121

UE chce, żeby sprzęt elektroniczny żył zdecydowanie dłużej niż obecnie. Jak to zrobi?

Drukarki na dwa lata. Telewizory na trzy. Komputery psujące się tuż po gwarancji. Bruksela mówi stop i szykuje stosowne regulacje.

Temat planowanego postarzania sprzętu nie jest niczym nowym. Od jakiegoś czasu porusza się problem elektroniki, która „dziwnym trafem” lubi ulegać awarii tuż po upłynięciu okresu gwarancji. Nie pierwszy raz znajduje się to na celowniku Brukseli. Tym razem jednak efektem działań unijnych urzędników miałyby być faktyczne regulacje, które wymuszą na producentach bardziej prokonsumenckie podejście.

Jak wynika z kolejnych analiz, cykl życia urządzeń z segmentów RTV i AGD jest coraz krótszy. Szczególnie jest to dostrzegalne w przypadku niewielkich produktów, jak wagi łazienkowe, szczoteczki elektryczne, maszynki do golenia itd. Nie dość, że średnio psują się po 1-2 latach to jeszcze najczęściej są praktycznie nienaprawialne. W przypadku „większych” konstrukcji jest lepiej, ale ciągle daleko im do żywotności urządzeń sprzed lat.

Tajemnicą Poliszynela jest, że producenci celowo projektują swoje urządzenia w taki sposób, aby ich żywotność była ograniczona. W ten sposób najprościej jest skłonić klienta do zakupu nowego sprzętu – szczególnie, że utrudniona jest naprawa. W wielu przypadkach części zamiennych nie produkuje się w ogóle. Producenci oszczędzają też na serwisowaniu, bo jest ono po prostu nieopłacalne – lepiej wymienić produkt na nowy.

W czym problem?

Unia rozpatruje problem dwojako. Z jednej strony takie podejście do tematu przyczynia się do rosnącej liczby wytwarzanych elektrośmieci. Dlatego rozwiązaniem na to miałoby być stworzenie regulacji zmuszających firmy do cyrkularnego podejścia – a więc recyklingu i naprawy uszkodzonych urządzeń (tudzież wykorzystywania komponentów jako części zamiennych).

Druga strona to konsument, który jest narażony na nieświadomy zakup sprzętu o krótkiej żywotności. W związku z tym na urządzeniach miałyby się pojawiać etykiety informujące o ich (deklarowanej przez producenta) żywotności. Proponuje się wręcz stworzenie specjalnego oznaczenia trwałych produktów, które miałyby być zapewne droższe ale też i mniej podatne na awarie.

Wśród pomysłów przewija się również przedłużenie okresu gwarancji oraz wprowadzenie nowych przepisów, które pozwoliłyby m.in. na samodzielną naprawdę urządzeń w okresie obowiązywania ochrony gwarancyjnej. Wiąże się to oczywiście też z obowiązkiem produkcji części zamiennych oraz zapewnienia możliwości naprawy produktów na długo po ich wypuszczeniu na rynek.

Czy to wystarczy? Producenci sprzętu odbiją sobie ewentualne straty wynikające z wprowadzonych regulacji na nas. Nie zdziwię się, jeśli ceny elektroniki nagle poszybują w górę. Planowane postarzanie sprzętu to w końcu prosta metoda na generowanie zysków, napędzanie rynku i utrzymywanie dynamiki sprzedaży na optymalnym poziomie. Powstałą w tenn sposób lukę będzie zatem trzeba czymś załatać.

  • Neliel
    • IdontgiveaF

      Męczaca jest już ta anegdota stuletniej żarówki, której żarnik ma grubość palca a świeci to to jak w dzisiejszych czasach żarówka 20W.

      Nie jest sztuką zużyć 10x więcej matieriału żeby wyprodukować rzecz działającą na pół gwizdka przez długi czas..

    • Neliel

      Masz jeszcze jedną. Skoro to takie męczące to może pomoże Ci zasnąć. Kolorowych snów!

      http://www.centennialbulb.org/ctbulb.jpg

    • Stefan the Stormtrooper

      Proste pytanie: Ile takich używasz w domu i jak bardzo jesteś z nich zadowolony? xD

    • johny

      „Nie jest sztuką zużyć 10x więcej matieriału żeby wyprodukować rzecz działającą na pół gwizdka przez długi czas..”

      No nie jest sztuką. Sztuką jest zrobić coś co się zepsuje dokładnie po gwarancji i zrobić to tak, żeby nikt niczego nie podejrzewał.

      PS.
      Nie pamiętasz czasów PRL i np sprzętu AGD który służył kilkadziesiąt lat. To z resztą dot wszystkiego – spodni, butów, parasolek.

      Oczywiście myśli radzieckich konstruktorów może nie były zbyt nowoczesne, ale też produkty nie były obliczone na manipulowanie konsumentem. Dążono do tego żeby coś służyło jak najdłużej, a nie jak najkrócej.

    • T.T

      „Nie pamiętasz czasów PRL i np sprzętu AGD który służył kilkadziesiąt lat.”

      Niegdyś długie miesiące trzeba było zarabiać na 20 calowy czarno-bialy telewizor z czterema guzikami kanałów. I trwał taki latami, to fakt. Ale był …niemiłosiernie prymitywny.
      Dziś 40 calowy, kolorowy wszystko-mający telewizor jest nikczemnej jakości i pewnie wytrwa ledwie do końca gwarancji.
      Ale można kupić nowy po dwóch tygodniach pracy….

      Zapewne nadal da się wykonać telewizor bardzo prymitywny, ale bardzo trwały, pewnie nadal można by za niego zarządać mała fortunę.
      Ale to klienci „głosują” swoimi portfelami. I wielu z nich mając do wyboru dwukrotnie droższy produkt premium zdecydują się na tańszy „eee, za tyle, to najwyżej kupię nowy jak się zepsuje”

      Mityczne „planowane postarzanie” to w głównej mierze po prostu…. cięcie kosztów produkcji (czasem tak, poza granicę zdrowego rozsądku)

      Wiele osób wymienia telefon po 2 latach nie dlatego, że się zepsuł tylko dlatego że „jest stary”. Więc po co producent ma się starać? Po co podnosić sobie koszty produkcji? :)

      W Polsce, podobnymi przepisami niedawno urealnio zakres ubezpieczeń OC. skutki zna każdy ostatnio ubezpieczał auto.: ceny poszybowały w górę…

    • Seifu

      Jeśli nie masz na co wydawać pieniędzy to tak, możesz kupować nowe telewizory co 2 tygodnie (wg tego co napisałeś – po 2 tygodniach pracy).

      Uwierz, że mało jest takich osób jak Ty, co chcą tak bezmyślnie wydawać zarobione pieniądze.

    • Stefan the Stormtrooper

      To nie kupuj nowoczesnych technologii, tylko stare mające już 10lat i które wytrzymają kolejne 10 lat… Problem rozwiązany.

    • Seifu

      A po co mam kupować coś, co będzie mi zbędne? Na przykład bardzo dobry telewizor można było kupić jakieś 4 lata temu za powiedzmy 8000zl. Mogę się założyć, że nawet po 10 latach od wydania takiego modelu będzie on w stanie przebić kilkukrotnie telewizory za 3000zl. Tak samo z amplitunerami, kinami domowymi, itp.

      No ale czy takim czasie będzie działał? No właśnie niewiadomo. Dlatego, jeśli ktoś kupuje np. sprzęt audio-wideo za 8000zl, to chciałby żeby mu to działało dłużej, niż 2 lata.

    • Stefan the Stormtrooper

      Jak kupujesz sprzęt za dużo kasy to nie znaczy że kupujesz dobry sprzęt. No chyba że to produkt niszowy albo jego produkcja wymaga bardzo rzadkich pierwiastków. Za 8 tys. PLN kupujesz „eksperymentalny” sprzęt prosto z półki, który niedawno został złożony w dziale research&development i na dobrą sprawę nie wiesz ile jest wstanie przeżyć bo sama firma tego nie wie.
      Tak jak mówiłem. Jak chcesz coś żeby działało długo to kupuj tylko to co jest już na rynku długo i ma reputację że działa długo.

    • Rafał Małek

      Jeden telewizor LCD 24 cale działa u mnie już 11 lat, niemal codziennie. Drugi 40 cali 6 lat.

    • johny

      „Niegdyś długie miesiące trzeba było zarabiać na 20 calowy czarno-bialy telewizor z czterema guzikami kanałów.”

      Ktoś kiedyś napisał: „w średniowieczu był najgorszy system, bo nikt nie miał samochodu”.

      A tak poważnie, kiedyś technika była na innym poziomie (na całym świecie), do tego nie było chińskich niewolników tyrających za miskę ryżu.

    • NobbyNobbs

      Bo tam nie miało się co psuć, a elementy były tak duże, że najbardziej skomplikowany układ dało się przelutować lutownicą transformatorową.

    • Atako

      Jeśli uważasz, że na obecnym poziomu nie jest się w stanie zrobic trwałej elektroniki to pozdro 😂

    • NobbyNobbs

      Uważam, że nie jest się w stanie zrobić elektroniki, którą naprawi Zdzisiek ze starą lutownicą i szpulą cyny.

    • IdontgiveaF

      Widzę, że nie rozumiesz przekazu i szukasz pretekstu do pisania od czym innym :) Wspomniana żarówka ma taką konstrukcję, że tym właśnie jest – zarówką, promiennikiem ciepła i znikomej ilości światła (nawet w porównaniu do innych, tradycyjnych żarówek). Podniecanie się tym, że bezużyteczny, marnujący energię przedmiot wytrzymał 100 lat (z czego od prawie 50 obchodzą się z nim jak z jajkiem) ma niewiele sensu a już w szczególności stawianie go ako przykładu na tezę, że kiedyś robio się porządnie, więc dziś też można.

    • johny

      „więc dziś też można.”

      Nie tylko można, ale taki sprzęt jest. Ale jak ktoś nie miał styczności z profesjonalnym sprzętem to do końca nędznego życia będzie się poruszał wśród gówna z marketu.

      Jak myślisz ? Sewery na jakim sprzędzie działają ? Jest mnóstwo na rynku sprzętu, który prawie nigdy się nie psuje, ale trzeba patrzeć dalej niż MediaMarkt i Biedronka

    • IdontgiveaF

      Johny, przeczytaj najpierw ze zrozumieniem moje wypowiedzi zanim zaczniesz komentować cztery wyrwane z kontekstu słowa i bronić tezy, do której w ogóle się nie odnoszę, wmawiając mi przy okazji, że nie wiem co to jest profesjonalny sprzęt a zakupy robię wyłącznie w MediaMarkt i Biedronce. Nie dość, że dyskutujesz na zupełnie inny temat to jeszcze jesteś z gatunku tych, którzy mają szklaną kulę i wiedzą, czego używam, z czym mam styczność i gdzie kupuję. Szacun.

    • zakius

      co do żarówek to od jakichś 5 lat każdą wymieniam co kilka miesięcy, wczesniej wymieniałem tak rzadko, że trudno powiedzieć czy co 2 czy 5 lat…

    • Stefan the Stormtrooper

      LOL. Ja swoje żarówki w pokoju nie wymieniałem przez jakieś 6 lat. A przez pierwsze dwa lata ich używania miałem przecieki z dachu. Mam obniżany sufit i woda mi ciekła na płyty w których zamontowane są żarówki że aż z tych żarówek ciekła woda xD
      Masz bardzo kijową jakość elektryki albo regularnie coś Ci uderza w te żarówki jeśli musisz je wymieniać co kilka miesięcy.

    • Jest z nią jeden problem. Jak zwykłej żarówce dasz 50% mocy, to też będzie świecić latami.

    • Szczepan

      Cicho, nie psuj im teorii spiskowej. Tak dużo łatwiej sobie świat tłumaczyć.

    • Xyz

      Chcecie zobaczyć jak wygląda celowe postarzanie telewizorów?
      Proszę bardzo:
      https://www.youtube.com/watch?v=DNic2NUaHEs

      Za coś takiego w Ameryce bym wystosował pozew zbiorowy i o odszkodowanie.

  • rake

    Powinni w ogóle zabronić sprzedaży sprzętów przenośnych z wbudowanymi na stałe akumulatorami, o „nierozbieralnej” (zalanej toną kleju) konstrukcji itp.

    • Co z tego że sobie baterię może zmienisz na nową jak poprzednia zdechnie jak w tym czasie ekran przestanie działać na dotyk i inne problemy z brakiem nowego systemu to i tak ten smartfon czy tablet z androsyfem będzie nadawał się do utylizacji jak teraz 90% telefonów to szajs do klikania sms w szkole

    • Andrea

      HTC. Siódmy rok. Na oryginalnej baterii.

    • Przemek

      desire?

    • Ja w SGS2 cały czas mam baterię jaką dostałem od Samsung to samo w SE T700 bateria działa do dziś
      ps.
      Śmiać mi się tylko chce z tych malkontentów pokemonów jak marudzą że brak wymiennej baterii to już nie kupią smartfona a zakładam że żaden z nich mając wymienną baterię i tak na zapas nie kupił nowej .

    • rake

      Tak, tak, wiem, Nazir. Ogniwa wszystkich akumulatorów tracą pojemność wraz z czasem i wzrastającą liczbą cykli ładowania, tylko nie twój.

    • Nawet 1000 cykli to około 3 lat gdybyś co dzień ładował a ja ładuję smartfon co 2-4 dni bo mam flagowca a nie szmelc z Biedronka jak Ty za 299zł.
      ps.
      Widzę że nie masz pojęcia o czym piszesz i zero wiedzy na temat ogniw polimerowych nowej generacji stosowanych w markowych smartfonach a nie kupy w tych wynalazkach za 100usd na ali
      Dlatego większość firm odeszła od wymiennych baterii bo praktycznie czas ich pracy jest na tyle długi że klient na tym nic nie traci a ostatecznie wymiana baterii w serwisie to żaden problem.
      EOT

    • rake

      W twoim superflagowcu za 3k, którym tak się lubisz chwalić, masz akumulator litowo-jonowy, specu.

      Nie wiem, czy ktoś obecnie polimerowe ogniwa stosuje – są za drogie (a może i zbyt trwałe ;) ).

    • To faktycznie nie wiesz o czym piszesz jak w innych kwestiach pitolisz bajki .
      Bateria w sgs7 edge
      Pojemność: 3600 mAh
      Typ: Polimerowe-Litowe
      Tak mówi producent !!!
      ps.
      Jak wspomniałem masz zero pojęcia a sgs7e widziałeś na obrazku lub wcale stąd nie wiesz że baterie polimerowe od dawna są stosowane już w markowych smartfonach
      EOT , szkoda mi czasu na pisanie z synkami z gimbazy

    • rake
    • Polecam brać leki i konieczna wizyta u psychologa bo znów pierdoły wklejasz i zero pojęcia
      Buhahaha , koleś od wklejania bloga w którym ktoś rozbiera Samsung
      Oj oświeciłeś mnie bo nie wiedziałem jakie ma części i jak go rozłożyć dla zabawy
      Wybacz ale nie będę swojego sgs7edge rozkładał tylko jak już kupię sgs8 plus to sprzedam sgs7e poważnemu człowiekowi który da mi więcej niż 1000zł. jaki mam bonus od Samsung przy zakupie nowego flagowca w 2017 roku.
      Ty śnij dalej i foty oglądaj jak inne pokemony
      Ps.
      ŻEGNAM i poucz się do szkoły bo ferie się kończą już chyba

    • rake

      Co sobą reprezentujesz, to każdy widzi, więc nie będę komentować tych inwektyw i bełkotu o odsprzedawaniu telefonów. Pozdrawiam, Nazir. Życzę wiele szczęścia w twoim ciekawym, hermetycznym świecie fantazji i wyparcia. :)

    • Cannibal

      Tyle że on synusiu bogatej mamusi cię nie obrażał i nie uznał tak jak ty że samo posiadanie jakiegoś koreańskiego badziewia robi od razu z kogoś znawcę i usprawiedliwia chamstwo i drobnomieszczaństwo wsioku.
      Na szczęście cham z telefonem za 3k pozostaje chamem i zapewne nieraz się o tym przekonałeś kiedy ci ludzie zwracali uwagę że ci z gęby śmierdzi.

    • Jesteś żenujący dzieciaku , typowy polaczek z gimbazy i rodzice nie kontrolują co taki ciul w necie smaruje bo naćpani lub pijani
      EOT

    • stasiek

      Ja mam chińczyka za kilkaset zł, z akumulatorem Li-Po o pojemności 6000 mAh.
      Można u Chińczyków kupić coś taniego i z całkiem dobrym akumulatorem.

    • rake

      Możliwe. Jest też jednak pewne prawdopodobieństwo, że etykieta na takim produkcie jest rozbieżna z zastosowaną technologią i osiągami ogniwa. Zależy, co to za „chińczyk” konkretnie.

    • Cannibal

      A flagowca… czyli taki sam złom tylko dla bardziej naiwnych z większą kasą.

    • Andrea

      1000 cykli ładowania to, zależnie od intensywności użytkowania przedział 3-8 lat.

      Można więc przyjąć, że wymiana telefonu po roku to przejaw próżności i pogoni za nowinką, w żaden sposób nieuzasadniony technologicznie czy technicznie.

      Oczywiście próżność nie jest niezgodna z prawem, więc jeśli uważasz, że musisz rok w rok kupować nowego smartfona, droga wolna.

    • No nie do końca. Ciotka używa SE k550. Nie wiem ile to ma lat (być może ponad 10), wiem że pewnie już z rok czasu przegadała. Zarżnęła baterię, telefon sam się wyłączał. Kupiła nową baterię i dalej go używa, telefon nie do ubicia.
      Trochę skrajny przypadek, ale fakt.

    • Ja

      Witam,. nie taki skrajny sam mam starą nokię lub SE k310i (nie używany) Żona w tym czasie przerzuciła ileś tam smartfonów, które z reguły albo wieszają się albo padał ekran dotykowy w HTC Wildfire S. Swoją drogą sprytny tel jak na smartfona.

      Sam używam PCta na Core 2 Duo. (no, szybszej mocy nigdy za wiele ;) .. ) Monitor LG 19 kupiony nowy po ok 5 latach wymieniane kondensatory (bo padły)

      Gdyby Sprzęt elektroniczny i AGD byłby robiony z metali szlachetnych itp to raz, że by się nie zepsuł a dwa, że nie było by śmieci bo byłby by przetwarzane. Ale tutaj jesteśmy niewolnikami pieniądza a nie wolnymi ludźmi którym służy technologia.

    • Używam Moto E2. Był problemy z modemem, ustały po instalacji CM. Urwało się złącze słuchawkowe. Ewentualnie sam upaliłem. Jakiś czas temu zjarał mi się samochód. Niby już naprawiony, ale nadal nie mam radia, podczepiłem jacka pod kable głośnikowe i ustawiałem głośność w telefonie na full. Fakt jest taki, że złącze już wcześniej szwankowało, ale pewnie mu pomogłem.
      Do dziś mam w zapasie HTC HD2 z 2009 roku, nieco nowszą Xperię X10 mini pro, SE k770 z 2006. Wszystko działa, nawet lepiej od mojej Motorolki która nie ma żadnej śrubki.
      Używam kompa na i3. Stary był na C2D, ale padł dysk i zaczęła nawalać płyta główna. Używam laptopa Asusa na Celeronie M 1,6 GHz. Jeden rdzeń, 11 lat, działa bez problemów. Dodałem 2GB RAM i na Linuksie śmiga aż miło.
      Mam domowy serwer (do nauki, eksperymentów, czasem do torrentów (nie ma to jak zarządzanie z aplikacji na Androida) i do backupu plików. Przez jakiś czas robił za router z hotspotem. Postawiłem go na Pentium II 266MHz, prawdopodobnie ma około 19 lat. Co prawda bez monitora, ale działa. Płyta główna przetrwała kilka lat leżenia w szafie, na stercie elektro-złomu na części. Oczywiście ołowiowe luty to wytrzymały.
      Monitor Samsunga, 8 lat. Pół roku temu wymieniłem kondensatory. Ba, nie miałem zamiennika i wstawiłem 2x słabszy. Działa bez problemu, a miał iść do wyrzucenia.

      Skoro było o samochodach – Audi 80 z 1993 roku. Do dziś zawstydza znacznie nowsze samochody. Zero rdzy, silnik w świetnym stanie. Co prawa było zwarcie w instalacji, ale to przypadek losowy.
      A teraz z drugiej strony – pralka Beko. Wiele lat działała bezawaryjnie. Nagle w pół roku pękł kołnierz, zdechły szczotki silnika, padł zamek drzwi. Odpuściliśmy po tym jak padły łożyska.

    • Xperia X10 mini pro. Uj wie który rok. Na nieoryginalnej baterii, nie wiem gdzie ją wsadziłem. Obecna jest z 2008 roku.

    • Marek Czesio Pi

      7 lat… 14 lat Nokia 6310i telefon z 2003
      Bateria Li-polimerowa BPS-2, 1100 mAh
      Działa do dziś i trzyma 5 dni…
      tyle tylko ze przez ostatnie 10 lat przeleżała w pudełku w szafie odpalana i ładowana raz w roku czasem raz na pół roku, używana okazjonalnie…

    • Sau

      Ja w moim htc desire 2 razy wymienialem baterie. Teraz sluzy moim dzieciom do bajek… jednak to byla dobra konstrukcja. Mimo ze jestem fanboyem samsunga to sgs3 wiem ze uwalalo plyty a w sgs4 nawet uwalilo mi karte sim xo wymieniono razem z plyta. I tak mam teraz sgs5 ale fakt jest ze inne sprzety padaja zdecydowanie za szybko

    • rake

      Nazir, jak zwykle wypisujesz bzdury. Mam w domu 5,5 letniego SGSII, ciągle działa bez zarzutu i jest telefonem zapasowym. Zajeżdża właśnie trzecią oryginalną baterię, w międzyczasie był na naprawie sekcji zasilania (jako, że elektronika jest pogrupowana w moduły, wymiana była wyceniona na śmieszne pieniądze). Nie ma problemów z dotykiem, ani z niczym innym – nie wiem, dlaczego w porządnie wykonanym sprzęcie w ogóle takie miałyby wystąpić. Digitizer nie szwankuje nawet mimo ostatniego upadku, który (w końcu, niestety) spowodował pęknięcie szybki ekranu.

      Można zaprojektować urządzenie tak, by służyło całe lata. Można, tylko to nie na rękę producentom. Lepiej zaprojektować coś, co po 2-3 latach będzie prawie niezdatne do użytku (bo bateria będzie trzymać pół dnia, a skomplikowana wymiana będzie nieopłacalna), więc zamiast to komuś sprzedać/oddać do dalszego użytku, wyrzuca się to i kupuje nowe.

    • Adrian Nyszko

      Mi w tych galaxych s2 w 3 różnych egzemplarzach na bateri zarówno starej jak i świeżej czas pracy nie przekracza dnia nawet jesli poloze i nie dotykam.

    • rake

      Hmn… Ja mam obecnie jedną sztukę już tylko (miałem dwie) i nie mam żadnych problemów z żywotnością baterii. Tel. jest używany obecnie do służbowego numeru – trochę rozmów i smsów, poczta, ale zero dodatkowych aplikacji, bateria w takich warunkach trzyma 2 dni.

    • Adrian Nyszko

      To musiales trafic na model który nie zjedzie się po latach. Tragicznie wysoki % spierdolonych egzemplarzy ma ten model. W s4 też zauważyłem że wydajność bateri zjeżdża zaskakująco wcześnie i parę innych usterek w tym nieczytanie simki. Ciekawe czy w końcu w S5 poszli po rozum do głowy i nie będzie podobnych cyrków, bo niedawno 2 lata minęło, i po tym czasie w większości modeli tylko czekać aż się będzie sypać/grzać/wieszać.
      Tylko kupić używana Nokie i mieć spokój, a nie że chce wziąć zadzwonić na srodku pustkowia, a tu nie bo zabawka się tak zagrzała z niewiadomo czego że po paru godzinach 5 % baterii zostało

    • agwsk

      można po prostu takie urządzenia nie kupować i z czasem przestanie być spzedawany :)

    • rake

      Ludzie nie przestaną kupować produktów tylko dlatego, że te niszczą środowisko i marnują surowce. Dbanie o takie sprawy trzeba narzucać producentom odgórnie niestety – oni zrobią wszystko, żebyś myślał, że produkowanie urządzeń, które są do wyrzucenia po 3 latach, jest dla Twojego dobra.

    • agwsk

      Jak nie będzie popytu, to podaży też nie będzie :)

    • rake

      Oczywiście. Ale tak jak już wyżej napisałem – samo stwierdzenie, że dana firma wykorzystuje pracę dzieci/marnuje surowce/truje środowisko itp. nie wpłynie znacząco na popyt. Zdecydowanej większości ludzi nie obchodzą takie rzeczy.

  • Max

    Minimalny czas gwarancji 10 lat , cena produkcji i cena sprzedaży powinna być na opakowaniu produktu. i oczywiście tanie części i łatwa naprawa. Na początek wystarczy. :0

    • gosc

      Nie ma czegoś takiego jak cena produkcji. Można mówić o takim koszcie przy produkcji zapałek gdzie technologia jest tania i niezmienna od lat. W elektronice to wartość bardzo relatywna i uzależniona o wysokości sprzedaży. Nie da się jej oszacować wcześniej.

    • …i 70% kosztu to wydatki na badania i rozwoj.

    • Przemek

      czyli dzisiejszy sprzęt powinien przenosic koszty RD z lat ubiegłych… chyba tak jest

    • Raczej przyszłych. Chociaż nie jestem pewny jak oni to sobie wyliczają. Jakąś premia za ryzyko pewnie wchodzi w grę.

    • Przemek

      to wszystko wchodzi w tak zwany „zysk zero”

  • IdontgiveaF

    Raczej nie odwrócą trendu, nawet Intel już procesory postarza, bo przez zastój na rynku ludzie ni chca kupować kolejnych generacji :P
    http://www.benchmark.pl/aktualnosci/intel-atom-c2000-problemy-z-procesorami-zagrozone-urzadzenia.html

    • johny

      Jak nie odwrócą trendu to po pierwsze wykończymy planetę.
      Już dziś wiadomo, że gdyby cały świat miał żyć jak USA to trzeba by 4 planet takich jak ziemia. Gdyby sami chińczycy chcieli żyć na zachodnim poziomie, to na świecie nie ma dość zasobów naturalnych.

      A po drugie trafimy chyba do wariatkowa – będziemy wymieniać rzeczy dla samego faktu wymiany.
      A na ten luksus trzeba będzie pracować coraz ciężej. Pracujesz w firmie która sprzedaje coraz więcej rzeczy, które się komuś regularnie psują, żeby kupić rzeczy od kogoś innego które ci się regularnie psują. I tak w kółko. Ale cyferki się zgadzają – wzrost gospodarczy i PKB coraz wyższe.

  • Adf

    Jeżeli VW potrafił oszukiwać na emisji spalin, to myślicie że elektronika w urządzeniach nie ma softu z zaprogramowaną samodestrukcją? Szczególnie drukarki?

    • johny

      A kto tak myślał ?

    • Qw

      Prościej bezpieczniej użyć słabej jakości materiałów Choć miniaturyzacja i ekologia robią swoje przykład zasilacz kiedyś a dziś

    • Jerzy Koza

      Co do zasilaczy to temat rzeka, bo nie zawsze nowoczesny impulsowy jest gorszy od tego na transformatorze i prostowniku, do tego impulsowy może wytwarzać niemal dowolny prąd, a tu mam głównie na myśli zasilacze awaryjne o pełnej sinusoidzie. Ale znowu jeżeli ma być często przeciążany, np. prostownik z funkcją rozruchu, to zwykły transformator lepiej się sprawdza.

  • Jestem za aby ten cały szmelc bez aktualizacji poprawek jakim są smartfony po prostu zakazać sprzedaży i to zmobilizuje producentów do nowej jakości

    • agwsk

      Żeby żyć w realiach smartfonów, które będą dostawać aktualizacje 2,3,4 czy więcej lat po tym jak został wypuszczony na rynek, ten telefon musi kosztować tyle co najdroższe flagowce na rynku. Niestety nie wszystkich na to stać. Nawet powiem inaczej – jeżeli miałbym kupić takiego Samsunga ze średniej półki nie za 1500 zł, a za 2900 tylko dlatego, że będę miał pewność, że otrzymam po 2 latach nowego androida, to na oczywiście podziękuję.

    • Generalnie laptop za około 1000zł. z MS win10 może mieć aktualizacje regularnie przez kilka lat aż się nie rozpadnie co tylko świadczy że producenci smartfonów z Android celowo ubijają sprzęt po roku aby ludzi naciągać na kolejny zakup bo nikogo z tych cwanych hipokrytów nie interesuje środowisko ale tylko własny zysk po trupach do celu i nie ważne że rosną sterty śmieci elektroniki

    • rake

      Nie ogarniasz różnicy, między wspieraniem płatnego OSu, jakim jest Windows przez jego producenta (Microsoft), a opartym na zupełnie innym modelu dystrybucji Androidem, dla którego tysięcy indywidualnych iteracji wsparcie musi zapewnić bezpośrednio producent urządzenia.

      Jakby każdy laptop hulał na zmodyfikowanej pod konkretny model urządzenia wersji OSu i aktualizacje uzależnione były w pełni od producenta hardware’u, to wierz mi, że wsparcie dla komputerów osobistych też b y się kończyło bardzo szybko.

    • zakius

      ale w wypadku laptopów tak jest, po prostu sterowniki są oddzielone od systemu i póki API siedzę nie zmieni to leniwy producent nie może przeszkodzić w aktualizacji, a na androidzie musi być cały obraz
      na win mobile MS obszedł wiele problemów oddzielając to, co interesuje operatorów od systemu i tego nie rusza bez potrzeby, żeby nie mogli przeszkadzać, zrobić to samo z resztą sterowników (co w win mobile w sumie działa tak w przybliżeniu, da się zainstalować w pełni sprawny system na nieobsługiwanych urządzeniach) i z głowy

    • rake

      No i tu masz główną różnicę właśnie. Więc żeby wrzucić jakąś poprawkę do systemu, musisz przekompilować całość, dla każdej wersji urządzenia. I póki android jest tak skonstruowany, jak jest, to dalej tak będzie. (W iOS z resztą też tak chyba jest, afaik? Tyle że tam masz kilka urządzeń na krzyż po prostu.)

      A czy dałoby się oddzielić te warstwy w androidzie, to nie mam pojęcia. Ciekawe…

    • zakius

      android to linux, czasami coś się wywali po aktualizacji kernela, ale zazwyczaj nie ma z tym większych problemów (chociaż no, nakładki graficzne są nieprzewidywalne)

    • Co ty pitolisz i nie masz pojęcia o czym piszesz , tak samo za MS OEM producent płaci jak płaci za OS Android mówię tutaj o markowych smartfonach a nie g*no buble wybrakowane z ali gdzie g*no syf się instaluje i nie płaci za patenty i certyfikat Google
      Polecam się douczyć bo zupełnie fantazjujesz i bzdury zmyślasz nie mając pojęcia o czym piszesz
      Niebawem jak będzie obowiązywać certyfikat na system obowiązkowy jaki Google wprowadzi to dopiero zacznie się wesoło dla producentów szajsu
      EOT

    • rake

      Nawet nie ma na co sensownego odpisać. Poczytaj sobie w wolnej chwili, jak w ogóle wygląda licencjonowanie androida i za co się płaci, czegoś się dowiesz przynajmniej ciekawego, zamiast trollować tylko.

    • agwsk

      Tylko że laptop za 1000 zł rozpadnie ci się po 1,5 roku (jak nie wcześniej), w ramach gwarancji nie będziesz mógł go naprawić, a w serwisie podadzą cenę naprawy ponad 60% wartości nowego urządzenia. I powiedz mi że naprawisz? :) Więc ostatecznie sprzęt pójdzie na śmieci i wracamy do punktu wejścia. A żeby sprzęt się nie rozpadł, musi być wykonany z lepszych materiałów, co powoduje wzrost ceny.

    • Mam Asus VivoBook x202e od 3 lat za który płaciłem 1999zł. i jeszcze się nie rozpadł a bije na łeb inne laptopy droższe
      ps.
      Teść ma taki Lenovo za 1200zł. jeszcze kupowany dawno temu z win7 a teraz hula z win10 i więcej facet nie potrzebuje kupować do netu czy poczty

    • zakius

      albo zamiast wydawać 30 identycznych modeli różniących się jakimś idiotyzmem wydać max 2 ale w 3 rozmiarach, i soft wspólny dla różnych rozmiarów

    • agwsk

      No ale i tak musisz ustalić pewną cenę na te smartfony. Jeżeli będą do flagowce – dziękujesz połowie docelowych klientów. Dlatego wypuszczasz urządzenia tanie. Ale wzamian za niższą cenę nie jesteś w stanie oferować dobre wsparcie :)

    • zakius

      jak wypuszczasz 30 tanich modeli, które różnią się tylko tym, że każdy wymaga własnego obrazu systemu to ciężko to utrzymać
      jakby były 3 z identycznym obrazem systemu? do zrobienia jak najbardziej

    • damianglu

      Może twoje prośby będą częściowo spełnione przez samo Google które za jakiś czas będzie certyfikować telefony które spełniają ich normy wydajności. Te bez certyfikatu czyli cały ten szrot z Ali jak to nazywasz nie będzie miał dostępu do sklepu play.

    • Znam sprawę i komuś już o tym certyfikacie napisałem
      Jestem za i niech to g*no skasują z rynku , aczkolwiek już widzę pokemonów jak kombinują z softem z XDA aby obejść certyfikat i dostęp do Play Google

    • damianglu

      Mogli by jeszcze te aktualizacje wymusić bo straszna lipa z tym jest…

    • Sądzę że gdyby tak KE przykręciła kurek na max to by producenci instalowali czysty android tak aby miał wsparcie od Google w OTA bezpośrednio a dodatki aplikacje nie maiły wpływu na proces aktualizacji
      Druga kwestia to również mobilizacja Google i taki sam bat na d*** że nie robią sami śmietnika z powiększaniem fragmentacji przez 1,8 m-cy wsparcia dla Nexus/Pixel a wsparcie jest co najmniej 5 lat
      Dziś mamy paradoks że smartfon od Samsung może mieć wsparcie dłużej niż samrtfon kupowany od Google

    • Proponuję inne rozwiązanie. Wypuścić telefony (nawet budżetowce) z gwarantowanymi aktualizacjami. To pozwoliłoby oddzielić je od reszty smartfonów ,,sprzedaj i zapomnij”, każdy miałby to co chce. Jestem w stanie dopłacić do takiego telefonu.

    • Liczę że nowe certyfikaty Google dla Android trochę zahamują ten szmelc i fragmentację

  • Michal Skrzypczak

    AGD 10 lat, elektronika 5 lat i przymusowa naprawa a nie wymiana na nowy, do tego obowiazkowa produkcja czesci zamiennych przez 10 lat od dnia premiery i problem z glowy, mozna jeszcze dodac zwrot kasy z odsetkami po dwukrotnym zepsuciu produktu w okresie gwarancji, ktos powie ze odbije sie to na cenach ? no i co z tego ? obecnie jak ci sie zepsuje towar zaraz po gwarancji lecisz kupic nowy, wiec placisz za to samo 2-3 razy w ciagu 5 lat 200-300%!!! durny przyklad czajnik elektryczny w korpo wytrzymuje srednio 3-4 miesiace i to te z wyzszej polki…

    • T.T

      Mam czajnik rzeczywiście z wyższej półki. Działa siódmy rok i nie zamierza się zepsuć.
      Ale kosztował ~400, a nie …40 zl.

      Tak to działa. I takie ceny mieć będziemy po wprowadzeniu „prokonsumenckich przepisów”. Wyleją dziecko razem z kąpielą.

    • agwsk

      Po raz kolejny zgadzam się. Nie wiem skąd ludzie sobie ubzdurali, że laptop za 1200 zł powinien służyć im ponad 2 lata. Kup sobie laptopa za 5-7k i będziesz miał wsparcie zarówno jak i części zamienne.

    • Michal

      Kupilem łapka za 10k (Asus g73). W czasie gwarancji popsuły sie: napęd BR, HDD, TOUCHPAD, ZASILACZ, BATERIA.
      Cena nie oznacza jakości.

    • Obserwator

      Ja kupiłem laptopa w 2013 roku za około 2800zł i działa do dzisiaj bez żadnej usterki.
      Cena nie jest wyznacznikiem jakości ani długości życia urządzenia.

    • Michal Skrzypczak

      nie odbije sie na cenach znaczaco a dlugoterminowo ceny dojda do poprzedniego poziomu bo konkurencja zrobi swoje… dodatkowo znaczna czesc produktow jest celowo postarzana … postarzanie nie wynika w tym przypadku z minimalizacji kosztow produkcji… a maksymalizacji przychodow z ponownej sprzedazy…

    • Michal Skrzypczak

      lodowka Bosh za 3k naprawiana 2x w trakcie gwarancji, wlasnie zbieram dokumntacje i zakladam sprawe sadowa, okap Amica 1,7k silnik wytrzymal 5 miechow, mowisz Bosh i Amica to syf, ok niech i bedzie … piekarnik Siemens 3,5k caly panel dotykowy poszedl sie walic po 10 miechach…

    • Marcin Laskowski

      Gwarancja nie jest obowiązkowa :P

    • Michal Skrzypczak

      rekojmia… czepianie sie dla czepiania…

    • Marcin Laskowski

      Nie, to są 2 różne zobowiązania. Rękojmia ma inne zasady.

  • Andrea

    Mysz, kulkowa, na kablu. A4tech, min. 9h dziennie.
    14 lat.

    Nie umarła do końca, rolki się wytarły i ‚przepuszcza’.

    • Mysz laserowa A4 tech na kablu. Była wygodna, tania (25zł) i niezawodna. Działała dobre 8 lat. Ostatecznie zaczęła łapać ściny, czasem kursor miał kaprys wyskoczyć na krawędź ekranu. W rok przerzuciłem 3 myszki w tej cenie, nie ma już takich, padały po miesiącu.

  • Moris299

    Unia Europejska każe robić wytrzymalsze sprzęty… Czy to nie ta sama unia co każe używać bezołowiowej cyny, bardziej podatnej na pojawienie się zimnych lutów? Lol

    Ogólnie jestem ciekaw na ile nam jeszcze starczy materiałów przy obecnym wykorzystaniu? Krzemu, plastiku itp. 200lat to chyba wygórowana granica? Czemu nikt nie myśli o naszych prawnukach? Cofniemy się kiedyś do czasów gdy komputer był luksusem i kosztował tyle co dzisiaj kosztuje dobre Ferrari

    • Artu

      Tak, plastik jest minerałem kopalnianym i na pewno niedługo go cały wykopiemy. A krzem zjadamy i przekształcamy w eter.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Krzem produkujemy z piasku. Arabia Saudyjska ma jego zasoby na kolejne miliardy lat. Ropy też trochę maja sku….. , Allach im to wszystko dał. Należy znacjonalizować im to i sprywatyzować. Tego chce Jezus.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Krzem

      Plastiki produkuje się z ropy naftowej. Dlatego plastik ma wspaniałe właściwości energetyczne. Polecam palić w piecu plastikowymi butelkami, dzięki temu jest ekologiczne, bo nie zalegają one na wysypiskach. Chociaż to przysłowiowe puszczenie energii z dymem.

      Kiedy się ropa skończy? Nikt tego nie wie. Teraz jesteśmy w szycie jej wydobycia i prawdopodobnie wydobycie będzie spadać, bo wydobyliśmy to co było łatwo wydobyć i reszty się nie da, a technologia wydobycia stoi w miejscu.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Peak_oil
      Inni natomiast twierdzą, że cała Ziemia (poza skorupą ziemską) składa się z węglowodorów i nowa ropa jest cały czas produkowana i nigdy się nie skończy.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Teoria_nieorganiczna_powstawania_ropy_naftowej

      Plastiki biodegradowalne można robić z cukru albo skrobi. W Sonda 2 chyba pokazywali jak zrobić w kuchni coś takiego. Tylko cena jest wyższa.
      https://pl.wikipedia.org/wiki/Polimery_biodegradowalne

      Jak wydobycie ropy spadnie to będzie się opłacało przeczesywać wysypiska śmieci i wydobywać z nich plastik. Plastik nadaje się wspaniale do recyclingu.
      Mi się wydaje, że nie ma się co martwić brakiem plastiku. Szybciej skończą nam się źródła wody pitnej (zanieczyszczenia i wydobywanie źródeł podziemnych) i trzeba będzie odsalać oceany na większą skalę.

    • MagHoracy

      „Krzem produkujemy z piasku. Arabia Saudyjska ma jego zasoby na kolejne miliardy lat. Ropy też trochę maja sku….. , Allach im to wszystko dał. Należy znacjonalizować im to i sprywatyzować. Tego chce Jezus…”

      Ty tak na poważnie o tym Jezusie? Może czas poszukać pracy u o. Rydzyka?

    • Moris299

      Aha mam spalić plastik w piecu zamiast zamieść do recyklingu?
      A potem się dziwić, że smog i ludzie się trują zanieczyszczeniami jak ludzie palą byle czym w piecu

    • Michal Skrzypczak

      cyna ma jeszcze wiecej wad … cyna sie luszczy / powstaja mikropekniecia i swoja droga nikt nie jest w stanie tego wyjasnic, btw jak to wyjasnisz dostaniesz nobla

    • doogopis

      Już od roku przemysł elektroniczny w krajach europejskich jest pod wpływem przepisów znowelizowanej dyrektywy RoHS 2011/65/EU, określanej także jako RoHS 2. Opisywane przez ten dokument zmiany jeszcze bardziej zdecydowanie ograniczają możliwość stosowania w urządzeniach elektronicznych wielu substancji uznanych za szkodliwe. Kolejne kroki rozszerzające zakazy, które rozpoczęły się z początkiem 2013 r., a skończą w 2019 r., na tyle ograniczą możliwości ich obchodzenia przez wyjątki, że za pięć lat trudno będzie znaleźć cokolwiek elektronicznego, co będzie mogło zawierać ołów.

      Od połowy 2014 roku ołów musi zniknąć z elektroniki medycznej, od 2017 roku z aparatury pomiarowej i systemów sterowania, a od 2019 roku trudno będzie znaleźć cokolwiek elektronicznego, co będzie mogło zawierać ołów. To dlatego, że w uzupełnieniu oryginalnej dyrektywy RoHS najbardziej widoczną zmianą nowelizacji jest odejście od zamkniętego zakresu tej legislacji w stronę formy otwartej, która oznacza, że w 2019 r. po publikacji w urzędowych dokumentach UE już nie powinno się zadawać pytań, jaki sprzęt jest w dyrektywie, a raczej – jakiego w dyrektywie nie ma.

      Pierwotnie zakres obowiązywania dyrektywy RoHS ograniczał się do sprzętu elektrycznego i elektronicznego, których działanie jest uzależnione od zasilania elektrycznego lub pola elektromagnetycznego. Obecnie nowelizacja zmieniła ten zakres, obejmując urządzenia, w których parametry te związane są z co najmniej jedną z jego przewidzianych funkcji. Dlatego kuchenka gazowa zawierająca zegar elektroniczny teraz będzie podlegała pod RoHS, a poprzednio była wyłączona. Ta mała zmiana diametralnie zmienia liczbę urządzeń podlegających dyrektywie.

      A rohs to 10 do 15% awarii więcej.

  • Subiektywnie-obiektywny

    Kolejna, juc chuba trzrci pozyztywna inicjatywa Brukseli… jeszcze troche i na prawde dojde do wniosku, ze unia ma jakies inne zadania poza islamizajcja Europy.

    • randomness

      Mam wrażenie że właśnie po Brexicie(a przynajmniej referendum w sprawie Brexitu) panowie z Brukseli się próbują ogarnąć.
      Nawet jest pewna szansa na utworzenie zjednoczonej armii Europejskiej

  • maciej

    klienci głosują $. kupują najtańsze produkty, to producenci optymalizują koszty, np materiałowe, aby wciąż być konkurencyjnym.

    tak w ogóle to nikt nie projektuje, żeby ‚padło po 24mc’, tylko żeby ‚wytrzymało min 24mc’.

    jak unia narzuci gwarancje 5lat, to sprzęty będą wytrzymywać 5 lat (kosztując 2-3x więcej)

    btw dzisiejszy soft cad/cam jest na tyle rozwinięty, ze za niektóre wyliczenia wytrzymałościowe i modelowanie odpowiadają już tylko algorytmy, a nie konstruktorzy. realnie, era tanich ‚bubli na 2 lata’ dopiero nadchodzi i to w każdej dziedzinie.

    • Arthur

      Nie specjalnie. Rynek tak nie działa o czym producenci się co rusz przekonują ale z uporem maniaka nie chcą przyjąć do wiadomości. Klienci chcą taniej i lepiej, a producenci drożej i gorzej. Rynek się nie załamuje jedynie jak osiągnięta zostanie kompromisowa równowaga.

  • USI

    Posiadam monitor (4/5l), telewizor 42C (7l),drugi telewizor 40C (3/4l),telefon G2 D802 dwa razy prawie uwalony przez customromy, kino domowe (5l). Wszystkie te rzeczy sa firmy LG, Żadna z nich nigdy nie trafila do serwisu i nadal działa.

    • Arthur

      Ech, mój mbp był w serwisie raz, po 4msc.
      Co do lg to w firmie funkcjonuje kupa lg k10 i 1/3 trafiła do serwisu.
      Monitorów od lg też nie darzę uznaniem bo za dużo ich awarii widziałem (w tym jedna mnie dotknęła)

  • Member Berries

    Przy smartfonach i komputerach to nie ma sensu, bo one akurat działają tyle ile powinny:) Użytkuję kilkuletni sprzęt i nie mam z nim problemów. Tym co mnie z kolei strasznie boli jest sprzęt AGD (pralki, lodówki) oraz PRZEDE WSZYSTKIM drukarki

    Nie, drodzy producenci, te sprzęty nie są trendy, ani w żaden sposób nie starzeje się ich technologia, także jako klienci OCZEKUJEMY, że będą działać przynajmniej 20 lat, jak komunistyczna lodówka marki Silesia mojej babci :) Bowiem, ja mam w samej dupie wasz zysk, lodówka, pralka i drukarka to coś co się powinno kupować raz w życiu i użytkować do śmierci:)

    • anemusek

      Bo tam gdzie jest jako taki postęp i gdzie liczy się moda oraz emocje producenci mniej muszą, a z drugiej strony mogą pokombinować. Takie towary i tak będą wymieniane, a jak przegną to stanie się to co z rynkiem pc.
      AGD to natomiast produkty dość potrzebne gdzie nie zachodzi jakaś rewolucja i przy których liczy się głównie wartość użytkowa.

    • Kamil

      Z drukarkami to się nie zgodzę.

      Obecnie nowa drukarka marki „chińskie znaczki” kosztuje na allegro 30zł. Tusz do niej 50 ( od producenta 200 ).
      Więc żywotność drukarki mam w poważniu, ponieważ jak się tusz kończy to wymieniam drukarkę :)

    • Member Berries

      Takie drukarki to są jednorazowe, działają do pierwszego zacięcia papieru, a potem wkurzeni użytkownicy wywalają je przez okno:)

      A co z tymi, którzy cenią sobie jakość i bezproblemowość wydruku? Albo potrzebują jeszcze skanera? Myślisz, że żywotność lepszych drukarek jest większa? Nie, trzeba je wymieniać równie często.

  • Michal Skrzypczak

    obecnie towaru sie nie kupuje tylko leasinguje, gdzie okres leasingu rowna sie gwarancji, pozniej trzeba kupic nowy produkt…

  • Rafał Małek

    U mnie jakoś nic się nie psuje. Jedynie kiedyś nawaliła zewnętrzna nagrywarka płyt CD Plextora (tak CD, przed erą DVD). Leżała kilka lat w szufladzie, po wyciągnięciu już nie działała. Oraz kilka lat temu lodówka po kilkunastu latach pracy. Kilkanaście lat temu poszła skrzynia biegów w Cinquecento, ale od tego czasu żaden samochód mi się nie popsuł.
    Przepaliły się 2 świetlówki energooszczędne (w łazience i ubikacji) po ponad 5 latach, wymienione na nowe, bo jeszcze nie było LED-ów, po iluś tam latach ostatnio wymieniłem na LED-y, choć nadal sprawne.
    Regularnie co kilka tam świecenia pada mi świetlówka energooszczędna przed domem, pierwsza po 6 latach, druga po 4 latach.

    A cała reszta sprzętu jest nie do zajechania.

    Zdarzają się drobne awarie.
    Na przykład tydzień po zakupie laptopa przestał się uruchamiać, ale jakoś nie ufałem serwisom, wyciągnąłem i włożyłem z powrotem pamięć RAM, po czym zaczął działać. Teraz, po 3…4 latach pracy, zauważyłem że lewy róg lekko odstaje do góry, mocowanie śrubki pękło, ale wystarczyła kropelka superkleju i jest w porządku.
    W zakupionym radioodbiorniku Philipsa po miesiącu zaczęła szaleć regulacja głośności. Wylutowałem potencjometr, ale nigdzie nie znalazłem w Internecie podobnego, więc umyłem go w dużej ilości płynu do naczyń, po wysuszeniu i wlutowaniu z powrotem działa (prawdopodobnie przyczyną awarii było jakieś zabrudzenie ścieżki oporowej).
    W suszarce Philipsa wpadł do środa włącznik, ewidentnie planowane postarzanie, bo przytrzymywał go plastikowy bolec średnicy może 1…2 milimetry. Po rozkręceniu obudowy przykleiłem superklejem włącznik do jednej ze ścianek i od kilku lat suszarka działa.
    W pralce po kilkunastu latach pracy padła grzałka, serwisant wymienił za kilkadziesiąt złotych.
    W drukarce laserowej po 11 latach padła wlutowana na stałe bateria podtrzymująca zegar, wylutowałem i zaimprowizowałem nową, teraz znowu działa.

    Nawet mam dyktafon Thomsona na kasety (czasem służy jako walkman), w instrukcji był podany przewidywany czas pracy 4 lata, po kilkunastu latach jest jak nowy.

  • Piotr

    ja mam tv samsunga od 5 lat nic sie nie dzieje !!!! BA NAWET LEPSZY NIZ NOWE TERAZ…

    komouter apple jakies 4 lata NIC SIE NIE DZIEJE BA NAWET LEPSZY NIZ NOWE BO TANSZY I LEPSZY!!!!!!!!

  • Stefan the Stormtrooper

    Temat planowanego postarzania sprzętu nie jest niczym nowym. Od jakiegoś czasu porusza się problem elektroniki, która „dziwnym trafem” lubi ulegać awarii tuż po upłynięciu okresu gwarancji.
    Albo jestem urodzony pod szczęśliwą gwiazdą albo ten cały problem wynika z faktu że ludzie nie potrafią dbać o sprzęt…
    Połowa podzespołów mojego komputera pamięta okres premiery Gothic 3 / Crysis.
    Mój zegarek pamięta czasy gimbazy, czyli jakieś ze dwa lata przed premierą G3/Crysis i na dodatek jeszcze w nim baterii nie zmieniałem do tej pory.
    Nokią N900 wymieniłem 1,5 roku temu ale nadal działa bo czasem używam jako pendrive’a.
    Moja Nokia 5310 zdechła dopiero jak oddałem dawno temu Ojcu a on brał do pracy i się zawaliła tynkiem/kurzem/Bóg wie czym.
    Telewizory zwykle odsprzedane albo oddane komuś.
    Mikrofalówka też działa od ~9lat.
    Jedyne co mi się regularnie psuje to słuchawki, ale to normalne bo dużo chodzę i kabel przy wejściu go gniazda mi się prawie zawsze wyrywa po około 1,5 – 2 latach. No i ostatnio mój 11-letni monitor zaczął coś się psuć. A poza tym to mało używana teraz empetrójka Creative Zenstone mimo problemów z przyciskiem i dziwnie słabo świecącym monitorem nadal działa i gra muzykę.

  • mtqsen

    „Producenci sprzętu odbiją sobie ewentualne straty wynikające z wprowadzonych regulacji na nas. Nie zdziwię się, jeśli ceny elektroniki nagle poszybują w górę.”

    Naprawdę? Nie rozumiem jak tak można pisać w poważnym artykule.