mozg
24

Przypadek w którym stwierdzono aktywność mózgu jeszcze przez 10 minut po śmierci

Podczas gdy na oddziale intensywnej terapii odłączono 4 osoby od systemów podtrzymywania życia, u trojga z pacjentów doszło do zaprzestania wysyłania sygnałów elektroencefalograficznych przez mózg, niemal natychmiast po tym jak doszło do zatrzymania akcji serca. Nietypowa sytuacja miała miejsce w przypadku czwartego pacjenta, u którego stwierdzono aktywność mózgu jeszcze przez 10 minut i 38 sekund od śmierci klinicznej.

Głęboki sen po ustaniu akcji serca

Lekarze potwierdzili zgon pacjenta poprzez standardowe obserwacje wykazujące brak akcji serca, brak reakcji źrenic na światło, czy brak odruchów oddechowych. Jednak monitorowanie aktywności bioelektrycznej jego mózgu wykazało pracę porównywalną z tym, co jest spotykane u osób znajdujących się w głębokiej fazie snu – fale mózgowe o wysokiej amplitudzie i częstotliwości określane jako fale delta.

Zespół lekarzy związanych z Uniwersytetem w Zachodnim Ontario w Kanadzie odnotował niespotykane efekty podczas prowadzenia rutynowych badań nad procesem śmierci u człowieka. Nawet jeśli u jakiejś osoby bije serce oraz zachodzi proces oddychania, brak aktywności mózgu jest równoznaczny z końcem życia człowieka. Co natomiast jeżeli doszło do ustania akcji serca, a więc nie ma dopływu krwi do mózgu, lecz przez kolejnych 10 minut elektroencefalograf rejestruje aktywność mózgu w postaci fal mózgowych? Aparatura została sprawdzona pod kątem niewłaściwego działania i wykluczono możliwość usterki.

Jednorazowa obserwacja

W związku z tym, że ciężko udzielić odpowiedzi na pytania jakie zrodziły się wraz z odnotowaniem tego przypadku, zasugerowano aby prowadzić dalsze badania, które mogłyby pozwolić na odnalezienie podobnych sytuacji związanych z aktywnością mózgu po śmierci. Być może mogłoby to wpłynąć na etyczną stronę tematu, jakim jest czas w którym dochodzi do pobrania organów od dawców.

Aktualnie ta wyjątkowa sytuacja będzie jednorazowym, trudnym do wyjaśnienia przypadkiem. Być może wraz z upływem czasu pojawi się możliwość lepszego zrozumienia tego incydentu. Na pewno jest to dość ciekawe, ale jednak mówimy o jedynym tego typu przypadku, który może się już nigdy nie powtórzyć. Lekarze twierdzą, że trudno im ocenić przyczynę lub przeznaczenie takiego zachowania mózgu, natomiast w związku z faktem, iż dotyczy to jednorazowego wydarzenia, nie należy budować na nim zbyt wielu konkluzji.

Źródło 1, 2

  • anemusek

    Jednym słowem zabili człowieka dla organów.
    W pozostałych przypadkach mózg nie działał, a jego jakaś tam aktywność była wynikiem podtrzymywania krążenia. W tym wypadku najwidoczniej mózg żył, a dopiero lekarze go uśmiercili.

    • SRP 11

      Drugim słowem komentarz z serii „nie wiem, ale się wypowiem”

      Osoby były nieuleczalnie chore, w fazie agonalnej, na gigantycznej dawce środków przeciwbólowych i uspokajających. Od takich osób nie pobiera się organów.
      Pisanie w tym wypadku o zabiciu dla organów świadczy o ignorancji.

    • anemusek

      Trzy z czterech osób kwalifikowały się na dawców. Nie pobrano od nich narządów bo rodziny odmówiły. Trzecia nie kwalifikowała się ale przeprowadzono procedury ze względu na podpisanie przez nią zgody na dawstwo tkanek.
      Wszystkie osoby zostały uśmiercone zgodnie z procedurami dla dawców i przeprowadzone badania były standardową procedurą w takich sytuacjach.
      Proponuję przeczytać cytowaną pracę – odnośnik jest pod artykułem

    • SRP 11

      Chyba coś zmyślasz.
      Przeczytałem odnośniki i nie znalazłem informacji o których piszesz. Możesz zacytować w oryginale?

  • als

    backup pewnie robil w ostatniej chwili

    • pgawronski

      U made my day;)

    • Gs

      Tez to cie czeka, ciekawe czy też w tedy będziesz taki wesoły.

    • Wojciech Pluta

      A co ma zrobić? Zawinąć się w prześcieradło i czołgać w kierunku najbliższego cmentarza? Można się umartwiać perspektywą nieuchronnej śmierci a można brać to na wesoło i tak maskować ew. strach.

  • W zasadzie cały artykuł opiera się na jednym przypadku i samych ogólnikach.
    „Co natomiast jeżeli doszło do ustania akcji serca, a więc nie ma dopływu krwi do mózgu, lecz przez kolejnych 10 minut elektroencefalograf rejestruje aktywność mózgu w postaci fal mózgowych?”
    Jeżeli była aktywność mózgu jeszcze 10 minut po odłączeniu to rozumiem, że przed wyłączeniem też była, a więc decyzja o odłączeniu zapadła pomimo tej aktywności. Jaki jest więc sens w zadawaniu powyższego pytania. No chyba, że nie było aktywności, odłączyli go i nagle się obudził (pojawiła się aktywność). Może to sposób na wybudzanie ludzi ze śpiączki – odłączyć ich, niejako zrobić reset i co czwarty się obudzi :-P

    • SRP 11

      Wyrwałeś z kontekstu. To cytowane zdanie ma sens w połączeniu z poprzednim / poprzednimi.
      I nikt nie pisał, że przed odłączeniem aparatury podtrzymującej życie nie było aktywności

    • „nikt nie pisał, że przed odłączeniem aparatury podtrzymującej życie nie było aktywności”
      prawda, nie napisano, że nie było, ale nie napisano też że była – w ogóle bardzo mało napisano faktów – artykuł pełen ogólników i w zasadzie niewiele z niego wynika. Takie na siłę robienie newsa z niczego. Sezon ogórkowy czy co ;-)

    • kofeina

      To zdanie to było akurat tłumaczenie niemal 1:1 ze źródła.

    • Marcin Hołowacz

      Informacja obiegła świat za pośrednictwem najróżniejszych portali i dotyczy tylko jednego przypadku, bo mowa właśnie o jednym jedynym przypadku, więc trudno żeby artykuł odnosił się do większej ilości. Natomiast jeśli chodzi o wszelkie wątpliwości co do tego, czy to jest robienie newsa na siłę, najpierw podkreślę, że oczywiście nie jestem lekarzem, ale rozumiem to wydarzenie w następujący sposób: wszystko wskazywało na śmierć mózgu u tego człowieka, tzn. nieobecność odruchów pniowych, bezdech itd. Mimo tego, wykryto u niego aktywność fal mózgowych, tak jakby był w głębokim śnie i trwało to aż 10 minut, co jest bardzo nietypowym wydarzeniem.

    • czyli nic nie wiadomo, całość można streścić w jednym zdaniu, ale napiszę cały artykuł…

    • Marcin Hołowacz

      Co dokładnie rozumiesz przez „nic nie wiadomo” w odniesieniu do tego wydarzenia? I proszę wyjaśnij też na czym polega ta zasada o pisaniu artykułów i stresczaniu ich w jednym zdaniu. Czy jeżeli kiedyś ludzie skolonizują Marsa, to nie powinno się o tym pisać, bo można powiedzieć „Ludzie skolonizowali Marsa” i po co cały artykuł? To coś na takiej zasadzie?

    • Zły przykład. Gdy ludzie skolonizują Marsa, będzie masa informacji do przekazania. Od kosztów, po wypadki, anegdoty, odkrycia itd.
      Gdy występuje jednostkowy wypadek, jest on interesujący o ile uda się go powtórzyć. Nauka opiera się na obserwacji. Dopiero z wielokrotnego powtórzenia jakiegoś doświadczenia można wyciągać wnioski. Pojedynczy przypadek mogło spowodować cokolwiek, błąd aparatury czy nawet głupi dowcip kogoś z obsługi. Informacja jest ciekawa (przyznaję), ale nic z niej nie wynika. Z resztą samo o tym pisałeś:
      „Aktualnie ta wyjątkowa sytuacja będzie jednorazowym, trudnym do wyjaśnienia przypadkiem.”
      W tej chwili pozostają jedynie hipotezy, które równie dobrze można włożyć na półkę sf.

    • Marcin Hołowacz

      No tak, ale to nie znaczy, że o tych jednostkowych przypadkach nie powinno się mówić ;)

    • przypadek ciekawy, przyznaję, mam nadzieję, że będziesz trzymał rękę na pulsie i gdy pojawi się kolejny to napiszesz

  • Szymon Ostachowski

    Proces oddychania nie równa się procesowi wymiany gazowej. Wdech i wydech to tylko wymiana gazowa. Oddychanie jest na poziomie komórkowym. W tym artykule ma to znaczenie.

  • Bartłomiej

    Nie stwierdzono aktywnosci 10 minut po smierci, bo śmierć to brak aktywnosci. Stwierdzono smierc po 10 minutach od odlaczenia od aparatury. Zdrowy czlowiek wytrzymuje 4 minuty po ustaniu akcji serca. Dwa i pol raza dluzszy czas, przy założeniu ze leki zmniejszyly zuzycie energii przez mozg nie robi juz takiego wrazenia. Byc moze gdzies sie pomylilem, nie jestem specjalista w tej dziedzinie i czekam na konstruktywna krytykę. Poza tym Jeden przypadek to za malo by wyciagac jakiekolwiek wnioski. Gdyby udalo sie ostworzyc taka sytuacje kilkanascie razy, moznaby mowic o materiale do badania.

  • Subiektywnie-obiektywny

    Nazir -przypadek, gdzie stwierdzono zaprzestania działania mózgu jeszcze w fazie prenatalnej, a mimo to… wyrósł na bajkopisaza pokemona z gimabazy za zetafona na androsyfie dla moherowej cebulozy:)

  • stasiulc

    Nieudana próba wirusa zombie.

  • MaxDamage

    „Śmierć kliniczna – charakteryzuje się nieprzerwanym występowaniem aktywności mózgu[…] (w przeciwieństwie do śmierci biologicznej)”

    Proszę więc mi wytłumaczyć co takiego nietypowego jest w:

    „Nietypowa sytuacja miała miejsce w przypadku czwartego pacjenta, u 
    którego stwierdzono aktywność mózgu jeszcze przez 10 minut i 38 sekund
    od śmierci klinicznej.”

    ???

    Chyba kolejny raz klepiecie coś bez sensu tłumacząc plotki z angielskich serwisów.

  • Borsuk

    Szwędacz aka „the Walking Dead”?