włączony windows 10
42

Już co czwarty komputer to maszyna z Windows 10. „Siódemka” nadal liderem

Adopcja Windows 10 na rynku nie jest taka, jakiej życzyłby sobie Microsoft. Plan giganta zakładał osiągnięcie miliarda sprzętów z tym systemem w ciągu dwóch lat od premiery. Z tego celu nic nie wyszło, ale w dalszym ciągu najnowsza wersja okienek radzi sobie dobrze. Mimo wszystko, do lidera w osobie Windows 7 brakuje jeszcze bardzo dużo.

Najnowsze dane z NetMarketShare pochodzące z ruchu internetowego wskazują na to, że już co czwarty komputer na świecie korzysta z najnowszego systemu Microsoftu. Windows 7 w dalszym ciągu piastuje miejsce lidera i jak widać – prędko go nie odda. 47 procent udziału to naprawdę sporo i co ciekawe, niechętnie dzieli się nimi z najnowszą iteracją Windows. Stosunkowo dobrze na rynku radzi sobie bardzo leciwy już Windows XP, który dzierży obecnie nieco poniżej 10 procent rynku. Windows 8.1, który poprzedzał „dziesiątkę” może się pochwalić wynikiem na poziomie 6,9 procent. OS X 10.12 uzyskał w styczniu niespełna 3 procent. Linux natomiast objął swoim zasięgiem 2,27 procent maszyn.

W ciągu tylko jednego roku, Windows 10 zyskał około 11 procent udziałów w rynku systemów operacyjnych. Wygląda na to, że Microsoftowi bardzo długo zajmie zastępowanie „siódemki” na świecie – mimo programu darmowego uaktualnienia do najnowszej wersji Windows, nie udało się w znaczącym stopniu uszczuplić udziałów najbardziej udanej według użytkowników wersji systemu.

Windows 10

Microsoft ciekawie podchodzi do kwestii aktualizacji Windows 10. Ta miała być darmowa tylko przez rok, a tymczasem…

Co ciekawe, Microsoft po oficjalnym zakończeniu programu darmowych uaktualnień wcale nie wyłączył serwerów, które aktywują zaktualizowane maszyny. Oznacza to tym samym, że wcale nie trzeba kombinować z instalowaniem wersji systemu przeznaczonej dla osób, które korzystają z ułatwień dostępu do komputera. Wystarczy, że albo pobierzecie obraz Windows 10 bezpośrednio ze strony Microsoftu, albo skorzystacie z narzędzia Media Creation Tool, które dodatkowo pozwoli Wam na umieszczenie plików instalacyjnych Windows 10 na dysku USB.

Ale Microsoft może sobie na to pozwolić. Windows nie jest już najważniejszym produktem tej firmy i stanowi głównie formę dotarcia do obecnych klientów. Gigant świetnie radzi sobie w rozwiązaniach chmurowych, które przynoszą spore zyski. Nic zatem dziwnego, że Microsoft nie naciska obecnie na pozyskiwanie pieniędzy ze sprzedaży licencji. Bardziej zależy mu na tym, by ostatecznie do Windows 10 przekonał się każdy. Aktualizacji nie warto odwlekać – „dziesiątka” to naprawdę solidny system, a ponadto, poprzednie wersje są już znacznie słabiej wspierane przez Microsoft. To powinno dać do myślenia wszystkim tym, którzy jeszcze przed Windows 10 się opierają.