wybor drzwi
34

Trudno mi uwierzyć w wyniki tego badania – aż tak ignorujemy nowe informacje?

Podobno preferujemy te informacje, które wkomponowują się w nasze stronnicze postrzeganie rzeczywistości. Na NewScientist opisano badanie, które wskazuje na to, iż ludzie trzymają się swojego wcześniej uformowanego nastawienia, nawet jeżeli może to dla nich oznaczać stratę finansową.

Efekt potwierdzenia

Efekt potwierdzenia, błąd konfirmacji, strategia konfirmacyjna – tendencja do preferowania informacji, które potwierdzają wcześniejsze oczekiwania i hipotezy, niezależnie od tego, czy te informacje są prawdziwe. Powoduje, że ludzie poszukują informacji i zapamiętują je w sposób selektywny, interpretując je w błędny sposób. Efekt ten jest szczególnie silny w przypadku zagadnień wywołujących silne emocje i dotyczących mocno ugruntowanych opinii. Źródło.

Stefano Palminteri z Ecole Normale Superieure (Paryż) twierdzi, że “ludzie nie zmieniają zdania”. Człowiek ten wyjaśnia, że większość badań dotyczących efektu potwierdzenia skupiało się na ludziach wierzących w stereotypy. W takich eksperymentach ludzie trzymają się swoich przekonań nawet jeśli pokaże się im dowody na to, iż są one błędne. Prawdziwe pytanie brzmi, czy ludzie trzymaliby się swoich błędnie wytworzonych przekonań, nawet jeśli te przyczyniałyby się do realnych strat finansowych? Co innego wierzyć w jakiś stan rzeczy, a co innego ponosić z tego powodu straty, prawda?

kierunek drogi

Badanie, w które aż się nie chce wierzyć

Kiedy przeczytałem podsumowanie przeprowadzonego badania, było mi trudno uwierzyć właśnie w takie zachowanie ludzi. Czy faktycznie jesteśmy aż tak podatni na te wszystkie błędy poznawcze? Dziwne.

Palminteri zgromadził 20 ochotników i dał im zadanie do wykonania. Ludzie ci dostali zmyślone symbole i mieli szansę uczyć się tego, jaka nagroda finansowa wiąże się z określonymi symbolami. Wygląda to tak, że ochotnik widzi przed sobą dwa symbole i może wybrać tylko jeden z nich. Po dokonaniu wyboru otrzyma jakąś nagrodę finansową, która zależy tylko i wyłącznie od symbolu na który się zdecydował. W wyniku tego procesu człowiek ma szansę na stopniową naukę tego, które symbole są warte jakie pieniądze. Warto podkreślić, iż poznaje wartość tylko tych symbolów, które wybrał, więc te pozostałe są dla niego zagadką.

Druga część badania

Mamy zatem weteranów pierwszej części eksperymentu i są to ludzie z doświadczeniem, a nie jakieś żółtodzioby… Krótko mówiąc znają oni wartość niektórych symboli, a poznali ją w żywiole walki. W drugiej części powinni sobie poradzić znacznie lepiej. Tym bardziej, że od tej pory będą mogli poznać 100% informacji na temat symboli, z którymi mieli styczność, tzn. poznają wartość zarówno tego, który wybrali, jak i tego, którego nie wybrali.

dobrze źle karteczki

Pierwsza część eksperymentu zdążyła wyrobić u ochotników pewne preferencje. Skoro nauczyli się, że jakiś symbol dawał im niezły zarobek, to po prostu go wybierali. Jest to sensowna strategia, ale co jeśli w drugiej części badania widać jak na dłoni, że są jeszcze inne symbole, które wiążą się z wyższą nagrodą? Czy ludzie zaczną je wybierać? Podobno nie… Jeśli ochotnik miał już wyrobione preferencje to się ich trzymał, nawet jeżeli widział, że na tym traci. Mógł wziąć coś o wyższej wartości (bo pokazano mu, że wiąże się z tym wyższa nagroda), ale tego unikał, nie przyjmował do wiadomości, że jego ulubiony symbol nie jest tym najlepszym (skoro można lepiej zarobić na innym).

Ma to sugerować, że ludzie ogólnie ignorują nowe informacje, które są sprzeczne z ich oczekiwaniami, utartymi przekonaniami itd., nawet jeśli na tym tracą. Przeczytałem o tym i wydaje się to być ciekawe, ale naprawdę trudno mi uwierzyć w tak duże „otępienie” uczestników badania.

Źródło 1, 2

  • Rincewind

    Co w tym dziwnego? Przecież ludzie kupują te iPhony i Samsungi za kupę kasy szkodząc samym sobie a przecież wiadomo, że Xiaomi jest tańsze i lepsze ale ludzie to ignorują:P
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    .
    Jako, że w internecie nigdy nic nie wiadomo, to podkreślam, że to żart.
    Do ludzi pokroju wodnikaszuwarka: tak, to jest żart do jasnej cholery i mam gdzieś próby udowodnienia mi, że „pisałeś to na serio bo ja wiem lepiej”. Gdybym się tłumaczył po fakcie to owszem, można by mi to zarzucić ale to, że to jest żartem zaznaczyłem OD RAZU.
    – Mam nadzieję, że dostatecznie się zabezpieczyłem przed gównoburzą, które wielokrotnie wybuchały z powodu żartów z w/w producentów.

    • kofeina

      Gadasz tak tylko dlatego, że Ciebie nie stać na AJFONA!!!! Lamus!

    • Rincewind

      Prawie dobrze…. Ale „Ciebie”? Serio? Wielką literą do kogoś, kto nie ma iPhone? To wskazuje na odrobinę szacunku do rozmówcy. Nie można szanować kogoś, kogo nie stać na iPhone przecież. To prawie jakby kłaniać się karaluchom. Popraw.

    • Damian Borowczyk

      Ja również mogę się czepić, bo jako nie posiadacz (nie wiem czy to po polsku) iPhona lub Samsunga (koniecznie Galaxy S, Note jest już passe bo wybucha) powinieneś z zazdrości pisać srajfon i szajsung.

    • Rincewind

      Cholera, racja :(

    • kofeina

      Siła przyzwyczajenia. Do następnego! YOLO! (czy coś)

    • Petruszek

      To nie świadczy o szacunku, a o znajomości polskiej ortografii.

    • Rincewind

      Smutny jesteś.

    • Petruszek

      Wiem.

    • Piotr Rywciu

      Można nie szanować kogoś tak bardzo, że popchnie Cię to do złamania zasad ortografii.
      .
      .
      .
      Też mnie przeraża ta możliwość.

    • Mailosz

      Od razu po przeczytaniu górnej części twojego komentarza stwierdziłem że ty tak na serio, i twoje tłumaczenia nie pasują do mojego światopoglądu, więc jesteś głupi.

      Też bym napisał, że to żart, ale zaryzykuję, może się ludzie domyślą.

  • Damian Borowczyk

    Czy ta nagroda finansowa za wybrane symbole trafiała do kieszeni uczestników eksperymentu? Jeśli nie to całe badanie i jego wyniki o kant tyłka potłuc moim zdaniem.

    • Darek B.

      gdyby nie trafiała to na pewno by ryzykowali.

  • Marcin Laskowski

    Taka jest natura ludzka, zwykle wolimy stabilne od niestabilnego. Nie jestem zaskoczony wynikiem.

  • doogopis

    No to przecież ja wam dokładnie to samo pisze! A nie mówiłem że mam coś z naukowca?! Aaa?
    „Stefano Palminteri z Ecole Normale Superieure (Paryż) twierdzi, że “ludzie nie zmieniają zdania”.
    No tylko że ja byłem wiedziony jednym opowiadaniem,którego fragment możecie przeczytać.
    „Widzisz, świnie są „odporne na wiedzę” jak to ja nazywam. Mają one po prostu wrodzone uprzedzenie do zmiany zdania – świni nie możesz przekonać nawet gdy masz 100% argumenty. Nawet jeśli Ci ona pozwoli te argumenty użyć i w końcu przegra w dyskusji, wtedy zamiast zmienić zdanie (dla własnego dobra!) ona się na Ciebie obrazi! Widać musi bronić tego wyimaginowanego Świata w swoim móżdżku aby się nie zawalił. No cóż, Bóg stworzył świnie w ten sposób i tak ma pozostać, a my, wybrani przez Boga, mamy te świnie na własność!
    Aha, jeszcze jedno – zawsze musisz im dawać dwie opcje do wyboru. Świnie nie są w stanie samodzielnie myśleć i dawanie im prostego wyboru (możliwie najprostszy = tylko dwa wyjścia) daje im poczucie bycia decydentami podczas gdy w rzeczywistości nie decydują o niczym. A więc pamiętaj: lewo czy prawo, białe czy czarne, wschód czy zachód, piekło czy niebo, dwie dominujące partie polityczne itd., itp. My to aktualnie posunęliśmy o krok dalej. Drukujemy różne numerki na papierkach i nazywamy to pieniądzem. Świnie wprost zabijają się nawzajem aby dostać jak najwięcej tych bezwartościowych kawałków celulozy. Jest to ponad świńską wyobraźnię, że to one same, ich pot, poświęcenie i wiara w wartość tego kawałka papieru z nadrukowanym numerkiem czyni go wartym, powiedzmy, kilo kartofli czy litr mleka. ”
    Ja oczywiście zdziwiony nie jestem!
    Trzeba zrozumieć że zmiana zdania oznacza często posiadanie innego zdania jak wszyscy,a rozleniwiona natura człowieka woli wybrać co łatwiejsze. Przy czym ludzie ignorują ile mogą,robią wszystko by nie widzieć prawdy!

    • przem

      Tylko, że ty źle podchodzisz do dyskusji na każdy temat ze swoimi argumentami i jeszcze bardziej zrażasz do swojej prawdy ludzi. Zamiast na spokojnie rozważać różne możliwości to ty z góry atakujesz każdego wyzywając go dodatkowo :-D.

    • doogopis

      Może tak,może nie. Nie ma mojej prawdy tylko prawdy,bo ta jest niestety jedna!
      Jak ktoś pisze normalnie,nie cwaniakuje,nazywa mnie trolem,nie wypowiada sie lekceważąco to odpowiadam normalnie. Czasami jest to tylko element prowokacji,wstawie w komentarz pare głupków. Normalnie to staram sie unikać takich wyrazów. A dwa że ci sie tylko wydaje,co i jak nie napiszesz reakcja bedzie podobna. https://uploads.disquscdn.com/images/e017414a9271c3da73d5c1df61a6b22876e35c6ecc1265ed59884367f4613a82.jpg a jak bym sam policzył obelgi w stosunku do mnie to raczej częściej mnie ktoś obraża. Zobacz że większość tu ma zawsze racje,przyparci do muru poprostu uciekają jak ostatnio dj poryty dekiel! Zrozum że ludzi prawda wbrew pozorom prawda nie interesuje. Jak we fragmencie opowiadania którego skopiowałem. Przecież gdyby ktoś miał w głowie 2 zdrowe dzare komórki to niemożliwe by tak ludzie reagowali. https://uploads.disquscdn.com/images/5726274c330d600a3dd300fb74a2d195c006d1b5f93f37f6bb44812ac4c2062a.jpg na modelu kuli,od kolesia do statku jest 5km,do invisible area jest 2c tyle czyli 10. I twoim zdaniem myślącemu człowiekowi trzeba tu dużo tłumaczyć? Czy statki znikają 5km od brzegu? Mozna se wymyślać zakrzywienie światła. Ale woda,ląd zakrzywia sie jednak realnie a nauka ani nikt nie potrafi tego pokazać ani tym bardziej udowodnić. A już na pewno nic takiego nie widzimy. 10km od naszych oczu invisible area? No to coś nowego. Taka jest prawda tylko cudem nie widać,ani nie da sie tego wykryć. A ziemia jest taaaaaaaka wielka,to jedno wszyscy klepią! Znaczy kompletnie nie mają pojęcia o wymiarach,a pozwalają se na krytyke. Więc sam widzisz jest ciężko! I mnie to denerwuje często. Ale sie staram oddychać,licze se płaskie ziemie przed spaniem!
      Sam artykuł jest o tym że ludzie mają problem ze zmianą zdania. Jak to mówił parch Tomasz Lis poważnie znaczy nudno,a nudno to te barany wezną pilota i zmienią kanał. Po pewnym czasie sam zrozumiesz że większość ludzi nie myśli kompletnie,odpowiedzi wybierają z tych które ktos im nawkładał,a gdy ty mówisz coś to jak dziecko w takiej zabawce bierze np.trójką i chce włożyć na miejsce koła,tu nagle wielki szok bo nie pasuje. I to jest jakby płaska ziemia . Poprostu nie pasuje to do tego co im ktoś powiedział. A że samodzielnie nie potrawfią,z naciskiem na nie potrafią samodzielnie myśleć to tak reagują.
      A ja sam staram sie nie ulegać emocji ale czasami mnie poniesie!

    • .

      „A nie mówiłem że mam coś z naukowca?!”
      Masz też coś z jebniętego analfabety. Sam tak o sobie napisałeś.
      https://zapodaj.net/images/cecc4126d1c02.jpg
      https://zapodaj.net/images/477c6112787cc.jpg

    • Andrzej

      Samokrytyka i spojrzenie na siebie z perspektywy 3 osoby. I teraz wynik dlaczego tak jest. Bo jak chcesz komuś coś wytłumaczyć i nie skupiasz się na ortografii gramatyce składni i innych pierdołach tylko na tym by kogoś tą jedyną jednostkę (chociaż 1 ) oświecić to ona zamiast pomyśleć, zreflektować się nad sensem tego co chcesz jej przekazać wytknie ci błędy a nawet e ułamku procenta nie odniesie się do twojej wypowiedzi. To pokazuje jak ludzie chcą się edukować i samodoskonalić.

    • doogopis

      Nie mongolio,robie dużo błędów! Tylko to! A zresztą staram sie pisać poprawnie! Wielkie mi co! A ty se przeżywaj bidny żuczku!
      Bo co ci pozostało?
      https://uploads.disquscdn.com/images/5a1921cb6e6d8c7b0f974777a635f8741fbe3528177c7bb8da26162704764eac.jpg

  • Darek B.

    to są eksperymenty w zamkniętym środowisku i są G. warte…. Czynności jakie kazali im robić były tak banalne, że aż budzą podejrzenie każdego człowieka. Jeśli ktoś wie, że bierze udział w eksperymencie to zachowuje się trochę inaczej – ma np. podejrzenie że reguły gry nagle mogą się zmienić i w symbolu, który oferował więcej kasy może tej kasy już tam nie być – więc wybrali odpowiedź stabilną.
    Uwielbiam jak jacyś genialni behawioryści wymyślają te ich durne eksperymenty i potem siedzą w panelach na konferencjach z wielce zadumaną miną egzystencjalną….
    Dobry eksperyment jest BARDZO trudno wymyślić, do tego dochodzi dobór odpowiedniej grupy i sam proces przeprowadzenia.

    • Tomasz Beton

      Zgadzam się. Na ich miejscu również trzymałbym się pierwotnego wyboru. Po zmianie myślałbym, że wyniki eksperymentu można zinterpretować, że można mnie kupić lub za pieniądze wyprę się swoich przekonań. A nikt nie chce być tak postrzegany. .Bardzo słaby eksperyment lub w artykule jest za mało danych by sądzić inaczej.

    • Piotr Rywciu

      Wyparcie się przekonań do losowego obrazka?

    • wqe

      Umysł tak nie działa, to nie komputer…

    • Sławomir Lech

      Dokładnie, nasuwa się pytanie ile dostali by więcej pieniędzy bo jeśli dwa złote to nikt nie będzie zmieniał zdania dla 2 zł, inaczej dla 10 tys, zupełnie inne wyniki. Po za tym czy napewno dostali te pieniądze, czy może tylko mieli sobie wyobrazić.

    • Michał Kulczycki

      Kognitywisci jak juz + to jest starsze od wegla.

  • Alot

    W biznesie jest taka stara jak świat zasada – lepiej mieć tysiąc na koncie, niż pięć tysięcy obiecane.
    Sprowadza na ziemię.
    Zwłaszcza wtedy, gdy rozum wariuje omotany wizją szybkiego i dużego zarobku.

    Kto raz przeżył rozczarowanie spowodowane niewypałem biznesowym, zrozumie.
    Pozostali muszą poczekać na swój niewypał i też zrozumieją.

  • Michał Kulczycki

    Khem… To (tj. blad potwierdzenia) jest starsze od wegla. Tak naprawde to wynika wprost z zalozen psychologii poznawczej (opartych o ustalenia eksperymentalne). Acz nieprawda jest, ze ludzie sie nie ucza – po prostu musza zostac do tego zmuszeni (np. odpowiednio silnym wzmocnieniem, o czym ktos juz tu wpominal).

    PS. Za wykazanie fundamentalnej irracjonalnosci konsumentow niejaki Kahneman (psycholog) dostal Nobla

    • Mis

      Przeczytajcie jego pułapki myślenia. To podstawowa lektura w kwestiach psychologii poznawczej. Znajdziecie tam po części odpowiedzi skąd się biorą wyznawcy smoleńscy i teorie spiskowe. Przestrzegam, lektura jest raczej porazajacą. Można stracić szacunek dla większości populacji homo nigdy sapiens ☺

  • Kuba

    „Nie ważne kto ma rację, ważne kto jest pierwszy”
    – Denzel Washongton nt tego jak dzisiaj media przekazują informacje.

  • Mailosz

    A ja już wcześniej miałem taką opinię, toteż zgadzam się z wynikami badania. :)

  • Morski Morświn

    Amerykańscy naukowcy jak się uprą to udowodnią nawet że kupa w kostkach smakuje jak czekolada. Wystarczy dobrać odpowiedni sort ochotników, jeśli pierwsza setka stwierdzi że kupa to kupa to biorą kolejnych stu itd. itd. aż udowodnią sobie założoną tezę :)
    Kiedyś byli rosyjscy uczeni a teraz mamy amerykańskich naukowców.

  • Ja

    Nie wierząc w wyniki tego badania potwierdzasz tylko słuszność jego wniosków.

  • Mailosz