcyjnej cenie, to Coffee Lake cały czas miałby 4 rdzenie, podobnie jak pierwsze układy Core i7 sprzed… 8 lat.

Intel Core i7-8700K

Specyfikację nowych procesorów szeroko opisywałem już w dniu premiery. Wszystkie najważniejsze informacje o 6 nowych procesorach znajdziecie w tabelce poniżej. Testowany dzisiaj model, Core i7-8700K posiada 6 rdzeni z obsługą technologii HT, co pozwala na jednoczesną obsługę nawet 12 wątków. Standardowe taktowanie to 3.7 GHz, ale w praktyce nie ma ono wiele wspólnego z tym rzeczywistym. Technologia Turbo Boost w zależności od wykorzystania CPU może podnieść zegar każdego rdzenia nawet do 4.7 GHz (gdy obciążony jest tylko jeden, przy wszystkich sześciu zegar nie wzrośnie powyżej 4.3 GHz). Każdy rdzeń ma do dyspozycji 2 MB pamięci cache L3, co w sumie daje 12 MB.  Literka K w nazwie procesora oznacza odblokowany mnożnik, czyli możliwość podkręcania. Intel wycenia Core i7-8700K na około 1750 PLN. Wariant z zablokowanym mnożnikiem i z niższym zegarem jest 250 PLN tańszy. Biorąc pod uwagę, że taktowanie w trybie turbo jest tylko o 100 MHz niższe, to jest to bardzo ciekawa propozycja.

Pozostałe modele szczegółowo omówimy sobie przy okazji kolejnych recenzji. Warto jednak już teraz zwrócić uwagę na Core i5-8400, który ma zablokowany mnożnik i niski zegar bazowy, ale dzięki technologi Turbo Boost 2.0, może bez problemu pracować przy taktowaniu 4 GHz. W połączeniu z 6 rdzeniami musi to dać świetnie efekty. Ciekawie może wypaść też nowe Core i3, na tle dotychczasowych, czterordzeniowych Core i5, szczególnie w wersji za nieco ponad 500 PLN, którą zamierzamy przetestować. O tym jednak przeczytacie za kilka dni.

Kup Intel Core i7-8700K w Komputronik.pl już teraz!

Coffee Lake na zdjęciach – Core i7-8700K

Poniżej znajdziecie kilka zdjęć samego procesora. Podobnie jak dwie poprzednie generacje, tutaj także mamy do czynienia z podstawką LGA 1151, ale niestety nie oznacza to, że nowy procesor zadziała z płytą główną z chipsetem Z170/Z270. Intel zrobił jedną bardzo złą rzecz, do której niestety nas przyzwyczaił przez ostatnie lata. A mianowicie pomimo zachowania tej samej podstawki, zmienił funkcje kilkunastu pinów związanych z zasilaniem CPU. Argumentując to wymogiem lepszego zasilania dla 6 rdzeni, wymusza na nabywcach nowego procesora, kupno również nowej płyty głównej.

To co jest jeszcze głupsze i może nawet kontrowersyjne, to fakt, że nowy procesor IDEALNIE pasuje do podstawki w starszej płycie głównej. Zachowano tę samą nazwę, tę samą liczbę pinów i nawet te same wycięcia po bokach. Mam tylko nadzieje, że włożenia nowego procesora do starej płyty głównej i vice versa, nie powoduje uszkodzenia CPU, bo obawiam się, że będą tacy, którym się to przydarzy.

Platforma testowa

ASUS Z370-P

Płytę główną do testów dostarczył nam ASUS. Jest to model Z370-P wyceniony na około 650 PLN. W odróżnieniu od wszelkiego rodzaju płyt głównych dla „graczy”, nie mamy tutaj żadnych świecidełek, ot prosta konstrukcja, która ma być przede wszystkim stabilna. Niestety sekcja zasilania CPU nie robi wrażenia i trudno liczyć na nadzwyczajne wyniki OC. Jednak jeśli szukacie „wszystkomającej” płyty dla procesora bez literki K, to jest to bardzo ciekawa propozycja.

ASUS Z370P - pudełko

Laminat płyty nie jest przesadnie zapchany. Mamy na nim 6 slotów PCI Express, 4 w standardzie 1x i dwa fizyczne 16x, z których tylko ten szary obsługuje pełne 16 linii, a drugi tylko 4. Do tego jest dwa sloty M.2 na dyski SSD z obsługą NVME oraz 4 zwykłe porty SATA. Procesory Coffee Lake obsługują pamięci DDR4 w trybie dwukanałowym, a do 4 slotów obecnych na laminacie możemy włożyć maksymalnie 4 moduły po 16 GB każdy.

ASUS Z370-P - recenzja

Na tylnym panelu znajdziemy nawet zabytkowe już złącze PS/2, dwa porty USB 2.0, 4 porty USB 3.1, DVI, HDMI, port RJ-45 (LAN) oraz trzy wyjścia audio. Rewelacji nie ma, ale dla podstawowej konfiguracji wystarczy, choć wydaje mi się, że kiedyś za 650 PLN można było jednak oczekiwać nieco więcej.

ASUS Z370-P backpanel

Jak już wcześniej wspominałem sekcja zasilania nie robi wrażenia, ot widać, że jest to podstawowy model w ofercie ASUSa i został stworzony raczej z myślą o procesorach, które nie posiadają odblokowanego mnożnika.

Intel Core i7-8700K - socket LGA 1151

Na resztę platformy testowej składała się karta graficzna Sapphire Radeon RX580 dostarczona nam przez AMD, 16 GB pamięci RAM DDR4 firmy GeIL oraz dysk SSD o pojemności 120 GB, z którego uruchamiane były wszystkie testy. Całości dopełnia świeżo zainstalowany system Windows 10 Home w wersji 64bit. Wszystkie sterowniki oraz BIOS płyty głównej były w najnowszej wersji na dzień publikacji recenzji.

Kup płytę główną Asus Prime Z370P teraz!

Wyniki testów wydajności – Core i7-8700K

Jako, że jest to nasz pierwszy test procesora na łamach Antyweb, to i konkurencji specjalnie dużej nie ma. Jeśli jednak spodobają się wam nasze publikacje to w najbliższym czasie pojawią się kolejne, a wraz z nimi poprawi się również baza porównawcza. Na pierwszy rzut sprawdziliśmy wydajność w teście renderingu, do którego posłużyła nam aplikacja Cinebench R15. W teście dla pojedynczego wątku procesory Intela radzą sobie wyśmienicie głównie dzięki wysokiemu zegarowi. Na wykresach podany jest zegar bazowy, ale taki Core i7-8700K w w przypadku obciążenia jednego rdzenia pracuje z zegarem 4.6 GHz, stąd też świetny wynik.

Test wielordzeniowy bardzo dobrze się skaluje, stąd też konkurencyjne wyniki procesorów AMD. Nasz dzisiejszy bohater również spisuje się całkiem nieźle nadrabiając nieco wyższym zegarem. Różnica w stosunku do Core i7-6700 jest więcej niż zauważalna.

CPU-Z poza tym, że jest świetnym narzędziem do sprawdzenia zegarów i specyfikacji CPU, to od jakiegoś czasu posiada także wbudowany benchmark, który pozwala porównać wydajność poszczególnych procesorów. Jak widać na wykresie, bardzo mocno zależy od taktowania, stąd też świetne wyniki Intela w teście jednordzeniowym.

Gdy jednak dorzucimy wątków, to sytuacja się odwraca, i to procesory AMD dochodzą do głosu.

Fritz Chess Benchmark to kolejny test obliczeniowy, który bardzo aktywnie korzysta z możliwości wielordzeniowych procesorów. Jest także bardzo wrażliwy na zegar z jakim procesory pracują, więc i wyniki dla Intela Core i7-8700K są świetne.

x265 Benchmark to test, w którym kodujemy materiał wideo do formatu x265 (HEVC). Wynik podany jest w klatkach na sekundę. Jest to wartość jaką procesor jest w stanie enkodować do formatu x265 w ciągu jednej sekundy. Im więcej klatek, tym lepiej. Wykorzystywany kodek korzysta z zalet wielordzeniowości, ale i tak Core i7-8700K nieznacznie wygrywa z najszybszym Ryzenem 7 1800X, który posiada o 2 rdzenie więcej.

Edytowanie grafiki to test syntetyczny z benchmarka Real Bench. Test polega na pomiarze czasu wykonania kilkunastu różnych operacji na plikach graficznych przy pomocy aplikacji GIMP. W tym przypadku najważniejsza jest wydajność jednowątkowa, więc na czele są Intele, które w trybie Turbo mają wyraźnie wyższy zegary niż konkurenci.

Kodowanie wideo jest również częścią pakiet Real Bench. Tu wielordzeniowość jest już bardzo dobrze wykorzystywana i układ Coffee Lake tylko nieznacznie wyprzedza Ryzena 7 1800X.

3DMark to praktycznie legenda testów wydajności kart graficznych. Odkąd pamiętam, a robię testy od grubo ponad 10 lat, to mimo różnych opinii na swój temat, cały czas cieszy się dużą popularnością. Test ogólny w największym stopni zależy od karty graficznej (w naszym przypadku Radeon RX580), dlatego też różnice są marginalne.

Sytuacja robi się jednak nieco inna jeśli spojrzymy na składową testu CPU, tutaj 6 rdzeniowy Coffee Lake delikatnie odstaje od ośmiordzeniowego Ryzena 7 1800X.

Test FireStrike jest nieco mniej wymagający niż TimeSpy, stąd też i różnica w wyniku ogólnym jest nieco większa, na korzyść Intela.

Odwraca się za to tendencja w teście CPU, tzw. Physics Score jest najwyższy w modelu i7-8700K.

Na koniec jeszcze jeden, nieco większy wykres. Znajdziecie nam nim dodatkowo starsze układy Intela. Test dotyczy już dosyć leciwego benchmarka Cinebench R11.5, ale daje pewien pogląd na sytuację. Najciekawszy jest fakt, że nowy Core i7-8700K przebija jeszcze do niedawna flagowy układ Intela – Core i7-5960X wyposażony w 8 rdzeni, który podczas swojej premiery kosztował ponad 4000 PLN. Dla przypomnienia najwydajniejszy przedstawiciel serii Coffee Lake kosztuje nieco ponad 1700 PLN.

Core i7-8700K – podkręcanie

Intel podobno mocno skupił się na możliwości podniesienia zegarów swoich nowych procesorów. Podobno pomimo zastosowania tego samego procesu technologicznego (14 nm) co we wcześniejszych procesorach, powiększono nieco odległości między bramkami tranzystorów, aby ułatwić uzyskiwanie wyższych zegarów. Już samo teoretyczne taktowanie w trybie Turbo osiągające 4.7 GHz robi wrażenie. Spodziewałem się zatem, że osiągnięcie okrągłych 5 GHz nie będzie problemem. I tak w zasadzie było, bo procesor uruchomił się nawet przy 5100 MHz i dosyć przyzwoitym napięciu 1.35V, ale ostatecznie nie był stabilny. Podobnie było przy 5 GHz.

Jest w tym też trochę mojej winy, bo pod ręką mieliśmy bardzo dobry, ale jednak nie tak wydajny cooler – Noctua NH-U9S i temperatury pod obciążeniem bez problemu przekraczały 90 stopni Celsjusza. Swoje prawdopodobnie dołożyła też płyta główna, ale to temperatura jest głównym podejrzanym. Ostatecznie udało się osiągnąć stabilne 4.9 GHz przy napięciu 1.3V.

Zwiększenie zegarów oczywiście bardzo pozytywnie wpłynęło na wydajność, zarówno tą jednowątkową…

Jak i wielowątkową. Podkręcony Core i7-8700K o włos wyprzedził w teście multi-core swojego rywala od AMD.

W FritzChess Benchmark przewaga jeszcze wzrosła. Wydajność wzrosła o ~15%.

Jeszcze lepsze wyniki dał x265 Benchmark, który odnotował prawie 25% wzrost wydajności.

Przy odpowiedniej płycie głównej i chłodzeniu osiągnięcie 5 GHz nie powinno być problemem dla żadnego procesora Coffee Lake z odblokowanym mnożnikiem. Czy warto podkręcać? Oczywiście, że warto, ale jeśli miałbym dopłacać do tej możliwości po 250 czy nawet 300 PLN jak w przypadku modelu Core i3, to pewnie kilka razy bym się zastanowił. Prawda jest taka, że dzięki technologii Turbo, korzyści z OC są nieco ograniczone, a zamiast wydawać 800 PLN na Core i3, wolałbym dopłacić kolejne 100 PLN do Core i5-8400.

Pobór mocy Core i7-8700K

Przy okazji zmierzyliśmy też pobór mocy jakim zadowala się najnowszy procesor Intela. Są to wartości dla całej platformy, a zatem wraz z kartą graficzną Radeon R X580, która jednak podczas obciążenia nie była do niczego wykorzystywana (poza wyświetlaniem pulpitu). Użyty miernik to Voltcraft SEM-3600BT.

Pobór mocy przy taktowaniu standardowym:

Spoczynek – 30W
FritzChess Benchmark – 124W
Linx z AVX – 140W

Przy standardowym taktowaniu i napięciach pobór energii w spoczynku to zaledwie 30W (przypominam, że mamy tutaj Radeona RX580). Przez spoczynek rozumiem wyświetlanie pulpitu systemu Windows. Uruchomienie testu FritzChess Benchmark dla wszystkich 12 wątków natychmiastowo dokłada do tego wyniku 95W, a jeśli wykorzystamy Linxa z instrukcjami AVX to nawet 110W. Sporo, ale można się było tego spodziewać.

Pobór mocy po OC do 4,9 GHz:

Spoczynek – 43W
FritzChess Benchmark – 180W
Linx z AVX – 184W

Po OC pobór oczywiście rośnie, ale nie tak jakby można było tego oczekiwać. W spoczynku mamy rozsądne 43W, co jest wynikiem o 1/3 wyższym niż przy standardowym taktowaniu, ale dzięki temu, że nadal działa tutaj obniżanie zegara, to jest to jak najbardziej akceptowalna wartość. Pod obciążeniem pobór ów rośnie do 180W, czyli o ~140W.

Podsumowanie

Premiera Core i7-8700K wzbudza we mnie mieszane uczucia. Z jednej strony Intel wreszcie po tylu latach zaprezentował coś nowego, podniósł liczbę rdzeni w całej gamie swoich układów i tym samym przy tej samej cenie zaoferował nam ~50% wzrost wydajności. Z drugiej strony trochę żal, że robi to niejako na kolanie. Do tej pory nowe generacje pojawiały się mniej więcej co roku, w okolicach stycznia, premierę Coffee Lake przyśpieszono o dobre 2 miesiące. Nie bez powodu, bo Ryzeny od AMD zdobyły swoje grono zwolenników, które według statystyk cały czas rośnie.

Coffee Lake pewnie nieco ten trend wyhamuje, ale na pewno nie w najbliższych miesiącach, bo tych procesorów po prostu nie ma. Jeszcze modele Core i3 można kupić, ale o Core i5 czy i7 możecie zapomnieć. Hurtownie są puste, sklepy spodziewają się regularnych dostaw w okolicach grudnia, a egzemplarze, która można kupić na serwisach aukcyjnych, wycenione są o 150-200 PLN drożej niż sugerowana cena detaliczna.

Do tego dochodzi kolejny problem związany z płytą główną. Na dzień dzisiejszy trzeba kupić nowy model, bazujący na chipsecie Z370, który do tanich nie należy. Nasz testowy egzemplarz, ASUS Z370-P to zaledwie średnia półka, a kosztuje 650 PLN. Na tańsze płyty z H370 na pokładzie będziemy musieli poczekać przynajmniej 3 miesiące. To wszystko sprawia, że zakup platformy Coffee Lake na gwiazdkę może być mocno utrudniony.

Jeśli by te wszystkie uwagi pominąć, to Intel Core j7-8700K jest bardzo dobrym procesorem, który zapewne znajdzie swoich nabywców. Wydaje mi się, że aż nadto będzie też podgryzał platformę HEDT, gdzie już od jakiegoś czasu dostępne są procesory 6, 8, a nawet 10 rdzeniowe. Dzięki wysokiemu zegarowi, nadrabia sporo nad tańszymi modelami z serii Core i7-78xx, a przy tym nie potrzebuje drogiej płyty głównej (relatywnie, bo płyty z chipsetem X299 zaczynają się od 900 PLN). Platforma HEDT to także więcej linii PCI Express i czterokanałowy kontroler RAM, ale nie każdemu jest to potrzebne.

Podsumowując cieszmy się, że Coffee Lake zadebiutował, ale do entuzjazmu w obecnej sytuacji jest mi daleko. Być może wzbudzą go nieco tańsze modele z serii Core i5 i i3, ale o tym przekonamy się razem z wami w kolejnej recenzji.

Core i7-8700K dostępny w Komputronik.pl już za 1529PLN. Sprawdź!