119

Szybkie ładowanie i jak się nim cieszyć już teraz

Jak pisałem wcześniej w artykule o samochodach elektrycznych cała współczesna innowacyjność i rozwój technologiczny szerokim łukiem omija podstawową dla przenośnej elektroniki kwestię jaką jest pojemność baterii. Albo duża i pojemna, albo smukła i starczająca na parę godzin – taki wybór mają producenci, a ponieważ przy projektowaniu sprzętu prawie zawsze wybierają to drugie, my konsumenci wybór mamy czysto iluzoryczny.

Na szczęście pojawiło się światełko w tunelu. Po dziesiątkach lat walenia głową w najwyraźniej nieprzekraczalne granice technologii, któryś z niezmierzonych zastępów inżynierów poszedł po rozum do swojej poobijanej makówki i postanowił problem obejść. Genialny w swojej prostocie pomysł zasadza się na pozostawieniu pojemności akumulatorów w spokoju, a skupieniu się na radykalnym skróceniu czasu ich ładowania.

Zanim machniecie ręką i stwierdzicie, że to ani rewolucja, ani rewelacja, poczekajcie. Być może uda mi się przekonać Was, że ta najbardziej niedoceniana innowacja w smartfonach może być już dziś odpowiedzią na większość Waszych problemów.

Przyzwyczailiśmy się do ładowania telefonu w nocy. Dlatego rzadko wytrzymujące intensywną pracę przez cały dzień, urządzenia powodują w nas tyle frustracji i stresu. Z konieczności godzimy się z power-bankami, staramy się ograniczać użycie sprzętu, a i tak nigdy nie mamy pewności czy nie zostaniemy na lodzie w kluczowym momencie. Skoro ładujemy telefon w nocy to jaka jest różnica czy ładuje się on godzinę czy cztery? Żadna, ale na chwilę zapomnijcie o swoich nawykach i spójrzcie na sprawę szerzej.

Wyobraźcie sobie, że zamiast niepotrzebnie się rozbudzać i walczyć po omacku z wtyczką ładowarki wystarczy podpiąć telefon na pół godziny w samochodzie w drodze do pracy. A jeśli podepniecie jeszcze w drodze powrotnej prądu wystarczy Wam do następnego poranka. Może wystarczy Wam ładować telefon w czasie obiadu? Albo podpinać na chwile przed wyjściem do pracy? Głupie 15 minut szybkiego ładowania pozwoli Wam cieszyć się telefonem przez kilka godzin.

Przemyślcie to jak korzystacie ze swojej elektroniki, być może czas zmienić nieco nawyki.

Ładowarki, czyli co znaczą te małe cyferki na spodzie

Nie planowałem zaczynać od Adama i Ewy, ale bez paru podstaw chyba się nie obejdzie. Jeśli nie spałeś na lekcjach fizyki i wiesz co to są wolty, waty i ampery możesz spokojnie pominąć tą część i przeskoczyć do kolejnego wytłuszczenia.

Moc prądu stałego definiują dwa jego parametry. Napięcie i natężenie, zgodnie ze wzorem: P=UI.

Dobra, żartowałem! Wiem, że niektórzy z Was mają odruch Pawłowa rodem z pierwszych lekcji fizyki, zaczynają ziewać i walczyć z opadającymi powiekami. Zanim wszyscy mi tu pośniecie spróbujmy podejść do tematu z innej strony.

W ładowarkach telefonicznych liczy się tylko natężenie. Podawane w amperach (A) lub ich tysięcznych częściach, miliamperach (mA) jednoznacznie określa moc ładowarki. Podczas gdy zwykłe USB 2.0 da nam mizerne 0,5A (500 mA), przeciętna ładowarka zaoferuje 1A (1000 mA). Tylko ładowarki tabletów i telefonów z górnej półki są mocniejsze. Oczywiście ładowarka dwu amperowa (2A) naładuje Wam telefon dwa razy szybciej niż ta o „mocy” 1A. Zróbcie przegląd ładowarek jakie macie w domu, poczytajcie ten drobny druczek na spodzie i wybierzcie najsilniejszą.

Dlaczego wyjątkowo możemy pominąć napięcie? Ponieważ w spadku po pierwszej iteracji USB otrzymaliśmy standard, zgodnie z którym telefony ładuje się zawsze napięciem 5V.

Co z akumulatorami i power-bankami? Podobnie, ale przez godzinę. Tutaj także pojawiają się małe literki – każda bateria jest opisana i na każdej znajduje się informacja o jej napięciu nominalnym przy pełnym naładowaniu i natężeniu z jakim naładowana bateria może zasilać urządzenie przez godzinę. Dlatego pojemność określa się w amperach na godzinę (Ah) lub częściej miliamperach na godzinę (mAh). To bardzo proste: jeśli Wasz smartphone pobiera w czasie grania przez godzinę 500 mA, a macie w nim baterię o pojemności 2500 mAh (2,5Ah), to popracuje na niej 6 godzin. To działa także w drugą stronę. Pomijając kwestie napięcia, akumulator 3000 mAh ładowarką 1000 mA naładujecie w trzy godziny.

Czy wystarczy przeczytać literki na baterii i te na ładowarce, żeby wiedzieć ile czasu będzie ładował się Wasz telefon? Tutaj pojawia się kwestia napięcia prądu.

Na każdym urządzeniu elektrycznym mamy podane zarówno natężenie, jak i napięcie dlatego, że moc określaną w watach liczy się mnożąc jedno przez drugie. Ładowarka o natężeniu 1A i napięciu 5V daje (1Ax5V) 5W, podczas gdy 1A przy 12V da nam już 12W.

Szczególny problem pojawia się przy akumulatorach. Napięcie w tych telefonach jest w zasadzie standaryzowane i wynosi ok. 3,6V. Ponieważ ładowarki mają 5V, baterię w telefonie naładujemy szybciej, niż wynikało by to z samych amperów. Niestety w przypadku większej elektroniki standardów brak.

Podejmując decyzje zakupowe wielu z Was sprawdza tabelki, wynajduje tam pojemność akumulatorów w mAh sądząc, że w ten sposób oceni długość pracy laptopa. To błąd, który często wykorzystują marketingowcy. Chcecie wiedzieć jak pojemne są ogniwa? Znajdźcie też informacje o ich napięciu lub dotrzyjcie do danych w watach na godzinę. 6000 mAh przy 5V (6×5) daje 30 Wh podczas gdy na „marne” 4000 mAh przy 12V daje (12×4) aż 48 Wh.

Dlaczego o tym piszę w kontekście ładowarek do telefonów? Ponieważ pojęcie napięcia staje się kluczowe w szybkich ładowarkach.

Quick Charge, Fast Charge, Pump Express, OPPO VOOC czyli o co chodzi z tym szybkim ładowaniem?

Przy okazji Superchargera Tesli (tak, tak – szybkie ładowanie okazuje się kluczowe także dla samochodów elektrycznych) widziałem świetne porównanie baterii do szerokiego naczynia. Gdy naczynie jest puste możemy lać do niego płyn szybko i z dużej wysokości. W miarę jednak jak się napełnia musimy zwolnić, a na samym końcu lać powolutku i małym strumieniem, żeby napełnić naczynie do samej krawędzi. Analogia okazuje się dość trafna. Okazuje się, że puste baterie litowo-jonowe traktować można bardzo brutalnie. Takie ogniwo ładować można prądem o dużej mocy bez większej dla niego szkody. To w zasadzie sedno szybkiego ładowania. Dokładniej opiszę to na przykładzie najpopularniejszego teraz standardu czyli Quick Charge.

Quallcom Quick Charge 1.0, 2.0 i 3.0

Królujący na rynku Quick Charge pojawia się nie tylko w urządzeniach z procesorami Snapdragon, ale dzięki licencjonowaniu także w tych z Exynosami czy Atomami. Dzięki zgodności w dół ładowarki QC 3.0 nadawać się będą dla 95% telefonów z technologią szybkiego ładowania.

Pierwsze co zobaczycie po wyjęciu z pudełka ładowarki zgodnej z QC 3.0 to znacznie więcej literek na jej spodzie. Na przykład: „Wyjście: 3.6V-6.5V/3A, 6.5V-9V/2A, 9V-12V/1.5A”. Mamy tu do czynienia z ładowaniem adaptacyjnym, w którym elektronika ładowarki i telefonu dynamicznie dostosowuje ilość prądu optymalizując proces ładowania. Ładowarka potrafi generować prąd o płynnie zmienianym napięciu dlatego podaje się kilka umownych progów.

Jak to działa? Po podpięciu zwykłego telefonu z ładowarki płynie 5V i 3A. A raczej płynęłoby, gdyby telefon mógł tyle prądu pobrać. To elektronika telefonu ogranicza pobór mocy i najczęściej nie przekracza on 1,5A w starszych słuchawkach. Magia zaczyna się kiedy elektronika ładowarki rozpozna i “dogada” się z urządzeniem obsługującym standard QC 3.0. Wtedy po kablu USB poza prądem płyną informacje, dzięki którym nasza ładowarka wie kiedy i o jakim napięciu prąd może podać. I tak, jeśli dostanie zielone światło zacznie podawać prąd o napięciu aż 12V co przy 1,5A da nam pełne 18W. Gdyby taką moc utrzymać do końca nasz telefon 2500mAh naładowalibyśmy w 30 min! To niestety niemożliwe. W miarę ładowania ładowarka obniża napięcie, a elektronika telefonu zakłada kaganiec na pobieraną moc tak, że pod koniec prędkość ładowania mocno spada. Widać to na przykładowym wykresie poniżej.

Kończąc zagadnienie technologii Quick Charge trzeba wspomnieć o kablach. Standard micro USB ma swoje lata i pewne ograniczenia. Jeśli dobrze pamiętam to na jeden pin wynosi ono 1 amper a na wszystkie 5 pinów marne 1,8 A dla 5V (9W). Jak producenci rozwiązali problem i w jaki sposób można bezpiecznie ładować telefony dwukrotnie większą mocą? Nie mam pojęcia. Wiem natomiast, że jakość kabla ma znaczenie i zdecydowanie zalecam używanie kabli dostarczanych z szybkimi ładowarkami lub oznaczonych jako te zgodne ze standardem. Skoro o kablach mowa, aż się prosi, aby przejść do drugiego popularnego standardu jakim jest USB typu C.

Fast Charge USB type-C

Wykorzystywane w nowych Lumiach szybkie ładowanie opiera się na USB typu C. Nowa wtyczka to nie tylko wygoda związana ze swobodą wkładania jej dowolną stroną. To przede wszystkim możliwość dużo mocniejszego obciążenia prądem, dzięki czemu możemy znacznie szybciej ładować telefony lub zasilać większe urządzenia.

Mocno upraszczając zagadnienie standard USB 3.1 dopuszcza szereg różnych profili zasilania, a moc płynącego prądu to nawet 100W! Taka moc może być dla urządzeń destrukcyjna, dlatego też konieczne staje się istnienie szeregu zabezpieczeń na poziomie urządzenia, ładowarki, a nawet kabla. Zwykłe USB type-C bez większych ceregieli dostarczy do telefonu 5V przy 3A czyli mocne 15W, co okazuje się być porównywalne z QC. Mało tego – kable CC oferują transfer energii w obie strony i jeśli tylko producent na to pozwoli nasz telefon może stać się ładowarką dla innego urządzenia.

Konfuzję powoduje często opierający się na tych samych wtyczkach standard USB Power Delivery. Tutaj istotna jest budowa kabla i montaż w nim odpowiednich ograniczeń. Nie wszyscy producenci sobie z tym radzą, czego dowodzi słynna historia z kablem od OnePlus, mogącym uszkodzić telefon. Ponownie zatem lepiej wybierać kable sprawdzonych producentów.

Mediatek Pump Express Plus

MTK także ma swój standard szybkiego ładowania co oznacza, że kupując tańsze urządzenie mamy szansę na skorzystanie z tej technologii. Generalnie standard ten opiera się na komunikacji przez USB pomiędzy telefonem, a ładowarką i negocjacji odpowiedniej mocy prądu (podobnie jak w QC zmienia się jego napięcie).

OPPO VOOC

Ten nietypowy standard dostępny wyłącznie w smartfonach tego producenta opiera się na nietypowym porcie i kablach USB. 5 pinowy port Micro USB został uzupełniony o dwa dodatkowe piny, łączące się bezpośrednio z baterią. Producent zapewnia aż 2 godziny rozmów przy 5 minutowym ładowaniu – niezły wynik, niestety niestandardowe kable i ładowarki znacznie utrudniają cieszenie się z tego dobrodziejstwa

Wnioski

Podsumowując, zdecydowanie warto polecić uzupełnienie naszego zestawu o szybką ładowarkę. To, że producent nie zamieścił jej w pudełku ze słuchawką wcale nie znaczy, że nasz telefon takiej technologii nie obsługuje. Producenci, kierowani czystym rachunkiem ekonomicznym tną koszty stroniąc od mocniejszych i przez to droższych ładowarek oferując je za dopłatą. A przecież wcale nie musimy kupować firmówek. Są tanie, akcesoryjne ładowarki działające równie dobrze. Jeśli nadal szkoda Wam pieniędzy pomyślcie o dużo mniej kosztownej ładowarce samochodowej. Być może możliwość szybkiego doładowania właśnie w samochodzie w zupełności Wam wystarczy. Pamiętajcie jednak, żeby sprawdzić, który dokładnie standard szybkiego ładowania obsługuje Wasz telefon i nie zapomnieć o porządnym kablu. Poniżej oficjalne listy urządzeń wspierających dany standard:

Fast Charging – nie znalazłem listy ale jeśli macie w telefonie USB typu C niemal na pewno ten właśnie standard obsługuje. Poza tym większość ładowarek QC 3.0 dysponuje odpowiednim prądem (5V 3A) więc ich zakup powinien być strzałem w dziesiątkę.

PS. Uprzedzając zarzuty, które się w komentarzach pojawią przypominam, że wpis ten należy do gatunku popularno-naukowych. Wszystkie uproszczenia, pominięcia mniej istotnych zagadnień i skróty myślowe zastosowane są celowo, po to aby zagadnienie było lekko strawne i łatwo zrozumiałe dla laików, do których tekst jest skierowany. Kwestie rezystencji, trwałości ogniw, rezerwy jaką muszą mieć ogniwa Li-ion, żeby nie uległy uszkodzeniu i wiele innych, mniej istotnych dla meritum wpisu poświęcone zostały na ołtarzu klarowności i przyswajalności tekstu.

Foto: 1, 2, 3, 4, 5.

  • Spark

    Jesli smartfon podczas grania zużywa 500 mA i ma baterie 2500 mAh to pogracie na nim max 5h a nie 6 :)

    • Karol Waśko

      A faktycznie to jeszcze mniej ze względu na sprawność baterii. Część energii jest tracona przy rozładowaniu przez wydzielanie się ciepła na baterii😕

    • Moja wina. Początkowo w arcie przyjąłem 3Ah a potem stwierdziłem, ze bezpieczniej będzie z 2,5. Wydawało mi się, ze wszystko poprawiłem :/

  • Gienek

    na moim modelu LeTV x800 z Snapdragon 810 telefon na ładowarce z QC 2.0 ładuje się do pełna w 120 min. Na zwykłej ładowarce 2A do pełna 125 min. Koszt ładowarki QC 2.0 60 PLN (dla 5 minut szybszego ładowania – bardzo dobry biznes dla zaoszczędzonych 5 min! NIE POLECAM !!

    • gom1

      A jak szybko ładuje się od 0 do 50%?

    • Anissa

      U mnie podobnie :-)

    • indy

      U mnie na Moto X Style miała dołączoną szybką ładowarkę. Początkowo wydawało mi się to bez sensu, bo według opisu faktycznie miało to zająć 120 min. W praktyce jednak jest znacznie szybciej, a różnicę widać zwłaszcza przy jednoczesnym ładowaniu i używaniu telefonu.

    • wajdzik

      Widać kolega nie czytał artykułu. Szybkie ładowanie działa do 60-80%. Później zwalnia żeby nie uszkodzić akumulatora. Dzięki takiemu ładowaniu w pół godziny mojego 1+3 ładuje do jakiś 50% co w zupełności wystarcza na kilka godzin na mieście w sytuacji w której zapomnę podpiąć telefon na noc.

    • Ralf

      Zmień kabel bo ściemniasz albo masz uszkodzony moduł ładowania innej opcji nie masz zapewniam Cię że 60-70 % szybciej ładuje się ze szybką ładowarką pozdro

  • Mikołaj Grabski-Pawłowski

    No dobra, ale czy ta tabelka, która dotyczy tego jakie Snapdragony oferują QC jest na pewno rozstrzygająca? Moto G4 Plus, z tego co mi wiadomo, ma SD 617, a w zestawie do telefonu jest TurboCharger od Moto, który spełnia jedynie standard 2.0. Oszczędność producenta, czy po prostu G4+ nie obsługuje 3.0?

    • Bardzo możliwe, że oszczędność, 3.0 nie daje aż tak wielkich korzyści powyżej 2.0, żeby producenci dorzucali ją do tańszych telefonów.

    • Damian

      Mój Lg q6 ma tylko 1.0 i jest na porcie micro. Czy mimo to mogę używać qc 3.0?

    • Jest kompatybilne wstecznie, tak samo jak samo USB.

    • Sam snapdragon to nie wszystko. Producent musi jeszcze zaimplementować obsługę tej funkcjonalności. Ostatecznie to od niego zależy wszystko. Niemniej jej wycięcie wydaje się nie mieć uzasadnienia ekonomicznego :)

  • Rafal

    dobra to może mi ktoś w tym miejscu doradzi: Mam ładowarke 1,8A i złamał mi się do niej kabel.. Kupiłem na allegro „super oryginalny zajebiście ładujące kabel” który miał mieć 2A a okazało się że zamiast ładować telefon to go rozładowywuje :D Poleci mi ktoś jakąś sprawdzoną aukcje gdzie kupie dobry kabel a nie kolejny bubel? Chodzi o usb 2.0, może ktoś miał podobny problem i może mi coś polecić;)

    • indy

      Dla mnie sprawdziły się kable UGREEN. Nawet dwu metrowy trzyma 2A.

    • wefhy

      Bardzo dobre są kable Blitzwolf. Podobnie jak ładowarki. Przy okazji oferują dwustronne wtyczki USB 2.0 i microUSB – taka namiastka USB C, ale sprawdza się znakomicie.

    • Anissa

      Masz tzw. kabel odwrotny. Niektóre smartfony takiego potrzebują i zapewne nieświadomy tego faktu sprzedawca Ci go opchnał. Sztuka to sztuka :-) Na forach znajdziesz o tym więcej. Kup w klasycznym w sklepie i sprawdź na miejscu lub w domu zachowując paragon.

    • Lawstorant

      Co toto jest przewód odwrotny?

    • BlitzWolf albo Anker, tyle w temacie. Bardzo solidne kable, które wytrzymują ładowanie najwyższymi możliwymi prądami.

  • LuckyOne

    Uproszczenia uproszczeniami, ale mylenie jednostek (mAh z mA/h) jest nadal niedopuszczalne.

    • Pewien jesteś? Albo dawno żadnej baterii nie widziałeś albo sugerujesz, że mam używać innego zapisu jednostek niż ten, z którym stykają się odbiorcy moich tekstów.

    • LuckyOne

      I gdzie tu widzisz mA/h? :D

    • Nigdzie. W tekście też nie widzę. Wyszukiwanie na okoliczność frazy „mA/h” zwraca mi zero. Gdzie to jest dokładnie?

    • LuckyOne

      Poszukaj miliamperów na godzinę… Kolega wefhy wytłumaczył już dokładnie, jaki błąd logiczno-językowy popełniłeś.

  • DMatrzak

    Cieszyć się teraz, a martwić pózniej, jak bateria szybko padnie :)

    • Karol Waśko

      Kupuje się drugą i cieszy super czasem pracy na baterii. A nie sorry, teraz co 2lata się telefon wymienia.

  • indy

    „Oczywiście ładowarka dwu amperowa (2A) naładuje Wam telefon dwa razy szybciej niż ta o „mocy” 1A.” Bzdura. Telefon pobiera tylko tyle, na ile jest zaprojektowany. Zwykle jest to mniej, niż na dołączonej ładowarce.

    • wefhy

      Telefon z wyższej półki pobiorą tyle, ile dostaną(w granicach rozsądku, ale ładowarek powyżej 2.5A prawie nie ma) Zazwyczaj ładowarka je ogranicza. Mój telefon (Oneplus One) był sprzedawany z ładowarką 2.1A. Ale po podłączeniu do porządnego zasilacza weźmie sobie 2.6A i naładuje baterię 3100mAh w niecałe półtorej godziny.

    • indy

      Sprawdzałem miernikiem Nexusa 5. Dołączona ładowarka 1.5A, próbowałem też 3.2A a pobierał zawsze ok 1A.

    • wefhy

      Zależy pewnie od wielu czynników. Dobry kabel i oprogramowanie też. Jak strata napięcia na kablu osiągnie 0.5V, to szybciej się już nie naładuje. Przetwornica(albo stabilizator) w telefonie działa tylko w trybie step-down. A w większości kabli przy 1A już już mamy taki spadek.
      Warto sprawdzić napięcie na wyjściu z ładowarki i pod koniec kabla. Nie próbowałem, ale jakby podpiąć do zasilacza 6V, to by było pewnie lepiej ;)

    • indy

      Tego typu miernik, dobry krótki kabel. Ładowarka 2.6A, na Nexus 5 pobiera 1A, na Moto X 1.2A.

    • indy

      I jeszcze jedno: Pomiar nieobciążonej ładowarki nie ma sensu. Po podłączeniu telefonu nie ma znaczenia po której stronie kabla dasz miernik, bo mierzysz cały układ (ładowarka+kabel+telefon)

    • wefhy

      Mówię o zmierzeniu napięcia, nie natężenia. Natężenie będzie wszędzie takie samo i gdzie zmierzymy, nie ma znaczenia. Natomiast miernik wpięty w port USB pokaże inne napięcie, niż miernik wpięty zaraz przy telefonie, bo kabel też ma swój opór.
      PS takiemu miernikowi bym nie ufał ;) Prąd pokaże dobrze, ale sam go ograniczy. Sprawdzałem kiedyś, podobny do tego stawiał opór prawie 0.5R.

    • indy

      Tak, tylko że ładowarki różnią się natężeniem a nie napięciem, więc tylko to warto mierzyć. Co do jakości miernika też nie liczę na super dokładny wynik. Wyraźnie widać jednak tendencję: ta sama ładowarka i różne telefony dają różne wyniki (tablet zbliża się do 1.8A). Pokazuje to, że teoria autora „dwa razy mocniejsza ładowarka naładuje telefon dwa razy szybciej” jest błędna.

    • wefhy

      netężenie jest tylko wartością graniczną, które popłynie w momencie, gdy opór jest odpowiedno niski. Suma oporów kabla, miernika i układu ładowania.
      Ten miernik nie to, że skłamie co do natężenia. On sam zmniejszy natężenie gdy jest wpięty w obwód.
      To jest powód, dla którego standardy QC używają wyższych napięć: przy nich straty na kablu i innych są niezauważalne.

    • indy

      Spoko. Dziwi mnie natomiast Twoja poprawa przy przejściu z ładowarki 2.1A na 2.6A. Dla mnie są tylko trzy możliwości: efekt placebo, ładowarka 2.1A była uszkodzona lub miała napisane więcej, niż miała ;-)

    • wefhy

      Inaczej: na ładowarce 2.1A mam prąd rzędu 1.8A.
      Telefon ładuje się prądem 2.6A po podpięciu do… zasilacza 30A i użycia kabla 14AWG. Czyli wiem, że tu już żadnych ograniczeń nie będzie. Bardziej to jednak test labolatoryjny, niż codzienne użycie, bo nie tacham 5-kilogramowego zasilacza ze sobą, żeby podładować telefon.
      Pokazuje za to, że w dobrych warunkach, telefon sobie weźmie więcej, niż z dobrego kabla i dobrej ładowarki 2A
      PS Pomiar natężenia. Polecam opornik 1mR i miernik ustawiony na zakres 2mV

    • indy

      Szacunek za odwagę. Niby telefon sam sobie reguluje ile pobrać, ale nie porwał bym się na przekroczenie standaru kilkanaście razy ;-)

    • FrostyPL

      Ale Nexus 5 nie wspiera szybkiego ładowania, więc nie weźmie więcej niż może.

    • arek

      A nie boisz się podłączać ładowarki o dziesiętnych częściach Ampera przy 230V do sieci, w której w mieszkaniu posiadasz 16A? :)

    • BlahFFF

      Nie, to telefon kotroluje proces ladowania i jesli producent przewidzial ladowanie pradem maks 1.2A to nawet po podpieciu 3A zasilacza wciaz bedzie ladowal tylko 1.2A. Zdarza sie oczywiscie, ze producent dostarcza slabsza ladowarke (np. 800mA czy 1.2A) a telefon w rzeczywistosci jest w stanie pobrac 1.8A, ale wszystko rozbija sie o mozliwosci telefonu, nie zasilacza. Do tego wszystkiego dochodzi jeszcze kwestia przewodow, ktore w niektorych przypadkach ograniczaja prad ladowania do 0.5A.

    • wefhy

      Nie sprzeczam się z tym, że telefon kontroluje proces ładowania. Mówię, że telefony ze średniej/wyższej półki mają te limity znacznie wyższe i poradzą sobie z 2A, czasami więcej.

    • BlahFFF

      Szczerze, rzadko widuje telefony (z tych, ktore nie obsluguja jakiejs formy szybkiego ladowania), ktore chocby dobijaly do 2A. W wiekszosci jest to 1.2A, przy wyzszych modelach 1.8A. Moze akurat OnePlus One pozwalal na wiecej i, jesli rzeczywiscie pobieral nawet 2.6A to znacznie wykraczal poza normy, ale to nie jest standard.

    • Maks Cavallera

      No co Ty. Przecież to jak z tankowaniem auta – masz dwa razy szerszy wlew to i dwa razy szybciej zatankujesz.

    • doogopis

      Paliwo?jak niby 2x szerszy wlew zapewni szybsze tankowanie?Skoro paliwo wlewa dystrybutor jednym ciśnieniem!
      Gdzie tu logika Maksiu?Czy butelka 250ml czy szklanka 250ml napełnia się szybciej bo ma szerszy wlew?

    • indy
    • SRP 11

      Może na płaskiej Ziemi strumień natężenia cieczy wypływającej przez otwór nie zależy od pola przekroju otworu wypływu. Na Ziemi okrągłej zależy i w przybliżeniu dwa razy większy otwór to dwa razy szybsze napełnienie przy takim samym ciśnieniu.

    • indy

      Trochę popłynąłeś. Otwór dystrybutora jest stały, więc wielkość wlewu w samochodzie nie ma znaczenia.

    • Maks Cavallera

      BUU HA HA – indy załpał, Ty nie.

    • doogopis

      Jak zwykle!

    • Szczepan

      Abstrahując od ciśnienia – dwa razy szerszy wlew to 4 razy większa powierzchnia.

    • Wlewy są zazwyczaj okrągłe.

    • Maks Cavallera

      Abstrahując od ciśnienia i 4 razy większej powierzchni wlewu, średnica węża dystrybutora pozostaje taka sama, więc co daje większy wlew?

    • Do tego niektóre telefony (Apple tu wiedzie prym) nie wezmą więcej niż 1 A, jeśli nie wykryją oryginalnej (albo przynajmniej dobrze jej udającej) ładowarki.

    • indy

      Przypomina mi się historia: znajomy ładował sobie iPhone w pracy jakimś chińskim kablem przez USB w komputerze (bo lepiej tak, niż nosić swój , albo wydać 15 euro na drugi). Po aktualizacji iosa kabel przestał działać. Wydało mi się to absurdalne, ale jak poszukałem, to faktycznie na Ebayu są kable kompatybilne z ios 7.1. Chciał, żeby zamówić i dostał. Kabel działał do następnej aktualizacji…

    • To nie tak. Kabel działał. Z czasem pewnie coraz gorzej jak wszystkie chińskie kable. Po prostu iOS komunikuje użytkownikowi,że jego telefon nie jest wystarczająco szybko ładowany co w telefonach konkurencji jest rzadkością. Ten sam kabel podobnie słabo ładowałby każdego Samsunga tyle, że dowiedziałbyś się tego z tempa ładowania. To wszystko oczywiścienie znaczy, że telefon się nie ładuje. Po prostu ładuje się wolniej. Sprawdzone na iPadzie.

    • indy

      Może obecnie Apple zluzował politykę, ale w 2013 było tak, jak napisałem. Tu masz opis problemu i niezbyt wygodne rozwiązanie.
      http://www.downloadios7.org/how-to-use-cheap-non-supported-usb-cables-on-ios-7.html
      Co do informacji o szybkości ładowania to Android o ją dostarcza. Nie wiem od której wersji, w 6.0 widzę informację „ładowanie” lub „wolne ładowanie”, wraz z szacowanym czasem.

    • dalej w tekście jest o tym napisane. Ograniczenia konkretnego telefonu nie zmieniają ogólnej zasady. Szczególnie, że wszystkie dobre, współczesne telefony potrafią korzystać z prądu 2A

    • indy

      W tekście napisałeś, że ładowarka 2A naładuje telefon dwa razy szybciej, a dalej, że telefony mają zwykle ograniczenie na 1.5, więc sam sobie przeczysz. Nie mam za dużo telefonów do testów, ale moja moto x style, czyli jednoroczy flagowiec zatrzymuje się na 1.2A.

    • Czego nie rozumiesz? Ładowarka dwa razy mocniejsza naładuje dwa razy szybciej. Tak brzmi zasada ogólna i jest to twierdzenie prawdziwe. To, że po drugiej stronie ładowarki musisz mieć odpowiednie urządzenie, odpowiedni kabel po drodze, prąd zmienny o odpowiednim napięciu po drugiej i co tam jeszcze wymyślisz nie przeczy zasadzie jako takiej. To tak jakbyś się przyczepił, tego, że twierdzenie jest nie prawdziwe, ponieważ musisz jeszcze wpiąć ładowarkę do prądu. Logika.

    • indy

      Tekst kierujesz do laików, a zasada 2A naładują dwa razy szybciej w większości wypadków się nie sprawdzi. Gdzieś czytałem, że flagowce to 10% rynku w Polsce, a i te nie wszystkie to potrafią. Gdybyś w przykładzie użył 0.5A do 1A byłoby ok. Pisząc to co napisałeś, być może naciągnięsz kilku ludzi na niepotrzebny wydatek.

  • wefhy

    Prosze o poprawienie, nie ma czegoś takiego jak amper na godzinę… jakkolwiek może mieć sens ta jednostka jako wzrost natężenia w czasie, to w tym miejscu jest źle użyta. Chodziło zapewne o Amperogodzinę

    Trochę inna kwestia, obliczenia:
    „jeśli Wasz smartphone pobiera w czasie grania przez godzinę 500 mA, a macie w nim baterię o pojemności 2500 mAh (2,5Ah), to popracuje na niej 6 godzin.”
    5 godzin. 2500/500=5

  • Anissa

    Ociec, od kiedy to 2500 mAh przy poborze 500 mA wystarczy Ci na 6 godzin pracy urządzenia?
    Jakąś nową elektrotechnikę w szkole miałeś czy jak?

    • Mój błąd. Pierwotnie w tekście było 3000 mAh i na końcu zmieniłem. Widocznie nie wszystko udało mi się skorygować.

  • zakius

    no fajnie, że jest szybkie ładowanie, ale jak mam być 8h bez źródła prądu to niewiele mi to pomaga

    a to, że ładowarka może podać 2A niekoniecznie znaczy, że telefon tyle pociągnie

    • Karol Waśko

      No pomaga na tyle że PowerBank będzie podłączony 15min w trakcie tych 8h zamiast do samego końca i nie trzeba będzie go nosić razem z telefonem.

    • zakius

      a ile masz powerbanków z quickcharge?

    • Karol Waśko

      Jeden mi starcza.

  • Oneplus

    Szkoda że nie wspomniano o największej zalecie VOOC (oraz Dash Charge z OnePlus 3) czyli przeniesieniu większości układów zarządzających ładowaniem do ładowarki. Dzięki temu smartfony OPPO i ich submarki OnePlus nie grzeją się przesadnie podczas szybkiego ładowania w przeciwieństwie do urządzeń z FastCharge Qualcomma. Ma to dwie zalety:
    1. Mozna normalnie korzystać z telefonu podczas ładowania bo nie parzy w ręce.
    2. Znacznie mniejsza degradacja baterii.
    3. Mniejsza szansa na „efekt Note 7”.

    • 3. No nie zgodziłbym się z tym, szczególnie kiedy korzysta się z losowej jakości ładowarek i kabli (patrz 1+1)…

    • Hsh

      Podczas wykorzystania innego niż „OnePlusowy” kabel, Dash Charge nie działa.

    • Tak, wiem. Ale mówię o sytuacji, kiedy używasz niby dostosowanego kabla i dostosowanej ładowarki, ale jednak są z którymś z tych elementów problemy – puff, i po baterii…

  • kanka

    Ok, ale jednak ważnym jest aspekt trwałości baterii. Czy jeśli będę regularnie korzystał z szybkiej ładowarki (mam Turbo Charger Motoroli) to za pół roku, rok, bateria nie będzie skatowana i do wymiany bo będzie !jaka problem wytrzymać połowę obecnego czasu pracy?

    • Karol Waśko

      Z pewnością skróci się jej ogólny czas eksploatacji, o ile? Tego nie wiem, producenci twierdzą że nie wiele, ale szybsze ładowanie =więcej ciepła na baterii =krótsze życie. Widziałem że pojawiają się już telefony gdzie można sobie wybrać szybkość ładowania, bo przykładowo po co szybko ładować telefon kiedy się śpi, kiedy i tak do rana zdąży się naładować do pełna.
      Osobiście preferuje aby telefon ładował się najszybciej jak się da, ze względu na ograniczoną jej pojemność. W czasie dnia podłączę na chwilę i pozwoli mi to dotrwać do nocy.
      A tak ogólnie to gdyby ktoś skonstruował zasilanie do smartphona na zasadzie kondensatory to był bym w niebo wzięty. 3h pracy na ładunku, ale ładowanie w 1min.

    • Właśnie niekoniecznie. Takie ładowarki oczywiście obciążają mocniej baterię na początku ładowania ale jednocześnie są dla niej łaskawsze pod sam koniec tego procesul, który jest kluczowy (dają niższe napięcie niż zywkłe ładowarki). Jeśli Tesla w saochodach korzysta z tego samego rozwiązania to można domniemywać, że nie naraziłaby się na kosztowne wymiany gwarancyjne akumulatorów gdyby było jakieś ryzyko.

    • kanka

      Gwarancyjne to może nie, ale zaraz pogwarancyjne pewnie bardzo chętnie 😀 na baterię jest w Teslach taka sama gwarancja jak na całe auto?

    • Osiem lat gwarancji. Ogniwa są litowo jonowe czyli to samo co w telefonach. Inna sprawa czy gwarancja nie dopuszcza jakiegoś stopnia degradacji baterii (pewnie dopuszcza podobnie jak w nissanie). Tak czy owak problem wydaje się pomijalny.

    • Daniel Markiewicz

      na auto 4 lata, na baterie i motor 8 lat. Niestety pomijalnym przez wiele osób faktem jest to ze baterii litowo-jonowych są setki rodzai, różnią się miedzy sobą składem chemicznym wielkością więc nie da się jednej teorii przełożyć na drugą. w dodatku baterie Tesli mają termomanagement, są dogrzewane i chłodzone by jaknajdłuzej pracowac w optymalnej temperaturze. jak do tej pory chłodzenia w komórkach nie widziałem. ale baterie w komórkach mają się psuc zeby wymieniac komorkę, w samochodach mają starczyć na dłużej niż zycie samochodu

  • Faktycznie, w artykule jest dużo uproszczeń, także nie zalecam sugerowania się nim przy rozmowie ze znajomymi, żeby się nie zbłaźnić i propagować nieprawdy. Akumulatory Litowo-jonowe ładuje się najpierw w trybie CC (constant current) , a potem w CV (constant voltage) (4.2V) . Zalecane ampery przy CC to w przypadku akumulatorów 18650 zazwyczaj połowa pojemności baterii minus znaczek h, czyli baterię 4000mah będziemy ładować w CC prądem 2000ma. Skąd wyższe napięcie w ładowarkach? Z takiego samego powodu, jak wyższe napięcie w liniach wysokiego napięcia. Przesyłając np 20W w postaci 10V i 2A będziemy mieli mniejsze straty energii na kablu, niż przesyłając 5V 4A. Im grubsza żyła kabla, tym więcej amperów nim przepłynie i tym mniejsze będą straty. Ogniwo Li-ion może pracować w napięciach od około 2.75V do 4.25V, rozładowywanie i ładowanie powyżej tych granic znacznie skraca długotrwałą żywotność baterii. Akumulatory w telefonach pracują zwykle w zakresie 3.5-3.6V do 4.28V. Najniżej jak mi się udało zejść na telefonie to 2.95V, jednak poniżej 3.1V wyłączył już się modem telefoniczny. W trakcie ładowania baterii jej napięcie rośnie, w trakcie rozładowywania napięcie spada. Można używać telefonu podczas ładowania, o ile nie grzejemy tym samym baterii. Lepiej nie zostawiać akumulatorów naładowanych na całą noc lub dłużej. Nie ma potrzeby ładować baterii już wtedy, gdy wskaźnik wskazuje 10% – to mit pochodzący z baterii w modelach RC, gdzie były one rozładowywane do 2.5-2.75V. Najciekawsze jest szybkie ładowanie Oppo VOOC, ponieważ po kablu nie idzie 5V, które jest później przemieniane na 4.2V, tylko po 2 pinach idzie 4.2V prosto do akumulatora, co zmniejsza zużycie energii oraz znacznie zmniejsza temperaturę telefonu podczas ładowania.

    • Dla większości z nas oczywiste jest to,że napięcie na baterii dotyczy stanu pełnego naładowania. Jest jedno z uproszczeń o których pisałem w Post Scriptum. Moim zdaniem zupełnie uzasadnione bo wiedza ta niczego w kontekście szybkich ładowarek nie zmienia.

  • doogopis

    Też jest taki cwancyk że w kablach USB do ładowania są zwarte piny data co mówi sprzętowi że to nie kabel do transmisji danych tylko do ładowania.Bez zwartych pinów idzie tylko 500mA.
    To jest pierwsze co możemy zrobić by szybciej ładować.
    Dużo ładowarek jest niedorobionych,przy ładowaniu napięcie spada.

    • Karol Waśko

      Polecam wpisać na portalu aukcyjnym zapytanie multimeter USB 3.0. To świetne narzędzie nie dość że pozwala sprawdzić empiryczne wszystkie parametry o których wspomina autor, ma także tryb udawania ładowarki do iPhone jak i zwierania Lini data, dzięki czemu taka mała śmieszna przejściówka robi nam z każdego portu USB ładowarkę. Nie kosztuje to wiele, ma rozmiar pendrive, a zamiast podłączać do listwy kolejną ładowarkę, podłączamy kabel do pc i jesteśmy uradowani szybkim ładowaniem.
      PS. Pozwala także zmierzyć faktyczną pojemność baterii ☺️

    • doogopis

      Znam ten gadżet.Ja sam lutuje se kable,zasilacze też staram się dobierać tak by ładowały szybko.Z ładowaniem nie mam problemu.A mam z 10 Power banków,ładowarkę słoneczną itp.Jak ma się porządny zasilacz i kabel to ładuje zawsze dobrze.

    • Anissa
    • Karol Waśko

      Heh, dziś winę zwalam na SwiftKey. Jak się wpisze po polsku jest ok.
      Poprawiłem i we wpisie.

    • Port usb i tak nie da Ci więcej niż 500 mA, W wersji USB 3.0 to raptem 0,9 A wiec też bez szału. Coraz więcej laptopów i płyt głównych potrafi podać wyższe natężenie ale nadal nie jest to regulą.

    • Karol Waśko

      Z każdego portu jaki miałem(laptop, pc, ps4, amplituner) , zawsze dostaje przynajmniej 1300 mAh. Tylko 500mAh dostaniesz zawsze kiedy masz podłączone linie data, wystarczy je zawrzeć, czy fizycznie czy przez przejściówkę.

    • Pierwsze słyszę. Dzięki za info – sprawdzę to :)

    • Karol Waśko

      Ja gorąco polecam multimetr z allegro, bo nie dość że ma taką funkcję to dodatkowo jest multimetrem więc prąd, napięcie i energię mamy na wyświetlaczu. To wszystko za 40zł. Jak ktoś lubi z Ali to połowę tej ceny.

    • z pewnością kupię. Mam dostęp do taniego kabla z miernikiem (z ali) ale to wydaje się fajniejsze. :)

  • Fajnie, ale moja xperia z1 compact tego nie obsługuje choć teoretycznie powinna (Spandragon 800)

  • SRP 11

    Standard micro USB ma swoje lata i pewne ograniczenia. Jeśli dobrze pamiętam to na jeden pin wynosi ono 1 amper a na wszystkie 5 pinów marne 1,8 A dla 5V (9W).

    W micro USB piny 4 i 5 są zwarte, czyli w praktyce można mówić o 4 pinach.

    • I piny 2 środkowe też są zwarte w ładowarce. Prąd ładowania idzie tylko po +5V i -5V.

    • Lawstorant

      Nie są zwarte, różnica napięć pomiędzy nimi sygnalizuje o maksymalnym natężeniu prądu.

    • Lawstorant

      Te piny są zwarte tylko gdy chcemy uaktywnić tryb OTG, sam przewód na tylko 4 żyły.

    • doogopis

      To konkretnie które to są piny?4 to to wiem,a 5 to masa?Bo chce taki zlutować,widziałem kilka schematów!Mam już wtyczke odpowiednią i gniazdko.

    • Lawstorant

      4 to masa. Jeżeli jest złączona z piątym pinem to przekaże prąd z powrotem do urządzenia a to, uaktywni tryb OTG.

    • doogopis

      A widziałeś kabel otg ładujący?Taki z dodatkową wtyczką na zasilanie.
      Dolutowałem do gotowego kabelka otg zasilaniejak na schematach, ale nie ładował.Nie bardzo widzę we wtyczce micro USB gdzie który jest pin.A mam jedną dobrze oznaczoną!Jedni zawierają piny rezystorem inni bez.Wieczorem se spróbuję.

  • xnay

    Wszystko to przydatne dla osób, którym nie wystarcza baterii w telefonie na cały dzień. A jeśli komuś wystarcza to polecam na noc delikatną ładowarkę 1A :). Jako dodatkową na pewno bym sobie też sprawił jakąś z QC, bo zawsze może zdarzyć się konieczność szybkiego podładowania urządzenia w sytuacji awaryjnej.

  • Szczepan

    A ja czekam na „rewolucyjny” pomysł szybkiej i łatwej wymiany baterii z wewnętrznym podtrzymaniem. 0-100% w 5 sekund.

  • Kamil | My-mobile.pl

    Pytanie zasadnicze, czy jak szybko naładuje to tez szybciej sie rozładuje i schodzi z niej tzw. moc?

  • P.

    Ale wiecie, że możecie ładować telefon szybciej przełączając go w tryb samolotowy? :) – http://ilans.pl/2016/07/08/1-prosty-trik-by-ladowac-baterie-szybciej-w-telefonie/

  • FrostyPL

    Szczerze powiedziawszy – coś w tym jest. Szybkiego ładowania nie doceniałem dopóki go nie dostałem wraz z nowym telefonem. Nie muszę pamiętać, by podpiąć telefon wieczorem, bo równie dobrze mogę go podładować, szykując się do pracy. Podobnie z wyjściami na kluby.

  • Karol

    „USB 2.0 da nam mizerne 0,5A”
    Da nam 0,9A, a jak jest przystosowany do ładowania, to jeszcze więcej.
    Dużo w tym tekście powielanie bzdur które można poczytać w internecie o ładowaniu, ładowarkach.

    • KArol

      Tak, serio. Podłącz woltomierz USB i podepnij telefon przez kabel ze zwartymi pinami D+ i D- lub przez przelotkę data block. A iphona przez przewód z dodanym opornikiem na pinie danych, mostkując go z pinem napięcia. Na wyświetlaczu pojawi się zamiast natężenia 0,5A, to w okolicach 0,9A.

      Z USB można uzyskać:
      USB 1.0 – 0,15A
      USB 2.0 – 0,9A
      USB 3.0 – 1,5A
      USB 3.1 – 5V 2A, 12V i 20V 5A

      Dodatkowo producent płyty głównej, laptopa itd. może przystosować port(y) USB specjalnie pod ładowanie żeby przekazać większe natężenie.

    • A co to obchodzi zwykłego użytkownika do którego skierowany jest wpis? Co to obchodzi kogokolwiek jeśli po podłączeniu do 2.0 telefonu zwykłym kablem (wybacz ale nikt normalny nie będzie sobie zwierał pinów domowymi sposobami) będzie miał 500 mA a do 3.0 dwa razy więcej? Jakby babcia miała wąsy to byłby dziadek.

    • Karol

      Powinno obchodzić zwykłego użytkownika. Jakby USB 2.0 dawało maksymalnie 0,5A, to dużo modemów LTE by nie działało po podpięciu do komputera, a po podpięciu do routera by nie wymagało podpięcia aktywnego rozdzielacza USB.
      Dość duża jest różnica w czasie ładowania natężeniem 0,5A, a 0,9A. Jak ktoś nie umie odciąć żył w kablu od danych, to może nabyć już gotowy taki kabel lub przelotkę data block – dobre rozwiązanie jak się ładuje urządzenie z nieznanego źródła np. lotnisko, autobus.

    • haha

      ale jestes bucem, typowe zachowanie u blogera mysli ze sie zna na wszystkim. daj do poczytania ten wpis jak i swoje komentarze jakiemus pierwszemu z brzegu elektrykowi, poprawisz mu humor.

  • Lawstorant

    Chciałbym dodać że ładowarki znajdują się w urządzeniach. Do sieci elektrycznej podłączamy tylko zasilacze.

    • Możesz podać w jakim słowniku to wyczytałeś? Ja się opieram na SJP w swoich publikacjach.

    • Lawstorant

      Słownik nie jest potrzebny. Ładowarka to coś co steruje ładowaniem baterii ogniw, a tutaj mówimy o urządzeniu które manipuluje i dostarcza prąd czyli o zasilaczu. Nie ma przecież czegoś takiego jak ładowarka ATX…

    • Czyli masz własny, prywatny słownik i cały świat ma się do niego dostosować? I jeszcze będziesz aktywnie nawracał tych którzy pisząc po polsku korzystają ze słownika jezyka polskiego? Powodzenia :)

    • Lawstorant

      Przecież to jest wiedza techniczna. Żeby coś nazwać ładowarką to musi mieć kontroler ładowania.

    • Karol

      Miałeś choćby w szkole średniej przedmiot elektronika, ze się wypowiadasz nie znając podstaw?

  • Rex

    Moje nawyki od dłuższego czasu są inne. Po prostu odkładam telefon na biurko, albo szafkę, a on się ładuje. Wpinać kilka razy dziennie kabelki? Tego nawyku jakoś nie mogłem nabyć, to paskudne zajęcie.

  • gość

    Propo…Na Samsungu np.S… można po pewnych operacjach wgrać kernel boeffla i app do zarządzania – tam jest m.in. opcja ignoruj niestabilne ładowanie – dajemy wł. i ładuje wyłącznie zadanym przez nas natężeniem.