Wady iPhone’a dostrzegają już nie tylko użytkownicy oraz konkurencja. Również ludzie przychyli firmie Apple krytykują zamkniętą platformę i chęć kontrolowania wszystkiego.

Ostatnio ostre słowa pod kierunkiem iPhone’a i systemu iOS padły z ust współzałożyciela Apple’a, Steve’a Wozniaka. Czy tego typu wypowiedzi zmienią cokolwiek w polityce firmy z Cupertino?

Moim zdaniem – mało prawdopodobne. Wozniak w wywiadzie dla Daily Beast dał upust swoim pragnieniom, które raczej niemożliwe są do spełnienia. Dlaczego? O tym za chwilę. Wcześniej oddajmy głos współzałożycielowi Apple’a i twórcy komputera Apple I.

Steve Wozniak może i kocha iPhone’a, ale widzi też jego wady. W odróżnieniu od Steve’a Jobsa uważa, że znacznie lepszym pomysłem jest otwarty system, jaki oferuje Google. Wozniak stwierdził m.in., że chociaż jego „najważniejszym telefonem jest iPhone”, to jednak wolałby, żeby oferował więcej funkcji – tak jak Android. Pod tym względem system Google’a jest jego zdaniem znacznie lepszy od iOS.

Współzałożyciel firmy Apple narzekał też na ograniczenia w iPhonie. Jako przykład podawał wyniki wyszukiwania w Siri, problemy z baterią oraz możliwość ingerencji w preferencje nawigacji GPS. Zdaniem Wozniaka Android po prostu oferuje szerszą paletę rozwiązań, podczas gdy iPhone ogranicza możliwości użytkownika i nie pozwala na zbytnie „grzebanie” w ustawieniach telefonu.

Zarzuty nie są nowe. O ile Androida oskarża się o zbytnią fragmentację, o tyle koronnym argumentem przeciwko iPhone’owi jest właśnie zbytnie zamknięcie systemu. Z drugiej strony Wozniak stwierdził, że początkującym użytkownikom poleciłby iPhone’a 4S jak „bardziej przyjaznego”.

No właśnie – może problem dotyczy nie tyle kwestii otwartości/kontroli, co odbiorcy? Apple doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że z iPhone’a może korzystać niemal każdy, nie jest konieczna specjalna wiedza do jego obsługi. Firma przestawia to jako jeden z głównych swoich atutów i zalet. Android z kolei oferuje bardziej zaawansowane funkcje, które tak bardzo cieszą geeków w rodzaju Wozniaka. Innymi słowy, dla każdego coś dobrego.

Źródło grafiki: Adam Powell

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • Witek

    Woźniak nie był twórcą komputera Lisa.

    • Witek

      Dodam jeszcze że tytuł artykułu jest typowo onetowski i nie bardzo odpowiada treści.

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=519022944 Grzegorz Marczak

      nie przeczytałeś i komentujesz?

    • Witek

      Pozwól, że Ci wytłumaczę Grzegorzu. W pierwszej wersji tekstu było napisane o Woźniaku, że był twórcą komputera Lisa, a on nawet nie pracował w tym projekcie. Teraz to usunęliście, ale to nie znaczy, że to sobie wymyśliłem. Druga rzecz – w tytule sugerujecie, że wg Woźniaka Android jest lepszy od iPhone, podczas gdy w wywiadzie Woźniak stwierdza, że w niektórych względach Android przegonił produkt Apple. To pewna różnica.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000094265200 Krzysztof Wąsowski

    może się czepiam ale Woźniak powiedział że Android jest lepszy w pewnych kwestiach… a nie że jest poprostu lepszy to pewna różnica

  • Damian Kolakowski

    A ja juz mam teorie spiskowa. Na zdjeciu nie ma zadnej osoby ktora aktywnie bierze udzial w rozwijaniu Androida w Google Plexie. Chyba go tam nie lubia za bardzo :)

  • http://stuartconcept.pl Kamil

    „Innymi słowy, dla każdego coś dobrego.”

    i to jest coś, czego wielu ludzi nie potrafi zrozumieć, kurczowo upierając się, że jedno jest lepsze od drugiego. szkoda, że na AW nie ma więcej takich tekstów. może niektórym by się wreszcie otworzyła jakaś klapka :)

  • Klotek

    Nie lubie takich postow, pierwszy paragraf jest z niczego. Calosc nic nie wnosi. Ale hejting jest modny. Uzytkownicy iOSa chca tej zamknietosci, za bezpieczenstwo. Androida otwartosc, za otwartosc. Co jednostka wybierze, jej sprawa. Ale skonczcie z hejtingiem. Platformy sa moim zdaniem rowne(!) w jedna strone lepszy iOS z drugiej Android.
    Predzej piszcie ze iOS/Android jest lepszy od WP7. Ale lezacego sie nie kopie.

  • Kamil

    „Apple cofounder Steve Wozniak still loves his iPhone, but says in some ways, Android has leapt ahead. Wow.” vs „Współzałożyciel firmy Apple – kocham iPhone’a, ale Android jest lepszy” – to chyba nie znaczy to samo?

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=519022944 Grzegorz Marczak

      cmon – tak to można sobie interpretować wszystko – wydźwięki wypowiedzi jest dość oczywisty i wcale nie jest hejterski. Doceniany jest potencjał Androida i jego rozwój przez człowieka który zawsze kojarzy się z Apple. I tyle

  • Batrosso

    Woźniak znany jest z tego że jest szczery.

    Już ok. rok temu przewidział mówiąc publicznie że Android będzie najpopularniejszym systemem a iPhone stanie się takim Mac’kiem w świecie mobilnym, czyli z niewielkimi udziałami w rynku.

    Po tej wypowiedzi Jobs zrobił mu awanturę i Woźniak musiał się tłumaczyć że niby nie miał tego na myśli… teraz gdy już nie ma tego furiata i awanturnika, to Woźniak może być wreszcie sobą, szczerym i ciepłym człowiekiem i nikt mu za to nie będzie truł życia…

    • http://www.facebook.com/profile.php?id=100001520494366 Rafał Łęgowski

      SJ bedzie go teraz straszyl nocami

    • Michał Majchrzycki

      Ja bym to jeszcze rozszerzył, bo Wozniak miał podobne podejście także do innych produktów Apple’a – np. komputerów. Tutaj również domagał się mniejszej kontroli i większej swobody dla użytkownika.

  • Maciek

    Przeczytałem tekst ze źródła, potem ten artykuł i mam wrażenie, że czytałem dwie totalnie różne rzeczy.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100002185268400 Norbert Bednarek

    Osobiście wolę używać iPhone’a. Miałem okazję często pobawić się różnymi telefonami z Androidem i owszem jest w tym systemie wiele rzeczy, których nie ma w iOS, jednak iPhone ma w sobie „to coś” ;-) Jest przyjaźniejszy użytkownikowi, wiele czynności wykonuje się szybciej, bez zbędnego przebijania się przez najróżniejsze ekrany.

  • http://www.applicool.com Tomek

    Szczerze to Woźniak jest okropnie miękki i ciepła klucha. Czy ten koleś dalej ma umysł dziecka? Przecież jako współzałożyciel tej firmy powinien zamknąć gębę na kłódkę przy takich wypowiedziach. Wcale nie dziwie się, że Jobs zrobił mu awanturę, zrobiłbym to samo.

    On lubi Androida, bo chciał, żeby Mac był darmowy. Gdyby nie Jobs i jego bezwzględność, Woźniak przez całe życie byłby biedakiem. Dla mnie to co zrobił Woźniak to klasyczny przykład nieprzemyślenia swoich myśli zanim wypłynęły przez usta.

    • http://wkupiesila.blogspot.com kwahoo

      Dobra, dobra. Nie wiem tylko z jakiego powodu buc i cwaniaczek (Jobs) ma mieć rację, a szczery człowiek i dobry inżynier (Wozniak) nie:)

      Skąd wiesz co by się stało z Wozniakiem? Może by zbudował najpopularniejszą architekturę komputerów osobistych? Może jego firma miała by model biznesowy podobny do Google, a jego majątek byłby znacznie większe niż jest?

      I kto wie czy Apple nie będzie na skraju bankructwa za 5 lat? W latach 90-tych już było, bo nikt nie chciał Maców. A wtedy konkurentem było tylko kulawe Windows. Czy ktokolwiek będzie chciał iOs-a za 5 lat? Wątpliwe.

    • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

      Raczej gdyby nie Woz, Steve Jobs byłby biedakiem. Bo to dzięki Wozniakowi powstały Apple i Apple II. To on zaprojektował sprzęt i system operacyjny.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=548446639 Alex Pasek

    Grzegorz Marczak: cmon – tak to można sobie interpretować wszystko – wydźwięki wypowiedzi jest dość oczywisty i wcale nie jest hejterski. Doceniany jest potencjał Androida i jego rozwój przez człowieka który zawsze kojarzy się z Apple. I tyle

    … w oryginale jest „Wspózałożyciej Apple, Steve Wozniak wciąż kocha swojego iPhone’a, ale zaznacza że w pewnych kwestiach Android uzyskał przewagę”. (lub jak kto woli „odskoczył do przodu”)

    Tak więc tytuł „Współzałożyciel firmy Apple – kocham iPhone’a, ale Android jest lepszy” to spore uproszczenie, które zmienia sens tej wypowiedzi.

    Oczywiscie mógłbym się z Tobą zgodzić że to kwestia interpretacji ale wtedy obydwoje bylibyśmy w błędzie :)

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Wczytałem się dokładnie – masz racje – tytuł jest nadinterpretacją tego co powiedział Woźniak. Zwrócę na takie rzeczy uwagę aby się więcej nie powtórzyły.

    • Michał Majchrzycki

      Zgadzam się – niestety, bo to moja wina, że przesadziłem z tytułem. Miałem nadzieję, że wyjaśniając w tekście, o co chodzi, uda mi się umotywować takie uproszczenie. Nie udało się, za co przepraszam.

  • cyberangel1975

    Grzegorz Marczak: cmon – tak to można sobie interpretować wszystko – wydźwięki wypowiedzi jest dość oczywisty i wcale nie jest hejterski. Doceniany jest potencjał Androida i jego rozwój przez człowieka który zawsze kojarzy się z Apple. I tyle

    Tytuł nie wygląda na interpretację ale cytat
    „Współzałożyciel firmy Apple – kocham iPhone’a, ale Android jest lepszy”
    Ja bym raczej powiedział, że to spora nadinterpretacja…

  • Paweł

    kwahoo: Skąd wiesz co by się stało z Wozniakiem? Może by zbudował najpopularniejszą architekturę komputerów osobistych? Może jego firma miała by model biznesowy podobny do Google, a jego majątek byłby znacznie większe niż jest?

    Woźniak, chciał udostępnić za darmo całą dokumentację Apple I. Był ostatnią osobą, która myślała o zarabianiu.
    Dopiero Jobs uświadomił mu potencjał Apple.
    Gdy Woźniak poszedł z Jobsem do Regisa McKenna(gościa od marketingu, twórcy reklam Intela, które zainspirowały Jobsa) on odmówił im współpracy, gdyż Woz był za bardzo ograniczony technicznym bełkotem.
    Po tym Jobs umówił się z nim jeszcze raz, ale tym razem bez Woźniaka i wyszedł z podpisaną umową. McKenna polecił go Donowi Valentine, który przekazał Jobsa Markkuli. Co było dalej i kim był Mike Markkula nie muszę już chyba pisać.

    Zanim się wypowiesz poczytaj trochę i przestań wypisywać opowiastki w stylu „może”.

  • Piter

    Jakoś trzeba nabić odsłony:)

  • Sawalas

    Widać ze autor nie przeczytał biografii Jobsa. Pewnie za gruba i można się zmeczyc…już lepiej pisać durne artykuły. Bo jakby przeczytał to by wiedział ze tylko dlatego ze iPhone jest zamknięty Jobsowi udało się po koleji przekonać wszystkich (wytwórnie filmowe, muzyczne, wydawnictwa itd) do udziału w iTunes. To dlatego nie można zgrać muzyki z iPhone czy wysłać mp3 przez Bluetooth. Ale biedny zacietrzewiony „branżowiec” tego nie zrozumie. Lepszy zetafon z systemem za darmola w którym można grzebać….gratuluje wiedzy i tłumaczeń.

    • Flint

      Sawalas: Bo jakby przeczytał to by wiedział ze tylko dlatego ze iPhone jest zamknięty Jobsowi udało się po koleji przekonać wszystkich (wytwórnie filmowe, muzyczne, wydawnictwa itd) do udziału w iTunes. To dlatego nie można zgrać muzyki z iPhone czy wysłać mp3 przez Bluetooth.

      I to jest zaletą, bo?

    • Michał Majchrzycki

      Autor przeczytał biografię Jobsa (piszesz zapewne o tej pióra Waltera Isaacsona), ale nie bardzo widzi związek Twojej wypowiedzi z opinią Steve’a Wozniaka.

  • http://texy.co Jacek Artymiak

    Kult Woza jest chyba większy i bardziej krępujący niż kult Apple. Woz był geniuszem przez kilka lat, ale potem nie bardzo sobie radził z nadążaniem za nowoczesnymi technologiami. Jakoś nigdy nie chciało mu się (albo nie potrafił) napisać kodu zmienoprzecinkowego do interpretera Apple BASIC i stąd pojawił się w historii Apple Microsoft. Pewnie pojawiłby się i tak, ale to Gates i spółka musieli poprawiać kod Woza a nie odwrotnie. Na prośbę Apple. Dziś Woz jest jak stary prezydent, każdy chce mieć z nim zdjęcie, ale niewielu chce go słuchać. Niech sobie gada co chce tylko niech nie próbuje swoich pomysłów wcielać w życie.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000205287490 Bartek Chyba

    Grzegorz Marczak: Wczytałem się dokładnie – masz racje – tytuł jest nadinterpretacją tego co powiedział Woźniak. Zwrócę na takie rzeczy uwagę aby się więcej nie powtórzyły.

    To nie chodzi o to,żeby nie było takich wpadek w przyszłości, należałoby poprawićnten wpis, w tym tytuł, bo w wywiadzie Wozniak

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000205287490 Bartek Chyba

    Grzegorz Marczak: Wczytałem się dokładnie – masz racje – tytuł jest nadinterpretacją tego co powiedział Woźniak. Zwrócę na takie rzeczy uwagę aby się więcej nie powtórzyły.

    To nie chodzi o to,żeby nie było takich wpadek w przyszłości, należałoby poprawićnten wpis, w tym tytuł, bo w wywiadzie Wozniak wyraźnie powiedział, ze iPhone za najlepszego smartfona.

  • MDW

    Oczywiście, że Android ma 2-3 plusy… w morzu minusów. :)

    • rychu zyx

      Slucham, jaki to wady? Mam tel z andkiem i jakos ich nie widze, wiec moze jestem slepy…

  • https://plus.google.com/u/0/112266986726771316857 sieciobywatel

    The people I recommend the iPhone 4S for are the ones who are already in the Mac world, because it’s so compatible, and people who are just scared of computers altogether and don’t want to use them. The iPhone is the least frightening thing. For that kind of person who is scared of complexity, well, here’s a phone that is simple to use and does what you need it to do

    Ja rozumiem to raczej w ten sposób, że iPhone jest lepszy dla emerytów i osób kompletnie nie radzących sobie z komputerami…

    • igi

      sieciobywatel:
      Ja rozumiem to raczej w ten sposób, że iPhone jest lepszy dla emerytów i osób kompletnie nie radzących sobie z komputerami…

      Po części tak jest, jednak nie uznawałbym tego za a wadę, raczej za cechę produktu. Windowsa na komputerach nie używałem od dawna, natomiast mam porównanie między Androidem, a iOS, i zupełnie szczerze mówiąc, to jedyną, i największą zaletą iOS jest jego synchronizacja z Mac-iem. Przez iCloud leci mi kalendarz, kontakty, zawartość e-maila (jak coś przeczytałem na komputerze, nie muszę tego odpowiednio oznaczać w telefonie), do tego aplikacje i ich ułożenie, wszystko w zupełnie innym stylu, niż w Androidzie.

      Używam smartphone-ów od dawna i miałem w łapach kompletne padaki (WM5) i bardzo fajne konstrukcje (Nokia 9300i, DHD). Symbian upadł, nad czym po części ubolewam, bo bardzo chętnie widziałbym następce communicatorów, jednak kształtują się nowe grupy tych urządzeń, Androida, dla ludzi chcących bawić się urządzeniem, jako takim i iOS oraz WM7 dla ludzi, którzy po prostu chcą mieć telefon z określonymi funkcjami, zżyty z systemem operacyjnym (Windows lub OS X).

      Dla mnie największą wadą Androida jest brak aplikacji do prostej synchronizacji plików z Mac-a. Taki uproszczony iTunes, albo Zune. Wrzucam pliki do programu, pokazuje mu katalogi do synchronizacji, a potem podpinam telefon. U jabłka wkurza mnie cena, i brak możliwości wyboru. Dla mnie to nie jest gadżet, tylko narzędzie pracy, i nie chcę w tym celu używać telefonu za 3.000 zł, bo jego awaria będzie mnie dużo kosztować. Tego typu polityka doprowadziła tylko do tego, że kupiłem używanego 3GS-a, i najzwyczajniej w świecie nie dałem jabłkowym na sobie zarobić. I na końcu „moje odkrycie”, WM7. Moim zdaniem najlepszy możliwy rodzaj telefonów, łączących dobre cechy Androida, i iPhone’a. Jeśli u mnie w domu by stał pecet, na 100% nie patrzyłbym się nawet na konkurencję. Mamy wypasionego Titana, designerską Nokię i względnie taniego Mozarta, do tego masę, ale to masę innych urządzeń tego typu. Tylko znowu, kuleje synchronizacja z OS X. Ale i tak, jest dużo lepiej niż u Google’a.

      Ogólnie rzecz biorąc, w jabłkowych produktach, do tej pory była głównie eksponowana treść, słowem nie muszę znać się na obsłudze urządzenia, wystarczy mi znajomość oprogramowania. Bo tak szczerze, na cholerę muszę się znać na zawiłościach sprzętowych, jeśli tak na prawdę jedyne, do czego służy mi komputer to praca na plikach graficznych, gdzie bardziej się liczy znajomość programów typu Photoshop, Illustrator, Lightroom, Photomatix i pakietów pokroju np. NIK software, a konkretniej wiedza jak to wykorzystać. Inna sprawa to ceny, bo o ile mogę wydać 10.000 zł na komputer, bo na siebie zarabia, to wydać podobną sumę na zestaw iPhone + iPad, to dla mnie nieporozumienie. :-)

  • Anonim

    Flint:
    I to jest zaletą, bo?

    Bo nie można kraść. A przynajmniej 99% ludzi tego nie zrobi. Dziwna zaleta prawda?

  • Sawalas

    Flint:
    I to jest zaletą, bo?

    Bo nie można kraść. A przynajmniej 99% ludzi tego nie będzie umiało zrobić. Dziwna zaleta prawda?

  • Sawalas

    Michał Majchrzycki: Autor przeczytał biografię Jobsa (piszesz zapewne o tej pióra Waltera Isaacsona), ale nie bardzo widzi związek Twojej wypowiedzi z opinią Steve’a Wozniaka.

    Jako zagorzaly fan apple i pelen podziwu dla ogromu pracy jaka wlozyl Steve w rozwoj i sukces tej firmy (wszyscy go oszukali…Microsoft, adobe, google) i wolałbym wiedzieć czy potrafisz mieć swoje zdanie. Jako bloger powinieneś chyba to jakoś skomentować skoro masz „moje (inne) spojrzenie…”. To nie portal neutralny żeby kalkowac teksty, nie koncz

    • Sawalas

      …nie koncz każdego tekstu neutralnie lub co myślicie. Skoro czytales biografie to masz chyba swoje zdanie. Komentujacy jakoś potrafią napisać cos od sobie… Co myślą o Wozie i sprawie…
      Tego mi najbardziej brakuje.

  • Sceptyk

    Jedna drobna uwaga – Pan. Steve Wozniak jestb inżynierem, konstruktorem, posiadaczem niebanalnego umysłu technicznie uzdolnionego a Pan Jobs to specjalista od marketingu – bajkopisarz i wizjoner być może genialny ale … to Steve Wozniak dał podstawy do jego bajerowania ludzi, to Steve Wozniak jest fudamentem i opoką ideową „jabłka” i tyle. Pan Jobs wybudował piękny gmach na solidnych fundametach lecz jego imperialny charaker i mania wilkości mają swoje odbicie w obecnych produktach „jabłka”. I tu należy postawić zasadnicze pytanie oparte na kwesti którą zawsze stawiał pod dyskusje Steve Wozniak – czy nie powinno być tak że każdy sobie „bierze” z systemu to co mu odpowiada najbardziej. Jeśli cenisz bezpieczeństwo – ” guziczek” i masz a jeśli otwartośći możliwość grzebania – „guziczek” i masz ?????
    Czy zawsze musi być tak że ludzi sie dzieli na takich innych etc???

  • Sceptyk

    igi:
    Po części tak jest, jednak nie uznawałbym tego za a wadę, raczej za cechę produktu. Windowsa na komputerach nie używałem od dawna, natomiast mam porównanie między Androidem, a iOS, i zupełnie szczerze mówiąc, to jedyną, i największą zaletą iOS jest jego synchronizacja z Mac-iem. Przez iCloud leci mi kalendarz, kontakty, zawartość e-maila (jak coś przeczytałem na komputerze, nie muszę tego odpowiednio oznaczać w telefonie), do tego aplikacje i ich ułożenie, wszystko w zupełnie innym stylu, niż w Androidzie.Używam smartphone-ów od dawna i miałem w łapach kompletne padaki (WM5) i bardzo fajne konstrukcje (Nokia 9300i, DHD). Symbian upadł, nad czym po części ubolewam, bo bardzo chętnie widziałbym następce communicatorów, jednak kształtują się nowe grupy tych urządzeń, Androida, dla ludzi chcących bawić się urządzeniem, jako takim i iOS oraz WM7 dla ludzi, którzy po prostu chcą mieć telefon z określonymi funkcjami, zżyty z systemem operacyjnym (Windows lub OS X).
    Dla mnie największą wadą Androida jest brak aplikacji do prostej synchronizacji plików z Mac-a. Taki uproszczony iTunes, albo Zune. Wrzucam pliki do programu, pokazuje mu katalogi do synchronizacji, a potem podpinam telefon. U jabłka wkurza mnie cena, i brak możliwości wyboru. Dla mnie to nie jest gadżet, tylko narzędzie pracy, i nie chcę w tym celu używać telefonu za 3.000 zł, bo jego awaria będzie mnie dużo kosztować. Tego typu polityka doprowadziła tylko do tego, że kupiłem używanego 3GS-a, i najzwyczajniej w świecie nie dałem jabłkowym na sobie zarobić. I na końcu “moje odkrycie”, WM7. Moim zdaniem najlepszy możliwy rodzaj telefonów, łączących dobre cechy Androida, i iPhone’a. Jeśli u mnie w domu by stał pecet, na 100% nie patrzyłbym się nawet na konkurencję. Mamy wypasionego Titana, designerską Nokię i względnie taniego Mozarta, do tego masę, ale to masę innych urządzeń tego typu. Tylko znowu, kuleje synchronizacja z OS X. Ale i tak, jest dużo lepiej niż u Google’a.Ogólnie rzecz biorąc, w jabłkowych produktach, do tej pory była głównie eksponowana treść, słowem nie muszę znać się na obsłudze urządzenia, wystarczy mi znajomość oprogramowania. Bo tak szczerze, na cholerę muszę się znać na zawiłościach sprzętowych, jeśli tak na prawdę jedyne, do czego służy mi komputer to praca na plikach graficznych, gdzie bardziej się liczy znajomość programów typu Photoshop, Illustrator, Lightroom, Photomatix i pakietów pokroju np. NIK software, a konkretniej wiedza jak to wykorzystać. Inna sprawa to ceny, bo o ile mogę wydać 10.000 zł na komputer, bo na siebie zarabia, to wydać podobną sumę na zestaw iPhone + iPad, to dla mnie nieporozumienie. :-)

    Zgadzam się z przedmówcą w 100%. Jadnak należy zauważyć że dla iOS natywnym systemem biurkowym jest MACOS i to chyba nikogo nie dziwi. WM7 swietnie sobie radzi z Windą – to też pewnie dla większości nie jest odkrycie. Android natomiast jest przyzwoicie skoligacony z „chmurą” Googla i to tyle. Trudno oczekiwać że firmy nagle zmienią swój mocno „koncentryczny” ogląd świata. Jak narazie jest raczej najpopularniejszea perspektywa i każdy z nich wspiera swoje produkty ale nie ukrywam że tak jak bym bardzo sobie życzył jakiegoś sympatycznego sychronizatora dla 3gs z moim linuxem tak i w andku brak synchro z innymi rozwiązaniami poza „chmurą” z konieczności używam dwóch tych pudełek bo żaden z producentów nie wpadł na „nowatorskie” rozwiązanie dwóch kart SIM i niestety synchronizacja kompa linuxowego z 3GS i andkiem to znój dnia codziennego.