Jakie te zbiegi okoliczności są czasami złośliwe. Otóż na Technoblog (jedne z blogów agory) pojawił się artykuł na temat rewolucyjnego zjawiska w zakupach jakim jest social shopping, w pierwszym akapicie tekstu wymieniony jest nowo powstały w tej kategorii serwis o nazwie Znam.to, następnie jest zaduma nad tym jaki ten social shopping może być fajny i użyteczny.

Złośliwym zbiegiem okoliczności znam.to to nowa produkcja agory, jeszcze gorszym zbiegiem okoliczności jest fakt, że autor newsa zapomniał o tym wspomnieć w artykule. Najbardziej wrednym zbiegiem okoliczności jest natomiast to, że link do tego newsa pojawił się boldem na głównej stronie portalu gazeta.pl.
Jak pech to pech. Z drugiej storn przecież to oczywiste, że autor nie miał zamiaru uprawiać kryptoreklamy, którą sam w tekście krytykował. Jasne jest również, że newsy z technobloga publikowane są w sekcji technologie na głównej gazety i wyróżniane poprzez pogrubienie czcionki.
Na szczęście te wszystkie zbiegi okoliczności zauważyli czytelnicy technobloga, którzy szybko dodali swoje komentarze do artykułu.
“Opinie” na tym jakże nowatorskim serwisie są kopalnią rozrywkowych sloganów reklamowych.
Próbujcie dalej, Agorki.
Dzięki temu autorowi artykułu udało się szybko dodać na końcu tekstu wzmiankę o tym, że znam.to należy do agory.
PS. Przy okazji czy Gazeta nie może oznaczać linków zewnętrznych w jakiś specjalny sposób ?(o oznaczaniu tekstów reklamowych już nie wspomnę) – przez pomyłkę znowu wejdę kiedyś na technoblog i znowu uda mi się trafić na za dużą ilość zbiegów okoliczności.
Ps2. Mimo złośliwego tonu wpisu naprawdę uważam, że mogły to być złośliwe zbiegi okoliczności :)

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

A jak o2.pl żongluje traffikiem między serwisami to nie ma w tym nic złego? Okej, reklama za zasłoną niby obiektywnego artykułu nie jest szczytem dobrego smaku, ale chyba jednak trochę się czepiasz ;)
@Paweł – no pewnie, że się czepiam :) – pewnie głównie dlatego, że najczęściej czytuję gazetę a to co robi o2 jest mi kompletnie obojętne.
No mogliby być bardziej subtelni, szczególnie, że autoreklama, jeśli można tak powiedzieć, jest u nich na dość wysokim poziomie. Mała wpadka, ale można im wybaczyć. A artykuł mało ciekawy.
Panie Grzegorzu – ma Pan literówkę w temacie artykułu/posta
Poza tym pozdrawiam serdecznie:)
Sorry, ale to jakiś absurd jest. Naprawdę myślisz Marta dostała zlecenie wypromowania znam.to wpisem na technoblogu? Za poczwórną stawkę pewnie…
Tak jakby gazecie nie było łatwiej zalinkować po prostu jakiejś kontrowersyjnej opinii z tego serwisu. Rozumiem, że fajnie jest tworzyć teorie o korporacyjnych mackach, ale to już przesada, zwłaszcza, że mogłeś (powinieneś) zapytać u źródła jaka była motywacja powstania tego tekstu.
IMO jeśli w ogóle można mówić o naruszeniu zasad obiektywizmu, to takim naruszeniem jest ten wpis na Antyweb, a nie artykuł o social shopping, który zwraca uwagę na zagadnienie kryptoreklamy.
@Piotrek, tylko się nie rozpędzaj proszę bo kto jak kto ale ty chyba masz mało z obiektywizmem wspólnego :) Zresztą od kiedy to blog ma być obiektywny?
Oczywiście, że nie posądzam autora tego nieszczęśliwego wpisu o kryptoreklamę (ps2 był szczerze napisany) , ale trzeba uważać co i gdzie się pisze, bo czasami ktoś może być złośliwy :)
@hazan Mi też chcesz coś doczepić? :) To, że ludzie piszą dla serwisów agory nie znaczy, że są w niej zakochani, ani że od razu muszą uprawiać jej reklamę.
Nieładnie pisać o jakby nie było koleżance (choćby wirtualnej), że uprawia kryptoreklamę, gdy tego po prostu nie robi.
@Grzegorz, oprocz tego ze blog nie musi byc obiektywny, zapomniales dodac, ze wcale nie music pisac prawdy.
@Dc1 – no bez przesady, obiektywizm to raczej nie jest główna cecha blogów, ale nikt nie mówi że na blogach można pisać nieprawdę
@Grzegorz:
Jezeli twoim motto jest bycie nieobiektywnym (“Zresztą od kiedy to blog ma być obiektywny?”) – to ja wysiadam.
–
“Obiektywnosc – Obiektywność, bezstronność, brak uprzedzeń, umiejętność oceny rzeczywistości w sposób realistyczny, niezależny od osobistych upodobań i emocji.
W rozpoznawaniu prawdy opieranie się na rzeczowości, przedmiotowości, uznawaniu niezależności treści wiedzy od podmiotu poznającego, adekwatności i sprawdzalności faktów, podobnie jak uznanie istnienia rzeczywistości niezależnie od własnego istnienia, woli i stopnia zaangażowania się w nią”
@dc1 – no to wysiadaj. Wiadomo, że każdy prowadzący bloga przedstawia opinie subiektywne – pokaż mi dziennikarza w 100% obiektywnego, prasę, media itp?
Sorry, ale nie chce mi się gadać w stylu w którym zaraz będziesz mi kłamstwa zarzucał bo powiedziałem, że moje opinie są subiektywne.
@Piotrek – możliwe, że masz racje i że to nieładnie, każdemu się jednak zdarza dzień złośliwości (chyba dobrze to rozumiesz? :) )
@Grzegorz, wysiadlem juz dawno – to jak walka z wiatrakami.
-
Nikt Ci nie zarzuca klamstwa (napewno nie ja – wiele razy pisalem – brawo za spr. zrodla).
Ale jak z gory zakladasz ze pisac obiektywnie nie bedziesz, ze nie interesuje Cie stan faktyczny i prawda, to o czyms to swiadczy.
@Dc1 – może w takim razie źle się zrozumieliśmy – nie zakładam, że nie będę obiektywny a już na pewno w takim znaczeniu jakie podajesz. Każdy jednak czasami jest złośliwy i wtedy trudno jest mówić o obiektywizmie – patrząc na twoje złośliwe wpisy na twoim blogu chyba wiesz co mam na myśli :)
Zmieniając temat – powiedz mi jak ty to robisz, że twoje komentarze zawsze wpadają mi do moderacji mimo iż już z 100 razy zatwierdzałem je więc WP powinno zapamiętać, że to IP czy nazwa usera są ok?
@Grzegorz – Trochę tak wychodzi, jakbyś nie mógł się zdecydować czy chcesz być Katonem gromiącym niecne praktyki, czy dobrodusznym wujciem, którego życie nauczyło, że w żadnej knajpie nie sprzedają spirytusu 100%.
Technoblog, jaki jest, każdy widzi, ale prawdę mówiąc, jeśli coś mi tam nie pasuje, to nie pojedyncze wpadki, jak ta wytknięta w notce, tylko to samo, co na Antywebie: zbyt duża część tekstów nie zajmuje się Internetem ani w kategoriach przepływu pakietów TCP/IP, ani przepływu idei, tylko zatrzymuje się gdzieś w połowie, na przepływie mamony :-) Inwestycje, biznesy, startupy szukające rynkowej niszy, przychody, rozchody, zdrożało, staniało… Świat widziany oczami księgowego ;->
Wiem, wiem, nie ma przymusu czytania.
marta klimowicz -> barcamp71 -> tomek karwatka -> divante -> znam.to
znam.to -> divante -> tomek karwatka -> barcamp71 -> marta klimowicz
Gwałtu rety! Czy to Antyweb czy już blog Fanatyka? Litości…
@Kochaś Mam podobne odczucia. Mr Antyweb… taki jest biznes, każdy może sobie robić co mu się podoba, gazeta.pl jest komercyjnym serwisem i jako taki należy go traktować przy ocenianiu. Nie wydaje mi się żeby podobne praktyki bardzo odbiegały od obecnych trendów sieci.
Po prostu korzystając z ruchu którym dysponują promują swój nowy serwis. Nie ma w tym nic niemoralnego czy przypadkowego. Naturalna kolej rzeczy.
Gdyby na każdy serwis patrzeć w ten sposób to tylko Antyweb ma aureolkę – reszta to krwiopijcy i złodzieje.