Toyota C-HR 1.2T 6MT
32

Czy Toyota C-HR miała być autem sportowym?

Toyota C-HR to dla japońskiego producenta niewątpliwie przełomowy samochód. Odważny design okazał się strzałem w dziesiątkę i dziś ten całkiem spory crossover cieszy się cały czas rosnącą popularnością i to pomimo tego, że nie jest oferowany z mocnymi silnikami. Przypomnę, że na terenie Polski najmocniejsza wersja ma napęd hybrydowy i zaledwie 122 KM. Za jedną z zalet Toyoty C-HR wskazuje się także dopracowane zawieszenie. Wraz z instruktorem doskonalenia techniki jazdy – Miłoszem Cichockim – postanowiliśmy to sprawdzić.

Toyota C-HR pojawiła się na rynku już prawie rok temu i na jej temat napisałem już dwa materiały: Jazdy testowe C-HR oraz omówienie skuteczności napędu hybrydowego stosowanego także w Toyocie C-HR właśnie. Model z jednostką 1.2T i manualną skrzynią biegów to najtańsza metoda na zakup nowego C-HR-a. Taką wersję (wyposażenie Active) można mieć już za około 82 tys. zł. Choć udział hybryd w przypadku tego samochodu jest bardzo duży, to mimo wszystko za C-HR-a z takim napędem trzeba zapłacić około 107 tys. zł (o 7 tys. więcej od analogicznie wyposażonej wersji z jednostką 1.2T i automatyczną przekładnią). Jednak to właśnie Toyota C-HR 1.2T 6M/T umożliwia najlepsze sprawdzenie możliwości jakie oferuje podwozie – pełna kontrola nad przełożeniem skrzyni biegów to coś nieocenionego w takiej sytuacji. Taką też wersję sprawdziliśmy pod kątem zawieszenia.

Toyota C-HR 1.2T 6MT z boku

Toyota C-HR – sportowe geny?

Hiroyuki Koba – były kierowca wyścigowy – odpowiedzialny jest za projekt samochodu Toyota C-HR. Największy jego wkład można zobaczyć w konstrukcji zawieszenia. Choć C-HR korzysta z platformy TNGA – tej samej, co Prius najnowszej generacji – to inżynier poczynił sporo zmian. Po pierwsze zmodyfikowano bardzo mocno tylne zawieszenie: podwójne wahacze, amortyzatory ustawione pod kątem, dodatkowa rama pomocnicza, stabilizator o większej średnicy. Zmiany dotknęły także przedniego zawieszenia, które zostało specjalnie zestrojone dla C-HR-a właśnie. Tutaj niestety nie podano większych szczegółów. Wiadomo także, że poszerzono rozstaw kół, a także zmodyfikowano układ kierowniczy, który teraz jest… linearny – cokolwiek to ma znaczyć (z pewnością nie jest progresywny). Efekt?

Toyota C-HR 1.2T 6MT to crossover

Wnętrze Toyota C-HR 1.2T 6MT

Toyota C-HR prowadzi się diametralnie inaczej względem Priusa. Auto bardzo chętnie wgryza się w zakręty, bardzo długo pozostaje w nich neutralna i nawet mocne dokręcenie kierownicy nie stanowi zwykle problemu. Oczywiście w pewnym momencie pojawia się podsterowność, ale jest ona łatwo wyczuwalna i jeszcze łatwiejsza w kontrolowaniu. Tylna część samochodu zachowuje wzorową stabilność – z której nie da się jej wytrącić nawet hamowaniem w zakręcie (oczywiście w granicach rozsądku). Co ważne, bardzo dobrze sprawuje się układ stabilizacji toru jazdy. Ingeruje on w poczynania kierowcy znacznie później niż w innych autach Toyoty i jego reakcja wydaje się znacznie bardziej przemyślana pod kątem sportowej jazdy. Brzmi absurdalnie biorąc pod uwagę, że mówimy o podwyższonym samochodzie z silnikiem 1.2 Turbo o mocy 116 KM, prawda? To prawda, ale inaczej nie da się tego opisać. Zobaczcie zresztą, co na temat prowadzenia Toyoty C-HR twierdzi instruktor doskonalenia techniki jazdy, Miłosz Cichocki:

Toyota C-HR, a komfort

Po powyższym opisie można się spodziewać, że zawieszenie Toyoty C-HR jest twarde. Muszę przyznać, że po pierwszych jazdach tym samochodem po hiszpańskich drogach myślałem, że tak właśnie jest, ale gdy miałem możliwość porównania tego samochodu z innymi mi znanymi na odcinkach, które dobrze znam z Polski, muszę zweryfikować moją wcześniejszą opinię. Toyota C-HR ma bardzo – powiedziałbym – sprężyste zawieszenie. Zapewnia ono naprawdę dobry poziom komfortu – na tyle dobry, że osoby spokojnie mogę go uznać za jedno z najlepszych w tym przedziale cenowym. Oczywiście nie ma mowy o komforcie znanym z aut z segmentu wyższego czy luksusowego, ale to też nie ta klasa i kasa. Moim zdaniem wybieranie nierówności jest porównywalne z Golfem, a pewność prowadzenia zdecydowanie nie jest gorsza. Zwróćcie uwagę, że mówię o samochodzie podwyższonym! Toyota C-HR to w końcu crossover, a porównuję ją ze znanym z dobrego prowadzenia hatchbackiem! Ale to nie koniec, bo wersja ze skrzynią manualną wyposażona jest w funkcję dopasowującą obroty silnika do przełożenia, które właśnie chcemy zastosować – potocznie międzygaz lub przegazówka. Jak to działa dokładnie?

Toyota C-HR 1.2T 6MT - dynamiczna sylwetka

IMT – Intelligent Manual Transmission

Toyota C-HR z silnikiem 1.2T oraz ręczną przekładnią wyposażona jest w system IMT (Intelligent Manual Transmission), który odpowiada za dopasowanie obrotów silnika do przełożenia, które chcemy „zapiąć”. Dla jasności:

Jeśli dojeżdżamy do zakrętu lub skrzyżowania i konieczna jest redukcja biegu – np. z „czwórki” na „trójkę” – to wysprzęglamy np. przy 2000 obr./min i wkładając 3. bieg prędkość obrotowa wałków zdawczego i pośredniego musi zostać wyrównana. Odpowiadają za to synchronizatory. Jeśli jednak zrobimy to nieumiejętnie (np. zbyt szybko), pojawia się szarpnięcie, a na kołach możemy doświadczyć poślizgu (szczególnie w przypadku śliskiej nawierzchni), co jest oczywiście niebezpieczne. Dlatego też w motorsporcie stosuje się wspomniany międzygaz. Praca stóp kierowcy wygląda następująco:

Dla zdecydowanej większości kierowców nie jest to proste i bez odpowiedniego treningu wręcz niewykonalne. IMT w C-HR robi to w pełni automatycznie! Wracając do wcześniejszego przykładu: redukujemy z „czwórki” na „trójkę”. Gdy tylko włożymy 3. bieg silnik natychmiast wkręca się na obroty właściwe dla tego, konkretnego przełożenia i aktualnej prędkości. Wystarczy puścić sprzęgło i możemy kontynuować dynamiczną jazdę – nie ma mowy o żadnym szarpnięciu. W normalnym samochodzie, obroty silnika zaczynają spadać gdy tylko wciśniemy sprzęgło – aż do uzyskania prędkości jałowej. W C-HR z tym systemem IMT też to ma miejsce, ale dopiero po kilku sekundach ciągłego trzymania wciśniętego sprzęgła. Oto jak to wygląda w praktyce:

Może na filmie nie widać tego aż tak dobrze – niestety nie miałem kolejnej kamery skierowanej na pedały – ale dobrze widać jak łatwo można redukować przełożenie skrzyni biegów. Silnik uzyskuje właściwe obroty niemal natychmiast po załączeniu danego przełożenia. Oczywiście zwiększa to i tak niemałe z tą jednostką zużycie paliwa, ale jazda z tym systemem to prawdziwa przyjemność!

Toyota C-HR. Podsumowanie

Jakkolwiek niedorzecznie by to brzmiało, muszę to powiedzieć: miałem mnóstwo frajdy z jazdy Toyotą C-HR z silnikiem 1.2T (116 KM – ok. 11 s do 100 km/h) i manualną przekładnią biegów. Auto bardzo mało przechyla się w zakrętach, oferuje mnóstwo, mnóstwo przyczepności, która pozwala na przejazd przez zakręty z naprawdę dużymi prędkościami. Jest to poziom charakterystyczny dla dobrze zestrojonych pod względem zawieszenia hatchbacków, a to naprawdę duży komplement!

Toyota C-HR 1.2T 6MT

Charakter tego samochodu jest diametralnie różny od wersji z napędem hybrydowym. W tej ostatniej oczywiście także czuć niezwykle skuteczne zawieszenie, ale przez specyfikę napędu (m.in. bezstopniowa skrzynia biegów i brak IMT) raczej trudno czerpać przyjemność z dynamicznej jazdy. W przypadku C-HR z 1.2T i manualną przekładnią zdecydowanie czuć sportowe geny. Mam pewne podejrzenia, że inżynier/inżynierowie Toyoty zbudowali platformę pod małe, przednionapędowe usportowione auto, które w wersji z ręczną skrzynią biegów miało mieć system IMT, ale później osoby z innego działu (nie zgadniecie jakiego…) uznały, że ta platforma ma zostać wykorzystana z miejskim crossoverze. Efekt mamy już na drogach: Toyota C-HR to zdecydowanie najlepiej prowadzące się auto w swoim segmencie! I to pomimo tego, że jej silnik 1.2T ma zaledwie 116 KM. Mam nadzieję, że wspomniane wcześniej osoby w ramach zadośćuczynienia zlecą produkcję np. usportowionego Aurisa, który korzystałby z tej platformy i wyposażony byłby w znacznie mocniejszy silnik. Jestem dziwnie przekonany, że takie auto namieszałoby w stawce aut GTI.

  • Pan Kleks

    Przepraszam ale ktoś musi powiedzieć to głośno: Jest prze paskudna!

    • Niektóre kleksy też potrafią być paskudne – kwestia gustu :)

    • Z M

      Prze języczłeś się! Jest przepiękna i drugiej takiej nie znajdziesz!

    • Lukasz M

      sa tacy, ktorym nawet miss universum tez sie nie podoba i nic sie na to nie poradzi;) pewnie z tych, co np nissan qashqai sie podoba? jesli nie to jaki crossover jest ladniejszy wedlug Ciebie?;)

  • pall

    Mnie się podoba, jednak trochę przekombinowali tylne lampy, zderzak i spojler(?) okalający tablicę rejestracyjną. Ów tył, trochę zalatuje wiejskim tuningiem.

  • Franz

    Szacun za film z grupy B

  • Tomek Niewinnian

    jak z praktycznością tego auta i miejscem w środku?

    • Adamo

      Ciemno z tyłu

    • Lukasz M

      ta ciemnosc z tylu tez jest spowodowana ciemna podsufitka, ktora wszyscy zauwazaja – ja nie zwrocilem na to uwagi, a to podobno rzadka sprawa, ze wiekszosc jest jasna

    • Lukasz M

      szeroki slupec C w polaczeniu z fotelem pasazera potrafia mocno ograniczyc widocznosc i mimo systemow bezpieczenstwa nie ma pelnego komfortu przy niektorych manewrach, innych problemow z praktycznoscia nie dostrzeglem

    • Sławek

      Jaką wersją jeździsz? Czy na dłuższą metę przeszkadza Ci tylna klamka do drzwi?

    • Lukasz M

      hybryda – klamka w ogole nie przeszkadza (nie mam zadnego problemu z otwieraniem), nie sadze ze jest mniej poreczna niz „ukryte” klamki w innych autach dla doroslych – wiadomo, ze otwiera sei troche inaczej, ale nie nazwalbym tego problemem. Dla malych dzieci bedzie oczywiscie za wysoko. Tak jeszcze apropo dzieci to jedni mowia, ze z tylu beda malo widziec (i jest w tym sporo racji), drudzy z kolei ze dzieciaki i tak patrza w ekran telefonu podczas jazdy, a mniejsze to szybciej zasna – i jedni i drudzy beda mieli pewnie racje, trzeba pamietac ze oczywiscie nie jest to typowe auto rodzinne (choc sasiad testowal czy wejdzie do bagaznika wozek dla dziecka i nie bylo problemu)

    • Lukasz M

      do tej pory kazdy byl zaskoczony ile miejsca jest w srodku (pewnie dlatego, ze z zewnatrz nie wyglada), ale dla duzej rodziny 2-metrowców bedzie oczywiscie za malo

  • Luke67

    Tylko po co to wszystko jak to ma 1,2 litra?

    • Andrzej Śliwa

      Na zachodzie kupisz 2 litry, ale i tak nie jest to wiele mocniejsze

  • Fajne wnętrze :D

  • Andrzej Śliwa

    W tej sytuacji C-HR wygląda jakby w Toyocie nie wiedzieli czym to auto ma być. Wyszło interesująco, ale zgadzam się że potencjał trochę zmarnowany

  • Qba

    W praktyce ma mało mocy i jest mułowata, jej skrzynia biegów głośna i w trasie pali 9 l / 100 km.

    W tej cenie są znacznie lepsze SUVy z mocniejszym silnikami.

    • Lukasz M

      uwielbiam te komentarze.. brak zrozumienia jaki to typu auta i mieszanie z zupelnie innymi.. mam dziwne, wrazenie ze to gdzies wyczytales, a nie sprawdziles osobiscie.. i jeszcze moze powiesz, ze inne auta sa rownie oszczedne? bo chyba pomyliles typy aut – to jest miejski, oszczedny crossover, a nie auto terenowe czy konkurent bmw – nie jest to tez jakis krowiasty SUV, ktory srednio pali powyzej 10l/100 wiec jesli wolisz takie to sobie kup… bo poki co to wyglada mi to na „chcialbym to auto, ale ze nie jest dla mnie to sobie ponarzekam by bylo mi lżej na sercu”

    • Qba

      9 l na 100 km to ma być oszczędny? Bez jaj.

      Inne auta tej klasy nie dość że są bardziej oszczędne bo mają silniki diesla, to jeszcze cichsze, bardziej dynamiczne i z przestronniejszym wnętrzem.

    • Lukasz M

      no wiec tak jak mowilem: gdzie wyczytales o tych 9l / 100 no bo sam na pewno nie sprawdziles.. a gdybys sprawdzil (a mowie tutaj o hybrydzie) to bys sie przekonal, ze to auto spala 3.0-3.5 / 100 na spokojnej trasie podmiejskiej, po miescie 3.2-4.2 L/100 – ktore niby auto spala mniej? zaloze sie ze takiego nie znajdziesz..

    • Qba

      Testowałem ją i hybrydowa pali 9 l na autostradzie.

    • Lukasz M

      diesel owszem (pomijajac ze truje i kwestia czasu jak nie wszedzie nim wjedziesz, do tego drogi w naprawie, klopotliwy w zimie) ciagle jest oszczedniejszy na dlugiej trasie, autostradzie z duzymi predkosciami, ale to do tego te silniki zostaly stworzone – lepsze na szybka jazde autostrada, gorsze w miescie. Hybrydy z kolei na odwrot – przy duzych predkosciach autostradowych typu 150/h byc moze spala 9l, ale nie to jest glownym przeznaczeniem tego auta! i jak ktos, kto ma ciezka noge i jezdzi 90% po autostradzie je kupi, to jest to jego problem, a nie problem auta. i wystarczy po prostu chciec to zrozumiec i glupio pozniej nie narzekac w stylu „są pojazdy, którymi można pojechać w niedziele do kościoła szybciej i wygodniej niż ciągnikiem..”

    • Qba

      Skoro C-HR nie nadaje się do jazdy poza miastem to jest kiepskim autem.

    • Lukasz M

      to nie jest prawdziwe stwierdzenie – jak najbardziej nadaje sie do jazdy poza miastem i na autostrade do predkosci 120/h, pozniej z racji gabarytow, oporow powietrza i minimalnego wspomagania silnika hybrydowego traci swoje zalety BO TO AUTO MIEJSKIE! Przy wiekszych predkosciach niz 120 spala drugie tyle co w miescie, ale jesli nie robisz 50 000 rocznie po autostradach to chyba jest ok? A jak robisz tyle km i wybrales to auto to kiepski jest co najwyzej Twoj wybor.. poprzez niedopasowanie auta do potrzeb.

    • Qba

      Sorry, ale ale Toyota nie reklamuje go jako auto miejskie

    • Lukasz M

      a to niby je reklamuje jako jakie? „hybryda na trasy?” a czy widziales np by jakis producent auta dostawczego w reklamie czy broszurach pisal, ze tego auta nie powinno sie np kupowac jako auto rodzinne? czy jakikolwiek producent, chocby ciagnikow pisal, ze jego towar nie jest dla kogos? juz nie wiem czy jestes uparty, nie chcesz pewnych rzeczy zrozumiec czy po prostu trolujesz..

    • Lukasz M

      http://ukolowani.pl/toyota-c-hr-miejski-celebryta – „odważny mieszczuch”, „miejski celebryta” http://toronto-magazyn.pl/miasto/item/1471-miejski-luksus-toyota-c-hr – „miejski luksus” – jakos wszyscy to rozumieja.. a sorry, nie wszyscy.. obejrzyj sobie katalog: https://www.toyota.pl/download/cms/plpl/katalog_c-hr_tcm-1015-764327.pdf a zwlaszcza rozdzialy ‚miejski styl’ „miejskie technologie”, „puls miasta” itd itp. Zobacz sobie oficjalna strone c-hr http://www.toyotakrakow.com.pl/new-cars/c-hr/index.json i powiedz mi czy widzisz choc jedno zdjecie, ktore nie jest zwiazane z miastem? a widziales reklame ‚przyspiesza rytm miasta’? to niby jak to reklamują? prawda jest taka ze nie wiesz co to za auto, nie przeczytales nawet folderu, a juz na pewno nim nie jezdziles, ale jestes pierwszy do komentowania i hejtowania – BRAWO!

    • Sławek

      Mieszasz. Z silnikiem 1.2 nie jest oszczędna, ale nie jest też głośna. Z hybrydą jest oszczędna ale przy mocnym przyspieszaniu jest głośna. Więc naciagasz fakty

    • Qba

      Hybrydowa pali 9 l na autostradzie.

    • Lukasz M

      ta głośność to też dziwny temat – podobno wersje z 2017 maja poprawione wyciszenie (te z 2016 sprzedawane przez internet podobno miały gorsze), tak przy okazji znajomych zawsze przed jazda ostrzegam, że skrzynia ma swoja specyfikę, ale do tej pory nikt mi nie potwierdził, że jest głośno – być może w kontraście z jazdą na silniku elektrycznym jest duża różnica, ale ciągle nie na tyle duża by na to jakoś bardzo narzekać (pewnie to też kwestia „ciężkości nogi”)

  • Śmieszy mnie termin „samochód sportowy” w odniesieniu do zwykłych cywilnych pojazdów.