• Zamiast zmywać gary zostańcie e-przedsiębiorcami czyli przemyślenia o 8.1

    • Data: 28.08.2010 9:10
    • 9,414 odsłon
    • Grzegorz Marczak
    • Komentarzy: 35 »

    Jest to goscinny wpis Adama Zygadlewicza
    Pamiętacie medialną burzę nad programem “8.1″, która przetoczyła się przez mikroblogi, blogi, mainstreamowe media i przyczyniła się do szybko wdrożonych zmian w bieżącej rundzie POIG 8.1? Szykuje się deszczowo-gradowa nawałnica bo wkrótce Polska Agencja Rozwoju Przedsiębiorczości zapozna się z raportem z badania skuteczności realizacji programu POIG 8.1, który został przygotowany przez jedną z niezależnych firm badawczych.

    Jako że w miniony wtorek miałem możliwość zapoznania się z kopią roboczą wspomnianego raportu (w ramach tzw. konsultacji środowiskowych) chciałbym podzielić się ogólnymi wrażeniami – ogólnymi bo na prezentację suchych danych przyjdzie czas.

    Różowo nie jest i PARP chce ten stan rzeczy zmienić (niezależne badanie i otwarcie na propozycje udoskonaleń to jawne dowody). Pozycja nie jest stracona, to półmetek. Po kilku – raczej nieskonsultowanych w docelowym środowisku – decyzjach wymuszonych przez medialne ataki trzeba dokonać w końcu stanowczej rekonfiguracji podstawowych procedur i parametrów POIG 8.1. Nie ma innego wyjścia i być może trzeba to będzie zrobić podczas gradu i gęstego deszczu.

    “Pani Nauczycielka z Mińska Mazowieckiego”

    Realizacja POIG 8.1 mocno rozminęła się z pierwotnymi załóżeniami. Zamysłem Programu miało być umożliwienie wejścia w e-biznes wszystkim tym, którzy dysponują racjonalnym pomysłem związanym ze świadczeniem usługi przez Internet, determinacją oraz są w stanie spełnić przejrzyste warunki formalne. To z czym mamy do czynienia to Program, którego beneficjentem stała się niestety zupełnie inna grupa – dojrzałe firmy szukające taniego finansowania do swoich spin-offów lub działalności podstawowej (poprzez re-rejestracje spółek) czy fundusze seed.

    Posługując się przykładem “pani Nauczycielki z Mińska Mazowieckiego”, który przewijał się podczas konsultacji raportu, pani Nauczycielka miała mieć możliwość założenia strony oferującej sprzedaż kursów języka hiszpańskiego, których była autorką. Ewidentny “market failure”, którego być może każdy doświadczył polega na tym, że młoda firma (poniżej 1 roku działalności) nie dostanie kredytu … do akcji mógł wkroczyć Program Operacyjny Innowacyjna Gospodarka Działanie 8.1 i wkroczył ale… Nauczycielki nie stać na wkład własny, wszystkie procedury są bardzo zawiłe, podejście które “przechodzi w RIFie” jest zupełnie niedostosowane do jej pomysłu na e-biznesowe życie (i co gorsze do dobrych praktyk prowadzenia projektów internetowych).

    czyli #FAIL…

    Warto przeanalizować całościowy obraz i zdefiniować mechanizmy, które przesądziły o takim rozwoju sytuacji – być może da się opracować modelowy sposób projektowania programów wspierania start-upów (internetowych) aby uniknąć mało sympatycznych – odbijających się czkawką – powtórek.

    Osobiście jestem zdania, że znakomita cześć anomalii powstaje kiedy chce się opracować jeszcze lepsze KOŁO. Znakomita część problemów pojawia się kiedy obraz rzeczywistości opieramy na błędnie opisanych modelach a same modele nie są budowane w oparciu o wiedzę u źródła. Tak chyba jest na razie z POIG 8.1. Ktoś to miał szczere intencje, pierwotne założenia były jak najbardziej sensowne ale Program nabrał zniekształceń przechodząc przez zbyt wielu pośredników.

    #impresje

    Współtworząc gospodarkę warto się nią również inspirować – wykształcone przez lata działalności Funduszy Inwestycyjnych wzorce (importowane przecież z bardziej doświadczonych gospodarek) powinny mieć odbicie w zasadach Programu, który bądź co bądź dotyczącego tworzenia nowych biznesów w gospodarce. Realny biznes plan (taki, który da się ekspercko “zbenchmarkować”), realne mierniki, finansowanie wieloetapowe uzależnione od osiągania namacalnych rezultatów to sprawdzone podejście. Segragator faktur nie może być synonimem osiągania realnych rezultatów jeśli myślimy o przedsiębiorstwie mającym produkt i zatrudniającym ludzi.

    Pojęcie innowacyjności jest bardzo względne i dość efemeryczne natomiast pojęcie “perspektyw biznesowych” jest bardziej wymierne i to ono powinno być decydujące w ocenie. Weźmy na stół projekt X który jest (kolejnym) serwisem wspierającym organizację eventów – czy to ten projekt skojarzy nam się z innowacyjnością? Raczej NIE. Czy to może być dobry biznes realizujący pasje założycieli? Oczywiście, że TAK. Innowacją może być zrobienie czegoś lepiej (lub głośniej) niż inni. Państwo nie powinno decydować co jest innowacją a co nie bo innowacja może “urodzić się” po drodze. Przedsiębiorczość to umiejętne łączenie zasobów i generowanie wartości.

    Koszt technologii, zakres czasowy realizacji przeciętnego projektu “webowego” zmienia się hiper-dynamicznie. Mam nieodparte wrażenie, że pierwotne założenia POIG 8.1 były silnie skorelowane z doświadczeniami telekomunikacyjnymi Autorów Programu lub związane z tak zwaną twardą informatyką i wdrażaniem jej w administracji bardziej niż z rozwiązaniami stricte internetowymi. Według mnie znakomitą część projektów webowych, które w ogóle mają sensowne załóżenia biznesowe można “zlaunchować” za 300 tysięcy złotych. Zbyt liberalny budżet wpływa negatywnie na kreatywność i racjonalność wydawania środków (nie wspominając o wywindowanych cenach transferowych).

    W jaki sposób rzetelnie ocenić biznes plan? Projekty “webowe” powinny oceniać osoby, które mają doświadczenie w “branży webowej”. Tak jak w przypadku realizacji projektu biznesowego potrzebne są kompetencje, motywacja i środki finansowe. Wynagrodzenie w przypadku oceniających wnioski POIG 8.1 jest absurdalnie niskie (150 zł / wniosek) co przy obłożeniu Ekspertów rzędu 5000 wniosków na 33 osoby powoduje oczywiste konsekwencje. Te wnioski nie mogą być optymalnie ewaluowane. Sensowna ocena wniosku wymaga przeciętnie 5-10 godzin pracy a żaden ekspert branżowy nie zaangażuje się w pełni za taka stawkę godzinową – stawkę godzinową charakteryzującą wynagrodzenie pracownika fizycznego i to bez kwalifikacji. Co więcej, ekspert powienien dostawać premię za “przepuszczenie” projektu, który spełnił założenia biznesowe i dołączył do “Hall of Fame” beneficjentów Programu.

    Tym większe korzyści finansowe w połączeniu z wysokim progiem wejścia tym większa zapora dla “wanna-be entrepreneurs” i większa zachęta dla zwolenników kreatywnego finansowania obecnych biznesów. Wskaźnik re-rejestracji działalności aby “załapać się” na POIG 8.1 był i jest bardzo wysoki. Wracając do pani Nauczycielki (która nie dostanie kredytu ale chce współtworzyć innowacyjną gospodarkę) i procedur zaczerpniętych ze sposobu funkcjonowania Funduszy Inwestycyjnych… Pani Nauczycielka powinna dostać pieniążki na budowę prototypu, którym udowodni, że ma zdolności operacyjne i warto jej powierzyć dalsze środki, m.in. na promocję. Wiara w “wielki plan” jest naiwnością.

    Kondensując…

    1) konsultujmy przed, w trakcie a nie tylko PO (szkoda, że parametry POIG 8.1 nie powstały w środowisku barcampowym, np na AULI)
    2) nie wynajdujmy koła na nowo – to które znamy działa!
    3) innowacyjność to slogan, nie ma co się bać klonów jeśli będą miały jakąś wartość dodaną i/lub będą generować złotówki
    4) rozrzutność w dofinansowaniu przynosi często obopólnie negatywne skutki
    5) gospodarka posługuje się twardymi miernikami i nie można udawać, że jest inaczej


    Adam Zygadlewicz jest współzałożycielem firmy developersko-doradczej netguru oraz współzałożycielem Fundacji Polak 2.0 integrującej i promującej start-upy internetowe w ramach organizowanych inicjatyw.


    KOMENTARZE

    1. Adam

      Popieram. Szczególnie zgadzam się z fragmentem odnoszącym się do ciężko mierzalnej “innowacyjności”. Też trochę nie rozumiem pędu do niej. Również jestem za tym, aby wspierać przedsięwzięcia może nieco odtwórcze na starcie, ale mające realne podstawy do generowania przychodów. Takie przedsięwzięcie, po zapewnieniu sobie “bazy” i przepływów ze sporym prawdopodobieństwem prędzej czy później będzie podejmował działania w celu wdrożenia czegoś innowacyjności, chociazby po to, aby ‘odstawić” konkurencję.

      • Marek

        Rozważania na temat budowania biznesu i jego rozwoju przez innowacje powinny mieć miejsce pomiędzy programami takimi jak POIG a innymi, które wspierają przedsiębiorców. Ewentualnie analiza takich programów, jak POIG powinna dawać nam wskazówki, czy wspomagać funduszami budowanie przewag konkurencyjnych przedsiębiorstw bazujących na innowacyjności czy na innych elementach (np. strategii kosztowej, cenowej, skracaniu łańcuchów wartości itp.). W samym POIG tę kwestię mamy uciętą. To jest tutaj kwestia pozasystemowa dla tego programu. Osobiście zgadzam się ze stwierdzeniami, powtarzanymi na przykład przez profesora Obłója, że w kopiach biznesów, modeli biznesowych, prostej dystrybucji, kopiach produktów nie ma nic złego. Ale także przy analizach programów typu POIG/POKL, należy brać pod uwagę głosy przedsiębiorców, takich jak prezes Avio Krystowski, który dośc często na różnych spotkaniach skarży się, że swego czasu, jego projekt dofinansowania z POIG rozwiązania technologicznego dla turbiny samolotowej* przegrał z projektem jakiejś mikstury do ciastek (poszło o punkty m.in. za kryterium msp). Przykład ten pokazuje, że argumenty, co do kwestii ekspertów, kryteriów ocen, parametrów programów czy wieloetapowego finansowania projektów innowacyjnych ma sens i należy do programów POIG wkomponowywać sprawdzone rozwiązania z rynku vc.

        *Precyzyjniej, chodziło o jakieś rozwiązanie technologiczne dla projektowanej przez Avio Polska turbiny samolotowej do silników General Electric (stosowanych m.in. w Boeingach).

    2. Waszer

      Nie moze byc mowy o innowacyjnosci jezeli realizacja projektu odbywac sie ma na wyborze przetargowym wykonawcow i podwykonaw najbardziej spelniajacych kryteria. Jak ktos ma pomysl innowacyjny i go ma w planach realizowac to duzo wczesniej wie z kim chce go realizowac a tutaj zabija sie czas tym, ze trzeba udowodnic ze wykonawca jest najtanszy najlepszy i dochodzi jeszcze do tego, ze koncepcje i idee pomyslu trzeba rozsylac innym firmom po to azeby udowodnic ze wybralo sie najlepszych wykonawcow. Absurd absurdalny w przypadku innowacyjnosci. Po drugie dotacja z programu 8.1 jest nie oplacalna! Bo jezeli za zrobienie projektu zaplace ludziom pod stolem 50 tys to w przypadku dofinansowania musze za to samo zaplacic vat, zusy za tych ludzi a czesto jest tak ze firma wykonawcza jak slyszy dofinansowanie to podkreca cennik o 50% tlumaczac wkolo ze to i tak sa pieniadze unijne. Zwrot vatu z tytulu tworzenia projektu to temat na inny komentarz, trzeba udowadniac ze nie jest sie wielbladem i czekac na zwrot bardzo dlugo, wiec zasadniczo abardziej oplaca sie placic pod stolem czysta gotoweczke i nie bujac sie z zadna instytucja panstwowa nawet taka, ktora uszczesliwi nas jakims psedo dofinansowaniem

      • Boo

        Waszer, a kto Ci każe płacić pod stołem 50.000 ? Pomijając już wszystkie inne kwestie, to takie kombinatorstwo w wypadku prac, które zazwyczaj można zlecić na umowę o dzieło z 50% kup jest zwyczajną głupotą…

    3. Drewniacki

      No właśnie, a skąd się biorą te pieniądze na dofinansowania? Z naszych podatków :)

    4. M

      Wszelkie dofinansowanie prywatnych biznesów z pieniędzy podatnika to zwykłe złodziejstwo.

      100 zł które w podatkach zapłaci pani Ewa idą przez masę urzędów, MIESZAJĄ się z innymi podatkami idą do “Unii” wracają i (po odliczeniu kosztów) z tego 60 zł trafia na dobry start innowacyjnego pana Adama lub z większym prawdopodobieństwem do cwaniaka Józka.
      Od mieszania herbata nie staje się bardziej słodka.

      Niestety jedyną miarą jakości startupu jest gotowość wyłożenia własnych, prywatnych pieniędzy inaczej to NIE MOŻE działać.

      (Ten wpis to również samokrytyka ;)

    5. Michal

      Bardzo dobrze napisane. Wątek innowacyjności nawiązuje do idei http://the99percent.com

    6. michuk

      Też widziałem ten raport i rozmawiałem z jego autorem w zeszłym tygodniu. Na moje jedyna sensowna opcja to płacić o rząd wielkości więcej ekspertom, zatrudnić ich więcej i przeprowadzać ostrą selekcję oraz nadać im większą odpowiedzialność za decyzje. 90% problemów programu to wybór złych projektów do dofinansowania. Idealnym przykładem może być niezakwalifikowanie do POIG 8.1 Smartupz.com, naszego jedynego startupu który dostał się w tym roku do Seedcamp London.

    7. vsxfv

      “Zamiast zmywać gary zostańcie”

      Niestety tato nie zostawil mi gotowki na start i musze ja zarobic zagranica, bez kasy nie dostane dotacji, nie mam tez poreczycieli zeby dostac z urzedu kase, dotacje sa dla bogatych, z rodzina, kiedy do jasnej cholery ktos napisze ta zywkla prawde. Nawet zwykla dotacja z up wymaga odemnie oszczednosci zeby przezyc do czasu az nabede prawo do ubiegania sie o sama dotacje. Parszywy kraj, nie warto tu byc jesli jestes uczciwy i nic nie masz na start.

      • Dodaj

        Nie znam żadnego 20-30 latka, który prowadziłby dobry, fajny e-biznes a któremu by ojciec zostawił kasę, czy rodzina dała. Ty znasz jakiegoś takiego? tego się praktycznie nie spotyka w internecie, tutaj liczy się pomysł, wiedza, pracowitość… przynajmniej na początku, do tego pierwszego miliona, później już często jest tradycyjnie ale wtedy nikt nie płacze, że albo e-biznes albo zmywak…

        Oczywiście w branżach typu restauracje, nieruchomości, hurtownie, mała produkcja, które są często usiane firmami rodzinnymi, więc siłą rzeczy synek dziedziczy po rodzicach.

      • Tom

        To może zacznij od czegoś mniejszego

    8. Tomek

      A ja się zastanawiam po co tyle bicia piany, skoro klasyk to opisał dawno temu i w jednym zdaniu: “socjalizm tak, wypaczenia nie”

      • Szczepan

        Dokładnie to samo chciałem napisać “SOCJALIZM TAK! WYPACZENIA NIE!” Rozdawnictwo środków unijnych to przecież nic innego jak przejaw KOMUNY. Ktoś rozdaje nieswoje pieniądze wg tajemnych zasad. Są więc kolejki społeczne, przepychanki, korupcja, malwersacje, brudne interesy, nieuczciwość, cwaniactwo, krzywda itd, itp. Jasne że, można jeszcze sto lat reformować zasady przyznawania pieniędzy, walczyć z tymi wypaczeniami, ale czy ktoś nie mógłby zauważyć, że historia już pokazała, że się tego nie da zrobić? Jak by to nie przemalować, to ciągle będzie KOMUNA. Cwaniacy zawsze znajdą luki w prawie i wyciągną kasę, a dla uczciwych e-innowatorów będzie figa z makiem.
        Wszystkim zainteresowanym proponuję powalczyć o likwidację przyczyny (SOCJALIZMU), a nie skutków (WYPACZEŃ).

    9. Dawid Pacha

      Dużo prawdy w słowach Adama. Doszło do takiego absurdu, że z perspektywy postronnej osoby takiej jak ja, która interesuje się startupami (choć niekoniecznie 8.1), znaczek “innowacyjna gospodarka” w stopce strony od razu sprawia, że serwis wydaje się być podejrzany;).

    10. Blog NetCenter Solution · Prasówka 28.08.2010

      [...] 1. Słów parę o POIG 8.1. AntyWeb.pl [...]

    11. Tom

      Panie Adamie, bardzo dużo się Pan napracował i solidnie zaprezentował projekt a moim zdaniem są dużo prostsze sposoby pomnożenia kapitału. Wystarczy podłączyć się do tych trendów które są nieuchronne i pomnażać kapitał którym się dysponuje. Proszę zobaczyć co się zaczyna dziać z produktami rolnymi i ile można na nich zarobić. Bez wysiłku czy stresu.

      http://www.amerbroker.pl/?go=content&action=show&id=349

    12. Marcin

      Dobrze napisane, ogrom darmowego pieniądza pochodzącego z dotacji, który idzie na wątpliwe internetowe biznesy, psuje cały rynek startupów.

    13. Jan Namedyński

      Dyskusja o błędach i możliwościach naprawy 8.1 (też startowaliśmy z jakimś pomysłem rok temu) jest fajna ale gdyby się tak dobrze przyjrzeć i zastanowić nad jego głównym celem to mamy do czynienia z jakąś para-gospodarką, jakimś dziwacznym quasi-socjalistycznym tworem, w którym urzędnicy nie ponoszący (zarówno pozytywnych jak i negatywnych) skutków finansowych (w przeciwieństwie do funduszy i indywidualnych inwestorów) decydują co ma na rynku szanse a co nie ma, co jest innowacyjne a co nie jest. To się po prostu nie może udać, serio :)
      Importowanie rozwiązań (płatności pośrednie etc.) bez importowania zasad (ponosisz finansowe konsekwencje swoich wyborów a jedynym weryfikatorem jest rynek) to albo dziecięca naiwność albo niezrozumienie zasad gospodarki rynkowej.

    14. Prasówka 28.08.2010 « Blog NetCenter Solution

      [...] e-biznes, Facebook, microsoft, Spam, technologia, yahoo, youtube 1. Słów parę o POIG 8.1. antyweb.pl 2. Facebook pozwany przez nieletnich kopalniawiedzy.pl 3. Robot na podobieństwo gekona [...]

    15. Michal

      Jak dla mnie jedynym sposobem naprawy sytuacji jest zamknięcie tego Programu. Szkoda pieniędzy zagrabionych podatnikom i na dotacje i na urzędasów i na ekspertów.

      A pomysły, aby jeszcze konsultować i projektować rozdawnictwo pieniędzy podatników z branżą, która ma te pieniądze dostawać to czyste szaleństwo :-)

    16. jozly

      z tego 60 zł trafia na dobry start innowacyjnego pana Adama lub z większym prawdopodobieństwem do cwaniaka Józka.

      Protestuję!!!
      Józek

    17. Tom

      Czy są w ogóle dostępne jakieś dane dotyczące rentowności i stopy zwrotu z inwestycji z działania 8.1? Czy one będą dostępne w tym raporcie? Dla mnie w ogóle idea działania 8.1 jest w dużej mierze enigmatyczna, przecież jest wiele innych możliwości na zdobycie dofinansowania, a jeżeli chodzi o przedsiębiorczość to zaczyna się stopniowo, małymi krokami, od małej kasy a nie od razu od 80k, bo jak się zaczyna od takiej to wiadomo, że wszystko się straci. Także właściwie po co jest to działanie? Jeżeli nie po to, żeby wesprzeć przedsiębiorczość to żeby realizować społecznie pożyteczne projekty z mniejszym naciskiem na rentowność? A może projekty medialne, którymi można promować później unijną politykę redystrybucji? W każdym z tych wypadków 8.1 posiada wiele sprzeczności. A skutki rynkowe? Tworzenie nieuczciwej konkurencji wobec firm bez dotacji, podejście innych podmiotów do firm korzystających z 8.1 też nie jest zbyt dobre z powodu ogólnej atmosfery i renomy tego działania. Jestem ciekaw wyników tego raportu, może one rzucą więcej światła na te sprawy. Ale sądząc po tym artykule jest nadzieja na zmiany ku lepszemu.

      • mariusz

        Tom: Czy są w ogóle dostępne jakieś dane dotyczące rentowności i stopy zwrotu z inwestycji z działania 8.1?

        TOM. Niestey – nie minęły jeszcze 2 lata od ruszenia pierwszych projektów – większość z nich jeszcze nie dostała całości dofinansowania – skąd miały by się wziąśc takie wskaźniki

    18. zzz

      Albo mi się wydaje, albo jest jakiś grubszy problem na FB. Mam dokładnei taki sam problem jak tutaj opisywany: http://www.thefacebookforum.net/hacked-phished-and-disabled-accounts-f168/confirm-your-identity-your-account-is-already-verified-still-not-able-to-logon-t7153.htm . Nagle FB poprosiło weryfikację, podałem właściwy kod z SMS, wszystko cacy, ale przy każdym logowaniu widzę komunikat- your account is already verified i nie da się przejść dalej… Nie mam gdzie napisać o tym problemie, to pomyślałem że u Grzegorza może trafię na kogoś kto zna rozwiązanie. Postąpiłem zgodnie z radą z ostaniego posta, ale Bóg wie jak długo to będzie trwać… Do polskiego FB trzeba pisać po polsku czy po angielsku? Napisałem po polsku i żałuję, pewnie tylko wydłuży czas naprawy…

    19. Tomek

      TomTakże właściwie po co jest to działanie? Jeżeli nie po to, żeby wesprzeć przedsiębiorczość to żeby realizować społecznie pożyteczne projekty z mniejszym naciskiem na rentowność? A może projekty medialne, którymi można promować później unijną politykę redystrybucji?

      Przecież to chyba jest oczywiste – takie programy to jest unijny PR, który ma zaprezentować UE w jak najlepszym świetle: Unia daje kasę więc jest ql. Dzięki temu poparcie rośnie i toruje to drogę dla rzeczy typu Traktat Lizboński.
      Przy okazji można uzasadnieć istnienie rozbudowanej biurokracji, trochę pieniędzy zostanie w Matuszce Brukseli itd. I to są cele realne. Oprócz tego są cele deklarowane typu “poprawa stanu infrastruktury”, “promocja innowaycjności” itd, ale one mają to do siebie, że jak się uda to będziemy się cieszyć, a jak się nie uda to znaczy że trzeba rzucić na dany odcinek więcej pieniędzy i urzędników, bo poprzednio najwyraźniej było ich zbyt mało.

    20. Tadeusz

      Najlepsze jest to, że zdobycie dofinansowania to dopiero początek problemów Pani Nauczycielki :-) rozliczenie i walka o możliwość sfinansowania to jest dopiero przygoda :-) a urzędnicy PARP nie będą pomagali, wręcz przeciwnie, zgodnie z zasadą że każdy to złodziej baaardzo dużo energi straci na udowodnienie że białe jest białe a czarne jest czarne :-) może spokojnie przyjąć, że będzie musiała nauczyć urzędników hiszpańskiego, zasad programowania i marketingu. Bo przecież oni muszą wiedzieć zanim się podpiszą :-)

    21. kleofas

      Projekty “webowe” powinny oceniać osoby, które mają doświadczenie w “branży webowej”.

      Węszę lobbing netguru, coby wkręcić się na konsultanta do POIG8.1

    22. Tomek

      Marek: Przykład ten pokazuje, że argumenty, co do kwestii ekspertów, kryteriów ocen, parametrów programów czy wieloetapowego finansowania projektów innowacyjnych ma sens i należy do programów POIG wkomponowywać sprawdzone rozwiązania z rynku vc.

      Rozumiem że gdyby Donald wyskoczył z obowiązkową składką na vc to byś protestował, ale jak zamienimy 8.1 na vc typu ofe to już będzie cacy ?

    23. ageno.pl

      Uważam że nie wszyscy ludzie nadają się do tego żeby zakładać interes, dlatego wolał bym żeby nie wszyscy pchali się do kolejki po 8.1

    24. Zet

      witam wszystkich.
      Sam opracowalem i aktualnie rozliczam ponad 15 projektów POIG 8.1. To co się w tym programie porobilo jest skutkiem wynikającym z dwóch równorzędnych przyczyn. W dotacjach robię od 2001 roku, wiec uważam, ze wiem coś o tym. Po pierwsze primo: urzędnik RIF, który decyduje o tym komu dać a komu nie dać jest winien w co najwyżej w 20%. o pozostałych 80% decydują przepisy, które najczęściej są wymyślone przez ludzi o karnej wiedzy biznesowej. Merytorycznie i logicznie wszystko nam wytlumacza, ale co do sensu, strategii i sprzedaży, to tego już nie rozkminia, bo modeli biznesowych po prostu nigdy w praktyce nie stosowali we własnym Życiu. To tak jakby związek zawodowy cukiernikow miał decydować o tym, który stop stali jest wlasciwszy do budowy statków kosmicznych. Po drugie – nie ma się czemu dziwić, ze podejście aktualne do tematu dotacji przez większość urzędów jest jak ordynacja podatkowa- sam musisz udowodnić, ze jesteś niewinny, bo z natury kradniesz i wyludzasz. To ze 5-10% projektów jest składanych przez “określone środowiska”, które liczą na łatwy i szybki Hajs, to nie wina urzędników. A następnie takie przypadki są wielokrotnie podawane przez nich jako przykłady dla ostronosci. Fakt jest jednak taki, ze jak ktos chce nakrasc, to i tak mu się uda, bo jest najczęściej o wiele bardziej mądry i cwany od aparatu państwowego.
      Odnosząc się już tylko do 8.1. Dwie kwestie:
      - jak mam do opisania dobry projekt, w którym jest 4-5 e-usług, to go nie opisze ze względu na ograniczona ilośc znaków,
      - niemożność składania załączników do projektu eliminuje prawdziwe rodzynki, które maja poukładane wszystko na top-top a musza pisać po wodzie, bez pokazywania tego co maja w dokumentach (umowy, decyzje, opinie, analizy itp.) jeśli każdy może łac wodę w opisach, nie mogąc się wykazać prawdziwoscia tego co pisze, to nie dziwne ze nie brakuje naciagaczy.
      Tyle na szybko. Pozdrawiam i zycze powodzenia w generatorze wniosków;)
      Zet

    25. Wymagane

      Jak widzę te e-innowacje to żal (1/10 ma szanse). Reszta to dno i pomyłka. Projekty po 500-800 tys. zł. Śmiech. Każdy z nich mogę komuś zrobić za 1/20 ceny i to lepiej i w dupę pocałuję jeszcze. Ja ma tylko nadzieję, że Ci co utopią to faktycznie każą im kasę zwracać, chociaż co cwańsi przefakturują kilka razu jakieś usługi i nakręcą sztuczny obrót, lub jak to w Polsce bywa cwaniaczki założą związek pokrzywdzonych z porażeniami mózgowymi, pokażą się że są katolikami i będą liczyć na umorzenia.

      Osobiście jestem przeciw takim programom. Socjalizm do potęgi. Takie gówno zawsze kończy się źle i tu też widać pierwsze syndromy.
      Co to za wsparcie innowacji? Jakieś stronki napisane w 2 tygodnie. Bzdury. Ani to poprawa konkurencyjności, bo jak to może działać budująco skoro ogromna większość buduje startup’y za WŁASNE grosze, lub już zbudowała duże, prosperujące firmy, a tu nagle program, który mówi a po co Ci być przedsiębiorczym, wystarczy być cwaniaczkiem.

      W Polsce słowo przedsiębiorczy stało się zamiennikiem słowa cwaniaczka, a to 2 całkowicie różne znaczenia. Pierwsze oznacza rozwój, a drugie to gówno co mamy w Polsce.

      Takie programy sprawdzają się w cywilizowanych krajach a nie w takim kurwidołku jak Polska.

    Odpowiedz

    Connect with Facebook