2

Team Kinguin zwycięzcą finału Pucharu Polski Cybersport

Puchar Polski Cybersport to jedna z najdłużej istniejących imprez na polskiej scenie esportowej. Tradycyjnie co roku rozgrywane są 2 edycje tego turnieju, których LANowe finały odbywają się podczas dużych imprez gamingowych. Podczas tegorocznego Intel Extreme Masters rozgrywane były kolejne finały.

Do turnieju można było się dostać poprzez otwarte kwalifikacje odbywające się 29 stycznia i 2 lutego. Do dalszych etapów przeszły w sumie 32 drużyny. Bezpośrednio do ćwierćfinałów kwalifikacji zostały zaproszone również AGO Esports, Team Kinguin, Pride oraz tomorrow.gg. Zmierzyły się one z Iluminar Gaming, Invizy, Solaris oraz Pompa Team.

Drugiego marca na terenie Międzynarodowego Centrum Kongresowego rozegrane zostały finały Pucharu Polski Cybersport w Counter Strike: Global Offensive. Z wcześniejszych faz awans zapewniły sobie Team Kinguin, tomorrow.gg, Pride oraz Pompa Team.

W pierwszej grze dnia zmierzyły się Team Kinguin i tomorrow.gg. Ten pierwszy zespół grał w niestandardowym składzie, bo w 100% polskim. Gościnnie wystąpili Innocent i SZPERO. W planie było rozegranie map Overpass, Mirage oraz Cache. Pierwsze starcie na arenie wybranej przez Kinguin przebiegło bardzo szybko. „Pingwiny” weszły w spotkanie z pełną prędkością pokonując po stronie terrorystów tomorrow.gg w rundzie pistoletowej, a później oddając tylko 2 rundy w pierwszej połowie meczu. Po stronie antyterrorystów wystarczyły 3 wygrane rundy, aby zakończyć pierwszą mapę.

Druga mapa spotkania, czyli Mirage, przebiegła równie szybko. W obydwu połowach meczu Team Kinguin wygrywało rundy pistoletowe niszcząc dosłownie drugą drużynę poprzedniej edycji Pucharu Polski Cybersport. Tym razem podczas całej mapy tomorrow.gg ugrało tylko 3 rundy. Najlepszym zawodnikiem tego meczu był mouz, który zakończył całe spotkanie z ratingiem Z/Ś 2,2.

Drugi półfinał dnia to spotkanie Pride z Pompa Team. Tym razem obejrzeliśmy wszystkie 3 zaplanowane mapy, czyli Nuke, Mirage i Overpass. Pride, które broniło tytułu mistrzów PPC, rozpoczęło od przegrania rundy pistoletowej, co doprowadziło do straty 7 rund z rzędu. Ta strata była już nie do odrobienia i doprowadziła do wygranej Pompy na wybranej przez nich mapie 16:14.

Druga mapa rozpoczęła się również po myśli Pompa Team, jednak to był tylko dobry początek. Później w spotkaniu zaczął dominować Pride, który w szczytowym momencie prowadził po stronie antyterrorystów do wyniki 10:2. Po zmianie stron rozpoczął się comeback Pompa Team – doprowadzili oni do remisu 11:11, ale to nie wystarczyło Pompie, która tą mapę zakończyło wynikiem 14:16.

Pierwsza połowa decydującej mapy spotkania byłą bardzo wyrównana, zakończyła się ona wynikiem 8:7 dla PT, w przedostatniej rundzie bardzo ładny clutch 1 vs. 2 ugrał Markos, któremu udało się po zabiciu przeciwników rozbroić bombę.

Druga połowa w której Pride grało po stronie antyterrorystów była jednak już ich totalną dominacją. Zmiażdżyli oni dosłownie Pompę pozwalając im wygrać tylko jedną rundę. Dzięki temu Pride zapewniło sobie udział w finałowym spotkaniu dnia, na które czekała pełna widownia. Najlepszym zawodnikiem spotkania okazał się ToM223 zdobywając 77 zabójstw, ginąc przy tym tylko 53 razy.

W najbardziej oczekiwanym meczu dnia Kinguin podejmowało Pride, które miało nadzieję na obronę tytułu mistrzów Pucharu Polski Cybersport. Widzowie spodziewali się długiego widowiskowego spotkania, jeśli chodzi o widowiskowość nie zawiedli się. Na pierwszej mapie Cache – którą wybrało Pride – dominowali jednak przeciwnicy. Przypieczętowaniem tego był Ace, zdobyty przez Kap3ra w ostatniej rundzie tej połowy. Druga połowa potoczyła się jeszcze szybciej. Kinguin straciło jedynie 3 kolejne rundy i zameldowało się na drugiej mapie z wynikiem 16:8.

Na Overpassie również dominowały „Pingwiny”. Rozpoczynając mecz po stronie terrorystów odpuściło tylko 4 rundy. Już w pierwszej pistoletówce innocent ugrał clutcha 1 vs. 2 i to był bardzo dobry początek równie szybkiej mapy. Po stronie terrorystów Kinguin oddało tylko 4 rundy, dzięki czemu mogło dużo spokojniej podejść do gry po stronie antyterrorystów. Ta mapa, dokładnie jak poprzednia, zakończyła się wynikiem 16:8, dzięki czemu Kinguin – wraz ze swoim najlepszym zawodnikiem meczu innocentem, zdobyło tytuł Mistrza Pucharu Polski Cybersport i zapewniło sobie slot w Mountain Dew League (dawne ESEA Premier).

Podsumowując, bardzo przyjemnie ogląda się esport w polskim wykonaniu, szczególnie na dużych eventach jakim niewątpliwie jest Intel Extreme Masters. Polskie drużyny nie mają się czego wstydzić, bo prezentują coraz wyższy, bliski światowemu, poziom. Miejmy nadzieję, że będzie tylko lepiej.