Przy realizacji dużych projektów internetowych, w których uczestniczy większa liczba programistów, problemem staje się kontrola wersji opracowywanych plików. Zdarza się bowiem, że kilku programistów nadpisuje jednocześnie dany plik i ostateczne zapisane zmiany są bliższe wersji pierwotnej niż zamierzonej. Z pomocą dla takich zespołów developerskich przychodzi serwis Springloops, który upraszcza aktualizacje serwerów www w oparciu o system kontroli wersji.
Twórcy Springloops, stworzyli usługę od początku o charakterze międzynarodowym, gdyż w ten sposób zapewniają sobie szersze grono potencjalnych odbiorców. Jej zadaniem jest umożliwienie wielu osobom współpracy przy tworzeniu tych samych projektów, plików bądź kodu źródłowego, bez obawy, że ktoś, coś, komuś nadpisze lub coś zniknie. Nie ma konieczności łączenia zmian, wszystkim zajmuje się system kontroli wersji.
Zespół korzystający z Springloops oszczędza czas, który kiedyś poświęcany był na:
- wprowadzenie zmian
- wyszukanie plików jakie zmieniliśmy
- zgranie plików na serwer
Proces ten w zależności od struktury serwisu trwać może od kilku sekund do kilkunastu minut.
Uważam, że Springloops choć nie jest serwisem skierowanym do szerokiego grona odbiorców (ze względu na rodzaj świadczonych usług), to ma szanse na sukces. Dlaczego? Z dwóch powodów. Pierwszy z nich to sprzyjająca atmosfera dla startupów, o której pisał dzisiaj Grzegorz. Tego typu usługa mogłaby zyskać dużą popularność w tym środowisku. Drugim powodem jest wysokie zainteresowanie płatnymi usługami Springloops, które kształtuje się obecnie na poziomie 20% wszystkich zarejestrowanych użytkowników serwisu.
Ciesze się, że w Polsce powstają jeszcze autorskie pomysły o międzynarodowych ambicjach. Inwestor mógłby tutaj jeszcze tylko nieco wiatru w żagle wpuścić.

Witaj, nazywam się Grzegorz Marczak i jestem autorem tego bloga. Piszę tutaj o serwisach społecznościowych, nowych technologiach i nowych trendach w internecie.

a co na to SVN ze swoimi możliwościami bycia obsługiwanym z basha?
Piszesz tak jakby był to przełomowy produkt, w rzeczywistości nic szczególnego, systemy kontroli wersji to stare dzieje, a web też już dawno wkroczyły. Jedynym wartym uwagi jest fakt, że usługa ma zasięg międzynarodowy a, jak rozumiem, została stworzona przez Polaków.
świetnie zrobiona strona. takie wykres jak tu, wart jest miliona słów http://www.springloops.com/tour/workflow
cieszę się, że komuś się chce robić tak dopracowany produkt. nie mam potrzeby korzystania z niego, ale mam nadzieję, że springloop będzie sukcesem.
Dzięki za ten wpis! Jakiś czas temu szukałem tego typu serwisu właśnie pod kątem web aplikacji, w końcu zacząłem używać assembla.com, ale widzę, że chyba się przeniosę. W assembla jest co prawda kilka innych funkcji, które być może są przydatne komuś, ale ja ich nie używam, natomiast nie ma funkcji publikowania serwisu przez ftp (ominąłem to przez użycie wget..).
Springloops ma raczej dużą konkurencję wśród serwisów hostujących svn, ale dzięki specjalizacji w kierunku aplikacji internetowych ciekawie się wyróżnia.
Również cieszy, że to rodacy ;)
“Ciesze się, że w Polsce powstają jeszcze autorskie pomysły o międzynarodowych ambicjach. Inwestor mógłby tutaj jeszcze tylko nieco wiatru w żagle wpuścić.”
jeszcze? :) Wydaje mi się, że to dopiero początek.
Rewelacyjny pomysl. I w dodatku polski!
Dzięki za ten wpis. Cieszymy się, że zdobyliśmy tutaj uznanie.
Wejście na niepolski rynek z Polski jest wyzywające. Jeśli uważasz,że możesz nam pomóc, to zapraszamy do współpracy.
jedyna zaleta tego projektu jest to ze jest polski, bo ak pozatym jest jednym z setek podobnych serwisow dostepnych w sieci i oile sie zorienowalem nie posiada klienta natywneo do systemu, pluginow do VS lub Eclipse, ani szyfrowania.
jednym slowem fajnie, ale to narazie wczesna wersja tego czym jest konkurencja
Mam wrażenie, że nikt z komentujących nie zrozumiał istoty działania Springloops… nie wspominając o fakcie, iż Springloops na rynku obecny jest od ponad roku (o ile się nie mylę).
Jeśli chodzi o sam feature-set, jest całkiem dobrze aczkolwiek konkurencja spora.
Prywatnie Subversion mnie nie rusza (na codzień Git i Mercurial) ale biorąc pod uwagę potrzeby rynku, Springloops zdaje się być doskonale skrojony na miarę. Pozostaje życzyć sukcesów!
Podoba mi się adres firmy, podany w taki sposób, by wzbudzić jak największe zaufanie:
Springloops is a service of Neutrin, ul. Spokojna 44, 84-240 Reda, European Union/Poland. Hosted in U.S.
Zaistnieliśmy na rynku z naprawdę innowacyjną funkcjonalnoscią. Po roku wyróżniamy się dalej tym innowacyjny podejściem.
Konkurencja nieśpi, nawet nas kopiują. To świadczy dobrze o naszej polskiej myśli technicznej ;)
Jest trudno. Wkońcu jesteśmy “tutaj”, a klienci “tam”.
Jednak zarabiamy. Czyli można. Choć bez spektularnego sukcesu (słaby marketing).
Fajnie, że jest tyle pozytywnych opini. Co co mogę powiedzieć od siebie to na pewno większość z Was tutaj, ma potencjał by też coś zrobić. Więc zróbcie to coś ;) A jak ktoś by chciał zaczerpnąć troche z naszych doświadczeń, to zapraszam na maila.
szymon [na] neutrin [kropeczka] pl
przecież takie serwisy istnieją od bardzo dawna.
sourceforge.com
assembla.com
no ale miło, że coś na polskim podwórku powstało :)
http://beanstalkapp.com/ duże ciekawsze.
[...] antyweb.pl 00:50 03/02/2009 AntyWeb | » Springloops – W służbie developerów antyweb.pl/…ingloops-w-sluzbie-develo… Pokaż reakcje /* */ inne strony z tej witryny + obserwuj co [...]