9

Paul Allen i Steve Wozniak, współzałożyciele Microsoftu i Apple, spotkali się po raz pierwszy… wczoraj

W takie rzeczy aż trudno uwierzyć i właśnie dlatego warto o nich wspomnieć. Okazuje się, że Steve Wozniak, współzałożyciel Apple i Paul Allen, człowiek, który współtworzył Microsoft, spotkali się po raz pierwszy... wczoraj, w środę 12 kwietnia. Mogłoby się wydawać, że Dolina Krzemowa to dość hermetyczne środowisko, zwłaszcza na szczytach i wszyscy się w nim doskonale znają. Tymczasem drogi dwóch wielkich nazwisk, które na stałe zapisały się w historii regionu i sektora, przecinają się dopiero teraz.

Steve Wozniak i Paul Allen mieli okazję spotkać się podczas imprezy w Seattle. Przyznam, że chciałbym posłuchać rozmowy dwóch osób, które miały taki wpływ na biznes warty dzisiaj biliony dolarów, jestem ciekaw, czy więcej uwagi poświęcali teraźniejszości czy też czasom, gdy ich firmy startowały? A może skupili się na pokazywaniu zdjęć rodziny i zwierzaków domowych na swoich smartfonach, bo na inne tematy szkoda czasu?

Spotkanie, fakt, że doszło do niego pierwszy raz, jest o tyle dziwne, że ich biznesowi koledzy, czyli Bill Gates i Steve Jobs znali się całkiem dobrze. Nie brakuje zdjęć i filmów, na których uwieczniono ten duet. Ścieżki Apple i Microsoftu też przecinały się wielokrotnie w minionych dekadach, a obaj panowie nie stronili pewnie od branżowych imprez. Najwyraźniej jednak nie jest tak, że wszyscy wielcy z Doliny mają swoje numery telefonów i co kilka miesięcy spotykają się na wielkim przyjęciu przy czyimś basenie…

Paul Allen pojawił się niedawno we wpisie na AW, pisałem o rozwijanym przez jego zespół projekcie Stratolaunch. Kilka lat wcześniej wspominałem natomiast o znalezieniu przez jego ekipę okrętu Musashi. Amerykański miliarder poświęcił na to sporo czasu i środków. Zdecydowanie nie jest to nudna emerytura. O ile w ogóle można mówić o emeryturze. Steve Wozniak z kolei dość często jest cytowany przez media, nie unika kamer i mikrofonów. Kiedyś informowaliśmy nawet, że Woz wziął się za współtworzenie telewizyjnego show. Może o tym rozmawiali w Seattle…