Apple vs Qualcomm — zbanowanie iPhone'ów w USA
31

Zakaz sprzedaży iPhone’ów w USA? Ta firma wierzy w niemożliwe

Stany Zjednoczone to "rynek Apple" — raczej nikogo do tego przekonywać nie muszę. Na tamtejszych ulicach wciąż króluje iPhone i choć pojawia się coraz więcej Androidów — to wciąż giną one w gąszczu całej reszty. No i teraz wyobraźcie sobie, że Qualcomm chce doprowadzić do... zakazu sprzedaży uwielbianych telefonów. Szaleńcy?

Walki patentowe się nigdy nie kończą

Walki o patenty w ostatnich latach przybrały na rozmiarach. I nie jest żadną tajemnicą, że miejscami są naprawdę kuriozalne — bo przecież patentowych trolli nie brakuje. Ale to nie tylko oni, bo nawet Nokia ma swoje za uszami — a że Apple ma w tej kwestii sporo problemów też wszyscy pewnie doskonale wiecie. Zdarza im się przegrywać walkę o patent, a to co wyprawiają z Samsungiem wkurzyło już nawet Unię Europejską. Firma ma różnych rywali — a tym razem padło na Qualcomm. O konflikcie Apple i Qualcomm już wspominaliśmy kilka tygodni temu. Ale teraz sprawy mają się jeszcze ciekawiej, bowiem firma nie walczy już nawet o pieniądze — a o zablokowanie sprzedaży iPhone’ów, które są już w drodze na teren Stanów Zjednoczonych. Mało? No to dodajcie do tego jeszcze kwestię prośbę o to, aby rząd zablokował dostawy urządzeń.

Sytuacja robi się gorąca

Cała ta awantura toczy się o sześć patentów, związanych w dużej mierze z przedłużaniem życia baterii. Jak twierdzi Qualcomm (któremu, przypomnijmy, Apple od kwietnia nie płaci tantiemów) — wszystkie wykraczają poza standardowe praktyki, z których korzysta się na co dzień w branży. I na ten moment spór między Apple, a Qualcomm, toczy się w dwóch instytucjach: sądzie rejonowym Południowej Kalifornii oraz Komisji Handlowej. Głos w sprawie zabrał Don Rosenberg z rady Qualcomma.

Wynalazki Qualcomma są sercem każdego iPhone’a i wykraczają daleko poza modemy i standardy komórkowe. Apple korzysta z technologii Qualcomma i odmawia płacenia za nie.

Firma stworzyła nawet specjalną infografikę, w której bardziej szczegółowo przedstawione zostały rozwiązania technologiczne, za które Apple nie chce im zapłacić.

Oczywiście Apple także zabrało głos w tej sprawie:

Wierzymy w wartość intelektualnej własności, ale nie powinniśmy płcić za technologie, z którymi nie mają nic wspólnego. Zawsze płacimy uczciwe sumy za technologie, których używamy w naszych produktach. Od kiedy [Qualcomm] odmówił negocjacji w rozsądnych stawkach — prosimy o pomoc sąd.

A Tim Cook porównał praktyki firmy do firmy sprzedającej sofy, która zmienia ceny w zależności od tego, w jakim domu będą stały.

Qualcomm chce zbanować sprzedaż iPhone w USA

Ten spór jest naprawdę kuriozalny

Myślę, że nikt z tej dwójki nie jest święty. Ale stałe ciąganie się po sądach i wojowanie ze sobą zamiast załatwić to, jak na naprawdę poważne firmy przystało, za zamkniętymi drzwiami, w spokoju, z punktu widzenia obserwatora wydaje się być… po prostu niepoważne. Tak jak wspominał już Jakub w swoim wpisie — Qualcomm jest dużą firmą, to prawda. Ale na tle Apple — wydaje się być płotką. Trudno także dyskutować z tym, że technologie które dostarczają są wysokiej jakości i często podchodzą do sprawy znacznie efektywniej, niż konkurencja. Ale warto dodać do tego jeszcze fakt, że w ostatnich miesiącach dorobili się naprawdę ogromnej konkurencji na swoim poletku. A rynek technologii jest naprawdę zmienny i już wielokrotnie przekonaliśmy się że ci, którzy dziś są na szczycie… szybko mogą z niego spaść. A niedługo po tym: bez śladu zniknąć z pola widzenia, zastąpieni przez zupełnie nowych, kreatywnych graczy. Poza tym Qualcomm ma jeszcze dodatkowe problemy — komisja handlowa jakiś czas temu wszczęła przeciwko niemu śledztwo. Powód? „Bliskie relacje” z Apple, przez co konkurencji było dużo trudniej rosnąć w siłę.

Blokada sprzedaży iPhone w Stanach? Nie widzę tego

Ta walka robi się naprawdę nieprzyjemna i z każdym miesiącem przybiera na sile, ale szczerze mówiąc — absolutnie nie widzę tego, aby żądania Qualcomm miały szansę się ziścić. Im szybciej dojdą do porozumienia — tym lepiej… właściwie dla wszystkich. Bo chyba nikt z nas nie ma wątpliwości, że w końcu dotrą do tego etapu, prawda?

Źródło: 1, 2.

  • Paweł A.

    Samsung juz raz wygrał to Obama machnął podpis i po wyroku.

    • Kamil

      Nawet się uśmiechnąłem na wspomnienie tej akcji, ale w gruncie rzeczy wiem, że nie powinienem był ;)

    • Samsung jest przedsiębiorstwem koreańskim, Qualcomm natomiast w pełni amerykańskim. Myślę że to może być kluczowe w tej kwestii.

  • ja

    „któremu, przypomnijmy, Apple od kwietnia nie płaci za tantiemów”
    Skoro nie płaci za, to może będzie płacić przed :D

    • Kamil

      Po prostu, nie płaci tantiemów ;).

    • Alot

      Kogo? czego? Tantiem.

      Nie ma za co.

    • Alek Sandra

      I następny błąd tak często trafiany na antywebie, że bardzo się zastanawiam czy nie porzucić obserwowania, szczególnie, że z newsami zawsze w tyle.
      „spór między Apple, a Qualcomm,” – jeśli „a” jest łącznikiem między czymś a czymś, to nie stawiamy przecinka.
      Info choćby tu: http://www.prosteprzecinki.pl/przecinek-przed-a

  • doogopis

    A gdzie. To jakby wódke przestali sprzedawać w Polandzie.

  • SirAdi

    Spór Apple z Qualcommem jest elementarny dla sensu funkcjonowania zarówno patentów, jak i orzecznictwa gospodarczego w USA. Wbrew pozorom sprawa jest prosta – jeśli Apple korzysta z cudzych rozwiazań, powinno za nie płacić w chwili użycia. Właściciel ma prawo oczekiwać dowolnej zapłaty za własność, a jeśli cena nieodpowiada odbiorcy, ten może złożyć sprawę do sądu. Ale w takiej kolejności, a nie na odwrót, jak czyni to Apple. Działania firmy z Cupertino polegające na „braniu darmo” przyczyniają się do uzyskania przez nich przewagi konkurencyjnej w nieuczciwy sposób. Niestety dla Qualcomma, w biznesie podobnie jak w polityce, nie wystarczy mieć rację. Trzeba jeszcze osiągnąć cel. A to już wzgledem takich gigantów jak Apple jest niezwykle trudne, o czym przekonał się swego czasu Samsung, wygrywając bliźniaczą sprawę przed Komisją, ale odbijając się od ułaskawienia Obamy. Jeżeli z Qualcommem będzie podobnie, pozostanie tylko uznać, że instytucja patentu w USA straciła rację bytu.

    • pawo2000

      Zdaje się że istotą sporu jest to że Qualcomm za użycie swoich patentów żąda od Appla wyższych stawek niż od bezposredniej konkurencji. Apple był gotów płacić porównywalne a nie wyższe tantiemy, nie dogadali się, Apple użył patentów wychodząc z założenia że nie zerwał negocjacji dot. opłat z Qualcommem, wykazał w ich trakcie maksymalnie dobrą wolę, ale nie może pozwolić sobie na nieużywanie kluczowych technologii w chwili obecnej. Teraz sąd musi przy okazji tego sporu rostrzygnąć czy Apple może używać *kluczowych* patentów przed formalnym dogadaniem się z właścicielem patentów, oraz czy właściciel może za swoje patenty w tym samym okresie czasu żądać innych stawek od różnych klientów.

    • SirAdi

      Sęk w tym, że Qualcomm może żądać ile chce, bo konkretnych stawek nie określają żadne przepisy. Nabywca jeśli korzysta musi zapłacić, a o ewentualną korektę/rekompensatę ceny powinien starać się przed sądem. „Branie darmo, bo było za drogo” jest sprzeczne z obowiązującymi mechanizmami prawa. To potocznie kradzież.

    • Piotr Potulski

      Nie do końca. W przypadku tzw. kluczowych patentów, jeżeli właściciel patentu i licencjobiorca nie potrafią się dogadać to sąd orzeka o właściwym poziomie opłat za korzystanie z cudzego wynalazku. Gdyby nie to, to możliwe byłoby całkowite zablokowanie produkcji np. smartfonów (standardowe protokoły komunikacyjne GSM, LTE itd. też są objęte ochroną patentową). O wejściu na rynek kogoś nowego nawet nie byłoby mowy.

    • SirAdi

      Oczywiście, że w razie konfliktu orzeka sąd. Ale przed faktem skorzystania i na wniosek kupującego. Gdy po fakcie wniosek składa właściciel, mówimy już o kradzieży własności intelektualnej. Tak po prostu działa prawo i Apple je łamie. Bo umówmy się – Apple nie płaci dlatego, że ich nie stać. Oni liczą na powtórkę scenariusza z Samsungiem, gdzie mimo prawnego zwycięstwa Koreańczyków, przed karą uchroniło ich ułaskawienie prezydenta.

    • Piotr Potulski

      Gdyby nie było ich stać, to nikt by od nich kasy nie wołał. A, że jest to sztandarowy przykład (nie) równości wobec prawa to inna sprawa.

    • Alot

      Logo dla osiedlowego warzywniaka kosztuje 2 tys. PLN.
      Logo dla ogólnopolskiej sieci warzywniaków kosztuje 20 tys. PLN.
      Jesteś duży, licz się z tym, że będziesz płacił więcej.

    • MS = $hit

      Ale gdy mam dwa osiedlowe warzywniaki i dla jednego usługa kosztuje 5k pln a dla drugiego 20k to jednak chyba różnica jest widoczna…

    • The Truth

      To całkiem inna i bardziej złożona sprawa, jeśli myślisz, że 4 wersy na Disqusie mogą to wyjaśnić i załatwić to wiesz jeszcze mniej niż Ci się wydaje.

      Główny problem tkwi w tym, że Qualcomm chce PROCENTOWĄ opłatę od pojedynczego iPhone’a. Apple zgodziło się na to w początkowych latach współpracy, gdyż była to uczciwa część.

      Ale z czasem, gdy Apple włożyło TouchID, 256 GB pamięci, lub włoży ekrany OLED, Qualcomm dostaje WIĘCEJ pieniędzy za NIC, za ekrany Samsunga OLEDowe, czy za to, że klient wybierze model z 256 GB pamięci zamiast 32 GB pamięci. Apple zapewne chciało to renegocjować a Qualcomm się nie zgodził. Teraz zobacz, czy Apple wstawi tam cyfrowy hologram, mikser, toster czy defibrylator i zażąda 10 000 zł, to Qualcomm dostanie PROCENTOWĄ część ceny zamiast stałą, a wkład Qualcomma w ten defibrylator był zerowy.

    • pawo2000

      Ja to wszystko rozumiem, prawo do wyceny swojej własności, itp. Ale zdaje się że Apple chce podważyć ten status quo i moim zdaniem nie są bez szans, zwłaszcza przed amerykańskim sądem. To jest w bardzo ciekawy spór prawny.

    • Macias

      Problem dla apple w tym, ze nie wstrzymali sie do rozstrzygniecia i juz wykorzustuja te patenty. Samo wykorzystanie legitymizuje cene. A ta moze byc teraz jeszcze wyzsza bo dojda odsetki za nieoplacony okres.

    • Ogotay

      Jest wolny rynek….stworzylem cos i sprzedaje to zainteresowanym za tyle za ile chce. Z Antkiem ugadalismy sie na 20zl ze Zbychem na 15zl a Jozek okazal sie frajerem i kupil za 30. Jak Ci cena nie pasuje to nie kupuj. W socjalizmie bylo dla kazdego po rowno i za tyle samo a tu mamy kapitalizm

    • Piotr Potulski

      Tak, jasne. Fan Korwina jak mniemam?

    • Do tego należy dodać, że Antek sprzedał to dalej za 40zł, Zbyszek 30zl i Józek za 60, bo podobnie jak Apple znalazł innych frajerów, którzy za tyle od niego to kupili.

    • Alot

      Ale…
      Apple nie ma prawa tego żądać.
      Swoboda w kształtowaniu polityki cenowej uprawnia sprzedawcę do decydowania komu i po ile.
      Jeśli cena się nie podoba, nie bierzesz za darmo i nie lecisz na skargę do sądu.

    • SmackThat

      Wszystko super, ale nie wspomniałeś o tym, że za daną technologię Qualcomm chce od Apple więcej niż od innych producentów. Za takie praktyki Qualcomm powinien zostać zniszczony, dosłownie, a wszystkie patenty udostępnione wszystkim firmom, bo to co robią jest tak nie w porządku, że szkoda się rozpisywać.

    • Bobas

      Coz za finezja, widze ze merytorycznie zniszczyles rozmowce. On sie po tym nie podniesie :]

  • QWERTY

    Wątpię aby wygrali ale życzę powodzenia

    • Kamil

      Chyba wszyscy życzymy. Ale no właśnie — naprawdę w to nie wierzę :/

  • Ukradnę z iSpotu nowego iPhone’a a potem powiem „nieee no panowie, 4000 to za niego nie dam, Zapłacę wam 1500 albo wcale i zatrzymuje telefon”. Tak właśnie widzę oświadczenie o tym że Apple bardzo szanuje wartości intelektualne, ale nie podobają im się ceny Qualcomma zatem nie będą płacić nic.

  • mario77

    „Zawsze płacimy uczciwe sumy za technologie, których używamy w naszych produktach.” – wszyscy wiemy ile chcieli zapłacić za domenę http://www.ap.pl :)

  • :)

    Zakazać sprzedaży iPhone w stanach to mniej więcej tak jakby zakazać im jeść hamburgery :)