149

Oto najlepszy powód, żeby zaktualizować Windows 7 do „dziesiątki”

Jest jeszcze sporo inny, ale ten moim zdaniem, szczególnie biorąc pod uwagę ostatnie wydarzenia wokół WannaCrypt jest najlepszy. Odniosę się do naszych świetnych komentatorów, którzy tworzą na Antywebie niesamowitą społeczność. W stosunku do pewnej ich grupy stanę okoniem. O co chodzi? O uparte trwanie przy Windows 7 lub Windows 8.1.

Właściwie za każdym razem, gdy piszemy o Windows 10, pewna grupa komentatorów – z różnych powodów deklaruje swoje trwanie przy starszych wersjach systemu Microsoftu. Powody są różne – od niezadowolenia z powodu redesignu interfejsu systemu, aż po bezpodstawne oskarżenia o szpiegowanie użytkowników. Wszystko rozbija się o rozbudowaną w Windows 10 telemetrię, która wbrew przekonaniom niektórych nie służy do rozwijania wokół klientów macek z Redmond. Po części owe obawy rozumiem, bowiem wiele wskazuje na to, że w obecnych realiach prywatność istnieje tylko w słownikach (patrz: exploity NSA dla popularnego oprogramowania – nie tylko dla Windows!).

Niemniej, okazało się, że uporczywe trwanie przy starszych wersjach systemu może być źródłem nieszczęść. Na co narażają się użytkownicy poprzednich wersji oprogramowania – nie tylko Windows? Na brak aktualizacji, albo dłuższy czas oczekiwania na nie, mniejszą ilość ważnych funkcji, gorszą wydajność. Stawiając obok siebie Windows 7 oraz „dziesiątkę”, można bardzo szybko stwierdzić: najnowsze „okienka” są szybkie, bezpieczne (jeżeli użytkownik bierze sobie do serca bezpieczeństwo komputera) i wyposażone w potrzebne użytkownikom funkcje.

Dlatego nie rozumiem osób, które bagatelizują „dziesiątkę” na rzecz Windows 7. Kaspersky dostarcza nam kolejnych powodów za tym, by aktualizować starsze systemy

WannaCrypt, szeroko opisywane przez nas złośliwe oprogramowanie z gatunku ransomware przetoczyło się przez technologiczny świat powodując ogromne straty nie tylko w infrastrukturach firmowych. W sieci pojawiły się nawet bardzo śmiałe teorie na temat pochodzenia owego zagrożenia – jedna z nich mówi o związkach autorów wirusa z Koreą Północną. Mimo faktu, iż opisaliśmy te doniesienia, podchodzimy do nich niesamowicie ostrożnie, przy okazji stwierdzając, że w przypadku reżimu Kim Dzong Una, takowe działania byłyby niesamowicie… logiczne.

wannacrypt, windows 7

Kaspersky, oprócz analizy kodu zagrożenia, dokonał również pomiarów dotyczących zaatakowanych wersji Windows. Okazało się, że najbardziej ucierpieli użytkownicy… Windows 7. Weźcie jednak pod uwagę to, że w dalszym ciągu jest to najpopularniejszy Windows na świecie, a to bezpośrednio wpływa na podobne statystyki. Trzeba mieć również świadomość tego, że polityka uaktualnień w Windows 7 znacząco różni się od tej zastosowanej w Windows 10. Ten drugi system bowiem daje użytkownikom mniejszą kontrolę nad sposobem wdrażania aktualizacji – możliwości odroczenia / anulowania poprawek są dużo mniejsze.

Poprawki skutecznie utrudniające WannaCrypt działanie na Windows 10 zostały wdrożone już w marcu drogą aktualizacji automatycznych. Użytkownicy Windows 7 w podobnym okresie otrzymali stosowne łatki, ale… powodem, dla którego pozycja starszej wersji systemu Microsoftu jest tak wysoka jest niechęć użytkowników do aktualizacji automatycznych. Spójrzmy na zestawienie Kaspersky’ego – Windows 10 znajduje się na granicy błędu statystycznego. Windows 7? Szkoda gadać.

Nawet przy założeniu, że Windows 7 to system niezwykle popularny w firmach, gdzie korzysta się ze specyficznego, bardzo podatnego na zmiany wersji systemu oprogramowania należy stwierdzić, że największymi winowajcami są zwyczajnie ludzie. Gdyby tylko maszyny z Windows 7 były zabezpieczone przez łatkę uniemożliwiającą WannaCrypt działanie, skala ataku byłaby znacznie mniejsza. Jak widać – nie zawsze oddanie większej kontroli użytkownikom daje korzyści. Jak widać na powyższym przykładzie, czasami doprowadza to do małych „tragedii”.

  • Marecki

    Nie lepiej do Linuksa? Nie widzę w zestawieniu

    • To zależy, z jakich aplikacji korzystasz. :)

    • anonim

      Tych co na Andridzie plus webowe.

    • Jeżeli tylko chcesz, idź do Linuksa, nie powinieneś się zawieść. :)

    • Marecki

      co maja aplikacje do systemu? Ponadto dobrze by było podac liczbe infekcji na daynym systemie np. na 1000 kompów z tym systemem.

    • gom1

      co maja aplikacje do systemu?

      To, że to aplikacje determinują jaki system operacyjny instalujesz na stacji roboczej. Nigdy odwrotnie.

    • drk

      Daj mi linka do Photoshopa i Premiere pod Linucha…

    • johny
    • Laghnarr

      WannaCrypt najwięcej strat zadał dużym firmom… to nie jest takie hopsiup zmienić system operacyjny na setkach tysięcy urządzeń i jeszcze przeszkolić użytkowników.

      Ale czemu ich nie aktualizują…?

    • andrzej

      A po co szkolić ludzi? Windows 10 używa się praktycznie identycznie jak windows 7. Kilka jakiś drobnych zmian, z którymi mogliby mieć problemy użytkownicy można spisać na kartce lub zrobić pdf-a i rozesłać pracownikom,

    • Michal

      I nagle pani księgowej przestaje działać program. Co dalej? Nie bardzo widzę ogarniasz temat oprogramowania w firmach.

    • johny

      Windows 10 zawiera te same luki co Windows 7 i te same poprawki do nich.

      To był tylko wybór autorów wirusa, żeby NIE INFEKOWAĆ Windows XP oraz 10.

    • Laghnarr

      Tzn. mi chodziło o przesiadkę Windows > Linux.

    • Kazimierz Malewski

      Od 4 lat na linuxie. Zapomniałem o wirusach, kasperskych i innym badziewiu.

  • Adrian Nyszko

    Jedyny powód do instalacji 10 i to na dodatkowym dysku to forza horizon 3

    • Czyli były to dobre wirusy, skoro były niewykrywalne ;)

    • gom1

      Tu się nie ma co śmiać. Chwilę przed WannaCry w sieci pojawił się inny robak, który korzystał z tej samej podatności Windows i infekował maszyny zamieniając je w koparki kryptowaluty. Całkowicie bezobjawowo:
      https://cointelegraph.com/news/wannacry-not-first-nsa-enabled-cyberattack-hackers-made-computers-mine-monero

    • uKi

      Swego czasu uTorrent był koparka więc nie trzeba wirusa, żeby paść ofiara ;)

    • gom1

      Powstają pytania: o jakich dziurach jeszcze nie wiemy? Jak ich uniknąć? I dlaczego za pomocą open source?

    • uKi

      Nie dało, nie da się i nie będzie się dało uniknąć. Można nie ułatwiać :) Dlaczego za pomocą open source? A dlaczego nie? :)

  • tiger

    Nie, to powód żeby myśleć nad tym co się klika…

    • gom1

      W przypadku WannaCry ciężko mówić o klikaniu w momencie, gdy infekcja następuje samoczynnie. Chyba, że masz na myśli kliknięcie w opcję „wyłącz aktualizacje”.

    • tiger

      Każde klikanie :)

  • drk001

    Polecam Antergos linux. Nie przeładowany i piękny z wyglądu. Na dodatek szybki. Właśnie powoli przechodzę z Win10.

    • cyanoone

      Polecam wgrać do Antegrosa kernel Linux-CK z dostępnego repo-CK. Chodzi jeszcze lepiej :)

    • drk001

      Dzięki. Gdzie znaleźć materiały jak to bezpiecznie zrobić.

    • cyanoone

      Link:
      http://repo-ck.com/index.html

      Osobiście polecam linijkę z Server= wkleić wiele razy.
      Po zrobieniu tego co jest w instrukcji. Wchodzimy w manager pakietów i instalujemy paczki Linux-CK-(rodzina naszego procesora) oraz jeśli masz kartę Nvidii to instalujesz także sterownik do Nvidii przeznaczony do Linux-CK. Jeśli masz jakieś pytania to wal śmiało :)

    • drk001

      dzięki

    • drk001

      Pentium B960 2.2 Ghz to będzie w tym przypadku ck-core2?

    • cyanoone

      Strona Intela wskazuję rodzinę Sandy Bridge. Jeszcze zapomniałem wspomnieć że po instalacji tego Linux-CK musisz wybrać go podczas startu w tym menu wyboru systemu które się pojawia. Jak zadziała to napisz wtedy ustawimy na automatyczne wybielanie CK przy starcie.

    • drk001

      Ok

    • cyanoone

      Potrzeby będzie grub customizer z managera pakietów (AUR). Odpalasz I widzisz w pierwszej zakładce „konfiguracja listy” opcje bootowania. Wybierasz z opcji zaawansowanych kernel Sandy Bridge klikasz prawym przyciskiem myszy i edytuj z Boot sequence kopiujesz wszytko i klikasz anuluj. Potem klikasz obrazek z plusem w name wpisujesz co chcesz, typ: inne, w boot sequence wklejasz. Klikasz ok. Klikasz w nowo utworzoną opcje na liście i przesuwasz ją na szczyt (jeśli już tam nie jest). Potem klikasz zapisz. To tyle :)

    • drkoo2

      Powiedz to sąsiadce, może sobie zainstaluje. Jeszcze niech się pomodli by czasami sterowniki nie rozwaliły systemu.

    • anonim

      Wystarczy, że jej aktualizacje rozwalają windowsa.

    • gom1

      Powiedz to sąsiadce, może sobie zainstaluje

      To mówisz, że sąsiadka poradzi sobie z windowsowym dyskiem zaszyfrowanym przez ransomware?

      Jeszcze niech się pomodli by czasami sterowniki nie rozwaliły systemu

      Są dziesiątki, jeśli nie setki stabilnych i jednocześnie przyjaznych dla użytkownika dystrybucji linuksowych. Raz skonfigurowane działają bez żadnej ingerencji ze strony admina.

      Największym „wrogiem” przesiadki jest przyzwyczajenie. Kto chce znajdzie sposób, kto nie chce znajdzie powód.

    • Miszel

      Jak zaczną śmigać gry na linuxach (nie tylko wybrane, ale cały mainstream) to ma szansę zachęcić.

    • gom1

      Już pisałem o dobieraniu narzędzi do potrzeb, nie będę się powtarzać.

    • QWERTY

      Powiedz to firmą gdzie używa się specjalnego softu często tylko na Windows

    • anonim

      Milionowe miasta Monachium i Tuluza nie potrzebują Microsoftu i pracują. Najlepsza policja w Europie używa Gendbuntu i LO.

    • sln

      http://antyweb.pl/linux-urzad-monachium-windows/

      Warto dodać, że w 2014 roku, burmistrz Monachium szacował, iż powrót do środowiska Windows miałby kosztować podatników zaledwie 3,5 miliona dolarów (znacznie mniej, niż zaprowadzenie nowego ładu w 2009 roku…) [….] Efekt? Do 2020 roku Monachium ma przejść z powrotem na środowisko Windows.

    • anonim

      Burmistrz Monachium jest nazywany „fanem Microsoftu”. To po prostu lobbysta i politycznie chce wprowadzić Microsoft, tylko nic jeszcze pewnego, bo wszystko rozbija sie o wysokie koszty powrotu do tego Office i Windows. Poszukaj u źródła wiarygodnych wiadomości.

    • Konrad Wójcik

      POwiem tak: w du*ie byłeś, gów*o widziałes. NIe bierz tego do siebie, to tylko powiedzenie. POwiedz to firmom które pracują na przykład na microsoft dynamics zeby przeszli na Linuxa, jak wszytkie urządzenia i skanery pracują pod kontrolą WIndowsów

    • Jack Morgan

      „POwiem tak: w du*ie byłeś, gów*o widziałes. NIe bierz tego do siebie, to tylko powiedzenie.”
      Haha, naprawde?
      To jest powiedzenie, istotnie. I jak je do kogos adresujesz, to on jak najbardziej ma prawo poczuc sie urazony. Jest masa innych powiedzen, ktore wyrazaja ten sam sentyment i nie sugeruja analnych podrozy. Jezeli znasz tylko to jedno, to moze czas wziac do reki jakas ksiazke? Doedukowac sie odpowiednio? Rozwinac troche slownictwo i frazeologie?

    • Konrad Wójcik

      Masz racje. Za duzo czytam książek anglojęzycznych. Musze od czasu do czasu wziąć do ręki coś polskiego.

    • Radek Rutkowski

      U mnie w firmie Dynamics stoi na Citriksie – więc można spokojnie mieć 90% stacji na Linuksie. No ale mamy Windowsy :).

    • Konrad Wójcik

      To był tylko jeden przykład. Można przykłądy mnożyć. Niestety bo ja jestem wielkim zwolennikiem Linuxów

    • Cyr4x

      Powiedz to projektantom, co wydali 40k na licencję Inventora Professional. W urzędzie miasta idzie przepchnąć Linuksa, jak w Monachium, w wielu przypadkach niestety nie.

    • QWERTY

      Mówiłem o firmach nie o instytucjach państwowych

  • Sawin

    Oczywiście wszystko to wina „przestarzałego” systemu. Ale już na pewno nie ludzkiej niewiedzy, głupoty i bezmyślnemu klikaniu we wszystko co im się pod nos podsunie. Najlepiej wypisywać durnoty aby tylko hajs od Microsoftu się zgadzał :)

    • WannaCrypt rozsiewał się sam na podatnych maszynach, bez udziału użytkownika.

    • Marecki

      podatnych z powodu OS? Czy na linkusowych też się rozsiewał?

    • johny

      Nie

    • JD tego orka

      Największą głupotą i bezmyślnością jest wyłączenie aktualizacji systemowych. Zaraz po tym właśnie bezmyślne klikanie :)

    • mall

      Nie jest. Były przypadki, że taka automatyczna aktualizacja psuła system kompletnie co gwarantowało kilka godzin straty czasu. A co jak user się po prostu nie zna? Wtedy za wadliwą aktualizację z winy MS przyjdzie jeszcze zapłacić w postaci rachunku za usługę naprawy systemu.
      Więc nie, nie jest to „największa głupota i bezmyślność”.

    • JD tego orka

      Mi na laptopie Samsung i Fujitsu MS Windows 10 stoi od samego początku kiedy Microsoft dał możliwość aktualizacji. Każdą poprawkę, aktualizacje instalowałem jak tylko pojawiła się w Microsoft Update i zawsze wszystko śmigało. Takie problemy to mają tacy co instalują malwary, trojany i wymuszają dziwnymi sposobami aktualizacje. Dla takich to idealny jest tablet z Biedronki na Androidku z przed 3 lat za 300zł.

    • johny

      Weź ty się najmij w jakiejś firmie ze swoimi mundrościami. Będziesz miał okazję zweryfikować swoje informatyczne teorie w praktyce, a firmy to docenią i zarobisz kupę pieniędzy.

    • JD tego orka

      Jestem specjalistą SEO, idź wyszukaj sobie co to znaczy :)

    • johny

      Najczęściej oszustwo.

  • ppp

    Czy to prowokacja autora postu? Chaos w interfejsie użytkownika, długie otwieranie się plików, szpiegowanie? Dziwię się autorowi, że używa windows 10…wstyd.

    • aa

      wstyd pisać tagie głupoty no chyba że jesteś pisi sÓweren

    • Właściwie, to nie wiem, co mam Ci odpowiedzieć. Nie przekonam Cię, że jest inaczej, więc nawet nie zamierzam zaczynać.

    • Optymista1

      Skoro piszesz to najwyraźniej korzystałeś z niego na starym sprzęcie, co do szpiegowania to telemetria z w10 po aktualizacjach jest też w 7 i 8.1, chaos narazie jest ale narazie. Na koniec, idąc twoim tokiem myślenia to jesteś masochistą lub programiastą korzystającym z Linuksa ?

    • Marecki

      W10 nie szpieguje a pobiera dane telemetryczne aby ulepszać system. Stąd te częste aktualizacje! Im więcej danych tym częściej aktualizacje si e pojawiają. Ostatnio dla twórców;)

    • Radek Rutkowski

      Oczywiście, pobieranie np. numeru IMEI użytkownika służy MS do ulepszania systemu.

  • cyanoone

    Chwila, aktualizacje zabezpieczające powinny uchronić userów siódemki przed atakiem. Po co zwykły użytkownik ma przejść na 10 skoro M$ jest zobowiązany do dostarczania aktualizacji.

    • Leszywoj

      Może dostarczył, pytanie czy Ci ludzie ją zainstalowali. Bo wszyscy plują na Windows 10 właśnie dlatego, że nie można nie instalować aktualizacji.

    • cyanoone

      Ludzie nie plują, bo trzeba instalować tylko plują na moment ich instalacji. Przy wyłączaniu pc nikomu by nie przeszkadzało tak jak po włączeniu np. żeby szybko coś wydrukować :)

    • Leszywoj

      No i jednym nie pasuje, że się niby chcą instalować podczas używania komputera. Innym zaś nie pasuje, że się to dzieje podczas wyłączenia i włączenia. A w Windows od zawsze jest tak, że część instalacji jest podczas wyłączenia (ta dłuższa część) i potem przy następnym włączeniu komputera się dokańczają (zwykle krócej).
      Jeszcze co do długości ich instalacji, kiedyś faktycznie to trwało, ale teraz na W10 faktycznie idzie to szybciej.

    • Radek Rutkowski

      Oczywiście, że można nie instalować :). Tylko trzeba wiedzieć jak, no i nie można sobie ich dowolnie wybierać.

    • Leszywoj

      Oj wiem, że da się nie instalować, tylko nie jest to już tak proste :) Tylko, że to właśnie przez to podobno był taki problem :)

  • mirekk

    Zaczynam wierzyć tym co twierdzą, że to kolejna próba zmuszenia ludzi do przesiadki na betę Windows 10 :P

  • Jarek

    Bardzo tendencyjny i płytki artykuł.
    Po pierwsze: podatność, którą wykorzystuje WannaCrypt, rzeczywiście nie obejmuje Win10, co nie znaczy, że nie było i nie będzie innych podatności międzysystemowych rodziny Windows, czy też dotyczących samego Win10.
    Po drugie: Co w tym dziwnego, że Windows 7 najbardziej ucierpiał – przecież to obecnie najpopularniejszy system operacyjny, a Windows XP powoli znika z rynku.
    Po trzecie: Po co ta nagonka na użytkowników? Zmienią system wtedy, kiedy będą chcieli – Windows 7 ma wsparcie do stycznia 2020 roku. Raczej trzeba się skupić na uwiadamianiu jak ważne jest wgrywanie aktualizacji.
    Po czwarte: Byłbym również daleki od krytyki użytkowników Windows XP – nie każdy może zmienić system ot tak. Dotyczy to głównie firm, których systemy sterowania oparte są na komputerach z tą wersją Windows. To nie jest kwestia wymiany komputera za 3 tys. zł. W tych komputerach siedzą specjalizowane karty, podłączone do urządzeń kosztujących od 100 tys. złotych w górę. Tutaj trzeba zapytać administratorów, czemu – wiedząc o braku aktualizacji, nie zabezpieczyli lepiej tych jednostek. Można to było zrobić małym nakładem sił i środków.
    Podsumowując, zamiast pisać takie paszkwile na użytkowników, pokuście się o analizę i przypominajcie na każdym kroku: aktualizacje, aktualizacje i jeszcze raz aktualizacje, i jak najmniej uprawnień dla użytkowników i wystawionych na interfejsach sieciowych usług.

    • Ad. 1: „Poprawki skutecznie utrudniające WannaCrypt działanie na Windows 10 zostały wdrożone już w marcu drogą aktualizacji automatycznych. Użytkownicy Windows 7 w podobnym okresie otrzymali stosowne łatki, ale… powodem, dla którego pozycja starszej wersji systemu Microsoftu jest tak wysoka jest niechęć użytkowników do aktualizacji automatycznych. Spójrzmy na zestawienie Kaspersky’ego – Windows 10 znajduje się na granicy błędu statystycznego. Windows 7? Szkoda gadać.”

      Ad. 2: „Okazało się, że najbardziej ucierpieli użytkownicy… Windows 7. Weźcie jednak pod uwagę to, że w dalszym ciągu jest to najpopularniejszy Windows na świecie, a to bezpośrednio wpływa na podobne statystyki. Trzeba mieć również świadomość tego, że polityka uaktualnień w Windows 7 znacząco różni się od tej zastosowanej w Windows 10.”

      Ad. 3: Taki jest wydźwięk artykułu, patrz ost. akapit.

      Ad. 4: Użytkownicy XP ucierpieli najmniej. :)

    • Jarek

      To co jest problemem – to, że użytkownicy nie aktualizują softu, czy to, że z uporem maniaka bronią się przed Windows 10? Nie zapominajmy, że oprócz dziur w Windows, są jeszcze dziury we Flashu, Javie, Acrobacie, Office, żeby wymienić najpopularniejsze. Czy Twój artykuł ma czytelnikom przybliżyć dobre praktyki posługiwania się sprzętem komputerowym, czy ma im dać złudne poczucie, że najnowsza wersja Windows załatwia sprawy bezpieczeństwa?
      Postawiona nieprzemyślana teza, udowodniona w sposób godny zasiadania w MONowskiej podkomisji. Czy tak powinno się pisać artykuły?. Moim zdaniem nie, nawet na blogach.

    • Radek Rutkowski

      Oryginalny WannaCry NIE atakuje Windows XP :).

    • gom1

      Oryginalny WannaCry NIE atakuje Windows XP

      Źródło?

    • Radek Rutkowski
    • gom1

      Dzięki. Niemniej nadal można złapać „nieoryginalnego” robaka.

    • Radek Rutkowski

      Jak najbardziej. Dlatego MS wydał łatkę i sugeruję jak najszybciej łatać. Zresztą, zapowiada się ciekawe kilka miesięcy w tej kwestii:
      http://www.infoworld.com/article/3196836/malware/shadow-brokers-threaten-to-release-even-more-nsa-sourced-malware.html

    • gom1

      2017 – rok Linuksa?

    • Radek Rutkowski

      Nie. Przerabiałem w tym roku Ubuntu, Minta i jeszcze jakąś dystrybucję. Ten system się nie nadaje dla poważnego użytkownika – do stacji „sprawdzanie maili i przeglądanie www” jak najbardziej, ale nic więcej.

    • gom1

      Ten system się nie nadaje dla poważnego użytkownika – do stacji „sprawdzanie maili i przeglądanie www” jak najbardziej, ale nic więcej

      Na W10 przesiadłem się rok temu z ciekawości. Wcześniej przez prawie dekadę miałem Linuksa na firmowej stacji roboczej. Bez przesady z tym „nic więcej” :-)

    • Radek Rutkowski

      „Firmowa stacja robocza” oznacza pewnie 2-3 programy, których używasz na zmianę przez cały dzień – gdyby mi ktoś zainstalował względnie nowego Excela (2010, 2013 albo 2016) i Outlooka na DOS-ie, to też bym mógł używać :).

    • gom1

      „Firmowa stacja robocza” oznacza pewnie 2-3 programy, których używasz na zmianę przez cały dzień

      Dlatego zawsze będę powtarzał, że narzędzia dobiera się do potrzeb, a nie potrzeby do narzędzi. Skoro wybrane distro linuksowe wystarczy do mojej pracy, a jednocześnie zapewnia zdecydowanie większe bezpieczeństwo niż konkurencja, to nic nie stoi na przeszkodzie, abym „męczył” się z okienkami.

    • Dyskretny

      po 1) Zdefiniuj pojecie powaznego uzytkownika
      po 2) do stacji „sprawdzanie maili i przeglądanie www” jak najbardziej, ale nic więcej – WTF ????

    • Radek Rutkowski

      Nie chce mi się wchodzić w spory, bo po tonie wypowiedzi widzę, że jesteś pewnie zagorzałym linuksiarzem i do porozumienia nie dojdziemy.
      Graficznie ten system odrzuca – zarówno pod Unity, jak i wychwalanym pod niebiosa Cinnamonem jest zwyczajnie brzydki (ikony, dobór kolorów, czcionki), jak i średnio ergonomiczny (2 belki w Ubuntu, brak możliwości przerzucenia przycisków zamykania okna na prawą stronę okienka – wiem, w Windows też się nie da przerzucić na lewo, ale Windows jest, stety lub niestety, standardem i przy udziale rynkowym 2% trzeba się do niego dostosować, albo dać przynajmniej taką możliwość), obsługuje się go topornie (błędy przy instalacji Steam na oficjalnie zalecanym Ubuntu, świeżo postawionym), sporo rzeczy trzeba klepać z terminala (instalacja Spotify – łatwa, tutaj plusy dla Spotify, polega na kopiuj wklej ze strony Spotify do terminala) itp. itd. Można się z tym męczyć, jeśli komuś żal kasy na Windowsa to się nawet da, tylko po co. Ja wolałem zapłacić, zwłaszcza, że 8.1 Pro w zafoliowanym pudełku znalazłem za 230 zł.

    • Marian

      Graficznie ten system jest ładniejszy od MacOSa, a ergonomia stoi praktycznie na tym samym poziomie, przyciski na lewo są żywcem wzięte również z Maca, możliwość przerzucenia ich na prawo istnieje, tylko trzeba pogrzebać w którymś z rejestrów, więc pewnie trzebaby znaleźć tutorial w necie i poświęcić na kopiuj-wklej te 5 minut.
      I poza tym:
      > Steam
      > poważny użytkownik
      xD

    • Radek Rutkowski

      1. Mało pracowałem z MacOS-em, ale na pewno ma bardziej stonowaną i sensowniejszą kolorystykę.
      2. XXI wiek, a ja mam szukać tutków w necie i grzebać w rejestrze żeby zmienić położenie przycisków? To jest Linux w pigułce – można, ale po co się męczyć?
      3. Faktycznie, jak ktoś instaluje Steama, to znaczy, że nie może robić nic poważnego na komputerze. W punkt.

    • gom1

      2. XXI wiek, a ja mam szukać tutków w necie i grzebać w rejestrze żeby zmienić położenie przycisków? To jest Linux w pigułce – można, ale po co się męczyć?

      Pod ręką mam tylko Manjaro z XFCE – tutaj zmiana położenia przycisków to kwestia przesunięcia ich myszką w odpowiednie miejsce.

      https://uploads.disquscdn.com/images/147d23a393a4af61ecec54217c8c50cb8062a0a5471fc1a2056aa1d20ebd1eb5.png

    • Radek Rutkowski

      O, i tak to powinno wyglądać!

    • gom1

      O, i tak to powinno wyglądać!

      A Spotify czy Steam są aplikacjami, które dodaje się za pomocą okienkowego menedżera programów. W końcu mamy XXI wiek ;-)

      https://uploads.disquscdn.com/images/81def2839264c4b298a59321e9de92fd5ec7c24fd16de28ff90758d3b1445428.png

    • Radek Rutkowski

      Nie lubię. W Windows też ze Sklepu nie korzystam :). Pewnie będę musiał się przestawić w końcu, ale jeszcze poczekam :).

    • gom1

      Większość dystrybucji linuksowych opiera się na „sklepach” (repozytoria z oprogramowaniem). Pomaga to w utrzymaniu spójności i czystości systemu oraz zwyczajnie oszczędza czas.

    • Radek Rutkowski

      Tak, wiem, ale nadal nie oznacza to, że instalacja rzeczy spoza „sklepu” powinna być drogą przez mękę.

    • gom1

      Tak, wiem, ale nadal nie oznacza to, że instalacja rzeczy spoza „sklepu” powinna być drogą przez mękę.

      Tu z pomocą przychodzą popularne dystrybucje – żeby znaleźć coś, czego nie ma w „sklepie” Archa, Minta, openSUSE, Debiana czy innego Ubuntu, trzeba się naprawdę postarać :-)

    • Radek Rutkowski

      A kto odpowiada za „utrzymanie” tych sklepów? Autorzy dystrybucji czy oprogramowania? Zawsze się martwiłem o aktualność tego, co tam się znajduje.

    • gom1

      A kto odpowiada za „utrzymanie” tych sklepów? Autorzy dystrybucji czy oprogramowania?

      Zazwyczaj twórcy dystrybucji (repozytoria oficjalne) oraz szeroko rozumiana społeczność skupiona wokół danej dystrybucji (repozytoria community).

      Zawsze się martwiłem o aktualność tego, co tam się znajduje

      O aktualność bym się nie martwił. Wystarczy wybrać popularną dystrybucję :-)

    • Dyskretny

      Ciesze sie ze odpisales tylko nie bardzo rozumiem co chciales mi przekazac ta wypowiedzia ? Bo jesli mam sie ustosunkowac do niej to ok nie ma problemu. Ja po prostu zadalem inne pytania i uzyskalem inna odpowiedz. Po prostu serio chce wiedziec o co chodzi z powaznym uzytkownikiem i jego systemem operacyjnym. Z Twojej wypowiedzi wynika wprost : UZYWASZ LINUXA -> JESTES MALO POWAZNYM UZYTKOWNIKIEM. Jesli chodzi o pythona, C to wole kodzic w linuxie (Mint XFCE) a na desktopie w domu do pracy np z Excelem i C# mam Windowsa 8.1. Jestem powaznym uzytkownikiem czy nie ? Ponadto :
      1) Nie zwracam wyglad na to jak OS wyglada bo oba mi sie podobaja, nie bawie sie w customizacje wygladu, zmiany ikonek, paskow bo po co ? Dla mnie wazniejszy jest porzadek na pulpicie i tapeta :)
      2) Wiecej bledow przy kodzeniu mialem na Windowsie niz na linuksie
      3) Konsola to bardzo przydatna rzecz tylko jeszcze jej nie ogarnales zarowno w linuksie jak i Windowsie, jestem przekonany o tym bo wiem ze nie wykorzystujesz nawet 1% potencjalu Powershella.
      4) Cena systemu nie ma dla mnie akurat znaczenia bo posiadam licencje na kazdy OS od MS jaki wyszedl. Tak, legalnie z pracy. Nawet gdybym nie ich nie posiadal to bym sobie kupil …
      5) Raz dobrze skonfigurowany linux w zasadzie zawsze dziala :)
      6) Oczywiscie ze czasem gram i uzywam do tego Windowsa
      7) uwielbiam zarowno Minta jak i WIndowsa 8.1, serio :))))))))))))))

    • Radek Rutkowski

      Może niezbyt precyzyjnie się wyraziłem – chodzi o użytkownika, który wymaga od systemu czegoś więcej niż obsługi przeglądarki i poczty, jak już odpowiadałem gdzieś indziej tutaj, ja w robocie używam w 90% Excela i Outlooka i gdyby ktoś był w stanie postawić je na DOS-ie lub Androidzie, to też nie robiłoby mi to szczególnej różnicy. Ale w domu z Windowsem 8.1 pracuje mi się po prostu najwygodniej.
      1. Dla mnie to jedna z ważniejszych kwestii – ma być ładny :). W7 zmieniłem na W8.1 głównie dlatego, że mi się bardziej wygląd podoba. Nie tylko dlatego, ale głównie.
      2. Z tym się zgadzam. System operacyjny ma po prostu nie przeszkadzać. Mi Linux przeszkadza. Windows 10 też :).
      3. Pewnie nie wykorzystuję. Używam pecetów od czasów DOS-a 3.30 i trochę mi przeszło wklepywanie komend i dłubanie w plikach tekstowych, jeśli nie jestem do tego zmuszony. PowerShella w 8.1 użyłem tylko raz – po instalacji wywaliłem wszystkie aplikacje Metro. W W10 trzeba go już używać jak dla mnie zbyt często.
      4. Licencji do jedynej używalnej wersji W10, czyli LTSB, tak sobie po prostu nie kupisz :).
      5. Podobnie jak Windows z grubsza. Tylko że W7 albo W8.1 są w zasadzie skonfigurowane out-of-the-box.

    • Za pewnie nie ty w wieku 9-16 lat troll któremu do spamu i pisania wypocin głupot wystarczy FF i linux czy android.
      Dla tych co mają inne wymagania wiek i pracują tylko MS oferuje najlepszą platformę i wsparcie programów a nie g*no i kaszana z poprzedniej epoki w repo :D

    • GNU/Linux to szajs i zabawa dla dzieciaków na starych gratach z piratami XP/vista/7/8 , pitolą bzdury od 15 lat o tym samym
      MS jednak oferuje coś ekstra na pc i bije na łeb Linux i Unix

    • gom1

      MS jednak oferuje coś ekstra

      Co racja to racja. Takich kwiatków jak Blaster, Sasser, Stuxnet, Duqu czy WannaCry na dystrybucjach linuksowych nie widziałem.

    • Za to masz inny syf w repo i nawet nie wiesz co za g*no masz w tym linie z dziurawym jądrem od 10 lat
      Patałachy ciągle coś poprawiają i się pokemony kłócą o wyższość środowiska tego czy innego
      Istny żłobek dla gówniarzy bijących się o kubełek i grabki w piaskownicy to cały linux i jego użytkownicy

    • Coś ćpałeś ? może odstaw leki bo ten rok Linux na pc coś utopią śmierdzi lub miałeś zjawy jak inne pokemony od 15 lat ciągle to samo tylko rok się zmienia :)

  • drozdek

    Nieee !!!! Windows 10 już miałem i nie chce go nigdy więcej ! Wróciłem do Windows 7 z którego korzystam sporadycznie, a głównym systemem od 9 miesięcy jest Linux Mint. I niech już tak pozostanie :)

    • Indjana

      Brawo ty! Jesteś debest!
      Na pewno w twojej firmie też już wszystkie 2500 desktopów ma Linuxa i wujek Mietek i babcia Stasia.

    • anonim

      Brawo Ty i twój windows! Idź odbierz nagrodę za lojalność, koszulka „love Microsoft”

    • Optymista1

      Brałbym XD

    • Przemek

      nie ty jeden

  • Alex

    „Poprawki skutecznie utrudniające WannaCrypt działanie na Windows 10
    zostały wdrożone już w marcu drogą aktualizacji automatycznych.
    Użytkownicy Windows 7 w podobnym okresie otrzymali stosowne łatki, ale…
    powodem, dla którego pozycja starszej wersji systemu Microsoftu jest tak
    wysoka jest niechęć użytkowników do aktualizacji automatycznych” – Niechęć czy złe doświadczenia z tym co MS funduje w aktualizacjach automatycznych? Drogi autorze – klepanie tekstu tylko po to aby „papugować” tudzież „kopiować” innych spostrzeżenia bez grama szerszego spojrzenia, analizy, wyłącznie aby „kasa się zgadzała” to nie jest słuszna droga. W czasach XP było kilka konkretnych wtop przy aktualizacjach automatycznych i jedynym rozwiązaniem był „roll back”, z Win 7 też tak było. Nie można się dziwić, że aktualizacje automatyczne dla firm to zło, z uwagi na masę konfiguracji, często specyficznych, dodatkowo specyficzne oprogramowania, to wszystko musi być sprawdzone przed wpuszczeniem poprawki a M$ tego NIE robi. Dodatkowo durne pomysły z telemetrią, gdzie dla firm to kolejna furtka do szpiegostwa przemysłowego.

    Win 10 koncertowo oderwał się od Win 7 nawet od Win8.1 (który rozwiązaniami również nie grzeszył), dla wielu często bardzo boleśnie z uwagi na liczne elementy nie dopracowane, błędy w logice działania czy nawet założeniu, że jest to system rozwojowy. Jak coś ma być przyjmowane do użycia skoro bazowe funkcjonalności stwarzają problemy, a duże aktualizacje często zmieniają nie to co trzeba, jedno poprawiając, dwie kolejne rzeczy psując.Problemu z „WannaCrypt” nie powinno być już od początku istnienia Win10 a nawet wcześniej. Znam sporo przypadków gdzie Win10 dostał „zakaz wjazdu” i miejsc gdzie działy IT musiały wracać do Win7 bo po prostu wszystko działało jak trzeba, bez kombinowania. Dodatkowo „darmowa” aktualizacja to tylko mały % kosztów zmiany systemu w firmach.

  • JD tego orka

    Na laptop Samsung i Fujitsu mam MS Windows 10 od samego początku kiedy Microsoft dał możliwość darmowej aktualizacji i nie żałuję :) Szybki, stabilny i bezpieczny system do pracy jak i rozrywki, multimediów. Aktualizacje instalowałem jak tylko pojawiły się w MS Update i zawsze wszystko działało i jeszcze jak !!! 100 razy lepiej niż na starym MS Windows 7 i 50 razy niż na 8.1. Po ponad roku stwierdzam, że na komputerach nie ma nic lepszego i nigdy nie będzie niż MS Windows 10 :)

    • Optymista1

      Zgadam się, mój 9 letni sprzęt działa lepiej niż na fabrycznym XP

    • U mnie też wszystkie maszyny hulają aż miło pod najnowszym aktualizowanym win10 i nie marudzę .
      Śmiać mi się tylko chce z tych małolatów polaczków z gimbazy co ciągle im MS psuje komputer :D

    • johny

      ” Szybki, stabilny i bezpieczny system do pracy jak i rozrywki, multimediów.”

      Szybki, stabilny i bezpieczny W PORÓWNANIU Z CZYM ?

      Słuchasz w kółko tylko Radia Maryja i mówisz, że to jedyna obiektywna stacja, nie znając niczego innego ?

      A może próbowałeś czegoś innego ? Jakie masz doświadczenie z innymi systemami ?
      Bo ja próbowałem i uważam Windowsa za mułowatego, mało stabilnego i najmniej bezpiecznego ze wszystkich istniejących systemów na ziemi.
      Jeśli uważasz inaczej to wskaż mi system na którym łatwiej złapać infekcję i który ma statystycznie więcej infekcji niż Windows. Powodzenia!

    • JD tego orka

      W porównaniu ze wszystkim !!!
      Testowałem przez tydzień Macbook Pro Retina 2015 z Intel i5, 8GB RAM i to zabawka dla trolli, blogerów do pisania głupot i bajek podobnych do twoich. Multitasking i animacje to tragedia na tym sprzęcie. Debian, Suse, Mint, Ubuntu. Kolejne dziadostwa, buble jeszcze gorsze od od OS X wysypujące się po każdej aktualizacji bibliotek i trzeba ten syf na nowo po miesiącu stawiać i grzebać 2 godziny w bashu hahaha !!! Nie wspominając o braku programów na te szrot systemiki bo każdy developer wie, że tylko MS Windows 10 się liczy.

      ” wskaż mi system na którym łatwiej złapać infekcję i który ma statystycznie więcej infekcji niż Windows”. System na twoim tablecie z Biedronki za 300zł. Androidek na którym trojany i malwary są nawet dostępne do pobrania w sklepie Play.

      Teraz pewnie odpiszesz po raz 156-sty tą samą regułką o linuksie bublu na archaicznym jądrze.

    • johny

      ” Kolejne dziadostwa, buble jeszcze gorsze od od OS X wysypujące się po każdej aktualizacji bibliotek i trzeba ten syf na nowo po miesiącu stawiać i grzebać 2 godziny w bashu hahaha !!!”

      Wszystkie największe firmy technologiczne siedzą na Linuchu: Google, Facebook, Amazon, Twitter, Yahoo.
      Samo Google ma ponad milion serwerów.

      Już samo to dowodzi jakie pierdoły piszesz i jaki jesteś zdrowo pierdolnięty. Baaaa….. nawet ten komentarz by się tu nie pojawił gdyby nie Linux, bo po drodze wszystko przechodzi co najmniej przez kilka Linuxów lub Unixów (routery) i na Linuxie kończy (serwer końcowy).

      „System na twoim tablecie z Biedronki za 300zł. Androidek na którym trojany i malwary są nawet dostępne do pobrania w sklepie Play.”

      Tak łatwe są do pobrania pedałku, że to Windowsa infekują Blastery, Sassery, Confickery i teraz WannaCry. A po drodze 10-tki innych tego typu.
      Pod Windowsa wychodzą miliony odmian wirusów.

      Najzabawniejsze jest to, że ludzie nawet i tym nie wiedzą, bo na Windowsie to proces samoczynny i w pełni zautomatyzowany (nie nie trzeba w nic klikać, wystarczy włączyć komputer).

      A wychodzi na jaw dopiero jak ludzie tracą dane. A jak nie tracą, to nawet nie wiedzą że mają infekcję i ich dane są wykradany do Rosji, Chin czy innego Pakistanu. Bo skąd mają wiedzieć ?

    • JD tego orka

      Weź wytrzeźwiej lepiej bo znowu te same bzdury piszesz wyssane z palca o tym bublu, dziadostwie linuksie dla ułomnych i trolli (Mówiłem, że kopiuj wkej odpiszesz hahaha). Google i Facebook musi z tego korzystać bo dziadostwo musi korzystać z dziadostwa. Weź przestań lepiej te bajki, farmazony wypisywać i wróć łapać pokemony na swoim lagdroidowym tableciku z Biedronki oraz do okulisty po okulary by ujrzeć rzeczywistość.

    • johny

      Pedale naucz się pisać, bo piszesz jak stara kurwa po ruchaniu.

    • JD tego orka

      Jak już będziesz iść do okulisty, odwiedź też poradnie psychologiczną, może uda im się ciebie wyleczyć z tej ciężkiej linuksowej choroby.

    • johny

      Rzekł dumny niewolnik. A teraz szczekaj. Microsoft każe szczekać jako warunek wstępny instalacji Windowsa 10. Szczekaj.

  • Rafał

    Na prywatnym kompie już tylko Manjaro Linux + zaczynam przesiadki komputerów rodziny na ten moim zdaniem doskonały system. A w pracy nadal Win7 ale to już problem adminów :)

  • Www

    Kaspersky, koń by się uśmiał. Firma na usługach rosyjskich specsłużb.

    • ciekawy

      Microsoft, to na czyich usługach jest? Czym różni się CIA od KGB?

  • Radek Rutkowski

    To żaden powód:
    1. można by przedstawić w kontrze artykuł, w którym będą statystyki systemów uwalonych przez przymusowe aktualizacje – a takie zdarzają się MS co 3 miesiące w przypadku W10.
    2. każdy, kto jest odrobinę świadomym użytkownikiem (a zazwyczaj tylko tacy mają ustawioną inną opcję niż „aktualizacje automatyczne”) komputera, wiedział, że wyszły exploity i że trzeba aktualizować komputer i to w marcu, nie w maju
    3. większość nie zaktualizowanych komputerów to zapewne komputery firmowe, gdzie za aktualizacje odpowiadają administratorzy, a nie użytkownik końcowy (przypadki NHS czy Renault) – po prostu w organizacjach W10 jest nadal na marginesie
    4. to również efekt polityki MS, na skutek której instalowany na świeżo w lutym 2017 W8.1 nie był w stanie sam sobie dociągnąć aktualizacji bez instalacji aktualizacji WU ręcznie – problemy z WU występują od 2-3 lat

    Ja na W8.1 nawet nie musiałem analizować tematu WannaCry – bo WannaCry nie był w stanie zaatakować komputerów z W8.1 – co zresztą widać na wykresie. Mimo to, miałem wszystkie poprawki zainstalowane już w marcu.

  • alienisko

    Uf, moja Vista jest bezpieczna :P

    • Optymista1

      O ile wgrasz łatki od Microsoftu, które łaskawie wypuścił dla niewspieranych systemów

    • Radek Rutkowski

      Jak wychodziły łatki (marzec) to Vista akurat była wspierana. Wsparcie skończyło się miesiąc później – więc żadna łaska ze strony MS.

    • Optymista1

      Faktycznie, zapomniałem

  • Maciej Zezkaz

    WannaCry w win 10 8 7 szalał tak samo tylko że użytkownicy 7 nie mają w standardzie antywrusa a po za tym sam wiem po sobie że czym dłużej mam system tym bardziej jest rozgrzewamy i może mieć w sobie jakiegoś robaka którego ktoś może użyć do infekcji mojego komputera. Ten artykuł to kolejna nagonka na 7!

    • gom1

      WannaCry w win 10 8 7 szalał tak samo tylko że użytkownicy 7 nie mają w standardzie antywrusa

      W przypadku WannaCry antywirus nie miał nic do gadania.

    • Szczególnie u ciebie jak syf trojany to twoje podstawowe aplikacje :)

  • Dyskretny

    Panie Szczęsny wez sie Pan nie kompromituj …. Jaki jest cel Panskiej tworczosci ? Nabieranie ludzi na te zalosne clickbaitowe artykuly ? Temat security owszem jest bardzo ciekawy ale Panska znajomosc w temacie jest znikoma a w takich sytuacjach lepiej sie nie wypowiadac zeby sie nie skompromitowac :) Pokazalem ten artykul dzis w pracy to zostal Pan niemilosiernie wybrechtany ….

  • Adek

    A istnieje jeszcze możliwość aktualizacji do 10? Trochę żałuję, że zostałem przy 8.1.

    • Radek Rutkowski

      Tak, istnieje. Tyle, że ja po zaktualizowaniu sobie 7-ki do 10-ki pomęczyłem się z nią ze 3 tygodnie, po czym kupiłem sobie 8.1 i zmieniać nie zamierzam :).

    • Oj bajkopisarzu a co ci tak w win10 przeszkadza jak jest o niebo lepszy od win8.1
      Za pewnie g*no posiadasz i za dużo mitów farmazonów czytasz w necie od podobnych trolli jak ty co hejtują tylko MS a każdy inny syf mają za cudowny

    • Optymista1

      Pobierz media creation tool z strony Microsoftu, wybierz opcję uaktualnij ten komputer, narzędzie pobierze system ( 3 GB ) skonfiguruje nośnik na dysku głównym ( 3gb ale miej wolne ok 20gb na wszelki wypadek ), po tych czynnościach system zacznie ci się przygotowywać ( fioletowe tło ), zrestartuje się, zacznie się aktualizować, 3 razy się zrestaruje, po tym pokaz slajdów i będziesz mógł się cieszyć w pełni legalnym ( klucze nadal się przepisują )Windowsem 10. Cała operacja to około 1.5-2 godzin gdzie przez połowę tego czasu można korzystać z komputera. Polecam zaaktualizowałem w styczniu 2016, nie żałuję

  • An

    Windows 7 jest wspierany przez MS jeszcze do 2020 roku. Nie rozumiem autora i jego artykułu. Wannacry wykorzystuje konkretne luki w zabezpieczeniach, na które MS wydał łatki nawet do windowsa XP. Jeżeli chciał Pan napisać artykuł, to trzeba było pisać o regularnym aktualizowaniu systemu, a jako przykład podać windowsa XP lub starszego, którego wsparcie już wygasło. Jakbym nie miał windowsa 10 zaaktualizowanego, to także bym padł ofiara danego wirusa. Z drugiej strony skąd to parcie na 10-tke, jest jeszcze wiele innych systemów operacyjnych, których problem z zaszyfrowanymi przez wirusa danymi nie dotyczy.

  • BARAHAM HAX

    Co z tego że ten atakował windows 7 ? Jest masa takich wirusuw tylko nie są użyte

  • Krzysiek92

    „Ten drugi system bowiem daje użytkownikom mniejszą kontrolę nad sposobem wdrażania aktualizacji – możliwości odroczenia / anulowania poprawek są dużo mniejsze”
    Jak dla mnie to jest właśnie jeden z powodów pozostania przy W7 – aktualizuję wtedy kiedy chcę, JEŚLI chcę. Design jest oczywiście kwestia dyskusyjną, ale do tego W10 trudno było mi się przekonać. Warto też przypomnieć jak długo W10 był tak naprawdę w wersji ‚beta’ – problemy ze sterownikami itp. I nie ukrywam, lubie sobie pograć w nieco starsze tytuły, na W10 niektórych się nie uruchomi.. jasne, są emulatory, ale do tego trzeba mieć oryginalny system ;)

  • johny

    Dokładnie te same luki, dokładnie te same poprawki – wszystkie Windowsy od XP do 10-tki włącznie.

    Nie widzę logiki. Jak by wszyscy mieli 10-tki, to 10-tki były by głównym celem ataku. Proste!

  • Wygląda to na celowe infekowanie tym wirusem przez M$,tylko po to żeby zakupić nowszego windowsa….Ale prościej przenieść się na Linuxa bądź OSX

    • Bezpiecznym wyjściem jest aby nie czytać takich herezji utopi jak twoje wypociny i kupić laptop z win10 a nie reanimować ciągle starego trupa

  • Śmieszą mnie ludzie co nadal trzymają się winXP czy win7/8.1 i pitolą głupoty w necie zamiast zrobić upgrade do win10 lub kupić nowy laptop z win10

  • Piotr Potulski

    Warto pamiętać o koronnym argumencie przeciwko W10 – „wymusza aktualizacje”

  • Artur Figiel

    Autor zapomnial dodac, ze gdyby jego zachwalany Microsoft wydal odpowiednia latke w dniu kiedy nia dysponowal to nie bylo by problemu. Chwali 10 za szybkosc pracujac na firmowym sprzecie. Na tej samej maszynie zainstaluj 7 i wtedy sie wypowiadaj o szybkosci, bo piszesz nie majac o tym pojecia. Na tej samej konfiguracji, standardowego sprzetu Kowalskiego, 7 zawsze bedzie szybsza. A kwestia zabezpieczonego sprzetu to kwestia wiedzy uzytkownika bez wzgledu na to z jakiego systemu bedzie korzystal.

    • gom1

      Autor zapomnial dodac, ze gdyby jego zachwalany Microsoft wydal odpowiednia latke w dniu kiedy nia dysponowal to nie bylo by problemu

      Łatka dla W7 pojawiła się w marcu, infekcja nastąpiła w maju.

  • Tosiek

    Niektórzy ludzie po prostu nie rozumieją że jak ktoś ma dedykowane aplikacje pod 7 nie ma zamiaru ryzykować przesiadki na 10 i liczyć że może będzie działać albo się wysypie. Komputery zwykłych użytkowników to oficjalnie pole testów na kto co lubi.

    • Marek Madejski

      To niech je sobie zaktualizuje (albo komuś za to zapłaci). Jak ktoś jest leniwy albo chytry, to niech później nie płacze, że coś mu się stało z przestarzałym oprogramowaniem.

    • johny

      „To niech je sobie zaktualizuje (albo komuś za to zapłaci). ”

      Wujku Dobra Rada. Wypierdalaj!