Seria Galaxy Note jest dla Samsunga aktualnie równie ważna co flagowce z rodziny Galaxy S. Właściwie możemy mówić o dwóch mocnych punktach programu, na które śmiało można liczyć co roku od koreańskiej firmy. Nie inaczej było tym razem i tuż przed wrześniowymi targami IFA świat poznał Galaxy Note’a 4. Po intensywnie spędzonym tygodniu z tym modelem mogę napisać śmiało, że jest to urządzenie bliskie ideałowi. Galaxy Note […]

Seria Galaxy Note jest dla Samsunga aktualnie równie ważna co flagowce z rodziny Galaxy S. Właściwie możemy mówić o dwóch mocnych punktach programu, na które śmiało można liczyć co roku od koreańskiej firmy. Nie inaczej było tym razem i tuż przed wrześniowymi targami IFA świat poznał Galaxy Note’a 4. Po intensywnie spędzonym tygodniu z tym modelem mogę napisać śmiało, że jest to urządzenie bliskie ideałowi.

Galaxy Note 4 to obok Note’a Edge najbardziej zaawansowany model w portfolio Samsunga. To jednocześnie (obok Galaxy Alpha) jeden z dwóch gadżetów, w których zastosowano aluminiowe ramki. Idąc dalej, to w końcu pierwsze urządzenie Koreańczyków, w którym gości Snapdragon 805 (lub Exynos 5433) oraz wyświetlacz Quad HD. Tyle rewolucji na papierku, a jak jest w praktyce?

W praktyce to niemalże ten sam Note co rok temu, ale lepszy. Przy czym różnice są dość subtelne. Samsung nie poszedł na całość i nie postanowił odkryć phabletu na nowo. Zgodnie z obowiązującymi trendami dołożono mocniejszy procesor, zwiększono rozdzielczość ekranu i dokonano szeregu innych ulepszeń w specyfikacji oraz konstrukcji.

Zacznijmy od podstaw, a więc rozpakowania zestawu. Nie ukrywam, że tutaj nie było żadnych większych niespodzianek. Typowe dla Samsunga pudełko nosi charakterystyczną czwórkę oraz ogrom informacji o specyfikacji urządzenia. Wewnątrz poza samym phabletem umieszczono klasyczny zestaw papierowych broszurek. Na samym dnie kryły się natomiast dodatkowe skarby: mała ładowarka (znana z innych Samsungów), kabelek USB, słuchawki dokanałowe z trzema zestawami wymiennych, gumowych końcówek o różnych rozmiarach, a także pięć zapasowych końcówek dla rysika wraz ze szczypcami do ich wymiany. Solidny, aczkolwiek standardowy zestaw bez żadnych udziwnień. Warto zauważyć, że wszystko dostosowano kolorystycznie do samego urządzenia, które w moim wypadku jest białe.

Nie tylko piękny ale i solidny

Na pierwszy rzut oka Galaxy Note 4 to ten sam sprzęt co model sprzed roku. Wystarczy jednak dłużej zawiesić na nim oko, aby zobaczyć pierwsze różnice. Przede wszystkim „czwórka” jest zauważalnie dłuższa (dokładnie o 2,28 mm) choć nieznacznie węższa (o 0,76 mm) oraz minimalnie grubszy (zaledwie 0,2 mm różnicy). Biorąc obie słuchawki w dłoń łatwo zanotować, że tegoroczna jest wyraźnie cięższa. Na papierze różni je 8 gramów.

Nie wzięło się to znikąd, bo w tej generacji Samsung pokusił się o zastosowanie ramek z aluminium. Przyjemnie chłodny w dotyku metal robi swoje i czyni całą konstrukcję bardzo solidną – nie ma mowy żadnym trzeszczeniu czy wyginaniu. Boki, podobnie jak reszta obudowy, są białe, ale świetnie zaakcentowano je srebrnymi brzegami. Ten sam efekt jest widoczny na wszystkich fizycznych przyciskach phabletu. Warto zwrócić też uwagę na subtelne wgłębienia po lewej i prawej stronie, które sprzyjają pewniejszemu chwytowi. Mam duże dłonie, więc dla mnie Note 4 nie sprawiał wrażenia olbrzymiego. Wręcz przeciwnie, wydawał się właściwie idealny, choć zdaję sobie sprawę, że to mocno subiektywna opinia (jak cała recenzja zresztą).

Warto zauważyć, że dolna krawędź jest mocno profilowana, co nadaje całej konstrukcji nieco fikuśności. W oczy rzuca się tutaj przede wszystkim port Micro USB 2.0 ze wsparciem dla OTG i MHL3 (Samsung zrezygnował ze standardu USB 3.0 i w sumie słusznie, bo czy ktokolwiek z nas przesyła za pomocą kabelka aż tyle danych, by wykorzystywać jego możliwości?). Po jego bokach znajdują się dwa otwory, w których ukryto mikrofony. Tuż przy lewym narożniku umieszczono natomiast otwór dla rysika S Pen. Warto też zwrócić uwagę na dwie plastikowe wstawki, które mają poprawiać jakość łączności bezprzewodowej.

Góra to kolejny otwór mikrofonu oraz port podczerwieni. W miejscu charakterystycznego zgrubienia ulokowano natomiast złącze słuchawkowe 3,5 mm minijack. Również tutaj producent umieścił dwie plastikowe wstawki w ramce usprawniające łączność bezprzewodową.

Na froncie bez większych niespodzianek. Trzy czarne kropki nad wyświetlaczem to czujniki światła i zbliżeniowy oraz obiektyw kamerki 3,7 Mpix. Tuż obok widać srebrną maskownicę głośnika rozmów oraz logo producenta. Na przeciwnym krańcu klasyczny fizyczny przycisk home z wbudowanym czytnikiem linii papilarnych, po którego bokach umieszczono dotykowe guziczki multitaskingu i cofania. Wszystkie trzy sprawują się bez zarzutu, choć sam czytnik linii papilarnych działa nie lepiej niż jego odpowiednik w tabletach Galaxy Tab S czy smartfonach Galaxy S5.

















Nie ma mowy o żadnych mitycznych otworach między frontalną taflą szkła a metalowymi ramkami wokół. Samsung faktycznie tutaj grzebał, bo szkiełko tuż przy ramce jest delikatnie zakrzywione tak, aby nie odstawało. Nie mogę jednak napisać złego słowa na uzyskane efekty, które sprawiają wrażenie przemyślanych i dopracowanych.

Tylna klapka sprowadza nas z powrotem z niebios na ziemię. To typowy dla większości słuchawek Samsunga delikatnie gumowany plastik, którego słabości zamaskowano chropowatą i imitująca skórę fakturą. Głównym bohaterem jest tutaj wypukły obiektyw aparatu 16 Mpix. Dla odmiany wklęsły moduł poniżej kryje diodę doświetlającą LED oraz dodatkowe sensory: pulsometr, czujnik promieni UV oraz poziomu tlenu we krwi. W lewym dolnym rogu widoczny jest charakterystyczny otwór głośniczka multimedialnego. Nie dorasta on do pięt tym wbudowanym w HTC One M8, ale gra nieźle – względnie głośno i czysto.

Klapkę zdejmuje się bardzo łatwo, co jednak nie znaczy, że jest ona źle spasowana z resztą obudowy. Wręcz przeciwnie – po zaczepieniu wszystkich 19 ząbków ani drgnie. Mało tego, jest na tyle mocno dopasowana, że nie ugina się nawet pod ciężarem dłoni. Pod spodem producent ukrył wymienną baterię o pojemności 3220 mAh oraz sloty na karty Micro SIM i MicroSD.

Trochę rozczarowuje, że Samsung nie pokusił się o zgodność z normą IP i Galaxy Note 4 nie jest odporny na wodę czy kurz. Myślę, że byłby to ostatni element układanki, który uczyniłby z tego modelu ideał. Nie ukrywajmy, płacąc za urządzenie 3 tys. złotych, chcemy aby było ono idealne. Samsung, wprowadzając na rynek model Galaxy S5 rozbudził apetyt, który w przypadku nowego Note’a nie został zaspokojony.

Wyświetlacz, który oczarowuje

Wyświetlacze zawsze były mocnym punktem Samsunga i nie inaczej jest tym razem. Galaxy Note 4 został wyposażony w ekran o przekątnej 5,7 cala, a więc tej samej, co poprzednik. Zastosowano jednak zauważalnie większą rozdzielczość: 2560 x 1440 px. W rezultacie dało to zagęszczenie pikseli na rewelacyjnym poziomie 515 PPI. Dla porównania Note 3 miał 386 PPI, a więc postęp jest bardzo duży (i widoczny gołym okiem, które jednak trzeba zbliżyć na odległość ok. 30-40 cm).

Atuty technologii Super AMOLED są powszechnie znane. To przede wszystkim bardzo żywe i intensywne kolory połączone z fenomenalnym kontrastem. Oczywiście można nieco zmniejszyć intensywność barw, dzięki wbudowanym uprzednio zdefiniowanym trybom pracy. Nie jest to jednak nowość, bo podobne rozwiązania gościły już w poprzednich urządzeniach Samsunga. Do kątów widzenia nie mogę mieć żadnych zastrzeżeń. Ekran spisuje się dobrze niezależnie od tego, w jaki

sposób na niego patrzymy. Dodatkowo całość zabezpieczono powłoką Gorilla Glass 3 i warstwą oleofobową. Ta ostania nie pozostaje bez wpływu na widoczność w pełnym słońcu, bo sprzyja lepszemu przepuszczaniu światła. W połączeniu z intensywną jasnością daje to świetne rezultaty i sprawia, że poza pomieszczeniami korzystanie z Note’a 4 jest równie komfortowe.

Wbudowana bateria (3220 mAh) teoretycznie nie różni się szczególnie od tej zastosowanej w poprzednim modelu (3200 mAh. To właściwie różnica zaledwie 20 mAh. Ale to tylko teoria. Praktyka oraz wyniki różnych testów pokazują, że Galaxy Note 4 radzi sobie po prostu lepiej. W moim przypadku udało się uzyskać nieco ponad 6 godzin czasu, kiedy ekran był aktywny. Do ładowarki podłączałem natomiast phablet raz na dwa dni, a każdego dnia użytkowałem go w sposób nie odbiegający jakoś szczególnie od tego, co robię na ogół ze swoim standardowym telefonem. Nie brakowało zatem WiFi, połączeń głosowych, SMS-ów, komunikatorów oraz łączności 4G. Samsung ponadto zaimplementował tutaj technologię Adaptive Fast Charging, która ma pozwalać na naładowanie baterii do połowy w zaledwie 30 minut. I to faktycznie działa! Jednak trzeba pamiętać, by korzystać z oryginalnej ładowarki, która jako jedyna wspiera tę funkcję.

Największym atutem Galaxy Note’a 4, jeśli chodzi o łączność, jest wbudowany chip LTE-A kategorii 6. Pozwala to na transmisję danych z maksymalną prędkością pobierania 300 Mb/s i wysyłania 50 Mb/s. Ale to teoria, bo w praktyce, żaden z polskich opratorów komórkowych nam tyle nie zapewni. Warto jednak wiedzieć o takim rozwiązaniu. Do Polski trafi również wersja z 64-bitowym procesorem Exynos 5433, ale o niej niestety nie jestem w stanie napisać jedynie tyle, że posiada cztery rdzenie Cortex-A57 o taktowaniu do 1,9 GHz oraz cztery Cortex-A53 1,3 GHz działające w architekturze big.LITTLE.

Galaxy Note 4 dysponuje oczywiście również dwuzakresowym WiFi 802.11 ac, Bluetooth 4.1 oraz odbiornikiem A-GPS ze wsparciem dla GLONASS i Beidou. Nie zabrakło też wsparcia dla łączności ANT+.

Piórko i jego atuty

Charakterystycznym akcesorium i jednocześnie pewnym symbolem serii Galaxy Note jest rysik S Pen. W tej generacji doczekał się on szeregu usprawnień. Przede wszystkim Note 4 jest w stanie wykryć położenie piórka nawet, gdy nie dotyka ono bezpośrednio ekranu. Gdy trzymamy rysik jakieś 10-15 mm nad powierzchnią, bezpośrednio pod nim pojawia się kropka. Po wciśnięciu dedykowanego przycisku zobaczymy w tym miejscu natomiast podręczne menu z czterema funkcjami: notatka z akcji, inteligenty wybór, przycinanie obrazu i pisanie po ekranie.

2014-10-15_113050

Pierwsza funkcja aktywuje pływającą ramkę do szybkiego wprowadzania notatek. Zaimplementowano tutaj mechanizm rozpoznawania tekstu, a więc nic nie stoi na przeszkodzie, aby nasz adres lub numer telefonu zostały szybko i prosto dodane do kontaktów. W drugim trybie może narysować rysikiem na ekranie dowolny kształt, który następnie zostanie wycięty. Powstała w ten sposób graficzna notatka może zostać zapisana lub udostępniona do dowolnej aplikacji. Przycinanie obrazu pozwala właściwie na to samo, z tym wyjątkiem, że nasz wycinek ma postać czworokąta o dowolnych rozmiarach, a zawartość możemy za pomocą jednego przycisku przekształcić na tekst (zakładają, że znajdują się tutaj jakieś treści. Zastosowane przez Samsunga algorytmy OCR radzą sobie z tym zaskakująco dobrze. Jestem pod dużym wrażeniem. Ostatni z trybów, a więc pisanie po ekranie, to nic nowego. Aplikacja tworzy zrzut ekranowy całego ekranu, na którym użytkownik może napisać lub narysować cokolwiek.

Spośród nowych funkcji software’owych warto też wyróżnić pozornie banalną, ale szalenie przydatną funkcję swobodnego zaznaczania tekstu przy wciśniętym przycisku rysika. Działa to zupełnie tak, jakbyśmy korzystali z myszki. Usprawniono też samą aplikację S Note, która pozwala teraz nie tylko zapisywać, ale wręcz nagrywać notatki, których proces powstawania zostanie potem wiernie oddany.

2014-10-15_113249

Sam rysik rozpoznaje teraz nie 1024 a 2048 poziomów nacisku, co przekłada się na rewelacyjną precyzję i czułość. Przyznaję, że korzystało mi się z niego szalenie przyjemnie – nawet mimo bardzo niewielkich rozmiarów. Jako ciekawostkę dodam, że Samsung zaimplementował tutaj mechanizm chroniący zapominalskich. Jeżeli zostawimy gdzieś rysik i oddalimy się z naszych smartfonem, zostaniemy powiadomieni o jego braku. O ile się nie mylę, w poprzednim modelu nie było takiego rozwiązania.

Ten sam TouchWiz z dopakowanym multitaskingiem

Samsung Galaxy Note 4 pracuje pod kontrolą systemu operacyjnego Android 4.4.4 KitKat. Tradycyjnie producent zastosował tutaj swoją nakładkę graficzną TouchWiz. I znów na pierwszy rzut oka różnice w porównaniu z innymi urządzeniami koreańskiego producenta są niewidoczne. Wystarczy jednak nieco zagłębić się w funkcje nowego Note’a by zmienić zdanie.

2014-10-15_112959

Największy nacisk koreański producent położył tym razem na kwestie związane z multitaskingiem. Zresztą widać to już na obudowie, gdzie lewy guziczek dotykowy menu zastąpiono ikonką przełączania się między aplikacjami. Sam ekran przeznaczony do tego celu został poddany liftingowi i teraz wygląda niemal zupełnie tak, jak w Androidzie L. Na dole mamy dostęp do menedżera zadań oraz szybkiego zamykania aplikacji. Każda kart została opatrzona natomiast ikonką pracy w trybie podzielonego ekranu.

I tutaj znów docieramy do kolejnych nowości, bo teraz możemy swobodnie przenosić wybrane treści między dwiema aplikacjami. Chcemy załączyć obrazek do maila? Nic prostszego. Trzeba przyznać, że Samsung odwalił kawał dobrej roboty, ale chyba nadaremno, bo analogiczna funkcja ma podobno trafić do Androida 5.0. Zobaczymy, który z gigantów spisał się na tym polu lepiej. Warto wspomnieć, że Samsung dodatkowo pozwala nam uruchomić pomiędzy tymi okienkami zminimalizowany odtwarzacz multimediów, co stanowi swego rodzaju atut.

2014-10-15_113311

Ale nie tylko podzielony ekran służy pracy na wielu aplikacjach jednocześnie. Przeciągając palcem od górnego lewego lub prawego narożnika ekranu, zmniejszymy aktualnie otwartą w trybie pełnoekranowym aplikację tak, by pracowała w okienku. Jednocześnie możemy mieć otwartych pięć takich okien. Istnieje jednak możliwość przekształcenia każdego z nich w pływający balonik, przypominający trochę Facebook Chat Heads, który będzie stale widoczny na ekranie. Znów jestem pod dużym wrażeniem, bo mechanizm ten działa zaskakująco dobrze i powinien usatysfakcjonować wszystkich fanów multitaskingu.

Nowości są widoczne również na dodatkowym pulpicie ze strumieniem treści, który nosi teraz nazwę Briefing. W dalszym ciągu jest to ten sam wielki widżet Flipboarda i w dalszym ciągu mamy dość ograniczone możliwości personalizacji (właściwie ograniczają się one do wyboru kilku kategorii tematycznych). Całość wygląda jednak o niebo lepiej. Otwieranym artykułom towarzyszą fantastyczne animacje, a wszystko to składa się na świetną (taką jak Flipboard zresztą) imitację cyfrowego magazynu.

2014-10-15_113329

Warto poświęcić dwa zdania aplikacji dyktafonu, którą również subtelnie usprawniono. Samsung zrobił użytek z trzech wbudowanych w urządzenie mikrofonów. W rezultacie w trybie wywiadu urządzenie jest w stanie wykrywać położenie rozmówcy i dostosować się do niego, co da znacząco lepsze efekty niż podczas standardowego rejestrowania. Niby drobiazg, a robi wrażenie.

Pozostałe funkcje w większości już znamy z m.in. Galaxy S5. Składa się na nie przede aplikacja S Health, która pozwala wykorzystać te wszystkie sensory ukryte pod obiektywem aparatu. Funkcje mierzenia pulsu, poziomu tlenu we krwi czy też poziomu stresu użytkownika, nie są niczym nowym. Podobnie zresztą wygląda miernik promieni UV, który docenią plażowicze. To ciekawe gadżety, ale jednak ciągle gadżety, z których większość będzie pewnie korzystać sporadycznie. Ale dobrze, że są, bo czynią smartfony Samsunga pod pewnym względem wyjątkowymi.

Demon prędkości

W testowanym modelu pod maską siedział Snapdragon 805 z czterema rdzeniami Krait 450 o taktowaniu 2,7 GHz. Jest to układ produkowany w procesie 28 nm i bazujący na architekturze ARMv7. Producent zastosował w nim GPU Adreno 420 o taktowaniu 600 MHz. To wszystko daje bardzo zadowalające rezultaty, które sprawiają, że Note 4 zgarnia pierwsze miejsce w prawie wszystkich benchmarkach, czego dowody zamieszczam poniżej.

2014-10-15_113156

To, co napiszę poniżej, nie będzie pewnie dla nikogo niespodzianką. Note 4 sprawdza się doskonale w grach z zaawansowaną grafiką 3D. Nie uświadczyłem żadnych spadków, jeśli chodzi o liczbę FPS-ów, we właściwie żadnej z najnowszych produkcji. A trochę ich uruchamiałem – począwszy od Modern Combat 5, przez Asphalta 8, a na Heroes of Order and Chaos i innych hitach Gameloftu skończywszy. Nie grymasiły też Real Racing 3, najnowsza FIFA czy Dead Trigger 2.

2014-10-15_113227 2014-10-15_113214

Wbrew moim obawom zastosowanie rozdzielczości Quad HD nie odbiło się negatywnie na wydajności systemu. Snapdragon 805 daje sobie znakomicie radę (w przeciwieństwie do takiego 801 w LG G3) i nie ma mowy o żadnych „chrupiących” animacjach, spowolnieniu podczas zabaw z multitaskingiem czy innych przypadłościach, które odbierałyby komfort użytkowania. TouchWiz nie jest idealny, to fakt. Ale w tym wypadku absolutnie w ogóle nie czuć jego ociężałości. Mogę z czystym sumieniem napisać, że jestem zadowolony.

Aparat i kamerka wideo

Galaxy Note 4 doczekał się kilku ulepszeń na polu fotograficznym. Aparat z matrycą 16 Mpix wreszcie doczekał się optycznej stabilizacji obrazu OIS. Zastosowanie przysłony f/2.2 pozwala na uzyskiwanie lepszych efektów w niesprzyjających warunkach oświetleniowych. Serce aparatu stanowi ten sam sensor BSI CMOS, co w przypadku Galaxy S5, co pozwala na uzyskanie zbliżonych rezultatów oraz rejestrowanie wideo w jakości 4K. Zresztą widać to poniżej.

20141015_110329 20141015_110522 20141015_110418 20141015_110409

20141015_114016

Nie można też pominąć przedniej kamerki. Cechuje się ona matrycą 3,7 Mpix oraz jeszcze lepszą przysłoną f/1.9. Samsung zastosował tutaj kilka fajnych trików, jak np. używanie pulsometru w roli spustu migawki lub też wykonywanie panoramicznych zdjęć selfie o kącie sięgającym 120 stopni. Nie zabrakło też bardziej elementarnych rozwiązań, czyli rozpoznawania twarzy czy też sterowania głosem.

Chcę go! Chcę go natychmiast!

Galaxy Note 4 to urządzenie bliskie ideałowi i piszę to z całkowicie czystym sumieniem. Chciałbym, żeby był to pierwszy model, który dostanie ode mnie na Antywebie okrągłą dychę. Niestety jest kilka drobiazgów, które mi nie pozwalają. Przede wszystkim mam żal do producenta o brak zgodności z normą IP, która u Koreańczyków powinna stać się standardem, jeśli chodzi o topowe modele z najwyższej półki. Przerażać może też trochę cena, którą ustalono na 2999 zł. Ale powiedzmy sobie szczerze – nie odbiega ona jakoś szczególnie od tego, ile musimy płacić za najlepsze modele na rynku, więc trudno mieć jakiekolwiek pretensje o to do Samsunga.

Można biadolić, że przez te 12 miesięcy zmieniło się niewiele. Ale czy tak naprawdę Note 3 potrzebował rewolucji? Producent poszedł za ciosem i wpisał się w obowiązujące trendy, ulepszając hardware tam, gdzie się dało. Nowości software’owych jest jeszcze mniej, ale robią duże wrażenie – szczególnie te związane z multitaskingiem i rysikiem.

Otrzymałem do testów urządzenie, z którym będzie mi się szalenie trudno rozstać. Galaxy Note 4 wpisuje się w mój obraz smartfona bliskiego ideału. Bardzo chciałem znaleźć i wytknąć mu wady, braki, niedociągnięcia. Ale byłoby to niesprawiedliwe, bo minione dni spędzone z tym modelem były jedynie czystą przyjemnością. Stąd też solidna dziewiątka ode mnie.

  • Zenon Lodyga

    Wystający obiektyw? Czy nie o tym krzyczeli androfanboje, kiedy wyszedł ip6? ;-).

    • Konrad Wójcik

      W każdym galaxy jest wystający obiektyw.

    • ale przecież Note 3 też ma taki

    • W sumie obecnie jakieś 3/4 smartfonów je ma ;)

    • djakdekiel

      Raczej chodziło o to, że ip wcale nie jest tak cienki jak jest w specyfikacji :)

    • Frank Moody

      Ja tam ogladałem filmiki, gdzie jakiś koleś płakał, że telefon chybocze się na stole..

    • 600

      samsungowi wiele rzeczy się wybacza

    • jajaJakberety

      dokładnie,-to samo z ekranemQHD :) wszystkie inne modele wyposażone w taką rozdziałke są mieszane z błotem i gnojone co rusz, a kiedy mowa o galaxy już nagle ekran qhd nie jest niepotrzebną głupotą drenującą akumulator, ba, widać nawet przeskok z 400 na 500 ppi. jaja jak berety

    • Jest tu pewna subtelna różnica. W Samsungach (na pewno flagowcach) aparat jest po środku, więc smartfon leży płasko i nawet zaskakująco stabilnie. A teraz wyobraź sobie płaskiego smartfona z aparatem w rogu :)

    • Krzysztof Kubiak

      Odpowiedz sobie sam, gdzie umieszczono aparat w IP i zrozumiesz, gdzie leży problem.

  • iluw

    No to teraz Snapdragon czy Exynos?

    • s

      snap :)

    • Na oko obstawiam Snapdragona, ale nie miałem w dłoniach wersji z Exynosem, więc nie mam żadnego porównania.

    • asdas

      Exynos wydajnosc tego procesora bije na głowę SNAPA i jego możliwości. Ja stawiam na exynosa

  • kosmosky

    Wygina się? Haha.

    • Trochę się z nim siłowałem, ale w granicach zdrowego rozsądku. Nosiłem też w jeansach w przedniej i tylnej kieszeni. Po przyłożeniu linijki ciągle płaski jak decha :(

  • shounen

    w sumie opłaca się go wziąć dopiero za rok…po ogarnięciu możliwych aktualizacji, tak by było chyba korzystniej plus spadek ceny

    • Pewnie masz rację – 3k to cena zaporowa dla większości ludzi. Z drugiej strony jeżeli będzie spadać w tempie SGS5 to czarno to widzę.

    • shounen

      w sumie to te 2000 to nie jest tak dużo, zawsze pozostają też raty ;> a jak się nie jest pewnym, to wystarczy odłożyć z 200zł miesięcznie na spłatę yyy do 3 rat i problem z głowy gdyby się straciło pracę, zawsze można wziąć kredyt na 50tyś i wyjechać za pracą :D

    • KUX

      Brac raty na cos do zabawy?…

    • shounen

      a co w tym złego -_-

    • Story350

      Nie karm trolla, tym mozna się zarazić.

  • miccc

    Co to za fajna figurka? Gdzie można taką dostać?

  • Tomek_S

    Z wyglądu bardziej podoba mi się Huawei Mate 7 z tak dużych konstrukcji

    • bohdan77

      Tyle, że samym wyglądem nie zrobisz notatek, edycji tekstu, grafii, itd. Bez rysika taki Mate to tylko ładnie świecąca patelnia :)

    • Tomek_S

      Dla mnie rysik nie jest wyznacznikiem, Note 3 to bardzo popularny model u mnie w firmie, mało kto używa rysika

  • Jerry

    Wszystko jest zrozumiałe. Dostałeś telefon do testów i nie ma mowy, abyś napisał o nim źle. Gdyby tak było, pewnie skończyłaby się piękna i owocna współpraca z Samsungiem…

    • Na 20 tys. znaków starałem się udowodnić, że moja opinia na temat tego modelu pochodzi z rzetelnej oceny oraz faktów, które często mówią same za siebie. Jeżeli mi się nie udało, to nie mam pojęcia jak inaczej pisać recenzje…

      Dostałem telefon do testów i po testach go oddaję. Rozumiałbym jeszcze zarzuty, gdyby ktoś mi obiecał Galaxy Note’a za recenzję, ale nic takiego nie miało miejsca, więc gdzie tu korzyść i gdzie współpraca? AW jest na tym polu traktowany na równi z innymi mediami.

    • Jerry

      Nie znam się na psychologii, jednak łatwo można dostrzec przekaz płynący z pogrubionych na czerwono zdań. Wygląda to jak banner reklamowy a nie recenzja… niestety

    • Przecież to są śródtytuły, by wyszczególnić akapity poświęcone różnym aspektom tej recenzji. Nie rozumiem zupełnie Twoich komentarzy. Dostajemy do testów różnego rodzaju sprzęty, dziesiątki sprzętów, rozumiem, że mamy je kupować, by zainteresowała Cię taka recenzja? Przecież robimy to dla Was, dostajecie rzeczowy test urządzenia, możecie wyciągnąć z niego własne wnioski, może Was zainteresować bądź nie, skąd ten jad? Wytłumacz mi to, bo zachodzę w głowę, może my coś źle tu robimy?

    • Marcin Laskowski

      Nie pisaliście tylko o wadach, a wiadomo że polak lubi marudzenie :P

    • serio? W napisie „aparat i kamera video” masz jakiś przekaz podprogowy czy może pomarańczowy kolor ma coś w sobie?

      Serio chłopie nie wiem jak można pisać takie bzdury – Tomek zrobił duży rzetelny test. Podoba mu się telefon. Nie może? Dla bycia w 100% obiektywnym lepiej zjebać kogoś jak psa i wtedy to jest wiarygodne?

    • Frank Moody

      Powinniście zakryć markę, bo teraz to jest product placement! : -))).

    • Jerry

      ;)

    • Krzysztof Kubiak

      Niestety dla dużej części obywateli jest dokładnie tak – pochwała nigdy nie jest obiektywna. Trzeba mieszać z błotem.

    • Krzysztof Kubiak

      Akurat Antyweb jest dość obiektywny w swoich recenzjach, a Note 4 nie jest jedynym testowanym smartpnonem… :D Koleś daj sobie na wstrzymanie… W ten sposób można każdą recenzję podważyć…

    • Krzysiek

      Szukasz dziury w całym. Gość dostał telefon do testów, spodobał mu się i to napisał. W tej półce cenowej w zasadzie każdy tel. się spodoba (aczkolwiek narzędzie do notatek jest przejedyne i nawet gdyby chodziło na paczce zapałek byłby to hit).

      Test wydaje się być dość rzetelny.

    • Bez przesady. Sam lubię się czepiać ale za sam fakt jak autor rzetelnie podszedł do testu, poświęcił czas i jeszcze napisał tekst, który się dobrze czyta – trochę szacunku. Druga sprawa nie robi tego prywatnie tylko to jego praca.

    • Ubiquitous

      Jak nie chcesz, to nie czytaj.

  • Marcin Juszkiewicz

    „Do Polski trafi również wersja z 64-bitowym procesorem Exynos 5433,
    ale o niej niestety nie jestem w stanie napisać jedynie tyle, że posiada
    cztery rdzenie Cortex-A15 o taktowaniu do 2,1 GHz oraz cztery
    Cortex-A7 1,5 GHz działające w architekturze big.LITTLE.”

    5433 ma 4xA57 i 4xA53. A15/A7 to 32 bity

  • jas i malgosia

    pragnąłem telefonu…. #tosięleczy

    • pasję? Nie sądzę

    • Klamanka

      Pragnienie rzeczy, to nie pasja. Pomyliły ci się słowa albo po prostu nie znasz ich znaczenia (co akurat wydaje mi się najbardziej prawdopodobne).

    • ~3000zł za tyle szczęścia ;)

  • Ahoj

    Zauważyliście, że napis „powered by Android” ma czcionkę z Androida L?

    • Klamanka

      Nie „czcionkę” tylko „krój pisma” (lub po prostu „krój” albo „pismo”).

      Czcionka wygląda tak:
      http://www.biblioteka.teatrnn.pl/dlibra/image/edition/25650

    • Klamanka

      Zapomniałem dopisać, że tak po prostu wygląda nowe logo Androida a zbieżność z „L” leży tylko w kwestii czasu. To jest logo systemu jako takiego, a nie konkretnie nadchodzącej wersji.

    • Dla specjalistów to jest różnica, ale dla normalnych ludzi to coś typu „adidas” / „but sportowy”. Jestem projektantem i jakoś mi to nie przeszkadza, więc…

      … nie czepiaj się :)

    • kosmaty2

      Też nie chyba że jesteś specjalistą w zabytkowej drukarni. Teraz się naświetla a nie układa „czcionki” :P

    • Ahoj

      Użyłem tego słowa w znaczeniu nr 3 (komputerowego, nie poligraficznego) — sjp.pl/czcionka

  • Jacek

    Gdybym mial wydac 2999zl za tego Note to wolalbym kupic BlackBerry Passport i jeszcze by zostalo na pelen bak paliwa do auta :)

  • macias

    W momencie czytania że Samsung jest piękny skończyłem czytać. Jeżeli autor tak twierdzi tzn że jest ślepy albo chory

  • Note 3 też wykrywa rysik _nad_ ekranem i zdecydowanie ma wbudowany alarm ratujący przed ‚zgubieniem’ rysika :)
    Ostatnio dostał także przyspieszone pobieranie (po LTE) z S5 :)

  • xd

    przecież Galaxy Note to nie smartfon

  • Wszystko ładnie, wszystko pięknie ale Note 4 ma dla mnie 2 niezaprzeczalne wady:

    1. Każdy smartphone z wystającym aparatem (wyjątek to Lumia 1020) to pomyłka bo jak ktoś nie używa pokrowca to porysuje owe cudo baaardzo szybko.

    2. To Samsung czyli problemy ze wsparciem, ociężałą nakładką i setką niepotrzebnych i dublujących się nawzajem aplikacji dołączonych na starcie bez możliwości odinstalowania.

    • ad1) Nie prawda – mam Note 3 od początku praktycznie i noszę go wszędzie i wszędzie używam bez futerału

      ad2) To można samemu wyczyścić w 10 minut

    • ad1) nie piszę bez pokrycia bo kilka Samsungów miałem i raczej nie słynę z niedbalstwa a jednak ramka wokół wystającego obiektywu zarysowana była

      ad2) bez utraty gwarancji i ingerencji w software – czyli „ławo i przystępnie” dla każdego użytkownika

    • Kuba Gierach

      W UE ingerencja w software nie moze skonczyc sie dla ciebie koncem gwarancji, chyba ze powstala wada fizyczna jest skutkiem wadliwego software.

    • jamirq

      Martwe prawo bo nikt nie udowodni w medna ani w druga strone

  • Lukrecja

    Zdjęcie fajne, ale szkoda, że tylko jedno z autorem ;>

  • Klamanka

    „Samsung zrezygnował ze standardu USB 3.0 i w sumie słusznie, bo czy ktokolwiek z nas przesyła za pomocą kabelka aż tyle danych, by wykorzystywać jego możliwości?”

    Co za bzdura! Gdyby producenci ograniczyli prędkość samochodów do 140 km/h, to też byś napisał, że to słuszne, bo i tak szybciej nie wolno w Polsce jeździć? Ciekawe, czy wolałbyś zrzucać z tego telefonu kilka GB (zdjęcia, filmy) przez USB 2, czy może jednak przez USB 3?

  • yo!

    „Jeżeli zostawimy gdzieś rysik i oddalimy się z naszych smartfonem, zostaniemy powiadomieni o jego braku.”
    Nie wiem jak w GN3, ale w GN2 już to było.

  • Arbo

    „Piękny” ? Jeżeli Pan redaktor uważa, że ten telefon jest piękny to widać zatwardziały fan ;] 2999zł ? Tyle zazwyczaj kosztują flagowce zaraz po premierze. Pewnie TW i tak będzie łapał ściny, bo tradycja musi być zachowana ;]

    • De gustibus… Wygląd kwestią gustu.

      Widzę że już wyrok wydany, co Panie ekspert?

    • Arbo

      Nie bez powodu napisałem, że będzie łapał ściny, bo przecież czy nie samsungi zadbały o taką opinię ? Ciekawi mnie jaki Pan redaktor używa telefon na co dzień.

    • Arbo

      Nie bez powodu napisałem, że łapią ściny, bo kto inny jak nie samsung zadbał o taką opinię ? Ciekawi mnie jakiego telefonu Pan redaktor używa na co dzień.

    • LG G2 ;)

    • Arbo

      No to proszę sobie kupić Htc One M8 albo Iphona lub Lumię. Wtedy zrozumie Pan co to jest piękny design ;]

    • Przepraszam, że mam inne zdanie. To już się więcej nie powtórzy. Rozumiem, że zanim nazwę jakąś kobietę piękną też powinienem zapytać? ;]

    • Arbo

      Spotka Pan ładną kobietę, a potem 10 ładniejszych i ta pierwsza już nie będzie tak ładna jak przedtem, bo spotkał Pan ładniejsze, czyż nie ? Mi to nie przeszkadza, że ma Pan inne zdanie, po prostu uważam, że design tego telefonu jest mierny. Proszę rozważyć kupno telefonu z pięknym design’em, a Pan zrozumie ;]

    • vader

      Arbo, gdyby wszystkim podobały się te same telefony, to mielibyśmy takie same żony, jeździlibyśmy takimi samymi VW…
      Ale tak naprawdę to GN4 mniej mi się podoba, bo jest bardziej zbliżony wyglądem do… jabłka. Z innej beczki – nie mam pojęcia, co Ty widzisz pięknego w Lumii… Gorszej padliny w życiu nie widziałem, choć nie wyobrażałem sobie wcześniej życia bez Nokii.

    • Arbo

      Z tymi żonami trochę przeholowałeś, bo raczej tylu takich samych byś nie znalazł, ale mowa tu o telefonach. Dlaczego Lumia mi się podoba ? Nie wiem dlaczego pytasz (mówię tu o 1520) . To jest funkcjonalne dzieło sztuki. Gdy kupowałem telefon to na początku mój wybór padł na nexus 4 – piękny telefon, ale trochę kruchy. Ale gdy zobaczyłem pierwsze fotki 1520, które przeciekły to się zakochałem. Było to zdjęcie czerwonej 1520 w czarnym oryginalnym etui na lumie. Od tamtego czasu tylko wyczekiwałem na moment w którym się pojawi w sklepach. Żółta podoba mi się jeszcze bardziej. Co lubię w designie lumii? Prostotę, brak jakiegoś przesadzonego przepychu (note3,4) który jest tandetny i wygląda jak jakiś syf, symetryczność – aparat na środku nad nim mikrofony, minijack na środku górnej krawędzi, niesamowita w dotyku obudowa (wzorowy plastik), idealna waga – nie za ciężki nie za lekki (nie lubię gdy telefon jest za lekki), minimalizm nie ma zbędnych idiotycznych dodatków (czujnik linii papilarnych). 1520 uwielbiam za to że gdy trzymam ją w dłoni to czuję, że jest to produkt Premium, z najwyższej półki. Gdy kupujesz telefon i płacisz za niego dużo kasy to on ma ładnie wyglądać, a moja Lumia wygląda po prostu najlepiej.

  • macias

    Ten komentarz też pajacu skasuj

  • martin

    Strażnik rysika jest w standardzie od Note 2

  • Juluś

    Super artykuł.musze przeczytać kilka razy by wszystko sobie zobrazować :)
    PS. Mylisz się! Note 3 posiada opcję przypominania o rysiku gdy się od niego oddaliśmy. Jestem szczęśliwym posiadaczem 3 i juz raz ta opcja rysik uratowała :)

    • Juluś

      Oddalimy*, wybaczcie.

  • Olek

    Odpustowe świecidełko z tandetną nakładką.

  • Czy jest na tyle cienki, aby rysikiem notowac na nim, kiedy lezy na stole, jak w notesie? Note 2 jest zbyt gruby

  • JoNnY_0208

    Dosyć fajnie się czytało nie powiem i narobiłeś mi ochoty na ten telefon. Ode mnie tylko jedna uwaga, poprzednie Note’y np. mój Note 2 już miał funkcję wykrywania braku rysika. To tak jak by co dla pewności. Ale ogólnie spoko, pozdrawiam.

  • Satornil

    a mnie urządzenie bardzo się podoba i rozumiem autora. mam note 3 jakiś czas i nie zamieniłbym go na żadnego innego. od początku służy mi doskonale. gdyby note 4 był wodoodporny to bez zastanawiania się wymieniłbym ale póki co note 3 w zupełności mi wystarcza.

  • emil

    Rozwalił mnie facet: Na pierwszy rzut OKA Galaxy Note 4 to ten sam sprzęt co model sprzed roku. Wystarczy jednak dłużej zawiesić na nim OKO, aby zobaczyć pierwsze różnice. Przede wszystkim „czwórka” jest zauważalnie dłuższa (dokładnie o 2,28 MILIMETRA) choć nieznacznie węższa (o 0,76 MILIMETRA) oraz minimalnie grubszy (zaledwie 0,2 MILIMETRA @$$%$#$^^&&). Biorąc obie słuchawki w dłoń łatwo zanotować, że tegoroczna jest wyraźnie cięższa. Na papierze różni je 8 gramów. tEŻ $%%^^**&&^##%^!!!!

    • 153.5 x 78.6 x 8.5 mm – Note 4
      151.2 x 79.2 x 8.3 mm – Note 3

      To prosta matematyka, policz sobie. Długość widać po przyjrzeniu się. Waga też jest wyczuwalna.

  • Co do rysika się wypowiedzieć nie potrafię, ale Samsung chyba teraz do wszystkich smartfonów dodaje białą ładowarkę, biały kabel usb, białe słuchawki i białe gumki do słuchawek :)

    • jamirq

      I?

    • A czytałeś publikację? :)
      „Warto zauważyć, że wszystko dostosowano kolorystycznie do samego urządzenia, które w moim wypadku jest białe.”
      Połącz fakty :)

    • daro26west

      a ja mam biala ladowarke ,kabel usb takze bialy oraz sluchawki w kolorze mleka,nawet pudelko jest w jasnym odcieniu,jedyna czarnoscia maluja sie 3 koncowki do rysika bo pozostale 2 sa biale i oczywiscie fon jest czarny pisze calkiem powaznie nie wiem czy moze to modele tylko na rynku uk tak maja.Oczywiscie najladniejsze pudelko mial note3 a ostatnimi czarnymi sluchawkami obdarowal mnie note2.

  • Jerz

    1. „Dodatkowo całość zabezpieczono powłoką Gorilla Glass 3 i warstwą
    oleofobową. Ta ostania nie pozostaje bez wpływu na widoczność w pełnym
    słońcu, bo sprzyja lepszemu przepuszczaniu światła.”
    Hmmm. Tak sama w sobie to zdaje się ta powłoka nie poprawia przepuszczania światła, tylko sprawia że trudniej ekran zatłuścić/łatwiej oczyścić. Czysty ekran=lepsza czytelność – jasne, ale bez tej warstwy czysty ekran też byłby czytelny…
    2. Z powrotem to USB to trochę się Autorze zapędziłeś. Krok w tył pod względem możliwości i tyle. A w urządzeniu idealnym nie jest mile widziany krok w tył. Zgoda – masowo się tego nie wykorzystuje, ale bywa przydatne.
    3. Ale czemu aluramka nie jest w kolorze alu tylko w kolorze reszty obudowy? Błe. Nie kupuję tego bubla designerskiego :D
    4. Rozdzielczość ekranu. Główny problem przy takiej rozdzielczości to zjadanie baterii oraz brak wystarczająco wydajnego procka i grafiki. Wg kilku recenzji, które czytałem N4 w tej kwestii nie ma specjalnego problemu. To co Wam szkodzi te parę pixeli ponad FHD? ;)
    5. Prawie idealny – ja się zgadzam. Idealny (dla mnie) byłby przeskalowany w dół o jakieś 10% :( No i ta biała aluramka, błe.

  • dre

    … i laguje jak cholera.

  • Pingback: Nexus 6 vs Galaxy Note 4 i reszta świata. Starcie gigantów - AntyWeb()

  • markus.mk81

    mam pytanko,może głupie,na note 4 nie ma radia,czy aplikacja ze sklepu będzie działać czy tel w ogóle takiej aplikacji nie obsłuży…

  • saint123

    Tyle dni i raptem tak mało sensownych konkretów? Za to opisane funkcje, które były już w 2 letnim Note2 podczas jego premiery jeszcze z androidem 4.1.1… Strażnik spen, kopiowanie między oknami poprzez drug and drop to wszystko było…

    A zdania, nie pamiętam by było to w Note 3 to w ogóle recenzja/opis na „super” poziomie. Minuta w Google i juz szanowny autor tekstu by wiedział.
    Nie dość, że nie przygotowany bez praktyki i wiedzy na temat serii Note to w dodatku nawet chwili na sprawdzenie czegoś w internecie aby tekst byl w miarę rzetelny.

    Pomijam już znikomą ilość zdjęć, screenów, ok myślę sobie może to ma być swoiste osobiste doświadczenie z tego jak się sprawował itp ale takich zdań tez ze świecą szukać. Choćby to jak jest wyważony, czy długa bateria przez całe urządzenie zmienia środek ciężkości inaczej niż kwadratowa umieszczona niżej przez co korzystanie jedna ręką jest lepsze/gorsze.
    Serio, na YT jest amator, facet, który poszedł do stanowiska w bestBuy i w 7min więcej opisał sensownych i ciekawych spostrzeżeń łącznie z fotkami, filmami, i porównaniem ich z jakością do S3.

    Nie dziwię się niektórym, że wypada to jak tekst sponsorowany. Przez podkreślanie czegoś co jest już od ponad 2lat w serii Note jako nowość uzyskuje się efekt reklamy…

  • adrian_mol

    Jak jesteś taki łebski, to wymyśl system wodoodporności dla urządzenia posiadającego rysik i slot na rysik :) Musiałby mieć tyle czujników i cudów, że szkoda zachodu. Poza tym to telefon biznesowy, a nie gimbazowy, nikt z Note nie będzie wskakiwał do basenu, żeby sobie fotkę tyłka strzelić :)

  • W większości punktów się zgadzam poza tezą że USB 3.0 jest niepotrzebne.
    Przerzucanie filmow w 4k sprawia że jest ono niezbędnym minimum.

  • xxx

    artykuł spnsorowany

  • Michał Korzeniowski

    O ile zawsze marzyłem o note to osobiście bym nie przeżył tej tylnej „imitacji skóry” i iście parszywej nakładki samsunga…

  • YourNick

    „Zauważalnie dłuższy” – o 2,3 mm i „wyraźnie cięższy” – o 8 gramów. Autor chyba jest aptekarzem, bo mówimy o długości niespełna pół kratki w zeszycie i wadze 9 groszy w bilonie…

  • Damian Miller

    mi po 2 tyg zaczely latac przyciski glosnosci a po 4 zauwarzylem wytarta srebrna obwolute takie cudo a taki zonk to tak jakbym kupil lepszy samochod i po miesiacu zaczolby luszczyc sie lakier pod wzgledem pracy zero uwag tylko ten rysik taki tandetny troche i brak komfortu w obsudze przycisku

  • Pingback: Samsung powinien częściej zaginać te swoje ekrany. W Galaxy Note Edge zdało to egzamin - AntyWeb()

  • Mef

    Mam pytanie odnośnie pisania notatek w s note. Podczas pisania smsa rysikiem note 4 przerabia je automatycznie na fajną czcionkę, czy da się to samo zrobić w s note?

  • Marcin

    beznadziejne urządzenie – większe , od S5 a ma więcej wad – nawet kalkulator nie jest prawidłowo przetłumaczony – tylko po czesku! telefon ma niemiłą w dotyku tylną klapkę i to jest jego wada największa – dotyka się to jak pingpong. S5 robi lepsze zdjęcia od tego dziadostwa – żałuję że kupiłem Note 4 bo nie ma nic czego by nie miał S5 – chyba że rysik … gówno wart!

  • Wiesław Niewiadomski

    po aktualizacji do androida 6 wczoraj dostałem kolejną 552 mb

  • Matylda

    przydatny artykuł, bo robię właśnie research. w TMobile zaproponowali mi abonament bez żadnych dodatkowych kosztów na świetnych warunkach, więc szukam telefonu, który sprostałby moim oczekiwaniom. Note 4 póki co wygrywa mój prywatny ranking! ;)

  • Armada PL

    Płaczki poniżej, którzy jadą po Note 4 chyba kupili ten telefon na aliexpress. Mam ten telefon od niemal roku zakupiony u pomarańczowego operatora. Telefon śmiga bez zająknięcia, bateria trzyma w sumie jak w każdym smartfonie. Ładowanie do full trwa średnio około 1h. Nic nie trzeszczy, nic nie rusza jak koledze poniżej. Po niemal roku nie mam absolutnie żadnych zastrzeżeń do tego modelu. Przy procku 2.7 MHz nie ma prawa nic lagować i ciąć. Jeśli komuś nie odpowiada interfejs Samsunga, zawsze może ściągnąć dowolny launcher i po płaczu.
    Reasumując: gdybym miał wybrać drugi raz, wybrałbym Note 4 bez dwóch zdań.