21

Wiedzieliście, że jest specjalny Tinder dla wybranych? Ani ja, ani Wy się do niego nie dostaniecie

Informacja pewnie bardziej pasowałaby na walentynki, ale mówiąc szczerze sam jestem zaskoczony, że jest coś takiego jak Tinder Select. To taki Tinder dla lepszych, ładniejszych i bogatszych niż my, zwykli, przeciętni zjadacze chleba.

Jeśli jakimś cudem przegapiliście czym jest Tinder – spieszę z pomocą. To dość prosta aplikacja parująca osoby przeciwnej (lub tej samej) płci. Cele randkowe, poznawcze – to zależy od Was. Prosty mechanizm oceniania oglądanych profili i niezwykła popularność. Aplikacja jest darmowa (choć z mikrotransakcjami) i dostępna dla wszystkich. Jak się jednak okazało, jest też jej lepsza wersja z podtytułem Select.

Nie jest to oddzielna aplikacja, a raczej dodatek do normalnego Tindera. Tyle tylko, że dodatek dla wybranych – „gwiazd i ludzi, którzy świetnie radzą sobie na zwykłym Tinderze” (cokolwiek miałoby to znaczyć).

Kto może korzystać z Tinder Select? Jak donosi TechCrunch różnego rodzaju szefowie korporacji, supermodelki lub niezwykle atrakcyjne osoby. Żeby nadać jeszcze większej abstrakcji temu pomysłowi nadmienię, że do takiego lepszego Tindera można zostać zaproszonym. Sam Select wygląda podobno trochę inaczej od zwykłej aplikacji i ma niebieską kolorystykę. Nie jest jednak wiadomo na jakiej zasadzie serwis decyduje, kto do Tinder Select może zostać zaproszony jeśli takiego zaproszenia nie uzyska od obecnego już użytkownika lepszej wersji serwisu.

Pamiętam, że pierwsze doniesienia o Tinderze też traktowałem jak żart, szczególnie, że pierwsze informacje mówiły o aplikacji dla osób szukających „przygody”. Oczywiście były to słowa mocno przerysowane – choć tak naprawdę nie interesowało mnie nigdy kto czego w Tinderze szuka. Aplikacja jak aplikacja, jest, technicznie działa byle jak, często się wiesza czy kasuje pary (wystarczy poczytać komentarze na Google Play). Tymczasem Tinder Select wydaje się już niezłą abstrakcją, choć oczywiście nie mam powodów, by sądzić, że nie istnieje.

Znam osoby, które używają Tindera i nikt do Select ich jeszcze nie zaprosił, stąd trochę uogólniłem w tytule. Mam nadzieję, że nie macie mi tego za złe. Jeśli jednak jesteście CEO lub supermodelką i dostaliście takie zaproszenie, napiszcie czym jeszcze różni się Tinder Select od klasycznego Tindera.

źródło

  • Mateusz

    Nihil novi, ot „elitarne” towarzystwo wzajemnej penetracji. Czy kogokolwiek to dziwi?

  • Maciej

    Jak dla mnie nie jest to abstrakcyjne – nie sądzę, by szef korporacji miał czas na przeglądanie zdjęć ton kobiet, z którymi by nie chciał się umówić. Dzięki „Select” pewnie ma mniej wyników i skoro są one elitarne to zapewne mają wyższą jakość (jakkolwiek dziwnie to brzmi w sytuacji szukania partnera).

    • Siedzi pewnie kilka osób, przegląda profile z poziomu admina i flaguje. W sumie fajna praca:)

    • Filodendron

      nie sądzę, by szef korporacji miał czas na przeglądanie zdjęć ton kobiet, z którymi by nie chciał się umówić

      Pewnie, że nie. Człowiek na poważnym stanowisku nie będzie ryzykował skandalu obyczajowego dla „podupczenia”. Ma zupełnie inne możliwości realizacji uciech cielesnych – bez zbędnego pisania, umawiania się i ryzykowania – obojętnie czy wpadki, choroby czy po prostu plotek.

  • Michał Mareczko

    Nie ma to jak segregować ludzi na lepszych i gorszych. Ten świat schodzi na psy

    • Otóż to, lepiej bym tego nie ujął.

    • Alot

      Popatrz na Twoją listę kontaktów z FB.
      I na całkowitą liczbę użytkowników FB?
      Czemu dzielisz ludzi na gorszych, którzy nie mieli szansy trafić do Twoich kontaktów, i lepszych, którzy tam są.
      Czemu dokonujesz selekcji?

      Popatrz na swoją skrzynkę pocztową.
      Czemu dzielisz ludzi na gorszych, którzy nigdy nie dostaną odpowiedzi na e-mail, lepszych, którym odpisujesz i najlepszych, którym odpisujesz od razu?
      Czemu dokonujesz selekcji?

      Popatrz na ludzi w knajpie.
      Czemu dłuższą chwilę patrzyłeś na długonogą brunetkę przy barze, a stojąca blisko korpulentna blondynka została zlekceważona, chociaż się bezzębnie uśmiechała do Ciebie?
      Czemu dokonujesz selekcji i patrzysz tylko na te dziewczyny, które Ci się podobają?

      itepe, itede.

    • Sebastian

      Ale czy kogoś to jeszcze dziwi?:) Ludzie są, byli i będą oceniani i segregowani przez innych ludzi, a już w szczególności przez ‚wielkiego brata’, kim by nie był. Teraz takich wielkich braci jest wielu, dla użytkowników aplikacji Tinder jest nim właściciel aplikacji. Serio, wydaje mi się, że nic nowego i temat wpasowuje się idealnie w historię ludzkości.

    • Michał Mareczko

      Chyba nie do końca mnie zrozumiałeś. Znajomi na fb i kotakty segregują ludzi bardziej na znajomych i nieznajomych. Tutaj nikt nie może czuć się urażony. Za to Tinder bezpośrednio wskazuje kto jest ładny a kto nie, kto może należeć do elity a kto nie. Wolałbyś usłyszeć, że nie jesteś zbyt ładny by gdzieś się dostać czy śe nie dodam cię do znajomych bo cię nie znam?

    • W tym przypadku raczej nie ma się czym przejmować. Czujesz się gorszy bez Tinder Select? :P

    • Alot

      Możesz się gniewać, ale tak było, jest i zawsze będzie.

    • YY

      albo na ładnych i brzydkich, mądrych i głupich

    • Adam Tomaszewski

      Nie trzeba segregować, przecież tak jest czy tego chcesz czy nie .

  • FireFrost

    To żadna abstrakcja. Superlachony zamiast iść do pracy dają zada bogaczom w zamian za prezenty, zapewne dzięki Tinder Select łatwiej jest im się znaleźć

  • Maciej

    pay2win albo grind. Takie życie.

  • B.B.Wolf

    Czasami jako młody człowiek czuję się lekko zacofany przy znajomych którzy siedzą na FB, Tinderach, Instach i Snapach a ja mam tylko swojego Twittera… 😝

  • Krzysztof Małek

    Ten Tinder jest dla bogatych, wpływowych i lepszych ludzi. Weryfikują nam konta – jak dostaniesz zaproszenie, które musi potwierdzić jeszcze jeden użytkownik (wyszukuje z twoich kontaktów taką możliwość) podajesz swoje dane, które są przez serwis weryfikowane. Wtedy mogę trafić na Piróga, Cielecką, Dżoane czy zarządce Biedronki w Polsce.

  • YY

    Konto na Tinder Select to swojego rodzaju prestiż :D Zakładałbym

  • Larusso

    Supermodelki, bardzo atrakcyjne osoby i szefowie korporacji czyli z jednej strony młodzi i piękni (młode i piękne?) a z drugiej starsi ale bogaci…

    • fakt

      W zasadzie 90% wyborów sprowadza się do wyglądu, czyli głównie sposobu ułożenia skóry na czaszce.

      Dlatego jest tylu zachlanych w trupa nieszczęśliwych facetów.

  • Rovert Paulson

    Pierwsza zasada tinder select: nie mów nikomu o tinder selecr…