37

Tak dziś wygląda promocja siebie w internecie

Mamy poniedziałek, pora więc na podsumowanie tygodnia – czyli nasz cykl, w którym przyglądamy się jednemu tematowi minionych dni. Z jednej strony Łukasz Jakóbiak wizualizuje swoją wizytę w popularnym talk-show, z drugiej Amerykanka szuka Wojtka. Taki jest dzisiejszy internet.

Mamy poniedziałek, pora więc na podsumowanie tygodnia – czyli nasz cykl, w którym przyglądamy się jednemu tematowi minionych dni.

Z jednej strony Łukasz Jakóbiak wizualizuje swoją wizytę w popularnym talk-show, z drugiej Amerykanka szuka Wojtka. Taki jest dzisiejszy internet.

  • radomir

    Rzygać mi się chce od takiego Internetu. Oszust z początkami choroby psychicznej i reklama syf

    • jakieś zioła mogę polecić

    • Alot

      Na nędzę w internecie nie wynaleziono jeszcze ziół.
      Chyba, żeby podać jakieś autorom wyżej wymienionych akcji.

      Za moich czasów takim ludziom podawano laxigen.
      Nic tak jak porządna sraczka nie leczy z wygłupów.

    • Rob Roy

      Koleś z H3H3 bardzo trafnie zdiagnozował to co robi p. Jakóbiak. Nie chodzi bynajmniej tylko o fake-ellen-show. Z kolei ta pani jakoś mnie niczym nie uraziła więc zestawianie jej z p. Jakóbiakiem jest IMO pomyłką. Zwyczajnie się zakochała i szuka kontaktu wszelkimi możliwymi kanałami.

    • abradab

      albo wpadła po 3 godzinach znajomosci na koncercie:) prosze cie! koleś ma zonę:)

    • Rob Roy

      Albo i nie wpadła. Bez znaczenia w sumie.

    • Alot

      Ale zakochała się po 3 miesiącach od koncertu?

    • Rob Roy

      Dokładnie po 90 dniach, 32 minutach i 22 sekundach!!!

    • abradab

      melise czy canabis?

  • Maciej Lasota

    Strasznie mnie irytuje ta kropka na jej nosie. Jak na to patrze to mam niepohamowaną ochotę zdrapać to z monitora.

    • nie wiem co powiedzieć :)

    • XD

    • pmallek

      i coś w tym jest :D

    • nom

      Pewnie wsadzala nos wiesz gdzie …

  • Trendy są okropne. Niektórzy YouTuberzy są żenujący.

    Ale…

    Sprzedaje się? Sprzedaje? Mają zaproszenia na eventy/wywiady/spotkania? Mają? Ludzie ich oglądają? Oglądają.

    Hajs się zgadza – oni są zadowoleni. My nie musimy. Jakiś czas temu napisałem trochę na temat zarabiania na YouTubie u siebie: http://radekskowron.pl/jak-zarabiac-na-youtube/

    • To trochę takie błędne koło czasami. Dużo robią zasięgi, tylko nikt kto „kupuje” nie myśli czy te zasięgi jakkolwiek się przekładają na promocję towaru/usługi itd. Tym bardziej nie przejmują się tym, jaki przekaz mają wideo/teksty takiego twórcy. To nie jest przytyk do Jakóbiaka, ale na polskiej scenie YT można znaleźć sporo twórców, których oglądać się nie da (wulgarny język np), a i tak są firmy, które te zasięgi wykorzystuję.

    • Alot

      Zasięg nie ma znaczenia, gdy Twoja grupa docelowa nie ma własnych pieniędzy i żeby cokolwiek kupić, musi prosić rodziców.

    • Twardy Pończo

      Taka grupa potrafi wyciągnąć duuużo od rodziców.

    • Alot

      Co z tego,skoro transakcja obarczona jest nie tylko unieważnienia, ale przede wszystkim negatywnej aureoli wymuszenia.

      Chciałbyś, by Twoja usługa kojarzyła się osobom posiadającym pieniądze, jako ta, kupiona przez kogoś przez wymuszenie?

    • Alot

      Tfu, tfu, tfu.
      Miało być: obarczona jest ryzykiem nie tylko unieważnienia (dalej bez zmian)

    • Robiłem to pod wiatr

      A czemu? Małolat kupił coś za hajs tatusia i ktoś ma to unieważnic?

    • Alot

      Nie spotkałeś się nigdy z taką sytuacją?
      Małolat kupuje na allegro. wysyłasz produkt, a potem wkracza mama i twierdzi, że małoletni nie miał zgody na wydanie kasy. Bo…
      Dzieci do ukończenia 13 roku życia nie mają zdolności do czynności prawnych. Osoby między 13 a 18 rokiem życia posiadają ograniczoną zdolność do czynności prawnych. Zgodnie z przepisami kodeksu cywilnego osoby takie mogą zawierać umowy powszechnie zawierane w drobnych bieżących sprawach życia codziennego.
      Dziecko może kupić chleb czy mleko, ale smartfona czy sprzęt elektroniczny już niekoniecznie. nawety buty mogą być kłopotliwe.

    • Robiłem to pod wiatr

      O widzisz, o tym nie wiedziałem. + 100 pkt dla Twojej zaejbistości.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      Youtuber Ator jak występował w TVN to mówił o jakimś wulgarnym YouTuberze i o tym, że YouTuba oglądają dzieciaki, a pojawiają się tam reklamy drogich samochodów. Czyli zupełnie nie ta grupa. I mówił, że dzieciaki nie mają forsy, a firmy reklamowe chwalą się zasięgiem uzyskanym na dzieciach. Jak przekręciłem słowa Atora to przepraszam, dawno to mówił i słabo słuchałem.
      Ogólnie według mnie 95% marketingu i reklamy to zaplanowane oszustwo i firmy reklamowe to wiedzą.
      Jakóbiaka chyba nie oglądają dzieci. Raczej stawiałbym na ludzi bez forsy którzy chcą odnaleźć motywacje by się forsy dorobić (Jakubiak jest kołczem i mówcą motywacyjnym). I on sprzedaje zaproszenia na te swoje mowy motywacyjne. Większość kołczów to pojeby wiec nie odstaje tak na tle grupy zawodowej. Obejrzyjcie sobie kołcza Bazyla.
      https://www.youtube.com/watch?v=ImRCXckdCCQ

    • Specyficzna grupa odbiórców. Reklamodawcy celują coraz częściej w 14-18 latków, a nawet młodsze osoby. Aby dotrzeć do takiej grupy trzeba znaleźć jej autorytet. Tutaj najczęściej są nim rówieśnicy lub nieco starsze osoby, które grają rolę „samca alfa”. Dla młodych osób to marzenie być takim jak ktoś „z jutuba” – „grać i zarabiać”. Ci, którzy mają coś mądrego w głowie zarabiają rzadko, a jeżeli tak, to często większość środków przekazują na rozwój kanału.

    • Kwarc

      Niektórzy? Jak dla mnie większość, zwłaszcza tych popularniejszych… spójrz sobie na najsławniejszego z nich wszystkich, PewDiePie, gościu jest po prostu żałosny, ale od lat pobija własne rekordy oglądalności. Co do Jakóbiaka to irytował mnie od dawna, ale są gorsi… AdBuster czy Gonciarz chociażby.

    • Niektórzy – owszem. Żenada na YouTubie powstała z pędu do pieniędzy. Więcej wyświetleń generuje więcej reklam, więcej reklam generuje więcej czystego dochodu dla „producenta”. Więcej wyświetleń to także większa zasięg, czyli doskonałe pole dla reklamodawców, którzy chcą wykorzystać YouTube jako swoją trybunę. Z miliona wyświetleń, te kilkanaście procent będzie zainteresowanych czysto wciśniętą reklamą lub product placement, a tych kilkunastu procent, jakiś odsetek skorzysta i firma zarobi. Konwersja da zysk. Jest wielu YouTuberów, którzy wykorzystują ten kanał z czystej pasji i przekazują genialną wiedzę. Nie jest to tak genialne jak w USA, ale i u nas znajdziemy grupy lub pojedyncze osoby, które tworzą z pasji – nie dla pieniędzy. Dla takich osób – czapki z głów.

  • Przemek

    a czy w DD TVN był prawdziwy Tomek?

    • Nah, to był bardzo podobny do mnie aktor, a ja tylko sobie wizualizuję, że tam byłem. Czy jakoś tak ;)

  • remain

    Nie wiem jaki był pierwotny tytuł u Jakubiaka? Jeśli ,,Wizualizacja…” to nikogo nie oszukał, tylko zrobił wizualizację. Ma ogromnie irytującą powierzchowność, ale tytuł mówił wszystko. I film zaczyna się od opisu czym to jest. To już było np. w Incepcji (sen w śnie). Trudno to nazwać fejkiem.

    • Kamil Ro. Dzióbek

      On oszukał widzów bo na Facebooku napisał dług przed publikacją filmu, że będzie u Ellen. Też jego agencja PR podesłała tą informację do zaprzyjaźnionych dziennikarzy. Później się okazało, to tylko udawany występ. Czyli oszukał swoich fanów i dziennikarzy go promujących. Po takiej wpadce może zaufania nie odzyskać. Ale Jakóbiak wcześniej robił widzów, że zaprosił różnych kandydatów na prezydentów, a później się okazało, że zaprosił tylko Komorowskiego z którym był jakoś powiązany.

      Ten filmik to „Visualization Level Up – Me and Beata! My way to reach Ellen!”:
      https://www.youtube.com/watch?v=QdBymvIpVu8&feature=youtu.be
      W tytule jest coś o Wizualizacji i na początku też te słowo się pojawia. Ja pomyślałbym, że on dzięki wizualizacji wystąpił u prawdziwej Ellen.

  • moo

    Bardziej cringe niż creepy

  • DMC0

    Nie rozumiem czemu tak wiele osób skupia się na oszustwie w przypadku Jakóbiaka. Koleś jest w 200% skupiony na własnym ego ocierającym się o narcyzm (ocierającym? za małe słowo… to czysty mega-narcyzm) i nie robi dla nikogo absolutnie niczego. A wszyscy się zachowują jakby mieli od niego coś otrzymać albo on miałby coś dla nich zrobić. Ci co go oglądają decydują się na wzięcie udziału w podziwianiu goscia masturbującego się przed lustrem. Nawet jego talk-showy, które w pierwszym wrażeniu wydawały mi się bardzo pomysłowe – są pokazem jego samouwielbienia, a jego goście po prostu są dla niego kartami przetargowymi do ścianek. Zatem w tej kwestii akurat uważam, że nikogo nie powinien przepraszać, a osoby „Urażone” raczej powinny samych siebie obwiniać, że oglądają takie patologie internetu posypane brokatem.

    Może gdyby Łókasz dokładnie to samo nagranie zachował dla siebie i pokazywał ludziom na „szkoleniach” (z narcyzmu) jako konkretny temat wizualizacji to odbiór mógłby być zupełnie inny (niektórzy co najwyżej by w pewnym momencie po prostu się z takich szkoleń ewakuowali). A tak, jeśli on tak naprawdę próbował tym zrobić zamieszanie, gdzie 800tys ludzi ogląda jak on przez 20min powtarza w kółko sam do siebie „you are amazing!!! wow!” ustami Ellen, której na zawołanie bije brawa „kupiona” publiczność to cała ta negatywna wrzawa nie jest żadnym hejtem a raczej zasłużoną reakcją.

    Wierzę, że jest kilka tysięcy osób, które go podziwiają, ale jestem pewien, że znaczna większość z nich niedługo zupełnie zmieni zdanie i nie będzie się przyznawać.

  • Radek

    Ellen to mogła by zaprosić panią Beatę, która fajnie ją zagrała.
    https://i.imgur.com/NUAvrZW.png
    A co do wycinania i manipulowania materiałem wideo. Tego można się obawiać.
    https://www.youtube.com/watch?v=ohmajJTcpNk
    https://www.youtube.com/watch?v=eXVspNUeiWw

  • DMC0

    A co do waszego filmiku panowie, wiele osób miałoby pełne podstawy żeby go wyłączyć dokładnie po 1:05. Przez pierwszą minutę siedzi dwóch zakłopotanych gości, jakby ktoś złapał przypadkowych gości z ulicy do sondy i zamierzają się wypowiadać na tematy, o których są kompletnie zieloni.
    „Jakiś tam Łukasz, Ellen? coś kojarzę, ale nie za bardzo, a Ty? no ja też przyznam, że nie. Może ta Ellen jakaś ważna?
    I mówią to goście prowadzący serwis o technologiach, czyli szeroko pojętym internecie, social media, rozrywce już. ”
    A Ellen, przypomnę była jedną z lepszych gospodyń Gali wręczenia Oscarów, to całkiem niemała rola nawet dla kogoś kto mało interesuje się kinem. Dostała też najwyższy order zasłuzonych od Baracka Obamy pod koniec jego prezydentury obok takich nazwisk jak Bill Gates, Michael Jordan, Tom Hanks, itd.

    Mniejsza o to, w każdym razie, spauzowałem ten filmik i sobie powiedziałem do siebie „po co w ogóle ja mam to dalej oglądać? dwóch gosci zamierza dyskutowac na tematy, o których na dzień dobry mówią, że nie mają pojęcia”. Słabo

  • Krzysztof Tukiendorf

    Czy mi się wydaje, czy wy najzwyczajniej w świecie bronicie Jakóbiaka? H3H3 trafnie podsumował całość, więc nie bardzo rozumiem, te wszystkie próby tłumaczenia jego zachowania jakie próbuje dorobić polskie środowisko blogowe i vlogowe.

    Co do tej laski, to pewnie zbiera kasę na usunięcie tej wielkiej kropy z nosa…

  • Eon

    RESERVED jak mama Madzi z Sosnowca.