Wreszcie zniknie z Wikipedii portret Jimmy Walesa proszącego o dotacje – nie wiem dlaczego ale strasznie irytowała mnie ta forma zachęcania do dotacji dla Wiki. W tej chwili licznik zebranych funduszy online wskazuje 13 milionów dolarów – reszta kwoty została zebrana poza siecią. Kwota ta jest ponad dwukrotnie większa od tego co udało się zebrać w zeszłym roku.

Wikipedia zbiera fundusze głównie na utrzymanie i rozwój infrastruktury potrzebnej oraz na fundacje, która zarządza całym przedsięwzięciem. Choć gdy spojrzy się w szczegóły związane z potrzebami na ten rok to okazuje się, że najbardziej rośnie nie koszt serwerów czy opłaty za łącza ale wynagrodzenie dla nowo planowanych etatów.

Wikipedia co roku „szantażuje” użytkowników, że jeśli nie zbierze odpowiedniej kwoty to los darmowej bazy wiedzy jaką stworzyli internauci są niepewne. Co oznacza, że albo pojawią się w niej reklamy albo może stać się usługą płatną (co jest absurdem).

Zapotrzebowanie na pieniądze co roku jest też coraz większe – tak samo rosną również ambicje i plany fundacji. Na pierwszym miejscu wśród celów jakie stawia sobie Wikipedia na przyszłe lata jest powiększenie zasięgu, później rozwój usług na platformy mobilne itp. Przyznacie, że nie wygląda to jak plan fundacji non-profit a bardziej jako cele strategiczne dla przedsiębiorstwa chcącego zdobywać nowych klientów i inwestować w własne struktury i zasoby.

Osobiście nie miałbym nic przeciwko reklamom w Wikipedia – może już czas aby zrobić z tego klasyczny biznes (trzeba by się podzielić zyskami ale chyba by starczyło)?

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:

iStore

iStore

  • http://www.szczecinblog.pl Paweł

    Reklamy mogłyby być. Na pewno część funduszy by uzbierali w ten sposób.

    Ciekawe jak będzie w kolejnych latach…

    • Mariusz

      Jak to „część”? Google Adds przez jakieś trzy dni załatwiły by problem kasy na cały rok…

  • Mariusz

    Czy to w ogóle możliwe (licencyjne) aby nagle Wikipedia zaczęła zarabiać na kontencie, który tworzyli przez lata wolontariusze? Nawet jeżeli, to jakie to będzie miało przełożenie na motywacje autorów w przyszłości? Czy wiki powinna się dzielić przychodami z autorami? Obawiam się, że temat jest dużo bardziej skomplikowany.

  • http://www.facebook.com/krzysztofzeglinski Krzysztof Żegliński

    Reklamy ala Google idealnie by się wpasowały w wiki. I nikomu by to nie przekazało. Ale nie wiem czy fundacja może tak zarabiać na siebie.

  • http://www.facebook.com/rafal.krzyzanski Rafał Krzyżański

    Może i się czepiam, ale „losy niepewne”

  • http://chlitto.com/ chlitto

    nie podoba ci sie reklama na wikipedii wiec proponujesz im zaczac umieszczanie reklam, omg thats brilliant! :)

    „Przyznacie, że nie wygląda to jak plan fundacji non-profit a bardziej jako cele strategiczne dla przedsiębiorstwa chcącego zdobywać nowych klientów i inwestować w własne struktury i zasoby.”

    nom, cele fundacji edukacyjnej non profit powinny zaczynac sie od ograniczenia zasiegu :P i w ogole niech na gielde wejda, to w ogole sie wpasuje w ideologie wikipedii, dziwie sie ze czerwony krzyz jeszcze tego nie zrobil…

    • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

      Cynizm ci się nie udał.

      Biadolenie o wsparcie mnie denerwuje a nie reklamy. A celem głównym fundacji nie powinien być zasięg (szczególnie dla serwisu który praktycznie nie ma konkurencji) na pierwszym miejscu – moim zdaniem.

    • http://chlitto.com/ chlitto

      lol, ty chyba w ogóle nie rozumiesz wikipedii – przy takim stanie iq http://en.wikipedia.org/wiki/File:AverageIQ-Map-World.png ty twierdzisz że nie powinni zwiększać zasięgu :| to tak jakby mówić że czerwony krzyż nie powinien zwiększać zasięgu bo nie ma konkurencji! oni maja GDZIEŚ konkurencje, najlepiej gdyby jej było MNÓSTWO

    • Marek

      @chlitto

      Nawet Czerwony Krzyż nie chciałby mieć „MNÓSTWA konkurencji”. Konkurencja praktycznie zawsze powoduje, że kasa idzie gdzie indziej i kto inny o niej decyduje a CK chce realizować swoje cele i swoją strategię a nie cudzą. Nawet najbardziej zacna konkurencja nie zapewni realizacji celów, jakie sobie wyznacza każda organizacja non-profit. Wystarczy spojrzeć na nasze podwórko, Caritas i WOŚP i ich społeczności, żyją jak pies z kotem.
      Fundacja non-profit czy profit to zawsze jakaś grupa interesów.

  • Zahariash

    Idea jest taka, żeby na wiki nie było reklam. Możesz się z tym nie zgadzać ale nie rób afery… Wybrali utrzymywanie się z datków i raczą sobie całkiem nieźle. Nie wszyscy muszą wybierać między płatnymi usługami a reklamami.

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Zahariash: Idea jest taka, żeby na wiki nie było reklam. Możesz się z tym nie zgadzać ale nie rób afery… Wybrali utrzymywanie się z datków i raczą sobie całkiem nieźle. Nie wszyscy muszą wybierać między płatnymi usługami a reklamami.

    A co jeśli w przyszłym roku poproszą o 25 milionów i ich nie uzbierają?

    • Mariusz

      Wtedy będziesz miał temat na kilka wpisów.

    • http://www.fanaticalcode.com Kamil Skrzypiński

      W tym roku…

      Problemem większości organizacji non-profit są właśnie koszta. Ponieważ ludzie „pracują” za „darmo”, to koszta ponoszone są głównie na wydatki związane z bieżącą działalnością, a nie na etaty, nagrody, czy premie za pracę. Ludzie „pracują” (a może raczej tworzą, bawią się etc.) w organizacji z własnej nieprzymuszonej woli, najczęściej jest to „praca” dodatkowa. Jeden, bo to lubi, drugi, bo chce się czegoś nauczyć, …. n-ty chce pomóc „bliźniemu”. W każdej chwili mogą zaprzestać, a siłą trzymającą ich przy organizacji jest zadowolenie z tego co robisz (łatwe do popsucia przez czynniki zewnętrzne i nagłą zmianę strategii organizacji) + zapewnienie odpowiednich warunków „pracy” (koszta) + przywiązanie do sprawy.

      Wracając do Wikipedii… Trzonem „zarządzającym” jest fundacja, która już non-profit nie jest. I w którymś momencie tak się stać musiało – „praca” stała się dla ludzi z Wikipedii pierwszoplanową pracą, co jest też zasługą popularności. Każdy chce jeść, jechać na wakacje… I pieniądze jak najbardziej (przy tej skali) powinny być na etaty programistów, administratorów, „cenzorów” i zarządzających, którzy trzymają wszystko w garści.

      Dlaczego moim zdaniem nie ma sensu z Wikipedii robić „normalnego biznesu”? Wikipedia, to ogromna społeczność nie tylko odbiorców, ale i twórców. Bez twórców Wikipedia nie istniałaby i nie będzie istniała. Twórcy są jak organizacja non-profit. Jak tylko pojawi się kasa za działanie, to już widzę kilka forków z treściami Wiki, a główna organizacja po wielu burzliwych przejściach może i nie przestanie istnieć, ale będzie kikutem aktualnej formy. Piękno Wikipedii polega na tym, że ma społeczne przyzwolenie na monopol na treść. Zmiana datków na reklamy może to popsuć. Darowizna jest po to, aby ktoś mógł działać. Reklama jest po to, aby ktoś mógł zarobić. To ogromna różnica dla ludzi zaangażowanych w tworzenie Wikipedii.

      Najlepszego w Nowym Roku! :)

    • Zahariash

      Wtedy zobaczymy. Będą mieli trzy wyjścia: ograniczenie etatów (lub innych kosztów), przynajmniej częściowa komercjalizacja, śmierć…

  • Łukasz Litwa

    Nie płacisz nie biadolisz :) Osobiście też nie przeszkadzałyby mi reklamy w wikipedii. Wybrali taką formę finansowania i tyle. Fotka też biadolila kiedys o wsparcie az zamknela serwis:) tyle z analogii :)

  • http://marek.bryling.pl monsun

    Pieniędzy wpłacać nie musisz. Reklama/prośba nie jest, imho, nachalna. Więc masz problem z tym że zebrali tyle ile chcieli? Dołożyłem im kilka swoich złotych bo uważam że warto. W edukację zawsze warto inwestować. Czy chodzi może o ten mały „szantaż”. Kto stoi w miejscu ten się cofa – czy jakoś tak.

  • http://www.1985.pl Maciej

    50% dziennikarzy i 90% studenciakow nie bedzie w stanie napisac 10 wierszy tekstu bez Wikipedii – no ale lepiej i latwiej chwalic FB za kolejne zarobione miliardy ;-)

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    Kamil Skrzypiński: to koszta ponoszone są głównie na wydatki związane z bieżącą działalnością, a nie na etaty

    To ciekawe bo wikipedia główny wzrost wydatków ma właśnie na nowe etaty :)

    • http://www.fanaticalcode.com Kamil Skrzypiński

      Grzegorz Marczak:
      To ciekawe bo wikipedia główny wzrost wydatków ma właśnie na nowe etaty :)

      Masz rację Grzegorzu. Co prawda Twój cytat dotyczy mojego fragmentu wypowiedzi o „organizacji non-profit”, a nie fundacji, a ponadto piszesz o „wzrostach wydatków”, a nie podstawowych wydatkach, ale zostawmy to…

      Mnie też w pierwszej chwili zaskoczyła ilość kasy na etaty. Naprawdę sporo zielonych popłynie na to, co niektórzy robią za „darmo” czy też dla idei (część prac można by też zlecić firmom zewnętrznym). Ale najważniejszy jest silny zespół, prawda?

      Znaczna suma jest przeznaczona dla osób aktywizujących i tworzących lokalne społeczności edytorów, więc może nakład ten, przełoży się na jakość treści w Wikipedii, do której jest tyle zarzutów?

      Obok słupków i tabelek z kasą, zastanawia mnie bardziej taki zwrot: „We will also launch new experimental support and affiliation programs”. Moja pierwsza myśl: Czyżby klarował się jakiś nowy model biznesowy oparty o zasady wykorzystywane przy „dystrybucji” oprogramowania Open Source?

      W moich komentarzach (ten i poprzedni) chciałem pokazać, że to nie jest „normalny biznes” (choć Wikipedia jak najbardziej jest biznesem) i zwykłe wklejenie reklam, które sugerują inni komentujący, może mu bardziej zagrozić, niż pomóc.

  • http://historiaimedia.org/ mw

    Cóż, zawsze możesz sobie skopiować treść Wikipedii, opatrzyć ją reklamami i dalej pociągnąć ten projekt w kierunku komercyjnym zgodnie ze swoim pomysłem. Treści udostępniane są na CC-BY-SA więc teoretycznie można je wykorzystywać komercyjnie. Zresztą robi to już np. Wirtualna Polska (która co prawda nie publikuje reklam, ale oznacza treść swoim logo, zob. też http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikipedia:Mirrory_i_forki_polskiej_Wikipedii). Projekt z budową repozytorium wiedzy w oparciu o komercyjne zasady (płacenie autorom) próbowało zrobić Google – Google Knol, nie wiem, czy rezultaty tego projektu są w jakikolwiek sposób porównywalne z Wikipedią. A wprowadzenie reklam czy sponsoringu generuje problemy związane z neutralnością haseł – czy IBM publikujący reklamy na Wikipedii łatwo zgodziłby się na nieprzychylną treść opisującego go artykułu w Wiki?

  • max

    Nie wiem czy wikipedia jest w stanie przetrwać w obecnym stanie.
    Płacenie za tworzenie treści też byłoby trudne. W końcu są one tworzone przez wielu użytkowników.
    Wydaje mi się, jednak, że reklamy byłyby najlepszym wyjściem z tej sytuacji. Być może umowy z dużymi firmami odnośnie reklam na danych stronach powiązanych z marką?
    Założenie właścicieli, by być fundacją nie wydaje mi się aż tak wspaniałym wyjściem. Oczywiście to wspaniałe dla pewnie procenta internautów, że żadna przebrzydła korporacja nie dostanie pieniędzy za to, że dodali artykuł, ale nieinwazyjne reklamy i generowanie zysków mogłoby się przyczynić do rozwoju wikipedii jako darmowego źródła treści. Dzięki temu mogłyby pojawić się tam bardziej profesjonalne teksty, a także treści naukowych publikacji etc. W tej chwili wikipedia zamyka się na innowacyjność, a szkoda.

  • bartek

    Akurat Google Ads to chyba najgorsza możliwa opcja dla Wiki, nietrudno sobie wyobrazić jak za grzebanie przy hasłach wiki wezmą się specjaliści od sem, żeby reklamy pokazywały się tam gdzie trzeba.

  • bagel

    Ciesze sie ze uzbierali, sam wplacilem $25.

  • http://www.szczecinblog.pl Paweł

    Nie zdziwiłbym się, gdyby WIKI za jakiś czas została po prostu „kupiona” przez jakiegoś mocnego gracza :)

  • Tomek

    Mnie też portret Jimmy Walesa irytował, więc wpłaciłem 20zł i z czystym sumieniem zablokowałem reklamę :)

  • m

    wikipedia komercyjnie:

    http://pl.wikipedia.org/wiki/Wikia

    btw. wciąż widzę Jimmyego :/

  • http://emysz.pl Piotr

    Wiki to syf , dużo informacji nie sprawdzonych przez co można niekiedy się nieźle nadziać…