twarz sztuczna inteligencja haker kod binarny
27

Tak Nowy Jork wyłapuje oszustów na ulicach. Nie chcielibyście tego w Polsce

Nowoczesne technologie w służbie ludziom! Nowojorczycy mogą się czuć bezpieczniej dzięki temu, że technologia rozpoznawania twarzy pozwala skutecznie wyszukiwać oszustów.

Stan Nowy Jork chwali się tym, iż technologia rozpoznawania twarzy na dokumentach prawa jazdy pozwoliła na aresztowanie 4 tys. ludzi powiązanych z kradzieżą tożsamości czy innymi oszustwami. Gubernator stanu Nowy Jork informuje, iż zidentyfikowano ponad 21 tys. potencjalnych oszustw, a co najmniej 16 tys. ludzi ma do czynienia z jakiegoś rodzaju cywilnymi działaniami administracyjnymi. Jest to związane z realizowanym programem rozpoznawania twarzy, który – jak wszyscy doskonale widzimy – odnosi ogromne sukcesy.

Wykorzystanie tej technologii rozpoznawania twarzy pozwoliło funkcjonariuszom prawa na skuteczne wychwytywanie spraw związanych z kradzieżą tożsamości, oszustwami i innymi sprawami tego typu. Dzięki temu przestępcy i niebezpieczni kierowcy są zabierani z ulic, co zwiększa bezpieczeństwo na nowojorskich drogach. Będziemy kontynuować nasze starania związane z robieniem wszystkiego co w naszej mocy, aby oszuści odpowiadali za swoje czyny, a bezpieczeństwo mieszkańców Nowego Jorku było chronione – oznajmia Andrew Cuomo w swoim oświadczeniu.

Department of Motor Vehicles

Stanowe Department of Motor Vehicles oświadczyło, że połowa ludzi zidentyfikowanych jako posiadacze więcej niż jednego prawa jazdy, weszła w posiadanie drugiego po tym, jak pierwsze zostało zawieszone albo cofnięte. Od 1 czerwca ponad 30 ludzi zostało oskarżonych o wejście w posiadanie prawa jazdy w sposób oszukańczy.

Algorytmy nas ochronią

Jak widać w stanie Nowy Jork wszyscy cieszą się z sukcesów technologii, która potrafi wyręczyć ludzi z zadań, które prawdę mówiąc są dla nich niemal nieosiągalne. Tylko baza danych z dokumentami zawierającymi zdjęcia w połączeniu z odpowiednimi algorytmami, może pozwolić na szybkie i skuteczne wyszukiwanie oszustw. Czy to dobrze, że jeśli ktoś kradnie tożsamość innej osoby albo nielegalnie wchodzi w posiadanie prawa jazdy, podczas gdy tak naprawdę nie powinien prowadzić samochodu, zostaje złapany? Moim zdaniem to dobrze.

haker kod binarny

Ten przypadek wygląda bardzo pozytywnie, ale…

Mimo tego, iż można w ten sposób uzyskać wiele dobrych efektów, sam wciąż odczuwam niechęć do brnięcia w takie rzeczy bez opamiętania. Rozumiem przez to coraz większe bazy danych, które są budowane i łączone z coraz większa ilością źródeł. Przykładowo, za jakiś czas pewnie monitoring miejski będzie niezwykle potężnym narzędziem, które posłuży do rozpoznawania tożsamości wszystkich ludzi znajdujących się w pobliżu. Trochę serwerów, dobre algorytmy, dobra sieć monitoringu znajdująca się praktycznie w każdym miejscu i… każdy nasz ruch będzie śledzony z ogromną dokładnością. Wycofajmy jeszcze gotówkę i skażmy wszystkich wyłącznie na pieniądz elektroniczny, to też się przyda w wykrywaniu różnych zależności.

W zasadzie już teraz zawsze mamy przy sobie telefony komórkowe, które również mogą służyć do podobnych rzeczy (jak z tym monitoringiem). Czy mój niepokój związany z absolutnym śledzeniem każdego ruchu, każdego obywatela jest uzasadniony, czy może przesadzam? Nie wiem. Era Big Data wydaje się być nieunikniona, więc tak czy inaczej tego typu scenariusze prawdopodobnie będą miały miejsce.

Źródło

  • Marx

    polecam książki o „Stalowym szczurze” ;)

    A tak na serio to jest to nieuniknione i w zasadzie oczywiste. Zaczęło się od skanowania tablic rejestracyjnych. Będzie działać tak długo, jak dostęp będzie ograniczony. Jeśli każdy będzie mógł w ten sposob sprawdzic malzonka, program „Zdrady” nie bedzie mial czego krecic…

    • raptor72

      Czytałem to że 25 lat temu
      😀😀😀😀

    • Marx

      troszkę sie zestarzało, np oszukiwanie na papierowych biletach na prom kosmiczny…

    • Gut6

      To jest bardzo niebezpieczne ale też nieuniknione. Bez względu na to czy dostęp jest ograniczony czy nie. Kiedyś czytałem, że Izrael na masową skalę inwigilował… tylko teraz nie wiem czy swoich czy Palestyńczyków pod hasłem obrony. Jakiś żołnierz mówił, że przez to, że niewiele osób miało do tego dostęp to zaczęły w końcu czuć jaką daje im to władzę i rozkazywali też inwigilować tych, których chcieli potem szantażować.

    • Marx

      a teraz polacz ta inwigilacje ze sztuczna inteligencja. I mamy robota ktory namierza i zabija czlowieka w sposob zupelnie automatyczny

  • pol

    „pozwoliła do aresztowań” – chyba raczej pozwoliła NA aresztowanie, albo doprowadziła do aresztowań

    • pol

      „starania związane z robiOniem”

    • Marcin Hołowacz

      Dziękuję za zwrócenie uwagi, a błędy poprawiłem.

    • Gut6

      Wy (twórcy treści dla serwisów internetowych) to musicie mieć odporność na krytykę, która stała się tak łatwa. Czasami Wam współczuję. ;) Akurat ten przykład nie jest dobry bo było bez hejtu ale często widzę jak tu ludzie hejtują autorów prawie wyłącznie dla sportu.

  • dejv

    Nie rozumiem dlaczego ostatnio tak często wycofanie gotówki jest przykładem na inwigilację. Przecież każdy z nas ma telefon komórkowy. Każdy numer jest zarejestrowany na jakąś osobę. Operator komórkowy w każdej sekundzie wie gdzie jestem, którędy dojeżdżam do pracy, gdzie spędzam czas wolny, gdzie chodzę na zakupy, a jakby tak się postarać to przy których półkach w markecie się zatrzymuję. Instaluję aplikacje na smartfonie, operator wie jakie, wie co mnie bawi, jakie mam hobby, w co gram, jakie apki użytkowe wykorzystuję. Wie gdzie śpię i czy śpię w domu czy nie ;) I tu nikt nie panikuje, nie mówi o inwigilacji, o śledzeniu każdej minuty życia.

    Tymczasem jak wycofają gotówkę to bank będzie wiedział, że dzisiaj kupiłem coś w tesco, a wieczorem coś w osiedlowym. Co się działo przez cały dzień – nie wie.

    Skąd ta panika? Dlatego, że nie dostaniesz premii czy w ogóle całej wypłaty „pod stołem”? Czyżby bycie uczciwym było aż tak straszne?

    • Operator ma pojęcie o obszarze gdzie jesteś, ale to jeszcze niedokładne dane. Ktoś może kupić tysiąc komórek na swoje nazwisko i odsprzedać ludziom, którzy będą niewidzialni dla systemu. Albo inaczej będą widzialni, ale system nie będzie wiedział kim są i kogo śledzi. Co do rozpoznawania twarzy, puki co działają proste triki, np. założenie okularów z trzecim okiem – systemy się wywalają ;-)

    • dejv

      Jakoś nie znam żadnej osoby, która by kupiła komórkę po to, by operator nie wiedział, gdzie się znajduje. Co oznacza, że operator wie gdzie dana osoba się znajduje. I jakoś nikt nie panikuje z tego powodu i nie pisze o inwigilacji, ograniczaniu wolności i niezależności. :)

    • Marcin Hołowacz

      Narzucenie ludziom całkowitego przejścia na transakcje bezgotówkowe odbędzie się kosztem ich wolności, niezależności, prywatności… To kolejny sposób zwiększenia kontroli nad ludźmi oraz odebrania im jakiejkolwiek anonimowości. A najlepsze jest to, że niezwykle łatwo będzie ci odebrać dostęp do twoich własnych pieniędzy i nie będziesz miał alternatywy w postaci odłożonej gotówki. Mnie się to średnio podoba kiedy o tym myślę, ale rozumiem, że można mieć inne poglądy na ten temat – po prostu moje są takie.

    • bankster_one

      Czekam usilnie na to, aż bank wyzeruje mi konto. Póki co jest na nim jakieś 100tys do oddania (kredyt). Ale, na złość, jakoś nie chcą tego zrobić..

    • bankster_one

      Co ciekawe, moje wszystkie życiowe ‚problemy’ związane są z bezpośrednimi interakcjami międzyludzkimi. Technologia zawodzi raz na ruski rok i zazwyczaj można to przeczekać lub istnieje alternatywa. Zabrońmy ludziom kontaktować się ze sobą, to źródło wszelkiego zła tego świata!!!

    • dejv

      Ale obecnie jest równie łatwo odebrać dostęp do pieniędzy. Wystarczy, że rząd wpadnie na pomysł dewaluacji, podobnej do tej z 1950r. i 2/3 Twoich oszczędności pójdzie w zapomnienie. Poza tym zauważ, że gotówka w którą tak wierzysz to tylko kawałek papieru, dla którego umówiliśmy się, że ten z Chrobrym będzie warty 20zł. Jutro ten Chrobry może być po prostu kawałkiem makulatury bez żadnej wartości z którym nigdzie na świecie nic nie zrobisz. Jeśli tak bardzo zależy Ci na alternatywie to powinieneś gromadzić oszczędności np. w złocie.

    • Alf/red/

      W złocie? Prepsi twierdzą, że najlepszą inwestycją jest sól.

    • Bo ludzie, którzy przeżyli komunę czy inną dyktaturę doskonale pamiętają na co stać rządzących wobec tych, którzy są niepokorni – cokolwiek by rządzący przez to rozumieli (nawet nieposyłanie dziecka na religię).
      Przy braku fizycznej gotówki będzie ich stać na to, żeby dowolnej ilości niepokornych uniemożliwić życie jednym kliknięciem myszki. Klick i … nie masz pieniędzy i mieć nie będziesz bo Ci wszystko będą zabierać/blokować.
      Pomijam przy tym takie „drobne” rzeczy jak wycieki danych (tego co kupujesz, z kim prowadzisz interesy itd.) do ubezpieczalni, (potencjalnych) pracodawców itd. itp.
      Śmieszą mnie ludzie, którzy piszą „bycie uczciwym to takie straszne” . Jesteś taki uczciwy? Nigdy nie skłamałeś, nigdy nie popełniłeś jakiegoś wykroczenia albo nie zrobiłeś komuś przykrości czy krzywdy (choćby niechcący) ?
      Jak tak to jesteś świętym, a jak nie no to… powinieneś sam zrozumieć konsekwencje pełnej otwartości i braku jakiejkolwiek prywatności.

    • Ymnytor

      To najczarniejszy scenariusz. Dzisiaj równie dobrze można powiedzieć, że klik myszki i idziesz do więzienia. Jednak w państwach demokratycznych nie taka prosta z tym droga. Trzeba przejść przez sąd, drogę odwoławczą i dopiero. A ludzie mogą śledzić wyroki sądów, więc wrobienie kogoś w coś to wcale nie tak prosta sprawa.
      Podobnie powinno być z ewentualnym brakiem gotówki i systemami śledzenia ludzi na ulicach. Odpowiednie przepisy do ochrony ludzi, tylko to może uchronić od totalitaryzmu.

    • Ale jak idziesz do więzienia to świat może narobić rabanu.
      Jak Ci zrobią klik i pozbawią pieniędzy do życia to nikt nie zauważy.
      I nie – nie musi to iść przez sąd. Ziobro kliknie i nie masz kasy a dopiero potem idź do sądu i czekaj 10 lat na wyrok.

    • Marsellus Wallace

      To teraz stwórz sprawnie działające Panstwo demokratyczne, gdy o swoim przeciwniku politycznym wiesz wszystko, nawet te głupoty ktore robił na studiach, oraz z kim i gdzie sie spotyka, w ramach walki politycznej. W momencie gdy oddasz w 100% kontrole nad swoja prywatnością i wyzbedziesz sie pieniądza papierowego, mozesz pożegnać sie z demokracja, tu nie chodzi o szarych ludzi, których jedynym celem jest napić sie i najeść, chodząc przy tym do pracy, tu chodzi o ludzi, ktorzy chcieliby zmienić system i kontrolować polityków, Ci szybko byliby wywaleni na margines społeczeństwa…

    • Ymnytor

      Ale tu mowa właśnie o tym, że trzeba sprawić, aby władza nie miała możliwości (a przynajmniej łatwej) na niszczenie przeciwników politycznych i przyszłych polityków. Podstawą obecnych społeczeństw demokratycznych jest oddzielenie systemu sądowniczego od reszty władzy. Podobnie może być z oddzieleniem systemów śledzenia i konfiskowania majątku. Już teraz większość ludzi zdecydowaną większość swoich pieniędzy trzyma na koncie bankowym, a jakoś nikt ich nie wyłącza.
      Osobiście sam jestem przeciw inwigilacji, ale biorąc pod uwagę trendy na świecie (szczególnie w krajach takich jak Australia, Wielka Brytania, Francja) uważam, że pewnie inwigilacja będzie pchana głębiej i trzeba ją będzie unieszkodliwiać w inny sposób. Jedyną szansą jest wypracowanie struktur, na które władza nie będzie miała wpływu.

    • dejv

      Rok 1950. Gotówka papierowa. Władza wymyśla dewaluację połączoną z denominacją. 60% pieniędzy staje się bezwartościową makulaturą. Problem w tym, że gotówka papierowa to tak samo bezwartościowy, i podatny na manipulację przez rządzących, sposób płatności, jak pieniądz elektroniczny. Z tym, że elektroniczny jest znacznie wygodniejszy. Ja wolę wygodę, bo wiem, że by mieć „zabezpieczenie” wartości musiałbym mieć np. złoto. Ale tym ciężko zapłacić w tesco za zakupy.
      Co do bycia uczciwym – staram się zawsze nim być i choć czasami nie wychodzi to i tak nie zmienia mojego poglądu, że najbardziej panikują i są przeciwnikami ludzie, którzy oszukują. Bo puszczą coś „poza kasą”, „poza fakturą”, „pod stołem”, a gdyby był obrót wyłącznie bezgotówkowy to tak łatwo by nie było. I dlatego jest płacz.

    • Gut6

      To z założenia jest dobre. Często jednak jeśli to ktoś może mieć pełną władzę to w końcu może z niej skorzystać. Przykład to OFE. Ludzie płacili latami, pewni że płacą na swoje i nikt im z ich własnymi pieniędzmi niczego nie zrobi. Państwo stwierdziło inaczej. Mistrzowski skok na prywatne pieniądze ludzi.

    • dejv

      Nic ludzie nie płacili. Pracodawca płacił ZUS, a ten z kolei bardzo niewielką część (7,3%) ze składki emerytalnej (19,52%) przekazywał do OFE. Później to 7,3% zmniejszano i obecnie to 2,3%. Nie zmienia to faktu, że tak czy tak to i tak byś tę składkę odprowadzał, a celem OFE miało być pomnażanie pieniędzy efektywniej niż waloryzacja kapitału początkowego w ZUS.
      Nigdy nie powstała żadna ustawa, która regulowałaby sposób „odzyskania” kasy, po przejściu na emeryturę, początkowo miały powstawać Zakłady emerytalne, które by kasę z OFE przejmowały i wypłacałyby emerytury, ale ze względu na koszty (całe szczęście) to nie powstało i wypłacaniem zajął się ZUS. Bez względu na rozwiązanie dalej ta kasa nie byłaby Twoja, bo nie było żadnych założeń, by kasę z OFE wypłacić „jednorazowo”. Pieniądze przeniesiono do ZUS i niezależnie czy „skok” na kasę by się odbył czy nie to i tak byś jej nie zobaczył.

  • Sebastian Florek

    Nie przesadzasz. Zapomnijmy o powieściach SF i zacznijmy patrzyć na rzeczywistość własnymi oczyma. To niemiłe odkrycie. Deprecjacja zaczyna się w oparciu o książki „naczytałeś’ i o filmy „naoglądałeś się” i przychodzi lekceważenie. Ludzie czujni, olani tak przez otoczenie s w bardzo niekomfortowej sytuacji. Może kiedyś zaczną być prześladowani, bo sieją ferment.

  • „Nie chcielibyście tego w Polsce”
    Jeśli poprawia bezpieczeństwo to chciałbym