0

Twórzmy technologie dla ludzi

Podobnie jak przez ostatnie 20 lat, obecnie znajdujemy się w okresie przejściowym. Odkąd w naszym życiu codziennym pojawiły się komputery, rozwijały one się nieustannie i gwałtownie, obejmując nowe dziedziny, stawały się coraz potężniejsze, zmieniając przy tym swój charakter. To, co na początku było narzędziem, obecnie stało się rozszerzeniem nas samych, a nadal daleko jest od osiągnięcia stanu końcowego. Przewidujemy, że to ostatnie […]

Podobnie jak przez ostatnie 20 lat, obecnie znajdujemy się w okresie przejściowym. Odkąd w naszym życiu codziennym pojawiły się komputery, rozwijały one się nieustannie i gwałtownie, obejmując nowe dziedziny, stawały się coraz potężniejsze, zmieniając przy tym swój charakter. To, co na początku było narzędziem, obecnie stało się rozszerzeniem nas samych, a nadal daleko jest od osiągnięcia stanu końcowego. Przewidujemy, że to ostatnie nastąpi jako faktyczna symbioza pomiędzy człowiekiem a technologią.

Dziedzina technologii mobilnych jest obecnie u szczytu popularności. Premiera iPhone’a przed 8 laty wprowadziła ludzi na nową drogę korzystania z komputerów, a od tamtej chwili rynek ciągle rośnie. W przededniu “Internetu rzeczy” aplikacje są w stanie rozkwitu, wyrafinowane i wplecione w nici ludzkiego życia. Ci, którzy je tworzą, stali się wysoce świadomi subtelnych szczegółów które decydują o aplikacji. To wspaniałe czasy dla użytkowników – do dyspozycji mają ogromną liczbę narzędzi do wyboru, a nie muszą czynić ustępstw kosztem jakości, ponieważ smartfony z terytorium nowinek i gadżetów przeszły na pozycję rzeczy codziennego użytku. Dla zespołów, które za tym stoją, oznacza to jednak konieczność utrzymania uwagi i intensywnej koncentracji, bo jechać na czele peletonu to znaczy stale zmieniać produkt i uczyć się od siebie nawzajem.

W duchu świadomego tworzenia, tematem konferencji MCE 2015 odbywającej się w lutym w Warszawie jest „Mobile with Human Touch”. Oznacza to dwie rzeczy, przede wszystkim: użytkownika. Aplikacja sama w sobie już nie jest innowacją i utraciła swoją początkową siłę przyciągania, a zatem, by przetrwać w wyścigu, konieczne jest bezproblemowe i przyjemne doświadczenie jej użytkowania. Nie jest to równoznaczne z produktem efekciarskim: różni użytkownicy mają różne potrzeby, a projektanci i inżynierowie powinni strzec się przed tworzeniem czegoś celem zaimponowania innym twórcom aplikacji lub umieszczenia produktu na najmodniejszych portalach technologicznych.

Produkt świetny to produkt wyrastający z głębokiego zrozumienia użytkownika, ułatwiający mu życie, pozwalający robić to, co ludziom wychodzi najlepiej, czyli na przykład myśleć, odczuwać i tworzyć. Wielokrotnie mówiono wcześniej i powtarzać się będzie miliony razy: projekt świetny to projekt, którego nie widać. Pomaga, a nie absorbuje sobą. To tak samo ważne w inżynierii – rzadko odnoszą sukces produkty zaczynające się od rozwiązania, działające w celu znalezienia funkcji dla tego rozwiązania, czego najlepszym przykładem są Google Glass. Od wprowadzenia w 2011 r. okulary Google’a sprzedawano jako zastępcę smartfona, co okazało się katastrofą, gdyż od tamtego czasu ujawniło się wiele problemów dotyczących prywatności i bezpieczeństwa. Okularów Google Glass można używać skutecznie w wielu branżach, w tym w ochronie zdrowia i w sporcie, co od dłuższego czasu odkrywają jednak liczni deweloperzy z innych firm/spoza Google. Google Glass rozpoczęły istnienie jako technologia samoistna i sama dla siebie, bez jasnego celu lub scenariuszy użytkowania.

Jeżeli nie jesteście superbogatą firmą, prawdopodobnie nie stać was na taki rodzaj procesu. Dlatego produkty powinny budować zespoły interdyscyplinarne, do których każdy ich członek wnosi własną perspektywę. To druga strona tematu konferencji (“Mobile with Human Touch”): ludzie pracują razem i budują rzeczy niezwykłe. Aby stworzyć jak najlepsze produkty projektanci i programiści muszą skutecznie się porozumiewać. Powinni też nauczyć się traktować siebie nawzajem jako doskonałe źródła wiedzy, spędzając więcej czasu na rzecz wspólnej sprawy (czyli wygody i użyteczności produktu dla użytkownika), a mniej na ochronie interesów poszczególnych twórców. Dlatego tegoroczna konferencja to liczne prelekcje o metodologii, współpracy i komunikacji między obiema grupami.

Jako że technologia staje się coraz bardziej złożona, pojedyncze osoby będą mniej zdolne do samodzielnego przeprowadzania całego procesu projektowania i wdrożenia. Konieczne będzie tworzenie niewielkich grup wąsko wyspecjalizowanych ekspertów dochodzących wspólnie do pełnych rozwiązań. To okaże się prawdą zwłaszcza przy dalszym przechodzeniu z epoki urządzeń zewnętrznych do epoki symbiozy, gdy technologia mobilna będzie stopniowo coraz bardziej umiejscawiać się w naszym życiu. Elementy takie jak serwisy ustalające położenie, iBeacony, Bluetooth Low Energy, czujniki przyspieszenia lub śledzenie stanu zdrowia, jeżeli używa się ich rozumnie i etycznie, mogą sprawić, ze produkty będą harmonizować ze sobą, a nie przeszkadzać temu, który z nich korzystać.

MCE to konferencja o technologiach mobilnych organizowana 4-6 lutego w Warszawie dla projektantów i programistów w celu wymiany wiedzy i budowania relacji w międzynarodowej i lokalnej społeczności IT. Profesjonaliści technologiczni to na tle innych grupa unikalna pod względem wzajemnych interakcji. Naprawdę dzielą się wiedzą, a większość jej członków pracuje na rzecz wzbogacenia zespołowego know-how. Na tysiącach spotkań i imprez lokalnych wymienia się na co dzień cenne wskazówki, firmy aktywnie przyczyniają się do powstawania zasobów otwartego oprogramowania lub wprowadzają własne projekty open source, a ustawiczne kształcenie się to istota rzeczy.

Naszą sprawą jest zgromadzenie największych obecnie umysłów technologicznych i stworzenie miejsca, gdzie wymiany wiedzy nie ogranicza konserwatywny czy binarny język, dyscyplina lub pochodzenie, ale gdzie prowadzi się ją poprzez wspólną pasję: wykorzystywanie pojawiających się nowych technologii do budowania doskonałych produktów. Mamy nadzieję, że te 72 godziny wypełnią inspiracje, gwar rozmów i nawiązywanie relacji, co kształtować będzie przyszłość technologiczną – zarówno u nas, jak i na całym świecie.