18

Wiko View Prime – test smartfona za tysiąc złotych z ekranem 18:9

Francuska marka Wiko jest w Polsce obecna od dobrych kilku lat, a wprowadzane przez nią do naszego kraju smartfony na ogół cechują się bardzo przyzwoitym stosunkiem ceny do parametrów i ogólnej jakości. Wiko View Prime to swoiste nowe otwarcie. Urządzenie czerpie bowiem pełnymi garściami ze współczesnych trendów, do których zaliczyć można cienkie ramki wokół ekranu, zaokrąglone narożniki czy podwójne aparaty. Czy to wszystko jednak warte jest grzechu?

Wiko View Prime to kolejny ze smartfonów, którego cena waha się w okolicach tysiąca złotych (w momencie premiery było to 1200, ale przez te kilka tygodni zdążyło już spaść). Globalnie model View Prime (a także View i View XL) debiutowały na targach IFA. W Polsce jednak pojawiły się dopiero z początkiem roku. Co ciekawe, na targach MWC pod koniec lutego Wiko zapowiedziało już serię View2 (a ogółem pokazało aż 8 nowych modeli…). Można się zatem spodziewać, że gdzieś w okolicach czerwca dojdzie do odświeżenia oferty na Polski rynek.

Czy w kontekście tych doniesień View Prime jest dobrym wyborem? Nie ulega wątpliwości, że to naprawdę ciekawa konstrukcja, ale zacznijmy od początku.

Wygląd i wykonanie

Jeżeli spodziewacie się tutaj fajerwerków, będziecie rozczarowani, bo Wiko View Prime prezentuje się standardowo. Przód to tafla szkła z głośniczkiem rozmów, dwiema kamerkami, diodą powiadomień i czujnikami nad ekranem. Tył wykonano z metalu, pozostawiając jedynie plastikowe wstawki przy dolnej i górnej krawędzi. Całość dopełnia metalowa ramka wokół.

Wiko View Prime za tysiac zlotych

Do jakości wykonania i solidności trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Poszczególne elementy są wykonane z przyzwoitej jakości tworzyw i dobrze spasowane. Na tym polu Wiko View Prime nie ustępuje konkurencji – nawet tej wycenianej znacznie wyżej.

Rozkład złącz i przycisków jest standardowy. Na dolnej krawędzi znajdziemy złącze Micro-USB (tu minusik za brak USB-C, które jest coraz bardziej powszechne, co więcej sam port jest odwrócony do góry nogami – bardzo dziwne i nieintuicyjne rozwiązanie), głośniczek multimedialny o zaskakująco przyzwoitej mocy i jakości, a także mikrofon rozmów. u Góry mamy jedynie złącze 3,5 mm minijack.



Prawa strona zawiera przyciski regulacji głośności oraz zasilania. Ten ostatni jest prążkowany, co ułatwia bezwzrokowe usypianie i wybudzanie telefonu. Na lewej znajdziemy szufladkę na kartę Nano SIM oraz microSD. Co ciekawe, nie jest to rozwiązanie Hybrid SIM, a więc możemy tutaj umieścić dwie karty SIM ORAZ kartę pamięci (co daje nam aż trzy miejsca do zagospodarowania). Miły akcent.

Tył to przede wszystkim obiektyw aparatu z diodą doświetlającą LED – umieszczono je na nieco wypukłej wysepce zabezpieczonej szkiełkiem. Warto zwrócić uwagę na maleńki otwór powyżej – to mikrofon do rejestrowania wideo i redukcji szumów. Tuż pod obiektywem mamy czytnik linii papilarnych, a niżej logo Wiko. Gdzieś tam na dole upchnięto tabliczkę znamionową – zupełnie niepotrzebnie szpeci ona całą konstrukcję.

Wyświetlacz i bateria

Wiko View Prime został wyposażony nowoczesny wyświetlacz. To 5,7 cala o proporcjach 18:9 i rozdzielczości 1440 x 720 px (HD+). Daje to przyzwoite zagęszczenie pikseli na poziomie 282 PPI. Sam ekran otaczają dość wąskie ramki, co sprawia, że stanowi on aż 75,6 proc. ogólnej powierzchni przedniego panelu. Nie jest to takiś rekord, ale w tym segmencie prezentuje się naprawdę dobrze.

smartfon za 1000

Kolory na wyświetlaczu View Prime są nieco blade i brakuje im temperatury. W połączeniu z nie do końca naturalną bielą i nieco szarawą czernią daje to przeciętne wrażenia. Plusem są szerokie kąty widzenia i niezła jasność – chociaż obawiam się, że niewystarczająca, by korzystać z telefonu w słoneczne dni.

Niestety nic nie wiadomo o powłoce zabezpieczającej wyświetlacz. Producent nie mówi tutaj o żadnym szkle Gorilla Glass, więc można podejrzewać, że go tutaj zabrakło. Niepokojące.

Bateria ma pojemność 3000 mAh i oferuje standardowy czas pracy – 1 dzień. SOT (Screen-On-Time) jaki w tym czasie na ogół notowałem wynosi 4-4,5 godziny. Niestety smartfon nie wspiera szybkiego ładowania, więc napełnienie ogniwa zajmuje średnio ok. 2 godzin.

System, aplikacje i wydajność

Wiko View Prime pracuje pod kontrolą Androida 7.1.2 Nougat. Producent zastosował tutaj co prawda autorską nakładkę graficzną, ale nie zmienia ona znacząco wyglądu interfejsu. Nie znaczy to jednak, że jest dobrze. Wręcz przeciwnie.

Podstawowy problem to tłumaczenie. Okazuje się, że przerosło ono ekipę Wiko i miejscami zamiast języka polskiego mamy „polskawy”. Na tym nie koniec. Niektóre preinstalowane aplikacje to buble, które chcą dziesiątek uprawnień, a na domiar złego straszą reklamami. W sklepie Play znajdziemy mnóstwo lepszych i bardziej wartościowych odpowiedników.

Z ciekawszych dodatków, które zaimplementował producent, warto wymienić np. kreator gestów pozwalający na wywoływanie aplikacji poprzez narysowanie określonego wzoru na ekranie. Mamy też tutaj wybudzanie ekranu podwójnym tapnięciem, tryb obsługi jedną ręką, zabezpieczanie plików hasłem oraz autorski sklep z aplikacjami FunHub. Zadbano też o duże możliwości konfiguracji, dzięki czemu możemy np. zarządzać aplikacjami działającymi w tle, konfigurować ikonki na dolnej belce nawigacyjnej, a także sterować diodą powiadomień. To duży plus.

Do płynności systemu trudno mieć jakiekolwiek zastrzeżenia. Telefon działa żwawo, animacje są płynne, a aplikacje uruchamiają się relatywnie szybko. Widać, że nakładka i dodane funkcje nie potrzebują na tyle dużo zasobów, by odbić się negatywnie na działaniu View Prime.

Na dane użytkownika i aplikacje przeznaczono 64 GB pamięci wewnętrznej. W praktyce do dyspozycji otrzymujemy 51 GB. Większości wystarczy, a pozostali zawsze mogą użyć karty MicroSD.

Snapdragon 430 to jeden z najsłabszych chipów Qualcomma i trudno oczekiwać od niego cudów. Przekonamy się o tym przy pierwszej okazji – bardziej wymagającej grze lub aplikacji. Niestety 8 rdzeni Cortex-A53 o taktowaniu 1,4 GHz nie wystarczy do poważniejszych wyzwań. Sytuację nieco poprawiają 4 GB pamięci RAM, co sprzyja multitaskingowi i efektywnemu przełączaniu się między aplikacjami.

Kilka zastrzeżeń można mieć też do oferowanych modułów łączności. WiFi łączy się tylko z sieciami 2,4 GHz. Smartfon nie posiada też NFC. LTE ogranicza się do kategorii 4, a więc maksymalne pobieranie wynosi 150 Mbps. Do plusów trzeba natomiast zaliczyć obecność tunera FM oraz Bluetooth w standardzie 4.2. Niewiele, ale zawsze coś.

Aparat

Wiko View Prime to w sumie trzy aparaty. Z tyłu znajdziemy jednak tylko jeden – dwa dodatkowe zastosowano tuż nad ekranem. I to nie byle jakie, bo zastosowanie znalazły tutaj matryce 20 Mpix oraz 8 Mpix. Pierwszy pełni podstawową rolę, a dodatkowy odpowiada za generowanie głębi i lepszą ostrość. W efekcie możliwe ma być np. efektowne rozmywanie tła na zdjęciach typu selfie. Jak to wypada w praktyce? Mocno przeciętnie. Trudno wypunktować tutaj jakiekolwiek większe braki, ale też daleko mi do zachwytu.

Tylny aparat radzi sobie podobnie – jest ok. Matryca 16 Mpix w połączeniu z przysłoną f/2.0 spisują się przyzwoicie przy dobrym świetle. Zakres tonalny niczego jednak nie urwa i mógłby być zdecydowanie szerszy. W nocy natomiast Wiko View Prime całkowicie wymięka i ma duże problemy ze złapaniem ostrości.

Pewne wątpliwości może też budzić aplikacja do obsługi aparatu, której interfejs nie do końca jest intuicyjny i przystępny. Tryb profesjonalny oparto o system suwaków, które są niewygodne. Konkurencja rozwiązuje to o wiele lepiej.









Podsumowanie

Wiko View Prime to bez wątpienia ciekawy smartfon. Znalazłem tutaj kilka atutów, które zdecydowanie mogą zaważyć na decyzji zakupowej. Niestety daleko mu do ideału i w jego kategorii wagowej łatwo znaleźć o wiele bardziej opłacalne alternatywy.

Do plusów na pewno można zaliczyć bardzo przyzwoity ekran 18:9, sprawnie działający czytnik linii papilarnych oraz 4 GB pamięci RAM. Minusy to niedopracowana, przeładowana zbędnymi dodatkami nakładka graficzna, niezbyt dobrze spisujący się po zmroku aparat oraz braki w modułach łączności (szczególnie mam tu na myśli NFC).

W segmencie smartfonów w cenie ok. 1 tys. zł jest już niesamowicie wręcz tłoczno. Jeżeli Wiko chce tutaj błysnąć, musi zadbać o detale. Te w View Prime kuleją, choć trzeba przyznać, że zarówno pierwszy, jak i drugi kontakt ze smartfonem są niezwykle pozytywne. Cóż, diabeł tkwi w szczegółach.

Plusy

  • Przyzwoita konstrukcja
  • Ekran
  • 4 GB RAM-u

Minusy

  • Niedopracowane oprogramowanie
  • Przeciętny w swojej klasie aparat
  • Brak NFC

Ocena: 7/10

Kup Wiko View Prime w Avans.pl! Kliknij!