100

Streaming skruszył beton w branży muzycznej. Poproszę to samo w filmowej

Streaming stał się najpopularniejszą formą dystrybucji muzyki w USA. Jednocześnie przyczynił się do dużych zmian w samej branży - szczególnie mentalnych. Teraz chciałbym, żeby Netflix i spółka zrobili to samo z filmami.

Jeszcze kilka lat temu streaming był traktowany jako ciekawostka. Niewiele osób sądziło, że ta forma dystrybucji muzyki odniesie sukces. Szczególnie, że sami artyści byli mocno podzieleni. Chyba każdy pamięta perypetie Spotify z Taylor Swift, a także poprzedzający je szereg protestów i narzekań ze strony innych – zarówno niszowych jak i mainstreamowych wykonawców. Twórcom było trudno przestawić się na inny tok myślenia i przyzwyczaić do nowego sposobu rozliczania. W końcu okazało się, że nie mają innego wyjścia.

Dziś streaming nie tylko dogonił klasyczną dystrybucję muzyki (MP3 i płyty), ale wręcz ją prześcignął na największym, amerykańskim rynku. Rok 2016 był pod tym względem przełomowy. Tylko w USA w ciągu tych 12 miesięcy odsłuchano w streamingu 461 mld utworów. Daje to 1,2 mld utworów każdego dnia. Dla porównania w całym roku pobrano łącznie 734 mln plików zakupionych w internetowych sklepach z empetrójkami. Streaming wzrósł o 76 proc. i stał się dominującą formą dystrybucji muzyki w tym kraju – a niebawem (jeśli nie już) prawdopodobnie również na całym świecie.

Co szczególnie interesujące, branża muzyczna notuje wzrosty. W porównaniu z 2015 rokiem jest to 3 proc. Po raz pierwszy też od 10 lat wzrosła sprzedaż płyt CD. Natomiast sprzedaż winyli jest najwyższa od 1991 roku, sięgając poziomu 13 mln egzemplarzy. Trudno nie wiązać tego z rosnącą popularnością streamingu. Słuchając wybranych albumów na Spotify czy w innym serwisie, możemy nabierać ochoty na posiadanie ich w formie fizycznej. To nic nowego – od lat mówi się przecież, że analogicznie działa piractwo gier komputerowych.

Właśnie. Piractwo. Tutaj problem może być bardziej złożony, bo o ile streaming może być najpopularniejszą formą dystrybucji muzyki, to już niekoniecznie musi to oznaczać, że jest najpopularniejszą formą konsumpcji tejże. Spotify otwarcie mówi, że jest usługą przeznaczoną dla piratów, ale upłynie nieco czasu, zanim przekona do siebie tych najbardziej zatwardziałych (o ile w ogóle).

Artyści dość szybko przekonali się, że walka ze streamingiem nie tylko nie ma sensu, ale jest wręcz skazana na porażkę. Pokłosiem tego jest m.in. uruchomienie platformy Tidal, za którą stoją czołowe postaci z branży. Doszło zatem tutaj do pewnej przemiany mentalnej i zmiany punktu nacisku, jeśli chodzi o generowanie przychodów przez muzyków. I tutaj pojawia się moje życzenie, aby w analogiczny sposób z czasem zmieniała się branża filmowa. Tutaj sytuacja jest o wiele bardziej skomplikowana, bo licencje są formowane w zupełnie inny sposób, a na cały ekosystem składa się większa liczba podmiotów (w tym kina). Mam jednak nadzieję, że za kilka(naście) lat o filmach będziemy mogli mówić w podobnym kontekście, a wielkie premiery kinowe będą debiutowały równolegle na dużym oraz małym ekranie.

  • Ja to na ten wirtualny syf radyjko internetowe dla gimbazy i głuchych jak pień małolatów to kładę na lachę a muzykę wolę kupić na cd audio lub konkretne hity do tańca w formacie mp3 i fakturą :)

    • Daniel

      MP3 :o Jak można słuchać muzyki w mp3? FLAC i tyle. A czy na Twoim sprzęcie będzie działał FLAC :D ??

    • Flak to sam jesteś i tak się znasz na muzyce tanecznej klubowej jak ja na robieniu kebab :)

    • Daniel

      Muzyka taneczna klubowa? A weź spal się ze wstydu. Jakbym udostepnił playlisty z Spotify to byś i tak nie wiedział co to. Więc dla przykładu wpisz sobie „Paint It, Black” The Rolling Stones. Tą swoją klubową muzyką możesz iść na spotkanie osób z szkół gimnazjalnych

    • Spadaj i słuchaj sobie swojego radyjka internetowego i nie zapomnij o Radio Maryja i słowo boże idealne hity dla ciebie w ciuciulandzie xD
      Dopisz do tej listy Black Sabat i inne g*no i wyskocz na wioskę poskakać z tym to zrobisz furorę a może Punk Rock to zapodaj sobie w tym radyjku dla gimbazy jeszcze Clash , Sham69 itp.itd i będziesz cooooooooool ciulu
      BUHAHAHA

    • Daniel

      Furorę? Czyli słuchasz dla innych a nie dla siebie, no spoko. Jeżeli masz aż tak smutne życie by słuchać tego by inni Ciebie słyszeli no spoko. Black Sabbath, Ozzy i podobni. Na pewno o wiele lepsze niż te Twoje żałosne płyty popu czy hip hopu „D

    • Dzieciaku ja na muzyce zawodowo zarabiam dobrą kasę i nie narzekam i g*na ludziom nie wciskam bo w realu inna muzyka rządzi
      ps.
      A może Punk Rock to zapodaj sobie w tym radyjku dla gimbazy jeszcze Clash , Sham69 itp.itd i będziesz cooooooooool ciulu
      Buhahaha , skąd biorą takich komediantów cyrkowych jak ty to się zastanawiam , wiem że gimbaza to dno ale ty to już kompletny mamut muzyczny i nic dziwnego że nie ma chętnych pracować za 100zł. za godzinę bo z takim twoim poziomem muzycznym i wiedzą byś wszystkich do domu wystraszył i klub poszedł by z torbami
      Buhahahaa kolejny ekspert od radyjka internetowego i radio pogoda w ciuciulandzie xD

    • RAUS

      Wypad słuchać disco polo wiejski didżeju.

    • Nic dziwnego że nie ma chętnych do pracy w klubach za 100zł. za godzinę bo z takim twoim poziomem muzycznym i kulturą wiedzą byś wszystkich do domu wystraszył i klub poszedł by z torbami .

    • Lukasz

      Jak to mówią co uniwersalne to do dupy:-))))))

    • Daniel

      No i w końcu napisałeś prawdę o sobie. Komediant cyrkowy, żenujący poziom wiedzy co podkreślasz na każdym kroku. „Hasło do WiFi zapisywane w CASH” i wiele wiele innych wypowiedzi z których śmieją się wszyscy. Po prostu jak się wejdzie w artykuł na, którym komentowałeś to już wiadomo, że będzie śmiesznie. Oraz te „super wypasione sprzęty” jakie posiadasz a nie potrafią poradzić sobie z przeglądarką „Opera”, która ma mniejsze potrzeby na zasoby niż Chrome. 100 zł za godzinę? Gdzie tyle zarabiasz? Pilnujesz kota prezesa? No ale mniejsza. Po tym co pokazujesz swoimi wypocinami świadczy tylko o tym, że gimbaza trzyma się Ciebie mocno. A z drugiej strony miło jest zobaczyć jak wychodzisz z siebie :D Zaprosiłbym Cie do biura lecz obawiam się, że wypijesz mi atrament z kałamarza :D

    • Poucz się do szkoły pokemonie i tyle w temacie

    • Daniel

      I znów się wkurzył :D

    • Daniel Orzanowski

      Nazira to trzeba jebac ruchac no i Samsung musi na nim zarabiać

    • Just a guy :)

      Opanuj sie gimbie

    • x

      No tak. Remizowy DjJanusz. Buahahahhaa.

    • y

      Club Fair Play dla emerytów.

    • Piotr G

      Nie na muzyce tylko na disco polo. To są dwa różne pojęcia, naucz się je rozróżniać.

    • laser raptor

      „Dzieciaku ja na muzyce zawodowo zarabiam dobrą kasę i nie narzekam i g*na ludziom nie wciskam bo w realu inna muzyka rządzi”

      Czyli to, że jakiś rodzaj muzyki jest popularniejszy, i, że da się na nim więcej zarobić, oznacza według Ciebie, że jest lepszy? Najlepsze jest to, czego słuchają wszyscy, co obecnie „rządzi”? Nawet, jeśli ma gówniany tekst, gównianą melodię, i w ogóle jest gówniane? No zastanów się.

      I ja naprawdę nie mam nie wiadomo jak dużych wymagań, żeby nie używać określenia „gówniana” w stosunku do piosenki. Wystarczy, jakaś znośna melodia, i tekst z chociażby banalnym przesłaniem, np. The Black Eyed Peas – Where Is The Love. Czy to serio aż tak wiele? A jednak, zbyt wiele dla większości piosenek które są na topie, jakie słyszałem.

    • Mam taki wybór najnowszej muzyki że nie ma czasu na mielenie staroci a hity z satelity i radio pogoda to nie dla mnie
      Pozdrawiam

    • LinekPark

      To totalnie co innego. Stonesi to cos, jak Perfect.

    • Ja dinozaurów nie słucham a nawet z punk wyrosłem :)
      Mnie interesuje disco dance i house jaka dominuje na listach tanecznych dmc ,dj.promo,dj.promotion
      Ps.
      Z takim czymś jak Perfekt ,ONA czy Roling Stones lub Nazareth byś na kopach wyleciał po 15 min. z klubu .
      Śmiać mi się chce z tych mamutów z gimbazy i zacofanych muzycznie

    • LinekPark

      Najlepsze, że gimbaza nie zna rocka, a w klubach z tym, co lubisz, bywa często. Rock staje się niszą, to nie jest przecież od 10 lat, jak nie dłużej, dominujący gatunek.
      Z klubu, gdzie gra się dany rodzaj muzyki łatwo wylecieć puszczając co innego, tak samo podniecając się Lamborghini, gdy pracuje się w Ferrari. Ale na studniówkach, czy innych 18-kach spokojnie można ominąć disco i puścić cos, co nie powstawało 2 godziny. Przypomnę to, co ujawnił Mike Shinoda z LP, gdy tworzyli Hunting Party. Pewna gwiazda popu przyszła do tego samego studia, w którym nagrywali i w 45min pierwszego dnia napisała utwór i nagrała dosłownie kilka słów, jedno zdanie. Potem wrzuciła to w program i miała swój głos z tekstem, cos jak Ivona, ale z jej wokalem. Drugiego dnia w 30min. powstał lekko zmodyfikowany podkład z gotowca, a trzeciego dnia po drobniutkiej obróbce w 15 min utwór był gotowy i stał się radiowym hitem. Mike nie chciał robić szamba, bo oni nie z takich(mają przecież własną fundację, byli długo największymi darczyńcami dla Haiti, a w Malezji i Indonezji zostali przez tydzień przesuwając inne koncerty i oddali kasę, bo było tam wielkie tsunami i po prostu pomogli im. Było to ponad 10 lat temu), więc nie wyjawił kto to był. HP powstawała ponad pół roku. Nawet Steve Wonder widzi taką różnicę.

    • doogopis

      „Nawet Steve Wonder widzi taką różnicę.”
      Ta ciekawe jak skoro jest niewidomy?

    • Just a guy :)

      No teraz to się już ośmieszył totalnie:D
      Jakbym ja się znał na muzyce tanecznej i klubowej, to bym raczej siedział w szafie:)
      Jak znam życie na na playliście na braci figofagot itd:)
      Pink-Floyd nr1:)

    • demola

      A co takiego złego jest w słuchaniu muzyki klubowej? Ja takiej słucham i bynajmniej nie uważam się za kogoś gorszego. Według ciebie jak słuchasz klasycznego rocka to należysz do lepszego sortu? Stajesz się lepszym człowiekiem, powiększa Ci się IQ? Jak dla mnie to jakiej muzyki się słucha nie ma najmniejszego znaczenia

    • Just a guy :)

      Jest to muzyka prosta, wręcz banalna, którą tworzy się na komputerze, nie wymagająca wz zasadzie… niczego od „artysty”. Muzyka prymitywna i nie da się tego porównać do wielki zespołów z lat 70-80, czy nawet popa z lat 90tych. To jakiej muzyki słuchasz, określa twój gust, to kim jesteś, mówi o tobie więcej niż cie się wydaje.

    • LinekPark

      Lepiej nie pokazuj mu Epici, czy Nightwish. Kompozycje z metalu symfonicznego przerosną nie jednego, nawet lubiącego cięższe brzmienia.
      A co do dzisiejszej muzyki, to wesoło słucha się o „mondych” tekstach w „rapie z przekazem”, bo to raz, że pod publikę, a dwa, że łatwo wskazać wiele mądrzejsze teksty, Hunter choćby się kłania.

    • laser raptor

      Bez przesady z tym rapem. Teksty w rapie są bardziej przyziemne, życiowe, prostsze. Ale czy to źle? Luxtorpeda też śpiewa o zwykłych życiowych problemach, a powiedział byś, że teksty Luxtorpedy są mniej mądre niż Huntera?

    • LinekPark

      Właśnie takie nawijanie dookoła, mówienie 5 słów, choć starczy jedno, styl jest wg mnie niezbyt przyjemny. Ps
      I Hunter i Luxtorpeda są przeze mnie lubiane.

    • demola

      Ok. Korci mnie żeby zapytać jaka mi wystawiłeś metryczkę ale w sumie to nie ma znaczenia. To co piszesz to jednak strasznie płytkie spojrzenie na zagadnienie i przypomina ocenianie książek po okładce.

    • Just a guy :)

      Ale ja wcale nie pisze, że to determinuje kim, jesteś, mówię tylko tylko że to wiele o Tobie mówi :)
      I nie wystawiłem ci żadnej metryczki:P

    • carson

      rodzice i otoczenie nie nauczylo, ze o gustach sie nie dyskutuje? ;) Jesli wydaje Ci sie, ze spojrzysz na playliste innego czlowieka i bedziesz mogl go zaszufladkowac to rownie dobrze moglbys wrozyc z reki (co, niektorzy czynia). Mega plytkie podejscie do oceniania otoczenia.

    • Just a guy :)

      Gust wiele mowi o czlowieku. Jesli masz 2 odoby z czego jednej ulubionym jest bieber lub brac figofagot , drugiego led zeppelin czy rolling stones to kedyne co bedzie laczyc te osoby to powietrze ktorym oddychaja i jak znam zycie to z tymi bedzie o czym porozmawiac:)

    • carson

      Kwestia perspektywy, tylko i wylacznie. Ci sluchajacy bibera mogliby powiedziec to samo o Tobie :) Poza tym gusta czesto zmieniaja sie z wiekiem.

    • Just a guy :)

      Oczywiście, że by mogli, ale nie mieliby racji. Wybacz ale człowiek, który słucha biebera no… musi być prymitywny:)

    • carson

      Widze, ze nalezysz do grona osob, ktore wyznaja zasade „moja racja jest mojsza niz twoja” :) koncze bo ta dyskusja do niczego nie doprowadzi. Milego szufladkowania

    • Just a guy :)

      Cool, thanks:)

    • laser raptor

      Ty za to należysz do grupy ludzi którzy słuchają bardziej znanych, i ogólnie uważanych za dobre, zespołów, i czujesz się z tego powodu lepszym.

      Już tłumaczę o co mi chodzi: zauważyłem, że ludzie słuchający takich zespołów jak, np. Metallica, Pink Floyd, Pearl Jam, Queen, Led Zeppelin lubią się z tym obnosić, i krytykować muzykę „gorszego sortu”. Taki sposób na kreowanie się na konesera i znawce dobrej muzyki, i podniesienia własnego ego.

      Widzisz, każdemu można przypiąć jakąś krzywdzącą etykietkę, niezależnie czy słucha Biebera, czy Led Zeppelin. I zaznaczam, że nie miałem Cię tu na celu obrazić, tylko coś Ci udowodnić.

    • Just a guy :)

      Jasne, że tak… Obnoszenie sie ze słuchaniem wszystkich tych zespołów które wymieniłeś (słucham każdego), jest jak jazda drogim samochodem – to też obnoszenie i nie ma w tym nic złego, że krytykuje się golfa 3:)

    • laser raptor

      Dobrze, ale niektórzy ludzie słuchają akurat tych zespołów, bo są na tyle znane, i uznane, że obnoszenie się z nimi ma sens. Tacy ludzie, w pewnym sensie, dostrajają swój gust do muzyki, a nie muzykę do gustu. Słuchają zespołów, przez których słuchanie mogą się dowartościować. O to mi chodzi. Można przecież słuchać dobrych, mniej znanych zespołów, ale niektórzy wolą te, bo, po co słuchać czegoś, czego nikt nie zna? To jak jeździć drogim autem, którego marki nikt nie zna.

      Można nawet słuchać gorszych zespołów, które akurat tobie najbardziej pasują, i nie patrzeć przy tym na innych. To, że jakiś zespół jest obiektywnie (?) lepszy od innego, wcale nie oznacza, że musi ci się bardziej podobać (to ostatnie trochę banał, ale cóż :) ).

    • Just a guy :)

      „To, że jakiś zespół jest obiektywnie lepszy od innego, wcale nie oznacza, że musi ci się bardziej podobać” – pewnie że nie, ale właśnie jeśli automatycznie czujesz lepsze, wybierasz lepsze i bardziej wartościowe automatycznie – to pokazuje kim jesteś.

    • laser raptor

      „Ale właśnie jeśli automatycznie czujesz lepsze, wybierasz lepsze i bardziej wartościowe automatycznie – to pokazuje kim jesteś.”
      Pokazujesz co najwyżej, że masz inny gust, i tyle.

      I może przy porównywaniu ludzi słuchających Biebera z tymi co słuchają Led Zeppelin to masz sporo racji, ale to są skrajności. Pomiędzy Bieberem, a Zeppelinami, jest jeszcze sporo innych zespołów. Nad Zeppelinami zresztą też, ale to już zależy dla kogo.

    • LinekPark

      Kiedys czytałem wyniki badań, gdzie dzieciakom dano to samo zadanie do rozwiązania i zamknięto ich po 2 w 1 pokoju. Heavy Metalowcy najszybciej w sposób poprawny uporali się z zadaniem. Muzyka dużo znaczy i mówi o nas po prostu. :D

    • demola

      Hehe, nie twierdzę że tak nie było, ale chyba to tak nie działa.

    • Whatlogin

      Są kluby w Berlinie i kluby w remizie. Są niesamowicie ciężkie mroczne deephousy przy ultrafiolecie, jak i umcumc przy stroboskopie i laserach. Trzeba we wszystkim szukac klasy i wyrzucić radio. Ja zgadzam się po części z Tobą, ale nie lubie generalizowania. Sam slucham „dinozaurow”, kiedyś bylem neohipisem, ale nie gardze elektroniką. Bardzo lubię łączenie elektroniki z instrumentami analogowymi i vocalem np. Thievery Corporation.

    • LinekPark

      Może Folydzi nie nr1, ale wysoko. Dla mnie najlepsze jest legendarne Guns N’ Roses sprzed 1993r.

    • Just a guy :)

      Non Guns też zawsz,e ale jednak to nie to samo co PF czy LD:P

    • seebastiaan

      Mick, pisząc tekst chciał pomalować to na czarno (paint it black) a nie chciał, by murzyn coś pomalował ( paint it, black) Ten błąd pojawiał się praktycznie od razu po wydaniu singla tu i ówdzie.

    • Marecki

      Przeciez Nazir, tzn Janusz, bo to jego prawdziwe imię, gra na dyskotekach stąd ta muzyka disco polowa w jego wypowiedzi. Prosty człowiek i tyle!

    • LinekPark

      Legendarny, oryginalny Nazir. ;D
      Nie raz pokazywano jego profil na fb, przez co dostawał wścieklizny.

    • No, toś pokazał super alternatywną muzykę, nie ma co :D

    • Fikcyjne

      Właśnie robię. Chce ktoś? :D

    • QWERTY

      Mi tam nie robi to różnicy

    • Daniel

      Ja wolę płyty gramofonowe

    • LinekPark

      CD najlepsze do auta, wieżyczka w domu – też się sprawdza, do PC również pasuje. „Kilka” sztuk się już uzbierało, a tu w tym roku wychodzi nowość od:
      -Alestorm(zobaczy się)
      -Korpiklaani(-//-)
      -Linkin Park(must have)
      -SOAD(-//-)
      -Black Sabbath, ale nie wiadomo
      -Steel Panther(nie kupię, ostro się stoczyli nawet względem poprzedniej All You Can Eat)

    • Daniel

      No każdy preferuje co innego. W trasie to korzystam z Spotify – o wiele lepiej niż wymiana płyt. A w domu to idzie gramofon. Te dźwięki

    • LinekPark

      Jest Skowyt w twej usłudze?? Led Zeppelin może? Zresztą i tak zasięg i pakiet cały czas trzeba by mieć… Albo pamięć zapychać, to nie dla mnie. :D

    • Daniel

      Orange. Spotify nie jest naliczany przez nich raczej dla mi nie naliczają

    • Zdzisław Dyrman

      Bosz… Jak można słuchać takiej totalnej komerchy…?

    • LinekPark

      Indie rock brzmi wg mnie równie dobrze, jak obecny pop. Gorzej, niż źle. Podaj ekipy, to ocenię te „cuda”.
      Zresztą to nie wielki urywek znanej mi muzyki.

    • QWERTY

      Ja mogę ale większą część słucham na youtube lub w radiu

    • LinekPark

      YT tylko do odsłuchu, czy warto. 1 utwór mi wystarczył, by uwielbić nowe(jak się później okazało) brzmienie Katatoni, którą bardzo polecam.

    • Pat

      Ty i twój światopogląd.Nazir bóg i pępek świata

  • fytysyty

    Sorry, ale w filmie rewolucja nie dokona się nigdy. Inny model biznesowy. Muzycy generalnie nie zarabiają zbyt dużo na sprzedaży płyt. Może Ci najwięksi, którzy sprzedają miliony albumów… Ale dowolny muzyk z Polski ma z tego grosze – wystarczy zobaczyć ilu zdobywa złotą płytę i ile to jest egzemplarzy. 15 tysięcy albumów x 40zł = 600 000 zł przychodu brutto ze sprzedaży (w tym są podatki, marża sprzedawcy, koszty produkcji) – dla artysty nie zostaje wiele. Żeby żyć trzeba koncertować i na koncertach się zarabia.

    W filmie jest inaczej – dystrybucja kinowa stanowi gros przychodów. Jasne są potem zabawki, koszulki i cały ten szmelc. Ale nikt nie pozbawi się ogromnego hajsu z kin, żebyś w dniu premiery z całą rodziną oglądnął sobie film za 40 zł miesięcznie. Nie ten poziom hajsu.

    • Krogg

      Sam piszesz , że dochód z kin stanowi większą część przychodu. Wydania na dvd czy blu-ray to już jego niewielka część. Czyli nic nie powinno stać na przeszkodzie, żeby wszystkie filmy pojawiały się w usłudze streamingu powiedzmy pół roku po premierze. W dodatku usługi streamingu nie muszą mieć umów na wyłączność więc te same filmy mogą znaleźć się w ofercie kilku usługodawców, ale mogą też zostać sprzedane telewizjom regionalnym. Poza tym pomijając nowości, to jest cała masa filmów starszych niż 10 – 15 lat , na których producent już wiele nie zarabia , a których mimo to nie ma w ofercie firm zajmujących się streamingiem , a często nawet jest problem ze znalezieniem ich na pirackich stronach.

  • Samuraj

    Marzy mi się dostęp do filmu w trakcie jego premiery. Mój wybór czy pójdę do kina z dodatkami typu popcorn, cola w cenie biletu bądź abonamentu rocznego za normalną cenę czy sobie obejrzę to samo w ten sam dzień na swoim tv w ramach wykupionego abonamentu vod.
    TO JEST KWESTIA CZASU.

    • GLOCK

      wytwórnie filmowe to nie caritas zeby wam dawać coś za grosze. koszt nagrania płyty niest niewspółmierny do kosztów wyprodukowania filmu. dlatego streaming wideo sie nie zmieni. żeby miło to sens z punktu biznewsowego musiałbyś wykupytać dostęp do filmu np na 24h w cenie biletu kinowego. chcesz obejrzeć drugi raz,płac drugi raz. ale nie! wszyscy oczekujecie ze bedziecie mieli dostęp do wszystkiego co jest w kinach za 40pln miesiecznie.

    • gom1

      wszyscy oczekujecie ze bedziecie mieli dostęp do wszystkiego co jest w kinach za 40pln miesiecznie

      Przecież już teraz możesz wykupić abonament do kina.

    • GLOCK

      ale to też jest zupełnie inny model biznesowy. kina zarabiają nie tylko na biletach ale na żarciu i piciu. dlatego opłaca im się sprzedawać te karty „unlimited”
      kino i muzyka to dwa różne światy. na filmie wytwórnie zarabiaja pierwsze 3-4m-ce. w tym czasie koszta produkcj filmu musza sie zwrócic a najlepiej z dużą nawiązką. muzyk nie zarobi na płycie ale jeśli stanie sie popularny zarobi na koncertach i z jedna pisenka może chałturzyć nawet rok.
      śmiejemy sie z disco polo a sprawdzcie ile taki Boys bierze za godzinny występ!

    • gom1

      ale to też jest zupełnie inny model biznesowy. kina zarabiają nie tylko na biletach ale na żarciu i piciu. dlatego opłaca im się sprzedawać te karty „unlimited”

      Oczywiście. Kwestia wyceny takiego abonamentu „domowego”. Gdyby usługa streamingu aktualnej oferty kin kosztowała np. 100 PLN/miesięcznie, chętni na pewno by się znaleźli.

    • Just a guy :)

      „Gdyby usługa streamingu aktualnej oferty kin kosztowała np. 100 PLN/miesięcznie, chętni na pewno by się znaleźli” – ale jak… przecie z wawie mam karte unlimited za 49 zl i moge chodzic do kina na wszystko, ile chce…
      Jaki sens mialby abonament 100 zl, zeby ogladac w domu…
      To mogloby sie udac, gdyby ceny byly odwrotne.

    • gom1

      Karta dla mnie, karta dla małżonki i robi się 100 PLN. Dodatkowo żarcie, napoje i robi się +50 PLN do każdego seansu. W domu mam ekran 65 cali, zestaw głośników 7.1, wygodną skórzaną kanapę. Pod nosem Lidla, w którym kupię popcorn i colę.

      Wyobraźnia Ci nie działa z rana? ;-)

    • Just a guy :)

      Działa i to bardzo dobrze, dlatego wciąż nie widzę sensu tego… Mam 55 cali i kino 5.1 – pewnie, że jest fajnie, ale…
      Jednak woliny z dziewczyną iść do kina. Wolimy wyjść niż siedzieć w domu i jednak oglądanie premiery w kinie, a w domu to dwie, zupełnie różne rzeczy… Ja bym chodził do kina oglądać gre o tron gdyby puszczali po 3 odcinki chociaż. Reklam w kinie mało oglądam, bo na salę wchodzę 15 min po godzinie, o której ma się zacząć. Dojazd? 10-15 minut spacerkiem i jesteśmy:)

      Popcorn i cola? chce żyć:D

    • Samuraj

      Jakim cudem powstały Spotify, Tidal, Apple Music, Deezer ?

    • Meretycz

      Czytaj ze zrozumieniem: „koszt nagrania płyty niest niewspółmierny do kosztów wyprodukowania filmu. „

    • Lukasz

      Już niedługo.

  • Slawko

    Jak się cieszę że Spotify inwestuje w młodych Artystów, szczególnie tych Polskich.
    Jezu jak się cieszę że dzięki Spotify Polscy Muzycy mają za co ”rzyć” i mogą się spokojnie
    skupiać na tworzeniu.

  • Lukasz

    To jest prawda z tym piractwem, że ludzie którzy dotychczas piracili , coraz więcej kupują oryginalne płyty,płacą abonament za spotify i kupują oryginalne gry w cenach przystępnych a nawet droższe. Zauważyłem to w moim środowisku.Ma to jakiś sens co może na początku wydawać się dziwne.

  • Mizman

    Interesują mnie tylko nośniki fizyczne. Czasem jednak kupiłbym jakiś pojedynczy utwór, ale nie ma w 21 wieku sklepu, w którym mógłbym kupić piosenkę w postaci cyfrowego pliku bezstratnego, np flac.

    • Patrollej33

      Gaude.pl ;)
      Ale to prawda, powinno być dużo takich sklepów, a nie wszędzie „empetrójki”.

  • Lukasz

    Tidal RULEZ!!!!!!!!!!!!!!

    • LinekPark

      Jest Skowyt Corrida?

    • Lukasz

      Jest

    • LinekPark

      Ciekawi mnie, czy kiedyś znajdę taki stream, że będzie wszystko, co lubię, bo pozycja nr2 z listy „ciekawe, czy jest”, czyli Perfect Twoja Era Muzyki to raczej tam nie będzie… Ale zaskocz mnie. :)

    • Lukasz

      Twoja era Muzyki to nazwa płyty jeżeli tak to tam nie ma

    • Just a guy :)

      Jest King Crimson (na potify nie ma i w sumie tylko trgo brakuje).
      Masz premium czy HiFi?
      Zastanawiam sie czy bedzie roznica na urzadzeniach BT…

    • Lukasz

      Premium, nie mam sprzętu na hi fi😁

    • Just a guy :)

      A jest king Crimson?:P
      Jakosc na premium jest taka sama jak na spotify premium?

  • Marecki

    Wywalcie te durne powiadomienia ta tej stronie!
    Nazir, Januszku nie spinaj się!

  • Krzysztof Jagiełło

    Po co ściągać i piracić mp3, skoro można za darmo słuchać pirackiej muzyki na YT i puszczać z YT na domówkach, grillu itp.?
    Poza tym Google Music czy jak to się zwie przyjmie chyba 20 000 plików, więc można swoją kolekcję piratów przenieść na serwery Google.
    Co do streamingu filmów, to Netlifxowi w Polsce daleko nie tylko do doskonałości, ale nawet do przyzwoitości. Zrozumiem, że najnowszy odcinek The Walking Dead nie musi pojawić się od razu, ale brak filmów z pierwszej dziesiątki TOP 250 IMDB to karygodne niedopatrzenie – nie ma Skazanych na Shawshank, Ojca Chrzestnego, Listy Schindlera ani 12 gniewnych ludzi. Na szczęście istnieje KODI i wtyczki do niego :)

    • Just a guy :)

      Mylisz wszystko i wszedzie… Netfiz z zalozenia jest serwisem glownie opoerajacym sie na serialach. Filmow rownie dobrze mogloby tam w ogole nie byc… Nie znam (nawet w USA) ani jednej osoby, ktora by korzystala z netflixa ze wzgledu na filmy:)

      Sluchasz muzyki z YT? Jakosc porazajaca:)

    • Krzysztof Jagiełło

      W takim razie Netflix jest w Polsce tragiczny – w Polsce nie ma nawet The Walking Dead, a serial ma już 7 sezon.
      Czym się różni słuchana na telefonie muzyka z YT od muzyki ze Spotify?

    • Just a guy :)

      Jak czym… jakością… Mam na myśli Spotify premium

    • Krzysztof Jagiełło

      Cały czas mówię o odtwarzaniu z poziomu telefonu – nie mów, że 100/100 zgadniesz czy utwór ma 192 kbps (YT) czy 320 kbps (Spotify Premium). Ja na telefonie nie słyszę różnicy.

    • Just a guy :)

      Ja ma sluchawkach lub glosniku BT slysze, na sluchawkach spora roznica.

    • Krzysztof Jagiełło

      Ja cały czas miałem na myśli odtwarzanie albo z telefonu albo z głośniczków w laptopie :)

    • Just a guy :)

      Aaa to nie ma znaczenia:P

    • Just a guy :)

      Z poziomu telefonu nigdy nic nie odtwarzam, po co i gdzie:P

  • Gosc

    Amazon Prime Video, HBO GO, Netflix…
    Proszę bardzo
    I w branży filmowej „beton jest skruszony”