8

A co powiecie na gładzik wielkości obrusa? Możecie go zrobić sami!

Przyzwyczajamy się powoli do tego, że technologia pozwala na coraz więcej — ale nie przeszkadza to projektom takich jak materiałowy, wielki, touchpad w robieniu... ogromnego wrażenia!

Touchpady szyte na miarę

Historia pierwszych touchpadów sięga 1982 roku, kiedy to dorobiła się takowego wskaźnika klawiatura komputera Apollo. Od tego czasu moduł przeszedł cały pakiet zmian i transformacji, które sprawiają, że to właściwie zupełnie inne urządzenie. I choć wielu użytkowników komputerów wciąż wybiera myszki, to nie da się ukryć, że kiedy moduł touchpada jest dobrze przygotowany i zespolony z systemem, sprawdza się w bojach fenomenalnie. Złotym przykładem są tutaj komputery Apple, w których całość współgra ze sobą naprawdę idealnie. Dlatego też wielu ich użytkowników wybiera właśnie gładzik. A jeżeli dotychczasowe gładziki wydają wam się zbyt małe, to mam dla was opcję, która powinna was w zupełności usatysfakcjonować. Najnowszy projekt od Madison Maxey!

Sam wybierz wielkość

Madison Maxey od wielu lat specjalizuje się w pracy nad inteligentnymi tkaninami. I choć branża napakowanych elektroniką tkanin sukcesywnie się rozwija (przypomnijmy chociażby koszulę która bada puls i dba o to, abyśmy się nie garbili, inteligentne bandaże albo kurtkę Levi’s i Google), wciąż jeszcze nie korzystamy z ich dobrodziejstw na co dzień. Ale projektów w tym kierunku przybywa, możemy się zatem spodziewać coraz bardziej powszechnego dostępu do takiego obcowania z technologią. Tym bardziej, że na rynek zbliżają się kolejne intrygujące projekty — jak właśnie gładzik niczym obrus!

To nie obrus, to współczesny gładzik. Naprawdę!

Na ten moment projekt jest w fazie testowej. Ale prototyp wygląda naprawdę obiecująco i choć sam na co dzień nie wyobrażam sobie rozkładania materiału większego niż sam komputer by z niego korzystać, to jak najbardziej rozumiem pobudki stojące za tym projektem. A wśród nich ułatwienie korzystania z komputera osobom starszym, a także chorym — dla których korzystanie z myszki czy precyzyjne wskazywanie palcem jest poza zasięgiem. W ten sposób będą mogli ekspresowo i — co ważne — komfortowo korzystać z dobrodziejstw współczesnych urządzeń bez odczuwania frustracji i dyskomfortu związanych z ich obsługą.

Przygotowane i testowane obecnie rozwiązania mierzą ok. 76 x 91 cm — mówimy zatem o naprawdę pokaźnych rozmiarów touchpadach. Co więcej, już w obecnej fazie twórcy zadbali o to, aby tkanina dawała jakiś odzew związany z tym, że naprawdę działa. I postawili na najprostsze z rozwiązań, czyli delikatne wibracje.

Zrób sobie własny gładzik w tkaninie!

Co ciekawe, autorka całego projektu udostępnia informacje o prototypie i tym jak go zbudować… całkowicie za darmo. Prawdą bowiem jest, że powstał on przy współpracy społeczności Autodesk, dlatego open source wydawał się w tym przypadku najbardziej naturalnym wyborem. Podstawowy zestaw instrukcji i listę niezbędnych komponentów znaleźć można m.in. w bazie serwisu instructables.

Czekam na więcej

Prototyp wygląda intrygująco i otwiera kilka nowych furtek obcowania z elektronicznymi urządzeniami. Mam jednak nadzieję że na nim się nie skończy i niebawem doczekamy się w związku z nim kolejnych usprawnień. No i że uda się zrobić z niego coś więcej, niż tylko projekt DIY, bo to — jak wiadomo — nie jest zabawa dla wszystkich.

Źródło

  • torer

    Polecam obejrzeć to:
    https://blog.hackster.io/turn-any-surface-into-a-touchpad-with-a-can-of-spray-paint-df48aa75796c

    można dowolny przedmiot lub dowolną powierzchnię można zmienić w touchpad. Co prawda śrendio precyzyjny ale przełączniki dotykowe na gitarze wyglądają zabawnie :)

    • Kamil

      Precyzja to jedno — nad nią pewnie jeszcze dużo pracy. Ale faktycznie dla ludzi, dla których mazanie palcem jest problematyczne, może to okazać się rozwiązaniem na wagę złota.

  • zakius

    nie, nie i jeszcze raz nie
    do sterowania kursorem mysz
    gesty są fajne, ale jak trzeba trafić w aktywny element na ekranie to touchpad jest do niczego

    • Kamil

      No właśnie nie, nie, nie. Od wielu lat — tylko touchpad :)

    • zakius

      współczuję
      nie szkoda ci tego zmarnowanego czasu?

    • Kamil

      Właśnie myszka nagle okazała się być marnowaniem czasu. Bo miałem taką dość podstawową (z rolką i jednym klawiszem), która nie była w stanie ogarnąć tyle, co touchpad. Tutaj mam gesty na 2, 3 i 4 palce — w sumie cały pakiet kombinacji. Mazanie po gładziku, „ściąganie” ich do środka. Sporo kombinacji, które są znacznie bardziej intuicyjne i szybsze w obsłudze, niż przeklikiwanie się myszką czy klawiaturą.

    • zakius

      i te gesty naprawdę wiele ci dają gdy musisz kliknąć w konkretny element, a tym bardziej jak coś gdzieś przeciągasz…

    • Kamil

      Rzadko kiedy zdarza mi się cokolwiek przeciągać. Do kopiowania plików korzystam raczej ze skrótów klawiszowych, w przypadku importu do programów cmd+o i w ten sposób odnajduję interesujące mnie pliki :)