Legendarna “moc” Onetu nie pomogła i polski klon Digg-a czyli wyczaj.to dokonał żywota. Na stronie w czerwonej ramce możemy przeczytać komunikat iż od 2 grudnia domena wyczaj.to będzie przekierowywać na Fajne Krótkie Nazwy. Pod informacją to nie podpisali się już jednak Ewa, Janek i Magda jest natomiast “zespół społeczności onetu”.
Trójka “prowadząca serwis” a właściwie firmująca go swoimi twarzami nie popisała się, też jeśli chodzi o pożegnanie z społecznością serwisu. Po 11 miesiącach wykrztusili z siebie jedynie, krótki lakoniczny tekst:
Chcielibyśmy bardzo podziękować Wam za wspólnie spędzone chwile, za pomoc w budowaniu i rozwijaniu serwisu, za Wasze rady i również za te “kopniaki”, które często motywowały nas do pracy.
Co poszło nie tak? Moim zdaniem pieniędzmi nie da się stworzyć społeczności. Nagrody są jednym z sposobów na zbudowanie początkowego ruchu w serwisie. Tutaj jednak mieliśmy do czynienia z gotówką, wręczaną systematycznie na jasnych i z góry określonych zasadach. W serwisie tego typu szybko pojawili się pewnie liderzy, a tabela z najlepszymi wykopującymi na pewno odbierała animusz nowym użytkownikom do walki o nagrodę. No i rzecz najważniejsza – co jeśli przestanie się płacić? Czy da się wyjść z tego typu nagród nie ponosząc konsekwencji w postaci buntu użytkowników i drastycznego spadku zainteresowania serwisem? Nie znam odpowiedzi na wszystkie pytania ale moim zdaniem czysta gotówka jako permanentny mobilizator to błąd.
Druga sprawa to Ewa, Janek i Magda (z całym szacunkiem bo to nic osobistego) jakoś nie przekonali mnie swoją naturalnością i luzem. Wszystko szyte grubymi nićmi Onetu, nagrania, studia zdjęciowe itp. Nie wyszło chyba bycie “cool” według wcześniej napisanego scenariusza – a przynajmniej tak to wyglądało. Serwis tworzony przez Onet i nagle pojawiaj się trójka dobrze wyglądających ludzi, którzy firmują przedsięwzięcie swoją osobą. Na koniec jednak to “zespół społeczności onet” podpisuje się pod przykrym komunikatem o końcu serwisu.
Mam jednak nadzieję, że Onet nie zrezygnuje z tego typu serwisów i uruchomi coś na kształt Yahoo Buzz, co moim zdaniem najlepiej pasowało by do największego polskiego portalu. Edytorzy i twórcy treści z pewnością byli by bardzo zainteresowani szansą pojawienia się chociażby na chwilę na stornie głównej Onetu, no i głosujących też z pewnością można by znaleźć pośród milionów odwiedzających portal.






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

nie wyszło bo serwis zaczął przerabiać się w jakieś show któremu bliżej do tvn-owskich seriali niż serwisu społecznościowego – choć przyznaję na początku widziałem w tym jakiś pomysł, który jednak szybko zgasł.
Co ciekawe, ich samochód poruszał się jakby od siedziby WP (początek nagrania to jakieś 300m od ich biura).
W Onecie musiały być chyba jakieś ostre zmiany kadrowe :) Fajne Krótkie Nazwy byłyby fajne jakieś 2 lata temu, za czasów świetności Tiny URL. Teraz Blip sam skraca sobie linki a każdy może zainstalować na stronie aplikację pozwalającą na to samo.
Podstawowym moim zdaniem mankamentem tego serwisu, była niska jakościowo społeczność onetu. Wyspecjalizowana w pyskówkach, ‘zawsze mam ostatnie słowo’, ‘zapal świeczkę’ i ‘wpisujcie miasta’ – z takiej społeczności nie da się wyciągnąć liderów społeczności ciągnących serwis w góre, gdyż zwyczajnie ich tam już nie ma. Są tylko liderzy głupoty, albo chamstwa.
Następnym w kolejce do likwidacji jest serwis tanio.pl, który popisał się najdurniejszą i najbardziej nietrafioną kampanią reklamową – odliczam dni do momentu jego zamknięcia albo sprzedania – najpóźniej czerwiec przyszłego roku.
[...] antyweb.pl 21:20 AntyWeb | » Wyczaj.to – nie przeżyło roku antyweb.pl/…wyczaj-to-nie-przezylo-ro… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]
Wcześniej jeszcze była próba zajęcia tematu przez agorę i jej serwis gwar.pl
Wychodzi na to, że klonować też trzeba umieć.
@Jakub Nietrzeba
nie wiem wg. jakich kryteriów oceniasz kampanię jak najdurniejszą i najbardziej nietrafioną, w twojej wypowiedzi czuje się emocje, a czyż nie taki właśnie jest cel kampanii? nie znam oczywiście danych, ale odnoszę wrażenie, że nie przeszła niezauważona jak większość. nie komentuje samego projektu tanio.pl bo to zupełnie inna sprawa, która mnie nie interesuje.
O BOZIU! Jak Ty umiesz spokojnie pisać o takich ŻENADACH. Podziwiam. Ale to pewnie jeden ze składników sukcesu tego bloga.
Osoby firmujące tego klonika marzącego o wykop.pl to żenujące kreatury i tworzywo jakiegoś beznadziejnego działu marketingu. Koleś który nic sobą nie reprezentuje i dwie aktoreczki idealne “pod biurko”.
Co oni sobie myśleli? Kto pierwszy ten lepszy – wykop.pl nie zostanie nigdy pokonany w tej dziedzinie.
Ps. Hazan przepuść tego posta. Naprawdę. Choć raz. Przecież też tak myślisz ale nie wyrazisz bo musisz być medialny.
Szkoda, że zwijają manatki. Widocznie hajsik się skończył.
Dlaczego “edytorzy”? Nie można po prostu “redaktorzy”? Tak samo we wpisie o crunchpad’dzie – Arrington to REDAKTOR (naczelny), a nie edytor :/
@piotrm
Tak, czuć emocję, gdyż odebrałem ją jako wyjątkowo irytującą, przynajmniej dla mnie. Podobnie jak w powyższym przykładzie próbowano tam ‘na siłę’ zbudować społeczność, przy czym tutaj wabikiem była kasa, tam zaś kampania wiralowa oparta na tajemnicy, grającym z pewnym tabu.
Odnoszę wrażenie, że oba te serwisy szukały swoich użytkowników w złych miejscach, jeden wśród użytkowników portalu onet, drugi zaś wśród oglądaczy telewizji, bilboardów i ludzi którzy jeszcze nie wyblokowali sobie reklam w przeglądarkach.
Tych sprytniejszych uraczono nachalnym marketingiem szeptanym, który bardzo mocno razi po oczach.
Masz rację, nie o tym było pisane w tym artykule – jednak widać, że pieniądze, profesjonalny design oraz poparcie portalu wystarczą by stworzyć często odwiedzany serwis.
[...] antyweb.pl/wyczaj-to-nie-przezylo-roku wzbudza zainteresowanie! Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co pisze [...]
@Jakub Nietrzeba
w dużej części podzielam twój punkt widzenia, ale w temacie zatanistów uważam, że twoja irytacja, która doprowadziła cię do wysokiej świadomości marki tanio.pl, to w pewnej mierze sukces kampanii… :)
@Jakub Nietrzeba
Odniosę się do kampanii reklamowej tanio.pl. Dla mnie (nie znam się na branży reklamowej) jako członka grupy docelowej kampanii, była ona po prostu REWELACYJNA (na tle innych o podobnej skali). Dlaczego? Przede wszystkim angażowała, wywoływała emocje, budziła zaciekawienie.
Jeżeli chodzi o irytacje to och byłem od niej daleki (raczej trudno mnie wyprowadzić z równowagi). Nikt do mnie nachalnie nie szeptał. Może dlatego, że staram otaczać się ludźmi inteligentnymi – w tym przypadku nie podniecającymi się niezdrowo.
Odnośnie oglądaczy telewizji, bilbordów; do kogo według Ciebie mieli adresować kampanię wartą ciężkie pieniądze? Jakim sposobem mieli dotrzeć do takiej ilości potencjalnych użytkowników?
Jeszcze w temacie bilbordów. Kurde należę do złej grupy docelowej, rzucę okiem na bilbord czasami, jak jest ciekawy (a “jestem zatanistką” było ciekawe). No nic rozumiem, że żeby przynależeć do lepszej grupy docelowej (w której – rozumiem – ty się już znajdujesz) muszę chodząc patrzeć się na chodnik a czekając na światłach wzrok mieć wlepiony w kierownicę.
Do dzisiaj pamiętam, że jest serwis tanio.pl i jak będę kupował coś grubszego to ewentualnie tam zerknę. I chyba o to chodziło?
Akurat dziś naskrobałem tekst na GoldenLine: Konkursy, a aktywacja społeczności właśnie o motywowaniu społeczności przez konkursy. Autorzy wyczaj.to zrobili ten sam błąd co ja przy pierwszym konkursie na OSnews. W nowym konkursie nagradzamy już nie autorów z największą liczbą niusów, a autorów najbardziej wartościowych tekstów. Można więc napisać tylko jeden tekst i wygrać nagrodę.
Swoją drogą, jak na Onet, nagrody na wyczaj.to były śmiesznie małe. To również mogło spowodować mniejszą motywację. Ale ogólnie po prostu zabrano się od tzw. dupy strony. Bo konkursami można zmotywować już istniejącą społeczność, a nie stworzyć nową.
Nie ma się co czepiać chłopaka i dziewczyn z Wyczaja. Zostali wybrani w castingu, zrobiono im sesje zdjęciowe, nakręcili parę pseudo naturalnych filmików. Dostawali pensje co miesiąc za dodawanie komentarzy i firmowanie twarzą tego przedsięwzięcia.
To cały pomysł marketerów Onetu.
Tyle że internet to nie świat serialu i widać że to co miało być naturalne wyszło mocno przedobrzone. Zresztą to było napisane w notce – kto inny zegnał się z użytkownikami. Info w jeden dzień zamknięcie w drugi.
Wyczaj od początku był dziwnym pomysłem i zrobiony z fatalnymi założeniami. Trzeba dodać że kosztował naprawdę sporo, a to wiem z klimatów zbliżonych do onet więc ta likwidacja sporo kosztowała. Ale pewnie wszyscy powiedzą że kryzysu nie ma i projekt dawał sobie radę ale nie na takim poziomie jak należy.
I chyba mamy lekcję pokory dla dużego portalu, nie wszystko, nie każdą tandetę siłą marketingową da się wcisnąć użytkownikom, skończyły się łatwe czasy. Zresztą tą lekcję skutecznie wszystkie portale przerabiają coraz częściej. Jeśli mogą się pochwalić jakimś sukcesem to okupiony gigantycznym nakładem wydatków marketingowych – ale to raczej przypadki potwierdzające regułę.
@Tomek
Twój ogromny entuzjazm, połączony z mocno rozbudowaną wypowiedzią budzi mój niepokój. Nie jestem przyzwyczajony do takich zachowań, zwłaszcza w polskim internecie.
@piotrm
Oj tak, te wkurzające zachowania, z identycznym schematem: pierwsza osoba zakłada wątek pytając ni z gruchy ni z pietruchy o zatanistów, druga z kilkunastominutowym opóźnieniem wrzuca link do strony. Ten schemat był powtarzany kilka razy dziennie i to się szumnie nazywa generowaniem szumu. Warto prześledzić to słowo (jest unikatowe, każda wyszukiwarka da radę), żeby zobaczyć jak nie należy robić marketingu szeptanego.
Świadomość marki, w negatywnym kontekście nie zwiększa przychodów, może przyczyniać się do ich zmniejszenia – ze względu na negatywny generowany szum.
neuroadventures czyli specjalisci od copy/paste mowiacy oficjalnie, ze mierzi ich polska copy/paste rzeczywistosc. nic, zycze im powodzenia w kolejnych nowatorskich projektach.
wyczaj.to smierdzialo falszem na kilometry. nieczesto udaje sie kupic spolecznosc odpowiedniej jakosci, zeby pociagnela dalej jakikolwiek serwis. tym razem sie nie udalo.
Zgadzam się w 100% – nagradzając za aktywność nie da się zbudować trwałej społeczności. Konkurs (nagrody/płacenie) można zorganizować od czasu, do czasu, a nie stworzyć z niego podstawę funkcjonowania serwisu.
Wiem to z własnego doświadczenia (prowadząc BabskimOkiem.pl – również „diggopodobny” serwis, tyle że skierowany wyłącznie do kobiet) – konkursy, które organizowałam nie powodowały przyrostu aktywnych, wiernych użytkowniczek – pomagały natomiast budować zasięg, ale zakładam, że Onet raczej nie miał z tym problemu i nie musiał się uciekać do takich „narzędzi” marketingowych.
I dwie rzeczy, które mnie naprawdę mocno dziwią to to, że taka „firma” jak Onet:
1) tego nie wie/wiedziała?
2) nie była w stanie rozpropagować tego serwisu mogąc przecież „wpuścić” do niego miliony użytkowników – bo nie zauważyłam szczególnie silnej aktywności promocyjnej tego serwisu.
Osobiście jestem pewna, że w Onecie od początku nie było zbyt wielkiej wiary w to, że Wyczaj odniesie sukces, i całość zrobiono na zasadzie a nuż się uda…, jak tak, to fajnie, a jak nie to nikt płakał nie będzie, bo i pieniędzy zbyt wiele nie wydano :-)
To na wyczaj była jakaś społeczność? Nie zauważyłem.
Społeczność to ma wykop.
Co do FKN- daaawno dawno temu był to Fan Klub Nokia. Później różnie biznesowe sprawy wciągnęły FKN do Onetu, przez pewien czas serwis reaktywował Zasłużony Dziennikarz Z Branży Telekomunikacyjnej (Maciek wybacz :-)), a później ping! i są Krótkie Nazwy.
@ Jakub Nietrzeba
O widzę, że ładnie ustosunkowałeś się do mojej wypowiedzi, odpowiadając na – chociaż jedno – zadane pytanie. Rozumiem, że to jest poziom, do którego jesteś przyzwyczajony.
@babskimokiem
Zgadzam się z Tobą. Onet mógł się bardziej postarać. Możliwości ma ogromne natomiast w tym projekcie wykorzystał mały ich procent.
Odnośnie ruchu z wyczaj.to to kiedyś miałem okazję dostać go trochę. Porównując to do nawet “niewykopanego” wykopu wyglądało bardzo mizernie.
@GeoS:
Może przenoszą się do WP :D
ja nie kopiuje! ja tak czytam:)
[...] – nie przeżyło roku – Antyweb.pl [...]
[...] – nie przeżyło roku – Antyweb.pl [...]
[...] Po ostatniej porażce Onetu w kategorii diggo podobnych serwisów agregujących treści, do walki z wykopem przystąpiło o2. Nowy serwis do którego dostałem dzisiaj oficjalne zaproszenie (mniej oficjalnie oglądałem go już chyba ponad miesiąc temu), nazywa się kciuk.pl. Czy kciuk różni się czymś zasadniczym od wykopu? Oprócz możliwości “zakopywania” oraz oczywiście innego układu bloków z informacjami nie zauważyłem znaczących różnic (choć muszę przyznać, że spędziłem w serwisie zaledwie 20 minut więc coś mogłem przegapić). [...]