Rozstrzygnięty został konkurs prowadzony przez wiadomości24.pl (to już chyba trzecia czy czwarta edycja) na Blog Roku i Dziennikarza obywatelskiego roku 2009. Ponieważ brałem w nim udział w kategorii internet i technologie dlatego z zainteresowaniem sprawdziłem kto wygrał całą imprezę i oczywiście moja “grupę”
Okazało się, że najlepszym blogiem o internecie i technologiach nie został tak jak rok wcześniej blogplay.eu ale blog Jacka Ka. Ponieważ wydawało mi się, że znam większość dobrych blogów IT to było to dla mnie zaskoczenie.
Sprawdziłem więc na szybko w Google co to za blog i o dziwo miałem problemy z jego identyfiakcją. Potem dopiero sprawdziłem adres w zgłoszonych blogach. Okazało się, że kategorię tę wygrał blog (o ile to można blogiem nazwać) z jednym wpisem z czerwca 2009. Blog tez został stworzony na platformie kontrowersje.net (ale to dopiero początek).
Sprawdziłem wiec jakie inne blogi z platformy kontrowersje.net radziły sobie w konkursie. Okazało się, że wszystkie które startowały wygrały – łącznie z główną nagrodą czyli Blog Roku 2009 oraz zwycięstwami w kategoriach tematycznych, oto lista blogów i ich pozycja w konkursie:
Zwycięzca czyli Blog Roku 2009 : MatkaKurka (kontrowersje.net)
Zwycięzca kategorii Fotoblogi : Galeria Greya (kontrowersje.net)
Zwycięzca kategorii Internet i technologie : Blog Jacka Ka (kontrowersje.net)
Zwycięzca kategorii Poliltyka : Matka Kurka (kontrowersje.net)
3 Miejsce kategoria Kultura i media : Pan Modry (kontrowersje.net)
2 miejsce kategoria Życie : Markiz de mumia (kontrowersje.net)
Jak więc widać organizatorzy konkursu nie zorientowali się, że są robieni w przysłowiowego konia. Nie chcę oceniać poszczególnych blogów jeśli chodzi o ich zawartość merytoryczną (choć trudno oceniać jeden wpis lub na przykład galerię zdjęć) ale całą sytuację i fakt, że wygrywa jeden portal który użył konkursu do własnej promocji – a organizatorzy nic z tym nie zrobili.
Sprawdziłem dalej jak mocna jest platforma kontrowersje.net (która oczywiście namawiała swoich użytkowników do głosowania na swoje blogi i promowania głównego serwisu). Według Ad Plannera Google całe kontrowersje.net to ruch na poziomie 20 tysięcy unikalnych użytkowników – dla porównania według Ad Plannera Antyweb ma 75 tysięcy UU.
Tak więc wychodzi na to, że albo wszyscy użytkownicy serwisu kontrowersje.net są tak bardzo aktywni iż potrafią wygrać swoimi głosami cały konkurs – albo ….
Zły jestem trochę na siebie, że dałem się namówić na udział w tym konkursie. Skoro jednak to zrobiłem, namawiałem czytelników do oddania głosu, umieściłem widget to oczekuję, że ktoś stanie na wysokości zadania i przeprowadzi profesjonalnie taką zabawę.
Bardzo chciałbym usłyszeć komentarz w tej sprawie od organizatorów. Skoro można w taki sposób wygrywać ten konkurs to przecież nie ma on najmniejszego sensu i szkoda tylko czasu tych 500 blogerów którzy namawiali swoich czytelników na głosowanie. Ciekawy jestem też jak na takie wyniki zapatruje się jak rozumiem poważni sponsorzy bo mi na ich miejscu byłoby tak po prostu głupio.
Ps. I chcę być dobrze zrozumiany – nie chodzi o to, że nie wygrałem bo moją kategorię wygrać powinien blog blogplay.eu ale o to aby wybierać najciekawsze blogi a nie najsprytniejsze. Oczywiście nie da się uniknąć cwaniaków bo nie ma idealnych systemów głosowań ale na ewidentne przegięcia trzeba reagować.
Ps2. Był to chyba ostatni raz kiedy brałem udział w jakimkolwiek tego typu konkursie.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

No ładnie, wstyd jak beret…
Chyba redakcja nie przyłożyła się do konkursu lub po prostu odwrócili się plecami do tego.
jak to w ogole mozliwe, zeby w ogole zwyciezyc mogl blog, ktory ma tylko jeden wpis? Patrzac na poszczegolne ilosci glosow to manipulacja byla bardzo ulatwiona..
Bloggera roku wybrano AŻ 31 glosami.. nie widze sensu organizowania takiego plebiscytu..
Poprawny wniosek wyciągnąłeś, nie bierz udziału w takich konkursach :)
Nie głosowałem na Twój blog, wiem już od dawna że nijak to się ma do przedstawianych przez organizatorów “wyników”.
Te można “naciągać”, “rozciągać” i “wyciągać” ;)
Blog piszesz zacny, lubię poczytać, Brawo & Szacun :)
Blog Antyweb.pl uzyskał 106 głosów.
To chyba całe wyjaśnienie. Nikt nie bronił fanom Antyweba.pl głosować na ten blog. Dla wyjaśnienia, niżej podpisany głosował w tej kategorii właśnie na Antyweba (czyli otrzymał jeszcze 105 internautów, przykro mi że nie wygrał).
Liczy się nie ruch na serwisie, a głosy oddane w konkursie. Blogera, jak w poprzednich latach wybrali spośród siebie sami blogerzy. Każdy z nich miał jeden głos. Jak widać Antyweb uzyskał 2 głosy spośród grubo ponad 400 blogów zgłoszonych do konkursu.
PS 1 Czyt. “umieściłem widget to oczekuję, że ktoś stanie na wysokości zadania i przeprowadzi profesjonalnie taką zabawę”. Ale co organizatorzy mieli zrobić? Wyrzucić do kosza głosy oddane prawidłowo i zmanipulować wyniki? Może to wielbiciele poszczególnych blogerów winni stanąć na wysokości zadania i głosować.
PS 2 Autor tego bloga nie pojawił się na gali, redakcji Wiadomości24.pl nie pytał też o szczegóły głosowania i samego przebiegu konkursu. Obiektywność tego wpisu jest…
“Blogera, jak w poprzednich latach wybrali spośród siebie sami blogerzy. Każdy z nich miał jeden głos.”
W tym rzecz, że jak widać taka formuła konkursu się nie sprawdza. Jeżeli blogerem roku w jednej z kategorii może zostać ktoś kto popełnił JEDEN wpis to znaczy, że wyboru dokonuje towarzystwo wzajemnej adoracji i rzeczywiste dokonanie nie mają ŻADNEGO znaczenia. Nie zauważa Pan, że ośmiesza to konkurs i jego organizatorów?
Panie Pawle – jaka jest obiektywność tego wpisu bo nie rozumiem? Bo na gali nie byłem? Jestem osobą pracującą do godziny 17.00 i trudno mi się zwalniać z pracy.
Ale to po pierwsze, po drugie. Jakie to ma znaczenie ile oddano głosów na mój blog? Skoro wygrywa cwaniactwo i naciąganie.
Szczerze mówiąc nie spodziewałem się takiej odpowiedzi. Wskazuję że ktoś zrobił was w konia a tu w obronie jest atak na mnie że ktoś mało głosów oddał. Czy Pan nie widzi, że zrobiono z całego konkursu akcje promocyjną jakiegoś serwisu?
Jestem szczerze rozczarowany postawą organizatorów i Pana odpowiedziom
@Paweł Niestety nie wystarczy zorganizować plebiscyt i cieszyć się z wyłonionego zwycięzcy. Plebiscyt trzeba jeszcze tak przemyśleć, by nie mogło dojść do sytuacji, gdy wygrywa blog z jednym wpisem, bo taki blog po prostu nie może być najlepszym blogiem roku, choćby i wpis był na niezwykle wysokim poziomie.
Gdyby w konkursie na sportowy samochód roku wygrał Tata Nano, to nie Porsche 911 Turbo, czy Audi R8 byłoby ośmieszone, ale przede wszystkim organizatorzy takiego plebiscytu, a do tego niestety sponsorzy i pozostali zwycięzcy.
Nie niepokoi Ciebie fakt, że nawet zwycięzca czuje się zażenowany?
Najgorsza rzecz, to powiedzieć “Nie nasza wina, tak głosowali ludzie”, bo to oznacza, że wszystko jest ok i za rok będzie tak samo.
Myślę, że w tym wypadku, nagrodą jest sama ilość UU na AntyWeb’ie i fakt, że są to realni użytkownicy, powracający aby czytać nowe posty. Resztę pozostawiam bez komentarza :-) Pozdrawiam!
Teraz będzie więcej – ze względu na zaglądanie tutaj ze źródła RSS. :-P
Matko jedyna. Faktycznie na miejscu sponsorów i organizatorów, zapadł bym się pod ziemię. Z blogiem roku Onetu też nie było tak dobrze, jeśli dobrze pamiętam w jedynej edycji w której brałem nieszczęśliwie udział wygrał blog założony trzy miesiące wcześniej i zlikwidowany dwa później…
A może więcej konkretu w sprawie Onetu?
Bo jak patrzę na laureatów http://www.blogroku.pl/ to widzę naprawdę fajne blogi.
Twoj blog jest dla userów, czy aby wygrać konkurs? Jeśli to pierwsze to dziękuję za fajny wpis i nie zmieni to faktu, że tutaj zaglądam.
witam,
wywołany do tablicy się wypowiem ;-)
Na wstępie to wspomnę, że się w ogóle nie spodziewałem czegoś takiego jak ta nagroda.
Druga rzecz to taka, że zgodnie z regulaminem zgłosiłem swój blog z jednym wpisem do tego konkursu pod kategorię taką jaka wydała mi się najbardziej odpowiednia.
Bo jakby na to nie patrzeć ten jeden wpis dotyczy jak najbardziej Internetu i Technologii, choć w zupełnie innym zakresie niż to było na pozostałych zgłoszonych do tej kategorii blogach…
Przy zgłaszaniu nie patrzyłem jednak na to, kto się jeszcze tam zgłosił i tyle… Poza tym nie było dokładnej definicji zakresu tematycznego i parametrów jakie muszą spełniać zgłaszane tam blogi…
Potem mój blog / nieblog został do konkursu zakwalifikowany – jakby na to nie patrzeć nie spodziewałem się że cokolwiek z tego wyjdzie. Bo właśnie jeden wpis, choćby nie wiem jak długi i wyczerpujący itd…
Potem jednak ludzie na ten blog głosowali – nie wiem kto, ja nikogo nie zmuszałem ani nie prowadziłem żadnej samodzielnej akcji promocyjnej po temu. Tym bardziej, co zdaje się tu insynuujesz trochę, nie prowadziłem też żadnych oszukańczych metod, żeby głosy swoje jakoś mnożyć. Nie wydaje mi się, że prowadził coś takiego ktokolwiek inny.
To tyle.
Jeśli można mieć do czegoś pretensje, to do kiepsko sprecyzowanych zasad, zbiegu okoliczności i nie wiem czego tam jeszcze.
Jakby na to nie patrzeć z mojej strony było to również pierwsze i ostatnie uczestnictwo w jakimkolwiek konkursie internetowym tego typu. Choćby z powodu takich rzeczy jak powyższe.
Ale, żeby zostać właściwie zrozumianym:
Nie uważam, że mi się ta nagroda należała – pisanie tego wpisu zajęło mi z pewnością dużo mniej czasu (coś z kilka dni), niż pozostałym zgłoszonym osobom.
Nie zmienia to jednak faktu, że tę nagrodę zdobyłem.
I nie zmienia to też faktu, że nie zachowałem się ani odrobinę nieuczciwie biorąc w tym konkursie udział.
Choć jak napisałem – był to pierwszy i ostatni raz.
Doświadczenie jakby na to nie patrzeć – bezcenne…
pozdrawiam
Jacek – ale nikt do Ciebie pretensji nie ma..tylko do organizatorów o zasady. No ale nie pisz, że nie wiesz kto na Ciebie głosował :) http://kontrowersje.net/tresc/ostatni_dzien_glosowania_na_blogera_roku_2009_gramy_do_konca#comment-84566
Odbierz to jako nagrodę na zachętę. Jak Nobel dla Obamy. ;)
Z tym konkursem jest ten sam problem co z demokracją – większość nie zawsze ma rację co do jakości kandydatów, a o wyniku w wyborach decyduje czasami frekwencja.
Na Twoim miejscu Grzegorzu zorganizowałbym własny plebiscyt np. na najlepiej zapowiadający się blog technologiczny roku 2010. Masz na tyle dużą bazę UU, że już samo wyróżnienie w postaci Antyweb Aword ma swoją wartość i renomę.
Też myślę, że mógłbyś coś takiego zorganizować.
Dodajmy też, że dużą zaletą konkursu organizowanego przez Grzegorza byłoby to, że nie trzeba by konkurować z Grzegorzem :-)
Grzegorz, nie jest źle, dostałeś 106 głosów, ja dostałeś słownie sześć, to jest dopiero wstyd. ;-)
Mam pewną ciekawostkę.
W kategorii internetowej tego konkursu oddano w sumie 1152 głosy.
A w twojej szybkiej ankiecie sprzed dwóch miesięcy “Wybierz najlepszy polski mikroblog” oddano 2731 głosów, tutaj:
http://antyweb.pl/ankieta-wybierz-najlepszy-polski-mikroblog/
Prosta ankieta miała większą popularność niż ogólnopolski konkurs na blog roku ogłaszany na dziesiątkach stron. W przyszłości proponuję zorganizować konkurs na bloga roku w jednym miejscu (np. tutaj) w postaci ankiety. Wchodzi tu cała branża IT, ma kto głosować, wyniki będą bardziej obiektywne, skasujesz cała konkurencję. :-)
Grzesiek: nie wszyscy mają konto na usługach google, więc podany przez Ciebie link nic im nie da. Może zrzut obrazu?
Mówisz, że “według Ad Plannera Antyweb ma 75 tysięcy UU” – ciekawi mnie jak to się ma do tego co Ty widzisz.
Prawdę google mówi czy się mocno mija?
Arek
Ups… faktycznie zapomniałem, że aby obejrzeć wykres trzeba mieć konto. Jeśli chodzi o 75 UU to ja mam teraz gdzieś między 80-90 K UU – zależy od miesiąca
Nie na temat , ale :
nk – 11 mln
twarzobóg – 3,8 mln
Grzesiek – ja wiem jak wyglądała akcja, organizacja i w ogóle dobra praca marketingowa Matki Kurki.
Chodziło mi tylko o to, że żadnej z tych osób ani nie znam, ani nie widziałem na oczy – nie mam narzędzi wpływu na nich żadnych… Podczas głosowania najprawdopodobniej nikt im nie stał nad głową i nie kazał wpisywać mojego bloga ;-) . Tym samym zrobili to z własnej nieprzymuszonej woli.
Za co im z resztą bardzo dziękuję.
Poza tym ten mój jeden wpis nie jest tak zupełnie “od czapy”, jak można by wywnioskować z tego powyższego wpisu…
No i tak na prawdę to ja nie wiem, kto na mnie te głosy oddał.
Nawet nie wiem skąd Wy wiecie gdzie ta ilość głosów jest podana…
Ale to chyba nieistotne już w tym momencie :-)
OK – już widzę – zaktualizowali artykuł…
Te 550 osób, to całkiem sporo mam wrażenie.
Nic mi nie pozostaje tylko im podziękować :-)
A być może organizatorzy najprawdopodobniej w przyszłym roku jakieś wnioski z takiej konstrukcji zasad wyciągną.
Choć to już nie moja sprawa…
A ja myślałem, że aby wziąć udział w takich konkursach trzeba “COŚ” mieć/wiedzieć (bez urazy Jacek Ka)?! Następnym razem zapiszę się może przez to zwiększy się ilość odwiedzających mojego bloga ;-)
he he
Ciekawe tylko skąd ty wiesz co ja wiem, a czego nie wiem i czy ja cokolwiek wiem ;-)
Ale bez urazy rzeczywiście…
Też bez urazy ale akurat tego “co ja wiem, a czego nie wiem i czy ja cokolwiek wiem” to się z Twojego bloga nie dowiemy…
Nie owijajmy w bawełnę, wynik tego konkursu to jest jakaś totalna kompromitacja. Prowadzę własny blog, trochę technologiczny, trochę o dupie Maryni, wpisów trochę jest, przynajmniej jeden dwa na miesiąc, czasem więcej. I nie przyszłoby mi do głowy, żeby w ogóle go gdziekolwiek zgłaszać. Ty napisałeś JEDEN wpis a ludzie publikują codziennie po kilka i Ty wygrywasz konkurs na blog roku? Ja bym się honorowo zrzekł takiej “nagrody”, przecież to jedno wielkie pośmiewisko.
I nie odbieraj tego personalnie, nie mam w zwyczaju oceniać ludzi, których nie znam ale Twój blog widzę i mam prawo się na jego temat wypowiedzieć. I to chyba nawet blogiem nie można nazwać…
Mariuszu,
Ty nie wnioskujesz a Pan elgo wnioskuje.
I do tego się też odnoszę…
Co do nagrody, honoru i w ogóle to po pierwsze jest tak, że nie za bardzo są w moim typie takie “heroiczne” działania pod publiczkę, coby mnie inni polubili…
Po drugie skąd wiesz co zamierzam zrobić z przyznaną mi nagrodą?
A po trzecie, to jak dla mnie możesz sobie mysleć i sądzić na mój temat co tam chcesz. Ani Ty mnie znasz ani ja Ciebie. Chwilowo na siebie trafiliśmy przy dzisiejszej okazji i pewnie prędko już na siebie nie trafimy. Na pewno nie przy takiej samej okazji…
No.
I to by było na tyle…
Dobrej nocy życzę
Zmartwię cię, ale nie zwiększy.
Udział w innym znanym konkursie (o którym nawet nie informowałem czytelników) faktycznie przysporzył mi sporo wejść, o jakie mi chodziło, przyzwoita promocja. Udział w tym konkursie kilka – na palcach można było policzyć. Więc nawet do promocji się nie nadaje.
Takiego wałku już dawno nie widziałem, jeszcze w takim serwisie – wstyd mi, że mam tam konto, wstyd że cokolwiek dla nich napisałem i wstyd, że skusiłem się i oddałem głos. @hazan jeden z tych 106 był mój ;)
Szczerze, to siedząc na tej gali miałem wrażenie, że COŚ jest nie w porządku. No ale z drugiej strony – nikt im (Kontrowersjom) takiej akcji nie zabroni. Co najwyżej ucierpi na tym konkurs i będzie “smród”.
Co ciekawe, w kuluarach dane było mi usłyszeć (mówię to, bo było to mówione głośno i bez żadnego krycia się), że chłopak, który został dziennikarzem obywatelskim roku, ma (podobno!) bardzo niski “status” użytkownika na W24 i wygrał dzięki głosom osób z zewnątrz, bo publikuje teksty w różnych miejscach. I znów ta sama sytuacja – z jednej strony, ludzie którzy dużo piszą na W24 poczują się dziwnie, ale z drugiej – wszystko jest zgodnie z zasadami. W zasadzie ani tak, ani tak nie jest dobrze.
Inne pytanie, które mi się rodzi, to to, jak to możliwe że kategoria “galerie” serwisu Kontrowersje.net została uznana za osobny blog? :) Trochę to wszystko dziwne po prostu.
Konkurs to naprawde FAIL – wrecz przykladowy : )
Swoja droga – zaden tego typu konkurs w Internecie nie bedzie sprawiedliwy i zawsze bede przekrety ;)
Widać, że ostatnio, w wyniku ciągłego sabotowania działań portalu przez jego redaktora naczelnego, Pana Piotra – który wypowiedział się kilka komentarzy wyżej i który po prostu *nie rozumie Internetu* pozycja Wiadomosci24.pl bardzo spadła.
Oto dowód: http://trends.google.com/websites?q=wiadomosci24.pl,+interia360.pl,+eioba.pl
To jemu zawdzięczamy m.in. takie akcje jak http://antyweb.pl/wiadomosci24pl-atakuja-wykoppl-i-inne-agregatory-dla-mnie-to-samoboj-na-oczach-internautow/
Gratulacje Panie Piotrze!
Za rok sam tam założę bloga, napiszę jednego posta o polityce i zgłoszę się do kategorii Technologie i w dodatku zrobię akcję mobilizacyjną na facebooku – zwycięstwo gwarantowane.
Z tego co pamiętam, to na Antywebie zamiast dokładnego linku na stronę głosowania był tylko na wiadomosci24.pl – to wystarczy, żeby większość czytelników Antyweba zrezygnowała z głosowania.
Ja ze względu na moje subiektywne odczucie o ignorancji autora Antyweba i w ramach krytyki ustroju demokratycznego głosowałem na dowolny inny blog.
I proszę nie zrozumieć, że ja coś “nie lubię”. A np przy takim Kominku to powiedziałbym nawet, że Grzegorz to super kulturalny gość.
Boże!!! to my się tak męczymy tworząc regularnie wpisy na blogu a tu wystarczy jeden post napisać by zostać blogiem ROKU!!! szczerze mówiąc Panie Jacku KA jakbym założył blog pod koniec roku to bym w życiu nie wystawił swojego blogu w konkursie na blog roku, bo z tego co ja rozumiem to w takich konkursach ocenia się aktywność blogera w przeciągu całego roku i nie muszę czytać żadnych regulaminów/wymagań bo byłoby to z mojej strony głupie – dlatego też nie zgłaszałem swojego blogu do tego konkursu (a widzę, że trzeba było). Patrząc na blogi, które brały udział wstyd przyjąć taką nagrodę.
To kpina i żywy przykład, że robi się konkursy dla konkursów (bo to ładnie wygląda).
oczywiście zdanie “Patrząc na blogi, które brały udział wstyd przyjąć taką nagrodę” było skierowane do Pana KA
@MariuszT
Ciekawe, czy z propozycją rezygnacji też zwróciłeś się do ludzi, którzy zostali posłami tylko dlatego, że mają znane nazwisko.
I dla tego konkursu i dla wyborów do sejmu byłoby lepiej, gdyby prostym pytaniem sprawdzać poczytalność wybierającego.
Nie zwróciłem się do nich bo nie miałem okazji, co to w ogóle za porównanie. Jak już chcesz tworzyć takie bezsensowne porównania to powiedzmy sobie szczerze, że oni mają chociaż rozpoznawalne nazwisko a wygrany blog nie ma nic.
Ale wracając do meritum, naprawdę nie mam ochoty porównywać jeden absurd do innego. Zmieniasz w ten sposób tylko temat…
@MariuszT
Odcinanie kuponów z czyjegoś nazwiska przez pomyłki wyborców to żaden pozytyw.
http://bit.ly/9CPks9
Napisałem już żebyś nie zmieniał tematu. Jesteś gotów za chwilę wmówić mi, że popieram posłów, których jedyną szansą w wyborach jest popularne nazwisko. Skup się lepiej na tym żałosnym konkursie o którym tu dyskutujemy.
Wiadomości24 nie mogą się wykpić ze sprawy, bo wystarczył jeden klik, aby zdyskwalifikować udział późniejszego zwycięzcy w konkursie – jeden wpis to oczywiste przeciwwskazanie w przyjmowaniu blogu do konkursu, niezależnie od tego, co autor w nim napisał. Faul.
Autor też nie może się wykpić ze sprawy, bo zawstydzający jest w ogóle pomysł uczestniczenia w konkursie z jednym wpisem. Ja bym się na pewno wstydził wystawiać taki blog. Faul.
Głosujący też się nie wykpią – to był ewidentny faul, bo wiedzieli, co robią.
Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku. IMHO ta konkurencja powinna być unieważniona, bo to po prostu wstyd dla wszystkich zainteresowanych i zamieszanych. W pełni popieram tutaj Grzegorza.
Wystarczy odrobina zdrowego rozsądku, żeby zauważyć, że analogiczna parodia ma miejsce w wyborach samorządowych i do sejmu.
Moje głosowanie na nieznany mi blog ma sens, jeśli ktoś dzięki temu zauważy, że głosowanie w wyborach powszechnych przez ludzi, którzy nie mają zielonego pojęcia, na kogo głosują – jest absurdem.
EPIC FAIL…
Niczego to nie zmienia w ocenie żenującej historii, w jaką wdepnęły W24.
Promocja tej platformy blogowej na maxa…. nawet dzis w Radio “Trójce” o tym mówili… i oczywiście poza osobami, które wskazali jako wygranych – w radio oczywiscie o platformnie na ktorej blogi były hostowane….
Temat dla Agnieszczaka … jak to sie k… robi:-)
Grzesiu, właśnie na tym polega piękno Internetu. Nie pozwólmy go zmarnować firmie Google.
PS. Zastanawiam się po co pracujesz na etacie. Z tych wszystkich reklam masz chyba niezły dochód.
tak to już jest na dzikim zachodzie… bo chyba nikt nie wątpi, że blogerzy to wciąż pionierzy? Grzesiek rośnie na szeryfa, który rozprawia się z bandą napadającą na ekspress z branżowo-massmedialnym transportem ;-)
Ale będziesz miał (masz) dzisiaj wejść/komentarzy z kontrowersje.net!! Pewnie się to odbije na oglądalności, bo to taka znacząca platforma ;D
Wczoraj tuż po 16:00 słuchałem serwisu informacyjnego radiowej trójki, która promowała ten konkurs. Byłem nieco zaskoczony gdy ni z tego ni z owego prezenterka zapowiadając wypowiedź jednego ze zwycięzców dorzuciła, że pisze on na platformie kontrowersje.net, jakby to miało jakieś znaczenie dla wygranej.
Dzięki, Grzegorzu za interesujące spojrzenie na konkurs. Przyjrzę się bliżej. Choć sam nie brałem udziału, to w chwili obecnej czuję niesmak wobec organizatorów.
Cóż… cel chyba osiągnęli – ludzie usłyszeli o “kontrowersjach”. W moim odczuciu jednak to może być czarny marketing, bo ludzie interesujący się tą tematyką, którzy są też opiniotwórczy, z miejsca skreślą “kontrowersje” jako wiarygodny portal.
AntyWeb, jest najlepszy i chyba każdy czytelnik tego bloga wie to bardzo dobrze. Właściwie nie wiem co wnoszą takie konkursy jak “Blog roku”. Tym bardziej że w większości wygra ten, którego ubrał sobie organizator, lub sponsor. A nie ten który jest dobry, nawet jeśli zyskał większą liczbę głosów, jaki to problem, aby temu drugiemu dodać więcej…
Jeśli patrzę na zestawienia takich konkursów, to zdecydowanie 90% nie powinna nigdy znaleźć się w pierwszej 20. A co dopiero być na drugim czy trzecim miejscu.
Dziennikarką obywatelską roku 2009 została Jolanta Paczkowska – http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jolanta_paczkowska_dziennikarka_obywatelska_2009_roku_129160.html. I w pełni na to zasłużyła!
Mam na myśli nagrodę internautów.
No i pierwsze miejsce dla ‘Matka Kurka’ – super! Jakoś się tak składa, że właścicielem platformy kontrowersje_net jest ta sama osoba…
Gratuluję.
to jest nic w porównaniu do konkursów zwanymi przetargami publicznymi:D
Panie zwycięzco Jacku Ka, nie chodzi o to, że wygrałeś i masz to w dupie, ale o to, że uczciwemu i rzetelnemu blogerowi nie przyszłoby do głowy zgłaszać do konkursu coś takiego, jak twój pseudo blog. Pomyślałby zdroworozsądkowo – muszę najpierw popracować, dodać trochę wpisów,zdobyć czytelników i dopiero potem stanąć w szranki. Żenujące, że regulamin dopuścił taki blog do konkursu, powinna być dyskwalifikacja.
Do Grzegorza – chłopie, znasz paru wpływowych osób w PL blogosferze, spotkajcie się i zróbcie własny niezależny ranking – bez nagród, bez gali i gwiazdek tv w roli prezenterów. Założę się, że każdy wyróżniony bloger bardziej doceni tytuł otrzymany od zasłużonych blogerów niż choćby najbardziej wypasioną nagrodę w badziewiarskim konkursie onetu lub wiadomości24.
Trzymam kciuki i liczę na to, że przyznacie wyróżnienia nie tylko w kategorii IT ;)
Jestem za. Poprę każdą próbę zwalczania patologicznej demokracji.
No i bardzo dobrze że taki blog wygrał – doskonale obnażył poziom tego konkursu i jego organizatorów. Jest o czym dyskutować i jest (?) nauczka na przyszłość. Nikt do Jacka Ka nie powinien mieć żalu, wszak nie zrobił niczego niezgodnego z regulaminem / raczej należy mu podziękować, że dzięki niemu (nieświadomie?) wyszła marność tego plebiscytu.
Chciałoby się rzec: tak działa Świat, i jak się nie podoba to należy to zmienić. Lepiej zastanowić się, co taki konkurs udowodnił. Np. ~105 głosów na Antyweb vs 75K UU / “gdzie oni są ci wszyscy nasi…” czytelnicy?
Już po fakcie, znając wyniki i znając wartość tych głosów, i tego konkursu, gdyby jednak ten konkurs wygrał blogplay czy Antyweb -> byłoby się z czego cieszyć?
Hazan: w jednym z Twoich koemntarzy jest potworny błąd – stosujemy formę odpowiedzią!
Liczba mnoga – tym… odpowiedziom
W komentarzach na W24 można przeczytać wypowiedzi wydawcy na temat konkursu…
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/jolanta_paczkowska_dziennikarka_obywatelska_2009_roku_129160-4-14–a.html#artykul-narzedzia
Dziwiłem się, że w artykule z wynikami nie podlinkowano zwycięzców. Pomyślałem: no chyba się nie wstydzą wyników?! Okazuje się, że jednak. Potem próbowałem wyguglać zwycięzcę w swojej kategorii (niejaka Madlena Szeliga). NIE UDAŁO MI SIĘ. No niedobrze, jak Google nie zna…
Notabene, gdzie można sprawdzić ilość oddanych głosów?
Tu: http://www.wiadomosci24.pl/zgloszone_blogi/
i tu: http://www.wiadomosci24.pl/zgloszeni_dziennikarze/
Powyższe linki znajdują się po prawej stronie na głównej stronie w24, zatem nie ukrywają ich.
Być może potrzebny jest większy serwis, który by bardziej rozpromował całą akcję, Wiadomości24, które dobrze się spisały w kestii tytułu dziennikarza obywatelskiego, nie pomyślały nad weryfikacją poziomu blogów.
Faktycznie ten konkurs to szopka.
Jednak o konkursie Blog Roku organizowanym przez Onet złego słowa powiedzieć nie mogę.
Myślę, że to kwestia organizacji, której niestety w przypadku konkursu wiadomości24 zabrakło.
Przeczucie dobrze podpowiedziało mi, żeby nie angażować się w ten konkurs (choć otrzymałem od nich maila w stylu “dziękujemy za rejestrację, prosimy o jej potwierdzenie” podczas gdy wcale się tam nie rejestrowałem).
Jednym słowem, jeszcze raz: SZOPKA.
[...] P.S. Niestety nie obyło się bez pewnych kontrowersji: http://antyweb.pl/webstarty-to-maly-pikus-przy-wynikach-konkursu-na-blog-roku-wiadomosci24/ [...]
Nie wiem, jak można być tyle lat online i jeszcze nie wiedzieć po co są takie(i inne) konkursy.
One są po to, żeby organizator konkursu ZAROBIŁ.
Nie po to, żeby wyłonić blog roku(jak się niektórym wydaje).
Robi się konkurs, ludzie zgłaszają blogaski, wklejają linki pozycjonerskie do strony organizatora, sami naganiają ruch na strony organizatora i jeszcze wydają kasę na smsy…
To takie proste, jak można tego nie widzieć.
Nikt tutaj nie jest tak naiwny jak może myślisz, ale uwierz, że zarabiać można w dużo lepszym stylu !
Oczywiście, że można.
To chyba nie do mnie, bo nigdzie nie napisałem, że nie można tak zarabiać…
Pisałem do Ciebie, ponieważ miałem na myśli konkurs Blog Roku. Dla odróżnienia co jest często mylone, konkurs o którym mowa jest w tej notce to konkurs na Blogera Roku.
No widzę drogi Blogerze, że przeszedłeś to co ja rok temu. Wiele zapału, trudu, czasu i… wielkie nic. Znowu wygrywa nie ten co powinien (osobiście nie liczyłem naawet na wyróżnienie, ale chciałem zaistnieć)! Wtedy nie poddałem analizie tak wnikliwiej jak Ty, ale system głosowania był od początku błedny i skazany na przekręty. Szkoda, że tak sie dzieje, bo zabija to nas (nie tylko Blogerach) ogólne poczucie sprawiedliwości i przejrzystości działania.
Bardzo dobrze, że o tym piszesz – podłączę to jeszcze pod facebook’a (bo wykop już jest ;) ) – niech więcej czytelników internetowych dowie się na czym to stoi…
No właśnie spojrzałem ile głosów miał mój fotoblog (14) i Bartka Pogody (12). Mój fotoblog to inna sprawa, ale porównując jakość fotografii FOTOBLOGA nr. 1 a Pogody…szkoda słów :)
Witam, nie chciałbym pchać tu całej treści mojej odpowiedzi, więc tylko link: http://www.wiadomosci24.pl/blog/sukces_podstawa_zarzutu_czyli_jak_zorganizowac_konkurs_129402.html
tam nawet nie można komentarza napisać, więc zrobię to tutaj. Odwracanie kota ogonem jakobym skarżył się dlatego że nie wygrałem jest bardzo niskiego poziomu.
Wskazuję wam dziurę w murze a wy mówicie, że to wentylacja i że tak ma być i wcale was wykonawca nie oszukał. Świetnie!
Autor na kontrowersje.net wprost mówi, że miał gdzieś wasz konkurs i liczyła się promocja i marketing. Ja jak mi plują w twarz to nie mówię, że deszcz pada ale widać mamy inny charakter.
Rozumiem komplikacje bo trudno się wycofać z ogłoszonych wyników szczególnie, że robiący was w konia wykorzystał wasz regulamin.
Z ciekawości “zachęcony” wynikami konkursu zajrzałem do blogu Jacka Ka …
- usiłowałem przeczytać jeden jedyny wpis ale gdzieś w połowie pierwszego akapitu zasnąłem. Po przebudzeniu stwierdziłem, że może nie jestem w formie, zrobiłem mocną kawę i spróbowałem znowu. Doszedłem do drugiego akapitu i zgubiłem wątek. Spróbowałem więc tym razem od końca …. ale nadal nie zrozumiałem o co chodzi.
Nie wiem o czym jest ten wpis ale stwierdzenie, że jest to WPIS odnoszący się do technologii i Internetu jest mocno naciągane. To raczej kategorią właściwą byłaby polityka albo społeczeństwo obywatelskie ….
To raz. Dwa: BLOGIEM nie można nazwać POJEDYNCZEGO wpisu. Jeśli tak – to równie dobrze w konkursie na log mógłbym zgłosić niniejszy komentarz :)
Trzy: autorowi blogu zupełnie brak samokrytyki. Osobiście na jego miejscu poczułbym się cokolwiek zażenowany sytuacją – a jak widać po wpisach (które sam przytoczył) sytuacja mimo, że może go zaskoczyła to jednak ucieszyła. Szkoda tylko, że nie zdopingowała do dalszej pracy.
Mogło być tak, że sam się nie zgłosił. Mnie ktoś do tego konkursu zgłosił, dostałem listela z informacją oraz linkiem, którego chyba nie zrozumiałem — kliknąłem i oto byłem uczestnikiem konkursu.
Zresztą nawet jak się zgłosił — to jego sprawa.
Ale chyba faktycznie dobrze jest przeprowadzać jakiś wstępny przegląd (przez organizatorów) w przypadku takiej imprezy.
Ogólnie wstyd na maksa.
Nareszcie ktoś tu coś zauważył ……ta było i w zeszłym roku ….pozdrawiam , wstrzymam się od komentarza tej gali w której sama brałam udział.
Plucie? Jak na razie to Pan na mnie pluje, a nie Kontrowersje. Ja chcę zaś porozmawiać o tym, co się stało. Bo się stało, wcale nie przeczę. Szkoda, że nie czytał pan tego, co napisałem. Mam nadzieję, że ktoś jednak przeczyta i zastanowi się nad moją propozycją ustalenia takich zasad, które zaakceptowaliby wszyscy uczestnicy konkursu.
Jakie Plucie? O czym ty piszesz
Mogę zrozumieć, że nie czytasz tego, co piszą inni. Ale nie czytać tego, co sam piszesz… :) Duża sztuka.
To ja pluję na kogoś – to jakaś zbiorowa schizofrenia jest czy co? Użyłem tej przenośni w odniesieniu do sytuacji w jaką wpakowało się w24 a nie w stosunku do kogoś personalnie.
Sorry ale nie mam czasu w ten sposób rozmawiać bo nie widzę w tym sensu.
Ja dyskretnie podpowiem, że z tym pluciem to była taka przenośnia. Nie chodziło o dosłowne plucie, podobnie jak nie chodziło o prawdziwy mur i prawdziwą wentylację.
Niestety smutne jest to, że organizatorzy w żaden sposób nie widzą problemu w takim, a nie innym wyniku tego plebiscytu i bronią absolutnie humorystycznego wyboru. Czy jeżeli wygra blog, na którym nie ukazał się jeszcze żaden wpis, to też wszystko będzie ok, bo tak zagłosowali internauci?
Sam zwycięzca pisze, że zdziwił się iż jego blog został zakwalifikowany do konkursu. Kto go w takim razie dopuścił?
Ja jako osoba nie biorąca udziału w konkursie całkowicie zgadzam się z Grześkiem Marczakiem. Regularnie czytam Antyweb i wiem, że ten wpis na pewno nie jest podyktowany “polactwową” zawiścią (“Nie wygrałem, więc zaraz Wam napiszę paszkwila!”), ale przedstawieniem konkretnych faktów.
Moje wnioski:
1. wiadomosci24 nie przysporzą Antywebowi więcej czytelników (AW ma wyższe statsy niż w24 według Alexy) – więc zastanawiam się kto kogo by promował gdyby Antyweb wygrał
2. zasady konkursu są totalnie do bani, skoro można tak nimi łatwo manipulować i “nabijać” głosy (umówmy się, że kasowanie cookie, zakładanie fake’owych kont, czy nawet obchodzenie ograniczeń IP przez proxy to nie jest jakieś internetowe mistrzostwo świata)
3. z wyników konkursu można wywnioskować, że organizatorom konkursu w ogóle nie zależało na tym by eliminować fraudy i wyłaniać faktycznie dobre blogi – co w rezultacie negatywnie odbiło się na reputacji i wizerunku nie tylko konkursu ale i serwisu wiadomosci24.pl jak i partnerów
4. jeżeli ktoś chce zrobić inny konkurs niż organizowany przez Onet od kilku dobrych lat Blog Roku to przynajmniej się do tego przygotować i zaproponować rozwiązanie, które będzie alternatywą do BlogaRoku. A tak – jedynie Onet na tym skorzystał, bo ma lepsze zasady (głosują i użytkownicy i kapituła jurorów)
Przeczytałem też wpis Pana Tomasza Kowalskiego na wiadomości24.pl – tłumaczenie, że “kontrowersjom się po prostu chciało” uważam za super słabe, chyba, że chodziło o “chciało nabijać na siebie głosy”.
Zastanawiam się jednak kto tu zawinił – czy kontrowersje, które działając zgodnie z regulaminem nabiły na siebie głosy bez skrupułów (blog technologiczny…1 wpis….proszę….), czy jednak wiadomości24.pl, które w nieprzemyślany sposób umożliwiły takie praktyki.
No cóż – rynek osądzi.
Zastanawia mnie jedna sprawa, skoro wszyscy z adwersarzy mają wątpliwości co do wiarygodności konkursu, czemu nikt nie zastanowił się nad tym wcześniej? I po prostu mówiąc kolokwialnie nie olał go lub nie startował w innym bardziej przejrzystym i fair? Regulamin był chyba dostępny dla wszystkich zainteresowanych wcześniej i wszyscy mieli do niego dostęp. W związku z tym myślę, że jest to jednak zawiść i chęć powetowania strat w urażonej dumie osób, dla których blog to ich życie . Nie jestem blogerką gdyż uważam, że to strata czasu, ale to moja opinia.
Jeśli nawet wygrał blog z jednym wpisem to ktoś na niego głosował, to ” wy ludzie-blogerzy” głosowaliście, wiec chyba sami sobie strzelacie gola. Można odnieść wrażenie, że każdy z was może sam na siebie głosować i każdy może się promować, wiec nie rozumiem w czym problem?
Skoro nie jest to według wszystkich tu się wypowiadających żaden problem, to po co w ogóle robić takie konkursy – dla zaspokojenia próżności? Jestem najlepszy wśród blogerów? Nie rozumiem tego i nie rozumiem tego zamieszania i tylu nieprzychylnych uwag. Internet to magiczne miejsce gdzie “wszystko wolno”. Czy tylko o to chodzi i czy jak zwykle jest to aż tak płytkie?
Przykre i przygnębiające. I tak bardzo polskie…..
Z wyrazami szacunku
Tosia
pan organizator powinien też wziąć pod uwagę, że nie wszyscy mają takiego bezczela jak wspomniane Kontrowersje (nawiasem mówiąc, dziś pierwszy raz usłyszałem o czymś takim, rzeczywiście im się udało zwrócić na siebie uwagę). a że się jeszcze tym chwalą… to nie tyle plucie (przenośnia), to pokazanie wszystkim wyprostowanego palca z aroganckim “walcie się frajerzy”
Pan organizator nie chowa głowy w piasek i pisze przecie, że w następnym roku konkurs zorganizować trzeba odmiennie. Pan organizator pyta też, czy ktokolwiek zainteresowany jest wymianą poglądów na ten temat, czy tylko egzegezą plucia przez dziurę w murze.
Dwie osoby w tym wątku wspominają o mechaniźmie promocji konkursu przez organizatorów poprzez niezamówione e-maile. To jest bardziej warte przyjrzenia się, bo zdaje się, że łamie prawo. Niech się może wypowiedzą inni uczestnicy, czy też dostawali do potwierdzenia linki mimo niezapisywanie się do konkursu…
Panie organizatorze, czytasz komentarze, to chyba jest wymiana poglądów, nie?
Ze swojej strony proponuję jasne określenie warunków jakie musi spełnić blog przystępujący do konkursu, np. minimalna liczba postów, ewentualnie czas istnienia w blogosferze (aby wykluczyć blogi, które powstały specjalnie na potrzeby konkursu tydzień wcześniej).
a może to nie byli blogerzy tylko ludzie którzy wykupili kupony internetowego totolotka?
czy tu chodziło o wątpliwe laury czy o jakieś rzeczywiste nagrody?
cóż..serwis kontrowersje zrobił to samo co usiłuje przy konkursie onetowym robić JKM i jego wierni poddani… głosowanie tel boli wprawdzie przynajmniej koszt sms, ale zasada 1 nr tel=1 głos…hmmmm…
Ok, może propozycja rozważenia zasad przyszłorocznego konkursu była zbyt wczesna; mam nadzieję, że do niej wrócimy zanim trzeba będzie zapłacić za za domenę bloger-roku.pl. Tak, czy inaczej, dzięki za pomysł ściślejszego określenia wymogów wobec bloga. Jak się człowiek trzyma zasad, to nie powstają kwasy. A na razie nieco wyjaśnień.
1. Nagrody. Były; laptopy, smartfony, cyfrówki.
2. Niezamówione maile. Bloga mógł zgłosić każdy, jeśli w formularz zgłoszeniowy potrafił wpisać maila blogera. I szło wtedy powiadomienie o zgłoszeniu. Można było je posłać w kosmos. Dzięki dla tych, którzy tego nie zrobili.
3. Słabe tłumaczenie w tekście. No cóż, za rok pewnie będę miał większe doświadczenie. A serio – w konkursie decydowała liczba głosów. My mogliśmy tylko na początku bloga zatwierdzić lub nie. Pewnie trzeba to sito zagęścić. Nie twierdziłem, że tekst na Antywebie był powodowany zawiścią. Jeśli tak to można odebrać, przepraszam. Co do statów… Hmm… Kto chce, niech sprawdza u ciotki Aleksy.
4. Czy powinien wygrać jeden wpis. Cóż, spędzam kolejną godzinę na Antywebie, a nie na tamtej stronie. Ale jeśli decydujemy, że wygrywa się liczbą głosów, to potem ta liczba jest już rzeczą świętą. Jakoś nie widzę się w roli skręcającego wyniki, by było ładnie i poprawnie. Trudno, jak dostanę po dupie, to dostanę.
A ja jestem ciekaw czy Redakcja W24.pl łaskawie spróbowała się dowiedzieć czegoś na temat zwycięzcy DO roku wg. internautów. Osobiście osoba ta chwali się że jest dziennikarzem i wypisuje swoje publikacje w wielu miejscach gdzie dostaje się najczęściej wierszówki.A regulamin konkursu jasno określał że nie można dostawać pieniędzy. Pora odrobić zadanie domowe którego nie odrobiło się przed wynikami. Chyba że ma to zrobić za was konkurencja z tej samej ulicy.
Zagęścić, ale co przepraszam? :) Jeżeli sito ma dziury takiej wielkości, że przelatuje przez nie garnek, to czy w ogóle można mówić o jakimkolwiek sicie? To tu moim zdaniem leżał jeden z największych problemów konkursu. Bo przecież gdyby jeden ciekawy blog wygrał nad drugim ciekawym z powodu wzmożonej akcji właściciela tego pierwszego, to na 100% nie byłoby krzyku.
Dokładnie, nie mam pojęcia jak ktokolwiek mógł zaakceptować “blog” z jednym wpisem czy “fotoblog” czyli kategorię portalu. Fail.
Poproszę wszystkich, którzy chcieliby wprowadzać “sito” dopuszczania blogów o odrobinę rozwagi. Gdyby powiedzmy obowiązywał wymóg kilkunastu postów, to Jacek Ka mógłby np. dodać kilka swoich starych tekstów z szuflady; czy wtedy byłoby lepiej? Czy chodzi Wam o to, żeby mechanizm głosowania działał tak samo przewrotnie, a tylko przestałoby to być widoczne?
Jestem pełen uznania dla komisji wiadomosci24.pl, że nie zmanipulowała wyników głosowania, mimo to, jak wiele kosztuje to prestiż całego konkursu.
I dla rozrywki podaję zwycięzcę innego konkursu: http://bit.ly/beN5Bn
Ani z tłumu wyróżnić (dobrze, że nie słychać), a z pisaniem po polsku zostaje daleko za Jackiem Ka.
@iks a czy ty w ogóle rozumiesz definicję “bloga”? Skoro konkurs jest dla blogów to jednowpisowce czy kategorie portalu nie mieszczą się w definicji i tyle.
To, że organizatorzy poszli po najmniejszej linii oporu i podejrzewam, że nie weryfikowali zgłoszeń, akceptując je jak leci, to już ich problem.
@iTomek
Mówię o korzyści dodawania do opcji wyboru w głosowaniu przypadku skrajnie beznadziejnego, żeby w wynikach było widać kontestacje albo nadużycia głosujących.
Jak do wyboru będą same świetne blogi, to raczej nie dowiemy się, czy 60% głosujących chciało głosować na cokolwiek innego, albo czy ktoś nie chciał niczyim kosztem pokazać, że w tym systemie może oddać wiele głosów.
Co z tego, że koń nie jest człowiekiem, jeśli może przyczynić się do transparencji w głosowaniu na ulubionego senatora wszechczasów?
Baa system trzeba było by robić nie w wersji demokratycznej a geniokratycznej ;)
Właśnie jestem po “lekturze” wpisu, który ukazał się na wiadomosci24.pl http://www.wiadomosci24.pl/artykul/o_co_wam_chodzi_blogosfero_kontrowersje_net_nikogo_nie_129433-1–1-a.htm – jestem zażenowany stylem gościa, który to pisał – jedyne co “wychodzi” z tego artykułu to JA JA JA JA JA JA JA JA itd. itp. – wstyd dla organizatorów i wstyd dla uczestników, którzy uważają że nic się nie stało. “Wady i zalety – to często jedno i to samo. Tylko z różnych punktów widzenia”
@elgo
Trudno nie mówić o sobie, jeśli tematem są zarzuty sobie postawione.
Stało się i co byś chciał? Unieważnić głosowanie, bo nie pasuje do Twojego wyobrażenia porządku świata?
Może cokolwiek konkretniej odniesiesz się do tego artykułu, bo jak dla mnie to człowiek mówi całkiem do rzeczy.
Arogancja, buta, chwalenie się “sprytem i inteligencją” polegającymi na odpowiednim wypromowaniu “swoich” blogów nawet będących jednym wpisem i do tego nazywanie tego sukcesem :)
Nie wiem, czy w ogóle byłem godny czytać wpis tak pracowitego blogera, który zrobił tyle ile nikt inny. Niestety go przeczytałem, łącznie z fragmentami o kalekach.
Ale co by nie mówić, trzeba przyznać, że cała akcja kontrowersji idealnie pasuje do nazwy tego serwisu.
@Cezary
Przeczytałem jeszcze raz, i jedyną arogancją, jaką tam widzę jest odwołanie do “rozumnego człowieka”. Bo “mroczne kalesony” to tylko śmieszne są :)
Mówi, że tamten pojedynczy post Jacka Ka ma klasę, a Antyweb robi mnóstwo błędów – co w tym złego?
Mówi co on zrobił, żeby dostać te głosy, a czego nie zrobili inni, ale w świetle imputowania mu nieuczciwości nie jest to żadnym chwaleniem się.
Wspomniał o kalekich wśród tych, którzy miewają handikapy. Miał się silić na ładniejsze słowo zamienne? Miał o nich nie mówić? Specjalna uległość wobec niepełnosprawnych – to właśnie to jest dyskryminacja. I oni też wcale nie lubią, kiedy się na nimi użala.
Ta diametralna różnica w odczytywaniu tego artykułu przypomina mi postrzeganie zachowań serialowego Housa. Dla jedych jest chamem, a dla drugich wcale nie. Pierwsi uważają, że należy być miłym, drudzy: szczerym. Tak więc jeśli jest np. temat o biegaczu z protezami zamiast stóp, i przez to osiąga lepsze wyniki niż pełnosprawny, to pierwsi nazwą to uczciwą konkurencją, a drudzy nie.
Dyskusja nad etyką tego artykułu najwyraźniej w podobny sposób fundamentalnie dzieli dyskutantów na “sympatycznych” i “uczciwych”.
Po przeczytaniu kilku innych wypowiedzi autora tego tekstu przyznaję, że nie mam już ochoty na czytanie czegokolwiek, co jest jego autorstwa.
Proponuję poczytać regulamin konkursu. Wyboru dononali internauci. Trzeba bylo zachecac ludzi do oddawania glosu na siebie, a nie teraz wytykacie palcami:)
@iks:
(pseudo-)blog Jacka Ka ma klasę, bo jest na platformie Kontrowersji, czyż nie?
z resztą, (pseudo-)blogi z 1 lub (niby-)blogi z 0 postami pewnie będą miały mniej błędów niż prawdziwy blog z tysiącami postów wysokiej jakości
a co do niepełnosprawnych – nie wypowiadaj się.
*jak się przeprowadza 1 z 2(?) takich konkursów w kraju wystarczyła choć odrobina rozsądku + przeprowadzenie weryfikacji zgłaszanych blogów…
*wychodzi na to, że autorom konkursu nie chodziło o jakość tylko o ilość
*inną sprawą jest to, że gdyby nie ten wpis Grzegorza nie było by pewnie sprawy – konkurs był – za rok zapraszamy na tych samych zasadach,
*nic się u nas nie zmienia – wszyscy jak zwykle jesteśmy mądrzy “PO” a nie “PRZED”
Najzabawniejszy w tym jest sam ORANGE przyznajacy swoja nagrode. Widac jak bardzo zalezy mu /i TP SA/, zeby w blogosferze zaistniec… Orange sili się, żeby typowo komercyjny i korporacyjny blog stał się uznawany za medium społecznie/obywatelsko zaangazowane… HaHaHa!!!! Czy rzeczywiście wszystko można za kasę mieć w naszym kraju? Blogi z wideo, licznymi wywiadami, super, ale czuc od razu, że PRowcy nad takimi materiałami musza czuwać, i dawac kase na kamerowca i dzwiekowca. To wszsytko kosztuje grube tysiace i tylko duże korporacje moga sobie na takie bajery pozwolic! Jezeli chodzi o telekomy to Gruszka i PLAY byli pierwsi ze swoim blogiem, potem Jabczyński i TP /ORANGE pozazdrościli pomysłu, teraz objawiła się NETIA i jej laurka. Następny bedzie POLKOMTEL? A potem? ORLEN? KGHM? PKO PB? Ludzie, blog to przejaw społeczności obywatelskiej, swego rodzaju niezależności wypowiedzi a nie kolejne narzedzie korporacyjnej propagandy i bezwstydnej autopromocji firm !!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
“Młody, wysportowany, inteligentny, przystojny, czuły mąż i ojciec. Geniusz i wirtuoz klawiatury, błyskotliwy analityk rzeczywistości wszelakiej. Kochany i rozchwytywany, bezkompromisowy, skromny, wyrozumiały.
* Ulubiona potrawa: żur na zakwasie.
* Ulubiona kapela: muzyka z tamtych lat.
* Ulubiony kolor: brak danych.
* Ulubione słowo: ja.
Wolny, żonaty, pijący daltonista.”
I wszystko jasne. Cóż, czysty narcyzm i przekonanie o własnej wielkości nie pozwalają na podjęcie jakiejkolwiek normalnej dyskusji i znalezienia płaszczyzny porozumienia poza JA.
Sova, proponowałem nieco wyżej dyskusję nad zasadami przyszłorocznego konkursu. Przyszłorocznego. Doczekałem się tu jednej, może dwóch merytorycznych odpowiedzi.
Już w tym roku wystarczyłaby jedynie porządna weryfikacja zgłaszanych “blogów” aby blog był blogiem.
Owszem wymaga to poświęcenia, nie wiem, może z 10-15 minut na przejrzenie zawartości + znajomość “dziedziny” z której jest zgłaszany + weryfikujący musi znać podstawy teoretyczne co możemy nazwać a czego nie blogiem.
Regulamin może zostać nawet w obecnej formie.
Zgadza się. Chodzi o trochę większe zaangażowanie i lepszą organizację, ja osobiście odnoszę wrażenie, że w pewnym momencie pozostawiono konkurs samemu sobie. Macie platformę, jest konkurs, będą nagrody – zgłaszajcie głosujcie. Tyle, że nad tym wszystkim (zgłaszajcie, głosujcie) należało mieć większą kontrolę.
Czytam Wasze wypowiedzi, ale one są coraz bardziej komunistyczne, ma być urawniłowka, monopol.
Przecież organizatorzy mogą sobie robić dowolny konkurs na dowolnych zasadach i dowolnie go nazywać. Ja mogę brać w nim udział, lub nie. Mogę respektować jego wyniki, lub nie.
Na ten konkurs nie można narzekać, można zrobić/ogłosić konkurs lepszy.
Ależ zaraz, zaraz. Oni mogą robić dowolny konkurs na dowolnych zasadach i nikt tu tego nie zabrania. My za to możemy narzekać i krytykować. Zabraniasz nam krytyki, a to nasze opinie porównujesz do komunistycznych? :)
I nikt nie mówi o monopolu, po prostu wydaje mi się, że blogiem roku powinien zostać blog – tak by przynajmniej wskazywała nazwa.
Wiadomosci24.pl narobiły sobie niezłego bigosu, o ironio wypowiedzi kontrowersje.net wcale im nie pomagają
Aż normalnie zacytuję tutaj wypowiedź “blagera roku” z w24 – obraża nie tylko organizatorów, konkurs, ludzi, którzy głosowali, ale też personalnie jedzie po bandzie. No takiego buca dawno nie widziałem:
Chłopie – powodzenia w gotowaniu żuru. Bo w Internecie i mediach jesteś już spalony.
http://www.kontrowersje.net/tresc/grzegorz_marczak_%E2%80%93_cipa_czyli_jaki_antyleb_taka_reputacja . Ktoś w komenatrzach na mywot.com dał ten artykuł i Matka Kurka już wojnę zaczyna. Proponuję, wspomóc pana Grzegorza, a najlepiej ktoś oboeznany w mywot.com niech zgłosi taką akcje do moderacji. Samych kontorwersje.net poroponowałbym nie ruszać, bo w dziecinady nie warto się bawić, a sama Matka Kurka może prowadzić wojnę do samej śmierci. Portal wysokiej klasy z słowem c*** z 30 razy w jednym artykule…
Też właśnie znalazłam ten artykuł i się zastanawiam czy to jest zachęta do solówy po lekcjach czy ktoś po prostu powietrze musiał z siebie spuścić.
Na miejscu Grzegorza złożyłbym pozew do sądu o naruszanie dóbr osobistych w Internecie, a jako mecenasa – poprosiłbym Piotra VaGla Waglowskiego.
ten artykuł, czyli :”Webstarty to mały pikuś..” na komentarzach w mywot.com pod kontrowersje. Sorki za post pod postem, ale musiałem uściślić.
Widzę ogromną promocje dla tej platformy. Ciekaw jestem czy to tak samoistnie czy ktoś się oto postarał. A jeśli chodzi o sam wybór to wydaje mi się, że znam kilka bardziej wartościowych witryn.
Jeżeli w jednej z kategorii wygrywa blog który w 2009 roku miał …12 wpisów (!!!!) to resztę pozostawiam bez komentarza. nie chodzi o system głosowania bo żaden nie będzie w 100% uczciwy – ale o dobór blogów które zostały dopuszczone do konkursu. Blogi które mają setki interesująych wpisów i są naprawdę profesjonalnie prowadzone przegrywają rok w rok z przeciętnością która została dopuszczona do konkursu. I blogi bardzo dobre nie mają szans z platformą która swoję blogi szeroko zareklamuje !!!! to się mija z celem urządzanie konkursu na najlepszy blog !!! powinni zrobić konkurs na najlepiej blog zareklamowany.
I za próbę wywołania dyskusji artykułem teraz Antyweb.pl i Grzegorz są besztani… W dodatku słowa, których używają niektórzy blogerzy są dość “wyjątkowe”. Osobiście uważam, że sam konkurs jaki był, taki był. Wygrali Ci, którzy mieli najwięcej głosów, czyli niekoniecznie najlepsi. Jak wiadomo najlepszych jest najtrudniej wytypować i jest to subiektywny pogląd każdego. Fakt jednak, że konkursy na najlepsze strony, blogi itp. itd. zawsze są bardziej wiarygodne kiedy:
1.) Każdy blog ocenia ta sama ilość internautów.
2.) Oceniają eksperci (tutaj też bywają nieporozumienia)
3.) Oceniają internauci i eksperci.
Chociaż mogę się mylić.
Ten konkurs to była farsa, a sposób wyrażania opinii przez Matkę Kurkę pozostawię w zasłonie milczenia. Sposoby oceniania niech sobie są, jakie chcą. Każdy może sobie zrobić konkurs. Byleby tego typu wymysły zostały pominięte milczeniem.
Rozwijając tak zawziętą dyskusję przyczyniamy się do sukcesu tego konkursu. Nie ma co, kontrowersje.net trochę zyskały na popularności, a o to chodziło. Nawet jeśli jest to serwis dla ludzi, dla których słowa typu c***a to normalny sposób wyrażania i bardziej rozgarnięci zapomną o tym serwisie szybciutko, to tych paru, którym pasują takie klimaty stanie się czytelnikami. I cel Matki Kurki zostanie osiągnięty.
Niestety.
kontrowersje mają bardzo passe styl promowania się. już nawet Kominek zrozumiał, że nadużywanie wulgaryzmów i obrażanie innych nie jest dobre na dłuższą metę. ale niech ci “prawdziwi Polacy” kiszą się we własnym sosie. ch… z nimi (że posłuże się językiem dla nich najbardziej zrozumiałym)
Nie, no przeczytałem te wszystkie żale i pretensje. Słusznie, czasem trzeba dać im upust.
A wystarczyło po prostu nie angażować się osobiście w tego typu konkurs, tym bardziej- że jak widać, Pan – Panie Grzegorzu doskonale zdaje sobie sprawę jak kiepskiej jakości są to konkursy (Webstary i tym podobne) ale jednak “chęć sprawdzenia się” przeważyła?
Stary wyjadacz dał się podejść?
Dla mnie, dość niezrozumiałe
Dość niezrozumiałe dla mnie. Dlatego też wątpliwości które Pan wyrażał, byłyby o wiele lepiej odebrane, gdyby Pan sam nie był w to zaangażowany.
Dodam, że wszelkie Laury dla “Produktów roku” itp. to ta sama kategoria tylko w skali makro.
p.s a tak w ogóle, co ma Pan do powiedzenia o jakośc tego wygranego tekstu? nadaje się do dyskusji, czy to słabizna nie warta czytania?
p.s 2 – dla jasności działania MK pozostawiam bez komentarza
I pomyśleć, że tak się zamartwiałam jak przegapiłam ten konkurs ;). Widać i tak nie miałabym szans ;).
Cóż ja o “aferze od MK” usłyszałem na blipie, toczy sie tam piana w stylu:
Argument1 – jest Ci**
Argument2 – jest **pą i basta.
Argument3 – C*p* jest i grzyb mnie argumenty obchodzą…
Cóż, taki sposób argumentowania nie przychyla argumentów dla kontrowersje.net. ale to też tak jak ktoś nie potrafi poradzic sobie z krytyką bywa.
jak ktoś chce pośledzić dysputę , to z chęcią http://blip.pl/s/55265435 i wcześniejsze odpowiedzi.
Proszę by nie potępiać w czambuł tego konkursu, a szczególnie wszystkich, którzy wzięli w nim udział. Wśród 407 blogów naprawdę nie brakowało znakomitych. Tak, jak w poprzednich, trzech edycjach.
Cały czas zachęcam do współpracy przy opracowaniu zasad przyszłorocznego konkursu. Bo cały czas uważam, że warto.
Panie Tomaszu! Skoro było aż 407 znakomitych blogów, to dlaczego wygrał taki… słabiutki? Mylić się jest rzeczą ludzką, ale dlaczego swoim uporem Pan oraz W24 w dalszym ciągu firmujecie jawne cwaniactwo, dając tym samym Panu “kurce” pole do jego niewybrednych komentarzy, obelg, przejawów całkowitego braku kultury, firmowanych logo Pańskiego serwisu? Ja tylko pytam. Jestem osobą postronną.
Jak można myśleć o przyszłych edycjach skoro ta obecna budzi tak wiele kontrowersji?
Nieśmiało podsuwam pomysł: idąc wzorem zawodów sportowych, gdy u zawodnika wykrywa się znamiona nieczystej gry (oszustwo, faul, doping), to co robią sędziowie? Co najmniej zawieszają podejrzanego do czasu ostatecznego rozstrzygnięcia kwestii spornych, a i niejednokrotnie dyskwalifikują oszusta! Pan natomiast, oraz Pańska firma, ciągle legitymujecie jawny przekręt, co do którego olbrzymia część blogosfery nie ma żadnych wątpliwości! Oczywiście można zaklinać rzeczywistość i udawać, że nic się nie stało oraz czekać aż wszystko samo się uspokoi, ale czy naprawdę tak chce Pan budować wiarygodność swojego serwisu oraz ludzi z nim związanych?! Nie wiem czy tędy droga.
Na miejscu Pana Grzegorza zwróciłbym się bezpośrednio do Zarządu wydawcy W24 z pytaniem, czy aby na pewno jest świadom tego, co dzieje się wewnątrz tej znamienitej (dotąd) gazety internetowej?!
Po drugie, co mnie zresztą najbardziej oburza, napisałbym list do serwisu “mywot” z zażaleniem na nieczystą konkurencję ze strony tzw. kontrowersji (pewnie logi będą wystarczającym dowodem). Niewykluczone, że w efekcie rankingi stracą oba serwisy – trudno. Dowodów na podżeganie do takich nieuczciwych zachowań ze strony “kontrowersji” nie brakuje – zarówno na samych “kontrowersjach” jak i na W24 jest ich kilka. Oto jeden z przykładów:
>>>Atak na Kontrowersje na
MatkaKurka ::: wt., 16.03.2010 – 19:04.
Atak na Kontrowersje na http://www.mywot.com trwa nadal, wystarczy poczytać komentarze i linki do antyweb. Prośba o wsparcie not Portalu nadal aktualna. Nota znów spadł o 10 punktów. Tu można to zrobić http://www.mywot.com/en/scorecard/www.ko... , wystarczy podać mail i login, tyle wymaga rejestracja.<<<
Życzę spokojnej nocy oraz owocnych przemyśleń,
Bartosz
:)))
To będzie “Biały Kruk” – blog zapisany białą czcionką na białym tle, w “konstruktywnym” założeniu ;)
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/o_potrzebie_konstruktywnego_lenistwa_82543.html
@Bartosz, dlaczego w jednej z pięciu kategorii wygrał, jak Pan pisze “słabiutki blog”? Bo na ten blog właśnie padło najwięcej głosów. Głosów, co do których nie mam żadnych dowodów, by były efektem, jak Pan pisze, oszustwa. Kontrowersje, co by o nich nie pisać, skrzyknęły autorów i głosowały.
Głosowali też inni. Na przykład czytelnicy “Moich wypieków” w kategorii “Życie”. Na ten blog oddano 1211 głosów, co spowodowało, że wygrał.
Jeśli organizując konkurs uznaliśmy, że decydują oddane głosy, to nie możemy zmieniać tej fundamentalnej reguły w trakcie konkursu.
Proszę sobie wyobrazić własną Pańską reakcję na wieść, że w jakimś konkursie organizator uznał oddane głosy na nieistotne, bo były nie po jego myśli. I zdecydował, że sam przyzna tytuły i nagrody. To byłby skandal!
Blogera Roku wybrali sami blogerzy. Komu stawiać zarzuty wobec poczynań i zachowania Matki Kurka? Tym blogerom, którzy glosowali, czy tym, którzy głosów nie oddali?
Słabiutki blog wygrał głosowanie w jednej kategorii tak, jak wybory wygrało kilku posłów wątpliwej konduity. Czy to znaczy, że Sejm trzeba rozpędzić na spółkę z Krajową Komisję Wyborczą? Nie, trzeba porozmawiać o prawie wyborczym.
Ja proponuję – porozmawiajmy o przyszłorocznym konkursie. Porozmawiajmy może o utworzeniu kapituły konkursu blogerskiego, której członkowie nie będą uczestniczyli w konkursie, ale będą na przykład dokonywali preselekcji zgłoszonych blogów. Kapituły, złożonej z osób, które już czegoś swymi bogami dokonały, które nie muszą sobie i innym niczego już udowadniać.
Już nieraz poruszaliśmy to w komentarzach, nie chodzi tyle o system głosowania a o w ogóle zakwalifikowanie nieblogów i kategorii portalu do konkursu.
Nie chciało się Wam porządnie weryfikować to teraz macie nauczkę na przyszłość ;)
Co do wspomnianej “reklamacji” to chyba mleko się rozlało i już po ogłoszeniu wyników i rozdaniu nagród nie możecie od tak cofać co już zostało powiedziane i przyznane.
I nie mam nawet cienia żalu do Jacka Ka, ponieważ on tylko obnażył dziurawy system Waszego konkursu i sam w sobie nie jest niczemu winien.
Właśnie dotarła do mnie przewidziana w regulaminie konkursu reklamacja w sprawie uznania wpisu Jacka Ka za blog.
Reklamacja raczej trudna do wyjaśnienia, wszystko zgodne z Regulaminem Konkursu:
http://www.wiadomosci24.pl/artykul/regulamin_konkursu_bloger_2009_roku_120039.html
Podmiot urządzający konkurs
Art.1
Konkurs organizowany jest przez redakcję gazety internetowej Wiadomości24.pl, należącej do Polskapresse Sp. z o.o. z siedzibą w Warszawie (02-672) przy ul. Domaniewskiej 41, zwanej dalej Organizatorem.
Zasady ogólne konkursu
Art. 5.
W konkursie biorą udział wyłącznie blogi w języku polskim, utworzone przed 1 grudnia 2009 roku. Pod uwagę brane są wpisy pochodzące wyłącznie z roku 2009.
Zgłoszenia
Art. 10.
1. Zgłoszenia są przyjmowane od 7 stycznia do 3 lutego 2010 roku włącznie.
2. Organizator zastrzega sobie prawo do odmowy przyjęcia zgłoszenia bloga.
Ciężka sprawa…
Z jednej strony regulamin stanowi:
“Przez blog rozumie się stronę internetową, na której znajdują się WPISY uporządkowane ze względu na czas ich umieszczenia, mające charakter zindywidualizowanych wypowiedzi autorskich.”
(liczba mnoga, porządek chronologiczny -> nie może być mowy o jednym wpisie)
A z drugiej Jacek Ka nie ukrywał, że:
“Blog, a właściwie jak na razie JEDEN WPIS dosyć długi dotyczący nowoczesnych metod głosowania i ich ewentualnego wpływu na kształt demokracji.”
Jacek Ka zrezygnował właśnie z nagrody w konkursie.
Uważam, że to bardzo słuszny krok który pozwoli mu uniknąć kompromitacji po tej akcji popierania bloga z jednym wpisem przez uzytkowników portalu kontrowersje.
Na marginiesie czy wiecie jak Wielgucki (Matka Kurka) m.in. motywował swoich ludzi do popierania blogów z kontrowersji w konkursach na Onecie i W24? Wystawił portal kontrowersje.net na aukcję na Allegro i zagroził że jeśli portal będzie miał dalej nędzne wyniki, nie będzie wygrywał w konkursach i nie wzrośnie klikalność – to zwinie interes. Stąd pewnie część blogerów postawionych pod ścianą tak popierała blogi w konkursach.
P.S.
Nie rozumiem oburzenia Wielguckiego co do negatywnych ocen jego strony na MYWOT. W ocenie reputacji jest są tam następujace kategorie:
1. bezpieczeństwo dzieci – czy kontrowersje.net są stroną bezpieczną dla dzieci? Biorąc pod uwagę ilość wulgaryzmów w samych nawet tytułach wpisów Wielguckiego i innych przed wejściem na stronę powinno otworzyć się zapytanie “Czy masz ukończone 18 lat”.
2. Prywatność i wiarygodność – Wielgucki ma na swoim koncie jako administrator: pośrednie zagrożenie ujawnienia IP jednego z użytkowników (groźby w stylu “Twoje IP powie mi skąd nadaje” w stosunku do “niepokornego” blogera) oraz edycję bloga (wstawienie m.in. znaczka PZPR na jednym blogu i nadużywanie praw administratora w celu edycji komentarzy i podszywania się pod kilku nieprzychylnych Wielguckiemu blogerów w celu ośmieszenia ich). Można powiedzieć że na kontrowersje.net Wielgucki jako administrator zdeptał prywatniość i ochronę praw osobistych cześci blogerów. Dodałbym jeszcze tolerowanie blogów podszywających się pod Palikota, Migalskiego itd.
3. Nienawistne treści – parę ostatnich wpisów Wielguckiego mówi chyba wszystko.
To tak jak ze zwycięstwem filmowego Stasia z filmu “W pustyni i w puszczy” który urągał inteligencji wykształconego czytelnika, a mimo wszystko wygrał.
Również ostatni raz startowałem w tym konkursie – chyba że coś się zmieni w zasadach głosowania – ale na to nie liczę.
Pozdrawiam i gratuluje dobrego wpisu!
PS. Ech :(
http://www.internetstandard.pl/news/357209_2/Blog.roku.wybrany.przez.pomylke.html