Twitter podobno właśnie kończy kolejną rundę finansowania w której pozyskał 15 milionów dolarów od Spark Capital (dotychczasowo firma inwestowała min. w takie serwisy jak Veoh, Kickapps itp.).
Union Square Ventures – dotychczasowy inwestor Twitter podobno też coś dołożył i w sumie serwis zebrał 20 milionów dolarów co powoduje, że jego wycena sięgnęła 100 milionów dolarów!.
W międzyczasie Twitter przeżywa potężny kryzys który objawia się niedostępnością serwisu i ograniczaniem jego funkcjonalności. Dobrym krokiem autorów serwisu była poprawa komunikacji z użytkownikami którzy nareszcie mogą dowiedzieć się co dolega serwisowi i jaki jest status napraw.
Twitter przeżył również ostatnio pojedynek na słowa z znanym blogerem Robertem Scoble, który opacznie zrozumiał wpis na blogu tego serwisu. Scoble zinterpretował wyjaśnienia autorów twittera (na temat wydajności) opacznie myśląc, że oskarżają oni swoich najlepszych i najpopularniejszych użytkowników o problemy jakie mają. Twitter szybko jednak rozwiązał problem zapraszając przewrażliwionego Scoble do siebie i wyjaśniając całą sytuację.
Z informacji jakie uzyskał podczas rozmowy Scoble wynika, że głównym problemem Twittera jest architektura i nie pomoże tutaj dostawianie kolejnych serwerów – mam nadzieję, że za 20 milionów dolarów uda się coś z tym zrobić? (na przykład napisać serwis od nowa ?).






Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

Correct me if im wrong…jeżeli kupuje 50% czegoś za 20 milionów dołków to znaczy, że co to coś wyceniane jest na 40 mln.
Czyżby Twitter miał tak świetnych negocjatorów, że sprzedali 200% udziałów? ;)
Mogę się mylić, ale to chyba nie jest tak, że ktoś to wykupił, a po prostu ZAINWESTOWAŁ kasę w serwis.
chyba chodzi o 100 mln :)?
art.
Ale jeśli zainwestował to stał się chyba właścicielem pakietu udziałów? Pakiet jak gwarant wyjścia z inwestycji. Prawda?
Jak inwestujesz 20 mln to nie w firmę której estymowana wycena stanowi mniej od tej wartości… tak mi się zdaję ale może jestem w błędzie.
Jeśli przed zainwestowaniem firma wyceniana jest na 10 mln, ktoś dokłada 20 mln, to obejmuje 66% akcji (poprzedni właściciele mają łącznie 33%) a cały serwis wyceniany jest na 30 mln. Także nie istotne jest jaka jest wartość przed inwestycją.
Ponadto często zdarza się tak, że w momencie inwestycji w serwis przez podmiot mający znaną markę na rynku finansowym wzrost wyceny serwisu przekracza kwotę zainwestowaną. Spowodowane jest to wzrostem wiarygodności takiego serwisu.
@Michał Popielnicki – inwestycja różni się tym od odkupienia udziałów, że pieniądze inwestowane wchodzą w majątek spółki, więc zwiększają wycenę tejże spółki.
p.s. – starałem się odpisać maksymalnie prosto ;)
W tekście był błąd – zamiast 100 było 10.