vr
11

Wirtualna rzeczywistość zastąpi prawdziwe relacje z ludźmi. Pora zamurować okna

Jakiś czas temu pisałem o tym, że nadużywanie mediów społecznościowych może być powiązanie z poczuciem izolacji społecznej. Wydaje się, że gdyby faktycznie było tak, iż przesadna ilość czasu spędzona na Facebooku spowoduje u nas jakąś formę alienacji, to można łatwo zażegnać ten problem dzięki wirtualnej rzeczywistości oraz najnowszych aktualizacjom dla Oculus Rooms and Parties.

Substytut spędzania czasu ze znajomymi

Niektórzy twierdzą, że oglądanie obrazków i filmików na Facebooku nigdy nie będzie substytutem spędzania czasu z prawdziwymi ludźmi. Jednak myślę, że gdyby ktoś zechciał zamontować stalowe kraty na oknach i nigdy nie opuszczać swojej „fortecy”, to istnieje odpowiednia technologia do tego, aby jednak nie czuć się wtedy samotnie. Mark Zuckerberg już od dawna myśli o tym, co zrobić aby platformy takie jak Gear VR i Rift pozwalały jak najlepiej wykorzystywać możliwości Facebooka, tym samym przyczyniając się do głębokiej immersji oraz przybliżania nas do celu jakim jest… substytut spędzania czasu ze znajomymi.

Sprawa wygląda następująco: chcesz obejrzeć film razem ze swoim znajomym, ale nie chcesz żeby faktycznie siedział obok ciebie na kanapie? Nie ma sprawy! Zakładaj swój Gear VR i odpalaj Oculus Rooms and Parties. Dzięki temu znajdziecie się w jednym pokoju, ale… wcale nie będziecie w jednym pokoju. Twoja pozornie niewykonalna prośba okazuje się być niezwykle łatwa do zrealizowania. I niech ci ktoś teraz powie, że wirtualna przestrzeń nie może zastąpić prawdziwego świata. Co oni tam wiedzą…

Najlepsze jest to, że twoja symulacja życia otrzymuje wsparcie ze strony firmy Oculus, czego efektem jest najnowsza wersja 1.2. Mam nadzieję, że jesteś gotowy na to co zamierzam ci powiedzieć: od tej pory udawanie, że jest się ze znajomymi będzie lepsze niż faktyczne przebywanie z nim w realnej rzeczywistości, bo zamiast marnować czas na jakieś tam zwykłe filmy 2D, będziecie mogli odpalić filmy zrealizowane w technologii 360 stopni. Mam nadzieję, że cię zmotywowałem do odrealnienia? Jeśli nie, to brniemy dalej.

Aktualizacja do Oculus Rooms and Parties niesie ze sobą funkcję wyszukiwania głosowego na Facebooku (tylko na Gear VR), a jakby tego było mało, będziesz mógł łatwo tworzyć live stream tego co aktualnie robisz w wirtualnym świecie. Przykładowo, możesz wykorzystać funkcję Parties do wspólnego grania ze swoim kolegą w jakiś tytuł VR, a następnie pokazywać to innym ludziom. Przepraszam bardzo, ale to nie brzmi jak izolacja od społeczeństwa, wręcz przeciwnie, to pierwszy krok do stworzenia nowego rodzaju społeczeństwa! Nazwijmy je Matrix.

O co chodzi z tym Matrixem?

To dopiero początek VR dla społeczności. Będziemy kontynuować rozszerzanie możliwości związanych z dzieleniem się obecnością i wprowadzimy interakcje międzyludzkie w wirtualnej rzeczywistości na zupełnie nowy poziom – mówi oficjalny komunikat dotyczący aktualizacji.

Żeby sobie wyobrazić co to znaczy, musimy wybiec o kilka aktualizacji do przodu. Wyobraźmy sobie, że Oculus Rooms and Parties doczekało się wersji 2.0., a Facebook zbudował wielkie farmy ludzi. Wszyscy są podłączeni do tak jakby… symulowanego świata i sobie tam żyją, dzieląc się przy tym różnymi doświadczeniami – to zupełnie nowy poziom VR. W międzyczasie maszyny pozyskują z nas energię, żeby zasilić całą aparaturę. Póki co, pozostaje zadowolić się wersją 1.2 z wyszukiwaniem głosowym…

Żarty na bok

Czy myślicie, że wraz ze znacznym rozpowszechnieniem się zestawów VR wśród ludzi, są szansę na to aby faktycznie w dużym stopniu korzystać z wirtualnych pomieszczeń, w których można np. razem obejrzeć film lub posłuchać muzyki? Czy jednak waszym zdaniem takie coś się nie przyjmie? Jestem ciekaw.

Źródło 1, 2

  • mak

    strasznie mnie bawi to, że wszystkim się wydaje, iż wirtualna rzeczywistość = gogle z ekranem.

    • Marcin Hołowacz

      Może dlatego że skrót VR (virtual reality) jest stosowany właśnie do gogli z ekranem?

  • Straszne

    To straszne, że wszystkie technologie zamiast zbliżać do siebie ludzi działają tak, aby nas separować i uniemożliwiać kontakt osobisty – wręcz zniechęcać do niego.

    • Marcin Hołowacz

      Oj tam bez przesady. Owszem często jest tak, że technologia nas dzieli i sprawia, że spędzamy ze sobą mniej czasu. Fajnie o tym mówi np. Louis C.K. w jednym ze swoich „stand upów”, gdzie zwraca się do publiczności mówiąc „I miss you people” i tłumaczy, że kiedyś widywał ludzi, rozmawiał z nimi, a teraz wszyscy są wpatrzeni w swoje telefony i cięzko zobaczyć twarz jakiegoś człowieka. Ale są też i odwrotne efekty związane z technlogią, bo np. czasem ktoś się pozna dzięki internetowi, albo może utrzymywać kontakt na odległość. Każdy medal ma dwie strony. Kolejnym przykładem może być to, że niedawno wyszły pokemony robiące furorę, dzięki którym ludzie wychodzą i razem na nie polują :) Chyba nie jest tak źle.

    • V

      Uwazam podobnie jak Pan, ze kazdy kij ma 2 konce i to od nas zalezy wykorzystanie. Poza tym brak takiej technologii raczej nie sprawi, ze zaczne czesciej podrozowac po swiecie, za to jej dostep poszerzy moja wiedze o nim, umozliwi poznanie miejsc, w ktore wczesniej bym nie dotarl. Ogromne mozliwosci. Jestem entuzjasta VR, choc poki co wykorzystanie jej pozostanie moim zdaniem w rekach specjalistow i geekow siedzacych w temacie. Duzo zalezy od wspolpracy producentow roznych sprzetow. Przede wszystkim standardem musza sie stac kamery 360 w smartfonach, nawet w tych najslabszych, bo nie oszukujmy sie, sila napedowa dla przecietnego uzytkownika jest youtube i facebook. Technologia VR bedzie sie rozwijac, ale czy az tak masowo bedzie uzywana jak smartfony i tv to juz nie jestem tego taki pewien. Wiele osob do dzis nie wie co to google street view, a nawet jak wie to nie korzysta. Jest to jeszcze slaby substytut tego co widzielismy w filmie Matrix. Prawdziwym przelomem(jesli kiedykolwiek do tego dojdzie) bedzie cos na zasadzie swiadomego snu, poprzez wpiecie sie bezposrednio w uklad nerwowy i odczuwanie wszystkiego jak w realu. Ale to chyba nie za naszego zycia :)

    • Patryk,

      W autobusie wyciągnąłęm ksiązkę, zatopiłęm się w jej treści całkowicie. Jakże byłęm tą technologią odseparowany od innych pasażerów…..

  • namee

    Najlepszy bedzie holodek jak w Startreku

  • Maks Cavallera

    No niestety jak widać portale społecznościowe potrafią spłacać relacje, potrafią być substytutem realnych relacji.
    Czy zmierzamy do realiów uważanych w „Surogatach” lub filmie „Gamer”?

  • Belka

    jestem pewna że ludzie sami zamkną się w „Matrixie” w świecie w którym jak we śnie można robić wszystko czego dusza zapragnie.

  • Diabell

    Wirtualna rzeczywistość, to jak sen świadomy: można być kim się chce, gdzie się chce i kiedy się chce. Jedynym wysiłkiem jaki należy podjąć, by dokonać tej spektakularnej zmiany własnej osoby, jest nałożenie gogli na głowę. Już widzę gry/światy, za które ludzie będą płacić spore abonamenty, by w nich egzystować i jeszcze bardziej się w nich pogrążać, odrealniając się zupełnie. Straszny narkotyk, a tym bardziej uzależniający, im bardziej będzie dopracowany.

  • Ola

    Zainteresownay VR na eventach? Zapraszamy na http://www.qverty.pl