27

Xiaomi oficjalnie w Polsce, ale na razie smartfonów nie kupimy [aktualizacja]

Jak podaje PAP, Polska jest pierwszym europejskim krajem, w którym Xiaomi tworzy swoją sieć dystrybucji. Czy debiut ten można interpretować jako początek ekspansji na Starym Kontynencie? Nawet jeśli, to na smartfony na razie nie ma co liczyć. Jak dowiadujemy się z depeszy Polskiej Agencji Prasowej, na którą powołują się dziennikarze Money.pl, do Polski wchodzą w pierwszej kolejności kamerki Xiaoyi. Oficjalnym dystrybutorem produktów zostaje firma JBTS, […]

Jak podaje PAP, Polska jest pierwszym europejskim krajem, w którym Xiaomi tworzy swoją sieć dystrybucji. Czy debiut ten można interpretować jako początek ekspansji na Starym Kontynencie? Nawet jeśli, to na smartfony na razie nie ma co liczyć.

Jak dowiadujemy się z depeszy Polskiej Agencji Prasowej, na którą powołują się dziennikarze Money.pl, do Polski wchodzą w pierwszej kolejności kamerki Xiaoyi. Oficjalnym dystrybutorem produktów zostaje firma JBTS, która będzie je sprzedawać w sklepie internetowym na xiaoyi.pl oraz na Allegro. W sklepach stacjonarnych zatem Xiaomi na razie nie zobaczymy. Jak tłumaczy Jakub Tomasiczek, dyrektor generalny firmy:

Nawiązaliśmy współpracę, ponieważ Xiaomi to jedna z najdynamiczniej rozwijających się firm technologicznych na świecie. Stworzenie własnej sieci dystrybucji dla marki Xiaoyi stanowi element wzmacniania obecności koncernu na rynkach zachodnich.

idoNPEb3QiGr._SX970_.png_edited-800x420 maxresdefault

Do Polski wchodzą dwa modele. Yi Action to model będący alternatywą dla gadżetów GoPro. Wyposażono go w obiektyw szerokokątny 155 stopni oraz możliwość rejestrowania wideo w jakości 2K. Cenę ustalono na 449 zł. W sprzedaży mają pojawić się też akcesoria pozwalające na użytkowanie sprzętu w różnych sytuacjach. Drugi ze sprzętów, Yi Home Camera rejestruje w rozdzielczości 720p i posiada obiektyw 111 stopni. Ma jednak przy tym również funkcję nagrywania w podczerwieni, a więc może monitorować mieszkanie po zmroku, a także została wyposażona w mikrofon oraz głośniczek. Polska cena urządzenia została ustalona na 249 złotych.

O dystrybucji innych produktów nic nie wiadomo. Skontaktowaliśmy się z firmą JBTS, aby potwierdzić tę informację oraz dowiedzieć się czegokolwiek na temat dalszych planów.

Aktualizacja

Udało nam się uzyskać informacje od firmy JBTS dotyczące współpracy z Xiaomi. Pytałem przede wszystkim o inne kategorie sprzętu, ale również o formy i kanały dystrybucji. Oto, co otrzymałem w odpowiedzi:

Aktualnie nasza dystrybucja dotyczy jedynie marki Xiaoyi, czyli działu wideo. Kamery sportowe, domowe oraz dedykowane akcesoria. Mamy informację, że pojawią się niedługo nowe produkty. O wszystkich nowościach, które będą się ukazywały w naszej dystrybucji będziemy informować na bieżąco.

Obecnie nie posiadamy planów otworzenia własnych punktów stacjonarnych. Nasza sprzedaż będzie opierać się na naszej stronie internetowej: www.xiaoyi.pl oraz przy współpracy z portalem Allegro. Zdajemy sobie jednak sprawę z tego, że będziemy musieli szybko reagować na potrzeby rynku. Nie jest wykluczone, że sklep firmowy powstanie. Jednak w tej chwili nie ma takich planów.

Planujemy współpracę jedynie z partnerami jak Allegro lub dużymi sieciami sprzedażowymi.

  • Zdzisław Dyrman

    Wczoraj nie do pomyślenia, dzisiaj rzecz normalna – trzy najpopularniejsze słowa: MADE IN CHINA!

    https://www.youtube.com/watch?v=Tx6M_oYTm9g

  • szcz

    449 zł podczas gdy sprowadzenie z Chin kosztuje 300.
    Dziękuję za takie wejście.

    • Artur Łukasz

      to jest chyba logiczne że w eurolandzie będą dowalone podatki, prawda?

    • Arek P

      Doliczyłeś vat?

    • szcz

      Firma, która dostaje hurtowo taki sprzęt, to zapłaci podatek i cło. Dlatego jest drożej, choć pewnie i tak trochę dołożyli od siebie. natomiast jak zamawiam pojedyncze sztuki, to nie naliczyli mi nigdy cła ani watu. Kilka razy z izby celnej dostałem list z prośbą o dostarczenie dokumentów z zakupu (potwierdzenie przelewu z karty, zrzut ekranu ze sklepu i wyjaśnienie co to za sprzęt i do czego ma być używany). Odsyłałem im to co chcieli i paczka po kilku dniach przychodziła. Bez cła i podatku.

    • stanik

      Po co cebulić? Nawet, jeśli różnica to 149 zł, lepiej kupić w PL. Czas oczekiwania z Chin to ok 3 tyg, a z Polski 2-3 dni, Ponadto sprzęt dedykowany na Polskę różni się jakością. Baterie są wydajniejsze o 30% i obudowa wyższej jakości. Poprawiono też ostrość kamerki. Nie mówiąc już o polskiej gwarancji, którą rozpatrują do 2 tygodni.

    • szcz

      Argument z gwarancją jest trochę słaby. O ile nic się nie zepsuje po pierwszym miesiącu, to działa przynajmniej do końca gwarancji. A po gwarancji i tak trzeba ponieść koszty naprawy. Albo lepiej, po roku już jest nowszy model i nie opłaca się naprawiać starego. Z tym przeznaczeniem na sprzętu na polski rynek też nie wiadomo. Ten producent daje lepszą baterię, a inny daje regenerowaną z tajwańskiego rynku. Taka sama loteria. To samo z wysyłką. Jeśli jest oficjalny i autoryzowany dystrybutor, to ok. Ale jak nie ma u nas autoryzowanego, a sprzedawca się za takiego podaje, to paczka idzie z Chin. Sprzedawca tylko składa zamówienie w Twoim imieniu i bierze za to kasę. Przy gwarancji odsyłasz do niego, a on do Chin. Czas się wydłuża.
      Zamawianie w Polsce ma swoje plusy, a w Chinach swoje. Dla jednych przemawiają te, a dla innych tamte plusy.

  • Czekam na tani miband :D

    • rivter

      Tani miband (z białymi ledami) można było dostać za ok. 20zł w okolicach świąt Oczywiście zamówiony z Chin.

  • Pluto

    Samsung przenosi swoją europejską siedzibę z Londynu do Warszawy… powodem są prawdopodobnie finanse, może Xiaomi kieruje się tym samym

    • Chińczycy nie lubią arabów, dlatego walą te kamerki do nas.

    • kux

      Plotka w dodatku nie prawdziwa. Było o tym nawet na AW

  • Konrad Uroda-Darłak

    Zapomnijcie „Trzeba zwrócić uwagę, że rozbieżność nazw pomiędzy Xioami a Xiaoyi ma swoje uzasadnienie, które może studzić wspomniany entuzjazm. Nawet na oficjalnej stronie tej drugiej marki próżno szukać nawiązań do Xiaomi. Producent kamer należy do tej samej grupy kapitałowej, natomiast nie ma szczególnie wiele, przynajmniej jeśli chodzi o ofertę, wspólnego z Xiaomi.” (vide DP).

    • Bardzo słuszna uwaga. Podepnę u góry, bo to dość istotne, w całej tej kwestii

    • Jurek Pazurek

      To jest sprzęt Xiaomi obrandowany jako Xiaoyi. Nawet na oficjalnej stronie kamerki mają brand Xiaoyi i mają nadrukowane literki YI a nie MI. http://www.mi.com/xiaoyi/ Nie wiem w jakim celu oddzielili brandowo kamerki od reszty sprzętu ale jest to ich sprzęt.

  • golek

    ,
    ,Drastyczne nagrania z zamachu Stambule

    wwx.pl/11Ge

    =====================================
    Dla ludzi ze stalowymi nerwami

    • Andrzej

      Tomek, weź zbanuj tego spamera

    • done

    • Andrzej

      „I Ty możesz być bohaterem na blogu” ;)

  • Xiaoyi
    Yi Action
    Jak się tą chińszczyznę czyta?

    • Andrzej

      To pierwsze pewnie podobnie jak Xiaomi tylko z „j” zamiast „m” (mogliby wymyślić jakąś bardziej przystępną nazwę dla Zachodu)

  • basdfgvasvrasgvf

    bo jakby chcieli telefony legalnie sprzedawac sami to by sie okazalo ze kosztuja jak samsung i do tego lamia polowe patentow i praw w ue

  • olichwierz
  • Kamil Spisak

    448 zł za Yi Action? Właśnie mam przed sobą, kupioną w grudniu, sztukę za którą dałem 260zł (teraz nieco więcej, bo dolar poszedł w górę).

    • Fundacja Wroc UP

      Sprzęt na Polskę ma poprawioną optykę, 30% wydajniejsze baterie sony oraz pewną gwarancję, którą rozpatrzą do dwóch tygodni. I pewność, że jest to sprzęt oryginalny.

  • JeZZoo

    Oficjalny dystrybutor z ceną +50% (vat to nadal tylko +23% więc to żadne uzasadnienie) w stosunku do zakupu np na AliExpress. OK, czas dostawy będzie dłuższy, ale jak kogoś nie pili to po co przepłacać.

  • Pingback: To koniec imponujących wzrostów Xiaomi. Chyba, że... - AntyWeb()