trening sila czarnoskóry
2

Mózg, neurony… naukowcy mówią, że od tego zależy nasza siła fizyczna

Pracownicy naukowi z University of Nebraska-Lincoln postanowili sprawdzić, co powoduje różnice między ludźmi trenującymi za pomocą lżejszych ciężarów a ludźmi trenującymi z większym obciążeniem.

Rzecz w tym, że dowiedziono już, iż więcej powtórzeń z lżejszym ciężarem pozwala na zbudowanie takiej samej masy mięśniowej, co mniej powtórzeń z większym ciężarem. Mimo tego faktu, ludzie o tej samej masie mięśniowej, ale za to uzyskanej w inny sposób, będą się od siebie różnić… a dokładniej mówiąc: ci którzy trenowali z dużym obciążeniem, mają więcej siły od tych, którzy trenowali z mniejszym obciążeniem.

Siła płynąca z mózgu

Tyle samo masy mięśniowej nie gwarantuje takiej samej siły. Dlaczego? Nathaniel Jenkins i jego zespół mogą mieć odpowiedź. Mózg, neurony ruchowe (wysyłające sygnały do mięśni) oraz sposób w jaki się przystosowują do treningów z niskim i wysokim obciążeniem, właśnie to jest odpowiedzią.

Badanie ludzi z University of Nebraska-Lincoln sugeruje, że ćwiczenie z wysokim obciążeniem lepiej warunkuje układ nerwowy do przesyłania sygnałów elektrycznych z mózgu do mięśni, tym samym zwiększając siłę możliwą do wytworzenia przez mięśnie – w większym stopniu niż może to mieć miejsce u ludzi ćwiczących z mniejszym obciążeniem.

ćwiczenia fizyczne siłownia i dziewczyna

Żeby nasze mięśnie zaczęły się kurczyć, musi do nich trafić sygnał elektryczny pochodzący z mózgu, który później trafia do neuronów ruchowych, żeby te mogły powodować kurczenie się włókien mięśniowych. Dzięki temu, że dany człowiek zdecydował się wykonywać mniej powtórzeń, ale za to z większym obciążeniem, jego układ nerwowy uzyskuje zdolność do pobudzania większej ilości tych neuronów ruchowych lub pobudzania ich częściej. Efekty tego stanu rzeczy są takie, że mimo porównywalnej masy mięśniowej, jeden człowiek ma więcej siły od drugiego…

Jak wyglądało badanie prowadzone przez Nathaniela Jenkinsa?

26 mężczyzn przez 6 tygodni trenowało na maszynie do ćwiczenia nóg. Jedni mieli obciążenie w wysokości 80% swoich maksymalnych możliwości, a drudzy w wysokości 30%. Trzy razy w tygodniu podejmowali się ćwiczeń aż do chwili, kiedy nie byli w stanie wykonać następnego powtórzenia. W obu grupach odnotowano podobny przyrost masy mięśniowej, jednak więcej siły mieli ci od treningu z wysokim obciążeniem.

Jenkins sprawdzał swoje wyniki na kilka sposobów, za pomocą różnych ćwiczeń. Jednak najciekawsze wydaje się to, że podpiął elektrody do ochotników i sprawdził ilość aktywowanych neuronów, podczas serii ćwiczeń rozpoczynających się od obciążenia na poziomie 10% i kończących się na obciążeniu wynoszącym 100%. Nathaniel Jenkins znów otrzymał potwierdzenie swoich wniosków – ludzie z grupy treningowej o wysokim obciążeniu, aktywowali mniej neuronów do podnoszenia ciężarów.

Myślę, że nikt nie będzie się spierał z tym, że trening z wyższym obciążeniem jest bardziej wydajny. Jest oszczędniejszy czasowo. Obserwujemy większy rozwój siły. A teraz widzimy, że pozwala również na lepszą adaptację neuronów.

Potrzebnych jest więcej badań w tych tematach

Myślę, że potrzebujemy więcej badań na te tematy, bo ja np. chciałbym wiedzieć, czy istnieje jakiś sposób na zwiększanie siły i masy mięśniowej poprzez pisanie tekstów na blog…

Źródło 1, 2

  • patchworked

    Marcinie, masz zapewne (?) wykupiony dostęp do Nature albo jakieś inne dojśćie ido ch archiwum. Ostatnio w Startalk poruszony był temat analfabetyzmu naukowego (Science Literacy in the Misinformation Age), w toku rozmowy poruszony był również temat replikacji wyników badań, powołując się na ten artykuł (jak mniemam)
    https://www.nature.com/nature/journal/v497/n7450/full/497433a.html
    padła liczba 89% prac naukowych, opublikowanych w prestiżowych pismach i wyróżionych przez wydawcę, których wyników nikomu nie udało się powtórzyć.
    O replicability crisis każdy słyszał, ale nie sądziłem, że może to być problem o takim natężeniu i na takim szczeblu (nie mówimy tu o ydawnictwach, które dla kasy opublikują wszystko co im się podeśle).

    W razie czego ciekawy temat do poruszenia :)

  • A JJ

    Taką wiedze wykładano w ramach teorii treningu i biomechaniki na polskich AWF-ach już na przełomie lat 80/90. Badania prowadzone były przy współudziale fizjologów sportu na dużej próbie n>30, i zazwyczaj były to setki studentów „ochotników z zagrożeniem z fizjologii”😀