Smartfony ogłupiają — wyniki badania
16

Smartfon ogłupia. Nie wierzycie? Potwierdzają to wyniki badań

Madrzeją telefony, głupieją ludzie — tak mawiano na początku cyfrowej rewolucji. I teraz, kilka lat później, okazuje się, że jest w tym naprawdę dużo prawdy. Badania naukowe udowodniły, że ludzie w towarzystwie smartfonów... po prostu głupieją. To aż niewiarygodne!

O plusach posiadania całego świata w zasięgu ręki nawet nie ma się co specjalnie rozpisywać — widać je już na pierwszy rzut oka. Czynności które potrafiły nam kiedyś zająć nawet kilka godzin (jak zweryfikowanie informacji czy znalezienie instrukcji) możemy teraz sformalizować w kilkanaście sekund. Niestety — to nie jest tylko tak, że smartfony nie mają swoich złych stron. Mają, ot, chociażby ciągłe rozpraszanie wszędobylskimi powiadomieniami, z ujarzmieniem których wciąż mamy naprawdę duży problem. A okazuje się, że to jeszcze nie koniec problemów z nimi związanych.

Wynik badania: smartfony ogłupiają

Najnowsze badania The University of Texas w Austin dowodzą, że smartfony „odbierają” nieco mocy przerobowych naszym mózgom. I nie, nie chodzi o moment kiedy z nich aktywnie korzystamy — chłonąc czy tworząc treści, albo grając w zainstalowane na nich gry mobilne. Wystarczy, że są obok nas.

W badaniu wzięło udział siedmiuset śmiałków, którym przyglądano się podczas rozmaitych aktywności. Podczas nich musieli odłożyć telefon: w różne miejsca. Jedni zostawiali go w pomieszczeniu za ścianą, inni mieli na wyciągnięcie ręki czy w kieszeni spodni. Wszyscy badani którzy zostawili telefon w innym pokoju, znacznie lepiej poradzili sobie z powierzonymi im zadaniami. Ba, nawet ci którzy mieli telefon w kieszeni poradzili sobie znacznie lepiej z wyzwaniem, aniżeli koledzy i koleżanki u których urządzenie leżało w zasięgu wzroku. Wniosek którym podzielili się pracownicy The University of Texas w Austin brzmi: wystarczy tylko obecność urządzenia, aby utrudnić nam koncentrację i korzystanie w pełni z naszych mózgów. Nie musimy ich wcale używać — dodam też, że nie otrzymywali wtedy żadnych powiadomień. Po prostu.

Czekam na więcej

Badanie to może okazać się dość kontrowersyjne, tym bardziej, że bazowało wyłącznie na obserwacjach oraz tym, jak radzili sobie z zadaniami jego uczestnicy. Mam jednak nadzieję, że to dopiero początek podobnej serii testów — bo nie jest żadną tajemnicą, że nauka korzystania ze smartfona tak, aby nie straciła na tym także nasza koncentracja wcale nie jest taka prosta. Może kolejni naukowcy pokuszą się o zbadanie jak dosłownie działają wówczas nasze mózgi i czy widać wtedy różnicę? Tutaj jest naprawdę ogromne pole do popisu — a pierwsze wyniki są intrygujące.

  • doogopis

    Co za ewidentna bzdura!
    To nie smartfon nas ogłupia tylko to co ma na nas wpływ na to ile wiedzy posiadamy i czym będziemy się interesować w naszym życiu! To debilne gry ogłupiają nie smartfon,głupie filmy i seriale. Dlaczego bo niczego nas nie uczą! Nic nie wnoszą do naszej osobowości pozytywnego! Negatywnego tak,rozleniwianie ludzi.
    Gdy bede używał smartfona do czytania książek czy do nauki języków to co też bede głupszy!
    No przecież to prosta logika! Ludzie i bez tego są głupi.

    • Patryk Moskal

      Polać temu panu!!!

    • Mariusz

      po pierwsze – dobre gry nie ogłupiają, filmy dobre tym bardziej. Ile masz wiedzy może nie wystarczyć do tego, że będziesz z niej korzystał. po drugie, czy używasz smartfona do czytania książek i nauki języków? Śmiem twierdzić, że nie, jak 99% użytkowników którzy tak samo jak małpy czekające na banana czekasz na powiadomienie z facebooka. Różnica jest jednak taka, że małpa się przynajmniej naje, a typowy użytkownik smartfona zmarnuje czas na bezproduktywne działanie. Sorry, nie pisz do czego może być przydatny telefon, każdy to wie, a prawie każdy robi inaczej – gorzej niż małpa

    • doogopis

      No twierdzić że sama obecność smartfona obok powoduje że ludzie sie dekoncentrują? No chyba ktoś za mocno pomyślał. Ryli. A już to to poprostu kpina !
      „„odbierają” nieco mocy przerobowych naszym mózgom”
      Znaczy że coś w tych smartfonach powoduje ubytek jakby mocy naszego mózgu bo ta została jakby zassana przez tego potwornego smartfona?
      Ta chyba w Wąchocku na deptaku. Co to za naukowcy z koziej d?
      Ale dla przykładu czy pobyt w pomieszczeniu ze 100 włączonych smartfonów odbiera 100x więcej? Czyni cie warzywem?
      No ostatnio pisali że ślimakowi usuneli jakieś wspomnienie.
      W życiu ma sie troche czasu. Jest czas na rzeczy ważne i jest czas na rozrywke. Na ile ktoś chce lub może sam decyduje czy pracuje nad sobą,cokolwiek to znaczy! Zdobywa wiedze,interesuje sie tym czy innym. Czyvteż całe dnie prseznacza na próżne rozrywki które nic nievwnoszą.
      A tak w stanach ludzie zapytani kto to A.Hitler mówią często ,nie wiem,mam to na filmie. Albo twierdzą że Polska nie może być mistrzem w piłce bo u nas plaż nie ma. Albo że igrzyska nie mogą być od 3000lat bo jest 2012 (był wtedy)
      To jest głupota,raczej wywołana brakiem edukacji, zdrowych ideałów. Żadna gra nie jest zła,jeśli nie zawiera treści ewidentnie szkodzących lub wypaczających człowieka jeśli takie zaistnieją.
      To tylko opłacone badanie.

    • Andrzej

      Za daleko się posuwasz… pomyśl daj sobie powiedzieć przetestuj na sobie.
      Może ty tak nie masz ale inni tak mogą mieć…

    • kamien

      ogłupia moim zdaniem w takim sensie,że robi coś za Ciebie np nawiguje, a jak mawiaja miesień nieużywany zanika, wiec jesli przestajesz sie nad czymś zastanawiać,czegos pilnować czy o czymś myśleć to ucieka to z wachlarza Twoich działań/zachowań.
      Jesli za pomoca smartfona dostałeś się w jakieś miejsce to spróbuj tam dojechac jeszcze raz bez niego. Jestem pewien,ze się nie uda a gdyby tak korzystac z mapy i spogladac na ulice po drodze czyli „po staremu” to sadze,ze trafiłby każdy.

  • Andrzej

    A ja w to wierze. Mając telefon w zasięgu wzroku bedzie nas rozpraszał bo czekamy tylko na potencjalne powiadomienie. I czym osoba aktywniejsza czytaj dostaje wiecej powiadomien to do tego jest bardziej nawykła i juz z automatu wyczekuje powiadomienia które jest pożywieniem dla jej mniej interesującej rzeczywistości…

    Prawda jeśli coś ma edukować to przy użyciu czego kolwiek bedzie edukować a jak coś ma ogłupić to przez tel czy pc czy nawet wykładowce na MIT ogłupi…

    • Kamil

      Tylko oni wiedzieli, że ten telefon jest wyłączony (w niektórych przypadkach) — a wciąż dawali się rozproszyć ;)

  • toon

    Univesity of Texas może dostać nominację do Ig Nobla.

  • mkp

    Czyli smartfon nie ogłupia, a wpływa na stopień koncentracji w konkretnych warunkach. Innymi słowy jest jednym z wielu rozpraszaczy, działający na jakiś procent ludzi, w tym wypadku powiązany z uzależnieniem i wyrabianiem odruchu „oczekiwania” (oczekujesz akcji/interakcji, informacji, kontaktu, komunikacji, ot swoisty system „nagrody”), nasilającym się przez częstotliwość wystąpień…
    Na mnie akurat słuchawka tak nie działa, chyba że ktoś by mi ją przykleił do czoła na wysokość oczu, irytacja z mojej strony gwarantowana, tym bardziej jeśli nie mógłbym jej odkleić.
    Na tym uniwerku chyba nie mają już czym się zajmować. Równie dobrze mogli badać wpływ gołej, „gorącej” baby w zasięgu wzroku faceta. Efekt byłby nawet bardziej dobitny. Coś czuję, że w 8 na 10 przypadkach, taki badany osobnik miałby poważne problemy z koncentracją, część nie potrafiła złożyć sensownego zdania, część miała problem z podaniem wyniku równania 2+2, a co najmniej jeden, z wyrazu twarzy i zachowania, przypominałby ofiarę nieudanej operacji trepanacji czaszki. ;)

    • Kamil

      No tak, nie odbierze nam nagle IQ. Ale w jakimś tam stopniu odbiera nam zdolność myślenia na sto procent, bo mimo że jest wyłączony i wiemy, że nie zadzwoni — to poświęcamy mu uwagę. Straszna sprawa :)

  • MrVik

    Wbrew temu co wypisuje doogopis coś w tym jest. Oczywiście nie można brać tego dosłownie – smartfon nie ogłupia (co to w ogóle znaczy „ogłupia”? Niszczy szare komórki?), ale rozpraszając powoduje, że gorzej nam idzie wykonywanie zadań. Można w to nie wierzyć, ale podam przykład z życia:
    W firmie jest narada grupy ludzi w celu omówienia jakiegoś problemu i znalezienia rozwiązania. Część uczestników ma smartfony na stole obok siebie, a inni schowane. Ci co mają na stole co chwila na nie zerkają, biorą do ręki tylko po to, żeby sprawdzić godzinę, poziom baterii lub ch… wie po co – taki odruch. Czy myślicie, że są tak samo zaangażowani w naradę i tak samo skupieni nad problemem jak ci nie bawiący się smartfonami? Ja uważam, że nie i moje obserwacje to potwierdzają.
    Inną sprawą jest „ogłupianie” poprzez wyłączanie myślenia „bo smartfon zrobi to za mnie”. Przykłady takiego podejścia też widać w życiu, kiedy ludzie zanim pomyślą i wytężą pamięć, żeby sobie coś przypomnieć, już mają w ręku smartfona i wpisują zapytania w wyszukiwarkę (tu znów można powiedzieć, że to nie smartfon ogłupia tylko ciągły dostęp do Internetu ;-).
    Rozwój inteligentnych urządzeń, które „myślą” za nas nieuchronnie prowadzi do tego, że sami będziemy musili myśleć coraz mniej (były już przypadki, że ktoś wjechał do jeziora bo mu tak nawigacja samochodowa nakazała, więc problem nie dotyczy jedynie smartfonów). Owszem, znajdą się ludzie, którzy zaoszczędzony dzięki technice czas poświęcą na kreatywne myślenie i działanie, ale nie oszukujmy się, większość ludzi ma w naturze lenistwo i jeśli nie musi to się nie wysila.

    • kofeina

      Ten pierwszy przypadek (spotkanie i telefony), to czysty nałóg. Brak możliwości zaspokojenia – spadek koncentracji. A zaspokajając również traci się koncentrację…

      Niemniej mało rzeczy mnie bardziej wkurza niż własnie te osoby na ważnych spotkaniach, które zamiast słuchać i brać udział grzebią w telefonie.

    • MrVik

      Masz rację, że to przyzwyczajenie, nawyk, a może i nałóg, ale na tym właśnie polega w dużej mierze negatywne ddziaływanie smartfonów na zdolność skupienia się użytkowników.

    • Kamil

      No tak, są już badania potwierdzające, żę nasz mózg działa inaczej np. kiedy korzystamy z nawigacji. Nie skupiamy się na otoczeniu tak bardzo, nie myślimy, nie kombinujemy, nie staramy się trafić do celu. Nie myślimy. Bo smartfon robi to za nas :)

    • Marcin Laskowski

      Mylisz brak myślenia z wykonywaniem innych czynności. To że się nie skupiam na szukaniu drogi (bo nie muszę) nie oznacza że powstaje mi w głowie pustka.

      Eksperyment opisany pokazuj różnice osób uzależnionych od „smartfona” i tych nie. Można założyć że osoby nie używającą nałogowo z telefonu poświęcili więcej czasu wcześniej na opanowanie zadań w swojej pracy. Co ma sie nijak do ogłupiania prawda ?