Blip jako symbol polskiego serwisu mikroblogwego jest moim zdaniem w kondycji „średniej”. Co oznacza, że ma stałą liczbę bardzo aktywnych użytkowników. Tracąc jednocześnie zainteresowanie wśród nowych lub mniej aktywnych internautów, którzy w głównej mierze przyciągani są przez Facebooka. Z kolei ci naprawdę zaangażowani migrują też do bardzo powoli popularyzującego się w Polsce Twittera (choć co prawda dobija już do miliona RU).

Nie chcę przez to powiedzieć, że na Blipa w Polsce niedługo nie będzie miejsca. Wydaje mi się natomiast, że nad rozwojem serwisu (nie tylko od strony funkcjonalnej) trzeba by mocno popracować aby z powrotem nabrał on dynamiki i może trochę poszerzył target jeśli chodzi o internautów. Nie ma jednak co ukrywać, że cudu raczej nie będzie. Facebook bezlitośnie przejmuje wszystko co kojarzy się z social media w Polsce (widać to chociażby po mainstremowych programach w TV), a dla tych którzy potrzebują komunikacji ze światem jest Twitter.

Stan Blipa na chwilę obecną według Google AdPlannera



Właścicielem Blipa jest firma Gadu Gadu – zapytałem więc z ciekawości Jarka Rybusa o plany związane z tym serwisem. Oto oficjalna odpowiedź jaką dostałem:

To prawda, że w ostatnim czasie niewiele zrobiliśmy dla Blipa i nie wprowadzaliśmy nowych funkcjonalności. Nie oznacza to jednak odstawienia Blipa na boczny tor. Nie chcemy na dziś mówić o naszych planach dla Blipa. Blip wygospodarował sobie niemałą działkę w polskich social mediach. Przyznaję, że sporo powinniśmy zrobić dla obecnych i przyszłych użytkowników Blipa i mam nadzieję, że stanie się to w 2011 – na dziś niewiele więcej mogę powiedzieć, na pewno Blip to nowe wyzwanie, obok GG na 2011 rok

Jak to się tłumaczy na język mniej oficjalny? Mniej więcej tak :

To prawda, że ostatnio nie rozwijaliśmy blipa, na razie nie mamy planów co do jego rozwoju. Wiemy, że powinniśmy przyłożyć się do tego serwisu i nie poprzestawać jedynie na utrzymaniu ale w tej chwili mam bardziej „palące problemy” (odratowanie kluczowego produktu czyli komunikatora GG). Nie wiemy czy zrobimy coś większego z serwisem w 2011 roku. Rozwój Blipa to dla nas na razie niższy priorytet i przy tym spore wyzwanie (bo tak naprawdę nie wiadomo co z nim można więcej zrobić)

W tym momencie nasuwa mi się pewna konkluzja. Wydaje mi się, że gdyby Blip był nadal niezależnym serwisem i musiał naprawdę walczyć o swoje miejsce na rynku, o pieniądza na utrzymanie i użytkowników to jego rozwój wyglądałby zupełnie inaczej. Niestety ochronny parasol tak dużej firmy jak GG mimo iż ma wiele zalet ma też wady w postaci zmieniających się priorytetów, zmian zarządzających firmą, nowych wizji jeśli chodzi o główne usługi itp.

I nie jest to wina Gadu Gadu, tak po prostu jest w dużych firma które przejmują mniejsze serwisy. Tego typu sytuacje można było obserwować również w przypadku startupów kupowanych przez portale.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.facebook.com/tkwadrat Tomasz Tomaszewski

    Niestety… już od dłuższego czasu wiadomo jak to wygląda i będzie wyglądać. Szkoda, bo lubiłem Blipa dużo bardziej, niż teraz Tweetera.

    • http://www.facebook.com/tkwadrat Tomasz Tomaszewski

      „Tweetera” – ale napisałem :P

  • http://www.about.me/suut Suut

    Najpierw GGNetwork musiałby poszukać nowych ludzi bo poprzedni „blipteam” sie posypał a Marcin Jagodziński sam wszystkiego nie zrobi.

  • df4

    Po ilości literówek, błędów i dziurach w interpunkcji nie muszę już nawet patrzeć kto to napisał, bo wiadomo, że Grzegorz. ;P

  • http://ittechblog.pl Tomek

    Eeee „nie ma planów rozwoju”??? A szumnie zapowiadali http://ittechblog.pl/2010/06/17/jakie-zmiany-przyniesie-blip-3-0/ – więc plany były, pytanie czemu porzucili skoro opracowali roadmap.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Tomek: więc plany były, pytanie czemu porzucili skoro opracowali roadmap.

    Może były ale moim zdanie teraz ich nie ma, priorytet się zmienił bo muszą skupić się na Gadu Gadu bo to jest główna usługa która utrzymuje całą firmę.

    • http://ittechblog.pl Tomek

      GG nie jest małą firemką, więc stać by ich było na rozbudowę projektu. Zmiany aby szły w dobrym kierunku nie muszą być przełomowe, trudne do realizacji. Feedback społeczności mają. W kwartał mogli to zrobić w zeszłym roku przy minimalnym nakładzie,

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Nie rozumiesz – tutaj chodzi o priorytety a nie o to czy jest się małą firmą. Skupiają się na tym co jest dla nich najważniejsze a nie na Blipie na którym ani nie zarabiają ani też nie jest łatwym do promowania produktem.

  • http://www.facebook.com/chatoPL Tomasz Okulewicz

    Mnie na blipie trzyma już jedynie historia archiwalnych statusów ( od 2009 r.), więc jak tylko znajdę sposób na zaimportowanie ich gdzieś indziej, to pożegnam się bez żalu.
    Dla mnie osobiście, przez ostatnie trzy lata, twórcy blipa więcej użytecznej mi funkcjonalności zabrali, niż dołożyli coś co by ułatwiło/usprawniło blipowanie…

  • Pracuś

    Jeżeli chodzi o firmę GG, to ciekawe spostrzeżenia tu padają. Może warto przybliżyć trochę historii spoza kulis i oficjalnych komunikatów PR-owców.
    Problemu z rozwojem usług doszukiwałbym się gdzie indziej. W rzeczy samej może być związany z brakiem rąk do pracy. Otóż, w środowisku programistów (a wiem to ze spotkań piwnych) owa firemka znana jest np. z takich praktyk, jak nie wypłacanie zaległych faktur, stąd też duża liczba byłych pracowników GG, gdyby tak popatrzeć i zebrać ich do kupy na GL (podejrzewam, że sporo tego jest).
    Nie dziwię się więc, że trudno im sformułować jakiekolwiek plany, gdy nie ma kim pracować…

    Nie piszę tych słów ze względu na zgorzknienie czy żal, ponieważ nigdy nie musiałem dla nich ani minuty pracować, szkoda mi jedynie znajomych, oszukanych na kilka perfidnych sposobów. Tyle na temat GG.

  • sieciobywatel

    A moim zdaniem to jest wina Gadu-Gadu. Oprócz komunikatora, który zdobył popularność dzięki temu, że był jednym z pierwszych klonów ICQ i praktycznie nie miał konkurencji.
    Od tej pory, mimo potężnej bazy użytkowników, nie jest w stanie wypromować żadnej nowej usługi, a zakup innej firmy kończy się stagnacją.
    IHMO Gadu-Gadu żyje już tylko inercją użytkowników, którzy boją się skasować numer.

    • zzz

      Bo ja wiem, a telefonia komórkowa – najlepszy operator wirtualny? W sumie można to traktować jako przedłużenie komunikatora, ale mimo wszystko to nowy obszar.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1054946124 Marcin Kosiński

    Moze zadajmy sobie pytanie – Dlaczego ktoś miałby korzystać z Blipa, skoro moze z Twittera?

    • lejzab

      dziwne pytanie. a dlaczego ktoś miałby korzystać z twitera jak może z blipa?

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Na Twitterze nie znalazłem odpowiednika tagów, co powoduje, że dla mnie jest nieużywalny – bo na blipie obserwuję głównie tagi, nie osoby.

  • http://www.facebook.com/mobilny Kamil ‘Mobilny’ Brzeziński

    szkoda mi blipa bo jestem z nim od samego poczatku czyli bety. niestety jestem jednym z tych ktorzy migruja do Twittera. wszystko z powodu braku aplikacji mobilnych dla polskiego serwisu. z Twittera korzystam glownie w telefonie a z blipa nie bardzo moge.

    • http://www.facebook.com/trasz Edward Tomasz Napierała

      Na iPhone’a jest Blipujemy, które działa bez zarzutu.

  • http://2oblicze.pl cinek

    Cóż…Ja nadal czasami się tam udzielam, ale faktycznie to już nie to samo co kiedyś. Została garstka najbardziej zagorzałych „fanów”, którym odpowiada ten sposób komunikacji. Właściwie to żyjemy tam teraz jak we własnym małym świecie, do którego nikt nie chce dołączyć.

  • koRnac

    cinek: Właściwie to żyjemy tam teraz jak we własnym małym świecie, do którego nikt nie chce dołączyć.

    niestety, ale musze sie zgodzic z tymi słowami. Również żałuje bo jestem na blipie od samego poczatku i pomimo „Lubienia” i codziennengo korzystania z niego, doskwiera mi brak rozwijania go i ubywania ludzi do innych (nie tak bardzo lubianych) serwisow.

  • Pingback: Gadu-Gadu produkuje się o blip.pl | tnjkbow

  • http://www.zaczac-zarabiac.pl/ Robert

    Ja szczerze mówiąc nigdy specjalnie nie korzystałem z blipa. Zintegrowałem go z twitterem i każdy kto mnie śledzi na tym serwisie i tak widzi te same wiadomości.

  • http://normanos.com nrm

    BLIP nie żyje od dłuższego czasu. Kiedyś kokpitu nie można było ogarnąć po 15 minutach, teraz dniami nikt nic nie pisze. Wywiało większość. Koniec. RIP.

  • Pingback: Blog NetCenter Solution · Prasówka 07.05.2011

  • http://www.gadzinowski.pl Jacek Gadzinowski

    Było, mineło. Czas blipa skończył się kilka miesiecy temu…

  • http://www.facebook.com/burman.robert Robert Burman

    Czas Blipa skończył się jeszcze zanim się na dobre zaczął.

  • http://blog.bobiko.pl bobiko

    Może technicznie powoli nie domaga, moze polityka GGN nie jest dobra dla blipa i tej społeczności ale chyba zapominacie o jednym – społeczności, która stała się wprawdzie hermetyczna ale tez się rozwija, trwają dyskusje, których na prózno szukać na Twitterze (nie licząc tej międzynarodówki). Poza tym organizowane są spotkania, imprezy poza firewallem, nie wspominając o różnych ciekawych mikroprojektach.

  • Alicja

    cinek: Została garstka najbardziej zagorzałych “fanów”

    …którzy nieustannie pastwią się nad innymi, „zwykłymi” użytkownikami, bo a to żle tagują blipy (za dużo tagów, za mało, nieodpowiednie tagi, „zejdź z mojego taga”), a to ośmielają się opublikować swoje fotki obrażające poczucie estetyki zagorzałych fanów, a to ośmielili się obserwować kogoś bez zezwolenia i pieczątki… Jakiś rok temu wypróbowałam i blipa i twittera – zostałam przy tym drugim, bo wolę platformę, gdzie mogę sobie podyskutować z Willem Wheatonem albo ulubionym serialowym reżyserem, i nikogo nie obchodzi co piszę i jak taguję, od platformy, gdzie typowo po polacku użytkownicy użytkownikom obrzydzają życie.

    • http://2oblicze.pl cinek

      Po prostu niektórych trzeba nauczyć netykiety. Bo jak wrzucają swoje zdjęcie i tagują to #drogiblipie albo coś, no to sorry ale coś nie tak. Albo jak ktoś ostatnio zrobił wpis typu „moja córeczka zjadła śniadanie” i otagował to #lublin. Porządek musi być, a od zrugania jeszcze nikomu się nic nie stało.
      Chyba, że jesteś zwolenniczką spamu, jakiego pełno na fejsbuku (phrazes itp).

    • sieciobywatel

      @cinek

      Netykiety to się uczy najlepiej dobrym przykładem. A mikroblogi mają to do siebie,że to ty decydujesz co chcesz czytać. Tak samo jak tagi mają to do siebie, że są publiczne. Nie odpowiada ci treść, nie czytaj.

      Twój post przypomina mi gości, którzy wpadają na jakiś kanał IRCa i potrafia pouczać, że jak nie mam ochoty na rozmowy, to po co wchodze na kanał. Bo on widzi, że jest 40 osób, a nikt się nie odzywa.

      Brak znajomości netykiety można czasem wytłumaczyć niewiedzą. Chamstwo usprawiedliwić trudno.

  • Matrox

    W zasadzie obecnie przy Blipie trzyma mnie tylko to, że mam tam wielu znajomych, którzy niechętnie korzystają z Twittera. Sam Twitter zaś o wiele bardziej mi odpowiada – ma lepszy design, jest o wiele bardziej rozbudowany i jest do niego wiele aplikacji, np. na Androida – dedykowana aplikacja (dzisiaj zainstalowałem) daje radę i chętnie będę z niej korzystał :) Blip stanął w miejscu i niestety chyba już w nim pozostanie.

  • http://yam.pl/ opar

    nie rozumiem, czemu wszyscy uparcie tylko BLIP BLIP… tylko dlatego że jest od magicznego GG Network? Przecież to już trup od roku jeśli nie więcej. Mamy w polsce dużo lepszych (bo „jeszcze” rozwijanych) mikroblogowych usług SPINACZ, FLAKER, PINGER(syf), CAMBLER no i YAM. Ech polska mentalność – jak już coś jest to odrzucamy wszystko inne…

    • http://ittechblog.pl Tomek

      Nie żebym miał coś przeciwko ww ale pokaż mi rozwój SPINACZa, FLAKERa bo jakoś tego nie widzę, a szkoda. Aplikacja Flakera na iOS woła o pomstę do nieba :/

    • Witek

      Blip może i trup, ale jeszcze ciepły. A te strony co powymieniałeś to rozsypujące się szkielety.

  • http://matipl.pl matipl

    Nie mogą sobie poradzić z głównym produktem – komunikatorem, a mają zajmować się drobnostkami? Wolne żarty. Zobaczymy jak GG skończy 2011 rok, bo obecnie nie wygląda to ciekawie.

  • http://www.newcreative.pl newCreative

    Korzystanie z Blipa rozpocząłem w momencie startu mojego serwisu, w celu promocji własnej osoby i uczestnictwa w każdym popularnym medium społecznościowym. Niestety nie spełnił on moich oczekiwań, tak samo zresztą jak Flaker. Pierwszy powód to dominacja FB, które przecież też jest swego rodzaju mikroblogiem. Drugi to brak rozwoju, interesujących opcji które pomogłyby zatrzymać użytkowników. Według mnie Polska wciąż się uczy czym są media społecznościowe i nie jest w stanie ogarnąć czegoś więcej niż FB czy NK.

    Artur Smolicki
    http://www.blog.newcreative.pl

  • C

    Gdyby twitter wprowadził polską wersję interface’u, blip umarłby na miejscu.

    • Krzysiek Kisilewicz

      Filozofii tam nie ma, także tłumaczyć nie ma czego.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    C: Gdyby twitter wprowadził polską wersję interface’u, blip umarłby na miejscu.

    sorry ale co tam jest do tłumaczenia? Twitter nie jest w Polsce produktem dla mas i nie będzie nawet jak ktoś przetłumaczy send na wyślij

    • http://www.facebook.com/deregowski.net Dawid Deręgowski

      Oj zdziwiłbyś się jakie to jest duże znaczenie dla POLSKIEGO usera… ;). Tłumaczenia wiele nie ma, ale to i tak wiele dla naszej ‘młodzieszy’ i ‘starszych’. Pomijając fakt, że polski interfejs się zawsze przyjemniej ogląda i klika.

  • http://lingolab.pl/blog Mariusz

    Ja stosuję twitter jako główne narzędzie do mikroblogowania, blip zaczytuje jedynie treści z twittera. Ciekawe ile jest właśnie takich użytkowników blipa…

  • http://soundcloud.com/miwez heavygunner

    Sam korzystałem z Blipa praktycznie od bety; zarejestrowałem się na samym początku i widziałem w nim wiele dobrego. Natomiast ostatnie kilka miesięcy pokazało jasno, że on sam umiera śmiercią powolną, ale jakże naturalną. Miał być rozwijany – nic się nie działo w tym kierunku; były ogromne chęci, a teraz wszystko siadło.
    Ludzie z niego migrują na inne społecznościówki; osobiście wolę pisać w ostatnim czasie na Twitterze niż Blipie mimo, że wielu znajomych pozostało jeszcze na tym drugim.

    Jednak ilość świetnych ludzi, których poznałem i miałem przyjemność wymienić chociażby kilka zdań na Blipie od początku jego istnienia było czymś wspaniałym i ewidentnie jestem z tego powodu zadowolony, dlatego czasem jeszcze powracam na swój kokpit :).

  • gzik

    Marcin Kosiński: Moze zadajmy sobie pytanie – Dlaczego ktoś miałby korzystać z Blipa, skoro moze z Twittera?

    Dlatego, że na twitterze zasypany zostałem w 30 sekund spamem i setką nowych „znajomych” i szybsze od ogarnięcia tego syfu było skasowanie konta…

    Największą wadą blipa jest tak na prawdę jego nazwa – problem ten sam, co z naszą-klasą – ogranicza i myli potencjalnego użytkownika. Osobiście po kilku dobrych zmianach byłby w stanie stać się przyjemnym serwisem

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1054946124 Marcin Kosiński

    lejzab: dziwne pytanie. a dlaczego ktoś miałby korzystać z twitera jak może z blipa?

    Bo uzywa go polowa ludzkosci, a blipa pare osob z wioski miedzy niemcami a rosja.

  • http://aviateam.pl Aviateam.pl

    Blip nigdy mnie nie przekonał :(

  • http://www.GodsToys.pl Kuba

    Ja jakoś nigdy nie miałem potrzeby blipowania… facebooka też zaczynam mieć dość… generalnie komputerów mam dość ;))

  • http://www.facebook.com/chatoPL Tomasz Okulewicz

    thx

  • Pingback: O tym jak miłośnik Blipa, zhackował mi Twittera

  • Pingback: Nikt nie chce #bułka | Fnord!