13

Czekasz na tańszą wersję Pixela od Google? Mamy dobrą wiadomość!

Google niespodziewanie wkroczyło na rynek smartfonowy sprzętem wyprodukowanym przez HTC. Urządzenie jednak zostało zaprojektowane właśnie przez Mountain View - stało się flagowym dla całej rodziny sprzętów z Androidem. Przy okazji przecieków o następcy pierwszego Pixela, pojawiły się informacje na temat nieco słabszego, tańszego urządzenia. Ci, którzy narzekali na to, że Pixel jest zdecydowanie za drogi, mogą zacierać ręce.

9to5Google dotarł do informacji u nieznanego (aczkolwiek uznawanego za rzetelne) źródła, które podaje, że Google pracuje nad tańszym wariantem Pixela. Informator podaje, że urządzenie powinno charakteryzować się zdecydowanie niższą ceną, niż standardowy model.

Warto dodać, że to samo źródło wskazuje również na to, że drugi Pixel ma być również droższy o 50 dolarów od poprzednika. Oznacza to, że fani urządzeń Google (a tych jest co ciekawe całkiem sporo) będą musieli się przygotować na spory wydatek. Jest to całkiem interesujące doniesienie – już przy okazji premiery „jedynki” wskazywano na stosunkowo wysoko postawioną poprzeczkę cenową.

pixel

Tańszy Pixel? Bajka. Źródło mówi więcej również o następcy pierwszego Pixela

Google chce zadbać o to, by w nowym Pixelu znalazły się możliwie najlepsze komponenty. Okazuje się, że gigant współpracuje z Qualcommem i Intelem w kwestii dostarczenia jak najlepszego chipsetu dla swojego telefonu. Wielu użytkowników pierwszego Pixela rozpływa się nad aparatem w tym sprzęcie. Rzeczywiście, jest on naprawdę bardzo dobry, ale nie oznacza to, że społeczność nie oczekuje więcej.

I tutaj pojawia się informacja o tym, że wielkiej rewolucji pod tym względem nie będzie. Co prawda, mówi się o dodatkowych funkcjach aparatu w nowym Pixelu, ale przy okazji wskazuje się na fakt, iż nie będzie to oznaczać również „napompowania” go megapikselami. Dodatkowo, wspomina się o wodoodporności, która nie została wprowadzona w pierwszym modeli nowej serii smartfonów.

Jak podaje źródło informacji, tańszy telefon od Google na razie nosi roboczą nazwę „Pixel 2B”. Urządzenie ma pojawić się w sprzedaży tuż po tym, jak zostanie zaprezentowany mocniejszy, flagowy model. Ten ma być przeznaczony głównie na rynki wschodzące. Nie ma w dalszym ciągu żadnych doniesień o możliwym wprowadzeniu nowych Pixeli na polski rynek, ale spodziewamy się, że może do tego dojść. Ogromne nadzieje wiążemy również z tańszym urządzeniem, które w naszym kraju mogłoby się naprawdę dobrze sprzedać.


Niedawno uruchomiliśmy serwis z Pracą w IT! Gorąco zachęcamy do przejrzenia najnowszych ofert pracy oraz profili pracodawców.

  • QWERTY

    i tak nie kupimy ich w Polsce

    • Dokładnie i na tym skorzysta Samsung lub Huawei w PL

  • Przy obecnej polityce ograniczania możliwości zakupu w Polsce Google Pixel nie widzę sensu jarania się tym smartfonem i go kupowania od pośredników , więc ponownie kupię na wiosnę sgs8 plus od Samsung a Google niech się wypcha sianem.
    ps.
    Mogę kupić w DE za 900 euro ale dlaczego mam nie żądać od Google możliwości zakupu w PL

    • Grzegorz Krycki

      SGS8 – wszystko ładnie pięknie tylko ten czytnik lini z tyłu obok aparatu, eh…

    • Loczek

      Wydaję mi się, że SGS8 ma mieć czytnik z przodu pod ekranem lub na ekranie.

    • Arbo

      Przecieki mówią inaczej.

    • Wszystko się wyjaśni co będzie gdy Samsung pokaże go już oficjalnie

    • Arbo

      Wow Nazir ty geniuszu, dzięki za oświecenie mnie.

    • Flint_PS

      Czytnik z tyłu jest super. Aczkolwiek najfajniejszy jest z boku, jak w Xperiach.

    • Maks Cavallera

      Wprawdzie dawno opuściłem rezerwat, ale nadal za najlepszy uważam czytnik iPhona.
      Kilka prób, trzymanie się schematu wkładają do kieszeni (po czasie robiłem to odruchowo) i zanim wyjąłem telefon z kieszeni i umieściłem w polu widzenia był już odblokowany.
      Nie przypominam sobie też problemów z odczytaniem odcinku.

    • Flint_PS

      Z przodu też jest spoko, ale wymaga, jak sam zauważyłeś, konkretnych przyzwyczajeń podczas wyjmowania telefonu – później ta pozycja palca już nie jest najwygodniejsza.

      Czujnik z tyłu znajduje się dokładnie tam, gdzie trafia palec, kiedy normalnie trzymasz telefon (a więc również podczas wyjmowania), ale ma tę wadę, że nie jest dostępny, kiedy telefon leży.

      Natomiast czujnik na przycisku power na boku urządzeniach, jak to zrobiło Sony, łączy wszystkie zalety i unika wad obu rozwiązań.

      Jeśli chodzi o czujność, to jeszcze w iPhone’ie 6 (którego najpierw używałem ja, a teraz moja Mama), z tą dokładnością to bywało różnie, a z szybkością jeszcze gorzej. Na czytnik w Nexusie 5 w żaden sposób poskarżyć się nie mogę.

  • Flint_PS

    Tańszy Pixel? O tak!

  • Piotr Potulski

    Poziom cen flagowców sięgnął absurdu nominalnie bo 4k za gadżet na 2 lata to ostre przegięcie i relatywnie, bo różnica funkcjonalności w stosunku do rok starszego modelu, albo nieco niższej półki jest znikoma a cena o połowę mniejsza.