użytkowanie laptopa w biznesie
17

Toshiba kiedyś tworzyła naprawdę świetne laptopy. Pamiętacie?

Przez ostatnie parę lat, czytając prośby o doradzenie laptopa, spotykałem się czasem z pytaniem „Jaka jest teraz dobra Toshiba?”.

Z bólem serca odpowiadałem czasem, że Toshiby nie są już tak interesujące jak kiedyś. Ostatnio mógłbym może nawet powiedzieć, że żadna. Bo kto widział na oczy nowe ultrabooki z serii X?

Niedawno po raz kolejny pojawiły się plotki, że Toshiba ma sprzedać swój dział PC Asusowi. Chwiejący się japoński kolos zdementował te doniesienia, ale dlaczego właściwie miałby nie pozbyć się tego działu? Produkuje on mniej niż 2 mln laptopów rocznie, co daje ok. 1% udziałów w rynku. Jednocześnie przynosi coraz większe straty. Raczkującego na rynku komputerów biznesowych Asusa pewnie bardziej niż konkretne produkty, interesuje doświadczenie prestiżowej marki.

Taka piękna historia

Trzeba przyznać, że w początkach rynku komputerów przenośnych miała ona duży wpływ na jego kształt. Model T1100 z 1985 uchodził nawet na pierwszego laptopa produkowanego na dużą skalę.

Później był pierwszy laptop z wewnętrznym dyskiem twardym (1986), pierwszy laptop z baterią Ni-MH (1990) i pierwszy laptop z wyświetlaczem TFT w 1991. Możemy wymieniać tak dalej. Wprowadzenie baterii Li-Ion, napędu CD-ROM, potem DVD/CD-RW, kart sieci bezprzewodowej Bluetooth i WLAN (to akurat w 2001), następnie napędu DVD-RW i wiele innych „pierwszych razów”.

Toshiba pierwszy laptop - Model T1100 z 1985 roku

Jednocześnie jeszcze w 1999 pojawiła się Toshiba Portege 3010CT. Magnezowa obudowa o grubości poniżej 2 cm i 1,32 kg wagi gabarytami mogłaby konkurować ze współczesnymi ultrabookami. Miałem okazję na żywo sprawdzić jej następcę z 2001, Portege 3490CT, 10 lat po wyprodukowaniu i ta ultramobilna maszyna wciąż robi piorunujące wrażenie. Pierwsze dziesięciolecie XXI wieku to okres, w którym Toshiba stała się jednym z największych graczy na rynku laptopów, jednocześnie zdobywając opinię twórcy maszyn nie tylko wydajnych i nowoczesnych, ale też świetnie wykonanych i niezawodnych. Wciąż eksplorowała też nowe terytoria, a model Satellite X200 był 10 lat temu, obok maszyn Alienware i Della XPS (wtedy jeszcze niezależnych od siebie podmiotów), jednym z najmocniejszych notebooków dla graczy. W czasach, gdy nie było jeszcze nawet osobnej kategorii „notebooka dla graczy”.

Toshiba Portege 3010CT

Niestety, w pewnym momencie Toshiba zaczęła sprawiać wrażenie, jakby osiadła na laurach. Wydaje się, że zamiast opinii innowatora wystarczył jej tytuł króla półek elektromarketów. Nie zmieniła tego nawet bardzo udana seria utrabooków Z. Podobną drogą poszły zresztą inne uznane japońskie marki – Fujitsu (częściowo jako Fujitsu Siemens), czy Sony i jego Vaio. Vaio nie należy już do Sony i obecnie próbuje odbudować swoją pozycję głównie na rodzimym rynku, podczas gdy Fujitsu właśnie zostało przejęte przez Lenovo. Tym bardziej więc nie zdziwiłbym się, gdyby biznes komputerów osobistych został wydzielony z koncernu Toshiba. Ewidentnie widać, że rynek laptopów ustabilizował się na tyle, że wielcy japońscy innowatorzy stracili nim zainteresowanie, przekierowując swoje doświadczone działy prac badawczo-rozwojowych na inne zadania. Trochę szkoda…

Źródła: Toshiba, pcmag, nasdaq i nikkei via liliputing

  • kofeina

    Toshibę z laptopów najbardziej zapamiętam z pokracznych laptopów serii A200

    • Mateusz Stach

      Ej no, to model z czasów szczytów potęgi Toshiby. Potem było gorzej.

    • kofeina

      Ciężko żeby było gorzej ;)

  • Luigi32

    A kto pamięta te reklamy? „I’ve checked my notebook!”

  • phhh

    A kto pamięta Notebooki IBM z serii Thinkpad?
    Nigdy nie miałem i nie używałem ani TOSHIBY ani IBM-a, ale i jeden i drugi były drogie i podobno dobre.
    A dziś które zajęły ich miejsca? DELL-e?

    • Zdzisław Dyrman

      Lenovo dalej klepie serię ThinkPad ale chodzą opinie, że to już nie to samo chociaż łechtaczka dalej jest 😉

    • phhh

      Wiem, że Lenovo dalej robi Thinkpady. I słyszałem również wiele opinni, dokladnie takie jak Twoje, że to nie to same komputery co robił je IBM. Byly również opinie gorsze.

    • Michał Szymański

      Piszę ten komentarz z trzyletniego ThinkPada X201, który przez te trzy lata był absolutnie bezawaryjny i śmiga jak pierwszego dnia bez praktycznie żadnej konserwacji. Więc tragedii chyba nie ma ;)

    • phhh

      To jest ten od Lenovo?
      Piszę jako laik bo opieram się tylko na opiniach znajomych, którzy używali Thinkpady jako komputery służbowe. Nie wiem jak go użytkujesz, ale oni twierdzili, że te od IBM-a były dużo lepsze i że Lenovo już tego poziomu nie trzymał. Jeszcze raz powtórzę, że piszę jako teoretyk i powtarzam to, co się dowiedziałem od bezpośrednich użytkowników.

    • Mateusz Stach

      X201 to spoko laptop, ale z 2010, więc jego wiek jest nieco bardziej zaawansowany

  • RANDOMIZE USR 32994

    Pewnie, że pamiętamy. Mam jeszcze jakiś model z 2006 roku, działa tak samo jak w dniu kiedy go kupiłem.

  • Elmot

    Miałem niebieską A65 i nie byłem w stanie jej zajechać przez 12 lat. Zakończyła żywot poklejona taśmą (zawiasy), z wgniecionymi (ale działającymi) klawiszami i na stałe podpięta do prądu. Ogólnie dobrze wspominam ten sprzęt.

  • Zdzisław Dyrman

    Dwa lata temu kupiłem budżetową Toshibe ale tylko dlatego, że miała wszystkie parametry o jakie mi chodziło i była w dobrej cenie, równie dobrze mógł to być jakiś Asus, Acer, HP czy Dell. Chodzi bez zarzutu ale używana jest wyłącznie do przeglądania internetu i zdjęć.

  • paput

    Używam Portege Z30B, Świetny ekran, 1,2kg dużo wyjść na tak mały komputer, mocna bateria.

  • miałem właśnie tą bordową satelajtkę co jest wyżej na zdjęciu. To było monstrum ale robił mi za stacjonarkę przez prawie 12! lat. Jakbym wymienił wiatraczki to i dziś dało by się posurfować po necie ;}

  • Maruda

    Do tej pory mam moją Satellite M60-132, tylko jest wielka jak USS Enterprise :)

  • regoat

    No większość japońskich ginantow się sypie. Dziwne to trochę . Nieglugo lenowo kupi wszystkich