3

Volkswagen Beetle powróci? Firma rozważa wersję elektryczną

Koncern Volkswagen zamierza przebudować ofertę tak, by znalazło się w niej wiele aut zeroemisyjnych lub niskoemisyjnych. Wykonując kroki w tym kierunku, firma może sięgać do swojej historii, czerpać z długiej tradycji produkowania pojazdów. Oczywiście jest w tym element grania na nostalgii, co może być dobrze widoczne w przypadku VW Beetle, czyli popularnego Garbusa. Korporacja nie wyklucza, że przedstawi światu elektryczną wersję tego auta.

VW Beetle to legenda. Jeden z najpopularniejszych samochodów w historii, produkowany przez dekady, odświeżany. Niezwykle ciekawe jest to, że auto, które stało się częścią kultury masowej, niejednokrotnie trafiło na srebrny ekran, było kojarzone m.in. z ruchem hippisów, powstało na zlecenie Adolfa Hitlera. Dyktator zażądał samochodu dla ludu, a Ferdinand Porsche tę potrzebę zaspokoił. Andrea Hiott napisała na temat tej maszyny, całej jej historii, fascynującą książkę, z której można się dowiedzieć, w jakich okolicznościach auto powstawało i torowało sobie drogę na szczyt.

To jednak przeszłość. Jaka będzie przyszłość? Elektryczna. Tak przekonuje Tesla, tym tropem idą kolejni producenci. Po aferze dieselgate, podobną ścieżką musi też podążać Volkswagen. Jeden z decydentów firmy, Herbert Diess, stwierdził niedawno, że korporacja rozważy powrót do VW Beetle. Tym razem w „zielonej” wersji, czyli elektrycznej. Można stwierdzić, że historia zatoczy koło: pierwotnie Beetle nie był elektrykiem, ale posiadał napęd na tylną oś, z czego potem zrezygnowano – wersja elektryczna miałaby wrócić do starej koncepcji. Wypada też podkreślić, że Ferdinand Porsche konstruował samochody elektryczne i hybrydy już pod koniec XIX wieku – niezły fundament do budowania nowej narracji koncernu.

Czy ten projekt będzie realizowany? Na razie trudno stwierdzić. Wydaje się jednak mało prawdopodobne, by firma nie wykorzystała takiego potencjału, porzuciła symbol kojarzony na całym świecie…