81

Znany zawodnik MMA stanął w drzwiach hejtera…

Na hejterów nie ma lekarstwa - wniosek smutny, ale chyba trudno z tym polemizować. Bo jak przekonać ludzi (całą ich masę), by zaczęli się zachowywać przyzwoicie i nie obrażali (zazwyczaj anonimowo) innych? Straszenie sądem nie pomoże, prośby o wyluzowanie tym bardziej. Jedynym w miarę skutecznym sposobem jest chyba... złożenie osobistej wizyty. A jeżeli wygląda się jak Marcin Różalski, efekt może być podwójnie piorunujący.

Zawodnik MMA staje w drzwiach hejtera – tę scenę bardzo chciałbym zobaczyć. Intryguje mnie mina internetowego bohatera, twardziela znad klawiatury. Wizytę składał Marcin „Różal” Rożalski, którego część z Was pewnie dobrze kojarzy, to znana postać z rodzimego podwórka MMA, człowiek bardzo charakterystyczny m.in. ze względu na tatuaże. Serwis nowosci.com.pl opisuje krótko, jak sportowiec walczy z internetowymi hejterami. Różal był ponoć w trasie, gdy otrzymał personalia i adres osoby obrażającej go w Sieci. Postanowił złożyć mu wizytę. Zapukał do drzwi i…

O tym co wydarzyło się później w Toruniu krążą w mieście dwie nieco odmienne wersje. W obu przypadkach osoba, która zaatakowała „Różala” w sieci, najpierw mocno zbladła. Według pierwszej wersji Różalski odwrócił się i pozostawił przerażonego hejtera na progu domu. Według drugiej na odchodne miał mu jeszcze napluć prosto w twarz.

Jestem w stanie uwierzyć, że hejter zbladł. Wyobraźcie sobie, że w Waszych drzwiach staje zawodnik MMA, którego obrażaliście w internetach – wielki, silny facet, który nie wygląda na przyjemniaczka. Przed oczami pewnie przelatują niektóre sceny z życia i robi się rachunek sumienia. Po czymś takim internetowy bohater może zmienić zachowanie, przestanie pluć jadem przy każdym kontakcie z klawiszami.

Ktoś stwierdzi: ok, w drzwiach pojawił się zawodnik MMA, to facet zmiękł. Ale nie zareagowałby tak, gdyby to była aktorka, piosenkarz, polityk, pisarka czy piłkarz. Na pewno? Jestem zdania, że i w tym przypadku byłby szok. Nie chodzi bowiem o tatuaże i mięśnie, a o zderzenie z rzeczywistością: nie jestem tak anonimowy, jak mi się wydawało. Przy okazji ostatniego tekstu o pieniądzach dla kierowcy Seicento podobny wątek był poruszany w komentarzach: ludzie piszą w Sieci wszystko, co przyjdzie im do głowy, bo mają poczucie bezkarności, wydaje im się, że nie odpowiedzą za swoje słowa. A jeżeli nie ma konsekwencji, można zrobić wszystko.

O tym, że mogę mieć rację, najlepiej świadczą słowa samego Różalskiego:

– Znajomi moich hejterów, albo ich wrogowie, którzy ich kojarzą, często dają mi znać kim są. Wtedy często odpisuję im w prywatnych wiadomościach: „Januszu Iksiński z ul. Chabrowej 23 w Płocu, jak żyjesz?” – opowiadał w jednym z wywiadów. – Od razu milkną.

Nie trzeba stawać w drzwiach – wystarczy pokazać, że mur anonimowości runął. Podobne historie słyszałem od kolegów z branży, którzy trafiali na wyjątkowo wrednych komentujących. Część tych hejterów dało się namierzyć w łatwy sposób. Gdy dochodziło do kontaktu przestawali być bohaterami. Okazywało się, że to zwykły frustrat, nierzadko dziecko pozostające poza kontrolą rodziców. Taki przykład przywoływał niedawno Grzegorz, wtedy też mieliśmy do czynienia z namierzeniem hejtera, postarał się o to pewien jutuber. Przybywa zatem przypadków, gdy bohater z internetów musi się zmierzyć z realiami.

Czy te przypadki sprawią, że uspokoją się inni? Wątpię – rzesza hejterów stwierdzi, że oni są sprytniejsi i nie da się ich namierzyć. A nawet jeśli w drzwiach pojawi się obrażana osoba, to internauta rezonu nie straci. Oby rzeczywistość coraz częściej weryfikowała te założenia…

  • perlusconi

    Pan Rozalski ma u mnie plusa za to co robi dla zwierzakow.

  • Samuraj

    Bardzo pozytywny gość ale nie lubię słuchać jego wywiadów.

    • Ze względu na słownictwo?

    • Juras

      Słownictwo słownictwem, ale on jest niezrównoważony psychicznie. Raz gada, że ma wyjebane na hejterów, ale ciągle o tym gada, potem jak tu widać odwiedza ich w domach. Gada, że jest wojownikiem na śmierć i życie, potem w walkach się poddaje. I tak można by mnożyć jego niekonsekwencję w tym co gada i robi i gada. Znalazł sobie niszę dzięki której funkcjonuje i tyle. Nie wiem czy tam śledzisz o nim doniesienia i wywiady z nim, ale on naprawdę jest świrem. Ostatnio pamiętam jakaś afera była z jakimś psem, że ktoś mu coś powiedział, co niby nie było prawdą, on zareagował ale reakcji nie zmieni, bo ktoś mu tak doniósł….Dziecinada.

      Poza tym umówmy się, czy normalnego zdrowego na umyśle człowieka można obrazić? Nie, nie można. Obrażanie się jest kwestią obrażającego się ;). Krótko mówiąc jeżeli Różal nazwie mnie balasem, frajerem i kim tam sobie chce, mnie to całkowicie nie rusza, on nie jest w stanie mnie obrazić. Co najwyżej ktoś próbuje mnie obrazić i to mogę mieć mu za złe. Ale nie w sensie, że powie iż jestem cwelem, bo co mnie to obchodzi. Próbować obrazić może mnie ktoś, kto chce mnie np oszukać sądząc, że jestem idiotą. I to jest próba obrażenia, ale tylko próba :).

      Podsumowując ktoś ścigający hejterów i zawracający sobie nimi dupę jest cieniasem, prawdopodobnie bezrobotnym posiadającym dużo czasu na te swoje ścigania.

    • Przyznam się, że nie śledzę. Ale skoro nie jest osobą… „stabilną”, to tym bardziej nie szukałbym z nim zwady

    • Juras

      Tego typu osobnicy i ich wyznawcy bazują na strachu. Jego twarz mówi sama za siebie. On robi te rysunki na facjacie aby wyglądać groźnie. Psy też ma groźne. To ludzie słabi psychicznie, a ich jedyną siłą jest siła i wzbudzanie strachu. Oni często bazują na powiedzeniu: spróbuj powiedzieć mu to w twarz – co od razu sugeruje, że jak mu to powiesz, to dostaniesz w ryja :), bo to ich jedyny argument życiowy i jedyne co mogą ci zrobić, dać ci mordę :). Nie wiem tylko po co. Przecież jeśli powiem Rózalowi, że jest świrem, a ten mnie zbije to co się zmieni? On dalej będzie świrem, ja swojego zdania nie zmienię.

      Z moich obserwacji różnych osobników trenujących różnego sortu sztuki walki, sam trenowałem też, można podzielić na dwie kategorie. Pierwsza – obejrzeli jakiś film (w moim przypadku wejście smoka) i też chcieli tak robić, bo im się to podobało. Druga, to cieniasy, które dostawały regularne łomoty od kolegów z podwórka i postanowili to zmienić. Różal jest tym drugim typem. Kiedyś oglądałem z nim wywiad, który to potwierdził. Stwierdził w nim, że teraz chciałby spotkać kolesia, który za gówniarza łomot mu spuścił, teraz to on mu pokaże.

      I tak to działa. To słabi ludzie, dla których każdy problem potrafią rozwiązać tylko w jeden sposób, spuszczenie łomotu i wzbudzenie strachu przed sobą.

    • Maciej Bo

      Psy ma groźne,koty,konie ktore posiada też pewnie są mega grozne. Weź czlowieku nie pisz więcej i się nie osmieszaj. On bazuje na strachu, po to robi dziary, żeby być grozny itd. Ty za to jesteś bohater, wzór do naśladowania, silny psychicznie, a tak naprawdę jesteś słabym czlowieczkiem znad klawiatury, o ktorym jest ten artykuł

    • Juras

      Acha

    • regoat

      troche zaszalales bo go nie znasz osobisicie. wyglada jak kryminał, ale czasami pozory mylą. najprawdopodobniej ty sie boisz takich ludzi, dziwnych z tatuażami. pewnie bys sie zsikał z majtki jak bys go zobaczył.

    • regoat

      widze w w obrażaniu to ty jestes dobry. na bank jestes idealnym czlowiekiem, perwekcyjny nie zmieniajacy zdania. Jak wyglada twoje życie, kim jestes ?

    • Samuraj

      Głównie tak. O walkach w ogóle mnie nie interesują ale czasami bardzo impulsywnie oraz na emocji daje wywiady przy których powinien zachować poziom vide o tej jego pomocy dla ludzi i zwierząt.

  • @gracjangk

    Największą głupotą wszelkich osób na świeczniku jest poświęcanie tyle uwagi „hejterom”. Do wora hejt wrzucono nawet krytykę. I jak ma się czuć fan którego każdy ma w dupie, lepiej być hejtem może nawet spotkasz swojego idola na żywo.

    • Fakt, można olać. Ale czasem w człowieku coś pęka…

    • Sylwester

      Raczej bym to przyrównał do zamiatania śmieci pod dywan, niby załatwia to sprawę, ale w końcu górka pod dywanem urośnie do takich rozmiarów, że zwyczajnie potkniemy się o nią i legniemy prosto na własny pysk…. albo co gorsza ktoś niewinny

    • @gracjangk

      Pęka dupka z bólu jakby to hejter powiedział, który tylko na to czekał.

  • www

    Ciekawe czy ten Pan różalski posiada zezwolenie na przetwarzanie danych osobowych. Jeśli nie, a trafi źle, to popłynie.

  • Darek B.

    nie wieeeeeerze w tą bajkę z Różalskim – skąd wiedział komu ma pluć?
    Rzadko się zdarza by w mieszkaniu mieszkała jedna osoba. Jeśli napluł to zachował się gorzej niż hejter.
    Skąd oni w ogóle mają takie dane osobowe jak adres zamieszkania??
    Jak to sie dzieje, że ludzie tak łatwo otwierają drzwi bez zaglądania przez judasz??

    • Przemek

      serio pytasz?

    • Darek B.

      jeśłi artykuł był na serio to serio pytam :)

    • Przemek

      tak się pytam bo ktoś się kiedyś dziwił że jakaś staruszka znalazła kontakt do Grześka M. :)
      Każdy z moderatorów na disqusie może podejrzeć twoje ip prawdopodobnie podobnie wyglada to na innych mediach (fora, redity co tam jeszcze może być).
      Mając IP mozna określić przybliżoną lokalizację, skorelować to z innymi aktywnościami, gdzieś trafić na więcej danych…
      w grupie fanów na pewno trafiło się paru poziomem nieodbiegających od 4chanowej społeczności

    • Konrad Uroda-Darłak

      Coś takiego może się sprawdza, ale tylko jak mieszkasz w domku jednorodzinnym. W bloku czy akademiku takie „przybliżona lokalizacja” nie przejdzie :P

    • Darek B.

      oooooooooooch jaaaaaaaaaakie to prooooooste – normalnie każdy potrafiiiii,,,

    • Przemek

      nie powiedziałem że kazdy to potrafi, ale że nie jest to jakaś wiedza objawiona.

    • Chaos Deterministyczny

      „Rzadko się zdarza by w mieszkaniu mieszkała jedna osoba”. Dlaczego rzadko? U mnie w mieszkaniu 100% zamieszkujących mieszkanie mieszka samotnie :P

    • Darek B.

      nie w tym rzecz – pytanie skąd to wiedział Różalski??

  • Subiektywnie-obiektywny

    „Jestem w stanie uwierzyć, że hejter zbladł. Wyobraźcie sobie, że w Waszych drzwiach staje zawodnik MMA, którego obrażaliście w internetach – wielki, silny facet, który nie wygląda na przyjemniaczka. Przed oczami pewnie przelatują niektóre sceny z życia i robi się rachunek sumienia.” – ale co mu zrobi zawodnik MMA? uderzy raz i idzie siedzieć…

    • Wojciech Pluta

      Myślę, że autor trochę przerysował. Ale generalnie chodzi o to, że anonimowo szczekać po forach można o wszystkim i wszystkich, ale trudniej przychodzi pyskowanie takiemu napakowanemu fighterowi twarzą w twarz :)

    • Subiektywnie-obiektywny

      Weź pod uwagę, że „fighter” ma zdecydowanie bardziej ograniczone niż np „ulicznego zabijaki”. Dlaczego? Ponieważ zawodowcy mogę/często są traktowani jako atak z użyciem broni białej. Efekcie czego jeśli wpieprzy ci dra na ulicy może dostać zawiasy, zawodnik rok pierdla:)

    • Wojciech Pluta

      Ale Ty cały czas piszesz o kwestii ewentualnego bicia. Ja mówię tylko o tym, że łatwiej szczekać w internecie niż twarzą w twarz. Bez kwestii bicia w ogóle ;)

    • Subiektywnie-obiektywny

      No tak, ale też tym nic nie osiągnie… podejdzie mu pod drzwi i krzywo się popatrzy. Drugi raz nie przyjdzie, bo od razu każdy po policję zadzwoni.
      Nie dziwię się temu trenerowi czy kto tam był (ten gość, co nagrał film z hejterem), bo chłopaczek go tam podobno niszczył niemiłosiernie, ale jak ktoś ci pisze, że jesteś „tępy debil”, „pojeb” itd… nie ma co się przejmować…
      „Nie walcz z idiotami, mają przewagę liczebną”:)

    • Wojciech Pluta

      A ja jestem zdania, że należy z tym walczyć. Niekoniecznie metodami Pana Różalskiego, ale systemowo, w zgodzie z literą prawa i za pomocą służb do tego powołanych. Bez samowolki, straszenia, insynuacji bicia czy jakiejkolwiek formy fizycznego nacisku. Jak ktoś pisze w internecie jak potłuczony obrażając innych to należy to piętnować i karać np. pracami społecznymi.

    • Subiektywnie-obiektywny

      Oczywiście nie uważam, że należy to zostawić, ale… nie można też przeginać w drugą stronę. Osobiście uważam ,ze powinno to dotyczyć tylk osób publicznych np: gdy atakuje się blogerów, autorów treści, polityków, artystów itd…
      Nie wyobrażam sobie, by np ludzie, którzy jadą po sobie w komentarzach – ciągali siebie na wzajem po sądach.

    • Wojciech Pluta

      Myślę, że gdyby zaczęło się piętnować ten „hejt” jak napisałeś wobec osób publicznych to jego nasilenie ogólne w przestrzeni publicznej byłoby również mniejsze, bo społeczne przyzwolenie byłoby mniejsze na takie zachowanie. Tak jak z przeklinaniem – wśród kumpli możesz kląć jak szewc bo oni to akceptują, ale przy swoim szefie już nie do końca wypada (* – akurat ten argument nie dotyczy mojej sytuacji w pracy :P).

    • Ymnytor

      Takie osoby powinny od początku zaakceptować to, że stając się publicznymi będą atakowane. Jak jakieś obrazy z internetu po nich nie spływają to ich problem. Jedynie tacy, którzy zniesławiają np. wymyślając niestworzone historie powinni ponosić odpowiedzialność.

    • mcmacpl

      „bo od razu każdy po policję zadzwoni”.

      Nie histeryzujmy. Jak sąsiad rozpowiada po osiedlu, że jestem głupi, albo wywiesza komunikaty o takiej treści na tablicy osiedlowej, to nie mogę po prostu pójść do niego i poprosić, żeby zaprzestał? I drugi raz, jeśli nie poskutkuje? Od razu jest to nękanie, policja, wyrok, odsiadka? Może bez przesady…

    • Przy takiej konfrontacji nie myślisz pewnie o jego odsiadce, ale o tym, że zrobiłeś coś głupiego i zaraz może się to źle skończyć ;)

    • Subiektywnie-obiektywny

      To jest akurat pierwsza rzecz o jakiej myślę. Nie jestem typem wojownika, nigdy nie lubiłem się bić, zawsze uważałem to za prymitywne.
      I oczywistym jest, że o ile z równym bym się bronił ,to przy takim gościu powiedział bym wprost „uderz mnie, a idziesz siedzieć” i uwierz mi… siedziałby…

    • www

      Nawet gdyby stanął w drzwiach (pomijając skąd ma adres) a hejter dalej, by go obrażał, to co? Uderzy go Pan R.? opluje? Też odpowie zniewagą? Za samo nachodzenie w domu może mieć Pan R. kłopoty.
      Po pierwsze – olewać hejterów. Po drugie, jeśli już chcesz się w to bawić i intelekt pozwala (z tym jest różnie – więc pozostań przy punkcie 1) – zaoraj hejtera. Po trzecie – z dala od domu i osoby hejtera. Możesz mieć przez to spore kłopoty.

    • Wojciech Pluta

      Jak pisałem niżej – inaczej się pyskuje anonimowo w internecie a inaczej twarzą w twarz. Kwestia bicia w ogóle nie byłą rozważana. Zgadzam się, że najlepiej zignorować.

    • Przemek

      jedna wizyta to nie nachodzenie
      poza tym można wtedy grzecznie poprosic żeby nie pyskował w „internetach”

    • www

      Czy to będzie „wizyta” czy „nachodzenie” – to już sprawa adwokata hejtera i uwierz mi – oni potrafią, za odpowiednią kasę, zrobić z tym cuda :)

    • Miszel

      Jak widać wystarczyło podejść. Jeśli opisana historia jest prawdziwa dowodzi, że jednak to zachowanie ma sens.

    • www

      Raz czy nawet 20 razy może to zadziałać ale w końcu trafi na większego chojraka od siebie – i w cale nie chodzi tutaj o masę mięśniową a o ilość zwojów w mózgu.

    • Miszel

      20:1 to ciągle niezły wynik. A wątpię aby nawiedzał komentujących negatywnie w sposób świadczący, że takie osoby mają więcej zwojów.

    • hmm

      No i jeszcze mozna takiego stalker mma oskarzyc o nachodzenie – i policja ma w dupie ze na niego hejtowales
      Zaklad ?

    • On nie musi uderzać – to po prostu pokaz, że poza internetem jest też prawdziwy świat

    • Subiektywnie-obiektywny

      Na prawdę ktoś musiałby mnie mocno poniewierać, by w ogóle chciało mi się fatygować do gościa:)

    • lol

      Gowno mu zrobi
      Ten artykul mial byc zartem na prima aprillis ale nie wyszlo

  • OMG

    Idiota dał się złapać… Istnieje mnoga ilość możliwość zatajenia swojej tożsamości a ten „hejter” musiał być uposledzony. Takie mamy czasy, ludzie korzystają z elektroniki nie posiadając żadnej wiedzy o niej…

    • jan

      ty tak serio? a może zamiast hejtować i zatajać swoją tożsamośc aby nas nie wykryli to może lepiej nie hejtować?

    • OMG

      Nie chodzi o „hejt” nawet… Smutna jest postępujaca ułomność młodych ludzi :( To jest straszne :(

    • maniek122112

      Przeczytałeś chłopie tekst? Albo chociaż to zdanie? – „Znajomi moich hejterów, albo ich wrogowie, którzy ich kojarzą, często dają mi znać kim są”

    • OMG

      Nie zmienia to faktu że nie potrafią się ukryć i mają błędem myślenie jeśli chodzi o anonimowość w sieci :( Nieświadomy użytkownik…

    • maniek122112

      No ok. Ale tu ewidentnie chłopak nie trzymał języka za zębami i koledzy go sprzedali. W takim przypadku nawet trasowanie cebulowe nie pomoże :)

    • OMG

      Racja :) Delikwent nie za „hejt” powinien dostać po głowie ale za braki w myśleniu :)

  • Tomek Niewinnian

    jakoś w to nie wierzę..

  • Patryk

    To teraz ktoś z redakcji Antyweb powinien pojawić się u Nazira.

    • Pytanie, czy to ciągle ten sam Nazir…

    • www

      Wszyscy go poznają oprócz redakcji AW…

  • Papaj

    Wszystko fajnie. Tylko ciekawi mnie legalność takiego „namierzania” hejterów na własną rękę, bez pomocy znajomych takiego człowieka. Można określić czyjeś personalia wraz z dokładnym adresem zamieszkania w sposób legalny, bez sądów i policji?

  • buli

    Wielkie dzieki za to, ze nie wrzuciliscie do artykulu jego zdjecia.

  • Ymnytor

    A tu się pojawia nowy trend. Celebryci, którzy nie potrafią się pogodzić z krytyką (i ogólnie z tym że są osobami publicznymi)straszą hejterów. Przecież to jest oczywiste, że skoro jest sławny, to różne rzeczy będą ludzie o nim mówili. Celebryci muszą się do tego po prostu przyzwyczaić

    • OMG

      Taki Trend się zrobił że gwiazdki szukają „hejterów” a potem ich pouczają… Pić na wodę, gownoburza.

  • doogopis

    Ci od werstlingu to cio.y. Napompowani sterydami,udają że niby sie biją. To dla dzieci raczej.
    Z resztą co taki burak może zrobić, skuje mu pysk to jeszcze hejter mu sprawe zrobi i poleci z wypłaty za udawanie silnego faceta co sie bije.
    Wyobraźcie sobie taki pedzio w długich włoskach od wrestlingu pokazuje sie z trwałą na włosach i tatuażami jak z gum do żucia,ja bym go śmiechem zabił. A jeszcze może by rurką dostał w ryj,jak jak sie wkur..ie to nie ma zmiłuj. Może kiler nie jestem,ale sie nie boje w ryj dostać!
    Albo sie przeliczy i trafi na napakowanego dresa,już widze żeby paniusia od wrestlingu pupcie ruszyła. Upewnil sie że kolo to zwykły leszcz to poszedł i zgrywa figo fago.

    • SebaSeK Seba

      On jest z MMA, a nie z wrestlingu xD

    • Juras

      Generalnie to samo, tylko to drugie to teatr, w pierwszym leją się naprawdę.

  • Szczęsny ch:D To kiedy wpadniesz na browarka?:D

  • Kałach

    Troszeczke dziennikarskiej rzetelności:
    źródło : https://www.youtube.com/watch?v=IaNp00JraMo

    29 listopada 2016

  • ooBA7MANoo

    kiedy to było ze dwa miesiące temu

  • YY

    Spotkanie z hejterem twarzą w twarz? Świetny pomysł! Ja w takim razie zapraszam do siebie Natalię Przybysz, całą ekipę Warsaw Shore, zarząd Microsoftu, Jasona Hunta vel Kominka, cały KOD i PiS oraz Korwina Mikke.

    Z chęcią powiem im wszystkim w twarz te wszystkie obelgi, które wygłaszam pod ich adresem w sieci :)
    Przygotuję nawet pomidory do rzucania…

  • szczawie

    Oh jej
    Zapraszam do mnie
    Lufa 9 w oczy i zobaczymy jak zawodnik blednie

  • ff

    Tracić czas i jeździć straszyć gimbazę. Żałosne…

  • Osoby publiczne muszą być psychicznie przygotowane na ataki na swoją osobę. Jak ktoś nie potrafi tego znieść, to lepiej niech się wycofa z życia publicznego, bo to niestety, ale jest jego częścią. Można powiedzieć, że będąc osobą publiczną sami zgadzamy się na ataki. Gorsze jednak jest to, że hejterzy atakują osoby, które się o to nie proszą. Hejt na dziewczynę ze szkoły, bo ma kilka kg za dużo, hejt na chłopaka, bo nosi duże okulary, albo sepleni itd. To jest hejt który przede wszystkim trzeba wyeliminować, bo atakowani są ludzie nieprzygotowani na to, można powiedzieć, przypadkowe osoby, które marzą jedynie o spokojnym życiu i takie ataki często doprowadzają do zamknięcia się w sobie, niemożności niewykorzystywania swojego potencjału, czyli zniszczenia psychicznego człowieka, a w skrajnych przypadkach mogą doprowadzić nawet do tragedii

  • Bet Orbad

    Co można powiedzieć o mediach typu piko i anty w łeb trafiłem przez przypadek

  • Kilka dni temu też jednego gnoja pokemona 14 lat z netu dopadła załoga i się skończyło kozaczenie w necie a w realu zesrał się w gacie i zeszczał jak posiedział na dołku 48 godz.

  • Paweł K

    A ja słyszałem, że drzwi otworzył sam Chuck Norris :)

  • Wojciech

    Boooże ile ja bym dał aby w moich drzwiach pojawił się któryś z bezczelnych polityków, których zdarza mi się hejtować gdy sobie na to zasłużą. :-)

    Od razu bym mu mógł napluć w twarz w realu. :-)

  • KochamAntyweb

    Dobrze,że ja wszystkich kocham albo lubię.A najbardziej szanuję ekipę Antyweba.Jak chcę wam pojechać to wchodzę przez Tora i 30 proxy z niezabezpieczonej sieci wi-fi w Indonezji do której zawsze jeżdżę gdy mam do napisania jakieś ważne obelgi.

  • defcom
  • Kamil Ro. Dzióbek

    Co za pojeb, śledzić i nachodzić ludzi w ich domach. Wpierdol bym mu za to spuścił gdybym był młodszy i miał wszystkie zęby!
    Chociaż to nie jest rozwiązane, lepiej użyć paralizatora.
    Najgorsze jest, że mu za to przyklaskujecie!

  • Mateusz Gostomski

    Czyli zeby poznac „sławnych” ludzi to trzeba ich hejtować? ;)