• Zjeść ciastko i mieć ciastko? – łakoma Gazeta

    • Data: 30.10.2007 11:49
    • 6,331 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 18 »


    Autorem poniższego tekstu jest Albert Tomaszewski

    Jak słusznie zauważył Grzesiek w poście z 5 października – portal G.pl może budzić mieszane uczucia. Agora wyraźnie pokazuje, że docenia potencjał plotkarskich serwisów.

    Wątpliwości dotyczą kilku spraw:

    plotkarsko-skandalowy wizerunek

    Jak się ma plotkarsko-skandalowy wizerunek serwisów typu Plotek, Ciacha, Popcorner do wizerunku Gazety.pl i Gazety Wyborczej?
    W materiałach prasowych Agora ujawnia rąbka swojej internetowej strategii. Relaunch serwisu Gazeta.pl miał służyć osłabieniu więzi między portalem a papierowym wydaniem. W wyniku tego Gazeta Wyborcza dorobiła się własnego portalu (gazetawyborcza.pl przygarniając także stare logo), a Gazeta.pl poszła w kierunku lżejszych treści, pochodzących z różnych źródeł (również od konkurencji GW). Ważnym elementem ożywiającym nowy portal są zróżnicowane serwisy o wąskim zakresie tematycznym, najczęściej plotkarskim. Tu Agora postawiła na dywersyfikację – całości portfolio nie sposób ogarnąć, bo rozstrzał tematyczny jest duży, od Bryły (architektura i budownictwo) po Ciacha.net (serwis o gwiazdach sportu z wyraźną domieszką podtekstów seksualnych). Szczególnie charakterystyczne jest tu wydzielenie Sport.pl – przy wejściu na jakikolwiek news sportowy, tak jakby zmieniamy portal: znika obecny w reszcie serwisów górny mini-pasek Gazeta.pl.

    Przyznać trzeba, że jest w tym szaleństwie jakaś metoda. Mnie pomysł na dywersyfikację serwisów wydał się bardzo dobry. To sprytny sposób na wprowadzenie lżejszych treści do portalu (zgodnie z tendencją na rynku) z minimalnym ryzykiem negatywnego wpływu na kluczową markę grupy, którą jest Gazeta Wyborcza – poważny i opiniotwórczy dziennik.

    Dywersyfikacja

    Skoro dywersyfikujemy i tworzymy całą paletę nowych serwisów – po co to teraz łączyć pod marką G.pl? Szczerze mówiąc, nie widzę innej odpowiedzi niż taka, że Agora nie daje rady. Rozdrobnione serwisy prawdopodobnie nie osiągają spodziewanych rezultatów (np. Plotek vs Pudelek) i trzeba je wzmocnić. Na Gazecie.pl bardziej eksponować się ich już nie da (no chyba, że naprawdę chcieliby z tego portalu zrobić eFakt), trzeba było więc je wzmocnić w inny sposób. Tak powstał G.pl – tabloid 2.0.

    tabloid 2.0.

    Czy G.pl nie za bardzo kojarzy się z Gazeta.pl? I tak, i nie. G.pl jest po to, żeby przyciągnąć nowych internautów, dla których nawet nowa, lżejsza Gazeta jest za “ciężka”. Obstawiam, że wielu z nich nie skojarzy obu serwisów – a nawet jeśli, to Gazecie to nie zaszkodzi. Jeśli chodzi o użytkowników Gazety – zauważcie, że na flagowym portalu nigdzie nie ma odnośników do G.pl. Są do Plotka, Ciach i innych drobnych serwisów, ale nie do G.pl. Linki do tablowortalu pojawiają się dopiero w serwisach plotkarskich- czyli tam gdzie są użytkownicy, którym G.pl może się spodobać.

    Wszystko razem wskazuje na to, że ktoś w Agorze sobie dobrze przemyślał całą sprawę. Ów strateg jest świadomy wszelkich zagrożeń i jednocześnie stawki o jaką toczy się gra. Gazeta ma ambicję dołączyć do liderów kategorii portali i zachować dotychczasowe klejnoty w nienaruszonym stanie. Zjeść ciastko i mieć ciastko – to by była pełnia szczęścia. Tylko czy to w ogóle możliwe?

    KOMENTARZE

    1. Marcin Kraszewski

      Tylko graficznie te G.pl jest tak ciężkie, że aż przygniata wszystkie moje zmysły artystyczne. To aż boli.

    2. pajeczaki

      mozna to chyba zrobic ladniej, czytelniej itd. sam sposob prezentowania jakichkolwiek tresci w ten sposob nie trafia do mnie. zagladam raz i nie wracam – chyba ze w koszmarach sennych.

    3. nrafal

      Ciężkie, bo w końcu to tabloid ;) Fakt i superexpress też nie są specjalnie lekkie i też nie chce się ich czytać – bo nie o to tu chodzi. Ma się dobrze oglądać ;)

    4. Komar

      Ale za to mają fajną domenkę na e-mail ;)

    5. julievna

      G.pl nie jest od czytania tylko od oglądania. To serwis dla userów – dzieci epoki obrazkowej i miałkich treści.

      Gazeta zobaczyła w społecznościach i niszach tematycznych łakomy kąsek będący dzieckiem długiego ogona.

      Musiała przyjąć taką strategię rozdrobnienia chcąc rzucić wyzwanie o2 – marnemu portalowi który swą siłę odkrył w niszowości (wystarczy spojrzeć na popularność forów Kafeteria, nie mówić o ilościach komentarzy na Pudelku). Tylko mnożąc serwisy Gazeta może dotrzymać kroku mnożącemu serwisowi o2.

      No i nie ma co ukrywać – Gazeta próbuje dotrzeć do wszystkich – dla średnich czytaczy, których razi poziom plotkarstwa Onetu jest Gazeta.pl, dla typowych wykształciuchów Gazeta Wyborcza a dla większość internautów ceniących proste rozrywki i przyjemności – G.pl.

      Proste i skuteczne. O ile Gazeta.pl może się chwalić powiązaniem z Gazeta Wyborcza.pl to chyba bolesne jest podpisywanie się pod g.pl? Ale mamy zasadę “klient nasz pan”. Skoro rozrywka jest dominująca kategorią…

    6. AlbertT

      @julievna

      Od relauchu flagowego portalu należy traktować wszystkie projekty (Gazeta.pl, Gazeta Wyborcza, G.pl i pomniejsze) jako osobne marki Agory, którymi Agora zarządza. W nowej strategii portfolio jest układane z dbałością o bezpieczeństwo starych marek (czyt.: wizerunek GW i Gazeta.pl nie może ucierpieć na penetracji nowych, plotkarskich obszarów sieci). Dlatego pisanie “Gazeta próbuje dotrzeć do wszystkich” nie jest precyzyjne. To Agora próbuje dotrzeć do wszystkich – Gazeta.pl to jedna z marek, która odpowiada na potrzeby “mainstreamowej” publiki.

    7. Marcin Jagodzinski

      a bardziej odnosząc się do kwestii merytorycznych: o ile część serwisów “blogoidalnych” agory to dobre strzały, to samo g.pl jest zastanawiającym pomysłem. czy rzeczywiście te niszowe w końcu serwisy potrzebują takiej “czapy”?

      chociaż oczywiście koszt utrzymania tej czapy jest bliski zera (bo przecież agreguje ona treści z innych serwisów).

      inna rzecz, o której tu warto wspomnieć, a o dziwo nie ma ani słowa, to poczta g.pl oparta na gmailu. nie wiem, jak można to było pominąć. i tu dwie rzeczy:

      * wszystko fajnie, ale czemu to fani plotka, a nie wykształciuchy dostają dobrą pocztę (poczta na gazeta.pl jest prawie nieużywalna)?

      * czy g.pl to dobra domena?

    8. Tomek Goździewicz

      Koszt utrzymania “czapy” praktycznie żaden (choć sama domena pewnie parę groszy kosztowała), a za to te wszystkie ciacha i popcorny (ale gastronomiczne nazwy: jeszcze widelec, deser i groszki ;)) mają coś co je spina i trzyma w całości, chyba o to chodziło, by nie były postrzegane jako zupełnie oddzielne serwisy. A skoro Gazeta się ich wstydzi… zresztą G jak Gazeta ;)

      A poczta na gazeta.pl, nie dość że faktycznie mało przyjazna, to jeszcze zawalona reklamami, a na g.pl ich jak dotąd nie ma – faktycznie ciekawy model

      g.pl to świetna (dla mnie przynajmniej) domena na pocztę, już się w poprzednim hazana wpisie chwaliłem ;)

    9. AlbertT

      @ Marcin Jagodzinski
      O poczcie G.pl będzie w osobnym poscie, bo temat faktycznie ciekawy. Tu się skupiłem na strategii Agory wobec tej różnorodności posiadanych serwisów.

    10. Karol Krakowiak

      “Jak się ma plotkarsko-skandalowy wizerunek serwisów typu Plotek, Ciacha, Popcorner do wizerunku Gazety.pl i Gazety Wyborczej?”

      To ja mam takie pytanie: Czemu ma się to jakoś mieć do wizerunku GW? Od jakiegoś czasu Gazeta.pl != Gazeta Wyborcza.

      G.pl miało być przykładem rozłamu/odcięcia się GW i Gazeta.pl i tam miał być portal, który obecnie znajduje się na Gazeta.pl.

      “Rozdrobnione serwisy prawdopodobnie nie osiągają spodziewanych rezultatów (np. Plotek vs Pudelek)”

      O2 i ich Pudelek to jest zupełnie inna rzecz. O2 robi sobie marketing jedynie na takich serwisach, bo nie ma generalnie nic do zaoferowania (no ma pocztę 10GB, której interfejs jest nieudolną kopią GMail’a). Gazeta ma ten plus, że mają dużo aktualności, a O2 ma jedynie ploteczki i to w co się ubierają gwiazdy… Dlatego ludzie nie wybierają Gazety jedynie dla ploteczek…

    11. Hamster

      A popatrzcie na to: http://mediawiki.gazeta.pl/

      Ciekawe dlaczego mediawiki… hm…

      Agora ma coraz ciekawsze pomysly ;]

    12. AlbertT

      @ Karol Krakowiak

      “Od jakiegoś czasu Gazeta.pl != Gazeta Wyborcza.” – Toć o tym tak wylewnie piszę :)
      Zauważ jednak, że to nie jest oczywiste dla dużej części internautów- bo wcześniejsza długoletnia strategia Agory była Gazeta.pl = Gazeta Wyborcza. Musi upłynąć trochę czasu wypełnionego konsekwentnymi działaniami, żeby wszyscy rozumieli, że Gazeta.pl=/=Gazeta Wyborcza.

      O2 potraktowałeś trochę jednak zbyt ostro. Chłopaki mają dobre wyczucie biznesu i wygląda na to, że odnajdą się w każdej sytuacji. Chciałbym mieć taki “beznadziejny” biznes jak O2 z całą tą menażerią plotkarską i “nieudolną kopią” GMaila :)

    13. julievna

      Marcin napisał: “mi g.pl kojarzy się wiadomo-z-czym.”
      A ja już miałam po pojawieniu się serwisu napisać posta pt. “G.l czyli G jak g..no” tylko ma wrodzona subtelność mnie powstrzymała… :P

      Widzę, że Agora jest pilnym uczniem zachodnich serwisów.
      Proszę porównać Groszki.pl z takim FabSugar czy Handbag.
      A Popcorner to już ewidentnie żywcem Cracked.com.
      I to nie jest wada, tylko skuteczne zgapianie i wdrażanie.
      Ale pierwsze obudziło się chyba o2?

      Warto zauważyć że zarówno o2 jak i Gazeta mają słabą i nieaktywizowaną część randkową. Czy na tym polu nie ma co konkurować już z 2-milionową Sympatią Onetu? (nie mogę się nie pochwalić tutaj że to firma w której pracuję stworzyła w 2002 r Sympatię)

    14. Keroth

      O ile te niektóre ich plotko-strony czasem czytałem, to na g.pl patrzeć nie mogę. Ale przynajmniej dowiedziałem się, że istnieje takie coś jak widelec.pl…

    15. kamil

      “O ile te niektóre ich plotko-strony czasem czytałem, to na g.pl patrzeć nie mogę. Ale przynajmniej dowiedziałem się, że istnieje takie coś jak widelec.pl…”

      i już wiesz po co jest G.pl

    16. G.pl - I love this game! at AntyWeb

      [...] Bez żartów – może i “G” w nazwie serwisu to naprawdę skrót od bardzo brzydkiego słowa, które symbolizuje poziom treści na G.pl, ale to na pewno nie będzie przeszkodą dla rzeszy amatorów “mięska”, które przewijają się przez internet. Wątpliwości można mieć tylko do wykonania i funkcjonalności serwisu, bo pomysł jest świetny o czym pisałem już wcześniej. [...]

    Odpowiedz

    Connect with Facebook