11

Wysyłanie tajnych wiadomości ukrytych w zdjęciach na Facebooku

Temat ochrony prywatności w sieci, zwłaszcza na Facebooku, przewija się już od dłuższego czasu, coraz więcej danych, coraz więcej firm trzecich, które mają dostęp do tych danych, wyświetlanie reklam dostosowanych do naszych zainteresowań czy publikowanych treści. To wszystko sprawia, że częściej zaczynamy myśleć o ograniczeniu naszej aktywności w tym serwisie bądź całkowitej rezygnacji z niego. Powstają też projekty, które pozwalają nam choćby poczuć, że nie wszystko, […]

logo
Temat ochrony prywatności w sieci, zwłaszcza na Facebooku, przewija się już od dłuższego czasu, coraz więcej danych, coraz więcej firm trzecich, które mają dostęp do tych danych, wyświetlanie reklam dostosowanych do naszych zainteresowań czy publikowanych treści. To wszystko sprawia, że częściej zaczynamy myśleć o ograniczeniu naszej aktywności w tym serwisie bądź całkowitej rezygnacji z niego. Powstają też projekty, które pozwalają nam choćby poczuć, że nie wszystko, co tu opublikujemy będzie przez kogoś innego niż nasz adresat odczytane.

Secretbook to rozszerzenia do Google Chrome, dzięki któremu dodamy do wybranych zdjęć wiadomość. Zdjęcia takie można opublikować na Facebooku i będą widoczne dla każdego, ale sama wiadomość dostępna będzie tylko dla naszych znajomych, którzy będą znali hasło.

haslo

Generalnie, zdjęcie z tak zakodowaną w sobie wiadomością, nie różni się niczym od oryginału, aby aktywować samą wiadomość uruchamiamy skrót klawiaturowy CTRL+ALT+a i po wpisaniu hasła możemy ją dopiero odczytać.

wiadomosc

Na tę chwilę należy traktować to trochę z przymrożeniem oka i dla zabawy. Narzędzie wykorzystuje tu wprawdzie technikę Steganografii JPG, czyli zapisywania małego pliku .txt z zakodowanym tekstem w pliku .jpg, ale nie do końca to chyba jeszcze działa. Wiadomość wynikowa okazała się odmienna od tej którą wpisywałem: ze słowa Testy „wyszło” słowo Tekty:), ale to dopiero początki projektu, w przyszłości Secretbook może okazać się ciekawym rozwiązaniem w temacie prywatności na Facebooku.

Rozszerzenie do pobrania Chrome Web Store.

  • Ludzie kombinują coraz bardziej :)

    • i dobrze, czasem ciekawe rzeczy wychodzą z takich kombinacji:)

    • Ja tam uważam że „jeśli wszystko jest źle, niech nie będzie niczego” :)
      Jak tak bardzo ludziom przeszkadza brak prywatności w internecie to niech nie włączają komputera, zabarykadują się w piwnicy i z niej nie wychodzą:)

    • Są ludzie, którym nie przeszkadza, są ludzie którym przeszkadza, dlatego powstają takie projekty. Ja tam nie mam nic do żadnej z grup, szanujmy się nawzajem:)

    • Marcin Antczak

      Kombinują bo korporacje do tego skłaniają.

      Gdyby na FB była możliwość stosowania kluczy szyfrujących i przesyłania wiadomości między odbiorcami z szyfrowaniem – to żadna zabawa z obrazkami potrzebna by nie była.

      No ale przecież Google, FB i reszta chłopców z ferajny lubi sobie poczytać naszą pocztę :)

    • Gdyby przeciętny Internauta nie obnażał się na wszelkie możliwe sposoby w sieci to pewnie nie byłoby czego czytać :) Prawda jest taka, że praktycznie w ogóle nie dbamy o swoją prywatność surfując. Podajemy na tacy wszystkie informacje dla takich korporacji. Niektórzy nadal myślą, że Internet jest anonimowy :)

    • Marcin Antczak

      No ale chwila, chwila.

      Ludzie się „obnażają” bo nawet nie wiedzą co i jak i jakie mają inne opcje.

      Porozglądaj się wokoło i popytaj. Ilu ludzi wie, że treść poczty i chatów na FB i Google jest „publiczna” – tzn. czytana i indeksowana przez te serwisy?

      A następnie spytaj się czy ludzie znają i potrafią zastosować alternatywy?

      Wygenerowanie klucza szyfrującego, zrozumienie idei kluczy asynchronicznych itp. to jest raz, że trudne zadanie w wielu aplikacjach do obsługi poczty a dwa, że w większości przekraczające umiejętności przeciętnego zjadacza chleba.

      I nie uwierzę tu oczywiście w żadną przypadkowość. Jest tak, bo wiadomo komu jest tak wygodne.

      Poza tym problem w agregacji. Ludzie przyzwyczajają się szybko i łatwo ograniczają do jednej opcji.

      Wolą np. używać FB „do wszystkiego” i problemem może być np. przełączenie się na inne konto aby wysłać wiadomosć stricte prywatną do innej osoby z szyfrowaniem.

      Gdyby korporacje chociaż w ułamku procenta grały fair – dały by opcję „prywatny” szyfrowany chat. I ok lubisz FB, spędzasz tu czas, płacisz za gry, jakieś inne pierdoły udostępniasz, lajkujesz marki i firmy – dajesz nam zarabiać to damy Ci narzędzie, żebyś gruchał sobie z panienką i nam nic do tego.

      No ale nie… wszystko i wszędzie – na tacy.

    • Nie muszę się rozglądać. To oczywiste że ludzie są mało świadomi jeśli chodzi o korzystanie z czegokolwiek w sieci i lubią jak coś działa szybko, łatwo i w jednym miejscu. Tylko co z tego. Ja wiem, że masz rację, Ty wiesz że masz rację, ale cała rzesza innych użytkowników ma to po prostu gdzieś. Zapytaj zwykłego zjadacza chleba czy zauważył w ogóle że pojawiają się teraz na różnych witrynach informacje o ciasteczkach. Nawet jeśli zauważył to czy wie o co chodzi. Fajnie że w końcu nałożono na serwisy taki obowiązek tylko czy to nie za późno? Teraz kiedy zwykły Kowalski ma to po prostu gdzieś. Co go obchodzi, że FB podgląda jego wiadomości. On jest przekonany, że nawet jeśli ktoś ma do tego dostęp to pewnie nie zna polskiego i siedzi za oceanem…

    • Marcin Antczak

      No tak – tylko zwalanie całej winy na nieświadomych użytkowników to jest nie do końca ok.

      Bo problem w tym, że technologia jest tak „ustawiona” żeby tą prywatność eliminować.

      Np. coraz więcej komunikacji o poczty jest mobilna i korzystamy powszechnie z smartfonów i tabletów – a tylko BB pozwala na pełne szyfrowanie poczty – ale tak na prawdę pełne tylko jeżeli masz BES albo dodatkową płatną apkę.

      Czyli funkcjonalność z której skorzysta promil promila userów i… korporacje (te które przecież maile innych czytają z upodobaniem).

      Poza tym co z tego że ja sobie skonfiguruję pocztę, będę miał klucz szyfrujący i uwierzytelniający – skoro przed wysłaniem tak zabezpieczonej przesyłki pewnie będę musiał pojechać do odbiorcy i z pół godziny mu to konfigurować żeby mógł przeczytać.
      Paranoja….

  • Co jak co steganografia to też dobry temat aby zabezpieczyć się przed kradzieżą zdjęć w Sieci (może nie tyle zabezpiecza co ułatwia udowodnienie kradzieży). Oczywiście zakładając, że zdjęcia nie była kadrowane/skalowane. ;)

  • Jan

    Po co się bawić w steganografię, wystarczą wiadomości tekstowe PGP.