storytel
8

Storytel wkracza do Polski – audiobooki na abonament

Streamujemy muzykę, streamujemy seriale i filmy, więc dlaczego by nie zastosować podobnego modelu w przypadku audiobooków, które są coraz lepszymi produktami i po które sięga coraz więcej osób? Właśnie naprzeciw takiemu zapotrzebowaniu wyszedł szwedzki serwis Storytel w 2005 roku, a który od dzisiaj jest oficjalnie dostępny także dla Polaków.

Układ jest banalnie prosty – podobnie jak w przypadku innych tego typu usług, w zamian za miesiączny abonament otrzymujecie dostęp do pełnego katalogu usługi. Aktualnie znajduje się w nim 600 audiobooków w języku polskim, 16 tysięcy audiobooków oraz 4 tysiące ebooków w języku angielskim. Legimi nie ma więc prawa czuć się choć w najmniejszy stopniu zagrożone, czego o Audiotece powiedzieć do końca nie można. Wszystko zależy jednak od kondycji Waszego czytelnictwa, ponieważ przy liczbie 1 lub 2 książek przesłuchanych każdego miesiąca może okazać się, że forma abonamentu nie będzie tak atrakcyjna jak się wydaje. Szczególnie biorąc pod uwagę promocje i rabaty, które dosyć regularnie organizuje Audioteka.

Storytel ma jednak całkiem sporo atutów. Po pierwsze wsparcie trzech najpopularniejszych platform mobilnych – Androida, iOS-a oraz Windows Phone. Nie będzie też problemu z odsłuchaniem audiobooka w przeglądarce na www.storytel.pl, lecz ograniczona funkcjonalność odtwarzacza nikogo raczej do tego nie zachęci. W odróżnieniu od aplikacji, które posiadają wszystie najważniejsze cechy jak sterowanie prędkością odtwarzania, funkcja usypiania czy synchronizacji postępu słuchania – kluczowe przy korzystaniu z więcej niż jednego urządzenia. Książki możemy też zapisać do odsłuchu offline, bez dostępu do sieci, a ich maksymalna liczba to 5 tytułów.

Tak naprawdę jedyną kwestią, do której mógłbym się w małym stopniu przyczepić to interfejs aplikacji. Jest on zgodny pomiędzy wszystkimi aplikacjami, co wpływa na zauważalną rozbieżność względem cech styli kazdej z platform. Być może nie wzróci na to uwagi większość użytkowników, ale jeśli oczekiwalibyście elementów Material Design w aplikacji dla Androida, to będziecie srodze zawiedzeni. Muszę też nadmienić o jednej zaskakującej prośbie – aplikacja domaga się ode mnie zezwolenia na wykonywanie połączeń telefonicznych.

Dokonanie obiektywnej oceny zawartości oferty Storytel jest niemożliwe, ponieważ każdy z nas posiada własne zainteresowania i gusta. Śmiało napiszę, że jestem całkiem mile zaskoczony tym, co Storytel ma do zaoferowania, ale podczas przeglądania katalogu nie zdarzyło mi się zakrzyknąć z radości. Doliczyłem się kilku pozycji, które od razu dodałem do własnej półki, ale bardzo szybko natrafiłem na te, których zabrakło: ani śladu po Zaginionej Dziewczynie czy Marsjaninie. Cieszyć się mogą fani Tolkiena, lecz tylko ci gotowi na spotkanie z angielskimi wersjami audiobooków.

Każdy z Was musi więc odpowiedzieć sobie na pytanie, czy liczba odsłuchiwanych każdego miesiąca audiobooków jest na tyle duża, że kwota sięgająca niemal 30 złotych będzie dla Was oszczędnością. Przy niższej częstotliwości lepszym wyborem może okazać się Audioteka Plus – model abonamentowy, dzięki któremu każdego miesiąca zyskujecie audiobooka z katalogu Audioteki na własność przy opłacie 19,90 zł.

Grafika główna.

  • mamba

    Czy też trzeba im podać namiary na kartę w okresie próbnym ? Polecam przeczytać:
    https://niebezpiecznik.pl/post/61-kart-kredytowych-polakow-i-milion-innych-do-kupienia-za-11-dolarow-kazda/

    • Konrad Murawski

      Tak, chcą danych karty płatniczej. Chyba jednak nie spróbuję.

  • rimoraj

    Dla mnie to ograniczenie, dużo czytam i słucham ( głównie w samochodzie i spacerując z psem po lesie) i kupuje sporo książek. Może naruszam warunki licencji ale traktuje audiobooki i ebooki tak samo jak książki papierowe. Tzn. że słucham/czytam je ja i jeszcze ze 3-4 członków mojej rodziny, czasem ktos ze znajomych, którzy mi tez od czasu do czasu podrzuca cos do czytania lub słuchania. I zakupione książki zostają na moich nośnikach. W tych usługach abonamentowych przeraza mnie jedna rzecz. Teraz mam pieniadze pracuje zarabiam i stać mnie na abonamenty. Ale przeraza mnie wizja, co sie stanie jak przestane miec pieniadze bezrobocie, choroba… Nie ma kasy, kończę z abonamentami i nie mam nic. Nie ma czego słuchać, czytać, tracę dostęp do narzędzi do obróbki zdjęć, tracę offica 365 i miejsce w chmurze. Człowiek wpada w cyfrowe wykluczenie. Dlatego choc mam płatne konto na deezerze to jednak kupuje CD.
    Wersja abonamentowa jest dobra dla wydawców treści. Ograniczają dostępność jednego egzemplarza. Papierowa książkę czy płytę CD może wykorzystać wieksza liczba osób. W przypadku konta abonamentowego dostęp do niego jest ograniczony.

    • jscst

      (…)tracę offica 365(…)

      Przynajmniej w tym polu nie jest tak tragicznie… jest jeszcze OpenOffice, Google Docs itp.

    • rimoraj

      To fakt. Ale np. z Office jest powiązane OneDrive – 1 TB. W przypadku braku subskrypcji to może być problem. Oczywiście trochę przerysowuję ale jak się damy wepchnąć w liczne abonamenty to spadek dochodów, utrata pracy będą tylko pogłębiały wkluczenie społeczne.

  • Matti

    A jak jest z liczba urządzeń, które można autoryzować do jednego konta?

    • mati2172

      1 urządzenie

  • Paweł

    Ogromna porażka, moim zdaniem zdecydowanie bardziej opłacalna jest Audioteka pomimo innego modelu biznesowego, też w abonamencie.
    Mam na myśli głównie ubogi zbiór, przy cenie prawie 30 zł. Audioteka ma w swoich zbiorach znacznie więcej bestsellerów, cena niższa, jednak jeśli dobrze pamiętam jest jeden tytuł miesięcznie. Mi wystarczy :)
    Pozdrawiam