7

Symultana.org jako platforma inwestycyjna

Jest to gościnny wpis ekipy wystartowali.pl serwisu recenzującego ciekawe startupy. Tekst ten ukazał się na wystartowali.pl i na Antyweb. Masz dobry pomysł na biznes, ale brakuje ci pieniędzy? A może masz trochę środków do zainwestowania? Symultana.org to serwis, który łączyć chce przedsiębiorców. Całkowicie za darmo. Zapraszamy do recenzji! Wszyscy wiemy, że dobry i innowacyjny pomysł to połowa sukcesu w biznesie. Druga połowa to kapitał. Jeśli jesteś przedsiębiorcą z głową pełną pomysłów, ale bez […]

Jest to gościnny wpis ekipy wystartowali.pl serwisu recenzującego ciekawe startupy. Tekst ten ukazał się na wystartowali.pl i na Antyweb.

Masz dobry pomysł na biznes, ale brakuje ci pieniędzy? A może masz trochę środków do zainwestowania? Symultana.org to serwis, który łączyć chce przedsiębiorców. Całkowicie za darmo. Zapraszamy do recenzji!

Wszyscy wiemy, że dobry i innowacyjny pomysł to połowa sukcesu w biznesie. Druga połowa to kapitał. Jeśli jesteś przedsiębiorcą z głową pełną pomysłów, ale bez kapitału na ich realizację, albo doświadczonym prywatnym inwestorem, który chce ulokować swój kapitał z zyskiem, to Symultana pomoże połączyć siły – czytamyna stronach serwisu, który chce dostarczać narzędzi umożliwiających profesjonalne kojarzenie przedsiębiorców z inwestorami.

Za projekt odpowiedzialne jest Stowarzyszenie Primus Inter Pares, znane z organizowanego przez wiele lat konkursu na najlepszego studenta. Symultana powstała dzięki dofinansowaniu ze środków Unii Europejskiej.

Obecnie serwis ma ponad 400 zarejestrowanych użytkowników, a aktywnych jest blisko 170 ofert.

Platforma działa dwukierunkowo. Umożliwia przedsiębiorcom przedstawienie swojego pomysłu na biznes lub planów rozwoju już istniejącej działalności i poszukiwanie inwestora. Inwestorom pozwala zaś na wyszukiwanie pomysłów, w które chcieliby zainwestować określając przy tym swoje warunki finansowania danego przedsięwzięcia.




Głównym elementem Symultana jest wyszukiwarka ofert. Przeglądać można wszystkie oferty albo te pochodzące od przedsiębiorców lub inwestorów. Wyniki wyszukiwania sortować można według nazwy, daty dodania, wartości oraz ilości zgłoszeń. Dodawać można również filtry: rodzaj oferty (pożyczka na biznes, sprzedam biznes, inwestycja w spółkę kapitałową/osobową, oferta franchisingu, dzierżawa, oferta współpracy biznesowej), wartość oferty, branża, województwo, miasto.

Każda z ofert posiada swoją kartę. Zawiera ona informacje, które podać może ogłoszeniodawca: nazwę, typ, opis, słowa kluczowe, kategorię, zdjęcie, dane wystawiającego, kwotę oczekiwanej pożyczki, jej czas i procent, zabezpieczenie (np. hipoteka, gwarancja bankowa). Można dodać również załączniki. Serwis umożliwia porównywanie wybranych ofert.

Obok wyszukiwarki w Symultanie działa także dział Edukacja. Składa się obecnie z trzech podstawowych części. Pierwszą jest słownik pojęć związanych z inwestowaniem, ekonomią. Druga to szkolenia – dawać ma możliwość wyszukania interesującego szkolenia lub obejrzenia materiałów dostępnych online w postaci filmów wideo (część przygotowana została przez twórców serwisu). Trzecia część to artykuły: zbiór tekstów związanych z tematyką inwestowania.

Ostatnim działem Symultany jest Społeczność. Serwis umożliwia wyszukiwanie innych użytkowników czy lekturę blogów tworzonych przez użytkowników. Jest tu również zakładka „Testy”, gdzie, jak informują nas twórcy, pojawią się niedługo „profesjonalne testy psychologiczne do badania np. współczynnika przedsiębiorczości”. Społeczność to także „Terminarz”, który wkrótce umożliwić ma prowadzenie kalendarza online z możliwością zapraszania innych użytkowników do wpisów.

Symultana, jako projekt Stowarzyszenia, jest platformą non-profit. To właśnie całkowita bezpłatność ma być najważniejszym wyróżnikiem projektu. Dodatkowo, jak podkreślają twórcy, użytkownicy mogą liczyć na pomoc ekspercką w zakresie porad prawnych oraz w trakcie zawierania umów z inwestorem.

Projekt jest współfinansowany ze środków Unii Europejskiej. Na żadnym etapie nie są pobierane i nie będą opłaty za wystawienie oferty i pośrednictwo pomiędzy inwestorem i przedsiębiorcą. Usługi eksperckie również są bezpłatne. Jest to bezpośrednio powiązane z celami projektu, które wspiera UE – informują twórcy projektu.

Najbliższa przyszłość to prace nad rozbudową treści dostępnych w serwisie. Rozwijane są między innymi słownik wiedzy oraz system komunikacji wewnętrzne. Wkrótce pojawić ma się również wersja anglojęzyczna, co umożliwić ma nawiązywanie relacji między przedsiębiorcami i inwestorami na całym świecie.

Okiem redakcji wystartowali.pl

Sylwester: wątpliwości i kopiowanie

Strona główna serwisu jest czytelna – jasno wyrażony cel, jakim jest kojarzenie przedsiębiorców z inwestorami. Serwis nie zamyka się tylko na branżę startupów z sektora internetowego, znajdziemy więc oferty współpracy np. w zakresie otwierania punktów sprzedaży.

Jeśli chodzi o koncepcję i stronę główną – nie mam więc zastrzeżeń. Kłopoty pojawiają się kiedy zaczniemy przeglądać oferty. Skoro ma to być platforma łącząca dwie strony biznesu, to dlaczego znajdujemy tutaj np. oferty sprzedaży nieruchomości? Oczywiście możemy założyć, że chcemy otworzyć własny biznes na działce, jednak równie dobrze mogą się pojawiać w takim razie oferty sprzedaży samochodu, bo przecież samochód dla wielu firm jest nierozłącznym elementem prowadzenia firmy.

Dlaczego o tym piszę? Dochodzę do wniosku, że Symultana może stać się po prostu kolejnym serwisem ogłoszeniowym – jeśli nie będzie weryfikacji i moderacji ogłoszeń. Żeby być sprawiedliwym trzeba dodać, że oczywiście są też oferty na pozyskanie kapitału czy sprzedaży pomysłu. Jeśli tylko takie oferty byłyby w serwisie, to Symultana może odnieść sukces.

Nieco zaskakuje słowniczek – nie wiem, kto doradził wykorzystanie białego koloru czcionki na jasnoszarym tle. Treść natomiast jest dobrze przygotowana i może być praktycznie wykorzystana przez czytelników. Jednak z czystej ciekawości sprawdziłem „list motywacyjny” i „insourcing” – i tekst niestety jest skopiowany z Wikipedii bez podania źródła. Nie jest nawet przeredagowany pod kątem dopasowania, zobaczymy więc nieaktywne odnośniki do przypisów takie jak [2][3].

Podsumowując. Sporo wątpliwości i zdecydowany zarzut kopiowania treści bez zgody i podania autora.

Dawid: jeśli nie kasa, to co?

Symultana jest „naszym” projektem. My również chcemy, na swój sposób, łączyć ludzi z ciekawymi pomysłami oraz inwestorów. I to nie na poziomie planów, zapewnień o „wspaniałym pomyśle na miliony dolarów”, ale w momencie już działających projektów. Ale to tyle, jeśli chodzi o podobieństwa.

Najciekawszym bodaj kontekstem recenzowania Symultany jest fakt, że projekt tworzony jest przez stowarzyszenie non-profit. Nasi rozmówcy podkreślali to wielokrotnie, przekonując, że ich jedynym celem jest pomoc innym. Nie jest nim więc zarabianie pieniędzy. Perspektywa ciekawa, ale pozwólcie, że będę sceptykiem. Wrócimy do serwisu za jakiś czas i wtedy okaże się na ile takie plany udało się zrealizować.

Co do samego serwisu. Nie zgadzam się z Sylwestrem – strona główna, cały projekt zresztą, wydaje mi się przeładowany informacjami. Główny element Symultany, wyszukiwarka, jest mało czytelny (choćby filtry, które należałoby poprawić). Jako użytkownik gubię się nieco i nie mam pewności czego dotyczy dana oferta.

O kiepskim wizualnie słowniku pisał już Sylwester. A strategii kopiuj-wklej nawet nie chce się komentować.

Mógłbym się przyczepić także do działu szkoleń, który zawiera po prostu wklejone z YouTube filmy. Spodziewałem się nieco więcej po „szkoleniach online”.

Kilka krytycznych uwag już było, czas na pozytyw. Uważam, że projekt ma potencjał. Kojarzenie inwestorów z przedsiębiorcami ma jak najbardziej sens. Nie wiem  jednak czy Symultana wypali na dłuższą metę. Paradoksalnie najtrudniejsze do przeskoczenia mogą być ramy organizacyjne: czy stowarzyszenie to najlepszy z możliwych właściciel takiej platformy?


Wpis pochodzi z serwisu wystartowali.pl. Celem Wystartowali.pl jest rzetelne recenzowanie polskich projektów internetowych oraz informowanie o startupach z całego świata. Naszą przewagą jest oryginalność i wysoka jakość prezentowanych treści oraz bezpośredni kontakt z twórcami.


  1. Adam napisał(a):

    Ja tutaj widzę inny problem – już działa całkiem sporo tego typu platform (dzięki środkom unijnym), osoba szukająca dofinansowania może się po prostu „zgubić” i/lub doprowadzić w końcu do wycieku wrażliwych informacji o swoim projekcie (wpisując ten sam projekt wielokrotnie w różnych platformach w końcu może dojść do przeoczenia). Osobiście preferuję inną ścieżkę – próba bezpośredniego kontaktu „z drugą stroną”, przynajmniej mamy pewność, że nasze informacje trafiają do osób rzeczywiście zainteresowanych współpracą.

  2. Jacek Krawiec napisał(a):

    Podobnie działają sieci aniołów biznesu, korzystające przy okazji ze wsparcia ekspertów i czasem również dużych instytucji kapitałowych. Rejestrując projekt ma się pewność, że zostanie przedstawiony inwestorom a nie przypadkowym osobom. Z mojego doświadczenia największym problemem sieci jest trudność z pozyskaniem wartościowych projektów, w przypadku symultany już to widać (wspomniane nieruchomości).

  3. ArnoldBuzdygan napisał(a):

    Mam nieodparte wrażenie, że twórcy tego serwisu jak również ogłoszeniodawcy chcący sprzedać swoje akcje czy udziały, nie czytały ustawy „Prawo o publicznym obrocie papierami wartościowym”.

    No to już pozostaje nam tylko na atak Władz i kolejne rzesze zrujnowanych :)

  4. Piotrek Łotrek napisał(a):

    Witam serdecznie. Wszystko fajnie, do czasu kiedy nie zacznie się przeglądać ofert tam zamieszczonych. Niestety kiedy już się zacznie to wygląda to po prostu żałośnie. „Mam genialny pomysł, dajcie milion złotych, więcej nie chce mi się pisać, pa pa”. :) Pozdrawiam

  5. Krzysztof napisał(a):

    Witam

    Jako kierownik niniejszego projektu dziękuję bardzo za zamieszczone uwagi. Pomijając błędy wieku dziecięcego platformy zgodzę się z generalną uwagą dotyczącą jakości zamieszczanych ofert.
    1. Rzeczywiście należy dbać o jakość ofert. Dlatego generator ofert dla przedsiębiorców skierowany jest do już działających firm, które mogą pochwalić się osiągnięciami.
    2. Wątpię aby ktoś dzielił się swoim pomysłem i oczekiwał za to pieniędzy. Prędzej tego, że ktoś skopiuje jego pomysł. Dlatego nastawiamy się na realne już biznesy.
    3. Fakt jest taki, że najwięcej wieść do serwisu z adwords zaznaczam „było” na hasło „pomysł na biznes”. Interpretację pozostawiam czytelnikom.
    4. Jaka wg. Was jest najlepsza tego typu platforma w naszym kraju?
    5. Może jakieś pozytywne słowo?

    Krzysztof Boufał

    1. Piotrek Łotrek napisał(a):

      Tak na zasadzie burzy mózgów. Może warto wymusić na ogłaszających się umieszczanie nieco bardziej obrobionej informacji, według jakiegoś klucza i jednak nieco bardziej wylewnie. Tak aby dało się coś przeczytać i nad czymś zastanowić w obrębie samego serwisu a nie tylko kontaktując się na kom z osobą zamieszczającą ogłoszenie. Może warto też to jakoś moderować. Pozdrawiam i życzę powodzenia.

    2. Łukasz napisał(a):

      1. Oferty rzeczywiście powinny być moderowane, żeby nie pojawiały się oferty kupna/sprzedaży np. działek, bo na tym ten serwis traci.
      2. Dużo jest ofert, których nie da się w żaden sposób zinterpretować. Moim zdaniem powinniście się skupić tak jak wspomniałeś na działających już firmach.
      3. Dlaczego było? Hasło nie jest nietrafione, jeśli oczywiście mówimy o osobach, które mają fundusze i szukają pomysłów ( w tym przypadku działających już firm, w które mogą wejść)
      4. Nie orientuję się
      5. Pozytywne słowo… Ładny Layout i mimo wszystko sporo ciekawych ofert.
      Życzę powodzenia