• Web Office za darmo – żegnamy Google Docs i inne.

    Microsoft najpierw kopnął w kostkę Google przy pomocy Bing.com (cios ten jest coraz bardziej odczuwalny bo Bing według MS w maju urósł aż o 8%), a teraz z impetem przywalił w jaja internetowemu monopoliście ogłaszając, że webowa wersja Offica 2010 będzie dostępna za darmo. Teraz już wiem skąd Google wyskoczyło z informacją o Chrome OS – niestety informacja była za wcześnie i “ciemny lud” nie do końca ją kupił (jako sukces), nie udało się też przyćmić wczorajszego komunikatu od Microsoftu.

    MS szaleje – widać, że gigant stawia dość sporo na jedną kartę czyli konkurowanie z Google w internecie. Dlaczego jest to ryzykowana zabawa? Duża część zysków Microsoftu pochodzi z sprzedaży Offica, puszczając na rynek wersje darmową można liczyć się z spadkami zyskowności z tego produktu. Microsoft nie miał jednak wyjścia – dłuższa nieobecność w sieci powodowała napędzanie użytkowników do pakietu narzędzi biurowych od Google, z kolei wprowadzenia opłaty za usługi web przy darmowym Google Docs nie miało by dużego sensu. Google i konkurenci MS przyparli w pewnym sensie Microsoft do muru, jest to jednak zła taktyka. Zawsze powinno zostawiać się przeciwnikowi jakąś drogę ucieczki w przeciwnym wypadku zaatakuje on z pełną determinacją, a tego chyba nikt nie chce.



    Z pewnością Google nie jest zadowolone z takiego obrotu sprawy. Użytkowników pakietu Office jest ok 400 milionów, i oni właśnie będą namawiani do skorzystania z darmowej onlinowej wersji tego produktu. Ilu z nich korzysta w zastępstwie z Google Docs tego nie wiadomo, ale można być pewnym że wrócą oni do produktu, który znają i do którego są przyzwyczajeni. Google świetnie rozwiązało w Google Docs prace grupową, co na to Microsoft? Office 2010 umożliwi pracę na jednym dokumencie zarówno użytkownikowi pracującemu w wersji webowej jak i temu z wersji klasycznej pracującej na PC. Wszystko to odbywać się będzie w czasie rzeczywistym czyli bez żadnego blokowania dokumentu lub też odświeżania po zapisaniu.

    Microsoft wraz z swoją najnowszą wersją pakietu Office wprowadza również chmurę do korporacji (oprócz klasycznego pakietu desktopowego). Robi to na dwa sposoby, oferując hostowane rozwiązanie gdzie wszystkie pliki przechowywane są na serwerach MS. Drugą opcją jest hostowanie aplikacji na serwerach firmowych wewnątrz firmowej sieci. Bazą dla tego rozwiązania będzie SharePoint, która ma pełnić rolę dysku z dokumentami (w dużym uproszczeniu). Wydaje mi się, że opcja druga jest świetnym rozwiązaniem dla dużych korporacji, które nigdy nie zdecydowały by się na całkowite przejście w “chmurę”, pozwoli to nie tylko na łatwiejsze zarządzanie pakietem Office ale też na optymalizację kosztów (licencje) na tych użytkownikach którzy w bardzo ograniczony sposób korzystają z podstawowych narzędzi czyli edytora tekstu i arkusza kalkulacyjnego.

    Pytanie jak Microsoft będzie rekompensował starty wynikające z darmowej wersji internetowej Office 2010? Czy w aplikacji pojawią się reklamy? Z pewnością będzie to możliwość transferu ruchu i użytkowników na Bing.com (a tam wiadomo jak się zarabia) – ciekawe jest tylko czy to wystarczy? W skład Office 2010 w wersji webowej wchodzić będzie edytora tekstu, arkusza kalkulacyjnego, aplikacji do prezentacji oraz do notatek, możliwe więc że kolejne produkty będzie można dokupić?

  • KOMENTARZE

    1. ziben

      ha rewelacja!

      Czekalem na ten moment od dawna… rzeczywiscie moze to byc walka na noze!

    2. Leree

      Gro przychodów z Office pochodzi z licencji grupowych dla firm. Upłynie jeszcze sporo wody w Gangesie zanim firmy zrozumieją i przeniosą się na aplikacje webowe. Więc spadek przychodów nie bedzie natychmiastowy. Rynek detaliczy dla office nie jest tak duży, a ceny – koszty produkcji, dystrbucji, reklamy itp to pewnie nie jest rewelacyjna marża.

    3. grzybu

      Powiem szczerz, że nie korzystałem nigdy z tzw. dokumentów online. Zawsze jechałem sobie na starym zakupionym dość dawno Office. I w zupełności mi to wystarczało. Twój wpis jednak zachęcił mnie do pobawienia się tym narzędziem… i może zmiany przywyczajeń. Ciekawą sprawą może być pisanie dokumentów online.

    4. SiliconMind

      No i pozamiatane :) O dochody MS też bym się nie martwił. Z tego co wiem MS zarabia na Office na czysto około 30mln… dziennie. Głównie są to pieniądze pochodzące tak jak pisał Leree, od klientów korporacyjnych. Oni raczej nie prędko (jeśli w ogóle) przesiądą się na on-line’ową wersję Office.

      O tej wersji office chodziły pogłoski już od końca zeszłego roku a premiera miała być na wiosnę. Trochę się opóźniło, ale warto było czekać. Pierwotnie miała być wymagana instalacja jakiegoś małego klienta desktopowego, teraz najwyraźniej obejdzie się bez niego i pewnie stąd to opóźnienie.

      Przyznam, że po niemiłych doświadczeniach z Google Docs (co by o nich nie mówić, są bardzo prymitywne) nie mogę się już doczekać kiedy będę mógł wypróbować nowe dziecko MS. A za rok czy dwa jeszcze się okaże że im ten Office Online na zdrowie wyszedł :) W końcu co by o MS nie mówić, to już nie jest ta sama firma co w latach swojej największej ‘nie-świetności’.

    5. SiliconMind

      A najśmieszniejsze jest to, że webowa wersja MS Office będzie pewnie mniej zasobożerna niż desktopowy Open Office.

    6. Mr. Boo

      Zna ktoś link bezpośredni do Web Office?

    7. Damian Swiderek

      @Leree

      Nie zgadzam sie co do kosztow i wody w Gangesie. Jesli przyjrzec sie ile kosztuje migracja z office 2003 do 2007, dla 25000 uzytkownikow i ilosc pracy, ktora musi wykonac dzial IT, okaze sie ze Office 2010 WEB bedzie pierwszy ktory bedzie proponowany przez dzialy IT wlasnie :-). W licencjonowaniu sie nie wiele zmieni, natomiast dla calego Cloud Computing to naprawde Wielki dzien :-)

      http://synergypeople.wordpress.com/2009/07/13/microsoft-office-2010-czyli-reloaded/

    8. Szymon

      W końcu Microsoft pomyślał o uciekających klientach. Ładne założenia – zobaczymy jak wyjdzie to wszystko w praktyce.

    9. Rafał

      Robi się ciekawie. Moim zdaniem to bardzo dobry ruch.

    10. Virusek

      od dawno korzystam z docs.google.com, choć trzeba przyznać, że wciąż nie dorównuje funkcjonalnością officowi. Na tej walce napewno zyska użytkownik i tylko to mnie tak naprawdę obchodzi

    11. Paweł Małkowski

      Trudno będzie MS zdobyć internautów korzystających do tej pory z Google Dokumenty, który jest po prostu wygodny w użyciu i ma wszystkie niezbędne (czytaj podstawowe) funkcje. Statystycznemu użytkownikowi Office’a nie są potrzebne żadne wybujałe funkcjonalności.
      Co do punktu biznesowego, to myślę, że do komercyjnego wykorzystania onlineowy MS Office będzie płatny, to jedynie sensowne rozwiązanie. A co do zarobku na Office to chyba właśnie kasa płynie głównie od firm, a nie pojedynczychc użytkowników.

      Czy MS WebOffice będzie działać na każdej przeglądarce, na każdym systemie?

    12. PiotrB

      @Paweł Małkowski:

      Czy MS WebOffice będzie działać na każdej przeglądarce, na każdym systemie?


      Taki sharepoint np. niezbyt dobrze działa pod innymi przeglądarkami. Poza tym, każdy kto korzystał z sharepointa, zastanowi się mocno zanim skorzysta z kolejnego tego typu rozwiązania. Ja na dziś w temacie ‘dokumenty w sieci’ wybieram GDocs

    13. Paweł Małkowski

      @PiotrB

      Świetnie, ja też zostaje przy GD, nie pamiętam żebym kiedykolwiek pracował w IE, więc np. działanie w FF, czy Chrome to dla mnie priorytet.

    14. SiliconMind

      @Paweł Małkowski:

      Czy MS WebOffice będzie działać na każdej przeglądarce, na każdym systemie?


      O ile kojarzę Web Office ma działać na SilverLightcie, więc zadziała na każdej przeglądarce, która go obsłuży. MS w oficjalnej zapowiedzi wspomniał, że Web Office ma działać na wszystkich znaczących przeglądarkach (wymienili IE, FF i Safari).

    15. Office w sieci? | NomadowyBlog.pl

      [...] na antywebie napisał notkę o ruchach Microsofta w stronę sieci, a dokąldniej o Web Office za darmo – żegnamy Google Docs i inne. News, jak to news… niestety, antyweb coraz mniej przestaje mi się podobać (ale to [...]

    16. Sebastian

      @Paweł Małkowski:

      Trudno będzie MS zdobyć internautów korzystających do tej pory z Google Dokumenty


      Zgadzam się. Będzie to trudne bo google docs to coś doskonale funkcjonującego w pakiecie z innymi rozwiązaniami takimi jak kalendarz, poczta… ale arkusz kalkulacyjny jest za prosty i Excel on-line to będzie poważny konkurent.

    17. Grzegorz Marczak

      @Paweł Małkowski:

      Co do punktu biznesowego, to myślę, że do komercyjnego wykorzystania onlineowy MS Office będzie płatny, to jedynie sensowne rozwiązanie. A co do zarobku na Office to chyba właśnie kasa płynie głównie od firm, a nie pojedynczychc użytkowników.

      Oczywiście, że będzie płatny – ale licencja na 3,5 produktu odsługiwanego przez web na pewno będzie mniej kosztowna niż pełen pakiet instalowany na PC.

    18. skok22

      Prawda jest taka – jeżeli ktoś próbuje nastąpić Microsoftowi na odcisk to źle kończy. Widocznie naukowcy z Google o tym zapomnieli.

    19. Paweł Małkowski

      @Sebastian
      Z doświadczenia wiem, że większość ludzi i tak nie wykorzystuje pełnej funkcjonalności Excela, ale wiesz teraz można poczekać na krok Google, które mogło podejrzewać co szykuje MS i przygotować już stosowne uaktualnienia.

    20. Paweł Małkowski

      @Grzegorz Marczak

      Oczywiście, że będzie płatny – ale licencja na 3,5 produktu odsługiwanego przez web na pewno będzie mniej kosztowna niż pełen pakiet instalowany na PC.

      No tak nie pomyślałem o tym. Już się nie mogę doczekać cennika.

    21. mantrid

      zaatakuje on z pełną determinacją, a tego chyba nikt nie chce.


      klient chce :)

      jest jeszcze sprawa jakości i stabilności takich technologii – jak ktoś próbował używać webowego outlooka to wie o co mi chodzi :) jeśli Web Office będzie tak zarzynął przeglądarę jak webowy outlook, to klienci wrócą do desktopów, albo do Google Docs

    22. Suiseki

      Odkąd Google Documents dodało brakujące funkcjonalności Office przestał mnie interesować.

    23. vonLeeb

      Ja bym poczekał z tymi zachwytami :). Podejrzewam, że MS nie wpuści do weba wszystkich funkcji z pakietu desktopowego. Może sie okazać, że wersja webowa niewiele będzie odbiegać od tego co oferuje dziś Google. Oczywiście to mogą być moje bezpodstawne wątpliwości, ale na miejscu MS z oczywistych powodów nie puściłbym w sieć tego samego co w desktop, za który wiara płaci sporą kasę. A reklamy binga można przecież wpuścic w tanśzą wersję, albo bezpłatną instalowaną na desktopach.

    24. hmmmm

      radze sie zapoznac ze stroną office online, gdzie podobne rozwiazania juz są

    25. Paweł Małkowski

      @SiliconMind


      O ile kojarzę Web Office ma działać na SilverLightcie, więc zadziała na każdej przeglądarce, która go obsłuży. MS w oficjalnej zapowiedzi wspomniał, że Web Office ma działać na wszystkich znaczących przeglądarkach (wymienili IE, FF i Safari).

      To może być ciekawe. Jedyny problem to taki, że SL trzeba doinstalowywyać, a JS już nie. No ale jeśli WebOffice będzie na tyle dobry, to pomoże także w promocji samego SL.

    26. Paweł

      W skład Office 2010 w wersji webowej wchodzić będzie edytora tekstu, arkusza kalkulacyjnego, aplikacji do prezentacji oraz do notatek, możliwe więc że kolejne produkty będzie można dokupić?

      Hm, Panie Grzegorzu chyba się coś w stylu rozjechało… tzn. chyba nie ten przypadek… “edytora” chyba “edytor”. oraz arkusza, aplikacji.

    27. Integralny

      Używam Google Docs i raczej nie zmienię swojego przywyczajenia. Bardziej ufam Google niż Bilowi.

    28. szpadel83

      @Paweł Małkowski:

      Trudno będzie MS zdobyć internautów korzystających do tej pory z Google Dokumenty, który jest po prostu wygodny w użyciu i ma wszystkie niezbędne (czytaj podstawowe) funkcje. Statystycznemu użytkownikowi Office’a nie są potrzebne żadne wybujałe funkcjonalności.


      Jestem użytkownikiem GDocs i… im dalej w las tym więcej drzew :/ co mnie najbardziej boli, to NIGDY nie wiem jaki będzie wydruk dokumentu :D inne proste funkcjonalności to funkcje nie zawsze zrozumiałem dla polskiego usera oraz w wielu przypadkach brak podstawowych funkcji czy problemy z obsługą zbyt “dużych” dokumentów. Jeżeli to prawda, że będzie za free to pomimo, że uwielbiam wszystko co z Googla, to w tym przypadku się przesiądę w ciemno.
      Najważniejsze, że skorzysta użytkownik !!!

    29. tomek

      swietny ruch M$ – wersja na chmurach korporacyjnych to bedzie to (o ile nie zrobia majstersztyka na poziomie visty)

      pamietajmy, ze gdzie 2 sie bije tam trzeci korzysta – apple tez pewnie wejdzie z takim systemem. potem open office :P
      moze bedzie mniej panikowania zwiazanego z potega google
      - zycze obu firmom doskonalych produktow ;)

    30. SiliconMind

      @Paweł Małkowski


      Silverlight jest już bardzo dojrzały i prezentuje zadziwiające możliwości: http://channel9.msdn.com/shows/Continuum/QuakeLightPreview/ – nie widzę więc powodu, żeby nie dać mu szansy.

      I jeszcze cytat odnośnie podanego przeze mnie linka:

      The demonstrated resolution here is 640×480 and is written in pure C#. The rendering part is as fast as possible given the current Silverlight limitations. Please note that no real optimizations were performed yet so this should improve soon.

    31. SiliconMind

      Przepraszam za podwójnego posta, ale ten cytat miał być nieco dłuższy:

      Please note that the original Quake game was running by default in a 320×240 screen resolution and most critical parts were coded in highly optimized assembly code (John Carmack).

      The demonstrated resolution here is 640×480 and is written in pure C#. The rendering part is as fast as possible given the current Silverlight limitations. Please note that no real optimizations were performed yet so this should improve soon.

    32. mirek

      A co myślicie o Zoho ? Nie tylko aplikacje Office’owe ale i projekty, meeting, crm. Wszystko pod jednym loginem. Jeszcze nie wszystko po polsku ale najważniejsze już mają.

    33. KosciaK

      @szpadel83
      Bo GDocs służy do edycji dokumentów, które i tak drukowane nie będą.

      Swoją drogą porównywanie GDocs do Office’a to IMHO spory błąd GDocs jest prostym edytorem, wręcz prostackim, posiadającym tylko najpotrzebniejsze funkcje. Już szybciej przyrównałbym GDocs do windowsowego Wordpada. Lekkość, szybkość i prostota bez zupełnie zbędnych w 99% przypadków bajerów.
      A jeśli ktoś chce poważny edytor online to już teraz ma Zoho Writera.

    34. Jakub Połeć

      Moim zdaniem to nie jest kwestia zarobku, ale przetrwania. Dziś wiemy że nie ma odwrotu od pełnej komunikacji między desktopem a on-line. Microsoft zagapił się nie pierwszy raz i teraz słusznie próbuje to nadgonić. Rzesza milionów użytkowników pchnięta w Internet skruszy każdy inny produkt. Więc za chwilę jeśli GDoc nie będzie kompatybilny (*teraz to prostsze niż kiedyś) to nikt go nie będzie używał. Poza tym Live już ma obsługę POP/IMAP więc Microsoft moim zdaniem planuje dość szerokie pójście w strefę on-line, a to tylko dobrze nam konsumentom wróży. Dziś nie ma miejsca na wadliwe produkty – vide Vista – i myślę że Microsft to rozumie teraz znacznie lepiej niż kiedyś.

    35. as

      Wiecie dlaczego pozamiatane?

      Ja już wiem. Zainstalowałem dodatek, który pozwala zapisywać z tradycyjnego Microsoft Office dokumenty w obszarze roboczym, który pozwoli odczytywać go w OFFICE LIVE. Daaaaaaaamn! To jest to.

      Ok. Nawet na siłę z pewnych mi względów używałbym nadal Google Docs – też ze względu na różne usługi, które w ramach Google mam zintegrowane ALE ALE ALE…w Microsoft to dopiero integracja…

      GDYBY Microsoft poprawił swój kalendarz i upodobnił do tego z Google i parę innych drobiazgów, bez których nie mogę sprawnie pracować – rozstałbym się z Google dodatkami różnymi….oj nawet może pocztę bym założył tam…bo jest dobra.

    36. as

      O integracji MS OFFICE z OFFICE LIVE: http://office.microsoft.com/pl-pl/officelive/FX102382801045.aspx

      Jeszcze brakuje mi dodatku do FIREFOX – ale pewnie niebawem się pojawi i faktycznie: żegnajcie Google Docs i inne.

    37. Tomek

      5 groszy tez dołożę:) jak dla mnie to w sumie zwycięstwo Google, po pierwsze Microsoft się ugiął i wprowadzi podobne rozwiązanie jak Google, prawdopodobnie jak by nie oni przez najbliższe kilkanaście lat MS nie bawił się w te klocki, druga sprawa to konkurencja dla Google co przełoży się na przerzucenie większych sił na Gdocs i ich rozwój. Podsumowując skorzystamy na tym :)

      Inną sprawą jest że MS i Google ewidentnie poszli na starcie: przeglądarki, wyszukiwarki, dokumenty online… kosci zostały rzucone;) Pytanie co bedzie po?

    38. Ania

      a teraz z impetem przywalił w jaja

      powinno zostawiać się przeciwnikowi jakąś drogę ucieczki w przeciwnym wypadku zaatakuje on z pełną determinacją


      Ach ta antropomorfizacja korporacji ;)
      Fajny tekst!

    39. as

      @Tomek:

      jak dla mnie to w sumie zwycięstwo Google, po pierwsze Microsoft się ugiął i wprowadzi podobne rozwiązanie jak Google

      Oh jakże to nieprawdziwe. To nie jest ugięcie się ale dostosowywanie. MS już wcześniej miał myślenie takie jak ty – “nie uginać się” i znanym jest faktem, że nadrabiali/nadrabiają zaległości w Internecie. Robią to i więcej nie będą się opóźniali.

      “Korzystając z obszaru roboczego, można przechowywać ponad 1000 dokumentów w trybie online, udostępniać je innym użytkownikom oraz mieć do nich dostęp bezpośrednio w programie Microsoft Office Word, Excel lub PowerPoint. Sprawdź kilka przykładów wykorzystania obszarów roboczych. ”

      Czyżby ograniczenie do 1000 dokumentów? A gdyby chcieć więcej? $? Tego nie wiem jeszcze.

      Poza tym w OFFICE LIVE próbuje utworzyć dokument np. Worda lub Excel to otwiera mi desktopowego Worda lub Excela (i gdy ma się dodatek to można zapisać do obszaru roboczego online bezpośrednio na OFFICE LIVE – fajne rozwiązanie ALE: gdy chcę z poziomu desktopu zapisywać dokument żeby później otworzyć go logując się uprzednio do Office Live to chcę zapisywać z poziomu desktopu a gdy chcę np. utworzyć dokument na kompie na którym nie ma Office to już nie utworzę? Tego nie testowałem no ale ewidentnie gdy chcę tworzyć coś (dokument czy arkusz) to otwiera mi desktopowe programy Office’a. O CO CHO. Jeśli chodzi o tworzenie notatek, listy zadań to z poziomu browswera da się.

    40. as

      Sorry, że tak naparzam tymi komentarzami (nie mogę edytować) ALE naprawdę podjarałem się, że będzie to coś na wzór GOOGLE DOCS i innych – ale po pierwszych testach (albo ja czegoś nie wiem, nie doczytałem) stwierdzam, że zaszła pomyłka: wcale nie “żegnamy Google Docs”. Czy to utworzyć arkusz, dokument czy prezentację – otwiera odpowiedniki z desktopowego Office.

      Żegnać Google Docs to moglibyśmy – gdyby Microsoft wprowadził część funkcjonalności chociaż jako aplikację webową – taki webowy odpowiednik np. Microsoft Word. W chwili obecnej wygląda mi to tylko na: taki rozbudowany webowy Dropbox.

      Ps. Przy tym wszystkim jak na razie podoba mi się bardzo idea tego zapisywania z desktopowego Office do obszaru roboczego Office Live – i możliwość odczytania – i tu nie napiszę … gdziekolwiek – bo z tego co przetestowałem i opisywałem powyżej wynika – że trzeba mieć Office desktopowy na kompie. Buuuuuuuuuuuuu!

    41. as

      Grzegorz zanim zaakceptujesz ostatni komentarz, proszę dodaj ten tekst do niego jako EDIT pod spodem. Otóż zauważyłem (gdy utworzyłem obszar roboczy- Spotkania …GENIALNE! ..a można tworzyć różne rodzaje – i są gotowe szablony – obszarów roboczych), że można przeglądać dokumenty Word, PowerPoint i Excel….ale nawiązując do tego co pisałem wcześniej – EDYTOWAĆ MOŻNA TYLKO PRZY POMOCY – desktopowego Office’a.

    42. Tomek

      @as:To nie jest ugięcie się ale dostosowywanie.

      Jak zwał tak zwał na jedno wychodzi. Przedstaw mi jeden dowód dlaczego MS postępuje tak nie biorąc pod uwagę “dostosowywanie” się do Google i realiów?

      @as:MS już wcześniej miał myślenie takie jak ty – “nie uginać się” i znanym jest faktem, że nadrabiali/nadrabiają zaległości w Internecie. Robią to i więcej nie będą się opóźniali.

      Co do wycieczki w stylu miał myślenie takie jak ty za bardzo nie rozumiem po co, na co i co to ma wspólnego z moim komentarzem… ale zostawmy już to.

      Jeśli chodzi o OFFICE LIVE oceniam na plus, nie jest źle, aby było jeszcze lepiej.

    43. Grzegorz Marczak

      @as:

      ord, PowerPoint i Excel….ale nawiązując do tego co pisałem wcześniej – EDYTOWAĆ MOŻNA TYLKO PRZY POMOCY – desktopowego Office’a.


      ale przecież to co ty testujesz to nie jest wersja web offica :)

    44. as

      @Grzegorz Marczak:

      ale przecież to co ty testujesz to nie jest wersja web offica :)

      O nie. Poważnie? Ależ mnie zmyliły te … usługi. [" (korzystam z PSI)]. W takim razie zdziwię się bardzo jeśli MS nie połączy Web Office’a z tym Office Live.

    45. SiliconMind

      @Tomek:

      druga sprawa to konkurencja dla Google co przełoży się na przerzucenie większych sił na Gdocs i ich rozwój


      Teoretycznie tak, sęk w tym, że Google się lekko udupiło technologicznie. GDocs śmiga na JavaScripcie, a ten choćby i na sterydach nie dorówna możliwościom jakie stworzył sobie MS dzięki technologii SilverLight. Google jest więc trochę w kropce – z JavaScriptem za dużo nie zwojuje a mam wrażenie że raczej niezbyt garnie się do tego, żeby przesiadać się na SilverLight żeby móc, jak to mówią, wzbogacić user experience. No bo chyba nikt nie myśli że zamieniliby w tym celu JavaScript na Javę czy Flasha :D
      Mają wprawdzie jeszcze swoje Gears, ale na dzień dzisiejszy pachnie mi to powtórką z ActiveX, a to z kolei jak wszyscy pewnie pamiętają, do dzisiaj odbija się Microsoftowi czkawką.

    46. Wolne myśli o nowych projektach starych gigantów – stream of bytes

      [...] Po startcie nowej wyszukiwarki wszyscy z niepokojem czekali na wyniki i teraz zarówno vbeta, jak i antyweb ogłaszają sukces (AntyWeb w ogóle ogłasza potężne zwycięstwo w wielu bitwach). [...]

    47. Łukasz

      Silverlight w wersji 3 ma (pewnie oprócz innych) jedną super fajną funkcję – jednym kliknięciem można “przenieść” aplikację z przeglądarki na desktop i pracować offline / online. Żadnego dodatkowej instalacji, a odinstalowanie jest tak samo szybkie.

      I dzięki tej jednej funkcji GDoc jest pozamiatane.

    48. Damian Swiderek

      Kilka uwag. Z tego co ja wiem to:
      Office 2010 Web ma byc darmowy na Windows Live, ale z reklamami. Za darmo bedzie rowniez z wersja Profesional. Ma byc oparty na JavaScript, ma byc najwieksza aplikacja napisana obecnie w JavaScript. To tyle ;-)
      Prezentacja mozliwosci
      http://www.youtube.com/watch?v=JBzFdmmeomA
      Uzywam Google Doc i pewnie sie przesiade na Office Web, pytanie tylko ile bedziemy miec prywatnosci na darmowej wersji? pewnie niewiele :-) Juz widze jak silnik Binga indeksuje moje dokumenty by wyswietlic reklamy specjalnie dla mnie, dokladnie tak jak Google. Ale to jest cena darmowych rozwiazan

    49. NIN

      @Damian Swiderek:

      Prezentacja mozliwosci
      http://www.youtube.com/watch?v=JBzFdmmeomA

      W tym filmiku MS pokazuje przykłady działania na Firefox. WOW! Microsoft naprawdę się zmienia. Czyżby to zasługa Ballmera? Teraz on jest sternikiem. To jest wariat i geniusz i wyluzowany biznesmen. Różowo widzę przyszłość Micorosftu. Kiedys MS zazdrośnie pomijał temat konkurencji…a teraz na luzie przykłady ich produktów na Firefox – koniec świata normalnie :)

    50. Pongo

      @NIN:

      Czyżby to zasługa Ballmera? Teraz on jest sternikiem.


      Sternikiem to jest bodajże od 2000 roku, kiedy to objął stanowisko CEO (zwolnione przez Gatesa). Pierwszym wielkim sukcesem za rządów Ballmera był windows xp (2001 rok). Odpowiedzialność za większość późniejszych potknięć również spoczywa na barkach Ballmera (szczególnie należy mu wypominać zaległości w internecie).

      Ostatnio natomiast (od premiery Visty) nastąpiło dużo przetasowań na innych kluczowych stanowiskach w tej firmie i to właśnie tym posunięciom należy zawdzięczać nadchodzące zmiany.

    51. NIN

      @Pongo:

      Sternikiem to jest bodajże od 2000 roku, kiedy to objął stanowisko CEO (zwolnione przez Gatesa). Pierwszym wielkim sukcesem za rządów Ballmera był windows xp (2001 rok).


      Nie do końca tak było … tzn. tak ale to półprawda. Bo Gates nadal pozostawał na ważnym stanowisku i w dodatku był strategiem. Ballmer wtedy tylko zatwierdzał. MS to dziecko Gatesa a Ballmer zawsze był u jego boku gdy trzeba było. Wierny i oddany bezwzględnie. Dopiero w 2006 gdy Gates ogłosił stopniowe wycofywanie się ze stanowiska obsadził na stanowisku długofalowego zarządzania strategią Craiga Mundie a Ray Ozzie był operacyjnym, który zmagał się z codziennymi problemami – stopniowo im delegował obowiązki. Myślę, że ostatnie dobre posunięcia i porzucenie ignorowania konkurencji np. Google’a to zasługa właśnie Craiga Mundie i Ballmera – ta kooperatywa to spowodowała.

      Co do Visty to uważam, że to było zamierzone – choć niektórym może się taki ryzykowny ruch w głowie nie mieścić – ale gdyby skalkulować wszystkie dane, które są im dostępne (jest ich ogrom) to opłacało się zachwiać rynek gniotem żeby w chwale wypuścić Windows 7. Przecież tak było z Windows ME…Vista to taki Win ME po którym wychodzi XP (Win 7).

    52. Pongo

      @NIN

      Szczegółów nie znam. Wiem tylko, że najwyższe stanowisko wykonawcze piastuje Ballmer juz od bardzo dawna. A czy był na tym stanowisku tylko marionetką to raczej ich wewnętrzna sprawa, oficjalnie za całościową strategię firmy odpowiada jej CEO.

      Gates pracował w firmie aż do 2008 roku ale… z tego co pamiętem to piastował już tylko stanowisko głównego architekta oprogramowania. Teraz natomiast nie jest już żadnym pracownikiem, został zastąpiony przez innych ludzi (właśnie przez Raya Ozzie), czyli nie przez Ballmera. Jemu sytuacja się chyba od 2000 roku nie zmieniła. Gates oczywiście pozostaje w radzie nadzorczej jak na głównego akcjonariusza przystało.

      Osobiście bardzo nie lubię Ballmera. Uważam, że jest to zwykły znerwicowany (czasem agresywny) handlowiec (taką miał role gdy zaczynał pracować w MS – i juz mu zostało). Nie ma nic z wizjonera. Poecam Youtube jako źródło informacji. Są tam wypowiedzi tego pana między innymi o iPhone’ie, serwisach społecznościowych itp. Ogólna zasada jest taka – jesli Ballmer skrytykuje (a raczej zmiesza z błotem) jakiś produkt konkurencji, to oznacza, że ten produkt prawie na pewno okaże się wielkim sukcesem.

      A jeśli chodzi o Vistę. Jestem pewien, że nie ma tu żadnego drugiego dna. Gdy pracowałem jako sprzedawca komputerów, zawsze odradzałem klientom Viste. Oni zresztą często sami prosili o XP. Microsoft po prostu sie przeliczył. Myślał, że można wydać szajs, bo ludzie i tak kupią. Na szczęście okazało się, że w ciągu ostatnich 10 lat świadomość klientów na temat komputerów znacznie się zwiększyła. Poza tym MS chyba nie przewidział boomu na netbooki.

      Windows ME był eksperymentem który musiał okazać się porażką z jednego prostego powodu. Wyszedł po Windowsie 2000, który był bardzo dobrym systemem opartym na jądrze NT. System oparty na DOS-ie nie miał szans w tym starciu. Microsoft na szczęście szybko się pokapował i wydał XP, który był solidny i szybki jak win 2000, a bajerancki niczym ME. Czas i wysiłek na produkcję ME okazał się zmarnowany, zwykła strata dla firmy (i dla klientów, którzy ten system kupili). Nie można w żadnym wypadku twierdzić, że ME zachwiało rynkiem, ani że system ten pomógł zwiększyć sprzedaż XP.

      Podobną stratą jest Vista. Na szczęście wygląda na to, że Seven powtórzy sukces XP.

    53. Web Office nie całkiem za darmo | Webly.pl | Blog o Internecie i IT

      [...] Hazan pożegnał na swoim blogu Google Docs i “inne”, na wieść o darmowym Web Office. Znając politykę Microsoftu, sceptycznie odnosiłem się do webowej aplikacji biurowej od tej firmy. Korzystam z Google Docs już od ponad roku, gdyż do większości rzeczy jakie muszę zrobić w pakiecie biurowym jest dla mnie wystarczający. By legalne korzystać z webowego pakietu office’a w firmie należy opłacać abonament (bez możliwości pracy w grupie)  lub wykupić licencję… która kosztuje od 4 545 do 41 134 dolarów, czyli od 13 741 do 124 364 zł. Ciekawe czy Hazan nadal będzie chętny na Office’a? [...]

    54. Fan Club Pw

      na stronie MS można wszystko online przetestowac już dawno wiec nie wiem o co hallo :) a share point to narzędzie zwyczajnie zajebiste :) tyle opcji że Pan Wimmer nigdy nie znajdzie takich narzędzi online i za darmo, polecam pobawić się tym przez kilka dni :)

    Odpowiedz

    Connect with Facebook

  • W POPRZEDNIM TYGODNIU

    Szkicek.pl - Poddaj się ocenie
    Video na żywo z konferencji Apple tylko dla makowców
    Priorytety w Gmail - tego potrzebowałem!
    Najciekawsze było nowe Apple TV, ale..
    Finser.pl czyli zarządzania finansami dla wytrwałych
    A hunter shoots a bear - świetne!
    iSpot (nie) dla idiotów czyli Apple TV (99$) za 999 PLN
    Google jeszcze w tym roku z konkurencją dla iTunes?