Po oddaniu wykopu sponsorowanego, przyszedł czas na kolejny konkurs. Tym razem do wygrania są równie atrakcyjne nagrody czyli karnet na 10 audobooków (w audioteka.pl) oraz 200 PLN na dowolne produkty w sklepie KrainaHerbaty.pl – oczywiście głównym produktem jest yerba mate czyli coś w sam raz dla startupowców!
Tym razem aby zdobyć powyższe nagrody trzeba opisać jakiś Lifehack – czyli coś co ułatwia wam życie, powoduje że robicie coś szybciej, znajdujecie ciekawe rozwiązania dla już istniejących narzędzi itp. Jeśli dla kogoś z was pojęcie Lifehack jest nieznane – polecam stronę lifehacker.com aby zaznajomić się z tym zagadnieniem. Myślę, że tematyka jest tak szerokie iż każdy z pewnością będzie w stanie opisać coś ciekawe co stosuje lub o czym słyszał czy czytał. Dodam jedynie iż z zabawy chciałbym wykluczyć wszystko co związane jest z systemami operacyjnym i programowaniem (ale sztuczki w IT, triki w programach, narzędziach bardzo mile widziane). Mam nadzieję, że zebrane informacje będą przydatne dla wszystkich.
Najciekawszy według mnie Lifehacki zostanie zwycięzcą konkursy. Zabawa jak zwykle szybko czyli do środy do 17.00.
Sponsorzy konkursu:
Audioteka.pl serwis internetowy zajmujący się wyłącznie dystrybucją audiobooków w formacie do bezpośredniego pobrania i odtwarzania na komputerze, na odtwarzaczach mp3, telefonach komórkowych, sprzęcie domowym, odtwarzaczach samochodowych (z płyty CD lub pamięci flash).
KrainaHerbaty.pl sklep który oferuje specjały pochodzą z Chin, Indii, Brazylii, Sri Lanki oraz Japonii. Oprócz herbaty w sklepie można kupić również akcesoria służące do przygotowywania herbaty.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

dobry lifehack dla podróżujących: jeśli wozicie ze sobą koszule i garniaki, i chcecie mieć je ładnie wyprasowane na następny dzień a nie ma akurat pod ręką żelazka ani deski do prasowania, zróbcie co następuje.
1. napuście maksymalnie gorącej wody do wanny (możecie też użyć prysznicu)
2. w tak zaparowanym pomieszczeniu powieście luźno na wieszaku koszule (muszą swobodnie zwisać)
3. zamknijcie drzwi i zostawcie je tak na noc
Rano ubrania powinny być suche i wyprasowane – przetestowane.
Pozdrawiam
Prosty życiowy hint przydatny w marketach, aby zmniejszyć liczbę manewrowania towarem.
1) towar z półki do koszyka
2) z koszyka na ladę w kolejności od największych/niezniszczalnych (kartoniki z płatkami, ryż, itd.) do mniejszych/zniszczalnych (jogurty, szkło).
3) z lady jak już skasowane bezpośrednio do przygotowanych wcześniej skrzynek które mamy w koszyku (ew. większych eco siatek)
4) z koszyka skrzynki do bagażnika
5) z bagażnika do mieszkania
Zysk – odpada przepakowywanie z bagażnika do siatek/skrzynek a dzięki rozsądnemu umieszczaniu na ladzie unikamy np. zgniecenie jogurtu i problemów z czyszczeniem auta/lodówki.
Aby zawsze wiedzieć, czy zdążę na autobus lub tramwaj, korzystam z darmowej aplikacji na komórkę o nazwie jazdy.net. Obsługuje 12 miast, można wybrać do 15 linii. Przydatne jak nie wiem co :)
Dodam jedynie, że nie muszą to być tylko własne lifehacki – chętnie poczytam o jakichś ciekawych zagranicznych pomysłach – wystarczy link i drobny opis!
Zamiast obierać każdy ząbek czosnku przed miażdżeniem, pozostawiam go w skórce. Skórkę później można bardzo łatwo usunąć z wyciskacza do czosnku (np. wykałaczką) :D
jazdy.net nie uwzględnia niestety mojego miasta … więc mam foto rozkładu autobusowego mojej linii z 2 przystanków na których najczęściej wsiadam ;pp
1) Tagowanie e-maili ze względu na dalsze czynności np. konieczne wysłanie odpowiedzi, do przemyślenia, nie ważne. Oszczędza czas.
2) Podglądanie nagłówków przesyłanych przez przeglądarkę pozwala na łatwe ściąganie filmów, muzyki z niemal dowolnego serwisu
3) Przejście po zwykłych schodach jest szybsze od schodów ruchomych ;)
Nie lifehacki, a kombinowanie ;)
1) Mając więcej niż jeden samochód najlepiej ubezpieczyć każdy w innym TU, ew. utrata zniżek będzie dotyczyć tylko jednego
2) Dzielenie oszczędności(lub korzystanie z krotkiego okresu kapitalizacji) aby uniknąć płacenia podatku(odsetki dopisywane salda muszą być mniejsze od 2,49)
3) Mając możliwość wyboru waluty przy płatności dobrze wcześniej przeliczyć i wybrać tą, której kurs jest najkorzystniejszy
Oto lajfhak, który ma wszystkie lajfhaki pod sobą, bo dzięki niemu łatwo można zrobić wszystko i cokolwiek:
http://lajfmajster.pl/2008/09/29/cztery-filary-robienia-czegokolwiek
Polecam
Kilka propozycji:
1. Jak nie zapominać o rachunkach (kiedyś na moim blogu – wybacz za linka): http://doodge.wordpress.com/2008/04/28/niedzielne-rady-jak-nie-zapominac-o-rachunkach-nie-pamietajac-o-nich/
2. Coś, co znacznie uprzyjemniło moją pracę z Windowsem: http://doodge.wordpress.com/2007/09/01/launchy-wrazenia-uzytkownika-uzaleznionego/
3. Zasada pięciu minut:
Jeśli nie chce Ci się czegoś robić i to odkładasz (prokrastynacja), to zmuś się, do zajęcia się daną czynnością przez pięć minut. Po tych pięciu minutach zazwyczaj zaczyna jakoś iść, a jeśli nie, to zawsze przynajmniej jesteś pięć minut bliżej końca.
4. Jak wygrać z dużą liczbą przelewów zdefiniowanych w banku (np. mBanku)?
a) pogrupuj przelewy za pomocą sufiksów (np. przelewy za rachunki zaczynają się od 1, przelewy za coś tam od 2, itd…)
b) definiuj nazwy przelewów tak, aby łatwo było Ci korzystać z funkcji wyszukiwania wbudowanej w przeglądarkę www.
Jak nie dostać wrzodów, wylewów i nie raczyć się luxusem różowych tabletek antystresowych?
Zamiast codziennie rano wstawać z łoża, męczyć się znojem dnia pracy, czytać coraz to nowsze opisy błędów, pozostawionych w kodzie – po prostu wyłączyć komórkę i dalej spać – dopóty, dopóki naprawdę nie musi się wstać ;)
Nie wiem czy to jest lifehack, ale zawsze chciałem napisać o tym jak bardzo dziwi mnie, że tak mało ludzi używa gestów myszy, szczególnie podczas przeglądania internetu.
Jest to na prawdę wynalazek genialny i dziwię się, że tak mało osób z tego korzysta. Choć gesty skracają każdą czynność wykonywaną w przeglądarce zaledwie o sekundy to przy dłuższym surfowaniu gesty okazują się być olbrzymim ułatwieniem. Mikroskopijne ruchy gryzonia są wystarczająco precyzyjne aby polecenie zostało wykonane. Czasem mam wrażenie, że steruję przeglądarką telepatycznie, tak bardzo intuicyjne i podświadome jest to rozwiązanie. Jednakże najpierw trzeba się przyzwyczaić a to może potrwać 1-2 dni.
Gestów używam w mojej ukochanej Operze, ale Firefox również ma odpowiednie wtyczki. Warunkiem jest oczywiście posiadanie dobrej myszki (może być średnio czuła, ale sensor musi mięć wysoką precyzję) oraz odpowiedniego podłoża pod gryzoniem (najlepiej wygodna podkładka).
Nie wiem, czy się kwalifikuje, bo to nie moje rozwiązanie ;), ale ostatnio bardzo ułatwiło mi wiele codziennych czynności i pilnowanie pewnych celów. A dokładniej to: http://www.productivity501.com/habit-list/308/ Czyli checklista do pilnowania realizacji nawyków w różnych kontekstach w ciągu całego miesiąca. Polecam.
http://supergenpass.com/ – sposób na posiadanie różnych haseł w wielu serwisach internetowych, pamiętając tylko o jednym. Znakomicie ułatwia życie.
Mieć do cyfrowego aparatu fotograficznego 2 karty pamieci:
1. gdy na pierwszej skonczy sie miejsce nie trzeba kasowac zdjec na szybko zeby zrobic kolejne
2. i ten punkt uwazam za NAJWAZNIEJSZY: jesli nagle pokaze sie “card error” mozna wlozyc druga karte i robic zdjecia a pozniej majac dostep do komputera i darmowy program np Digital Image Recovery z tej uszkodzonej odzyskac zdjecia.
Gdybysmy te karte z bledem sformatowali zeby moc robic zdjecia, tych fotek ktore byly wczesniej na niej zapisane juz sie nie da odzyskac.
Miec schowany w domu prezent “zapasowy”. Cos w miare uniwersalnego np. ksiazke, album, plyte cd, film dvd, perfumy.
Gdy nagle okaze sie ze dzis sa czyjes urodziny/imieniny o ktorych zapomnielismy, mozemy wyciagnac ten prezent i wreczyc, zaskakujac tego kogos i maskujac swoja niepamiec ;)
1. Mini-wiadomości na kartach płatniczych itp: część banków (szczególnie w UK) drukuje nazwę konta na kartach. Nazwę można zmienić z poziomu panelu administracyjnego konta. Przed zamówieniem nowej karty zmieniamy więc na jakiś interesujący tekst, np. “Dont fcuk with us” a zaskoczenie na oczach kasjerów gwarantowane. (http://f055.net/article/use-your-plastic-cards-to-spread-the-word/)
2. Błyskawiczne odparowanie lustra: po prysznicu/kąpieli miło byłoby widzieć gdzie i co się goli na twarzy. Wystarczy wziąć suszarkę i gorącym strumieniem powietrza odmuchać lustro – zaparowanie znika w max. 30 sekund. (http://f055.net/article/how-to-defog-a-mirror-in-30-seconds/)
W samochodzie w schowku czy popielniczce miec monete 5pln 2pln 1pln. Przydaja sie gdy nie mamy drobnych w portfelu i nikt w okolicy nie chce nam rozmienic a potrzebujemy gdyz:
- trzeba odpiac koszyl/wozek pod supermarketem
- trzeba wrzucic cos do parkomatu
- moim zdaniem rewelacja w zarzadzaniu listami todo: rememberthemilk.com
- kilka rad czlowieka, ktory z racji niewielkiej ilosci czasu, ktora mu zostala staral sie wykorzystac go jak najlepiej – Randy Pausch: http://www.youtube.com/watch?v=oTugjssqOT0&feature=channel
@monowalker:
Powinieneś napisać, gdzie to obowiązuje, bo w cywilizowanym świecie po ruchomych schodach można chodzić.
link do notki na bardzo ciekawym blogu
http://alexba.eu/2006-10-11/tematy-rozne/jak-rozszerzac-swoj-zakres-swobody-i-jakosc-zycia-cz2/
pewnie wielu zna zasade pareto (20% nakładów może przynieść 80% rezultatu końcowego) i mniej badz bardziej swiadomie ja stosuje – ale pewnie juz niewielu popatrzylo na to tak:
“Jeśli 20% nakładów może przynieść 80% rezultatu końcowego i przy założeniu, że ta zasada jest prawdziwa, to 20% z tych 20% (czyli 4% początkowych nakładów) może dać nam ciągle jeszcze 80% z 80% (czyli 64% pierwotnego maksymalnego wyniku końcowego)”
wystarczy wiec nauczyc sie lokalizowac te kluczowe 4% by moc szybko ruszyc z miejsca cokolwiek co mamy do zrobienia
(olus polecam tez inne notki na podlinkowanym blogu na temat tej zasady ; – )
@x
W moim świecie ruchome schody są zapchane. Czy metro to część cywilizowanego świata niestety nie wiem…
@monowalker
Polecam metro i ludzi w Londynie.
co masz zrobić jutro zrób dziś, albo wersja dla leserów – co msz zrobić dziś zrób jutro :)
@x:
Koledze chyba chodziło o to, że ruchome schody są przeważnie zapchane (czasami wolna jest lewa strona schodów, ale wystarczy że jeden matoł się zatrzyma i już się robi korek)
zatrzymac sie na chwile :)
odprezyc i stac jebanym kwiatem lotosu ;) zartuje ale powaznie to dac sobie dziennie 10min na mozg jakas joga czy inne bzdety
@sledzias
No dobrze. Przyjmijmy więc, że w omawianej przez Was miejscowości cywilizacja bywa “czasami” :-)
Ja znalazłem interesującego lifehackera już jakiś czas temu.
Dotyczy on ważnego aspektu życia jakim jest odpowiednie wysypianie się. A to podstawa. Trzy ważne rady do któych należy się zastosować, aby zyskać dodatkowy czas dla siebie opisane są na tym blogu:
http://www.dumblittleman.com/2007/05/sleep-adjustment-gain-10-days-per-year.html
Są tam dokładnie trzy rady do których należy się zastosować. Najtrudniejsza sprawa to wstawanie z budzikiem 7 dni w tygodniu o tej samej porze. Jeśli tylko uda się zrealizować tak z pozoru trudną sprawę odnosi się już duży sukces – mało kto nie chce sobie pospać dłużej w niedzielę;-). Wstaję w niedzielę wcześniej niż inni, w pełni wyspany, niezależnie od tego o której położyłem się wcześniej spać. Dziwne, ale działa. Nie odczuwam zmęczenia, ani senności – naturalny zegar w organiźmie funkcjonuje prawidłowo. Jedyne co zauważyłem to tylko to, że organizm sam daje mi do zrozumienia, że dziś wypada się położyć wcześniej – jeśli dzień wcześniej spałem krócej. Uświadomiłem sobie ile straciłem dnia poprzez sen, czy też leżenie w łóżku dla samej przyjemności, a ile zyskałem dnia – nie ma to jak niedzielny spacer o poranku – wzrok zazdrości u sąsiadów – bezcenne!:-) Na początku tej terapii jest najciężej, ale radzę się nie poddawać, bo nagroda jest warta wysiłku:-)
@x:
Mam na myśli stację metro Marymont i metro Politechnika. Jaka to miejscowość to chyba się domyślisz ;) .
Zbliż się okres strzyżenia trawników więc pomysł na samoczynna kosiarkę jest jak znalazł. Kosiarka sama strzyże nam trawnik a my możemy strzelić sobie browarka :)
http://www.spryciarze.pl/zobacz/jak-zrobic-samoczynna-kosiarke
a więc mój pomysł jest taki:
używam dropboxa (katalog public) do dzielenie się nie tylko zwykłymi plikami, ale i stronami internetowymi. Public działa jak typowy serwer internetowy (oczywiście bez php, pythona, czy innych). Przydaje się, kiedy wykonaną stronkę (a raczej sam jej ‘szkic’) chcę na szybko sprawdzić w innych systemach, czy przeglądarkach. Albo po prostu pokazać znajomym. Dropbox, jest darmowy, nie dokleja reklam (w żadnej formie) i ma dużą pojemność.
Oczywiście, dla ułatwienia, do systemowego (windowsowego) ‘Send to’ dodałem skrót do ‘dropbox/public’, co pozwala spod prawego klawisza myszy wybrać ‘wyślij to/dropbox_public’, z każdego miejsca na dysku.
To jest lifehack znany wielu osobom ;-) lista ToDo pracująca jak kolejka FIFO. Podstawowa zasada wtedy to zawsze zajmować się tylko tym co jest na jej szczycie.
Implementacja najprostsza to plik todo.txt otwarty w notatniku czy jego ekwiwalencie. Gdy coś zrobimy przenosimy to pod listę ToDo do sekcji Done.
Dzięki temu za jakiś czas gdy trzeba stwierdzić co się robiło np. miesiąc temu wiemy to z naszej listy ;-)
Ważne jest by lista pracowała jak najdłużej jako FIFO, czyli powinniśmy unikać jak ognia zmian kolejności rzeczy na liście. Jeżeli to jednak będziemy robić dobrze przy każdej rzeczy napisać kiedy trafiła na listę ToDo, wtedy łatwiej nam będzie odrzucić cosie, które wpadły do grupy “może kiedyś, ale teraz nie mam czasu” ;-)
Na listę dobrze wrzucać nawet takie aktywności jak maile i rozmowy na IM.
Jeszcze jeden dobry lifehack i też znany wielu osobom :-) Dotyczy projektów informatycznych, ale można go używać też w innych miejscach.
Dobrze mieć przed oczami zawsze tablice z napisanym numerem najbliższego buildu [lub buildów, jeżeli pracujemy na kilku releasach naraz], oraz najważniejsze daty dla projektu.
Jeśli jest miejsce warto też wrzucić prosty schemat pokazujący gdzie należy pracować z danym releasem.
Można też na tablicy dać namiary na istotne serwery.
Te wszystkie rzeczy to właśnie te słynne 20% potrzebne do poprawnego wykonania 80% pracy ;-)
1. Jak poskładać koszulkę w 2 sekundy:
http://www.youtube.com/watch?v=b5AWQ5aBjgE
2. Origami: starodawna, japońska sztuka tworzenia okładek na płyty CD z kartek A4.
http://www.athensmusician.net/archive/2005-02-13_oragamicdholder.php
plus strona która pomoże odpowiednio taką okładkę zadrukować – http://www.papercdcase.com/
lifehack na oszczędność czasu przy czytaniu książek specjalistycznych
- użyj markera do zaznaczania zdań, z których dowiedziałeś się czegoś nowego
- po przeczytaniu całej książki wystarczy przeczytać jedynie zaznaczone fragmenty aby odświeżyć sobie informacje.
1. bardzo przydatne do utrwalenia wiedzy
2. bardzo przyspiesza odświeżenie wiedzy po dłuższym czasie
Jeszcze jeden ;-)
Stwórz w Google Docs formularz z dwoma polami, “Co” i “kwota”.
Publiczny adres formularza wrzuć sobie do paska skrótów we wszystkich komputerach z których korzystasz
Od teraz gdy siadasz przy komputerze i coś ostatnio kupiłeś to klikasz na linkę w pasku, pojawia Ci się formularz, wpisujesz dane i OK :-)
W arkuszu o nazwie takiej jak formularz znajdziesz swoje wszystkie wprowadzone wydatki. Teraz wystarczy dodać trochę “statystyki” w postaci obliczania średniego “spalania” ;-) i można ekstrapolować ile wyda się w ciągu roku, miesiąca, tygodnia…
W kategorii lifehackingu i podnoszenia produktywności i jakości życia, polecam kilka swoich artykułów:
1. Jak odnaleźć swoją idealną branżę (czyli coś dla wszystkich):
http://pacholski.pl/2008/06/09/jak-odnalezc-swoja-idealna-branze/
2. Metoda oceny ryzyka nowych projektów (nie tylko tych informatycznych):
http://pacholski.pl/2008/06/01/metoda-oceny-ryzka-w-realizacji-nowych-projektow/
3. Sposoby skutecznej organizacji pracy (szczególnie przydatne pracoholikom):
http://pacholski.pl/2008/01/28/to_do_lists/
4. Getting Things Done (jedna z bardziej skutecznych metodologii organizacji pracy):
http://pacholski.pl/2008/02/24/gtd/
…no i może na koniec coś, co mogę od serca polecić każdemu u progu swojej kariery:
5. Moja recepta na założenie firmy (dla wszystkich startupowców):
http://pacholski.pl/2007/09/28/my_business_formula/
Życzę owocnej lektury i wielu sukcesów ;)
Każdy miłośnik psów przyzna, że latające kłaki potrafią… dać w kość:).
Ja swoim 2 suniom kupiłam płachtę do samochodu. Wygląda ona tak: http://www.swistak.pl/a4455327,Pies-pokrowiec-ochronny-do-przewozu-PSA-NOWOSC-.html. Dzięki temu z radością pakuję psiaki do samochodu i wyjeżdżamy na wielkie wyhasanie. Potem trzepanie i po kłopocie. Co z oczu, to i z serca! Właśnie z zamiłowania do psów i wspólnych spacerów – nominuję psią płachtę samochodową do konkursu na przyjazny Lifehack! :)
Nie mogę się też nachwalić kubka z łyżeczką ceramiczną.
http://www.freshwave.pl/fileupload/pics/produkty/61810-06.jpg
Niby nic wielkiego… a jaka to jest oszczędność miejsca! Łyżeczka zawsze pod ręką, poza mną nikt jej nie użyje:).
Mój sposób na opadającą klapę od kibelka http://blog.gruszka.info/2008/06/08/lifehacking-hakujemy-kibelek/ :) Przydatne dla wielu facetów :D
Lifehack, a właściwie program, który ułatwia mi życie nazywa się Texter. Świetne narzędzie dla programistów, ale i również dla osób które często odpisują wg. szablonu na maile, ale i nie tylko : )
Dokładny opis działania + video: http://net.tutsplus.com/videos/screencasts/how-i-can-code-twice-as-fast-as-you/ : )
http://flaker.pl/f/1432449 :)
Oszczędzanie czasu, pieniędzy wraz z nauką gotowania.
Jestem pracownikiem w firmie IT. Codziennie zamawiamy jakiegoś niezdrowego fasfood’a za dość spore pieniądze. 2 miesiące temu postanowiłem, że zamiast drogich pizz, będę sam gotował w domu. Zamiast pizzy za 15-20zł kupuje np. pierś z kurczaka, ryż, przyprawy i w google wyszukuje ciekawy przepis.
Korzyści:
- nie tracę czasu w firmie na wybór pizzy, wyczekiwaniu za nią i zjedzeniu jej
- oszczędzam pieniądze gdyż w cenie jednej pizzy mogę zrobić dwa, trzy obiady
- uczę się gotowania
Najważniejszym zasobem, którego najczęściej mi brakuje jest mój czas – nie ważne co bym robił i jak się starał, doba ma zawsze tylko 24h i nic na to nie poradzę.
Wszystkie LifeHacki mają więc wspólny cel – oszczędzenie czasu jaki poświęcam na poszczególne zadania. Poniżej część z nich:
1. Wdrożenie GTD (a przynajmniej zmodyfikowanej części) – każde zadanie zajmujące mniej niż 5 minut wykonuję “od ręki”, wszystkie zadania które mogę komuś zlecić (konsultacje, pytania itp) przekazuję jak najwcześniej (by w momencie gdy zabieram się za wykonanie zadania mieć już wszystkie odpowiedzi/dane).
2. Pracuję “blokami czasu” – potrzebuję kilku minut by wdrożyć się w dane zadanie/problem, nie mogę sobie pozwolić by coś mnie rozproszyło i zmusiło do ponownego zużycia czasu – pocztę sprawdzam “między blokami”, komunikator mam wyłączony. Jedyne możliwe “przerwanie” to telefon, ale klienci są świadomi że jeśli się nie pali to lepiej napisać maila. Każdy taki blok to godzina pracy (+ czas początkowy na osiągnięcie sprawności).
3. Codziennie ponad godzinę spędzam na przejazdy z/do pracy. W tym czasie słucham podcastów lub audiobooków.
4. Odmawianie przyjmowania kolejnych zadań – zawsze dbam o to, by mieć trochę czasu na swoje hobby, nie pozwalam dojść do stanu “zawalenia robotą” – dzięki godzinie dziennie poświęconej książce (lub tańcowi) jestem bardziej zrelaksowany i moja produktywność jest zauważalnie większa.
2 ciekawe lifehacki:
Photoshopping Your Dreams: Visual Goal Setting, Goal Movies, & Vision Boards
http://thegrowinglife.com/2008/02/photoshopping-your-dreams-visual-goal-setting-goal-movies-vision-boards/
70 Simple Power Tao Secret Hacks to Writing the Perfect Productivity Article, Plus a Guide & System for Doing It
http://thegrowinglife.com/2008/04/70-simple-power-tao-secret-hacks-to-writing-the-perfect-productivity-article-plus-a-guide-system-for-doing-it/
No i antyhacki, które na antywebie być powinny:
Not Being a Real Person: The #1 Self-Development Anti-Hack
http://thegrowinglife.com/2008/06/not-being-a-real-person-the-1-self-development-anti-hack/
On Alternative Productivity and Anti-Hacks for Living
http://thegrowinglife.com/2008/04/on-alternative-productivity-anti-hacks-for-living/
Jak wyjść lepiej na pośredniczeniu w sprzedaży dowolnego dobra, metoda dla ilości małych lub średnich (gdy nie opłaca się otwierać własnego interesu):
1. Podpisać umowę z firmą kurierską
2. Zniechęcić klientów do poczty polskiej, zachęcić do korzystania z kuriera:
- dołożyć dodatkową opłatę za wysyłanie pocztą polską na tzw. “opakowanie i dowóz”
- zaproponować że cena za kuriera jest stała niezależnie od wagi paczki
- przedstawić różnicę w terminie dostawy przy opcji poczta i kurier, np: pocztą to min 2 tygodnie, a kurierem 2 dni robocze
3. Zaprzyjaźnić się z panią w hurtowni z której bierzemy towar na tyle, by była gotowa przygotować paczkę i wypisać list przewozowy w dowolne miejsce, nie chcąc za to nic poza “dziękuję”. Do darmowych wypraw na pocztę, naprawdę trudno by było kogoś przekonać.
4. Dostajemy zamówienie od klienta => dzwonimy do hurtowni, by pani przygotowała wszystko jak należy i przygotowała do wysyłki do klienta => zamawiamy kuriera, by przyjechał do hurtowni odebrać paczkę tzw. “usługa z trzecim płatnikiem”
5. Po co to wszystko:
- jesteśmy do przodu o różnicę w cenie między zakupem w hurtowni a sprzedażą klientowi,
-cała akcja zabrała nam ok 15 minut,
-nie płacimy za dostawę towaru z hurtowni do nas – koszty operacyjne sprowadzają się do opłaty za rozmową z panią w hurtowni (kuriera z 3 płatnikiem zamawia się zawsze przez internet).
-nie straciliśmy czasu na pocztę, pakowanie itp.
3. Jak pozbyć się kłaków psa/kota z dywanu, fotela, kanapy itp:
Ubierz zwykłą, gumową rękawicę do mycia naczyń, zwilż ją nieco i przejedź po zakudlonym materiale.
Kupić garść małych magnesów neodymowych i zrobić z nich wieszak na metalowe przedmioty – klucze narzędzia.
http://img26.imageshack.us/img26/372/wieszakmagnetyczny.png
Do wieszaków na zdjęciu użyłem magnesów walcowych 10mm x 2mm, po ok 30 groszy sztuka. Do przytrzymywania deski sedesowej też się nadają.
I jeszcze jeden hack, który zacząłem stosować od wczoraj:
Problem:
Sporo stron, które odwiedzam nie potrafią mi pokazać, czy czytałem już dany artykuł, czy nie.
Rozwiązanie (dla userów Firefoxa):
a) zainstaluj Stylish,
b) dodaj styl:
@namespace url(http://www.w3.org/1999/xhtml);
a:visited {
text-decoration: line-through !important;
}
Dzięki niemu linki, które były już odwiedzone, będą przekreślone. Na każdej stronie, którą odwiedzasz, niezależnie od jej styli. (Oczywiście jeśli komuś nie odpowiada przekreślenie, może zdefiniować sobie dla nich dowolny inny styl).
[...] i zakończył się kolejny konkurs. Tym razem wspólnie stworzyliśmy dość pokaźną listę super ciekawych porad, zaskoczyło mnie [...]