Co było na Megaupload, każdy wie. A jak nie każdy, to przypomnę – tona pirackich plików. Ale były też te bardziej legalne pliki – dokumenty związane z pracą albo z życiem osobistym użytkowników. Gdy FBI zamknęło serwis, użytkownicy Ci stracili dostęp do swoich dokumentów, a teraz, nie na żarty wkurzeni, chcą kierować sprawy do sądu – czy to przeciwko władzom USA, czy też przeciwko FBI.

Partie Piratów z różnych zakątków świata, głównie z Hiszpanii i Wielkiej Brytanii zaczęły analizować całą sprawę pod kątem możliwości złamania prawa przez władze USA. Zaczęły też gromadzić skargi użytkowników – zarówno tych prywatnych, jak i firm czy organizacji – poszkodowanych przez zamknięcie Megaupload. Gdy odpowiednie dane zostaną zebrane, Partie Piratów planują złożenie oficjalnych skarg na władze USA. Po co? Jak informuje partia Piratów z Katalonii, by sprawiedliwości stało się zadość. Cokolwiek to znaczy.

Jednocześnie Partie Piratów informują, że nie popierają ideologii czy działalności twórców serwisu Megaupload, a jedynie stają w obronie osób, które z serwisu korzystały zgodnie z prawem, do przechowywania i dzielenia się plikami, do których prawa posiadały. ReadWriteWeb zwraca uwagę na to, że ciężko sympatyzować z osobami, które składowały w Megaupload swoje ważne pliki, bez trzymania dodatkowych kopii w innych miejscach – w pełni się z tym zgadzam, aczkolwiek przyznam, że kopią zapasową zawsze był dla mnie Dropbox. Po sytuacji z Megaupload, zacząłem też robić kopie dodatkowe w innych miejscach :).

Mogę się jedynie domyślać, jakim problemem jest dla wielu osób zamknięcie Megaupload. Choć z tego serwisu nie korzystałem, to korzystam aktywnie z Dropboxa, na którym trzymam wszystkie ważniejsze pliki związane z pracą. Wyobrażam sobie swoją “załamkę”, gdyby nagle Dropbox został zamknięty, a ja bym został bez dostępu do tych wszystkich plików, których większość stanowią pisane przeze mnie książki. Zamknięcie takiego “chmurzastego” serwisu faktycznie oznacza wielkie straty finansowe. I tak oto trafiamy głową w ścianę – wielkie korporacje tracą pieniądze, bo Megaupload działa, a mniejsze firmy tracą pieniądze, bo Megaupload zostaje zamknięty. Choć to dość ogólne stwierdzenie.

Nie wiem, co może dać akcja Partii Piratów i składanie oficjalnych skarg na działania rządu USA – najważniejsze zdaje się być odzyskanie plików. W każdym razie, cała ta sytuacja z Megaupload jest fajną lekcją dla użytkowników sieci. Z jednej strony wszyscy dobrze wiedzą, co na serwisie można było znaleźć. Z drugiej strony można dyskutować o tym, czy piractwo jest dobre, czy złe. Ale gdzieś w tym wszystkim są jeszcze użytkownicy, którzy obudzili się z ręką w nocniku i nagle mają pretensje – tu też można dyskutować, czy słusznie, czy też nie. Ale jednego jestem pewien – dla większości internautów jest to lekcja, że jak już trzymać legalne pliki w chmurze, to lepiej robić to w kilku chmurkach, bo może się okazać, że jedna chmura się nagle rozmyje i nic z niej nie zostanie.

Spodobał Ci się tekst? Poleć znajomym:
  • Marcin

    “Ale gdzieś w tym wszystkim są jeszcze użytkownicy, którzy obudzili się z ręką w nocniku i nagle mają pretensje – tu też można dyskutować, czy słusznie, czy też nie.” – to tak jakbym miał mały sklepik internetowy postawiony na sharowanym hostingu, okazuje się, że ktoś inny na tym serwerze robił jakieś nielegalne rzeczy. Serwer zostaje powiedzmy zablokowany przez CBŚ. Budzę się z ręką w nocniku, mam pretensje do firmy hostingowej, CBŚ – nie widzę tutaj za bardzo miejsca na dyskusję czy słusznie czy nie, nie zrobiłem nic złego, a jestem poszkodowany – odpowiedzialność zbiorowa czy cóś?

  • zdanozdan

    hmmm z tego co pamiętam to DropBox synchronizuje lokalne pliki z chmurką więc jak chmurka zniknie to nic nie powinno się stać ….

  • Wojtek

    ta…. i tu 80$ tam 50 GBP, może cos w EUR za 20 E, i czemu by nie coś w Chinach ze-store-ować

  • http://antyweb.pl Grzegorz Marczak

    zdanozdan: hmmm z tego co pamiętam to DropBox synchronizuje lokalne pliki z chmurką więc jak chmurka zniknie to nic nie powinno się stać ….

    zgadza się tutaj nie ma takiego zagrożenia

    • hmmm

      hmmm…takie zagrożenia może nie ma ale….ten DropBox to robi kopie plików, które mam na kompie, tak?…hmmmm

    • daromar

      Takie zagrożenie jak najbardziej istnieje.
      Na Dropboxa można tez wrzucać pliki przez stronę www, a program (przynajmniej windowsowy) ma możliwość synchronizacji tylko wybranych katalogów.
      Więc istnieje możliwość że nie wszystkie pliki czy ich najnowsze wersję będą na komputerze lokalnym.

  • kamil

    na a teraz pomyslcie sobie o wszystkich Waszych ‘chmurach’ :)
    dysk lokalny i to co na moim komputerze to dane do ktorych mam dostep na 100% i pewny
    zapomnijcie o tym calym syfie zwanym chmurami

    • Gruby

      Ale nadal potrzebujesz przynajmniej zapasowego dysku, żeby mieć jako taką pewność, że nie stracisz swoich danych.

  • Tomek

    Problem w tym, że większość chmur korzysta z innych chmur (np. Ubuntu One i Dropbox z Amazona S3 :-). Tak więc nie wystarczy “wybrać kilka chmur” a należy sprawdzić gdzie się fizycznie hostują :-)

    Pozdrawiam

  • http://www.sky4fly.net Stokrotka

    Mogli przynajmniej uprzedzić – ściagneło by sie na szybko chociaz to co najbardziej potrzebne :) Mam wciaz nadzieje ze szybko zostanie uruchomiony ponownie choć w tym mieiacu pewnie juz nie :(

  • Joey

    “Po sytuacji z Megaupload, zacząłem też robić kopie dodatkowe w innych miejscach :).”

    Łatwo się tak mówi, ale wszystko zależy od tego, jak duże są pliki, które chcemy mieć w kilku kopiach w różnych miejscach. Jeśli ważą razem powiedzmy 5 MB, to spoko, wszędzie się to szybko upcha (choćby na zwykłym koncie pocztowym). Ale np. 5 GB? Sam nie mam potrzeby robienia kopii tak dużych ilości danych, ale na pewno są tacy, co taką potrzebę mają i im już nie jest tak do śmiechu.

  • http://sh4dow.pl Tomasz Sh4dow Budzyński

    A ponoc trzymanie plików w chmurze powinno być najbezpieczniejsze, okazuje się że warto robić backup chmury w innej chmurze a później jeszcze na dysku i pendrive. Dla pewnosci obrazki wydrukuje a video nagram na VHS. Są pewne granice paranoi.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000365907704 Paweł Mejdinchina

    Dropbox może synchronizować pliki na kilku komputerach jednocześnie i wszystko jest na tyle zautomatyzowane i proste, że w tym momencie nie widzę sprawniej działającej alternatywy. Megaupload był typowym serwisem, który służył do szatkowania nielegalnych plików i czerpania zysków z ich nielegalnego udostępniania. Dropbox według mnie może spać spokojnie. Przykro mi czytać komentarze osób, które po zamknięciu Megaupload krzyczą jaka to chmura jest niepewna i niebezpieczna.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=1422203394 Michal Kubiak

    hmmm:
    hmmm…takie zagrożenia może nie ma ale….ten DropBox to robi kopie plików, które mam na kompie, tak?…hmmmm

    Tylko tych które chcesz, żeby robił.

  • Suchy

    Troche słaba rada “rób backup w różnych chmurach”. Tzn w przypadku osób które korzystały z płatnych opcji. User płaci to user wymaga. nie wyorbażam sobie np. żebym wszystkie projekty klientów trzymał jeszcze na innych hostingach – płace za jeden to wymagam od tego jednego żeby działał i nie “zgubił” moich plików. Wiem, że megaupload to nie hosting stron ale zasada ta sama.

  • http://www.facebook.com/profile.php?id=100000860300604 Dominik Szaro

    jesli dobrze rozumiem rzad moze zamknac kazdy portal na ktorym beda nielegalne pliki _uzytkownikow_ za samo ich hostowanie wsrod milionow innych plikow. tzn kazdego cloud-storage i webmaila mozna zamknac w ten sposob a po wejscio SOPA rowniez za same linki wiec papa google i internecie ogolnie :) ‘negocjacje’ wielkich nad wprowadzeniem poprawek pewnie juz trwaja a banki zacieraja raczki $$$

  • Ada

    Jeśli było, to sory, ale to bardzo istotne informacje:

    Dlaczego zamknięto MegaUpload? Jednak nie z powodu piractwa?

    Założyciel i pracownicy serwisu MegaUpload jednak nie tacy źli?

    Według najnowszych informacji mamy do czynienia z kolejnym kłamstwem i manipulacją na oczach całego świata. Kilka dni temu na wszystkich portalach rozpętała się dyskusja dotycząca zamknięcia serwisu MegaUpload, który ponoć świadomie szerzył piractwo. Nie był to jednak główny powód zatrzymania Kima Dotcoma, który rzekomo miał dopuścić się fałszerstw oraz prania brudnych pieniędzy. Po upływie raptem tygodnia dowiadujemy się czegoś zupełnie innego. Za wszystkimi zatrzymaniami i zablokowaniem serwisu miały stać wielkie koncerny, którym nie podobały się zamierzenia pracowników MegaUpload. O czym mowa? Kim Dotcom chciał otworzyć zupełnie nową usługę, która wykluczała środowiska koncernów autorskich z uzyskiwania dochodów poprzez rozpowszechnianie utworów przez Internet. Serwis miał nazywać się Megabox, zaś jego współtwórcami i głównymi „klientami” mieli być sami autorzy, z pominięciem organizacji typu RIAA.

    Muzycy i twórcy filmów dostawaliby wynagrodzenie za rozpowszechnione utwory i filmy, które wynosiłyby nawet 90% wszystkich przychodów ze sprzedaży. Organizacje autorskie i wydawcy nie byliby wtedy potrzebni, przez co ich zyski znacząco by spadły. Takie działanie założyciela serwisu MegaUpload oczywiście nie było im na rękę, więc obserwowaliśmy masowy atak na ludzi związanych z przedsięwzięciem. Autorzy utworów najwidoczniej muszą poczekać na lepsze czasy, gdy będą mogli pominąć organizacje typu RIAA. Jak na razie cała machina dalej działa…

    http://www.purepc.pl/internet/dlaczego_zamknieto_megaupload_jednak_nie_z_powodu_piractwa

  • Shenson

    Megaupload to nie tylko nielegalne pliki i nie można używać odpowiedzialności zbiorowej. Większość Custom ROMów i innych modyfikacji dla Androida było przechowywanych na MegaUpload całkowicie legalnie i teraz jest problem z dostępnością plików. Trzeba wszystko uploadować od nowa i zmieniać wszystkie linki na forum, a jest z tym naprawdę kupę roboty. Bardzo nie podoba mi się podejście FBI, bo w ogóle nie zwrócili uwagi na całkowicie legalnie korzystających z serwisu użytkowników.

  • Pingback: Wiadomości, ciekawostki ze świata IT z dnia 30 stycznia 2012r. | e-biznes z dwóch perspektyw

  • Pingback: Dane użytkowników Megaupload mogą zostać wykasowane? Czy tak ma wyglądać walka z piractwem w XXI wieku?