18

Telewidzowie dają odpocząć pilotom. „Zapping” odchodzi do lamusa

Więcej stacji, więcej treści, więcej wyboru. Intuicja podpowiada, że wszystkie te czynniki wpływają na częstsze przeskakiwanie z kanału na kanał w poszukiwaniu wieczornej rozrywki. Najnowsze wyniki badań pokazują jednak, że jest dokładnie odwrotnie.

Autorem materiału jest Justyna Troszczyńska, CEO Media4Fun

Ale mam programów sto. Latam po kanałach jak tornado

Tak rapował na początku wieku Brat Joka z Kalibra 44. Nie on jeden latał. „Zapping”, czyli szybkie zmienianie kanałów stało się popularną formą oglądania telewizji od czasu upowszechnienia pilotów. Już na początku lat 90-tych Betsy Frank, wiceprezes Saatchi & Saatchi, przyznała w rozmowie z dziennikarzami New York Timesa, że branża reklamowa zdaje sobie sprawę z tego sprawę. To właśnie dlatego w reklamach telewizyjnych postawiono na szybszy montaż i silniejszy przekaz wizualny.

Między „Jedynką”, a „Dwójką”

Do Polski trend przyszedł nieco później. Telewizory z pilotami pojawiły się bezpośrednio po zmianach ustrojowych, ale oferta programowa pozwalała przeskakiwać jedynie między „Jedynką”, „Dwójką” i ewentualnie telewizją regionalną. Dopiero kilka lat później popularność zestawów do odbioru telewizji satelitarnej, a następnie kablówek i wejście na rynek stacji komercyjnych spowodowały, że wybór stał się większy.

Po kilku dekadach okazało się jednak, że wzrost liczby kanałów spowodował większą świadomość w korzystaniu z dostępnej oferty. Analitycy podkreślają, że „zapping” jest parametrem trudnym do ujęcia w konkretne liczby, bo obecny standard badań telemetrycznych przewiduje przyznanie udziału stacji, którą panelista oglądał przez większość danej minuty. Da się jednak coś na jego temat powiedzieć, przyglądając się innym zachowaniom widzów.

Wierniejszy widz

Spróbowali to zrobić analitycy Simulmedia. Na podstawie głównego i najważniejszego amerykańskiemu pomiaru „Nielsen’s All Minute Respondent-Level Data” w ostatnich pięciu latach zaobserwowali istotne zmiany w przyzwyczajeniach. Dwukrotnie wzrosła liczba widzów, którzy oglądali tylko jeden kanał w ciągu dnia, a niemal dwukrotnie tych, którzy oglądają dwa kanały dziennie. Z danych wynika, że obie te grupy stanowią ponad połowę widowni telewizyjnej.

Ciekawe jest również zestawienie dwóch danych. O 25 procent spadł łączny czas oglądania najpopularniejszych programów, choć liczba widzów spadła jedynie o 15 procent, co może świadczyć o tym, że widz zostaje ze swoim ulubionym programem na dłużej, a ci którzy nie są przekonani do oglądania pewnych treści, po prostu znajdują coś dla siebie na innym kanale. A tych jest coraz więcej, bo  defragmentacja rynku stała się faktem. Za oceanem trzydzieści lat temu, żeby dotrzeć do stu procent audytorium wystarczało kupić reklamy w trzech stacjach telewizyjnych. Obecnie trzy największe stacje zapewniają dostęp do niecałych pięciu procent rynku. W Polsce udział „wielkiej czwórki”, czyli TVP1, TVP2, Polsatu i TVN to nadal jedna ponad trzydzieści procent, ale trend jest aż nadto widoczny. Na początku 2014 roku udział ten sięgał 60 procent.

Smartfon zamiast pilota

Znacznie łatwiej było jednak szukać dla siebie czegoś ciekawego wśród kilkudziesięciu kanałów, niż przy ponad stu. „Zapping” pochłania zbyt dużo czasu, żeby pozostać dobrym sposobem na wybór interesującej rozrywki. Nie bez znaczenia jest również fakt, że możliwość przeskakiwania między różnymi treściami bez szczególnego zwracania na nie uwagi dają nam dzisiaj media społecznościowe. Człowiek leżący na kanapie z pilotem w ręku mógł co sekundę zmieniać kanał, dzisiaj w podobny sposób może przewijać statusy, na „drugim ekranie”, w czasie oglądania telewizji. Zresztą samo słowo „surfowanie” odnoszące się do sieci, wcześniej odnosiło się do „surfowania” po kanałach telewizyjnych, bo dość wcześnie zauważono istotne podobieństwa między oboma zachowaniami.

Okres świąteczno-noworoczny sprzyja częstej zmianie programów, bo stacje starają się przyciągnąć ludzi, którzy zwykle od telewizji stronią. Dlatego przeskakując między kolejną emisją przygód Kevina, romantyczną komedią, a koncertem kolęd, można nacieszyć się faktem, że korzysta się z telewizji w sposób, który powoli odchodzi do lamusa.

  • Ja to bym prędzej powiedział, że to przez to, że tv leci sobie w tle tylko po to, żeby coś brzęczało. Bo co oglądać skoro w tv non stop tylko i wyłącznie nieoglądany chłam 🙂

    • GLOCK

      zmien kanal! Telewizja nie konczy sie na polsacie/tvn!

    • Na innych tez nic nie ma. Najbardziej wartościowe teraz to comedy central i food network 😂

  • Morski Morświn

    Przyjechałem do rodziny na święta i pierwsze co to wziełem scyzoryk i upiedrołilem kabel od tv przy samej dupie. Trochę było krzyku że sklepy zamknięte i przez 3 dni nie będzie tv ale potem poszlo z górki bo pokazałem im streaming z internetu. Przez chwilę był szok bo musieli wybrać sami co chcą oglądać a nie to co akurat nadają… brawo vod.

    • GLOCK

      a za jakis czas zamiast przelaczac bezmyslnie kanaly…beda bezmyslnie filtrowac uslugi streamingowe w poszukiwaniu wartosciowych tresci:)

      poza tym nie wierze ze tak zrobiles…odemnie z domu wylecial bys na chodnik bez butow po przecieciu jakiegoolwiek kabelka a po swietach dostal hys rachunek za naprawe tv:)

    • Morski Morświn

      Ok to dalej sobie oglądaj tępe reklamy zamiast spędzać czas z rodziną w święta. Mi podziękowali że odciąłem ich od ogłupiacza :)

    • GLOCK

      twoje myslenie i postrzeganie tv jest tak samo plytkie jak teksty o telewizji na AW. Slyszales kiedys o istnieniu telewizji premium?tam reklam nie uswiadczysz(jesli juz to w formie autopromocji) a kontent ktorym owa tv raczy widza jest na najwyzszym poziomie.mowisz ze tv to oglupiacz to przestan byc cebulakiem i wykup cos wartosciowego a nie jedziesz na DARMOWYM dvbt. Dodatkowo nawt posiadajac 200-300 kanalow po polsku rownie szybko(a moze szybciej) trafie na ciekawe rzeczy niz w srob milionow filmow na yt gdzie filmikowbo kotach, idiotach robiacych sobie krzywde(o zgrozo) na trzezwo,filmikow z rosyjskich drog i kanalow jak ten sexmasterki nie brakuje-szambo okraszone perfumami!

      Spedzac czas z rodzina?rozumiem ze kabel od routera tez pocioles w kawaleczki?

    • Jacek Nawrot

      Ta, jasne – bo w Telewizji „Premium” nie ma tego samego. Ile razy bym nie przełączył z jednego Discovery na inny National Geographic, czy tam inny „pro” kanał, to jak nie trafię na reklamę (a to cud prawdziwy), to z pewnością ustrzelę jakiegoś amerykańskiego tłuściocha licytującego jakiś szajs z blaszaka innego amerykańskiego tłuściocha. To jest właśnie Twoja „TELEWIZJA PREMIUM”.

    • GLOCK

      Discovery nie jest kanalem premium i nigdy nim nie byl.z reszta podobnie jak NG. W polsce jedyne kanaly premium(nie wliczajac w to kanalow erotycznych-tak to sa kanaly premium) to hbo i canal+.
      Dodatkowo NG trzyma jakosc i mimo reklam serwuje naprawde ciekawe tresci.discovery to przyznam ci racje zrobil sie sciek. A z wartosciowych kanalow polecam jeszcze te od bbc,ale kino,planete+ czy jesli ktos lubi to animal planet i masa innych kanalow tematycznych.

    • Morski Morświn

      To niby jak by oglądali vod? Czytaj ze zrozumieniem.

    • GLOCK

      „Ok to dalej sobie oglądaj tępe reklamy zamiast spędzać czas z rodziną w święta”
      oglądanie vod czy tv to nie spędzanie czasu z rodziną-a jeśli to jaka róznica co wyświtla sie na ekranie. chcesz z nimi spędzać czas to wyłącz internet,telefon i tv.

      „Mi podziękowali że odciąłem ich od ogłupiacza :)”
      -panie doktorze nie biorę już heroiny
      -tak?! to świetnie.jak to zrobileś?
      -przerzuciłem się na kokainę! Ćpam dalej ale przynajmniej hera nie niszczy mi zdrowia!

    • Bartek

      Potem wszyscy wstali, poklepali cię kolejno po plecach, zaczęli klaskać. W pewnym momencie klaskanie się zsynchronizowało i w jego rytm cała rodzina zaczęła śpiewać kolędę „Bóg się rodzi”. Przy trzecim wersie do drzwi zapukał Zygmunt Hajzer, który przyszedł z synem i wnu… Oh, wait.

    • Robert M

      :)))

    • Morski Morświn

      Prawie wszystko się zgadza tylko zamiast Hajzera przylazł Rubik :-D

  • Szymon Ostachowski

    Przestałem skakać po kanałach od czasu pierwszych LCD/pierwszych dekoderów. Zwyczajnie nie dało się już tak wygodniej skakać. Każda zmiana kanału wiązała się z odczekaniem sekundy-dwóch, czasem trzech. Serio mnie to irytowało, więc przestałem. Z czasem przestałem oglądać TV w ogóle. Częściej radio dla jakiegoś brzdękania w tle, teraz Spotify przez większość dnia.

  • Daniel Stawicki

    Skakanie też upada bo nie da sie ulozyc wlasnej listy kanalow. Ta jakze skomplikowana funkcjonalnosc jest obecnie niedostepna w zadnym dekoderze.

  • wolny

    Ja nie skaczę po kanałach bo nie mam tv :)

  • Driggooziz

    Mnie to zawsze irytowało. Oglądało się film, ktoś zaczynał na reklamach skakać po programach i wracał do filmu jak już 5 minut po reklamach uciekło. Z racji, że reklamy zawsze wpakowane między najlepsze sceny bardzo źle wpływało to na wrażenia z filmu. Teraz TV wisi na ścianie jako ekran do laptopa.