9

Po tej reklamie Burger Kinga Google musiał wyłączyć komendę w swoim asystencie

Sam pomysł działu marketinowego Burger Kinga był naprawdę niezły - wywołać do odpowiedzi Asystenta Google, który opowie o flagowej kanapce w menu restauracji. Dalszy rozwój wypadków był jednak mniej udany.

Wszystko rozpoczęło się od reklamy trwającej zaledwie 15 sekund. Dlaczego tak krótko? Ponieważ pracownik Burger Kinga zamiast opowiedzieć o kanapce Whopper zawołał jedynie OK Google i poprosił o wypowiedź Asystenta Google na temat burgera.

Whopper w Wikipedii

Według Pocket Now opis burgera w Wikipedii, do której odwoływał się Asystent Google, był edytowany w celu promocji kanapki. Na podobny pomysł wpadli użytkownicy, którzy postanowili skorzystać z okazji i dopisać mało smaczne pozycje do listy składników Whoppera, jak szczurze mięso czy cyjanek.

Po pewnym czasie edycja artykułu została zablokowana przez administratorów Wikipedii i przywrócono pierwotną jego wersję, zaś Asystent Google (obecny np. w Google Home) przestał reagować na głos i hasło wypowiadane w reklamie. Google wydało oświadczenie, w którym zaprzeczyło współpracy z siecią fast-foodów i odmówiło komentarza.

Reklama przestała działać. Po prostu

Mogę potwierdzić, że Google Home rzeczywiście nie reaguje w tym momencie na polecenie (głos) z reklamy – Asystent uaktywnia się po usłyszeniu hasła „OK Google”, ale po analizie właściwej części komendy po prostu ją ignoruje. Gdy sam zapytałem o Whoppera usłyszałem krótkie podsumowanie, właśnie z Wikipedii, pozbawione już dodatkowych składników umieszczonych w opisie wcześniej przez użytkowników.

Nie jest to pierwsza sytuacja, w której głosowi asystenci – Siri, Cortana, Alexa czy Asystent Google – zostają uaktywnieni przez media (radio czy telewizję), ale do tej pory tylko Burger  King zdecydował się na umyślną kampanię reklamową z wykorzystaniem jednego z nich. Dlatego nie zdziwiłbym się, gdyby w najbliższym czasie w spotach zostały zawarte komendy aktywujące innych asystentów.