117

Miał być miliard w 2 lata, a jest problem aby przebić Windows 7

Microsoft poniósł wiele porażek w swojej historii, a największa z nich to prawdopodobnie Windows Phone i zakup Nokii. Nie da się jednak ukryć, że firma stworzona przez Billa Gates'a już prawie trzy dekady rządzi na rynku systemów operacyjnych dla komputerów PC. I nic w tym temacie nie zmieniają kolejne, jeszcze przyjaźniejsze dla użytkownika dystrybucje linuksa, czy Mac OS X. Nie zmieni tego także Windows 10, który pomimo nieco chłodnego przyjęcia, zdobywa coraz większą część rynku i mozolnie dogania Windows 7.

Według najnowszych statystyk opublikowanych przez Statcounter, we wrześniu 2017, Windows 10 miał już udział w rynku na poziomie 39%, zaledwie o 5 pkt procentowych mniej niż najpopularniejszy Windows 7. Rok temu rozbieżność między tymi systemami wynosiła ponad 18 pkt procentowych. Różnica jest spora. Jeśli tempo pozyskiwania nowych użytkowników przez Windows 10 się utrzyma, to jeszcze przed końcem roku powinien on pokonać system, które zadebiutował w 2009 roku.

Statystyki systemów Windows - Windows 10, Windows 7

Bez wątpienia znamienny jest też fakt, że Windows 10 konkuruje z wersją 7, a nie 8/8.1, których udział w rynku to nieco ponad 11%. „Siódemka” była jednym z najlepszych OSów w historii giganta z Redmond i ta opinia jest ciągle żywa. Świadczy o tym między innymi powolny spadek liczby użytkowników i tyrady jego miłośników w komentarzach pod tekstami o Windows 10. Trudno się nie zgodzić z tym, że „siódemka” to udany produkt, ale mam wrażenie, że powoli zaczyna odstawać od dzisiejszych standardów. Warto też odnotować, że w Polsce te różnice są jeszcze mniejsze, Window 7 ma niespełna 41% rynku, podczas gdy Windows 10 nieco ponad 38%.

Statystyki systemów Windows w Polsce - Windows 10, Windows 7

Podobną historię przerabialiśmy z Windows XP, w swoich czasach (16 lat temu!!!) był świetny, ale jak dzisiaj mam z nim do czynienia w połączeniu z starym komputerem to cieszę się, że te czasy minęły. W wielu kwestiach popularny XPek już dzisiaj niedomaga. Nie mówię tu nawet o problemie z brakiem aktualizacji, obsługi popularnych technologii czy brakiem sterowników. Taki los czeka też Windows 7 i bez wątpienia zbliżają się czasy, kiedy nawet zatwardziali miłośnicy tego systemu zmigrują na wersję 10.

Windows 10, czyli gdzie ten miliard użytkowników?

Podczas minionych wakacji minęło 2 lata od premiery Windows 10. Microsoft zakładał początkowo, że w ciągu 2-3 lat nowy system będzie użytkowany przez ponad miliard osób. Szybko jednak musiał tę wartość zrewidować i obecnie liczbę instalacji Windows 10 szacuje się na około 500 milionów. To nadal bardzo dużo, ale pokazuje dosyć wyraźnie, że nie wystarczy dać system za darmo. Przez pierwszy rok od premiery, użytkownicy Windows 7 i 8/8.1 mogli za darmo dokonać aktualizacji. O ile posiadaczy tego drugiego systemu nie trzeba było mocno przekonywać, o tyle miłośnicy Windows 7 trzymają się nadal bardzo mocno swojego systemu.

Szczerze powiedziawszy nawet im się bardzo nie dziwie, Windows 10 ma kilka swoich bolączek. Chyba największa z nich to duże aktualizacje, które średnio 2 razy do roku trafiają do użytkowników. Wiążą się one praktycznie z instalacją systemu od nowa i niestety proces ten nie zawsze przebiega bezproblemowo. Sam byłem ofiarą takiej aktualizacji, która zakończyła się reinstalacją systemu. Warto o tym pamiętać bo za niespełna 2 tygodnie pojawi się kolejny duży update – Fall Creators Update. Warto jednak docenić, że Microsoft nauczył się słuchać użytkowników i zmiany idą w dobrym kierunku. Być może nawet doczekamy się możliwości wyłączenia aktualizacji… ;-)

Windows 10 dla użytkowników Windows 7 cały czas jest za darmo

Jeśli jako użytkownicy Windows 7 chcielibyście wreszcie poznać Windows 10, to okazuje się, że nadal jest na to w pełni darmowy i legalny sposób. Microsoft teoretycznie gwarantował darmowy update przez rok, ale zostawił małą furtkę. Aktualizacji systemu z wersji 7/8/8.1 mogą dokonać osoby korzystające z ułatwień dostępu. Chodzi o technologie wspomagające korzystanie z komputera np. funkcję powiększenia czcionki dla niedowidzących. Microsoft udostępnia tę furtkę bezterminowo, a odpowiedni instalator, który pozwoli na przeprowadzenie procesu aktualizacji możecie pobrać na tej stronie.

  • Demostenes

    Ostatni akapit to taki „janusz mode on”

    • Krzysztof

      Nie, ostatni akapit jest przerysowany.

      Wystarczy pobrać Windows 10 Media Creation Tool i działa

    • Sam nie wiem jak to traktować, bo Microsoft prawdopodobnie ograniczył update czasowo aby zmobilizować ludzi do aktualizacji, a tak naprawdę to mu zależy aby wszyscy przeszli na Windows 10 ;-) I daje po to taką furtkę.

    • Rantarus

      Dokładnie tak jest.

      Jakiś czas temu mieliśmy ten problem w naszej firmie. Czy jeśli teraz zainstalujemy system w10 na kompie z W7. To czy ta 10 jest legalna czy nie.

      Pojawiło się w tej kwestii wiele wojen i skrajnych opinii.

      Dopiero nasz Opiekun z Microsoftu dał nam na piśmie informację, że instalacja W10 na licencji W7 jest w 100% legalny bo tak jak mówiłeś. Microsoftowi zależy na tym aby dużo ludzi w krótkim czasie przesiadlo sie na 10.

    • Patryk

      To ma sens jak wsparcie dla Windows 7 będzie się kończyło a Windows 10 będzie już dojrzałym systemem wtedy pewnie wiele osób przerzuci się na Windows 10 poprzez aktualizację

  • Pawel

    Prędzej czy później Windows 10 zdobędzie większość użytkowników. Przyrost użytkowników jest powolny, ponieważ pracując w znanym i dobrze działającym środowisku (Windows 7) nie ma sensu przechodzić na coś nowego.

    Bardzo mały procent ludzi odeszło od Windows na rzecz MacOS lub Linuxa. Cała reszta przeskoczy na Windows 10. To najlepszy i jedyny perspektywiczny system Microsoft. Większość negatywnych opinii w internecie na temat Win10 to wyssane z palca brednie, gdzieś tam zasłyszane fakty, dziesięć razy przekręcone po drodze… Niezrozumiały dla mnie skowyt o telemetrię, o tak zwane „szpiegowanie”… toż to nonsens… czy ktokolwiek przeczytał co robi Google? Apple? Przecież to się niczym nie różni. Żeby system działał musi być feedback.

    • anonim

      Zwykły komputer zaczyna odchodzić do lamusa. Przyszłość, to urządzenia mobilne i asystenci. Już teraz inteligentne urządzenia Amazona i Google potrafią wykonać na komendę kilkanaście podstawowych czynności. Mówisz do asystenta jakiej muzyki chcesz sluchać, jaką aplikację chcesz otworzyć, jaka pogoda, ile kilometrów lub jaka jest droga do miasta, które podasz i zadasz mu kilkadziesiąt pytań bez podchodzenia do urządzenia, bez wklepywania wyszukiwań klawiaturą. Nie wiem czy widziałeś na konferencji Google jak prezenter zakreślał na jakiejś stronie www zdjęcie rysikiem i zaraz wyskakiwało okienko asystenta z całą gamą wiadomości o tym przedmiocie. Klasyczny desktop zostanie tylko w firmach i urzędach i w krajach trzeciego świata.

    • Pawel

      Tak. Coraz popularniejsze będę tego typu urządzenia. Ale póki co, klasyczny komputer jeszcze długo będzie gościł w naszych domach/zakładach pracy. Konsumować treści można będzie na byle urządzeniu (już teraz tak jest), ale pracę będziemy wykonywać na klasycznym komputerze z systemem operacyjnym. Moim zdaniem stacje robocze zostaną zastąpione swojego typu terminalami (gdzie użytkownik pracował będzie zdalnie, mając do dyspozycji tylko interfejs, a cała moc obliczeniowa będzie gdzieś tam, za górami i lasami :P)

      Apropo tych wszystkich asystentów i innych pierdółek… Ja nie jestem do nich osobiście przekonany… o ile mogą być rzeczywiście przydatne, to odzierają one całkowicie z prywatności. Myślę, że sporo ludzi zastanowi się najpierw nim odda wszystko prywatnej firmie, by ta powiedziała mu, że za oknem jest zimno i wieje :)

    • anonim

      Terminale już są w firmach. Byłem z moją w salonie optycznym po okulary i pani wszystko robiła w przeglądarce. Klawiatura, mysz, piękny ekran, gdzieś tam schowane małe pudełeczko a dane faktycznie gdzieś daleko daleko. A co do tych asystentów, to ludzie z czasem przywykną do wszystkiego.

    • Bartosz

      Stary się robię, nie lubię mówić do maszyny, ale tapać w responsywną klawiaturkę uwielbiam :)

    • Piotr

      Zarzuty które przedstawiłem wyżej to moje osobiste doświadczenia.
      Szybkość działania? Na mojej maszynie 7 i 10 działają porównywalnie. Nie jestem w stanie stwierdzić który działa szybciej o ten 1-2%, a tracić czasu na pomiary mi się zwyczajnie nie chce.
      Ale masz rację w tym że baza użyszkodników win10 wzrasta i będzie wzrastać. Na ten moment w zasadzie każdy nowy PC / Laptop nie zainfekowany pingwinem albo jabolem to w zasadzie win 10.
      Nie zapomnijmy też o tabletach. Fanem tego ustrojstwa nie jestem ale tablety któe mają dyche na pokładzie to w sporej czesci ponoc naprawdę dobry sprzęt

    • Pawel

      Tak. Nie ma się co oszukiwać. Microsoft, podczas tej bezczelnej i nachalnej promocji popełnił wiele błędów. Ale cała ta machina ma jeden cel – każdy użytkownik Windows prędzej czy później przejdzie na Windows 10 (większość zapewne z nowym sprzętem).
      Jedynie użytkownicy, którzy naprawdę wiedzą czego chcą lub ogarniają technicznie temat, zdecydują się na inne rozwiązania lub świadomie wybiorą Windows.

      Osobiście jestem na Windows 10 od początku i pomimo kilku problemów (usypanie laptopa) system działa bardzo dobrze, spełniając wszystkie moje wymagania… do pierdółek mam iPada :)

    • Bartosz

      To tak jak ja :) Gdyby iPad miał dostosowany do dotyku MacOS i w końcu otwarty system plików + apka Finder to MS leży i kwiczy na rynku konsumenckim. Kiedyś bardzo lubiłem produkty Microsoftu. Miałem piec z windą, X360, Lumie 625, pakiet Office to była podstawa. Teraz zbieram na Maca Air, nowego iPada Pro, a do giercowania starczy konsola. To jest ostatnia deska ratunku dla MS – XBOX. MS obłowi się w setki milionów $$$ wprowadzając obsługę myszy i klawiatury i dając darmowy dostęp do F2P. W moim przypadku możliwość grania w jednego jedynego War Thunder byłaby kartą przetargową na ten przykład. Dodając do tego żywotność konsol do około 10 lat i setki indyków można by śmiało obejść się bez PC. W gruncie rzeczy Windows OS jest fatalnym systemem biorąc pod uwagę jak mało programów wchodzi w skład tego OS „out of the box”. Ile kosztuje winda? Nie wiem i nie obchodzi mnie to, zgaduję, że 500-1100 zł. Za te pieniądze powinien mieć z składzie pełnego Office, tak jak Mac OS ma swój natywny pakiet biurowy. Listę grzechów MS można by wymieniać bez końca.

    • Dariusz Domagała

      Bzdura!
      Porządne firmy przechodzą na terminale łączące się niekoniecznie z windows lecz innymi rozwiązaniami.
      Użytkownicy tzw. domowi w coraz większym stopniu korzystają z urządzeń mobilnych, chromebooków, czy maków (tak, w Polsce kwitnie rynek używanych sprzętów Apple).
      Reszta, to kwestia czasu i ten cały syf od MS uleci w zapomnienie.

    • Pawel

      Nie twierdzę, że oprogramowaniem terminala zarządzać będzie Windows, wszędzie i zawsze. Ale póki co Windows rządzi. I nie zmieni się to prędko bo jest to niemożliwe.
      Migracja dużej firmy na oprogramowanie inne niż Windows po prostu się nie opłaca… nie wspominając o tym, że wielokrotnie po prostu nie ma odpowiedniego oprogramowania na konkurencyjnych platformach.

      Tak, konkurencja nie śpi i młode pokolenia wychowywane są na innym oprogramowaniu. Ale potrzeba lat na gruntowną zmianę… a Microsoft nie śpi i reaguje (czy im to wychodzi to osobna sprawa).

    • Ziom 68

      Oto potwierdzenie tego co mówisz:
      (komunikat pojawiający się po włączeniu wyszukiwania głosowego w trybie samochodu) https://uploads.disquscdn.com/images/cb58e899f7afb77d643936e66e5fb4459b546f91ac415638ea4cf9df5f243e4f.png

  • Paweł A.

    W 2020 wsparcie aię skończy, system wyleci z wszystkich poważnych przędsiębiorstw i słupki polecą. I kolejna fala „XP 4ever lover fans” tego nie zatrzyma. A za kolejne 10 lat będzie znowu to samo „ja nie upgraduje 10 bo najlepsza na świecie”. Pewne schematy aię nie zmieniają że tak powiem ; D

  • Robert

    Mam od dawna 10 i w pracy i w domu ale z chęcią wróciłbym do 7. Nie robię tego z tego powodu, że 7 to już historia. Nie wiem w sumie co nie tak jest w 10 (nie zastanawiam się nad tym za bardzo bo po co) ale jakoś na 7 pracowało mi się lepiej.

    • Piotr

      Może dlatego że jak odpowiednio ustawiłeś 7 to nie restartował Ci nagle kompa bo stwierdził ze ma dość czekania aż sam wykonasz restart? A wcześniej zamulał na potęgę pobierając i przygotowując instalację? Może dlatego że jesli korzystasz z pakietowego internetu nie stwierdzałeś że nagle wcięło Ci kilka giga bo system sobie aktualizacje pobrał? No i w trakcie długiej mojej historii użytkowania systemu 7 ani razu nie stało się tak, że po aktualizacji nie miałem dostępu do internetu i nie pomagało nic innego niż żądanie cofnięcia zmian?
      Używam 10, ale generalnie problem z tymi cholernymi aktualizacjami sprawia, że jeśli ktoś mnie pyta o upgrade to sprawdzam czy używa czegoś co lepiej działa na 10 i jeśli odpowiedzią jest nie to odradzam

    • Dlatego ja wyłączyłem u siebie całkiem usługę Windows Update :D

    • Piotr

      W 10?

    • Tak, w starcie wpisz „Usługi” albo „Services”, uruchom, na samym dole listy poszukaj „Windows Update”, wejdź we właściwości i zmień typ uruchomienia na „Wyłączony”, później zostaje tylko zatrzymać usługę i voila. Jak będziesz chciał pociągnąć update’y to sobie włączasz usługę i robisz to w dogodnym momencie dla siebie.

    • Piotr

      Próbowałem tego tuż po przywróceniu aktualizacji która wizualnie zmieniała to co wyskakuje po kliknięciu logo windy na to https://images.scdn8.secure.raxcdn.com/wp-content/uploads/2017/07/img_5965821fabd59.jpg (chodzi o tą zębatkę w lewym dolnym rogu). Tydzień temu okazało się ze mimo wszystko jednak updaty działają i po ponownej utracie możliwości użycia sieci na moim lapku po raz kolejny cofałem aktualizację.
      Ciekaw jestem po ilu cofnięciach update z zarzutem „nie działa mi sprzęt / aplikacje” M$ wreszcie da mi możliwość wyłączenia auto aktualizacji.
      Ewentualnie kiedy wkurzą kogoś na tyle że pójdzie z tym do sądu

    • Tom

      Jezeli chodzi o pobieranie danych na mobilnym internecie, wystarczy wlaczyc opcje „this is a metered connection” dla danego polaczenia i updaty nie sa pobierane. Nie wiem jak ta opcja nazywa sie w polskie jwersji systemu.

    • Robert

      Ja ogólnie z 10 nie mam problemów ale coś jest nie tak w samym obcowaniu z tym systemem. Jedyne co mnie faktycznie wkurza to ciągłe powiadomienia o aktualizacjach, szczególnie o defender tak jakby nie mógł ich robić sam po cichu jak inne antywirusy.

    • Mi jakoś nie „wcina kilka giga” bo ustawiłem sobie system tak, aby pobierał aktualizacje tylko na kablu. A co do samego W7 vs W10… W7 potrafił się wysypać w najmniej odpowiednim momencie co skutkowało reinstalacją systemu średnio raz na miesiąc. Teraz z W10 mogę zrobić backup do czystego systemu w kilka minut i nie potrzebuję do tego ani płyt instalacyjnych ani pendrive’a z W7…

      W10 ma dużo więcej zalet niż wad w przeciwieństwie do W7. Przykładem może być chociażby wiele pulpitów, wygodniejsze zarządzanie uruchamianymi na starcie aplikacjami, szybsze i sprawniejsze wyszukiwanie plików, panel notyfikacji, możliwość doinstalowania dodatkowych językow poprzez jedno kilknięcie w opcjach …

    • przem

      Jak masz partycję recovery to w win7 też nie potrzebujesz cd ani pena. Ja mam 7 od 7 lat i ani razu nie robiłem reinstalacji. Kwestia utrzymywania porządku w systemie :-).

  • Habanerdo

    Nie powiem, pierwsze miesiące z dziesiątką były i toporne, i irytujące, i czasami nieoczekiwane, jednak od dłuższego już czasu nie wyobrażam sobie wrócić do siódemki… po prostu się nie da, win10 jest zwyczajnie ładniejszy, szybszy i wygodniejszy.

    • stefan

      dokładnie, win10 startuje na moim kompie w jakies 4 sekundy od ekranu biosu. Rakieta.

    • gom1

      Nagrasz film?

    • stefan

      nie chce mi sie. zresztą takich filmów w necie nie brakuje. poszukasz se?

    • gom1

      Chciałem zobaczyć TWOJE 4 s.

    • przem

      Może i startuje szybciej, ale w czasie pracy nie zauważyłem różnicy między 7 a 10.

  • DeltiX

    Windows 10 ma parę wad. Sekcja ustawienia i Panel sterowania. Ten w Windows 7 dawał mi więcej możliwości. Tu okrojono go z niektórych funkcji. Największą wadą jest ciągła ewolucja systemu. Chodzi o to że osobiście nie wiem, kiedy przyjdzie aktualizacja, która spowoduję, że nie uruchomię jakiejś aplikacji od tak. Banalny przykład SimCity 4, które już nie działa na najnowszym windowsie. Ta zmienność jest trochę niebezpieczna, bo system zaczyna przypominać wyłącznie usługę. Trochę jak apki w google play. Jak wydawca zdecyduję, że jakaś gra mu się nie opłaca to ją usunie i jeżeli sprawia dzisiaj Tobie przyjemność, to za 10 lat już w nią nie pograsz. Bo tamta gra to była usługa, a ta dla wydawcy generuję ciągły koszt i nie może działać jako samotny byt wrzucony do neta i po pewnej ilości łatek sprzedawać się w nieskończoność

  • Xytras

    Wylaczenie aktualizacji to strzal w kolano. Nigdy nie musialem stawiac systemu od nowa przez problemy z aktualizacja, choc domyslam sie ze skladaki wszelkiej masci moga sie krzaczyc ;/

    • stefan

      Dokładnie, używam Windy od 95ki i jedyne problemy widziałem u kumpli ktorzy kupowali niemarkowe płyty główne albo żałowali na dobry zasilacz.

  • Na Windowsa XP przesiadłem się z W98 na tydzień przed premierą W7 i pamiętam jak narzekałem na ten gówniany system ( XP ). Później po przejściu na W7 było nieco lepiej ale i tak miałem dual boot bo ten interfejs i działanie W7 można by określić słowami Stonogi .. „To jest ku**a dramat”.

    Dopiero W8 i później W8.1 użytecznością podgoniły do standardów długo oferowanych przez wiele dystrybucji linuxa. Aktualnie W10 mogę określić jako drugi na prawdę dobry system operacyjny od Microsoftu i nie rozumiem tego jak można dalej używać takiego badziewia jak W7 czy XP.

    • MdR

      Wniosek – wszystko co nowe to złe

    • Widać nie zrozumiałeś o czym pisałem. Windows 10 jest aktualnie najlepszym systemem operacyjnym od Microsoftu i powinno się a nawet trzeba aktualizować swoje oprogramowanie najszybciej jak to tylko możliwe.

    • przem

      Sory, że pytam, ale co robiłeś przez ten cały czas na win98 ?

    • mihix

      Niektórzy do dzisiaj działają na XP, więc i tak dłużej niż on na 98.

    • mihix

      Ja na przykład uzywam jeszcze Visty. U mnie i u niego jedenastoletni system.

    • przem

      Viste i xp mogę zrozumieć, ale win98 ? Tego systemu żadne oprogramowanie już od dawna nie wspiera.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Sporo tego u mechaników. Tam część softu pisana do obsługi starych aut (lata ’90), nie posiada wsparcia dla Windows XP, dlatego stare laptopy z Windows 98 są na wagę złota.

    • przem

      Takich sytuacji jest sporo, ale do użytku domowego raczej 98 odpada.

    • mihix

      Ale przecież napisał że przesiadł się przed premierą siódemki, czyli w 2009 roku. 98 miał wtedy 11 lat, czyli tyle ile ma teraz Vista.

    • Tomasz

      przeczytaj co napisałeś. z W98 przesiadłeś sie na xp. że jak? na celeronie, 333 zainstalowałeś xp na 128mega ram? I stery Ci pasowały? Myślę że nie. że kupiłeś nowego kompa z xp. bo XP nie będzie dobrze działał na złomie, a na lepszym kompie nie postawisz w98. To samo wypadało zrobić z w7 albo w8, a przy w10 znowu był dramat ze sterownikami. to trzeci komp. Jak więc porównujesz te systemy? Piszesz że win8 podgonił ze standardami linuksa… jakimi standardami? Linuks ma wiele zalet, naprawdę, ale o tym że tam jest coś standardowe to pierwsze słysze. no może poza poleceniami w konsoli. Podoba Ci się w10 – fajnie, ale napiszesz dlaczego? Co takiego badziewnego widzisz w xp albo w7? Czy możesz się przestać zachwycać, jakbyś był na forum onetu, tylko odnieść się do „paru” wad w10 wypisywanych przez przedpiśców?

    • mihix

      Przecież nie napisał że działał cały czasczas na tym samym sprzęcie.

    • Głupcze, to że używałem W98 nie oznacza że nie wymieniałem podzespołów i nie oznacza to także że miałem jakiegoś celerona 333. Chcesz listę tego co pozmieniali? Chociażby uprawnienia administracyjne, które dopiero raczkowały w W7. W98 był tak samo awaryjny co XP ale był „czystszy”, wszystko miało swoje miejsce. Było to kompletnie zaniedbane w XP i próbowali to naprawić w W7. Dostosowanie pulpitu, ikon czy paska startowego było nie zmienione od czasu W95 i dopiero w W8 podjęli jakieś stanowcze kroki żeby to poprawić.

      Dopiero W8 zaczął wprowadzać jakieś standardy typu uprawnienia administracyjne, które działają poprawnie. Poprawa wydajności i nowoczesny design. Nie każdemu się to podobało ale był to krok w dobrą stronę, który teraz w W10 działa i wygląda jak prawdziwy system operacyjny.

      Standardy Linux’owe o jakich pisałem to właśnie uprawnienia administracyjne i możliwość dostosowania systemu pod swoje wymagania co MS wprowadził dopiero w wersji W8 a usprawnił w W10

  • stefan

    Ja potrzebowałem miesiac zeby przyzwyczaić sie do W10, nie rozumiem tego narzekania Januszy ze Win7 był lepszy. Pewnie był lepszy bo był „darmowy”.

    Win10 do macOS pod względem UX duzo brakuje – choćby rwące animacje przełączania pulpitów albo niedopracowane UI, brzydkie niespojne ikony oraz idiotyczna nieczytelna wstążka w Explorerze, ale systemu da sie używać, dziala dobrze i stabilnie, a do tego bardzo szybko. Menu start jak sie poustawia kafelki to jest super, tylko Edge powinni dopracować.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Rwąca animacja przełączania pulpitów na Windows 10?

  • Mortesim

    Jak bym posiadał sterowniki do windows 10 to mógł bym siedzieć ale moja grafa nie obsługuje. Moja karta graficzna to Intel HD graphics a procesor Intel Pentium b950. Więc jedynie mogę używać z win7

    • souacz

      Dziwne bo mam Samsunga z b980, też z Intel HD Graphics i wszystko działa, Intel dekoduje prawidłowo przez DXVA. Robiłem update z 8.1

  • Dominik Mańkowski

    >Być może nawet doczekamy się możliwości wyłączenia aktualizacji… ;-)

    >Bądź redaktorem antyweb
    >Co miesiąc narzekaj na fragmentację Androida
    >Krytykuj Microsoft za to, że chce rozwiązać ten problem na Windowsie

    • Renive

      Dobrze powiedziane.

    • Fragmentacja Androida nie ma za wiele wspólnego z Windowsem, nie wspominając o tym, ze stanowisko kogoś innego na Antyweb, nie jest równoznaczne z moim…

      Problem Windowsa polega na nachalnym wymuszaniu tych aktualizacji, a nie na tym, że one są.

    • gom1

      Co ciekawe, W10 już jest pofragmentowany. Obowiązują cztery wersje, zaraz wchodzi piąta (Fall Creators Update), a na początku przyszłego roku szósta.

  • Bartosz

    „Trudno się nie zgodzić z tym, że „siódemka” to udany produkt, ale mam wrażenie, że powoli zaczyna odstawać od dzisiejszych standardów.”

    Kamil Pieczonka, AW to portal technologiczny, użyj argumentów,rozwiń tę myśl…

    Jako użytkownik domowy od dwóch lat używający Windows 10 poważnie rozważam powrót do Win 7. Siódemka ma bardzo ładne UI, podobnie jak Mac OS. Wszystkie programy na niej działają, wciąż dostaje nowe sterowniki dla PC-towego hardware. Podaj jakieś sensowne argumenty przemawiające za Win 10, z naciskiem na słowo „sensowne” z punktu widzenia casuala, bo jakieś obsługi UberHiperMaxOC DX11.1.666 itp. cuda znaczą dla mnie tyle co 5 cm różnicy drogi hamowania Audi vs Volvo. Na Win 7 działają mi wszystkie stery, wszystkie programy a to wszystko jest okraszone pięknym UI. Co ma W10 czego nie ma 7?

    • „a to jest okraszone pięknym UI” XDD

    • Bartosz

      „de gustibus non est disputandum”

      Ale, ale… TheArsesjej UI przynajmniej w Win 7 jest spójne. Android ma material Design, a Win 10 ma co? Kafle w menu start może i są czytelne dzięki temu, że mogą być duże, ale sposób rozglądania się po nich jest bardzo niewygodny i męczący dla wzroku. Masz pojęcie czym jest ergonomia? Wiesz jak projektuje się np. kokpity samolotów? Możesz nie wiedzieć, ale ludzkie oko rozgląda się w pewien określony sposób.

    • Bartosz

      A co mi tam… i tak mnie zhejtujecie więc powiem to: Windows powinien mieć Dock zamiast menu start i paska zadań :)

    • Jeśli chcesz Dock na Windows’ie to zainstaluj do tego aplikacje „RocketDock” lub coś podobnego a jeśli to ci nie wystarcza to polecam zmienić system na macOS lub Linux które mają wbudowany dock ;)

    • Bartosz

      Wciąż będzie pasek zadań, half-measures mnie nie interesują.

    • tak tak… ucz designera co to jest UI i ergonomia… ale wracając do twojej odpowiedzi nie wiem czy testowałeś Windows 10 po drugiej dużej aktualizacji ale już od tego momentu ten system ma spójny wygląd, a w ustawieniach jest coś takiego jak „Start settings” gdzie możesz wybrać kilka kombinacji startu tj. podstawowy wygląd (od 3 akt.), pasek z aplikacjami BEZ KAFELEK (WOW MAGIA!) i nawet pełnoekranowy [coś na styl Windows 8(.1)]. Windows 10 został tak zaprojektowany że możesz w nim zmienić dosłownie wszystko (nie do końca mi się to podoba ale to już moja opinia) jeśli nie chcesz widzieć kafelek to je po prostu wyłącz i po problemie, aplikacje możesz uruchamiać: z listy w menu start,przypiętych do paska,pulpitu. Kokpitu samolotu komentować nie będę…

    • Bartosz

      Rak toczący polski internet widzę TheArsejej, że dotknął także i ciebie. Miałem na studiach tylko pół semestru zajęć z ergonomii, więc nie mam prawa wyrażać się o tym, tak? Nie jestem studentem ASP, więc nie mam prawa mówić czy UI jest ładne czy nie? Nie jestem zawodowym kucharzem, więc nie mogę samodzielnie usmażyć jajecznicy?

      Niepotrzebna uszczypliwość z twojej strony. Kompletnie niepotrzebna.

      Masz tu screena i powiedz czy trójwymiarowe ikony z menadżera plików pasują do Startu…

    • „trójwymiarowe ikony z menadżera plików” panu już podziękujemy.

    • Bartosz

      Są nieco spłaszczone – „semi3D” lepiej?

    • Bartosz
    • BTW. jak tak patrzę na tego screna to płakać mi się chce że tacy ludzie jeszcze istnieją… W zakładkach ING a w przeglądarce WOT + w samym systemie CCleaner i uTorrent… nie chce wiedzieć co tam jeszcze masz po instalowane ;)

    • Bartosz

      Nie wszystkie pliki na serwisach torrentowych są nielegalne. Wiele indyków samodzielni twórcy umieszczają na takich stronach za darmo, uTorrent może być używany zgodnie z prawem więc o hooy ci chodzi człowieku? Sądząc po koślawym nicku sądzę że nie masz nawet 18+ Sebixiku ;) Myślę że na pewno nie masz 18 skoro link do strony banku jest dla ciebie czymś dziwnym :/

    • a ja myślę że jeśli już twoja głupota zmienia się w atak to czas skończyć z tobą dyskusję… masz wyszukiwarkę to możesz sprawdzić co jest nie tak z aplikacjami które ci wymieniłem ;)

    • Bartosz

      A kto zaczął kąśliwym komentarzem o uTorrent i CCleaner? Dyskusja byłaby na poziomie gdybyś sam go nie zaniżył już na starcie. Naśmiewasz się z ludzi i liczysz na uprzejmą odpowiedź i merytoryczną dyskusję? Nie jestem + żeby nadstawiać drugi policzek.

      Żegnam.

    • Peter Maciejko

      Windows 10 ma spójny interfejs? Nie rozśmieszaj mnie. Może właśnie tacy „spece od ui” projektowali Windows 10. Windows 10 do zlepek Windowsa 98, Windowsa XP, Windowsa Vista, Windowsa 7 + Modern UI + Neon. Takie coś jak Windows 10 powinno siedzieć w klatce w piwnicy i być pokazywane okresowo jako przykład totalnego bezguścia.

      Modern UI i tym bardziej Neon to bardzo ładne interfejsy. Ale system będzie ładny i spójny wizualnie dopiero wtedy gdy każda jedna aplikacja wchodząca w skład tego systemu out-of-the-box będzie przepisana do Neona. Proponuję popatrzeć sobie jak wygląda Windows Explorer, WordPad, Narzędzia administracyjne, CMD, PowerShell i Mail. Jeśli widzisz tutaj jakąkolwiek spójność to powinni Cię spalić zanim złożysz jaja.

      PS Wściekłeś mnie strasznie. Windows 10 i spójny interfejs pisane razem powinno być podkreślane jako błąd.

    • Chcesz powiedzieć że Microsoft wpadł na pomysł żeby do Windows 10 dodać icony ze starszych systemów i w Windows 7 tego problemu nie było?! Neon jest jeszcze w budowie i jedyne co się zmieni za kilka dni to JEDEN „materiał” dlatego ja nie zamierzam komentować czy to jest ładne czy nie bo jednak nie jest jeszcze w finalnej wersji. „Modern UI i tym bardziej Neon to bardzo ładne interfejsy.” – no comment… „Wściekłeś mnie” – no comment XD

    • Peter Maciejko

      Oczywiscie ze problem braku spojnosci wystepowal tez wczesniej. Jednak z kazdym nowym interfejsem Microsoftu problem sie poglebia. Dyskutowalismy o spojnosci Windiws 10. Twierdziles ze Windows 10 jest spojny wizualnie pomimo tego ze nie jest.

      Oczywiscie ze Neon jako interfejs jest w finalnej wersji. To ze wdrozyli go doslownie w kilku aplikacjach nie przeczy temu ze interfejs sam w sobie jest ukonczony. Pozostalo go wdrozyc do wszystkich aplikacji co jednak nie bedzie mialo miejsca.

    • „z kazdym nowym interfejsem Microsoftu problem sie poglebia.” – to właśnie w Windows 10 zaktualizowano najwięcej icon. „Twierdziles ze Windows 10 jest spojny wizualnie” – Nic takiego nie napisałem! chodziło o to że Pan Bartosz stwierdził że Windows 7 jest spójniejszy niż Windows 10 co jest nie prawdą. „Oczywiście ze Neon jako interfejs jest w finalnej wersji.” – Zacznijmy od tego że Neon to nazwa kodowa i aktualnie wygląd ten nazywa się Fluent i z tego co wiem to będzie wprowadzany falami przez to że MCS chce zmienić cały wygląd systemu ale nie chcą tego zrobić nagle bo ludzie by się pogubili i pisali takie głupoty jak Pan Bartosz XDD

    • Peter Maciejko

      Windows 7 jest o wiele spojniejszy wizualnie poniewaz pod wzgledem designu byl rozwinieciem Visty ktora z kolei byla najspojniejszym Windowsem.

      Nie wazne ile ikon zaktualizowano w Windows 10. Najwazniejsze jest to ze duza ich czesc jest niezaktualizowana natomiast zaktualizowana czesc nie ma nic wspolnego ani z Modern ani z Neon(nazwa nie ma znaczenia).

      MS nigdzie nie wspomnial ze chce zmienic wyglad calego systemu. Wspomnial tylko ze nowy interfejs bedzie wprowadzany falami co samo z siebie jest bzdura. Tlumacza to akceptacja ludzi co nie trzyma sie kupy.

      Neon jest rozwinieciem Modern wiec komponenty systemu napisane w Modern praqdopodobnie zostana zaktualizowane a reszta zostanie taka sama. Narazie ten system wyglada jak kupa. Wstydem jest zeby integralne czesci systemu byly dostepne w interfejsach od polowy lat 90 az do drugiej dekady nowego milenium. Opeocz kwestii estetycznych pozostaja tez kwestie tecgniczne. Stare interfejsy nie wspieraja skalowania przez co calosc na monitorach o wysokim dpi wyglada komicznie. System na miare 21 wieku..

    • Polecam poczytać coś na ten temat a dopiero później się wypowiadać :)

    • Peter Maciejko

      Ja Tobie rowniez. Polecilbym tez wziac kilka kursow zeby nabyc troche gustu ale niestety z tym sie trzeba urodzic.

    • Tak, jeszcze masz sterowniki, ale poczekaj jeszcze z rok/dwa, zmienisz komputer, platformę i zaczniesz szukać sterowników do Win7, a tam będzie kiszka ;-) Owszem, pewnie w 90% przypadków zadziałają te z Win8/10, ale to się nazywa postęp, powoli nikomu nie będzie się opłacało utrzymywać wsparcia dla starego systemu, który traci na znaczeniu.

    • Bartosz

      To nie postęp, tylko dojenie $$$ od konsumenta. Zabawne jest to, że ja kiedyś bardzo lubiłem usługi MS. System, sytem mobilny, konsola, poczta, komunikator – wszystko od MS. Dałem MS zbyt wiele kredytu zaufania. Nigdy więcej. Jedyne co oni mają solidne to konsola i Office. XONE może kupię, a jako że jestem po studiach, Libre mi wystarcza, więc to wszystko czego mi trzeba w tej chwili od MS to dostęp do gier. A i to pewnie niedługo klęknie, bo teraz trudno już o takie cudeńka jak np. Svet, więc po co mi winda? Kiedy zarżnę na śmierć mój laptop nigdy więcej nie kupię nic od Windows. Nie złośliwie, nie dla zasady, nie honorowo. Po prostu się to nie opłaca.

  • groovy

    Po migracji 7->10 postanowiłem kupić Maca.

    • Fedoras27

      Lepiej Linux Fedora 27, na moim laptopie z SSD i i3 uruchamia się w 7 sekund.

    • Bartosz

      Raz na oddzielnej partycji zainstalowałem Ubuntu. Chciałem coś zrobić, forum powiedziało mi że terminal coś tam coś tam. 5 minut później nie było Ubuntu na moim PC. Jeżeli Linux dobrze ci służy – w porządku. Tylko czemu geeki nie rozumieją że ludziom/casualom (zwłaszcza pracującym) nie chce się marnować cennego czasu na fora i poradniki?

    • Peter Maciejko

      Ponieważ budują system dla siebie, a nie dla casuali.

    • Bartosz

      Niestety masz rację. A szkoda, bo ja dojrzałem do tego, aby używać legalnego oprogramowania, a jestem skazany na systemy komercyjne z w.w. przeze mnie powodów :/

    • Peter Maciejko

      W Mint wszystko wyklikasz. Tak samo w Ubuntu. Niemniej wiekszosc poradnikow w necie jest pisana z uzyciem komend. Dlaczego? Bo to jest latwiejsze rozwiazanie. Zamiast robic 5 screenshotow i rozpisywac sie gdzie kliknac mozna umiescic jedna komende ktora po zatwierdzeniu przez uzytkownika zrobi wszystko co chcesz. Najwygodniejsza obsluga systemu operacyjnego to kompromis pomiedzy terminalem i gui.

      Ja na dysku mam wylacznie Linuksa od 2007 roku. Ubuntu Feisty Fawn 7.04. Pomimo ze mam mozliwosc dodabia repozytorium graficznie to dodaje je z linii polecen. Dlaczego? Bo tak jest wygodniej. W jednym poleceniu dodam repo, odswieze liste oprogramowania i zainstaluje interesujaca aplikacje. Mam malo czasu a takie tricki pozwalaja mi go oszczedzac.

      Nie lodz sie ze na macos bedzie inaczej. Przyjdzie czas to i tam skieruja Cie do edycji plikow konfiguracyjnych. To jest w koncu UNIX. Inna sprawa ze terminal nie jest taki zly jak go maluja. Panuja pewne stereotypy z nim zwiazane, ale dzieci w latach ’90 jakos potrafily obslugiwac DOSa. Nie widze problemu dla ktorego dorosly czlowiek nie moglby sie nauczyc podstawowej obslugi terminala. To nie kwestia wieku tylko priorytetow, motywacji i checi rozwoju.

    • Bartosz

      Zgadzam się ze wszystkim co powiedziałeś Peter, ale jestem na to wszystko zbyt leniwy :D W PL to słowo ma negatywny wydźwięk, ale pomyślmy przez chwilę – gdyby nie leniwi ludzie nie mielibyśmy zmywarek, pralek, automatycznych skrzyń biegów itd. ;) To dzięki takim jak ja urządzenia i software są coraz bardziej user-friendly :) To maszyna ma się dostosować do mnie, a nie na odwrót.

    • Peter Maciejko

      Twoje słowa tylko potwierdzają to co napisałem. Żeby korzystać ze zmywarki i pralki musisz się nauczyć ich obsługi, prawda? Wcześniej jak prałeś w rzece obsługa była prosta, ale mało wydajna i czasochłonna (gui). W momencie zakupu pralki musiałeś poświęcić więcej czasu na naukę jej obsługi. To już nie był tylko kamień i woda z rzeki, a programowalna jednostka. Musiałeś się nauczyć wybierać różne programy prania, temperaturę, musiałeś zadecydować czy chcesz dodatkowe płukanie, czy chcesz bez zagnieceń, itd. Jednak po wciśnięciu „Start” odchodziłeś i zapominałeś, a wszystko wykonywało się po kolei automatycznie, prawda? Tak samo jest z linią poleceń. Uczysz się jej, uczysz się programów, parametrów, ale jak już wpiszesz zestaw poleceń w jednej linii i zatwierdzisz je enterem to masz zrobione wszystko co chciałeś od razu bez żmudnej pracy z gui. Na Twoim miejscu nauczyłbym się obsługi linii poleceń właśnie z uwagi na lenistwo. Traktowałbym to jako inwestycję na przyszłość.

      Jeśli wolisz pracować z gui to nie powiedziałbym, że jesteś leniwy – wręcz przeciwnie :)

    • Bartosz

      Ciekawie to wszystko uzasadniłeś :) Tylko spójrz jak trudno jest normalnemu użytkownikowi przełamać się i w tę przyszłość zainwestować, co widać zresztą po statystykach udziału pingwinka w świecie komputerów używanych w domach. Oczywiście dochodzą inne kwestie, Linuxa trzeba chcieć, winda jest nam wpychana i reklamowana tak jak MacOS. Można by tak rozmawiać całą noc, generalnie rozumiem o co ci chodzi Peter, ale życie weryfikuje wiele rzeczy. Gdy się siedzi po 8-12h w pracy, każda wolna chwila jest na wagę złota, wolę przez godzinkę lub dwie poczytać Glukhovsky-iego niż wkuwać komendy po nocach.

    • Peter Maciejko

      Przy praktycznie kazdym uzyciu gui tracisz kilka minut ktore w sumie daja stracone dni, tygodnie, miesiace. Terminala uczysz sie raz, pozniej uzywasz. Znajomosc polecen jest zalezna od stopnia zaawansowania rzeczy ktore chcesz zrobic (pralke tez mozna podpiac do laptopa i wycisnac z niej maksa).

      Gdyby nie marketing nie uzywalibysmy wielu rzeczy ktore uzywamy. Wielu ludzi nie lubi zmian. Linux z natury nie ma marketingu. To jest jednoczesnie jego zbawienie i przeklenstwo.

      Zauwaz ze nie ma osoby ktora rzeczywiscie umie uzywac linii polecen i narzeka na brak gui. To daje do myslenia :)

    • Dawkins

      Ostatnio badali rynek Linuksa i ma jakieś 4.7% na desktopie. Na urządzeniach mobilnych Android, Tizen, WebOS to Linux jest królem. W NASA, CERN, tylko Linux i systemy BSD. Routery, pralki, tablety, telefony, alarmy, TV – SmartTV też Linux. Komputery i oprogramowanie nowoczesnych aut Tesla, Honda, Toyota, Audi… Tam też siedzi Linux. Oprogramowanie wzmacniaczy, zegarków, czy nawet robotyka, drony, to wszystko Linux.

    • Krzysztof Tukiendorf

      Porównujesz obsługę zmywarki czy pralki, gdzie wciskasz dwa guziczki opisane rozpoznawalnymi symbolami do obsługi konsoli Linuksowej, gdzie trzeba wpisać kilka komend? To drugie wymaga niewspółmiernie większego nakładu czasu i wysiłku umysłowego, którego zwykły użytkownik po prostu nie posiada. Do tego wspomniany przeze mnie „wysiłek umysłowy”… nie każdy użytkownik ma ochotę wysilać swoje, przeciążone już życiem zwoje, do uczenia się komend wiersza poleceń. GUI jest tu nie zastąpione. Wiesz to tak jak z nauką języka, dziecko najpierw uczy się słów, a dopiero w późniejszym okresie gramatyki. Tak łatwiej ludziom coś wyklinać, niż wpisać jak nawet nie wiedzą co.

    • Peter Maciejko

      1. Mówimy o podstawowej obsłudze terminala, czyli kilka komend na krzyż.
      2. Nikt nie zmusza do nauki.
      3. Leniwi ludzie nie powinni być targetem i nie powinni mieć łatwiej. Człowiek, który nie chce poświęcać swojego wolnego czasu na osobisty rozwój powinien być świadom poziomu który reprezentuje. Za lenistwo się płaci i powinno się płacić. Leniwe jednostki nie popychają świata do przodu więc czemu niby miałyby mieć łatwiej?

    • przem

      Z ssd to nawet na moim lapku z Core 2 duo win7 tyle się uruchamia :-).

    • Bartosz

      Świetny wybór groovy. Też przymierzam się do Maca. To już ten wiek, że wolę rower, strzelnicę, ryby, książki i kino niż garbienie się przy biurku i maniaczenie w gry. Zawsze będą produkcje, dla których warto by było mieć PC, ale koszty posiadania kilku platform są niewspółmierne do korzyści.

  • Fedoras27

    Po ostatnich aferach związanych z telemetrią, zaszytych trojanach służb NSA, FBI, CIA przez które backdoory, hakerzy i crackerzy mają wolny wstęp na nasze komputery. Ale to nie koniec, aktualizacje po 14 GB danych, reklamy w Menu i inne problemy Windowsa 10 sprawiły, że takie wolne darmowe systemy jak Linux mają już 4,7 %. Sam używam Linux od 12 lat i działa mi wszystko. do gier mam konsole Sony, Atari. Ostatnio nawet grałem przez Steam w Wiedźmina 2 na Linuksie. Microsoft też dużo inwestuje w Linux, jest nawet Ubuntu wbudowane w Windows. Jeszcze może być tak, że kiedyś Windows będzie opierał się o jądro Linux, tak jak obecnie OSX działa po części na jądrze FreeBSD. Pod Linuksem mi się też lepiej programuje.

    • Adrian Nyszko

      Atari?
      No to Linux jest tylko dla nerdów i programistów

    • Peter Maciejko

      Masz coś do tego?

    • Adrian Nyszko

      Tylko tak mówie, a z tym atari to ciekawe że ktoś używa

    • Peter Maciejko

      Kazdy uzywa tego czego chce, poza tym Atari wypuszcza niedlugo nowa konsole: https://www.google.pl/amp/s/www.theverge.com/platform/amp/2017/7/17/15980990/atari-ataribox-specs-pictures

    • gom1

      darmowe systemy jak Linux mają już 4,7 %

      Pic or didn’t happens.

    • Peter Maciejko

      Źródła wskazują zróżnicowane dane.

      W3 pokazuje, że Linux ma 6%: https://www.w3schools.com/browsers/browsers_os.asp
      A takie NetMarketShare, że Linux ma ponad 3%: https://netmarketshare.com/

    • gom1

      I komu wierzyć?

    • Peter Maciejko

      Nikomu bo ogolnie nie chodzi o to kto da wiecej a o tendencje. Aktualnie popularnosc Linuksa ma tendencje wzrostowa i to nie mala. To jest najwazniejsze.

      Np wedlug statystyk stackoverflow Linux jest najpopularniejszym, najbardziej lubianym i najszybciej rosnacym pod wzgledem popularnosci systemem wsrod programistow. A wiadomo ze tam gdzie programisci tan i aplikacje. Ballmer wcale nie byl glupi gdy krzyczal na konferencji Microsoftu „Developers”, ale im glosniej krzyczal tym wiecej programistow uciekala na Linuksa…

      Moge podeslac Ci link do statystyk stackoverflow jesli chcialbys na nie spojzec.

      Ja tez jestem programista i tez korzystam z Linuksa. W firmie zajmuje sie web developmentem i integracja systemow sztucznej inteligencji z rozwiazaniami webowymi. W naszej firmie oprocz dziewczyn z kadr wszyscy uzywaja Linuksow na desktopach. Od Ubuntu przez Debiana az po Fedore. Moj caly stack developerski opiera sie na Dockerze wiec Windowsa nawet nie moge rozpatrywac jako alternatywy.

    • Podobno przeprosili za ten błąd i Linux miał przez cały czas 3% tylko mieli jakiś problem z licznikiem :D

    • Peter Maciejko

      Dlatego napisalem ze Linux ma 3% wedlug netmarketshare aczkolwiek dosc podejrzane ze recznie zbijali licznik dwukrotnie do 4.7, a poznien do 3. Windowsowi tez tak zbijaja? Czuje ze ktos posmarowal gdzie trzeba.

    • Błędy się zdarzają a informacji takich że ktoś opłacił zmniejszenie udziałów w ankiecie niestety nie mam więc się w tej sprawie nie wypowiem :)

    • kwazi

      Tak samo smaruje Microsoft Tipbe aby C#, TypeScript były w czołówce.

  • Adrian Nyszko

    Autor plecie głupoty, aż się niedobrze robi. Niby od jakich dzisiaj standardów siódemka odstaje? To ponadczasowy system w którym prawie zawsze wszystko działało i będzie działać jeszcze długo i jego powinni wspierać żeby chociaż wszystko co wyszło i wyjdzie będzie można było odpalić. Porzucenie wsparcia i sprzedaży tej wersji i zostawienie tylko 10 będzie najgłupszym pomysłem Ms w historii

    • Bartosz

      MS ma same głupie pomysły. Poza hucznie zapowiedzianym wsparciem dla peryferiów dla XONE nie słyszałem o niczym innowacyjnym od wielu lat. Odbiegam jednak od tematu. Co do OS od MS, Adrian zgadzam się ze wszystkim co powiedziałeś.

    • Tak Windows 7 jest na czasie, szczególnie z wsparciem DirectX 12 ;-)

      Jesteś naiwny, ale z chęcią wysłucham argumentów dlaczego porzucenie Windows 7 będzie najgłupszym pomysłem MS w historii.

    • Adrian Nyszko

      7 nie zmusza do aktualizacji, jeśli coś na 10 nie działa bo nie ma sterowników to na 7 zadziała napewno (sam mam pare takich rzeczy), pierdolnik w ustawieniach np. niektórych programów i gier nie ma do odinstalowania w panelu sterowania tylko w zakładce aplikacje. Mase wkurwiajek, nawet brak banalnego suwaka do zmiany widoku, chociaz to i w 8.1 usuneli idioci. Pomijam beznadziejny sklep z którego pobierałem forze ze 3 razy, za każdym razem od nowa (!) i do tego służyć może tylko 10, niestety MS zmusił do kupna dodatkowego dysku na 10 żeby móc grać w pecetowe forze. Dla samego dx 12, który nie wnosi za wiele, nie oplaca sie kasować 7

  • Mały kazio

    Działa nawet bez furtki.
    Wczoraj bez problemu aktywowałem dwie nowe instalacje za pomocą klucza z Win7.

  • Rafał

    Moje doświadczenie z Windows 10

    Mam Windows 10 ale już jako obraz VM w oknie Fedory na silnym PCecie, a to dlatego
    że popełniam różne programiki w Excel z VB i zarabiam na tym Kasę. Nie chciałem
    rezygnować, odcinać się od rynku usług na Windows.

    Moje odczucia to śledzenie, miałem poczucie że wszystko co jest na Windows 10
    zbiera dane o mnie, nie wiem ale coś w nim jest nie tak. To mówi facet który pracuje
    z Windows od 23 lat, jako wdrożeniowiec, konsultant i programista, a ostatnio sam
    sobie i szef IT. W miarę lat odczuwałem za mało kontroli nad OS, mało mam nad 
    nim kontroli to poszedł z nim na VM. Teraz Windows jest OK ;-)

    Wreszcie to Linux stał się Hostem a Windows VM i ten układ jest Cool, bo przez lata
    było odwrotnie. To dzięki Microsoft i Windows 10 mój Linux stał się dla mnie nie
    ciekawostką i moim geekowaniem, ale miejscem pracy i głównym źródłem przychodu.
    Do tego mam wreszcie full kontroli w zarządzaniu i wdrażaniu, Windows 10 na smyczy
    jest OK.

    Dziękuję za Windows 10 !!!

    Od jakiegoś czasu robię apk-i do sterowania w Pythonie, jakieś okna, wentylatory itp.
    takie tam, więc czułem potrzebę zmiany OS, bo cięcie kosztów i stabilność. Bo lepiej
    mieć mały mikrokontroler z Linuxem lub BSD na małej płytce ala Raspberry, niż Windows
    w drogim mikro zestawie lub na starym PCecie z licencjami.

    Teraz mam Snapshoty systemu i zawsze mogę odtwarzać obrazy z różnych testów,
    po prostu Cool itd. Do tego powoli przesiadam się na Ruby, nawet kompiluję exe-ki
    za pomocą gemu OKRA. Napisałem program który kontroluje wszystko co robi pracownik
    z przelewem do klienta do momentu załadowania danych do aplikacji bankowej.
    Tak czy siak bez Windows 10 oraz Windows 7 na VM nie było by to możliwe,
    aby zaimplementować i testować możliwie szybko narzędzia w różnych konfiguracjach.

    Dzięki takiej zamianie nowy biznesowy laptop od HP, poszedł pod kasowanie W10 i mam
    na nim Fedorę z narzędziami do Ruby i ulubionego Pythona. Super stabilnie, a na lokalnej V
    M postawiłem oryginalną 8.1 Pro, bo czasami coś trzeba mieć pod ręką. A do korporacyjnego
    Workplace zawsze jestem wpięty poprzez Citrix Receiver, a tam mam już full narzędzi
    mojej codziennej pracy dla obsługi kilku fabryk grupy w Polsce.

    • qwerty

      Coś czuję, że to że zarabiasz na programikach w Excelu to tylko takie twoje odczucie…

  • Dariusz Domagała

    „Rządzi”… wolne żarty ;-))

    Psuje, przeszkadza, powoduje stratę czasu, pieniędzy i nerwów… już od kilkudziesięciu lat!!